Fakt jest taki, ze historia jest interpretowana przez politykow (syjonistow,)
ktorzy maja inne cele i dlatego mamy zafalszowana propagande zamiast
prawdziwych faktow. Jezeli naukowcy chca dyskutowac na temat faktow
historicznych to ida do wiezienia (za anty-semityzm) niezaleznie czy maja
dowody na poparcie faktow. Natomiast propaganda nienawisci do innych narodow
(nie-Zydow) jest dozwolona i to sie nazywa wolnosc slowa.
Mamy na zachodzie podwojne standarty a to sie nazywa hipokryzja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.