Wszyscy Polacy antysemitami?
Z tutejszych prawie wszystkich wypowiedzi (wiele żydowskich!) WSZYSCY Polacy
jawią się jako obrzydliwi antysemici. Za grzechy niewielu, którzy są W KAZDYM
NARODZIE!, oskarża się CAŁY NARóD! Oto "sprawiedliwość" ludzi głupich i
żydowskich polakożerców.
Marian Kałuski
USA: Amerykański komentator: Polska jednym z największych przyjaciół Izraela
12.2.Waszyngton (PAP)
- Polska jest dziś jednym z największych przyjaciół Izraela i nowy prawicowy
rząd RP kontynuuje politykę w tym duchu, prowadzoną przez wszystkie poprzednie
rządy po upadku komunizmu - stwierdza amerykański komentator Tad Taube w
serwisie działającej w USA żydowskiej agencji JTA.
Autor - urodzony w Polsce biznesmen z San Francisco - przypomina, że w ciągu
ostatnich 15 lat przywódcy Polski wielokrotnie odwiedzali Izrael, prezydent
Wałęsa w 1991 r. przeprosił za krzywdy Polaków wobec Żydów, a proamerykańskie
po 1989 r. rządy RP popierały z reguły interesy Izraela na forum ONZ. Obecnie
też Polska intensywnie współpracuje z Izraelem na polu wojskowości.
Dodaje też, że wbrew stereotypowym opiniom o "polskim antysemityzmie" problemy
Izraela cieszą się wielkim zainteresowaniem na polskich uniwersytetach,
a "rzadkie antyizraelskie demonstracje (w Polsce) są tak małe, że nie zwracają
uwagi nawet lokalnych mediów".
"Od upadku komunizmu Polska - kraj, który Żydzi tak lubią nienawidzić -
prowadzi konsekwentnie proamerykańską i proizraelską politykę" - ocenia Taube.
Prezydent Kaczyński - pisze Taube - porównał siebie do izraelskiego premiera
Ariela Szarona, "prawdopodobnie jako jedyny przywódca europejski". Podkreśla
też, że polski ambasador w Izraelu potępił terroryzm palestyński, co - jak
pisze - "wywołało wrzaski oburzenia ze strony niektórych jego europejskich
kolegów".
Jak przypomina autor, Lech Kaczyński jeszcze jako minister sprawiedliwości w
rządzie premiera Buzka (w latach 2000-2001) "przeforsował pełne ujawnienie
masakry Żydów w Jedwabnem", a później, jako burmistrz Warszawy, aktywnie poparł
budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w stolicy.
"Żaden kraj w Europie nie jest dziś tak silnie proamerykański i zarazem
proizraelski jak Polska. Rzecz jasna, Polacy zajmują takie stanowisko częściowo
dlatego, że uważają, iż leży to w ich narodowym interesie. Trudno byłoby jednak
znaleźć zdrowszą bazę dla przyjaznego partnerstwa" - konkluduje Tad Taube.
Tomasz Zalewski (PAP)