Dodaj do ulubionych

Polowaneczko

IP: *.proxy.aol.com 01.01.03, 16:12
No to... "Darz Bor" - sympatyczni lowcy! -:)
Edytor zaawansowany
  • Gość: Beata IP: *.dip.t-dialin.net 01.01.03, 17:08
    Wielkie dzieki Mariuszowi Sz. za podjecie tematu. Nareszcie
    rabek tajemnicy sie nieco uchyla i prawda o polowaniach, o
    polujacych kole w oczy. Skrzetnie skrywana przez rozne "opcje"
    popierajace ten "sport". Opisy meki zwierzat cytowane w
    artykule nie wymagaja komentarzy, mowia same za siebie.Moze
    wreszcie objawi sie stronnictwo antylowieckie. Laczmy sie
    antylowcy!
    beata
  • Gość: A IP: *.visp.energis.pl 03.01.03, 00:56
    Komentarz miałby owszem sens gdyby co najmniej połowa artykułu
    nie była stekiem bzdur wymyślonych dla sensacj9i
  • Gość: erotyk IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 16:26
    O! Następna próbuje szukać zaspokojenia w działaniu "społecznym". Co? Nikt cię
    nie chce? Pewnie jesteś strasznie szpetna!
  • Gość: Henio IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 04.01.03, 11:58
    Erotyk???, ale po za tym, to się dobrze czujesz?????
    kretyn
  • Gość: antyerotyk IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 06.01.03, 13:19
    Co ma piernik do wiatraka ? Szpetny jest Erotyk. Szpetny i
    popierdolony niczym Jerzy Urban w swoim najbardziej żałosnym
    wcieleniu.


    Gość portalu: erotyk napisał(a):

    > O! Następna próbuje szukać zaspokojenia w
    działaniu "społecznym". Co? Nikt cię
    > nie chce? Pewnie jesteś strasznie szpetna!




  • Gość: zarlok IP: *.acn.waw.pl 01.01.03, 21:33
    Rzeznie z kolei to takie obozy koncentracyjne dla zwierzat. Ktos
    odwala za nas brudna robote, a my sobie potem tylko kielbaske do
    piwka... Jesli Bog jest wegetarianinem to mozemy sie po smierci
    niemilo zdziwic. I to calkiem zasluzenie.
  • Gość: sarna IP: *.intra.dmpbk.pl / 173.128.18.* 02.01.03, 09:06
    a może zrobić polowaneczko na tych wszystkich obrzydliwych,
    śliniących się grubasów nazywajacych siebie biznesmenami
  • Gość: darek IP: *.lubl.gazeta.pl 02.01.03, 10:09
    Ten artykuł to woda na młyn pseudoekologów, "myślących" że
    kotlety rosną na drzewach.
    Panie redaktorze Szczygieł zachęcam do zgłębienia materii
    łowiectwa. To że ktoś piętnuje patologie to nie jest złe ale
    polskie łowiectwo nie całe tak wygląda.
    A wspomniany Pan Gross mówiąc o łosiach o niedźwiedziach (w
    Polsce nie poluje się na te gatunki) i innych fanaberiach z
    kaczkami "podkreca" atmosferę artykułu. Ten artykuł to woda na
    młyn pseudoekologów, "myślących" że kotlety rosną na drzewach.

    Pozdrawiam wszystkich sympatyków łowiectwa
    Darz Bór
    Może nie jest tak "różowo" ale na pewno nie tak "czarno" jak
    jest to pokazane w artykule.
  • Gość: Dziekan IP: *.hewitt.com 02.01.03, 13:02
    Dziwie ze Wyborcza publikuje takie brednie - i to niestety nie po raz pierwszy.
    Boghater tego artykulu zna sie tyle na gospodarce lowieckiej co ja na wróżeniu
    z fusów( czyli nic) cos gdzies slyszal, cos mu ktos powiedzial, ale nie bardzo
    sie orientuje w tym wszystkim. Coz takie czasy - gazeta płaci za literowki,
    autryzacje,itp - kazdy sposob zarabianbia pieniedzy jest dobry...Tylko dlaczego
    gazeta drukuje belkot czlowieka, ktoty nie wie co pisze.
    Z myslistwem zwiazany jestem od prawie 20 lat prosze mi wierzyc ze sposob
    zabijania kaczki piorem poznalem z artykulu. Moze to ujawniaja sie jakies
    prywatne doswiadczenia w tej materii naszego bohaterskiego tlumacza.
    Heroicznego obroncy zwierzat, ktory dla PIENIEDZY , jest zmuszany uczestniczyc
    w "tych krwiozerczych zabawach". PAnie tlumaczu : Czy bylby Pan tlumaczem dla
    zolnierzy SS w obozach smierci. Moze tez Pan cos by zarobil i jeszcze byl
    BOGATEREM artykulu. Siwetna REKLAMA. REKLAMA ZA KTORA JESZCZE PLACA. Pasuje Pan
    do tych czasow..
    Nie mam czasy ani ochoty na komentowanie tych brednii, bo moge siedziec przy
    komputerze przez rok i tlumaczyc a i tak bedzie to mniej warte niz jeden
    artykul "profesjonalisty"
    Czytajac ten artykuyl robilo mi sie na przmian glupio niedobrze.
    Wszystkich ktorzy umia tylko krzyczec zachecam najpierw do zglebienia tematu ,
    zainteresowania sie czym jest lowiectwo, dlaczego istnieje i na jakich zasadach
    sie opiera a potem o wypowiadanie sie publicznie.
    Prawda jest ze w szregach PZL sa tez "czarne owce", "biznesmeni zadni
    krwi" ,jednak jest to mniejszosc.
    CZY ZA NIEUCZCIWA MNIEJSZOSC NALEZY PRZEKRESLAC STARaNIA HODOWLANE SETEK
    TYSIECY MYSLIWYCH POLSKICH?????
    BO JESLI TAK TO JEDEN HERETYCZNY DZIENNIKARZ CZY TEZ TLUMACZ MOZE ZAPRZEPASCIC
    PRACE TYSIECY ZNAKOMITYCH I WSPANIALYCH LUDZI!!!!!!!!!

    DARZ BOR
  • Gość: asz IP: 62.89.84.* 02.01.03, 13:40
    Mógłbyś coś napisać o tych staraniach hodowlanych bo nie wiem o
    co chodzi. Hodowla z tego co wiem obejmuje nie tylko odstrzał
    zwierząt. Zapytaj pierwszego z brzegu rolnika to ci powie.
    A propos :lobby mysliwskie wywalczyło sobie prawo do strzelania
    do każdego psa biegającego w pobliżu lasu.
  • Gość: magda IP: *.prochowice.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 10:33
    a wiesz, co potrafi zrobic pies biegajacy bez smyczy i kaganca po lesie??? moze
    zniszczyc gniazda, zagryzc ptaki i zwierzeta lesne, a poza tym przyniesc do
    lasu jakas chorobe z ktora dzikie lesne zwierzeta, ktore tak bardzo kochasz i
    chcesz chronic - zabija. wiec jesli bedziemy trzymac zwierzeta (psy, koty) z
    dala od lasu to i wilk bedzie syty i owca cala.
  • Gość: Alex IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 11:02
    Bravo Magda!
    Bardzo trafna i rozsądna opinia! Przeczytaj mój komentarz, znajdziesz tam
    trochę bardziej drastyczny przykład zachowania bezpańskiego lub/i głodnego psa
    a mianowicie sarna z rozdartym "brzuchem" (mówiąc po nie-łowieckiemu) z którego
    wypadły dojrzałe płody.
    Nie wiem czy polujesz ale zwłaszca jeżeli nie - gratuluję zdrowego rozsądku!
    Darz Bór wszystkim zdrowo myślącym a pozostałym odrobinę rozumu...

