Dodaj do ulubionych

Ajenci w sieci. Żabka czy ropucha

  • 05.07.05, 15:04
    Można powiedzieć, że identyczny schemat jak żabka tylko "w drugą stronę'
    stosuje Poczta Polska.

    Dyrektor rejonowego urzędu poczty podpisuje z firmą X umowę na sprzedaż np.
    długopisów w okienkach pocztowych. W umowie PP zobowiązuje się (!) do
    sprzedania tych długopisów po ustalonej cenie i w określonej ilości oraz zgadza
    się, że jeżeli długopisy nie zejdą w całości to firma X dotanie "odszkodowanie"
    w wysokości ceny długopisu ustalonej w umowie razy ilość niesprzedanych sztuk.

    Zalety przekrętu:
    1/ właścicielem firmy X jest z regułu ktoś z rodziny lub znajomy dyrektora - on
    ma pewny zarobek bo jak weźmie z hurtowni 100 długopisów po 1 zł a w umowie ma,
    że poczta albo je sprzeda po 3 zł albo zapłaci sama to jest 300-100= 200 zł do
    przodu

    2/ dyrektor poczty dostaje albo "dolę" od znajomego (powiedzmy 40%) albo po
    prostu jest zadowolony, że zięć ma "swietnie prosperującą" firmę. Wszystko
    zostaje w rodzinie.

    Może GW zajmie się żabką pocztową ?
  • 05.07.05, 15:16
    PS do mojego posta.

    Oczywiście w czystej formie ten schemat pachnie kryminałem na odległość dlatego
    też dyrekcja Poczty stara się, żeby gowniany towar jednak sprzedać "normalnie".

    Dlatego też w TV można obejrzeć programy o pocztowcach zmuszanych do kupowania
    książeczek z bajkami choć nie mają dzieci, papierosów choć nie palą albo
    długopisów choć piszą piórem.

    Jeżeli termin umowy się zbliża a zalegają np. breloczki albo pocztówki to
    pracownik dostaje "propozycję" - albo zainwestujesz w 10 breloczków i 50
    pocztówek albo zapomnij o premii i awansie.

