goralenfolk napisał:
> Rada dla US Army.Nie brać jeńców.Z wyjątkiem tzw "języków"
> Wypróbowana od tysiącleci taktyka.Skuteczna gdyż nie generuje kłopotów.
Wg konwencji Genewskiej prawa jencow wojennych maja
"czlonkowie sil zbrojnych"
- to byliby np. Taliban
z Afganistanu przetrzymywani na Kubie oraz
"wlaczeni do nich ochotnicy" - to byliby
bojownicy o wolnosc z Al Kaidy.
Art. 4 Konwencji Genewskiej
podaje dodatkowo, ze w przypadku
watpliwosci, czy dana osoba stoi pod ochrona
Konwencji Genewskiej nalezy uznac, ze
stoi.
USA uwazaja jednak, ze Konwencja Genewska
chroni tylko ich np. zestrzelonych pilotow,
ktorzy zmasakrowali cywilow, ale nie
irackie AK...
Albo jest prawo i dotrzymywanie umow miedzynarodowych,
albo stalinizm lub hitleryzm w wersji USA.
Wbrew pozorom nie jest to przesada, bo
zarowno kounisci, nazisci i Amerykanie
uwazaja, ze posiedli prawde absolutna,
a jako jej posiadacze stoja poza prawem i
moralnoscia, sami definiujac co jest prawem i
moralnoscia.
Dla USA nastapil "Koniec historii", i juz teraz
mozna tylko je nasladowac.
Czymze jesli nie torturami jest okaleczenie przez
USA setek tysiecy ludzi? Ktos, kto zostal zraniony przez
bomby USA cierpi niekiedy 24 godziny na dobe do konca
zycia.
W Wietnamie Poludniowym, w tajemnicy przed jego
sojuszniczym rzadem, ktory USA zreszta same wielokrotnie
instalowaly, USA zatorturowaly na smierc wg. dokomentacji
Kongresu USA, ponad 24.000 ludzi, a wg rzadu Wietnamu
Poludniowego, ponad 44.000 ludzi. I co to dalo? Jeszcze
wieksza determinacje walki z bestialskim najezdzca.
Piotr Kraczkowski
www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz