Dodaj do ulubionych

Ajenci w sieci. Żabka czy ropucha

03.07.05, 22:07
Chciałoby sie powiedziec
a to Polska własnie
--
Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia dla Lechitów
Temu pierwszy w łeb wypale
Przed kosciołem Karmelitów
Edytor zaawansowany
  • 04.07.05, 10:55
    jak mały trzeba mieć rozumek żeby podpisać tak sformułowaną umowę ?????
    czy byli ajenci spali jak w szkole uczyli składania literek w sylaby, sylab w
    wywrazy a wyrazów w zdania ?????
    w tym sporze jestem po stronie żabki, bo może dzięki takim oszustom następne
    pokolenia będą wiedziały, że myślenie nie boli a zanim się zainwestuje własne
    pieniądze warto wziąć karteczkę i ołówek i rozważyć za i przeciw danej
    inwestycji
  • 04.07.05, 11:15
    To prawda że Żabce udało się znaleźć "jeleni". Ale takich usiłujących wykorzystać pracownika oszustów jest więcej. Sam byłem świadkiem jak sieć sklepów SNC próbowała wymusić podpisanie przez pracownika weksla in blanco za samochód służbowy.
    Oczywiście pracownik nie był jeleniem i został zwolniony, bo nie pozwolił sobie założyć pętli na szyję. Niech się lepiej każdy dobrze zastanowi, czy lepiej być biednym i nie mieć nic, czy mieć jeszcze długi i weksel do spłacenia.
    Każdy weksel powinien mieć dobrze sformułowaną deklarację wekslową w której opisany musi być sposób jego wypełnienia, bo inaczej weksel można wypełnić na milion złotych.
    Umowę też należy czytać dokładnie bo efekty są takie jak opisane w artykule.

  • 05.07.05, 09:23
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.08.05, 14:46
    szacowne gremium handlowcow sie zebralo i nagrode dali..
    druga proponuje dac Siemensowi za super wyniki w produkcji podczas II wojny
    swiatowej.. panowie kapituła.
    po pupach sie poklepuja, nagrody daja, jeden drugiego chwali o aferach ciiii.


    HERMESY "PORADNIKA HANDLOWCA"

    12 maja 2005 roku podczas VII Wiosennych Spotkań Producentów i Handlowców
    organizownych przez wydawcę "Poradnika Handlowca" wręczono statuetki w
    dziedzinie polskiego handlu.

    Wyboru firm nominowanych do nagrody dokonała kapituła, w skład której weszli:
    Pan Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i
    Dystrybucji, Pan Roman Dera, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług, Pan
    Andrzej Lewiński, prezes Polskiej Izby Handlu oraz Maciej Cybulski, redaktor
    naczelny "Poradnika Handlowca".

    W tym roku statuetkę w kategorii "convinience store" otrzymała firma Żabka
    Polska S.A. - za udane opracowanie i wdrożenie standardów HACCP we wszystkich
    sklepach sieci.

    W ostatnim okresie sieć Żabka podjęła zdecydowane działania związane z
    wprowadzeniem standardów HACCP. Warto w tym miejscu zauważyć, że również polski
    konsument staje się (wzorem swych unijnych sąsiadów) coraz bardziej wymagający -
    coraz częściej chciałby mieć pewność, że dba się o bezpieczeństwo jego zdrowia
    nie tylko na każdym etapie produkcji, ale także i dystrybucji. Kupując w Żabce
    tę pewność ma!
  • 04.07.05, 18:31
    Cóż, jak widać w większości ajentami są ludzie, którzy nie sprawdzają dokładnie
    ci hest napisane małymi literkami na umowach i co oznaczają niektóre paragrafy.
    Właściciele, którzy mogą sobie pozwolić na najdroższych prawników perfidnie to
    wykorzystali.

    Szkoda, że ludzie, którzy mieli ochotę na własny biznes nie sprawdzili wcześniej
    kim jest Świtalski. Nawet przy liście najbogatszych tygodnika "Wprost" było
    napisane, że jest podejrzewany o oszustwa finansowe, ale jakoś zawsze unika
    aresztowań. I to już od ładnych paru lat...
  • 02.02.13, 20:47
    miałam żabkę jeszcze za czasów Świtalskiego i to było życie jak w bajce . Potem zagraniczne firmy odebrały wszystko ! a pierwsza był Penta Invest.
  • 04.07.05, 19:44
    a jednak w kazdym spoleczenstwie wiekszosc to ludzie prosci. w szkolach nie ma
    nawet podstaw prawa, dostep do pomocy prawnej jest bardzo utrudniony, a jej
    jakosc zenujaca. Czy panstwo powinno pozwolic na wykozystywanie ludzkiej
    naiwnosci nie dajac najmniejszej mozliwosci obrony przed wyzyskiem? czy "male"
    biznesy powinny byc dotepne tylko dla tego 40% (w porywach) społeczenstwa ktore
    umie zadbac o soje interesy? Czy lepiej stworzyc czyste, przejzyste reguły gry?
  • 05.07.05, 07:30
    Mam to samo spostrzezenie. Mlody Polak konczy mature, potem jakies studia i nie
    ma pojecia jakie sa jego prawa. Tragedia jesli ma podpisac umowe, dramat jesli
    musi pojsc do sadu. Jakos w spadku po komunie ucza etyki, filozofii, nauki o
    spoleczenstwie - szczescie, ze bez przymiotnika marksistowski czy rzczownika
    socjalizmu ale to wciaz nie ta wiedza, ktora moze sie przydac w zyciu doroslemu
    czlowiekowi. Ciekawe czy ktos wreszcie wpadnie na pomysl aby stworzyc ruch
    spoleczny na rzecz uswiadamiania o prawach obywatela, bo nie mozna liczyc na
    tego rodzaju inicjatywe ze strony durnych jak cale spoleczenstwo poslow.
  • 06.07.05, 22:09
    Ciekawe czy ty też znasz swoje prawa ?. Każdego roku sejm uchwala dziesiątki
    nowych ustaw (praw), nowelizuje setki starych. Nawet prawnik z wykształcenia
    dobrze zna tylko swoją dziedzinę. A o reszcie ma ogólne pojęcie. Problemem jest
    to, że żyjemy nie w państwie prawa, a w dyktaturze prawa.
  • 05.07.05, 22:51
    jan_dreptak napisał:
    > w tym sporze jestem po stronie żabki, bo może dzięki takim oszustom następne
    > pokolenia będą wiedziały, że myślenie nie boli a zanim się zainwestuje własne
    > pieniądze warto wziąć karteczkę i ołówek i rozważyć za i przeciw danej
    > inwestycji

    A ja Panu życzę, żeby Pan się też natknął na oszustów gospodarczych i
    zainwestował w to dużo pieniedzy, i może jeszcze zdrowie, tak jak w opisanych
    tu przypadkach. Może dzieki takim oszustom bedzie Pan wiedział, gdzie sobie Pan
    tą karteczkę i ołówek razem z wyliczeniami opartymi na ich obietnicach może
    wsad--ć.

    Idąc za Pańską logiką to można być nawet po stronie "łowców skór", bo może
    dzięki takim mordercom następne pokolenia będą wiedziały, że myślenie nie boli
    zanim się wezwie karetkę...
  • 14.09.13, 23:27
    Praca tylko dla ciebie! - SocialMediaBar.com/epicwin To całkiem łatwe i zyskowne! :)
  • 04.07.05, 12:21
    byli glupcami,ze podpisywali taka umowe.
    Ale z drugiej strony. Ludzie nie maja pieniedzy. maja rodzine na utrzymaniu i
    czesto chwytaja sie kazdej okazji. ja generalnie czytam wszystko, co mi
    pracodwaca podsuwa do podpisania, chociaz tez czasem po jego minie widze,ze
    jest niezadowolony.
    Nie wrobilabym sie w taka umowe.
    Jak ktos nie ma srodkow do zycia to moze... jednak, nie ma nic za darmo i w
    zlote gory nie nalezy wierzyc :D nikt nie da ci nic za darmo jak nie
    zapracujesz.

    Inna sprawa, ze Zabka jest winna.

    --
    Darmowe aukcje internetowe | www.swistak.pl/p/99981/
  • 04.07.05, 17:37
    Nie ma szans na praworzadność w tym kraju, chyba, że kilku aferzystów zawiśnie
    na latarniach to może reszta się opamięta.
  • 04.07.05, 18:28
    Nie bądźcie głupi Wyborcza atakuje kapitał nieżydowski. yborcza to najemnik do
    załatwiania konkurencji np. Wal-Marta, Martensa.
  • 04.07.05, 20:31
    czeresnia12 napisała:

    > Nie bądźcie głupi Wyborcza atakuje kapitał nieżydowski. yborcza to najemnik do załatwiania konkurencji np. Wal-Marta, Martensa.<

    No, NO.... czeresnia ja tobie z calego serca zycze, zeby twoje dzieci i wnuki, a najlepiej do siodmego pokolenia, zawsze spotykaly na swojej drodze zycia ludzi pokroju Switalskiego i spolka. I zebys musza czytac brednie, takie jak twoje, w wykonaniu innych ludzi!!!
  • 04.07.05, 21:40
    nareszcie wiem dlaczego odwalilo mojej szefowej, powiem wam tylko ze to
    straszne, bo ona niestety msci sie na nas, pracownikach, szkoda, bo wcale nie
    jest mi jej szkoda
  • 04.07.05, 22:42
    o rany boskie,jak to dobrze,że mnie szefowa nie przedłużyła umowy o pracę w Żabce", u nas już po miesiącu zaczęło się źle dziać.
  • 04.07.05, 23:12
    swego czasu posłowie rozprawiali o praktykach tej frmie w programie E.
    Jaworowicz i gdzie i na zwykłym gadaniu pod publikę się skończyło
  • 04.07.05, 23:14

    artykul z wyrazna teza no i ok, przynajmniej odpowiedz drugiej strony tez jest.
    tylko czemu nie zweryfikowano do konca wszytkich zarzutow? Np -
    czarnota: "ajenci zgodnie z umowa moga zwracac towar" gw: "powiedzieli nam, ze
    nie." no i tyle. trudno bylo zerknac na umowy, sprawdzic i napisac jak jest?