    Ja dzięki metodzie "na żabkę" zawsze mam pod dostatkiem breloczków i pocztówek
    które dostaję od "pocztowej" części rodziny :))
  • 05.07.05, 19:40
    to nic bo ta sama Poczta to wyrabia Państwo czyli nas wszystkich na lepsze
    pieniądze w przypadku wyprawki szkolnej dla dzieci. Nie dość że dostała kontrakt
    z sufitu to jeszcze zażyczyła sobie coby paczka z ksiązkami była paczką prorytetową.
    I na czysto prawie 20% więcej zysku to jest dopiero temat dla naszej leniwej
    prasy.
  • 05.07.05, 16:12
    to by było wspaniałe, gdybyśmy wszyscy doprowadzili do plajty tych sieci. to chyba jedyny sposób, żeby ukrócić opisywane praktyki i dac nauczkę wyzyskiwaczom. mam nadzieję, że sporo ludzi myśli podobnie i już nie odwiedzi tych sklepów...
  • 05.07.05, 18:15
    w artykule zabraklo info o sluzbie bezpieczenstwa Zabki, bez ktorej te przekrety nie bylyby mozliwe. Oni szukaja tzw. hakow, szantazuja sedziow i inne wplywowe osoby, ktore moga im zaszkodzic, przechwytuja smsy od ajentow (nie jest to mozliwe bez udzialu naszych sluzb specjalnych), ktorzy sa zorientowani w zabkowych przekretach, podsluchuja rozmowy telefoniczne. Switalski lubuje sie w najnowszej technice i ja wykorzystuje do szpiegowania, zbierania poufnych informacji i szantazowania ludzi. Najbardziej opornym jego bandziory wlamuja sie do mieszkan, rozlepiaja szykanujace plakaty na klatkach schodowych, robia grafiti w miejscach zamieszkania, oplacaja pobicia wsrod lokalnych, drobnych przestepcow. Tak lamia zwyklych ludzi od ktorych cos zalezy w ich sprawach i uczciwych sedziow, ktorzy nie chca orzekac na jego korzysc. z drugij strony daja olbrzymie lapowki. Tak zamknieto sprawe Elektromisu. Zamykajac swiadkom usta. Niebyloby to mozliwe bez wsparcia SLD. Aparat sprawiedliwosci i Polija jest za slabo zorganizowana zeby rozwalic to zabie bagno i.. jest kontrolowana przez SLD. Bez specjalnej grupy policjantow i prokuratorow oddelegowanych tylko do rozbicia tego "zabiego bagna" nasz kraj sie sam nie oczysci. Inaczej ajenci moga od razu szukac sprawiedliwosci w Strassburgu w skardze zbiorowej.
  • 05.07.05, 22:26
    ..przykro mi się robi kiedy, jako wieloletni wierny czytelnik Gazety widzę, iż
    zmierza ona coraz bardziej w kierunku prasy brukowej pokroju SE oraz
    Faktów..Czy naprawdę domeną prawie wszytkich mediów w Polsce musi być szukanie
    taniej sensacji?!
    Jako osoba nieco zorientowana w temacie mogę stwierdzić, iż został on napisany
    w taki sposób, aby uczynić zagadnienie medialnie nośnym i za wszelką cenę
    uwiarygodnić tezę artykułu: - "żabka jest be!"...
    Szkoda, że autor artykułu tak słabo stara się zauważyć, iż Żabka oprócz tego,
    że stawia trudne warunki Ajentom stawia je także sobie...
    Dla przykładu:..czy oddawanie przez Żabkę do używania Ajentowi w pełni
    wyposażonego i urządzonego lokalu pod sklep Żabka za względnie niewielki
    czynsz, opłacanie kosztów energii elektrycznej zużytej w sklepie, kosztów
    ochrony sklepu, ubezpieczenia jego wyposażenia, darmowe szkolenia oraz pierwsze
    zatowarowanie sklepu w formie kredytu kupieckiego - to mało?!!?!!
    Dla tych, którym się wydaje, iż Ajent decydując się na współpracę z Żabką nie
    wie na jakich warunkch ma być prowadzona współpraca niech będzie wiadome, iż
    aby zostać Ajentem trzeba odbyć blisko miesięczne darmowe szkolenie, na którym
    omawiane są zasady prowadzenia sklepu spożywczo-przemysłowego praktycznie na
    wszelkich płaszczyznach oraz zasady obowiązujące w sieci. Na samo szkolenie, na
    którym omawiane są umowy podpisywane przez Ajenta poświęcone są ponad 4 godziny
    w tym blisko godzina wykładu dotyczy weksla - jego istoty, zasad na jakich może
    zostać wykorzystany przez Żabkę (na marginesie osoba, która piszę na forum, iż
    Ajentom jest wmawiane, iż weksel może zostać wykorzystany tylko do zaspokojenia
    roszczenia w wysokości nadrukowanej na urzędowym blankiecie weksla np: 20.000
    zł - po prostu kłamie!Każdy szanujący się prawnik, w tym również ten ze
    szkolenia, powie Państwu, iż jeżeli mamy do czynienia z wekslem in blanco to
    opłata skarbowa od takiego weksla wynosi 15 zł, a z uwagi na fakt, że nie ma
    specjalnych urzędowych blankietów dla weksli in blanco, to trzeba użyć
    formularza wekslowego zakupionego za 20 zł, na którego marginesie jest
    nadrukowane, iż służy on do wystawiania weksli na kwotę do 20.000 zł, co
    absulutnie nie przesądza, że weksel może zostać wypełniony na kwotę
    nieprzekaczającą 20.000 zł. Powyższe niuanse zawsze były i są na szkoleniom
    Ajentom przedstawiane, a jeżeli któryś z nich ma nadzwyczaj słabą pamięć i
    obecnie trudno mu sobie to przypomnieć niech rzuci okiem do materiałów, które
    otrzymał na szkoleniu, a które szczegółowo te zagadnienie prawne omawiają!)
    Dla uczestników forum, którym się natomiast wydaje, że Żabkowe umowy są trudne
    i napisane małym druczkiem pragnę oznajmić, iż tak NIE JEST! Druk na umowach
    jest całkiem spory (chyba 12), odstępy między wierszami także całkiem duże, a
    sama treść umów jest jasna i przejrzysta (a jeżeli dla kogoś coś nie jest
    kalrowane to ma to łopatologicznie wytłumaczone na szkoleniu). Ponadto, jeżeli
    ktoś nie ufa Żabkowym wykładowcom może sobie wraz ze wzorami umów, które będzie
    podpisywać,a które ma w otrzymanych materiałach, pomaszerować do dowolnego
    prawnika, z którym może sobie dowoli prowadzić długie prawnicze dysputy na ich
    temat!!!
    Nie chcąc dłużej już zanudzać swym przydługim wywodem, na koniec proponuje
    autorowi artykułu zapytać mec. Obarę, wiernego obrońce "poszkodowanych" Ajentów
    i pełnomocnika Stowaryszenia Ajentów Pokrzywdzonych przez ŻABKA POLSKA S.A.,
    które to stowarzyszenie sam założył, ile spraw w których reprezentował byłych
    Ajentów udało mu się wygrać w sądzie?!!...No to ile ich było
    mec.Obara?!....Hmmm!No, właśnie!!! Ależ oczywiście zaraz się od kogoś dowiem,
    iż Żabka i Świtalski to żydo-masono-komuna i wszystkich sędziów mają w garści,
    ale teorie spiskowe to dobry temat na kolejny wpis...
    Na koniec dobra rada dla uczestników forum - troszkę dystansu do informacji,
    które serwują nam media..
  • 06.07.05, 12:44
    Miło mi, że nareszcie odezwał się ktoś kto ma pojęcie o tym, o czym pisze.
    Zgadzam się z Panem mip79. Byłam na szkoleniu, nikt mi mózgu tam nie wyprał.
    Świadoma odpowiedzialności podpisałam umowę współpracy i w weksel też. Jeleniem
    nie jestem, czytac potrafię(nawet to co jest napisane malutkim druczkiem).
    Niektórzy uczestnicy tego forum chyba za bardzo rozpędzili się w swoich
    ocenach, a określenia rzucane pod adresem ajentów są conajmniej nie na miejscu.
  • 08.07.05, 12:49
    Drogi Panie mip79 - zapewne jest Pan pracownikiem Żabki, bo jest pan znakomicie
    zorientowany w jej pokrętnej argumentacji, której używa w celu obrony przed
    oczywistymi faktami.
    Odnośnie weksla - przeciętny człwiek, nie będący prawnikiem nie wie, że jeżeli
    podpisuje weksel na którym jest napisane "na kwotę nieprzekraczającą 5.000zł
    (czy też 20.000zł. jak w nowszej wersji weksli podpisywanych od 2001r.)to po
    dopłacie opłaty skarbowej będzie możliwe wypełnienie go na kwotę w zasadzie
    nieograniczoną. Na szkoleniu mu się mówi i zapewnia: podpiszesz weksel in
    blanco, który opiewać może na nie więcej niż 5 czy 20 tys. zł. Potem człowiek
    dostaje blankiet , na którym jest napisane "do kwoty..." a więc wszystko gra,
    tak mówiono na szkoleniu i tak jest - firma uczciwa. Ale nie wie ,że podpisuje
    na siebie nieskończony wyrok, bo po dopłacie opłaty skarbowej weksel będzie
    mógł być wypełniony na kwotę większą, znacznie większą. Tego już na szkoleniach
    się nie mówi. A więc co, poprzez złożenie podpisu na wekslu i deklaracji
    wekslowej zgadza się, aby weksel był wypełniony tylko do tej kwoty bo został
    wprowadzony w błąd przez Żabkę a ta następnie ten błąd wyzyskuje. Przeciętny
    Kowalski nie ma pojęcia (zresztą część prawników także nie), że informacja na
    blankiecie wekslowym jest nic nie warta. Ale tu chodzi o wyinterpretowanie woli
    stron przy zawieraniu umowy jaką jest deklaracja wekslowa i sprzężony z nią
    weksel in blanco. Wola przyszłego Ajenta (bo jeszcze nie Ajenta, gdyż Żabka
    bezwzględnie żąda najpierw podpisania weksla a później, gdzieś za 2 tygodnie
    podpisania dopiero umowy, którą weksel zabezpiecza)była skierowana na powstanie
    swojego przyszłego zobowiązania z weksla in blanco do 5 czy 20 tys. zł. i ani
    grosza więcej. I tak też została przedstawiona drugiej stronie umowy, która ją
    przyjmuje mając jednakże w zanadrzu fortel z opłatą skarbową. Więc nie zważając
    na wolę zaciągnięcia zobowiązania (przyszłego i ewentualnego)takiego
    Kowalskiego pozwala sobie wbrew swoim wcześniejszym zapewnieniom i wbrew woli
    tegoż - wypełnić weksel na kwotę wyższą.
    A więc co to jest, jak nie działanie wprowadzające w błąd i wyzyskujące ów błąd?

