Może tak jest, ale z drugiej strony trendy polityczne są strasznie masowe. Kiedy
przekonasz nawet tylko 100 osób do piwa, to już są konkretne pieniądze. 100
zwolenników jakiejś partii, to kropla w morzu.
To prawda jednak, że przyjaciele wpływają na poglądy polityczne. Wielu może
powiedzieć, ze nie może zrozumieć, jak można głosować na partię B, skoro
większość jego znajomych popiera partię A, tę samą, co on(a). Pamietam jakieś
badania socjologiczne, że poglądy polityczne są "sklastrowane". Ludzie
przyjaźnią się z osobami o podobnych poglądach i jednocześnie wzajemnie się tymi
poglądami "zarażają".
Myśle, że jednak większość "nawiedzonych" na forum, to osoby autentycznie
nawiedzone, bo wypisują takie bzdury, że trudno, żeby to kogoś przekonało.
Jednak całkiem możliwe, że pewne "plotki" są celowo rozsiewane przez polityków i
powtarzane na forach.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.