Izydor zna inną anegdotę:
Kiedy Lenin golił się rano, przyszły do niego dzieci, poprosić o cukierki. I
choć miał brzytwę w ręku, nic im nie zrobił.
A co do artykułu: strasznie tendencyjny, o "naszym umiłowanym kraju" można
napisać to samo
--
Towarzysze!!! W czasie kiedy czytacie ten post, stonka ziemniaczana atakuje
wasze kartofle.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.