    Odnośnie sklepu i wyposażenia - istotnie Żabka oddaje do używania lokal ładnie
    komfortowo wyposażony, wizualizacja jest też bardzo w porządku, ale za używanie
    tegoż Ajent płaci - na początku (do września 2000r.) opłacał tzw. opłatę
    licencyjną i to było w porządku. Używasz mojego sprzętu, lokalu, logo, know-
    how - płacisz stosowną opłatę osobno a za towary rozliczasz się osobno. Ale
    teraz umowy są tak skonstruowane, że towary zamawia się z centrum logistycznego
    Żabki w Woli Rakowej i wpłaca się do Żabki już nie opłatę, ale 101,5 %
    codziennych utargów - no czy to nie jest chore? Wszystko co utargujesz danego
    dznia idzie do Żabki - system dokładnie wylicza jaka to kwota, a gdzie twój
    zarobek, z czego pokryjesz koszty pracowników ZUS, podatki, opłaty za tel. wodę
    gaz, księgowego?
    Dużo by pisać tu na temat "żabkowego" fenomenu wyciągania z ludzi pieniędzy.

    Proszę pamiętać Panie mip79 - Pan kiedyś Żabce też przestanie być potrzebny i
    być może za 2-3 lata to Pan będzie ukrywał się w jakimś artykule prasowym o
    Żabce pod postacią "PARTNER1". Życzę miłego dnia.
    --
    Wszystko jest trudne, nim staje się proste.
  • 08.07.05, 15:58
    Drogi/Droga ninawie1!
    ..z przykrością stwierdzam, iż ma wypowiedź nie została uważnie przeczytana.
    W swym wpisie wyraźnie wskazałem, iż na szkoleniu dla przyszłych Ajentów -
    informacja, iż weksel może zostać wypełniony na kwotę większą niż ta widniejąca
    na urzędowym blankiecie weksla jest wyraźnie oznajmiana wszystkim słuchaczom!
    Jeżeli nie nazbyt wygimnastykowana pamięć uczestnikom szkolenia nie pozwala mu
    utrwalić tej wiadomości, to może się do niej odwołać studiując otrzymane
    materiały, których po zakończeniu szkolenia nikt jemu nie zabiera!
    Gdzie zatem Drogi/Droga Ninawie1 tkwi element mej "pokrętnej argumentacji", bo
    mnie trudno jest go zauważyć...? Odpowiedz mi też o jakim wprowadzaniu w błąd i
    jego wyzyskiwaniu rozprawiasz zatem Ninawie1???
  • 09.07.05, 12:56
    Drogi Panie mip79!
    Po pierwsze wyjaśniam, że jestem płci żeńskiej.
    Po wtóre - bardzo uważnie przeczytałam pański post - i spieszę z wyjaśnieniem,
    że na szkoleniu, które ja przeszłam pod koniec 1999r. nie mówiono o możliwości
    wypełnienia weksla na kwotę wyższą niż ta, która uwidoczniona była na
    blankiecie weksla. Weksel rzeczywiście nam pokazywano i zapewniano, że tylko do
    tej kwoty. Zresztą, jak Pan twierdzi " niewyćwiczeni pamięciowo" przyszli
    Ajenci, byli bardzo zainteresowani wekslem i z pewnością informacja o
    możliwości wypełnienia weksla na wyższą kwotę nie uszłaby ich uwadze (wszak to
    o ich pieniądze tu chodziło. Zatem nie odnosiłam się tu do Pana wypowiedzi, ale
    napisałam o własnym doświadczeniu.
    W materiałach szkoleniowych też NIE MA (!)INFORMACJI NA TEN TEMAT - jeszcze raz
    przejrzałam cały segragator.
    Wiem, że takie informacje zaczęto podawać na szkoleniach dopiero od 2002r.-
    kiedy zaczęły się procesy Ajentów z Żabką i Ajenci zarzucali przed sądem brak
    takiej informacji. A i tak potraktowano te informacje z premedytacją w sposób
    dość marginalny. Z całą pewnością na szkoleniu z moim udziałem informacji
    takiej nie podawano!
    I to jest właśnie ów błąd, w który wprowadzała Żabka, wtedy jeszcze Elektromis,
    i następnie go wykorzystała - wypełniając weksel niezgodnie z zapewnieniami,
    niezgodnie z treścią zapisów na blankiecie i wreszcie niezgodnie z wolą
    podpisanego na wekslu zobowiązanego, który wolą swą chciał zaciągnąć przyszłe
    zobowiązanie jedynie do kwoty 5.000zł.

