Moj dziadek (ze strony ojca) uciekl w 1939 roku z kolega z niewoli sowieckiej.
Cywilne ubrania i pomoc w przedostaniu sie na terytorium litewskie dal im Zyd,
taki wlasnie steoretypowy pejsaty kresowy Zyd, ktory nawet po polsku dobrze nie
mowil. A z zamian za pomoc nic nie mogli mu dac.
Dziadek byl oficerem - zgadnij, co stalo sie z tymi jego kolegami, ktorzy z
niewoli nie uciekli.
I tak sie zastanawiam, czy po 1941 temu Zydowi ktos pomogl...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.