1. O strachu sprawiedliwych mozna bylo sie juz dowiedziec, za jedwabnego, Pani
Wyrzykowska musiala uciec z jej wioski ze strachu przed zesta, ze o tym nie
mowiono wczesniej bah, bo do Jedwabnego wiele sie o sprawiedliwych nie mowilo,
epizod wczesniejszy zainteresowania nimi to 68, kiedy sluzyli jako agrument
przeciw sjonistom. Ich strach wspominali juz wspolpracownicy Zydowskiej Komisji
Historycznej w 1946! chcieli zbierac na ten temat materialy ale ludzie sie bali
o tym mowic
2. Jak juz gdzies wspominalam przyznanie tytulu to skomplikowana procedura,
wielu Zydow po prostu chcialo wymazac ten czas z pamieci zeby moc normalnie
zyc, jeden z nich wspominal ze na samo wspomnienie zycia pod podloga przed 2
lat po prostu mdlal; dla tych co zyja w Polsce, byl strach przed ujawnieniem
swojej "zydowskosci", zwlaszcza dla tych ktorzy sie o niej dowiedzieli dzieki
Hitlerowi, itd itd
3. i o to chodzi. Szmalcownictwo bylo plaga, skala fenomenu nie byla nigdy
oszacowana, bo jak widac wciaz sie ja neguje
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.