Nie chodzi o specjalnie pozytywny tekst. Trochę mniej tej pozy przydałoby się
wszystkim mediom piszącym o Rosji. Z drugiej strony rosyjskie media zachowują
się wobec Polski z równie pobłażliwym stosunkiem.
Pytanie autentyczne: naprawdę były jakieś "furażerki oktiabrionków" czy
autorowi to się przyśniło? A reszta wszystko jasne: petrodolary jedno, a cała
normalna Rosja to zupełnie co innego - Sowiety, picie i kołchoz. Wniosek z
tekstu: zwykli ludzie z prowincji są wykluczeni. Pouczający tekst i wnosi wiele
nowego oraz świeżego i aż jakby.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.