    generalnie: niecale sto procesow na 1400 sklepow, przy czym opisanych tylko
    pare przypadkow rzekomego wyzysku, i to takich gdzie ajenci przegrywaja we
    wszystkich instancjach na razie...
    no ale chyba latwiej zaczac zdaniem "zabka ma juz prawie sto ofiar" niz troche
    doglebniej i bardziej bezstronnie zbadac sprawe.
  • 04.07.05, 23:19
    Świetnie zorganizowania mafia żerująca na ludzkiej naiwności i biedzie. Obawiam
    się tylko, że nie jedyna w naszym kraju...
  • 05.07.05, 01:52
    Ech...głupota ludzka nie zna granic. Pretensje to ajenci powinni mieć do Tego U
    Góry, że im dał takie małe rozumki...a nie do Świtalskiego i Spółki... Kiedy
    się w końcu ludzie nauczą, że gdy gwarantują wielkie zyski w przeciągu kilku
    krótkich miesięcy...to można się tylko spodziewać wielkich długów...które
    będzie trzeba spłacać przez dłuuugie lata? Boże...widzisz...i nie grzmisz...
    Komedia po prostu...
  • 05.07.05, 03:23
    Absurdalne skojarzenia w wirtualnej zależności-tak można nazwać wiekszość
    wypowiedzi bo tylko real jest w stanie oddać rzeczywistość-łatwo pisać trudniej
    sprawdzić-sprawdzcie któż to sie procesuje-nieudacznicy i kombinatorzy-taki
    jest real a nie demagogia-nie mam nic wspólnego z Żabą ale znam fakty-
    rzetelność uczciwośc popłaca mimo wszystko-jak Ci się nie uda to krzyk-a
    dlaczego?bo się albo nie nadawałeś albo chciałeś zakombinować-nie te czasy-
    Elektromis jest OKI-czeka nas jeszcze wiele pracy by wyeliminować tych i
    tamtych taka jest prawda-jeżeli to do Ciebie nie dociera to znaczy że nie
    dorosłes jeszcze do tego co nazywa się pracą-zapomnij
    o "pracy"nazywanej"pracą"przez ostatnich 50 lat-trzeba jeszcze paru pokoleń by
    wyeliminować element który tylko krzyczy narzeka a nic nie robi!!! M)))
  • 05.07.05, 09:02
    I teraz pytanie:
    1. Czy bojkotować sklepy Żabki ze względu na praktyki kierownictwa?
    2. Czy robić zakupów jeszcze więcej, by dać tym ludziom szansę na wyjście z
    długów?
  • 05.07.05, 10:05
    bylam ajentem żabki przez 3 lata. Sama zrezygnowałam. Rozloczyłam się z firmą,
    nie miałam długów i nikt mnie po sądach nie ściga, za granicę też nie muszę
    uciekać. Przez te 3 lata pracowałam ciężko, ale nikt nie mówił, ze to lekka
    praca, nie głodowałam, odłożyłam pieniądze, urządziłam mieszkanie, zdobyłam
    nowe doświadczenie.
  • 05.07.05, 14:31
    jaaasne
  • 14.12.07, 18:52
    ja też prowadziłam sklep przez 11m-cy. Uciekłam jak okazało się że
    nie zarabiam pieniędzy. Po prostu pracyję za darmo. Potwierdził to
    mój zwierzchnik, iż wie , ze przy mioch obrotach zarabianie
    pieniędzy jest niemożliwe. Na kursie niedopowiedziano wiele rzeczy.
    Gdybym je wiedziała uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Tylko dlatego,
    że tak krótko pracowałam nie poniosłam strat. Mój zarobek mies. po
    rozliczeniu wszystkiego wyniósł 180 zł . Jeżeli możesz to odezwij
    się chciałabym poznać zarabiającego wZabce. Mam wielu znajomych
    prowadzących sklepy. Wielu siedzi, bo nie tak łatwo jest odejść.
    Wiesz,żżżżżżżżżżę trzeba przygotować sobie pieniążki naodejście i to
    wcale nie małe. Pozdrawiam
  • 05.07.05, 09:26
    mafia ELektromis ma prokuraturę poznańską w kieszeni???
    panie Olejnik - to przeciez wszystkim w tym mieście wiadomo od 15 lat...
  • 05.07.05, 09:29
    A ja jestem ajentem sklepu Żabka:) I nawet nie wiecie jakie bzdury
    wypisujecie!!! Pozdrawiam.
  • 05.07.05, 12:05
    jula1107, no to nas oświeć, jak to jest z tą Żabką????
  • 05.07.05, 10:01
    Wolny dostęp do zawodów prawniczych (z naciskiem na radców, adwokatów) sprawiłby
    , iż tacy cwanaicy nie mieliby racji bytu w gospodarczej rzeczywistości bo każdy
    z ajentów miałby swojego prywatnego prawnika, który nie pozwoliłby mu podpisać
    takich umów.

    Rynek pracy sam weryfikuje kto jest potrzebny a kto nie - i żadna korporacja
    pracownicza nie powinna wyznaczać ilu ludzi może w danym zawodzie pracować w
    danym np. mieście !!!

    --
    site admin KWPI
    kwpi.glt.pl
    kwpi.w.interia.pl
  • 05.07.05, 19:59
    dla ludzi lepiej będzie mieć słabego-średniego prawnika za małe pieniądze niż
    najlepszego korporacyjnego, na którego ich po prostu nie będzie stać z powodu
    sztuczengo ograniczenia podaży.

    (ewentualnie jedyny wyjątek to sprawy karne.)
  • 05.07.05, 10:01
    Wolny dostęp do zawodów prawniczych (z naciskiem na radców, adwokatów) sprawiłby
    , iż tacy cwanaicy nie mieliby racji bytu w gospodarczej rzeczywistości bo każdy
    z ajentów miałby swojego prywatnego prawnika, który nie pozwoliłby mu podpisać
    takich umów.

    Rynek pracy sam weryfikuje kto jest potrzebny a kto nie - i żadna korporacja
    pracownicza nie powinna wyznaczać ilu ludzi może w danym zawodzie pracować w
    danym np. mieście !!!