    Alex
  • Gość: kicia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 12:07
    Gość portalu: Alex napisał(a):

    > Bravo Magda!
    > Bardzo trafna i rozsądna opinia!
    Ale sie wykazals znajomoscia tematu, w jezyku to faktycznie moze jestes mocna
    li tylko.


    Przeczytaj mój komentarz, znajdziesz tam
    > trochę bardziej drastyczny przykład zachowania bezpańskiego lub/i głodnego
    psa
    > a mianowicie sarna z rozdartym "brzuchem" (mówiąc po nie-łowieckiemu) z
    którego
    >
    > wypadły dojrzałe płody.

    Zaraz na poczekaniu tez moge wymyslic 'opowiadanie mrozace w zylach krew'.Nie
    wydurniaj sie kobieto bo kobiecie nie przystoi pisac takie brednie.
    W ogole czy przystoi kobiecie patrzec na zabiajnie bezbronnych istot jesli ona
    sama daje poczatek zycia - to patologia.
    A malo razy widzialas ustrzelona sarne ciezarna? A co to mysliwy robi sarnie
    usg przed zastrzeleniem czy przypadkiem nie jest ciezarna?


    > Nie wiem czy polujesz ale zwłaszca jeżeli nie - gratuluję zdrowego rozsądku!
    > Darz Bór wszystkim zdrowo myślącym a pozostałym odrobinę rozumu...
    >
    > Alex
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.03, 12:12
    Gość portalu: kicia napisał(a):

    > A co to mysliwy robi sarnie
    > usg przed zastrzeleniem czy przypadkiem nie jest ciezarna?

    jesli juz takowa zastrzeli, to na pewno odgrywa jej na rogu sygnal oznaczajacy
    gleboki szacunek

  • Gość: x IP: 195.150.18.* 07.07.03, 09:34
  • Gość: kicia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 11:57
    Gość portalu: magda napisał(a):

    > a wiesz, co potrafi zrobic pies biegajacy bez smyczy i kaganca po lesie???
    moze
    >
    > zniszczyc gniazda, zagryzc ptaki i zwierzeta lesne, a poza tym przyniesc do
    > lasu jakas chorobe z ktora dzikie lesne zwierzeta, ktore tak bardzo kochasz i
    > chcesz chronic - zabija. wiec jesli bedziemy trzymac zwierzeta (psy, koty) z
    > dala od lasu to i wilk bedzie syty i owca cala.

    Magdziu, idz dziecko do szkoly i sie poucz. Jesli by tak bylo z tymi chorbami
    to najwiekszym zagrozeniem dla nas sa mysliwi bo to oni przynosili by chorby z
    lasu,od dzikich zwierzat!! chyba to dziala w obie strony prawda?
    A jakie choroby?? wiesz? jesli juz to wscieklizna, to ona panuje glownie wsrod
    zwierzat dzikich i jest roznoszona miedzygatunkowo a swoje pieski i kotki to my
    szczepimy bo jest taki obowiazek,prawda! Sa pasozyty, ktore niszcze dzikie
    zwierzet i nie mamy tez na to wplywu np. kleszcze. Domow zwierzeta potrafimy
    ochronic przed kleszczami a dzikie narazie nie.
    A te gniazda to bardziej niszcza mysliwi swoimi buciorami,chodzac po polach i
    po lesie bo jest ich 100 tys w Polsce. A lisy,wilki, rysie,zbiki,
    jastrzebie,orly, wrony,kruki nie zyja w lesie? Taka jest natura slabszy
    przegrywa mocniejszy wygrywa,i natura sma reguluje gatunki. To niech taki
    mysliwy z golymi rekoma idzie na dzika, przynajmniej bedzie to naturalna
    selekcja bo chyba jelenia to na piechote nie dogoni tak jak zreszta zwykly
    kundel. Wiecej zapewne zwierzat dzikich ginie potraconych,zabitych na drogach-
    gdzie sa u nas bariery chroniace zwierzeta od samochodow-drog, niz rzekomo
    zagryzionych przez psy.


  • Gość: stAn IP: *.zabrze.net.pl 04.01.03, 18:37
    a wiesz co moze zrobic taki np mysliwy w lesie ? Proponuje wiec
    ze by strzelac rowniez do paletajacych sie po lesie mysliwych.
    Chcialem tylko powiedziec ze sa inne metody na bezpanskie psy niz
    odstrzal. Sa przecierz hycle. :)
  • Gość: wegetarianin IP: PROXY* / *.ikea.com 02.01.03, 13:41
    Gość portalu: Dziekan napisał(a):

    > Dziwie ze Wyborcza publikuje takie brednie - i to niestety nie po raz
    pierwszy.
    >
    > Boghater tego artykulu zna sie tyle na gospodarce lowieckiej co ja na
    wróżeniu
    > z fusów( czyli nic) cos gdzies slyszal, cos mu ktos powiedzial, ale nie
    bardzo
    > sie orientuje w tym wszystkim. Coz takie czasy - gazeta płaci za literowki,



    Jakze piszesz takie brednie, ze "gdzies slyszal, cos mu ktos powiedzial",
    przeciez bral udzial w wielu polowaniach.




    > autryzacje,itp - kazdy sposob zarabianbia pieniedzy jest dobry...Tylko
    dlaczego
    >
    > gazeta drukuje belkot czlowieka, ktoty nie wie co pisze.




    Nie bylo tu belkotu, tylko rzeczowe argumenty, ktorych skoro nie potrafisz
    obalic wolisz nazwac to belkotem.




    > Z myslistwem zwiazany jestem od prawie 20 lat prosze mi wierzyc ze sposob
    > zabijania kaczki piorem poznalem z artykulu. Moze to ujawniaja sie jakies
    > prywatne doswiadczenia w tej materii naszego bohaterskiego tlumacza.
    > Heroicznego obroncy zwierzat, ktory dla PIENIEDZY , jest zmuszany
    uczestniczyc
    > w "tych krwiozerczych zabawach". PAnie tlumaczu : Czy bylby Pan tlumaczem dla
    > zolnierzy SS w obozach smierci. Moze tez Pan cos by zarobil i jeszcze byl
    > BOGATEREM artykulu. Siwetna REKLAMA. REKLAMA ZA KTORA JESZCZE PLACA. Pasuje
    Pan
    >
    > do tych czasow..



    SS tez strzelalo do bezbronnych, wiec widze tylko subtelna roznice, ze tamci do
    ludzi, a ci do zwierzat. I tam i tu istniala chora ideologia. Wytepic slabych,
    zostawic tylko silna rase - moze nie panie 20-letni mysliwy?





    > Nie mam czasy ani ochoty na komentowanie tych brednii, bo moge siedziec przy
    > komputerze przez rok i tlumaczyc a i tak bedzie to mniej warte niz jeden
    > artykul "profesjonalisty"
    > Czytajac ten artykuyl robilo mi sie na przmian glupio niedobrze.
    > Wszystkich ktorzy umia tylko krzyczec zachecam najpierw do zglebienia
    tematu ,
    > zainteresowania sie czym jest lowiectwo, dlaczego istnieje i na jakich
    zasadach
    >
    > sie opiera a potem o wypowiadanie sie publicznie.



