Ludzie to jest straszne. Ale ja sama choć już żyję 60 lat na tym świecie boję
się przyznać, że mój Ojciec był Żydem, nota bene uratowanym przez moją Matkę.
Działo to się w Krakowie i co najgorsze, że ze wspomnień Mamy wynikało, że
najwięcej musiała się opłacać niestety polakom (przez małe p) dorabiającym na
różnych handlach ze szwabami. Najlepsze, że ci wspaniali szantażyści stali się
aktywnymi członkami ZBOWID-u po wojnie. Moi Rodzice już nie żyją, Matka nie
miała żadnych odznaczeń ani posadzonych drzewek, ale muszę rónież powiedzieć,
żę ze strony żydowskiej nikt nie był zainteresowany historią moich rodziców,
więc jak to jest?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.