Tak, tak, z historycznego punktu widzenia kazda strona ma racje. Jasne. Tylko skąd tyle mówienia o narodach? To nie naród, a kontretni ludzi byli mordowani, albo ratowani. Konkretni ludzie w konkretnych czasach. To wszystko jest niesamowicie skomplikowane i zamyka sie w relacji człowiek - człowiek, a nie naród - naród. Jeśli komuś się chce (a przypuszczam, że większości się nie chce, bo lepiej jest krzyczec, podawac fakty historyczne i Wielkie Liczby) to polecam 'Odpływający ogród" Idy Fink. To nie jest książka która coś specjalnie wyjaśnia. Ta książka zarysowuje coś o czym wielu zapomina - czas i ludzi w tym czasie.
www.merlin.com.pl/frontend/towar/317734
pozdrawiam