    Co to ma do bezposrednich przezyc glownego bohatera artykulu? Co da zglebienie
    wiedzy nt. lowiectwa, do tego co widzial i przezyl ten czlowiek?




    > Prawda jest ze w szregach PZL sa tez "czarne owce", "biznesmeni zadni
    > krwi" ,jednak jest to mniejszosc.
    > CZY ZA NIEUCZCIWA MNIEJSZOSC NALEZY PRZEKRESLAC STARaNIA HODOWLANE SETEK
    > TYSIECY MYSLIWYCH POLSKICH?????
    > BO JESLI TAK TO JEDEN HERETYCZNY DZIENNIKARZ CZY TEZ TLUMACZ MOZE
    ZAPRZEPASCIC
    > PRACE TYSIECY ZNAKOMITYCH I WSPANIALYCH LUDZI!!!!!!!!!
    >
    > DARZ BOR




    ObDARZ BOR brakiem mordercow zwanych powszechnie mysliwymi.
  • Gość: xclene IP: *.mgt.pl / 192.168.1.* 02.01.03, 14:28
    Gość portalu: Dziekan napisał(a):

    > Dziwie ze Wyborcza publikuje takie brednie - i to niestety nie
    po raz pierwszy.
    >
    > Boghater tego artykulu zna sie tyle na gospodarce lowieckiej
    co ja na wróżeniu
    > z fusów( czyli nic) cos gdzies slyszal, cos mu ktos
    powiedzial, ale nie bardzo
    > sie orientuje w tym wszystkim. Coz takie czasy - gazeta płaci
    za literowki,
    > autryzacje,itp - kazdy sposob zarabianbia pieniedzy jest
    dobry...Tylko dlaczego
    >
    > gazeta drukuje belkot czlowieka, ktoty nie wie co pisze.
    > Z myslistwem zwiazany jestem od prawie 20 lat prosze mi
    wierzyc ze sposob
    > zabijania kaczki piorem poznalem z artykulu. Moze to ujawniaja
    sie jakies
    > prywatne doswiadczenia w tej materii naszego bohaterskiego
    tlumacza.
    > Heroicznego obroncy zwierzat, ktory dla PIENIEDZY , jest
    zmuszany uczestniczyc
    > w "tych krwiozerczych zabawach". PAnie tlumaczu : Czy bylby
    Pan tlumaczem dla
    > zolnierzy SS w obozach smierci. Moze tez Pan cos by zarobil i
    jeszcze byl
    > BOGATEREM artykulu. Siwetna REKLAMA. REKLAMA ZA KTORA JESZCZE
    PLACA. Pasuje Pan
    >
    > do tych czasow..
    > Nie mam czasy ani ochoty na komentowanie tych brednii, bo moge
    siedziec przy
    > komputerze przez rok i tlumaczyc a i tak bedzie to mniej warte
    niz jeden
    > artykul "profesjonalisty"
    > Czytajac ten artykuyl robilo mi sie na przmian glupio
    niedobrze.
    > Wszystkich ktorzy umia tylko krzyczec zachecam najpierw do
    zglebienia tematu ,
    > zainteresowania sie czym jest lowiectwo, dlaczego istnieje i
    na jakich zasadach
    >
    > sie opiera a potem o wypowiadanie sie publicznie.
    > Prawda jest ze w szregach PZL sa tez "czarne
    owce", "biznesmeni zadni
    > krwi" ,jednak jest to mniejszosc.
    > CZY ZA NIEUCZCIWA MNIEJSZOSC NALEZY PRZEKRESLAC STARaNIA
    HODOWLANE SETEK
    > TYSIECY MYSLIWYCH POLSKICH?????
    > BO JESLI TAK TO JEDEN HERETYCZNY DZIENNIKARZ CZY TEZ TLUMACZ
    MOZE ZAPRZEPASCIC
    > PRACE TYSIECY ZNAKOMITYCH I WSPANIALYCH LUDZI!!!!!!!!!
    >
    > DARZ BOR
    Bardzo interesująca opinia, kiedyś byłam świadkiem widząc to z
    okien pociągu, jak dzielni myśliwi polowali na oszalałe zające,
    było to chyba tzw. polowanie "z nagonką" ale mnie to raczej
    wyglądało na zorganizowaną rzeźnie prowadzoną przez "przyjaciół"
    przyrody - tych, że zacytuję poprzednika "TYSIECY ZNAKOMITYCH I
    WSPANIALYCH LUDZI!!!!!!!!!"
    Człowieku zastanów się co opowiadasz a potem zajmuj głos, w
    mojej okolicy wyginęły zające, pewnie wrony i psy (myśliwi maja
    na to lekarstwo - strzelać do nich - nie mój, ale myśliwski to
    pomysł z tym strzelaniem do wron) je zjadły, ale o wybiciu ich
    przez szanownych kolegów myśliwych lub dzięki takiej
    działalności jak "STARaNIA HODOWLANE SETEK TYSIECY MYSLIWYCH
    POLSKICH?????" to wszyscy (myśliwi) zapomnieli,
    Panie Darku, wolne żarty, mordujecie dla zabawy i to cała wasza
    filozofia,
    nawet nie z poważaniem bo trudno tu o poważania,
    xclene
  • Gość: xsezx IP: *.jgora.dialog.net.pl 03.01.03, 00:45
    dziwi mnie tylko dlaczego tlumacz pan Maciej Gross widzac cale
    okrucienstwo zwiazane z tzw. polowaniem czyli rzezia niewinnych
    zwierzat dokonywana przez znudzonych i krwi rzadnych
    zagranicznych "gosci" - nadal uczestniczy w tego
    rodzaju "rozrywce" i na dodatek tlumaczy roznorakie artykuly
    dotyczace polowan itp- czy to ze zna prawde, ze wie na czym to
    wszystko polega nie uczulilo go na cierpienia zwierzat, nie
    wywolalo w nim obrzydzenia ? - coz pewnie po powrocie do domu
    siada do stolu na ktorym byc moze pojawia sie kielbaska z
    dzika...
  • Gość: Dziekan IP: *.hewitt.com 03.01.03, 09:59
    Drogi Panie,
    nie bede dsykutowal z kims kto wiedze przyrodnicza posiada
    obserwujac pola i lasy przez szybe pociagu....
    Sam Pan sie osmiesza piszac na forum
    Otoz na smiertelnosc zajaca polowania ma praktycznie zerowy
    procent - glowna przyczyna sa drapiezniki, choroby i stan pogody
    a takze chemizacja rolnuictwa.
    nastepnym razem zanikm zabierze Pan glos - prosze do pociagu
    zabrac ksiazke o biologii zwierzyny...
    Moze wowczas pana opinie nie beda zwudzalu pustego smiechu
  • Gość: Sharp IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 16:59
    Dobra. W Pana rejonie metoda z piórkiem na kaczki nie jest znana,
    i jednak pewnie stosuje sie "o kant buta", ale jak jest z
    procentem czystych trafieñ? Jak szybko zwierze jest dobijane?
    Jaki procent postrzelonych zwierz±t to sztuki s³abe i chore?