    Czy Pan uważa, że to jest mało?

    Kiedy rozpoczynałam działalność jako Ajent rzeczywiście niewiele o wekslach
    wiedzialam, poza podstawowymi informacjami, że jest to dłużny papier
    wartościowy zawierający, jako weksel in blanco, niograniczone i bezwarunkowe
    zobowiązanie. Dlatego tak wielką wagę przykładałam do treści deklaracji
    wekslowej - nieodłącznie związanej z wekslem. Teraz, na potrzeby procesu z
    Żabką, nieźle się w wekslach podszkoliłam.
    Dlatego sam weksel to jedno, a deklaracja wekslowa (o której zresztą Pan nic
    nie pisze)to drugie.
    Jak już pisałam gdzieś w wyżej ulokowanym poście - treść deklaracji wekslowej
    przesądza z jakiego tytułu może być wypełniony weksel in blanco. W moim wypadku
    żadna z dwóch podstaw zakrtesu wypełnienia weksla nie zachodziła. Zatem weksel
    został wypełniony bezprawnie, niezgodnie z treścią deklaracji wekslowej. Mamy
    tu więc do czynienia z kolejnym przejawem samowoli Żabki - ja, wręczając weksel
    wraz z deklaracją z moim podpisem drugiej stronie zgadzałam się na wypełnienie
    go tylko z dwóch powodów i żadnych innych. Żabka natomiast wypełnia weksel z
    powodów jeszcze innych, o których nata bene, przy sprządzaniu weksla i
    deklaracji oraz przy podpisywaniu następnie umowy współpracy nie mogły strony
    wiedzieć, że w ogóle będą możliwe. Kupowaliśmy bowiem wtedy towar od wskazanych
    przez Elektromis dostawców a nie od niego samego.

    I to jest mało podstaw do tego, aby powiedzieć, że Żabka działa bezprawnie?

    Pana kwiecisty język, mimo, że miło się go czyta, nie może zaprzeczyć
    oczywistym faktom.
    Proszę przedstawić Pana punkt widzenia odnośnie treści deklaracji wekslowej -
    tej bez poręczycieli i z poręczycielami.
    Ponownie życzę miłego dnia i dobredo samopoczucia.
    -
    Wszystko jest trudne, nim staje się proste.
  • 10.07.05, 23:51
    koleżanko ninawie1 - też pracowałam w żabce i było ok' .Rozwadniasz sie o
    wekslu a powiedz ile jesteś winna żabce ? . Przez takich jak ty były wieksze
    kontrole . Skoro prowadziłaś żabke w 1999 r to nie otrzymywałaś towaru z żabki
    ale sama zamawiałaś w różnych hurtowniach i o ilości sama decydowalaś .Masz
    problem z rozliczeniem sie i dlatego wymyslasz problemy z wekslem - oddaj
    pieniadze za towar , który pobrałaś w późniejszym okresie z żabki i sprzedałaś
    klientom . Tymi pieniędzmi8 spłaciłaś dostawców z róznych hurtowni miedzy
    innymi maclejna ( tam tez maiałaś problemy z zapłaceniem za pobrany towar ) .
  • 14.12.07, 19:58
    cieszę sie.że ktoś wspomniał o kursie. Ja byłam na kursie i
    największą pretensję mam właśnie do kursu. Po pierwsze. Na omówienie
    umowy nie było ani ninuty chybaże u Pana, gdyby rzetelnie omówiono
    umowę i konsekwecje jakie wynikają dla ajenta wszyscy co mieliby
    trochę pomyślunku- uciekliby. Na omówienie bardzo ważnego tematu
    jakim był "prowadzenie prawidłowo zapasów towarowych" i wynikających
    z trego konsekwencji finansowych dla ajenta poświęcono 0,3 godz.
    Najgorsze jest to. ze my ajenci zostaliśmy"właścicielami" towaru tak
    naprawdę nimi nie będąc. Wobec US jestem włścicielem a ja naprawdę
    świadczę tylko usługe sprzedaży dla Zabki. W ksiązce przych. ama co
    innego a co innego mam w kisszeni. Są to dwa rozliczenia. Na
    kursie . a było na to b.dużo czasu powinny być omawiane zagadnienia
    rozliceń księgowych. I punkt po punkcie powinna być omówiona umowa
    współpracy i KONSEKWENCJE z niej wynikające. Zapewniano mnie na
    kursie , ze będę zarabiać 2.000 zł. Mój partner Zabkowy po pewnym
    czasie spytałmnie czy mam to na piśmie. Przecież nie miałam. Więc
    zgodnie z majestatem prawa byłam białym niewolnikiem do pracy. Jak
    odbywa się otwieranie sklepu i jego zamykanie ?niezgodne zresztą z
    ich instrukcja/, doświadczyłam na własnym grzbiecie. Ale w
    desperacji i ogromnej chęci wyjścia z tego chorego układu zgadzałam
    się na wiele rzeczy.Byleby już rozwiązać umowę. która w przyszłości
    mogłaby mnie pogrążyć. Wiele osób. które prowadzą sklep nie ma
    zielonego pojęcia o księgowości i skutków , które z tej
    nieznajomości kiedyś wynikną. Wyszłam z Zabki bez długów, pomijając
    oczywiście 11000 do U. Skarb. jako podatnik VAT.Praca odpowiadała
    mi.Jestem oczywiście rozgoryczona tym, ze nie znałam prawdy o
    systemie.Mam koleżanki.które nadal prowadzą sklepy i wierzcie mi
    prawie za darmo, Ale trzeba mieć na Vat, a skąd wziążć takie
    pieniądze na rozwiązanie umowy jak wcześniej VAT się przejadło,
    myśląc,że to są zarobione pieniądze. Nobla za wymyślenie, takiej
    konstrukcji wspólpracy
  • 16.07.05, 16:10
    Drodzy forumowicze
    Nie jestem związana z Żabką od dawna i nie mogę powiedzieć jak to było kiedyś,
    ale chętnie wytłumaczę jak jest teraz, bo aż trzęsie mnie, jak czytam różne
    artykuły o "wyzysku" i "oszustwach" w Żabce.
    Tak czule nazwany w artykule jeleń, który zazwyczaj nie ma zdolności finansowej
    do inwestycji zostaje "złapany" przez partnera. Sieć, po zweryfikowaniu jego
    kwalifikacji do prowadzenia sklepu wysyła go na szkolenie (na koszt firmy). Uczy
    się tam wszystkiego od obsługi komputera i zasad bhp do wypełniania blankietu
    przelewu czy obliczania urlopów pracowników. Dostaje wszystkie niezbędne
    zaświadczenia umożliwiające zaczęcie pracy (oprócz lekarskich). Po kilku
    tygodniach życia w środku lasu, w warunkach opisywanych już przez inne gazety
    (nie chcę komentować JAKIE to były gazety) wraca do domu by otworzyć sklep.
    Dostaje wyposarzenie sklepu, bióra, magazynu oraz wreszcie towar. Wszystko to
    w cenie od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. I teraz wróćmy do
    tych nieszczęśliwych weksli. Jaki, za przeproszeniem, jeleń powierzył by taką
    sumę człowiekowi z ulicy? Jest to niezbędne zabezbieczenie w tym momencie , jak
    i w czasie dalszej wspólpracy z siecią.
    Teraz dalej. Ajent, oczywiście z pewnymi ograniczeniami zamawia dwa razy w
    tygodniu towar z listy dostarczonej przez sieć . Musi mieć w sklepie pewną iloś
    towarów, choćby po jednej sztuce, by sieć mogła uchodzić za solidną i oferować
    klientom ten sam towar zarówno w Warszawie jak i w Miejskiej Górce. Żabka
    udziela ajentowi kredytu na ten towar i organizuje dostawę, zadaniem Ajenta jest
    sprzedanie tego towaru i oddanie sumy za jaką go zamówił, części zysku oraz
    1,5% na wypadek gdyby po inwenturze okazało się, że trzeba spłacić dużą ilość
    np. skradzionego czy uszkodzonego towaru. Reszta pieniędzy jest jego (minus
    część opłat). Jeżeli ajent kończy współpracę z siecią dez długów to otrzymuje
    ten 1,5% razy czas wpłacania go. Jeżeli natomiast jest winny jakiekolwiek
    pieniądze to firma może odzyskać je za pomocą weksla. A jak zadłużyć się w
    żabce? Wystarczy kilka razy nie wpłacić utargu (każdy wie, jak łatwo jest wydać
    dwa- trzy tysiące).
    Jeżeli wszyscy pracownicy sieci uświadomili by sobie, że obracają cudzymi
    pieniędzmi to może mniej było by pozwów do sądów.
    Wiem, że to co napisałam jest dużym skrótem, ale nikt mi nie płaci za bycie
    rzecznikiem Żabki. Mam tylko nadzieje, że jest to wystarczająco logiczne by
    każdy mógł zrozumieć.
  • 08.08.05, 16:48
    > sprzedanie tego towaru i oddanie sumy za jaką go zamówił, części zysku oraz
    > 1,5% na wypadek gdyby po inwenturze okazało się, że trzeba spłacić dużą ilość
    > np. skradzionego czy uszkodzonego towaru. Reszta pieniędzy jest jego (minus
    > część opłat).