    --
    site admin KWPI
    kwpi.glt.pl
    kwpi.w.interia.pl
  • 05.07.05, 10:44
    Cóż moze nadszedl czas aby rozpoczęła swą działalnosć sieć no może ...BOCIAN
    wiadomo bociek raczej przekąsza żabką!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 05.07.05, 10:44
    Tak samo dziala (czy tez dzialal) slynny Kolporter. Poprzez swoja spolke corke,
    Kolporter Saloniki Prasowe.
    Naciagnieto mnostwo ludzi. Oddawano im saloniki w niekorzystnych miejscach,
    dawano do podpisywania niekorzystne, poddancze umowy, zniewalajace ludzi bez
    doswiadczenia. Zmuszano do zakupywania niechodliwego towaru. W biednych
    dzielnicach np. sprzedawano drogie, badziewne zabawki itp.
    Saloniki ktore padaly nie likwidowano, ale zatrudniano tam kolejnego jelenia.
    Ustalano godziny otwarcia, choc w danych porach nie bylo klientow.
    Nikt tym ludziom nie pomogl, nikt nie zajal sie przestepcami. Dlaczego gra w
    trzy karty jest karalna, a ten typ naciagania naiwnych nie jest?
  • 05.07.05, 10:50
    Prawo nie pomaga, panstwo nie pomaga. Jedyna nadzieja w tym, ze kiedys tacy
    naciagacze trafia na swira, albo kogos z ukladami, kto ich odstrzeli. A
    wczesniej czy pozniej tak sie pewnie stanie. Przeciez ktos wpadnie na pomysl,
    ze zamiast oddawac im tak wielkie pieniadze, lepiej dac chlopakom, aby wyrwali
    chwasta. Albo sam to zrobi, bo klamka nie jest taka droga.
  • 05.07.05, 11:05
    ... :(
  • 05.07.05, 11:09
    Prawdę mówiąc, jestem w szoku. Koło mojego domu własnie zamknęli Żabkę i
    zastanawiałam się, dlaczego. W końcu punkt w centrum miasta, no i, co
    najważniejsze, Żabka jest otwarta ZAWSZE. Nie wiedziałam, że było to okupione
    takimi kosztami - zarówno finansowymi, jak i psychicznymi. Ci ajenci to
    naprawdę sympatyczni ludzie, ale ostatnio coś marnie wyglądali.

    Pewnie spotkało ich to samo...

    Fakt, że ceny strasznie wyśrubowane, ale kładłam to na karb rekompensaty za
    wydłużony czas działania.

    Współczuję im. Każdy moze przeczytać umowę, ale cwani prawnicy umieją tak je
    sporządzić, aby okraść każdego.



    --
    Wszystko, co dobre na tym świecie jest nielegalne, niemoralne, albo tuczy :)
  • 05.07.05, 11:25
    bliski.
  • 05.07.05, 18:42
    o czym wy ludzie bajacie? po tylkach i tak dostaje zawsze zwykly kowalski! to
    zamkniete kolo jest, ajent dostaje po pupie i rabia go z kazdej strony a
    odgrywa sie na kim? na PRACOWNIKU! robi z niego wolu roboczego - a ten? myje
    kibel, dzwiga zgrzewki piwa, skrzynki, flaszki, serki, cole, hoopy i inne
    cholery, sprzata sklep, zaplecze jego otoczenie, odsnieza, pilnuje i gania
    zlodziei, jest przy tym mily i usmiechniety, i nie wiem co jeszcze, zeby tylko
    bylo dobrze i zeby dostac pare zlotych. pozniej kiedy wlasnie zaczyna brakowac
    pieniazkow ajentowi ten zaczyna kombinowac, placi albo nie czepia sie
    wszystkiego bo wkurzony na centrale jest, i kolo zaczyna sie zamykac, ale juz
    jest za pozno, bo tak go trzepnelo, ze kupa dlugu wisi mu nad glowa! i slucham
    teraz waszych komentarzy, prosze sie wypowiadac, prosze.
  • 05.07.05, 13:07
    WZYWAM DO NIE KUPOWANIA W ŻABKACH!!!!
  • 05.07.05, 14:49
    Żabka, Biedronka i inne takie. Przechodzę obok Berdonki a tam taka kolejka że
    głowa boli. Gdyby ludzie nie dali się tak zastraszać i tych "strasznych" danych,
    że takie jest bezrobicie w tym kraju, to i szefowie musieliby spóścić z tonu i
    musieli by albo sami pracować, albo godnie zapłacić pracownikom, a nie tylko do
    swojej kabzy ładować. Strach przed bezrobociem i wizja szybkiego zysku sprawia,
    że naród głupieje i można z nim wszystko zrobić. Bezrobocie i stawka
    wynagrodzenia to też między innymi obraz społeczeństwa. To ludzie którzy dają
    się zastraszać i rozbić z siebie niewolników. Ludzie!: trochę godności. To
    potrwa zanim się coś zmieni, ale cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są
    słodkie. Nic nie zdarzy się od razu. To się tyczy bezrobocia, małych płac,
    sytuacji gospodarczej kraju, mądrego społeczeństwa i polityków. Ale tu się chyba
    trzeba modlić o cud!
  • 08.01.10, 17:19
    O ile Biedronki faktycznie mają sporą gamę tanich produktów to Żabki są jednymi
    z droższych sklepów.

