Tego samego rodzaju reportaze pisali prohitlerowscy dziennikarze z niemieckich
obozow koncentracyjnych, i komunistyczne pacholki o wiezieniach we Wronkach czy
na Rakowieckiej.
Jednak Gadzinski przekroczyl nawet ich talent, tyle ze w kilku miejscach sie
potknal. Przytocze tu z braku czasu jedno, ale najwazniejsze. Mysle, ze Pentagon
obetnie mu wyplate. Oto "rarytas" reportazu:
"Żeby tu jednak przyjechać, MUSIAŁEM ZOBOWIĄZAĆ SIĘ DO NIEPUBLIKOWANIA ROZMÓW Z
WIĘŹNIAMI, niezdradzania ich tożsamości oraz szczegółów dotyczących
rozplanowania bazy i systemów ochrony.
Dowódcy bazy są dumni z tej otwartości: DZIENNIKARZE MOGĄ WEJŚĆ NIEMAL WSZĘDZIE
I POROZMAWIAĆ, OPRÓCZ WIĘŹNIÓW, Z KIM CHCĄ. Ale prawnicy z organizacji praw
obywatelskich broniący więźniów przetrzymywanych w Guantanamo nazywają wizyty
dziennikarzy propagandowymi wycieczkami."
No to Gazdzinski jaka jest prawda?
Czy: "MUSIAŁEM ZOBOWIĄZAĆ SIĘ DO NIEPUBLIKOWANIA ROZMÓW Z WIĘŹNIAMI"?
Czy: "DZIENNIKARZE MOGĄ WEJŚĆ NIEMAL WSZĘDZIE I POROZMAWIAĆ, OPRÓCZ WIĘŹNIÓW, Z
KIM CHCĄ.
Zastanow sie propagandzisto za dwa centy, po co masz obiecywac ze nie bedziesz
publikowac informacji, ktorych nie wolno ci zbierac?
Drogi Panie Rumsfeld! obetnij temu pismakowi wyplate i zalatw aby Michnik go
wykopal z GW. Przeciez on was kompromituje. Gorzej niz ci z ONZ-tu, ktorzy
stwierdzili, ze zaproszenie na wycieczke w czasie ktorej nie wolno rozmawiac z
mieszkancami mija sie z celem i swiadczy o tym, panie Sekretarzu, ze macie cos
do ukrycia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.