    Napisz proszę jaka reszta jest jego. Jeżeli ci rzekomo oszukani, piszą, że
    musieli oddawać 101,5 procenta utargu, to znaczy że nie dość że sami nic nie
    zarabiali, to jeszcze dopłacali. Jaka część zysku idzie do ajenta w takim razie?
  • 16.08.05, 08:28
    nie wiem czy t prawda czy nie. ja osobiście nie kupuję w żabce chyba że jest 10
    wieczór i mam ochotę na batonika lub pepsi ale wiem że zatrudniają i prowadzą
    te sklepy ludzie którzy mają przeszłość troszeczkę na bakier z prawem. ja osobi
    ście znam gościa ktry prowadzi żabkę i jest po wyroku i siezdiał. a podobno
    trzeba się okazać nie naganną przeszłością. dla mnie żabka jest za droga. ceny
    mają tam jak z kosmosu.
  • 22.11.05, 00:49
    Ratunku!!!!!!!!!!!Na szkolenie pojechała moja znajoma,może ktoś wie jak się z
    nią skontaktowac i ostrzec przed ruiną finansową.
  • 11.11.06, 01:02
    Nie zgadzam sie z opinia byłych ajentow sieci Żabka poniewaz jestem pracownica
    Żebki od ponad 1,5 roku i wiem z jakimi problemami sie borykaja ajencji tych
    sieci!!!! Jak sklep upada to jest mozliwosc przeniesienia go w inny punkt
    miasta, tak tez zrobił moj były pracodawca i teraz całkiem niezle mu sie
    powodzi. Trzeba umiec prowadzic interesy, a nie tylko myslec o zarobkach i o
    liczeniu kasy. Pozdrawiam
  • 17.04.08, 15:37
    Byli Ajenci!!!Proponuję stworzyć związek pomocy osobom, które zostały oszukane przez firmę "żabka"...Jest nas już tylu, że damy radę ukrócić niesprawiedliwą politykę wzbogacania się przez Ogrodową...
  • 30.10.08, 23:29
    dobry pomysł nie napisałaś tylko jak się wzajemnie skontaktować
  • 30.09.08, 23:08
    poszukuje bylych ajetow sklepow żabka w okresie 2000r 2002r na
    terenie Gdyni i Gdanska.prosze o katakt11997766marta@wp.pl
  • 22.01.09, 22:46
    a jak to jest teraz z tymi zabami po takim czasie?mam zamiar
    poprowadzic taka zabke.rozmawialam z partnerem i mowil mi,ze nie ma
    deklaracji wekslowej do weksla in blanco.na moje pytanie czy moge od
    razu zaplacic za towar i inne koszty zeby nie bylo potrzeby
    podpisywania weksla otrzymalam odpowiedz,ze NIE!!!na moje pytanie
    dlaczego nie,przeciez nie bedzie juz potrzeby zabezpieczenia zabki
    polska s.a,bo za wszystko z gory place to rowniez otrzymalam
    odpowiedz,ze nie i juz.a dlaczego nie?nie,bo nie,bo taka jest
    polityka firmy:).wyglada na to,ze weksle te sa potrzebne do
    wyludzania pieniedzy od ajentow.czyzbym sie mylila?jesli tak to
    prosze o oswiecenie.
  • 17.02.09, 16:41
    mnie tez wkurzają te opłaty, przez to wszystko jest droższe, na www.polkowe.pl
    jest o tym więcej, o opłatach półkowych
  • 18.02.09, 14:57
    JA MAM PROPOZYCJE ZOSTANIA AJENTEM SIECI "ŻABKA" LECZ TERAZ SIE BARDZO POWAŻNIE
    NAD TYM ZASTANAWIAM CZY WARTO SIĘ W TO PAKOWAĆ?
  • 19.02.09, 11:15
    Niewiem z kim mam się podzielić swoim problemem a jest on naprawdę
    poważny .Pracuję jako Ajent w sieci sklepów Zabka ale tak naprawdę
    jestem niewolnikiem pracującym bez wynagrodzenia ,nawet niewiem czy
    niewolnikiem bo ten dostawał chociaż jedzenie.To co piszę jest
    najszczerszą prawdą nie jestem w stanie z marży którą mam utrzymać
    pracowników zapłacić wynagrodzenia czynsz Zusy podatki Vat i dochód
    telefon itp dlatego Zabka daje nam nagrody które też nie starczają
    na opłacenie wydatków .Ajenci nie płacą zusów i podataków żeby
    opłacić bierzące wydatki ,przez co z miesiąca na miesiąc popadają w
    zadłużenie .Znam ze 6 Ajentów ze swojego otoczenia którzy
    zrezygnowali mając na karku zus i US ,kończyli współprace z firmą
    zadłuzeni na 20 - 30 tyś. Pragnę nadmienić że to zadłużenie wciąż
    rośnie .Ktoś zapyta dlaczego nie rezygnuję? Nie stać mnie na to o
    czym firma doskonale wie ,bo jeżeli chciałabym zrezygnować musze
    mieć przynajmniej 15 tyś na zapłacenie podatku . Są Ajenci
    nieuczciwi także ale większość to załamani zdesperowani ludzie
    czekający na poprawę i popadający w coraz większe zadłużenie
  • 13.03.09, 19:53
    Witam serdecznie. Czy ktoś może mi doradzić w kwestii sklepu zabka?
    Byłam na rozmowie z partnerem, wszystko w miarę wygląda ok, ale
    przerażają mnie te negatywne opinie typu wyłudzenie pieniędzy i
    długi. Mam problem, ponieważ z jednej strony chciałabym spróbować,
    ale z drugiej (patrząc na te opinie) nie wygląda to dobrze. Proszę o
    opinie. Z góry dziękuję.
  • 29.09.09, 17:23
    Przeczytaj to co napisałam 29.09.2009r
    Odpowiem na pytania
  • 23.03.09, 08:18
    co do makabraa to wg Ciebie te przypadki to pewnie fikcja literacka.
    Ciekawe czyim agentem jesteś...
    Co do marta123 to tak jakbym był parkingowym w wielkiej firmie i wypowiadał
    się jak prezes to nic nie robi.Jako pracownik sklepowy zajmij się lepiej
    towarowaniem.
    Zanlazłem w dzienniku polskim ogłoszenie o możliwości bycia ajentem.
    niestety niezostanę nim... współczuję wszystkim naciągniętym.
  • 29.09.09, 17:12
    Od dnia 31.07.2008r. jestem Ajentką Żabki w Łodzi.31.07.2009r. minął rok i
    wystąpiłam do centrali Żabki o rozliczenie finansowe ponieważ od pewnego czasu
    zaczęło mi brakować pieniędzy na wpłaty chcę podkreślić ,że sklep prowadziłam
    rodzinnie.W finansach były duże różnice między marżą na kasie fiskalnej z
    której musiałam się rozliczyć z urzędem skarbowym ,a marżą w programie Żabki
    która była o połowę mniejsza.
    Poprosiłam o pomoc partnera sprzedaży,partnera regionalnego,menagera seniora z
    centrali żaden z tych panów nie miał dla mnie czasu.
    04.09.2009r.powiadomiłam centralę,zamknęłam sklep,że trwa Akcja Protestacyjna
    w tym momencie pojawili się partnerzy i po dłuższej dyskusji sklep został
    zamknięty komisyjnie w obecności Ajentki,Grupy ochroniarskiej Sezam i partnera
    regionalnego.
    ustalono,że 08.09.2009r.zostanie przeprowadzona inwentaryzacja,która jest
    niezbędna do rozliczenia finansowego.
    Do inwentaryzacji nie doszło grupa partnerów jaka się pojawiła naśmiewała się
    z nas że jesteśmy psychiczni,a partner regionalny skwitował i tak zapłacimy
    70.000,00zł.Poinformowaliśmy obecnych ,że idziemy zgłosić o przekrętach
    finansowych Żabki urząd skarbowy.
    Wracając z urzędu podjechałam pod sklep i co się okazało partnerzy Żabki
    włamali się do sklepu Żabka i wywieźli towar,powiadomiłam policję,partner
    regionalny pokazał dokument,że to wszystko jest jego i miał takie prawo włamać
    się do sklepu Żabka.Firma ochroniarska Sezam nie powiadomiła mnie o włamaniu
    ponieważ otrzymała telefonicznie informację o tym ,że nie jestem już Ajentką
    do dnia dzisiejszego nie otrzymałam nic na piśmie,że zostałam zwolniona.O
    całym incydencie powiadomiłam centralę,że nie mogę wejść do sklepu bo zostały
    zmienione zamki,a są tam moje towary regionalne,prywatne rzeczy,dokumenty,kasa
    fiskalna,nie mogę rozliczyć się z urzędami skarbowymi,nie mogę rozliczyć się z
    innymi dostawcami i nie mogę rozliczyć się z Żabką.
    Z dnia na dzień wraz z rodziną zostaliśmy bezrobotni,a ja samotnie wychowuję
    dziecko.
    Co z naszymi nadpłatami, podatkiem Vat nadpłaconym podwójnie co z ukrytym
    zyskiem Żabki w moim obrocie fiskalnym czy znajdzie się ktoś kto pomoże nam to
    wyjaśnić.




















