No widzisz jak łatwo się z Tobą rozmawia nawet nie będąc psychoterapeutą.
Błąd Twój polega na tym, że swoje przekonania opierasz na Wikipedii, która jest
redagowana przez internautów. To znaczy, każdy może tam wpisać co chce. Owszem
Wikipedia jest też recenzowana przez internautów - każdy może dopisać, bądź
zakwestionować co chce. Nad Wikipedią nie ma Żadnego nadzoru merytorycznego ze
strony profesjonalistów.
Naprawdę tego nie wiedziałeś?!
Wybacz więc. Traktowanie Wikipedii jako źródła ostatecznej prawdy, tym bardziej
w naukach społecznych, to jest niepoważne zachowanie. Nic na to nie poradzę, że
bezkrytycznie słychasz "aniołków głoszących Twoją prawdę". Ale jak
powiedziałem, nie jestem psychoterapeutą, więc nic Ci doradzić nie mogę.
W podsumowaniu powiem, że raport Kinseya dotyczył 1. Amerykanów. 2.Dotyczył
zachowań seksualnych amerykanów mających miejsce 50 lat temu.
Naprawdę nie rozumiem skąd Twoja fiksakcja nad tym bardzo ważnym, ale
historycznym dziele naukowym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.