Czyżby nie było wiadomym, że w wielu mniejszych wsiach i miejscowościach rządzi
w większości ciemnota i radio z ryjem ?
W większym mieście - tak od 200 tys. ludzi, można się ubrać jak ortodoksyjny
żyd, założyć faszywe pejsy i iść na zakupy - jedyna agresja jaka nas spotka to
ze strony starych zawistnych ludzi lub młodych oszołomów-skinheadów z młodzieży
weszpolskiej.
Wg. mnie artykuł pokazuje wszystko jednostronnie, Polacy nie są aż takimi
antysemitami jak chcą nam niektórzy wmówić - a czym lata będą płynąć tym problem
się naturalnie rozwiąże dzięki spadającej populacji moherów i innych ubeków.
Poczytajcie sobie też w necie relacje z wyjazdów młodzieży z Izreala do Polski -
oni na początku po przyjeździe boją się na krok oddalić od grupy, bo im się
wydaje - lub im tak wmawiano, że za każdym rogiem czai się pałający nienawiścią
Polak, czyhający tylko aby Żyda okraść lub zabić.
Tymczasem, jeżeli kierownictwo danej "wycieczki" po za odwiedzaniem miejsc kaźni
pozwli na trochę luzu i jeżeli jeszcze jest spotkanie między młodzieżą ich i
naszą to wszystko się od razu zmienia - na pozytywy, bo w końcu jesteśmy ludźmi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.