  • 07.10.09, 23:53
    człowieku co ty mozesz wiedziec o ajentach ten w Brzeszczch jest niezły
    wyplaty płaci na raty oczywiscie ze spóznieniem o urlopach mozesz zapomnic
    doszlo do tego ze zona chciała mnie zawiesc na zabieg do krakowa na onkologie
    i prosi go o urlop a gosciu mowi ze by zapomniała ze urlop to on moze wyłacic
    40 zł za dzien wiec była mądra i dała mu wypowiedzenie teraz sam musi stac za
    kasa i to jest twoim zadanie dobry ajent żabki
  • 18.12.09, 19:54
    www.ajencibezsciemy.fora.pl/Forum Integracyjne Ajentów
  • 19.12.09, 16:14
    Wkradła się pomyłka prawidłowy adres forum
    www.ajenci.fora.pl

  • Jestem ajentem sklepu Żabka od 5 lat przez cała swoja współpracę z
    fimą prowadzilam nie naganie 3 sklepy. Byłam nagradzana i przedstawiana
    jako wzor dla innych ajentow. Przestałam być taka kiedy zaczęłam
    głośno mówic co dzieje się w firmie źle na nie korzyść ajentów. W
    ciągu dwóch godzin została wyczyszczona firmowa poczta mailowa abym nie
    mogła dochodzic swoich roszczeń na drodze Sadowej.
    W chwili obecnej zniszczyla mnie szefowa regionu zmuszajac do
    zamknięcia sklepu. Blokujac moje srodki finasowe ( ok 10 tyś zł) ktore otrzymywałam z firmy za
    prowadzenie sklepow. Bylam szantażowana przez szefową regionu
    Panią Jadwigę Brzozowską i Partnera ds sprzedazy do rozwiaznia umowy
    na nie swoją korzyść. Z dniem 30.09.2010 zmuszono mnie do zamknięcia sklepów gdyż
    nie pozwolon pobrać gotowki na opłacenie koncesji na sprzedaż alkoholu.
    Do moich oplat miesiecznych doliczano mi faktury wystawione nie zgodnie z prawem! Co pogrążało mnie jeszcze bardziej.( rozliczenie wody na podstawie licznika bez leglizacji ok 5 tys ) doliczyli tez mi podnajem lokalu który nie jest mój, znajduje sie na ul Targowej 80/82 Freshmarket. W chwili obenej zostawili mnie w 5 miesiacu ciąży (zagrożonej) z wielkim długami i podatkami. Na dzień dzisiejszy dostarczyli do sklepu kosze i każą mi je pakowac i dźwigac cieżary nie ptrzac na mój stan zdrowia. Zostalam w chwili obecnej sama na sklepie z nienarodzonym dzieckiem i nie wiem co mam dalej począć gdyż nie stac mnie na pracownikow. Stałam się bankrutem dzieki ŻABKA POLSKA. Przez tyle lat współpracy bylam nagradzana jako jedna z lepszych ajentow za pracowitość pomysłowość i
    zangażowanie w sprawy firmy. Moje kłopoty zaczeły sie gdyż nie spodobałam sie nowej szefowej makroregionu gdy mowiłam głosno o problemach nowej sieci sklepów FRESHMARKET gdzie Ona jest osobą odpowiedzialną.