    --
    Oh my God
    How can you deny the blood
    That's flowing through you
  • 05.07.05, 13:18
    Mówienie, że Ajenci sieci "Żabka" to półgłówki, nieudacznicy życiowi i oszuści
    jest wielkim nadużyciem.
    Sama byłam Ajentką od 2000 do połowy 2001r. Pierwsza umowa wyznaczała dość
    klarowne reguły gry i właściwego partnerstwa. Warunkiem podpisania umowy, było
    podpisanie weksla in blanco z deklaracją wekaslową. Na blankiecie wekslowym
    było napisane (jest to druk oficjalny, kupowany w US lub banku), że "na kwotę
    wekslową nieprzekraczającą 5.000 zł.". Wysokość kwoty wekslowej potwierdzała
    się z tą, o której była mowa na szkoleniu Ajentów.Ponadto treść daklaracji
    wekslowej też nie pozostawiał wątpliwości - może być wypełniony " na kwotę
    wymagalnego a nieuiszczonego wynagrodzenia i na kwotę szkód w wyposażeniu
    sklepu". Tak dokładnie brzmi zdanie z deklaracji wekslowej, dający podstawę
    Żabce do wypełnienia weksla. Zatem skoro wynagrodzenie zostało w całości
    zapłacone (przelewem) a żadne szkody w wyposażeniu sklepu nie powstały, Żabka
    nie mogła wypełnić weksla. A jednak wypełniła na kwotę ponad 40.000zł. Mimo, że
    blankiet był jedynie do 5.000 a deklaracja, jako odrębna umowa na to nie
    pozwalała. I wtym tkwi problem, że Żabka działa niezgodnie z umowami i
    podpisanymi deklaracjami. Powiedzieć jeszcze trzeba, że tekst pierwotnej umowy
    to jedno, a następne aneksy do umowy , diametralnie ją zmieniające to drugie. A
    jeszcze niezliczona ilość wytycznych i instrukcji, do których bezwarunkowo
    należy się stosować. Tak,że w trakcie działalności człowiek traci orientację
    jaka właściwie umowa go łączy z Żabką, trudno jest w morzu owych wytycznych i
    aneksó skompletować jej prawdziwą treść. I na tym Żabka bazuje na tej
    dezorientacji Ajentów i tak mija dzień za dniem - spirala się nakręca.
    Wracając do weksla- Żabka dochodzi z niego przed sądem w postępowaniu nakazowym
    kwot znacznie wyższych od tej, która umieszczona jest na blankiecie wekslowym i
    to za zapłatę za towar, choć w deklaracji wyraźnie jest, że bedzie on mógł być
    wypełniony z zupełnie innych tytułów (j.w.). W tej materii Żabka twierdzi, że
    kolejne aneksy do umowy zmieniały także treść pierwotnej deklaracji - choć w
    umowach ani słowa o tym nie ma. Zresztą deklaracja wekslowa to także umowa i
    inna umowa tak ot, automatycznie nie może jej zmieniać bez wyraźnej woli stron.
    Reasumując, Żabka działa niezgodnie z umowami i prawem - zobaczymy, czy któryś
    Sąd wreszcie to zauważy.
    Pozdrawiam Panie Dreptak - ma Pan zadziwiającą skłonność do wygłaszania
    ciemnych sądów bez jasnych podstaw - żyszę miłego dnia bez zgryzot(może tylko o
    własną nadpobudliwość).
    --
    Wszystko jest trudne, nim staje się proste.
  • 05.07.05, 18:02
    Szanowna Pani
    nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć modus operandi żabki, w tej sytuacji
    akceptowanie umowy bez jasnych reguł, zgadzanie się na jej jednostronne
    aneksowanie i składanie podpisów w ciemno uważam za bardzo dużą nieroztropność.
    Ptrzyznaję, że wypowiedziałem się w sposób skrótowy i uproszczony ale drażni
    mnie ten sposób przedstawiania rzeczywistości jak w rzeczonym artykule, otóz z
    jednej strony potężna i bezwzględna korporacja z drugiej stado bezmyślnych,
    idących na rzeź baranów, jakichś maluczkich, bezwolnych i bezsilnych ludzików,
    uważam, że ludzie są a w każdym razie powinni być wolni, a wolność to także
    odpowiedzialność za siebie, jeżeli się bracie pomyliłeś i wyłożyłeś w biznesie
    to nie zwalaj tego na cały świat, nie roztkliwiaj się i nie wylewaj publicznie
    łez jaki to świat zły a ty nieszczęśliwy tylko przemyśl gdzie popełniłeś błąd i
    bierz się za robotę, dodam, że gdybym był ajentem żabki to nie miałbym
    pretensji do firmy tylko do siebie, że się tak dałem przerobić, na zakończenie,
    przecież te wielkie korporacje 10, 50 czy 100 lat temu nie istniały, był tylko
    facet (lub kobitka) z pomysłem.
    Parafrazując hasło ŚP Jacka Kuronia, nie obrażajcie się na korporacje tylko
    zakładajcie własne,

  • 05.07.05, 22:24
    > nie trzeba być geniuszem żeby zauważyć modus operandi żabki, w tej sytuacji

    oczywiście, po przeczytaniu artykułu każdy może udawać spryciarza i jeszcze się
    cieszyć z krzywdy bliźniego.

    > akceptowanie umowy bez jasnych reguł, zgadzanie się na jej jednostronne
    > aneksowanie i składanie podpisów w ciemno uważam za bardzo dużą
    nieroztropność.

    Czy Pan nie rozumie tekstów pisanych?! cyt. "Pierwsza umowa wyznaczała dość
    klarowne reguły gry i właściwego partnerstwa." klarowne to synonim dla jasne.

    > drażni
    > mnie ten sposób przedstawiania rzeczywistości jak w rzeczonym artykule, otóz
    > z jednej strony potężna i bezwzględna korporacja z drugiej stado bezmyślnych,
    > idących na rzeź baranów, jakichś maluczkich, bezwolnych i bezsilnych
    ludzików,

    ja tu widzę, że ma Pan jakąś fiksację na punkcie bronienia korporacji. tak się
    składa, że GW to też korporacja ...

    Dobrze by było ponownie przeczytać artykul ze zrozumieniem. GWyborcza tutaj
    nie "przestawia rzeczywistości" aby tendencyjnie oczernić kochane przez Pana
    takie biedne i zawsze uczciwe korporacje, tylko cytuje wprost pośredników
    Żabki:

    "Partner 1: - Złych sklepów się nie zamyka. Naszym zadaniem było
    znalezienie "jelenia", który by tam wszedł. Jeśli sklep stał pusty ponad
    miesiąc, zabierali mi z pensji tysiąc złotych kary. Najlepszym kandydatem na
    ajenta wciąż jest ten, co się nie zna na rachunkowości i komputerach."

    "Partner 2: - Najlepsi są ulegli, poddający się rozkazom. Może to być
    bezrobotny, pod warunkiem że coś ma. Wypełniając ankietę, wypytujemy o
    mieszkanie, samochód, działkę itd. Jak nic nie ma, to się nie nadaje, bo z
    czego potem Centrala ściągnie długi?"