    Krzykniêcie "brednie" jest bardzo ³atwe, gdy prawda w oczy kole.
    Ustosunkowanie siê do zarzutów ju¿ nie.

    Oczywi¶cie ¿e s± te¿ "Dobre strony" - Dokarmianie przysz³ych
    ofiar, bigos i granie na rogu, jak¿e potrzebna Polsce gotówka i
    koloryt kulturowy. Tylko jako¶ cierpienia zwierz±t to nie
    umniejsza...

    Proponujê prawdziwie sportow± rywalizacjê: Umie¶æmy pañstwa
    My¶liwych gdzie¶ w ¶rodku ³añcucha pokarmowego. Ekolodzy i inni,
    uzbrojeni, bêd± mieli prawo strzelaæ do my¶liwych, my¶liwi nie
    bêd± mieli prawa broniæ siê inaczej ni¿ ucieczk±. Jednocze¶nie,
    co upoluj± to ich. Moim zdaniem to bêdzie fair play. I nie
    umniejszy warto¶ci kulturalnych polowania.
  • Gość: bibiel IP: *.ipt.aol.com 04.01.03, 03:25
    Gość portalu: Dziekan napisał(a):

    > Dziwie ze Wyborcza publikuje takie brednie - i to niestety nie
    po raz pierwszy.

    Jakie brednie? Moze powiesz ze mysliwi nie morduja zwierzat?

    > Boghater tego artykulu zna sie tyle na gospodarce lowieckiej
    co ja na wróżeniu
    > z fusów( czyli nic)

    Co tu sie trzeba znac?

    > gazeta drukuje belkot czlowieka, ktoty nie wie co pisze.

    To moze Ty nam wytlumaczysz jak naprawde jest?

    > Z myslistwem zwiazany jestem od prawie 20 lat prosze mi
    wierzyc ze sposob
    > zabijania kaczki piorem poznalem z artykulu.

    Co za roznica jak kaczke zabijasz? Fakt ze zabijasz.

    > Czytajac ten artykuyl robilo mi sie na przmian glupio
    niedobrze.

    Powinno Ci sie robic niedobrze kiedy mordujesz dla zabawy
    zwierzeta. Jestes moralnie niedorozwiniety.

    > Wszystkich ktorzy umia tylko krzyczec zachecam najpierw do
    zglebienia tematu ,
    > zainteresowania sie czym jest lowiectwo, dlaczego istnieje i
    na jakich zasadach

    Lowiectwo jest morderstwem. O czym tu wiecej rozmawiac?

    > CZY ZA NIEUCZCIWA MNIEJSZOSC NALEZY PRZEKRESLAC STARaNIA
    HODOWLANE SETEK
    > TYSIECY MYSLIWYCH POLSKICH?????

    Uczciwi mordercy?

    bibiel
  • Gość: stanisław p. IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 10:55
    Autor wyjątkowo mało rzetelny i pobierznie jednostronnie
    przedstawia temat -jak to w "Gazecie Wybiurczej". Piszący winien
    wiedzieć, iż myśliwym nie wolno strzelać do zwierzyny amunicją
    inną jak półpłaszczową o wskazanej dla danego zwierzęcia energi.
    Amunicja ta zgodnie z konwencją genewską nie jest stosowana w
    armich ze względu na szaloną siłe rażenia nie pozostawiającą
    żadnych szans trafionemu. W myślistwie zaś chodzi o to aby
    zwierzę wytypowane do odstrzału uśmiercone zostało szybko i bez
    zbędnego cierpienia. A praktyka (poza przepisami) jest taka, że
    myśliwy, który zranił zwierzaka MUSI go jak najszybciej dojść i
    dostrzelić. Zapewniam, że wiemy jak znaleźć takie zwierzę w
    każdych warunkach.
    Budowanie sobie poglądów na tak płytko potraktowanym temacie
    jest głupotą czytającego. Autor jest rozsądniejszy bo zamieścili
    mu mało inteligentny temat i dali kasę.
    Podobno tym się różni klown od wariata, że wariat wygłupia się
    za darmo!
  • Gość: wojtek IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 11:06
    Panie Szcygieł! A ja Pana za mądrego miałem! Pan zaś wzorem
    amerykańskich wyciskaczy łez pisze idiotyzmy ku zjednaniu sobie
    garstki zielonych popaprańców! Sam Pan wie, że to co Pan napisał
    nijak się nie ma do rzeczywistości! Tani populizm jest na krótką
    metę! Skończy Pan w dziennikarskim rynsztoku!
    Tak nie rzetelny tekst uzasadnia pogardliwość nazwy także mojego
    zawodu uprawianego z pasją od wielu lat. PISMAKI!
  • Gość: wegetarianin IP: PROXY* / *.ikea.com 02.01.03, 13:51
    Gość portalu: wojtek napisał(a):

    > Panie Szcygieł! A ja Pana za mądrego miałem! Pan zaś wzorem
    > amerykańskich wyciskaczy łez pisze idiotyzmy ku zjednaniu sobie
    > garstki zielonych popaprańców! Sam Pan wie, że to co Pan napisał
    > nijak się nie ma do rzeczywistości! Tani populizm jest na krótką
    > metę! Skończy Pan w dziennikarskim rynsztoku!
    > Tak nie rzetelny tekst uzasadnia pogardliwość nazwy także mojego
    > zawodu uprawianego z pasją od wielu lat. PISMAKI!

    "nie rzetelny" pisze sie razem nie osobno panie pismaku, jak pan, zapewne
    slusznie, siebie nazwal. Po drugie, dobrze by bylo podac jakies konkrety a nie
    takie pierduly rodem z partii w bialo-czerwonych krawatach.
  • Gość: wegetarianin IP: PROXY* / *.ikea.com 02.01.03, 13:51
    Gość portalu: wojtek napisał(a):

    > Panie Szcygieł! A ja Pana za mądrego miałem! Pan zaś wzorem
    > amerykańskich wyciskaczy łez pisze idiotyzmy ku zjednaniu sobie
    > garstki zielonych popaprańców! Sam Pan wie, że to co Pan napisał
    > nijak się nie ma do rzeczywistości! Tani populizm jest na krótką
    > metę! Skończy Pan w dziennikarskim rynsztoku!
    > Tak nie rzetelny tekst uzasadnia pogardliwość nazwy także mojego
    > zawodu uprawianego z pasją od wielu lat. PISMAKI!

    "nie rzetelny" pisze sie razem nie osobno panie pismaku, jak pan, zapewne
    slusznie, siebie nazwal. Po drugie, dobrze by bylo podac jakies konkrety, a nie
    takie pierduly rodem z partii w bialo-czerwonych krawatach.
  • Gość: nordyk IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 16:21
    Ad wegetarianin!
    Zielenina padła ci na mózg! Z seksem pewnie też masz kłopoty! Objawy swojej
    głupoty wyładuj na siłowni.
  • 02.01.03, 11:12
    Kiedyś w moich stronach można było spotkać kuropatwy i zające
    adl kiedy "zaopiekowali" się nimi myśliwi ślad po nich zaginął.
  • Gość: jakub IP: 213.25.25.* 02.01.03, 11:54
    Panie Szczygieł i panie Gross: w każdej zbiorowości ludzkiej
    znajdą się męty, zapewne w państwa zawodach też są.Skoro Pan
    Gross tak się oburza to po cholerę bierze w tym udział? DLA
    PIENIĘDZY zapewne.
  • Gość: Sharp IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 17:05
    Gość portalu: jakub napisał(a):

    > Panie Szczygieł i panie Gross: w każdej zbiorowości ludzkiej
    > znajdą się męty, zapewne w państwa zawodach też są.Skoro Pan
    > Gross tak się oburza to po cholerę bierze w tym udział? DLA
    > PIENIĘDZY zapewne.

