Na faktach pobudował bzdurne teorie...
Potwierdzenie faktu, że każdy pretekst jest dobry, aby Polakom antysemityzm
wmawiać. Ludzie starej daty z małych miasteczek sa skromn i chcą być anonimowi,
bo tak ich wychowano. Lepiej sie nie wychylać i nie ma to nic wspólnego z
tematem "Żydowskim", bo tak reagują na każdą sprawę. A szczególnie boją sie
publikacji o sobie, a zwłaszcza takiej, że ktos moze pomyśleć, że jakies
pieniądze dostali nie daj Boże. I nie boją się, że ktoś z nich
zrobi "Żydofilów" tylko po prostu boją się zwykłych, domorosłych bandytów.
Na mojej ulicy, podczas całej wojny ukrywano Żydów, pomagano im. Jednego znam z
nazwiska i często moja Babcię po wojnie odwiedzał, stąd go pamiętam, i jakoś
bardziej ją pewnie lubił od innych, potem wyemigrował za granicę. Przyjmowała
go w okupację i karmiła, nikt go nie wydał. Dziś wiem, kto w mojej dzielnicy
wydawał Żydów, bo mi babcia pokazała. Ale jakby ktoś chciał dać jej nagrodę, to
bewnie by się wymigiwała, bo nie uważała, że robiła coś nadzwyczajnego. Było to
dla niej naturalne.
I takie jest życie poza "Warszawką" i nic w tym nadzwyczajnego nie ma......