    Wydaje mi się, ze jest to powzana sprawa nie jestem sama z tym probleme
    i sa to długi rzedu klikadzisiat tysiecy. Ludzie tracą mieszkania, dorobek
    całego życia BŁAGAM WAS O POMOC

    Chwili obecej firma Żabka Polska wstrzymała też rachunki moich
    pracowników ktorzy opłacili w sklepie i zostali bez srodków do życia.

    Po nakreceniu reportażu przez Warszawska telewizje ( poinformuje o dacie emisji) wymieniono mi zamki w sklepach. Zabka Polska nie chciała zabrać głosu jako strona czy czegoś sie boi .............? ma coś na sumieniu .............?

    BARDZO PROSZE O KONTAK ABYSMY WSPOLNIE MOGLI COŚ ZROBIĆ
    AGNIESZKA KARCZMARCZYK PIORO

    696-854141
  • 09.01.13, 19:36
    Witam wszystkich bylych i obecnych ajentów Żąbki
    Otwierajac zabke to byla najgorsza decyzja w moim zyciu ,stracilam wszystko zostalam z ogromnymi dlugami.Dbalam o ten sklep mialam kontrole zawsze wychodzily bardzo dobrze ,pracowalam bardzo duzo i ciezko,w koncu zachorowalam i musialam podjac decyzje o zamknieciu,poinfofmowalam partnera Jacka Mykite {ktory wpadajac na kontrol w dupie mial problemy zwiazane ze sklepem ,on szedl na zaplecze i porno sobie wlaczał ,byly tez czesto propozycje z jego strony niemoralne} ale on sie nie spieszyl z roztowarowaniem w koncu dalam mu pelnomocnictwo i poszlam do szpitala ,coz koniec taki ze pan Jacek tak roztowarowal ze 53 tys manka wyszlo
    ja mam swiadkow ktorzy widzieli jak w nocy wywozil towar
    zabka go zwolnila i ma w dupie mnie podali do sadu sad przydzielil raty i place ,koszmar powinno sie ich wsadzic wszystkich za te oszustwa towar kaza zamawiac i maja gdzies ze sie nie sprzedaje a potem przeterminowanego nie przyjmuja LUDZIE OPAMIETAJCIE SIE I NIE OTWIERAJCIE ZABEK ,ZNISZCZĄ WAM ZYCIE
  • 02.02.13, 20:50
    anika wejdź na pozwijgo.pl to zobaczysz że są ludzie którzy nie poddali się w walce o swoje i o sprawiedliwosć
  • 03.02.13, 22:18
    szkoda zachodu z nimi nie wygrasz to banda oszustow ,wszystko pieknie wyglada na szkoleniu a potem koszmar i rozpacz,wiecie ile ludzi popelnilo samobójstwa przez zabke,ile rodzin sie rozpadło poprostu ludzie opamietajcie sie i nie wchodzcie w to gó...
  • 13.07.13, 13:56
    pomijając to wszystko co dla Żabki trzeba zrobić ( jestem na to gotowa - od 5 lat pracuję w systemie franczyzowym więc wiem jakie trzeba spełniać standardy )

    Będziemy zadowoleni jeśli zarobimy 4tysiące - na czysto. Zatrudniając 2 pracowników ( plus zus za pierwszą działalnośc czyli jakieś 500zł i mój zus 800 zł )
    Jakie szanse ??
  • 16.07.13, 11:35
    Kolego twoje obliczenia dotyczące dochodu ze współpracy z siecią żabka są błędne. Jestem byłym ajentem i zrezygnowałem ponieważ sieć płaci ok 5% marżę od miesięcznego obrotu sklepy tej sieci generują ok 100 tyś. zł miesięcznie (obrót netto). Dochodzi jeszcze po stronie przychodów kwota ok 2 tyś. zł za tzw AOS spełnienie wymogów sieci. Koszty to ok. 10 tyś. zł miesięcznie głównie koszty pracy min. 3 pracowników i ajent ponieważ sklepy czynne są 17 godzi dziennie przez 365 dni w roku. Trzeba uwzględni urlopy, zwolnienia, dni kiedy za kasa może stać tylko ajent. Przy tych relacjach koszty-przychody. Ajentom nie opłaca się prowadzić na takich warunkach sklepów. Więcej na blogu i forum ajentów. Są tam konkretne wyliczenia.
  • 15.03.15, 17:15
    Dnia13.03.15 odbylo sie pierwsze spotkanie ajentow..wszystkich pokrzywdzonych nie zaleznie kiedy zamkneli sklepy itp prosimy o zgloszenie sie im nas wiecej tym lepiej .
    Informacje kolejnego spotkania udostepnie po ustaleniu terminu przez osobe ktora nam pomaga jest to kancelaria ktora chce nam pomoc i zna nasza sytuacje finansowa ,dlugi w urzedach itp
  • 15.03.15, 22:45
    Witam
    Mamy założone Stowarzyszenie i dobrze by było zjednoczyć się.Prosze skontaktować sie z Wiolą Gąsiewicz przewodnicząca .Mail wgasiewicz@onet.eu

    pozdrawiam Była Ajentka

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.