    ZOSTALEM WROBIONY PRZEZ SKORUMPOWANA POLICJE!!!

    Tak krzyczy ka¿dy przestêpca przy czytaniu aktu oskar¿enia.
  • Gość: TG IP: *.clinternal / 10.2.4.* 03.01.03, 12:18
    Degradacja fauny polskiej to nie wina ani zasługa myśliwych.
    Tak samo jak degradacja fauny i flory wodnej nie jest załuga
    wędkarzy. ;)
    Glowne przyczyny to rozwoj przemyslu, srodki chemiczne w
    rolnictwie i choroby zwierzat. Mysliwi nie wystrzelali
    wszystkich czy nawet znaczącej częsci padłych zajecy, przepiorek
    i kuropatw.
    Mozna sie oburzac na zabijanie zwierzat ( mnie to za bardzo
    akurat 'nie rusza', ale rozumiem ze mozna miec inne zdanie ) ale
    nie ma sensu mieszać etyki ze statystyką.
    Polowania mogą być okrutne, ale nie są groźne dla populacji
    zwiarząt w polskich lasach, o ile ta populacja nie jest
    rownoczesnie niszczona przez znacznie wieksze zagrozenia.
  • Gość: nordyk IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 16:24
    Co ty bredzisz!
    Myślistwo było zanim się kuropatwy urodziły!
  • 03.01.03, 23:27
    Gość portalu: nordyk napisał(a):

    > Co ty bredzisz!
    > Myślistwo było zanim się kuropatwy urodziły!

    Zakładam się o flaszkę, że było odwrotnie.
  • Gość: mh IP: *.proxy.aol.com 07.01.03, 06:25
    idiota
  • Gość: mysliweczek IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.03, 18:23
    douglasmclloyd napisał:

    > Kiedyś w moich stronach można było spotkać kuropatwy i zające
    > adl kiedy "zaopiekowali" się nimi myśliwi ślad po nich zaginął.
    Nie mysliwi, tylko chemizacja rolnictwa, uprawy wielkolanowe i te
    bezpanskie pieski i kotki, ktorych tak wielu "obroncow zwierzat"
    broni, kosztem zwierzat dziko zyjacych.
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 12:09
    To ciekawe i znamienne jaka kultura wykazuja sie ci wszyscy mysliwi ktorzy
    zaczeli nadciagac na to forum w obronie swojego "hobby". Juz nie mowie, ze
    powinni okazac jakas skruche zwiazana z praktykami, ktore normalnym ludziom
    jeza wlosy na glowie - ale te argumenty ad personam wobec red. Szczygla.
    Niedlugo dowiemy sie, ze jest Zydem i masonem przekupionym
    przez "pseudozielonych". Otoz to, iz myslistwo jest ohydna praktyka niegodna
    spoleczenstwa XXI wieku jest juz rozumiane coraz szerzej i nie ma w tym roli
    zadnych "psedo..." tylko po prostu rosnie wrazliwosc spoleczenstwa, rosnie
    zrozumienie dla nietraktowania zwierzat w sposob przedmiotowy, i okrutne
    zabijanie dla przyjemnosci nie miesci sie juz w modelu swiata bardzo wielu
    osob. Mysliwi powinni to zrozumiec - jak na razie nikt Wam nie zabrania
    zabijania zwierzat, wrecz przeciwnie - prawo Wam sprzyja lacznie z tak
    kuriozalnymi zapisami, jak to, ze aby w Polsce moc legalnie zabic zwierze w
    lesie dla przyjemnosci nalezy zapisac sie do pozarzadowej organizacji
    spolecznej (PZŁ). Ludzie wrazliwi maja pelne prawo protestowac przeciwko takim
    krawym praktykom i robia to metodami dozwolonymi w demokratycznym panstwie - a
    artykul red. Szczygla jest po prostu jednym z glosow w tej debacie. Ludzi
    myslacych podobnie jest wiecej i zapraszam wszystkich zainteresowanych na
    strony EFAH - Europejskiej Federacji Przeciwko Polowaniom:
    www.efah.net
    W biuletynach EFAH jest wiele informacji o kolejnych ustawach ograniczajacych
    mozliwosci zabijania zwierzat przez "mysliwych" w Unii Europejskiej. Europa
    zaczyna odrzucac model etyczny, w ktorym krew zamordowanego zwierzecia
    to "farba", a zbiorowe morderstwo nazywa sie eufemistycznie "polowankiem". Juz
    niedlugo polowania dla przyjemnosci beda dozwolone pewnie tylko w Mongolii czy
    Papui-Nowej Gwinei (z calym szacunkiem dla Mongolow i Papuasow), bo
    cywilizowany swiat idzie inna droga, bez koniecznosci mordowania slabszych i
    innych.

  • Gość: darek IP: *.lubl.gazeta.pl 02.01.03, 12:34
    ad krzysztof
    radio zet to Ty słuchasz rano to wiemy
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 12:37
    Gość portalu: darek napisał(a):

    > ad krzysztof
    > radio zet to Ty słuchasz rano to wiemy

    nie wiem o co Ci chodzi - radia zet nie slucham nie tylko rano ale i w ogole
    a dzisiaj rano w ogole nie bylo mnie w domu i nawet gazety jeszcze nie czytalem
    wiec naprawde nie mam pojecia co wymysliles :-o
  • Gość: qwerty IP: *.mst.gov.pl 02.01.03, 12:56
    Ciekawe i znamienne jest to, że jakiś facet wypowiada się w
    imieniu całej cywilizacji ba nawet ludzkości. Nie za wysoko
    mierzymy drogi Panie Krzysztofie? - byli już tacy piewcy jedynie
    słusznej linii. Coś tu się zrobiło brunatno-czerwono.
  • Gość: Myśliwy IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 12:19
    Dla mnie dziwne jest że gazeta p.Michnika,tego
    porządnego,uczciwego i prawego faceta,publikuje materiały tak
    stronnicze,oparte na skrajnościach które spotyka się w kazdym
    zawodzie czy hobby. To jest DEMOKRACJA p.Michnik ? Jezeli tak to
    powiniem pan wywalić z roboty osobe która puszcza takie
    paszkwile....

    Każdy myśliwy który nie spełnia wymagań i nie przestrzega
    przepisów jest wykluczany z tego środowiska. Co z tego jeżeli
    później zostanie złapany na kłusownictwie,policja,straz
    lesna,kupa świadków a Wysoki Sąd stwierdza że niska szkodliwość
    itd.

    Wszystkim oponentom łowiectwa powiem że MYŚLIWY jest wiekszym
    przyjacielem natury niż większość zagorzałych jej "obrońców"
  • Gość: asz IP: 62.89.84.* 02.01.03, 13:58
    Działanie myśliwych polega na zabijaniu zwierząt więc o jakiej
    przyjaźni z naturą piszesz? Przyjaciół się nie zabija.
  • Gość: Myśliwy IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 10:25
    Gość portalu: asz napisał(a):

    > Działanie myśliwych polega na zabijaniu zwierząt więc o jakiej
    > przyjaźni z naturą piszesz? Przyjaciół się nie zabija.


    Wiemy jakie skutki przynosiły wszystkie rewolucje a wiekszość środowisk
    ochroniarskich namawia właśnie do rewolucji.

    Korzystamy z bogactw natury. Wszystko to dzieje sie w elementach sztucznie
    przekształconych przez człowieka,to my dbamy o róznorodność biologiczną. Choć
    wiele błędów popełnilismy w przeszłości napewno nasze doświadczenie jest
    większe i chcemy je wykorzystać dla produktywnego dla obu stron pogodzenia
    człowieka z naturą. Tylko wariaci twierdzą że człowiek z tego zrezygnuje.
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 13:52
    Gość portalu: Myśliwy napisał(a):

    > Wiemy jakie skutki przynosiły wszystkie rewolucje a wiekszość
    środowisk

    reakcyjnych

    > namawia właśnie do rewolucji.


    > Choć
    > wiele błędów popełnilismy w przeszłości napewno nasze
    doświadczenie jest
    > większe i chcemy je wykorzystać dla produktywnego dla obu stron
    pogodzenia

    Polski z ZSRR

    Demagogia.

    > Tylko wariaci twierdzą że człowiek z tego zrezygnuje.

    I oto kolejny wyraz szacunku dla przeciwnikow w dyskusji.
  • Gość: BOGGIE IP: proxy / 10.10.10.* 03.01.03, 16:50
    OK, panowie Mysliwi. Rodzaje broni do panstwa polowanek oraz amunicji od srutu
    do pociskow zabronionych nawet przez konwecje genewska ni jak sie maja do
    szczytnych - rzekomo celow. Jak normalny czlowiek moze czerpac przyjemnosc z
    zabijania? Jesli ktokolwiek slyszal choc raz skowyt zabijanego zajaca, nie
    zapomni go do konca zycia. Wielu z Was zapomina, ze we wszystkich zwierzetach
    jest to samo zycie co w nas - "ludziach"- manifestuje sie tylko w innej formie.
    Te zabojstwa niczym nie dadza usprawiedliwic, jak tylko - niestety- defektami
    psychicznymi ludzi znajdujacych przyjemnosc w zabijaniu. Ciekawi mnie jak niby
    odroznia sie zwierzyne slaba od zdrowej? Oblicza sie tzw. pojemnosc lowisk?
    Jest prawda, ze zdziczale psy sa grozne zarowno dla ludzi, jak i dla innych
    zwierzat, ale jest to takze efekt glupoty i nieodpowiedzialnosci ludzi.
    Niestety, mysliwy jest dla mnie synonimem zabojcy, bo nie poluje aby zaspokoic
    glod, ale dla frajdy. Obrzydliwstwo i hanba.
  • Gość: Janusz IP: *.mst.gov.pl 02.01.03, 12:35
    Nieżle ktoś musiał zabełtać piórkiem w mózgu Panu Szczygłowi.
    Człowieku, jak o czymś piszesz to staraj się zdobyć choć
    szczyptę wiedzy na ten temat a nie opierać się na wywiadzie z
    jakimś frustratem życiowym. Zabijanie kaczki wyrwanym z niej
    piórem poprzez wbicie go w mózg i "bełtanie"? Hannibal Lecter
    nie powstydziłby sie takiego pomysłu a co dopiero polski
    myśliwy. Czy Pan naprawdę uwierzył w coś takiego? Już to
    cytowane zabijanie kaczek powinno Pana zastanowić czy Pan Maciej
    Gross jest wiarygodną osobą. Wogóle bzdury wypisane w tym
    artykule wystarczyłyby na stworzenie niezłego hollywoodzkiego
    horroru. Ustosunkowanie się do wszystkich tych bzdur zajęłoby
    kilka stron. Pozostawiam to Pana "wnikliwości" (?)
    i "rzetelności" (?) dziennikarskiej. Na naukę nigdy za późno.
    Ten artukuł skompromitował Pana jako dziennikarza. Degrengolada.
    Co najgorsze, to co zostało opisane w artukule wielu ludzi uzna
    za prawdziwe(co już widać po tekstach na forum). A może o to
    chodziło?
  • Gość: Emigrant IP: *.int.warszawa.tdci.pl 02.01.03, 13:09
    Sorry , ale przyłączam się do opinii , że myśliwi do w znacznej części dzika
    tłuszcza z dorobioną pseudoideologią. W miejscowości , z której pochodzę (
    Zagnańsk , w centrum gór Świętokrzyskich , sporo zwierzyny ) polowaniem zajmuje
    się banda alkoholików z miejscowego " establishmentu " , pompiarz ze stacji
    benzynowej , kilku niedouczonych nauczycieli , policjant (d. milicjant),"
    elyta " z GS - u i urzędu gminy i temuż podobni...
    Nawaleni jak stodoła po żniwach ruszają w las i walą , do wszystkiego , co się
    rusza. Jak pukną w sztukę mającą okres ochronny , miejscowe nadleśnictwo
    niczego nie zauważy. Nic dziwnego - sami biorą w tym udział. Wystrzelanie stada
    saren z młodymi - nic niezwykłego. Po drodze parę lisów , a jak nie ma - to kot
    przynajmniej , bo bezpański.....

    Próba wyegzekwowania cywilizowanych zwyczajów w tym kraju jest bezcelowa , bo
    rząd i sejm , ze szczególnym uwzględnieniem PSL-u , to zapaleni myśliwi.
    Pozostaje tylko liczyć, że w pijackim amoku sami " odstrzeliwują się
    sanitarnie " . Przynajmniej od czasu , do czasu....
  • Gość: darek IP: *.lubl.gazeta.pl 02.01.03, 13:42
    Jak jesteś taki prawy i chcesz zmieniac Polske to zgłoś to odpowiednim organom
    bo pisanie na forum to nic nie zmieni.
    Na wszystko sa paragrafy począwszy od wykonywania polowania w stanie
    nietrzezwym a skończywszy na kotach i psach.
  • Gość: Emigrant IP: *.int.warszawa.tdci.pl 02.01.03, 13:53
    Niestety , nie zgłoszę .
    Po pierwsze - nie jestem prawy....
    po drugie - kilka tematów na tym forum aż za dobrze świadczy o tym , że policja
    i prokuratura ma urwanie głowy , więc po co tracić czas na niewątpliwe czytanie
    uzasadnienia o " niewykryciu z braku dowodów" lub " znikomą szkodliwą
    społeczność czynu "
    po trzecie - uważam , że oddolna , społeczna akcja potępienia zjawiska
    pseudomyślistwa i nagłaśnianie tego w mediach będzie bardziej skuteczna.

  • Gość: darek IP: *.lubl.gazeta.pl 02.01.03, 15:53
    Jakoś mnie Twoja argumentacja nie PRZEKONUJE
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 17:56
    Gość portalu: darek napisał(a):


    > Na wszystko sa paragrafy począwszy od wykonywania polowania w
    stanie
    > nietrzezwym a skończywszy na kotach i psach.

