.... na ludzi, którzy maja własny styl, nie sa podatni na pranie mózgu, ani na
głupie reklamy ?
malyflowers napisała:
> powiedzmy idziesz do "bardzo fajnych" znajomych swoich znajomych,
> I widzisz: sery(prosto z francji), wędlinke (świerzutkie,
> oczywiście...), metaxe (wujek był w grecji) itp. Jest swietna imprezka,
> ciekawi ludzie, proponujesz spotkanie u siebie i co kupujesz?? białą, chrzan
> i tatar??
Właśnie tak robię. Jeśli zapraszam do siebie znajomych podaje to co może im
smakować coś co sprawi im przyjemność, a nie nalepki z telewizorka
> Sa marki wypromowane w ten sposób (helmans,hoop cola), które wypada kupić.
Bzdura, jeśli zapraszam do siebie gości och i ach, to raczej prymitywnej coli i
kolorowego hopa się nie podaje, ni móiąc już o słoiku z nalepką na stole.
> Sa marki ciuchów które kupujesz, gdyż noszą je "fajni goscie",a nawet filmy i
> muzyka(arctic monkeys).
Również bzdura. Uwielbiam Magdę Mołek i raczej uważam, że sie świetnie ubiera,
ale czasem tak ją wystylizują, że wygląda jak sprzątaczka.
Mimo moich znajomych nawet tych och i ach nie ubieram się w szmatexach typu
Deni Cler, Reserved czy H&M. Lubię ciuchy klasyczne, z pomysłem i dobrej
jakości, a nie szmaty z metkami.
I wydaje mi się, że takie firmy zarabiają tylko na takich ludziach o mało
wyrazistej osobowości.
P.S.
Na eleganckim przyjęciu podaje się soki w dzbankach i własnoręcznie zrobione
dipy i sosy, wiec raczej nikt o mari na stole nie pyta.