    Uważnemu czytelnikowi te wypowiedzi powinny wystarczać, żeby SAMEMU wyrobić
    sobię opinię o działalności tej firmy, bez podpowiedzi ze strony GW. Widocznie
    Pana drażnią ujawnione fakty.

    > uważam, że ludzie są a w każdym razie powinni być wolni, a wolność to także
    > odpowiedzialność za siebie, jeżeli się bracie pomyliłeś i wyłożyłeś w
    biznesie
    > to nie zwalaj tego na cały świat, nie roztkliwiaj się i nie wylewaj
    publicznie
    > łez jaki to świat zły a ty nieszczęśliwy tylko przemyśl gdzie popełniłeś
    błąd
    > bierz się za robotę,

    i tu wyszło szydło z worka. po objawach diagnozuję zaawansowany antyspołeczny
    konserwatyzm, a może nawet libertarianizm. "jesteś wolny! okradli cię? to
    twoja wina! straciłeś wszystkie oszczędności i zdrowie, to teraz bierz się za
    robotę!"

    tak się składa, że ci ludzie się nie "wyłożyli na biznesie". Tak by było, gdyby
    nie potrafili sobie poradzić na wolnym rynku jako samodzielny podmiot
    gospodarczy, który może swobodnie kształtować swoje stosunki zarówno z
    dostawcami jak i z odbiorcami.

    Oni działali w ramach wyłącznej umowy franchisingowej, gdzie dostawca im
    narzucał warunki i ceny. Cały schemat polegal na tym, że warunki początkowe
    umowy były zachęcająco korzystne, weksel był poto aby zerwanie umowy było
    kosztowne (bariera wyjścia), a następnie regulaminami i zmianami cen z ludzi
    były pompowane pieniądze. Jak by ludzie wcześniej wiedzieli z kim mają do
    czynienia...

    > dodam, że gdybym był ajentem żabki to nie miałbym
    > pretensji do firmy tylko do siebie, że się tak dałem przerobić,

    Właśnie we własnych słowach potwierdził Pan, że firma "przerabiała" tych ludzi,
    a wczesniej Pana drażniło, że tak to przedstawia GW. Więc co w końcu? Zgadza
    się Pan z oceną GW, czy nie?

    > na zakończenie, przecież te wielkie korporacje 10, 50 czy 100 lat temu nie
    istniały,
    > był tylko facet (lub kobitka) z pomysłem.

    i tutaj widać że wychodzą z Pana jakieś kompleksy, bo ten komentarz wogóle nie
    ma związku ani z dyskusją, ani z artykułem. Po co Pan to wogóle napisał? Nikt
    tutaj nie atakuje "wielkich korporacji".

    > Parafrazując hasło ŚP Jacka Kuronia, nie obrażajcie się na korporacje tylko
    > zakładajcie własne,

    ale właśnie o to chodzi, że oni założyli własne firmy i zainwestowali własne
    pieniadze. I te pieniadze stracili.

    ŚP Kuroń się pewnie obraca w grobie na myśl do czego jego nazwisko jest
    wykorzystywane. Kuroń zapewne chciałby, żeby w państwie prawa oszustwa
    gospodarcze były karane (ekwiwalentność świadczeń, itd.).
  • 06.07.05, 09:27
    widzę, że chyba się nie dogadamy, mimo to spróbuję
    1. Pisze Pani, że: "Pierwsza umowa wyznaczała dość klarowne reguły gry i
    właściwego partnerstwa" a chwilę wcześniej narzeka Pani na niekorzystną umowę,
    no ta jak w końcu było ????
    czy aby nie tak, że umowa zawierała możliwość jednostronnego aneksowania
    poprzez wytyczne i instrukcje, jeżeli tak, to tak skonstruowana umowa jest
    diabła warta, pomimo to zgodziła się Pani ją podpisać, to kto jest winien jej
    skutków ???? krasnale, które ją podpisały czy będący świadom na ciele i umyśle
    dorosły człowiek ????
    3. Sama Pani wspomniała, Zabka to franchising, a jak jest idea franchisingu
    mniej więcej wiadomo, a jak ktoś nie wie to warto się zapytać zanim się w to
    wejdzie, dla firmy matki klientem nie jest odbiorca końcowy tylko operator
    punktu, to z niego próbują wydoić jak najwięcej kasy, wiedząc jak działa
    system nie żyje z klientów tylko wystarczy się rozejrzeć

    2. Jak już wspomniałem, drażni mnie sposób przedstawiania przez większość
    mediów obywateli III RP jak idiotów, których trzeba prowadzić za rączkę, facet
    nie ma pracy to kto jest winien??? oni!!! cały świat tylko nie ten, któremu się
    robić nie chce, zwalanie swojego nieudacznictwa na innych to u nas stała norma,
    a przyznanie się do błędu, nawet przed sobą nie istnieje, ktoś czegoś nie
    doczytał albo nie zrozumiał, kto jest winien, ten, który podłożył do podpisu
    niekorzystną umowę, a druga strona to wcielenie anielskości tylko akurat
    rozumku zabrakło żeby pojąć co się podpisuje,

    3. nie trzeba kończyć wyższych studiów żeby wiedzieć jak działa system
    ajencyjny chociażby w orlenie, mcdonadsie, pizza hut, dlatego wchodzenie w tego
    typu biznes wymaga pewnej roztropności, której niektórym zabrakło ale zwalanie
    całej winy tylko na jedną stronę uważam za czepianie się garbatego, że ma
    dzieci proste

    4. inwestowanie we własną firmę warto poprzedzić pewnym rozpoznaniem faktów, a
    fakty są takie, że 50% małych firm bankrutuje w ciągu pierwszych dwóch lat
    istnienia, można się obrażać na rzeczywistość albo do niej dostosować, Pani
    miała tę nieprzyjemnośc, że znalazła się w tej połowie, której zabrakło
    pomysłu, środków, umiejetności, pracowitośći albi po prostu szczęścia, zamiast
    wylewać gorzkie żale i rozpamiętywać przeszłośc może lepiej spojrzeć w
    przyszłość i wykorzystać zdobyte doświadczenia