    Tylko kochani panowie mysliwi naleza do estabilishmentu i sa
    ponad paragrafami. A niech ktos sprobuje dochodzic prawdy posrod
    bandy uzbrojonych w bron palna pijakow!!!
  • Gość: qazmirz IP: 62.89.84.* 02.01.03, 14:05
    Co robiś piepszony urzędasie na forum w godzinach pracy ? Jak
    już masz cieplutką posadkę w Ministerstwie Skarbu Państwa za
    moje między innymi pieniądze to chociaż udawaj, że pracujesz.
    Jeszcze nadejdą czasy że zwolnimy was wszystkich urzędasy
    pierdolone.
  • Gość: Janusz IP: *.mst.gov.pl 03.01.03, 10:17
    Twój wysoki poziom inteligencji i kultury poprostu powala z nóg.
    Poziom i słownictwo z rynsztoka. Biedny jest ten kraj.
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.03, 10:25
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    > Twój wysoki poziom inteligencji i kultury poprostu powala z nóg.
    > Poziom i słownictwo z rynsztoka. Biedny jest ten kraj.

    No dobrze, a czy mozesz kulturalnie wyjasnic nam, czy do zakresu Twoich
    obowiazkow w Ministerstwie Skarbu Panstwa nalezy dyskusja na portalu Gazety
    Wyborczej? Jestesmy ciekawi, bo wiesz - tak jakby to my sie skladamy na Twoje
    wynagrodzenie.
  • Gość: Sharp IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 17:56
    Gość portalu: Janusz napisał(a):

    Zabijanie kaczki wyrwanym z niej
    > piórem poprzez wbicie go w mózg i "bełtanie"? Hannibal Lecter
    > nie powstydziłby sie takiego pomysłu a co dopiero polski
    > myśliwy.

    Zgadzam sie. Oczywiscie ze sie nie powstydzi!

    > Ustosunkowanie się do wszystkich tych bzdur zajęłoby
    > kilka stron.

    Jejciu, ale usprawiedliwienie. Od pisania na klawiaturze
    wyrobienie palca do naciskania spustu sie psuje? Ja chetnie
    przeczytam.

  • Gość: strzelak IP: proxy / *.chello.pl 02.01.03, 12:47
    "my mówimy o bogatych dentystach, przedsiębiorcach, bankowcach,
    którzy zabili wszystko, co mogli zabić we własnym kraju. Za-
    ostrzono im tam przepisy, więc przyjeżdżają do Polski"..zara
    zara-to nie sa aktualne dane,przeciez przyjezdza coraz mniej
    dewizowcow bo poluje im sie coraz LEPIEJ u siebie..i gdzie tu
    jakakolwiek rzetelnosc?????

  • Gość: am IP: proxy / *.chello.pl 02.01.03, 12:53
    wiecie co?jak cos takiego czytam to mnie szlag trafia-nie
    dlatego,ze jestem obsesyjnym fanem myslistwa,ale dlatego,ze
    artykul ten jest bardzo stronniczy...sorrki,ale moglabym napisac
    z 5 o myslistwie etycznym,eleganckim i niepowodujacym cierpien
    zwierzat..a wszyscy,ktorzy nie sa wegetarianami i czytajac
    podobne bzdury im przytakuja,sa wedlug mnie hipokrytami..
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 13:04
    Gość portalu: am napisał(a):

    > artykul ten jest bardzo stronniczy...sorrki,ale moglabym napisac
    > z 5 o myslistwie etycznym,eleganckim i niepowodujacym cierpien

    to napisz
    na pewno wydrukuja Ci go w "Lowcy Polskim" na przyklad
    a przeciwnicy myslistwa tez maja swoje zdanie i tez chcieliby czasami
    przeczytac artykul przedstawiajacy "druga strone medalu" - okrutna strone
    rzekomo "eleganckiego myslistwa". Przyznasz, ze nie spotyka sie takich
    artykulow za wiele, wiec jakis zbiorowy krzyk mysliwych "bija naszych" jest
    troszke nieuzasadniony - a moze to wychodzi z podswiadomosci przekonanie, ze
    jednak to czym sie zabawiacie nie do konca jest takie fajne jak staracie sie
    wszystkich przekonac ze wszystkich sil? Troche to podejrzanie wyglada,
    naprawde - jak z sekty Moona.
    Prawda jest taka - macie swoje hobby, ale wielu ludziom ten sposob traktowania
    zwierzat nie odpowiada i daja temu wyraz. Z czasem gdy tych drugich bedzie
    wiecej niz Was, myslistwo zostanie zakazane, tak jak zakazana jest np.
    pedofilia - choc wierz mi, ze pedofile tez duzo mogliby mowic o "etyce" swojego
    zboczenia, o tym ze gwalcone dzieci nie cierpia, ze jest to tylko dla ich dobra
    itd - i byly czasy i kultury gdzie takie praktyki nie budzily zgorszenia.
    Jednak moralnosc spoleczna sie zmienia i mam nadzieje ze za 100 lat myslistwo
    bedzie sie kojarzylo tylko z jakimis sredniowiecznymi praktykami zboczonych
    sadystow.

    > a wszyscy,ktorzy nie sa wegetarianami i czytajac
    > podobne bzdury im przytakuja,sa wedlug mnie hipokrytami..

    A tutaj moze i masz racje, pozdrawiam Cie wiec z wegetarianskim pozdrowieniem.
  • Gość: lekarz IP: *.lubl.gazeta.pl 02.01.03, 13:12
    musisz
    sie leczyc Krzysztfie
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:08
    Gość portalu: lekarz napisał(a):

    > musisz
    > sie leczyc Krzysztfie

    Na wrzody, zszargane nerwy i ciezka depresje z powodu
    przynaleznosci do rasy ktora jest zdolna do takiej obludy...
  • Gość: am IP: *.chello.pl 03.01.03, 09:46
    > > musisz
    > > sie leczyc Krzysztfie
    >
    > Na wrzody, zszargane nerwy i ciezka depresje z powodu
    > przynaleznosci do rasy ktora jest zdolna do takiej obludy...

    pojezdzilbys z flinta,ukoilbys nerwy,wrzodow bys sie pozbyl...polowanie to nie
    tylko zabijanie to przede wszystkim kontakt z natura..i rozumienie jej..zreszta
    tego sie nie da wytlumaczyc-to tak jakbym probowala slepcowi wyjasnic jak
    wyglada slonce
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.03, 09:50
    Gość portalu: am napisał(a):

    > tego sie nie da wytlumaczyc-to tak jakbym probowala slepcowi wyjasnic jak
    > wyglada slonce

    nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale o tym wlasnie byl m.in. artykul - co
    sprawia ze dla ohydnego zabijania tworzona jest taka mistyczna otoczka i
    czarodziejskie wypowiedzi typu "sprobujesz to zobaczysz". Jakbym slyszal
    hippisa zachecajacego mnie do eksperymentow z LSD.
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 12:51
    Gość portalu: am napisał(a):

    > > > musisz
    > > > sie leczyc Krzysztfie
    > > Na wrzody, zszargane nerwy i ciezka depresje z powodu
    > > przynaleznosci do rasy ktora jest zdolna do takiej obludy...
    >
    > pojezdzilbys z flinta,ukoilbys nerwy,wrzodow bys sie pozbyl...

    Niestety morderstwo jest karalne. A w niektorych wypadkach tak by
    sie przydalo...

    > tego sie nie da wytlumaczyc-to tak jakbym probowala slepcowi
    wyjasnic jak
    > wyglada slonce

    Gdzies to juz slyszalem... Nie bylo to przypadkiem w filmie
    "Natural Born Killers"? Kiedy bohaterowie wypowiadali sie w
    temacie popelnianych przez siebie seryjnych morderstw...

