A ja uwazam, ze wyroznienie bycia "przyjacielem" pod kazda z nazw ktore tutaj
padly jest interesujace na samym poczatku. Potem musi byc naprawde ciezko. Jak
dla mnie podchodzi to lekko pod akwizycje. I na pewno nie jest to dla kazdego,
trzeba miec duza odpornosc psychiczna i sile przebicia.
Zycze wytrwalosci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.