    5. jak do tej pory nikt nie udowodnił żabce oszustwa, i podejrzewam, że nikt
    nigdy nie udowodni, na papierze są na pewno w porządku, oszustwa jako takiego
    raczej nie było, nikt nikogo nie okradł, było raczej bardzo dobre sformułowanie
    umowy, żyjemy w (częściowo) wolnym kraju, można podarować swoje pieniądze
    każdemu, nawet żabce jeżeli się ma na to ochotę

    6. jezeli to Panią pocieszy to też mi się zdarzyło utopić w biznesie spore
    piniądze ale nie mam o to pretensji do drugiej strony tylko do siebie, za złą
    ocenę wiarygodności klienta, z błędów trzeba wyciągać wnioski a nie
    rozpamietywac porażki w nieustającym żalu

    7. "i tu wyszło szydło z worka. po objawach diagnozuję zaawansowany
    antyspołeczny
    > konserwatyzm, a może nawet libertarianizm. "jesteś wolny! okradli cię? to
    > twoja wina! straciłeś wszystkie oszczędności i zdrowie, to teraz bierz się za
    > robotę!"
    dokładnie tak, i pytam co w tym złego, przez 40 lat mieliśmy bardzo "społeczny"
    ustrój i jeszcze drugie albo i trzecie 40 lat trzeb będzie odbudowywać Polskę
    po tych "społecznych" eksperymentach,
    osobiście uważam, że: niech każdy zadba o własną głowę a wszystkie głowy będą
    zadbane, zgodzi się Pani, że ma to sens

    7






  • 13.07.05, 00:37
    jan_dreptak napisał:

    > 3. Sama Pani wspomniała, Zabka to franchising, a jak jest idea franchisingu
    > mniej więcej wiadomo, a jak ktoś nie wie to warto się zapytać zanim się w to
    > wejdzie

    > 3. nie trzeba kończyć wyższych studiów żeby wiedzieć jak działa system
    > ajencyjny chociażby w orlenie, mcdonadsie, pizza hut, dlatego wchodzenie w
    tego
    > typu biznes wymaga pewnej roztropności, której niektórym zabrakło

    Firma o znanej marce (KFC, McDonalds) nie może sobie pozwolić na takie numery
    jakie wykrecała Żabka. Po pierwszym artykule takim jak w GW nikt na calym
    swiecie nie chcial by juz z nimi dalej wspolpracowac.

    > czy aby nie tak, że umowa zawierała możliwość jednostronnego aneksowania
    > poprzez wytyczne i instrukcje, jeżeli tak, to tak skonstruowana umowa jest
    > diabła warta,

    na każdą zmianę trzeba się zgodzić. At 385 KC.

    co ciekawe, rozwiązania prawne niektórych krajów zabraniają narzucac cen:
    en.wikipedia.org/wiki/Franchising
    "In Russia, under ch. 54 of the Civil Code ... franchisors cannot set
    standards or limits on the prices of the franchisee’s goods."

    Ja bym w ramach polskiego prawa w sądzie argumentował, że Zabka działała na
    szkodę ajentów, powodując u nich straty. W Polsce mozna isc po art. 388 KC.

    W szczególności ta sytuacja:

    "Centrala przywozi ajentowi na przykład karton bombonierek. Jedno opakowanie
    kosztuje w zakupie powiedzmy 10 zł, a należy sprzedawać je po 11 zł. Jednak
    następnego dnia wydaje "Wytyczną", że jest promocja i trzeba sprzedawać je np.
    za 5 zł, bo w centralnym magazynie pojawiły się po 4 zł. Centralny komputer
    obniża ceny wszystkim sklepikarzom. Ajent sprzedaje migiem wszystkie opakowania
    po 5 zł i zamawia kolejne. Tyle że w magazynie bombonierek po 4 zł nie ma.
    Dostaje kolejne pudło czekoladek znów po 10 zł. Wystawia na półkę po 11 zł. I
    tam już zostają, bo są za drogie.

    Partner 2: - Było wiele promocji realizowanych na tej zasadzie. Ajent się nie
    burzył, bo wtedy by natychmiast wyleciał z lokalu z długami. Centrala ma
    przecież na niego bat w postaci weksla."


    > 2. Jak już wspomniałem, drażni mnie sposób przedstawiania przez większość
    > mediów obywateli III RP jak idiotów, których trzeba prowadzić za rączkę,
    facet

    ale oni szukali niedoswiadczonych właśnie.

    I to nie media manipulują rzeczywistością, tylko tak zeznają pośrednicy Żabki:

    "Partner 1: - Naszym zadaniem było znalezienie "jelenia", który by tam
    wszedł. ... Najlepszym kandydatem na ajenta wciąż jest ten, co się nie zna na
    rachunkowości i komputerach."

    "Partner 2: - "Najlepsi są ulegli, poddający się rozkazom. Może to być
    bezrobotny, pod warunkiem że coś ma. ... Jak nic nie ma, to się nie nadaje,
    bo z czego potem Centrala ściągnie długi?"


    > nie ma pracy to kto jest winien??? oni!!! cały świat tylko nie ten, któremu
    się
    > robić nie chce, zwalanie swojego nieudacznictwa na innych to u nas stała
    norma,

    Czy Pan zdaje sobie sprawę jak ZŁOŚLIWE I OBRAŹLIWE rzeczy Pan tutaj wypisuje?
    Czy z artykułu można wywnioskować, że im się "robic nie chce"?

