Należy moim zdaniem rozróżniać dwa pojęcia :
antysyjonizm od antysemityzmu to nie są pojęcia tożsame a w Polsce prawie
nie mówi sie o antysyjoniźmie .syjonizm jest oficjalna doktryną syjonistów
i państwa Izrael . odbyło sie kilkanaście oficjalnych światowych kongresów
syjonistycznych ze słynnym pierwszym kongres w Bazylei w 1897 i afera związana z
"Protokołami Mędrców Syjonu" odbyło sie także kilka nieoficjalnych kongresów
syjonistycznych z których materiały nie zostały oficjalnie opublikowane.
syjonizm jako idea włąsciwie był wśród Żydów popularny szczególnie u tych
którzy przemieszczali sie i nie zasymilowali z narodami których pózniej stawali
sie obywatelami. Własnie ci "wędrowni" Żydzi mysleli o tzw. ziemi obiecanej i
niepewna sytuacja Żydów w Europie w XVIII i XIX w. spowodowała nasilenie
tendencji syjonistycznych których apogeum w tym czasie przypadło
na lata życia T.Hertzla uznanego dzisiaj za twórcę założeń współczesnego
syjonizmu ( zionism )czyli generalnie chodziło o powstanie państwa żydowskiego
rozważano różne lokalizacje także Polska była powaznie brana pod uwagę ze
względu na zamieszkanie ziem polskich w początków XX w . przez ponad połowe
populacji światowej Żydow. Ostatecznie wybrano Palestynę jako cel i miejsce
utworzenia panstwa żydowskiego. Nalezy podkreślić ,że przez długi okres czasu
ONZ uznawało oficjalnie syjonizm za ideologie rasistowska ostatecznie jednak
Żydom udało sie zmienić te oficjalne stanowisko ONZ w głosowaniu minimalna
większością głosów.nie zmienia to w niczym faktu ,że praktycznie od chwili
kiedy imigracja Żydów do Palestyny znacznie narastała w okresie 1942-1948 i
później tak samo intensywnie narastały konflikty zbrojne z ludnościa arabska
zamieszkałą w Palestynie. Dzisiaj mamy taką sytuacje ,że znaczna część ludności
arabskiej żyje za 8 metrowym murem z betonu co jest dla europejczyków szokujące
a Polakom kojarzy sie z hitlerowskimi gettami w Polsce.
Znam dwa przypadki przechowywania Żydów przez Polaków w jednym wdzięczni synowie
uratowanego z nazistowskiej zagłady ojca ufundowali stypendium na kształcenie
wnuczki rodziny która tego Żyda uratował. podkreślić jednak trzeba ,że ten
uratowany Żyd ojciec nigdy nie przyjechał do Polski i nie podziękował tej
rodzinie Polaków. Synowie uratowanego wytłumaczyli ,że ten uratowany Żyd
wstydził się przyjechać do Polski i podziękować bo po wyjeździe z Polski
długo nie miał pracy żle mu sie powodziło i nie był w stanie przyjechać do
Polski także z tego względu że nienawidził miejsca gdzie przez kilka lat
ukrywał sie w dole na polu przykryty słomą ,ocalał przez przypadek bo innych
którzy się ukrywali Niemcy odnaleźli i rozstrzelali ,rozstrzelali także
cała polska rodzinę która ich przechowywała .Ten Żyd po prostu jak mówili jego
synowie bał sie powrotu do tego miejsca gdzi codzinnie umierał ze strachu.
Ponadto gdy cudem ocałał obiecał tej drugiej rodzinie ,że zapisze im budynki
młyna które należały do niego za to że go uratują ale słowa nie dotrzymał.
Jak widać sytuacje były bardzo skomplikowane .
Drugi znany mi przypadek do małe żydowskie dziecko które chowało się u życzliwej
polskiej rodziny w szafie siedząc na małym stołku. Po wojnie dziecko to zostało
odnalezione przez organizacje żydowską i wbrew protestom dziecka i polskiej
rodziny wywieziony został ten chłopiec do Izraela. Gdy stał sie dorosły
przyjechał z całą rodzina do Polski nawiązał kontakt z tymi polakami z tym że
żyła już tylko kobieta ,żona opiekunka tego dziecka.Zaprasił ja do Israela i
nawiązali piękne kontakty wzajemne tak jak w rodzinie gdyż ten mały chłopiec
pomimo ,że wykształcił sie w Izraelu to tą polkę uznał za swoja prawdziwa
matkę .
Jego matka w chwili zagrożenia ze strony nazistów porzuciała go tzn zostawiła
u tej polskiej rodziny a sama uciekła.
Zatem od charakteru człowieka zależy tylko czy praqgnie serdeczności i
przyjaźni z innymi ludźmi czy też nie.
W jednym przypadku ten stary ocałały Żyd nie stanał na wysokości zadania ale
za to stanęli jego synowie którzy zrozumieli błąd ojca a byli Żydami
ortodoksyjnymi! i we wspaniały sposób odwdzięczyli sie polskiej rodzinie.
W drugim przypadku ten mały chłopiec nigdy nie zapomniał polskiej "matki"
pamiętał nawet wtedy gdy w Izraelu zabraniano mu podejmowaĆ kontakty z tą
polska rodziną i gdy nie akceptował żydowskiej rodziny zastępczej.
Czyli byli tez dobrzy polscy sąsiedzi i dobrzy wdzięczni Żydzi.
Obydwie te polskie rodziny sa wsród "sprawiedliwych".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.