    Cyt. "Wiesław zwolnił pracowników i przez trzy miesiące codziennie przez 18
    godzin sam stał za ladą.
    Ilona dostała "Wytyczną", by - w celu poprawy wyników sprzedaży - pracować nie
    do godz. 23, ale do 24. Potem jeszcze przez godzinę robiła rozliczenia."

    NO tak. Polski Leń nie chciał robić dłużej niz 18h/dobę...

    > a przyznanie się do błędu, nawet przed sobą nie istnieje, ktoś czegoś nie
    > doczytał albo nie zrozumiał, kto jest winien, ten, który podłożył do podpisu
    > niekorzystną umowę, a druga strona to wcielenie anielskości tylko akurat
    > rozumku zabrakło żeby pojąć co się podpisuje,

    Umowa był korzystna. KOlejne wytyczne były niekorzystne.
    Jedno Panu przyznam. Powinni natychmiast iść z tym do prawnika. Zg. z art 385
    KC na tzw. "wzorce" mozna się nie zgodzić. Tylko że niestety jest na to tylko
    miesiąc.

    > 4. inwestowanie we własną firmę warto poprzedzić pewnym rozpoznaniem faktów,
    a
    > fakty są takie, że 50% małych firm bankrutuje w ciągu pierwszych dwóch lat
    > istnienia, można się obrażać na rzeczywistość albo do niej dostosować, Pani

    "Podczas gdy przeciętnie 90% nowych firm bankrutuje w ciągu pierwszych 2 lat
    działalności - tylko 5% franchisobiorców kończy swoje interesy."
    www.umysl.pl/exporter/zarzadzanie/1eksport_koop.html
    > miała tę nieprzyjemnośc, że znalazła się w tej połowie, której zabrakło
    > pomysłu, środków, umiejetności, pracowitośći albi po prostu szczęścia,
    zamiast
    > wylewać gorzkie żale i rozpamiętywać przeszłośc może lepiej spojrzeć w
    > przyszłość i wykorzystać zdobyte doświadczenia

    To chyba jakiś sarkazm jest. Ciekawe jak Pan to sobie wyobraża, gdy oni wszyscy
    toną w długach.

    > 5. jak do tej pory nikt nie udowodnił żabce oszustwa, i podejrzewam, że nikt
    > nigdy nie udowodni, na papierze są na pewno w porządku, oszustwa jako takiego
    > raczej nie było, nikt nikogo nie okradł, było raczej bardzo dobre
    sformułowanie
    > umowy, żyjemy w (częściowo) wolnym kraju, można podarować swoje pieniądze
    > każdemu, nawet żabce jeżeli się ma na to ochotę

    Podarować tak, ale w tym przypadku nie mówimy o darowiźnie, tylko o umowie
    wzajemnej.

    Jeżeli narzucali ceny pod groźbą weksla, to można mówić o wyzysku.

    > 6. jezeli to Pana pocieszy to też mi się zdarzyło utopić w biznesie spore
    > piniądze ale nie mam o to pretensji do drugiej strony tylko do siebie, za złą
    > ocenę wiarygodności klienta, z błędów trzeba wyciągać wnioski a nie
    > rozpamietywac porażki w nieustającym żalu

    Calkowicie mnie to nie cieszy.

    I też mnie nie cieszy, że Pana cieszy, że inni też stracili pieniądze. To
    świadczy o Panu, a nie o mnie.

    > > "straciłeś wszystkie oszczędności i zdrowie, to teraz bierz się za
    > > robotę!"
    > dokładnie tak, i pytam co w tym złego,

    to w tym złego, że jak już się straci oszczędności i zdrowie, to już sie za
    robotę albo własny biznes nie można wziąść. Czy ja naprawdę muszę to tłumaczyć?

    > przez 40 lat mieliśmy bardzo "społeczny"
    > ustrój i jeszcze drugie albo i trzecie 40 lat trzeb będzie odbudowywać Polskę
    > po tych "społecznych" eksperymentach,

    ustroj nie był "społeczny", bo tępił niezależną, samodzielną działalność
    społeczną.
  • 14.12.07, 19:22
    Cieszę się jak czytam Pani polemikę zp."dreptak". Kakich strasznie
    rozgoryczony człowiek. Ja prowadziłam żabkę i wiem teraz po fakcie
    jakie pope łniłam błędy na jakim etapie, czego się nie dopytałam.
    Chociaż rozpaczliwie szukałam kogoś, kto mógłby mi wyjaśnić
    wątpliwości. Pod względem prawnym umowa jest w porządku. Tak
    powiedział prawnik. Więc co dalej. Weszłam w to g.... i dopiero w
    pracy okazało się z kim mam do czynienia po drugij stronie.Ne
    jesteem ani nieudacznikiem, aniu przygłupem, ale pewnych rzeczy nie
    można przewidzieć , bo mie znamy księgowości i nie wiemy początkowo
    jak to działa. Dużo by o tym pissać. Najlepiej z drugim takim samym
    żabkowiczem jak ja. Wolnym już cez zobowiązań. Współczuję tym
    wszystkim, którzy muszą babrać się w tym interesie. Nie jest tak
    łatwo z niego wyjść. Trzeba mieć ok. 15000 zł, To tyle do Urzędu Sk.
    Jeżeli nie spłacało się na bieżąco ubytków to trzeba je na koniec
    umowy też doliczyć. Stąd takie duże kwoty np 40.000. Kto może sobie
    pozwolić na odejście z pracy i zapłatę takich pieniędzy. Tworzy się
    błędne koło.
  • 05.07.05, 13:35
    zamiast przędzić dziadostwo to na salony jest wpuszczane
  • 05.07.05, 14:26
    Nie ma wyjścia, trzeba po prostu u nich nie kupować, a ludzie musza być
    uświadomieni i nie podpisywać z nimi umów. Inaczej to nie upadnie. Podonie
    działała inna franchingowa sieć Rema 1000, tez pare osób poszło z torbami.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.