    Rzeczywiscie Ktos tu sie powinien leczyc...
  • Gość: am IP: proxy / *.chello.pl 02.01.03, 13:56
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):
    > , ze
    > jednak to czym sie zabawiacie nie do konca jest takie fajne jak staracie sie
    > wszystkich przekonac ze wszystkich sil? Troche to podejrzanie wyglada,
    > naprawde - jak z sekty Moona.
    > Prawda jest taka - macie swoje hobby, ale wielu ludziom ten sposob
    traktowania

    malutki problemik-ja nie poluje:)nigdy nie zabilam zadnego zwierzaka,ale bylam
    na kilku polowaniach wlasnei po to by zobaczyc jak to wyglada naprawde..i,zeby
    miec spojrzenie z obu stron-ze strony mysliwych i ze strony "przeciwnika
    polowan"

    pozdr,
    am
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 14:06
    Gość portalu: am napisał(a):

    > ja nie poluje :) nigdy nie zabilam zadnego zwierzaka

    a coz Cie powstrzymuje przed taka piekna forma kontaktu z natura? przeciez
    zrobilabys to w sposob etyczny, estetyczny i nie powodujacy cierpienia
    zwierzat, prawda?
  • Gość: am IP: *.chello.pl 03.01.03, 09:42

    >
    > a coz Cie powstrzymuje przed taka piekna forma kontaktu z natura? przeciez
    > zrobilabys to w sposob etyczny, estetyczny i nie powodujacy cierpienia
    > zwierzat, prawda?

    szczerze?-brak dobrego psa mysliwskiego:)ale juz niedlugo.....
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:04
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

    > Jednak moralnosc spoleczna sie zmienia i mam nadzieje ze za 100
    lat myslistwo
    > bedzie sie kojarzylo tylko z jakimis sredniowiecznymi
    praktykami zboczonych
    > sadystow.

    Mam tylko nadzieje ze bedzie jeszcze co chronic, bo na razie to
    prawdziwej ochronie podlegaja tylko te gatunki ktore potrafia za
    swoja ochrone zaplacic, tzn mysliwi.
  • Gość: halva IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 02.01.03, 23:53
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):
    > Prawda jest taka - macie swoje hobby, ale wielu ludziom ten sposob traktowania
    > zwierzat nie odpowiada i daja temu wyraz. Z czasem gdy tych drugich bedzie
    > wiecej niz Was, myslistwo zostanie zakazane, tak jak zakazana jest np.
    > pedofilia - choc wierz mi, ze pedofile tez duzo mogliby mowic o "etyce" swojego
    > zboczenia, o tym ze gwalcone dzieci nie cierpia, ze jest to tylko dla ich dobra

    Obawiam sie, ze nie do konca masz racje. Myslistwo pewnie zostanie zakazane, ale jesli chodzi o
    pedofilie, sa spore szanse, ze stanie sie legalna rozrywka tolerancyjnych .
    Vide skandal pedofilski z konca lat 90-tych w Belgii do dzisiaj nie wyjasniony, bo zbyt wazne osoby byly
    zamieszane.
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:02
    > sorrki,ale moglabym napisac
    > z 5 o myslistwie etycznym,eleganckim i niepowodujacym cierpien
    > zwierzat..

    A na ile prawdziwe by to bylo? Jaki procent tego co sie dzieje w
    naszym kraju stanowilby przedmiot tego artykulu?
  • Gość: am IP: *.chello.pl 03.01.03, 09:50
    Gość portalu: Sharp. napisał(a):

    > > sorrki,ale moglabym napisac
    > > z 5 o myslistwie etycznym,eleganckim i niepowodujacym cierpien
    > > zwierzat..
    >
    > A na ile prawdziwe by to bylo? Jaki procent tego co sie dzieje w
    > naszym kraju stanowilby przedmiot tego artykulu?

    chodzi o to,ze istnieja etyczni mysliwi,a takie artykuly ich
    obrazaja...procenty sa wazne,ale w tej chwili dyskusja toczy sie na inny temat
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 13:46
    Gość portalu: am napisał(a):

    > Gość portalu: Sharp. napisał(a):
    >
    > > A na ile prawdziwe by to bylo? Jaki procent tego co sie dzieje w
    > > naszym kraju stanowilby przedmiot tego artykulu?
    > chodzi o to,ze istnieja etyczni mysliwi,a takie artykuly ich
    > obrazaja...procenty sa wazne,ale w tej chwili dyskusja toczy
    sie na inny temat

    ETYCZNI mysliwi powinni z tym artykulem wydrukowanym teraz czekac
    na spotkanie z samorzadem lokalnym, zeby powstrzymal naplyw
    dewizowcow, a ich bron powinna pokrywac sie kurzem - a nie
    powinni opluwac czlowieka ktory przedstawia patologie ich
    srodowiska. Ale oczywiscie "nieetycznych mysliwych nie ma" i nie
    ma o czym mowic, artykul jest oszczerczy bo wszyscy sa czysci jak
    lza, nigdy nie chybiaja, zawsze sa trzezwi, nigdy sie nie myla i
    nie ma lasu gdzie zwierzyny nie byloby o wiele za duzo....
    Etyczni mysliwi to mit na potrzeby public relations, taki sam jak
    etyczni kryminalisci-biznesmeni. Swoje brudy sie skrzetnie chowa.
  • Gość: wojtus@safenet.pl IP: *.poczta.kts.pl / 10.0.255.* 02.01.03, 13:05
    Ślepota myślowa to nie innego jak głupota. Sam polowuje i moje
    polowania sa dalekie od opisanych tutaj działań. W tym miejscu
    zadam jedno proste pytanie czy wiecie jak zabija sie świnie,
    krowy - spiesze z odpowiedzią - poraża sie je prodem potem
    przecina tętnice i zwierze żywe jeszcze wykrwawia się. Drób -
    obcina sie głowę. Większośc z nas je szynke, mięso jesteśmy więc
    wpółmordercami - popieramy zbrodnię zjadając mięso i jego
    przetwory ze zwierząt w ten sposób zabitych. Jaka jest skala
    zbrodni w porównaniu do ilości zabitych zwierząt przez myśliwych
    Sadżę, że jak 1:1000 1 zwierze zabite przez myśliwego - 1000
    zwierząt hodowlanych.
    Opisywane są skrajne przypadki, takie się zdarzają to prawda.
    Jeśli autor wywiadu chcę poznać inną stronę myślistwa tą miłą
    czyli możliwość obcowania z przyrodą gdzie strzał jest ostatnią
    zwrotką wiersza nie zawsze zapisaną to zapraszam niech sie ze
    mną skontaktuje. Pokaże mu piękno obcowania z przyrodą. Ja
    jeżdzę na polowania a nie na polowaneczko.
    Na koniec autor szuka taniego poklasku operując skrajnym obrazem
    jakiej rzeczywistości. Kiepski z niego dziennikarz jeśli daleki
    jest od obiektywizmu potrzebnego w tym zawodzie.
  • Gość: asz IP: *.waw.cdp.pl / 62.89.84.* 02.01.03, 14:31
    Argument, że zabija się wiecej zwierząt hodowlanych jest po
    prostu smieszny. Myśliwi zabijają dla swej przyjemności, a
    zwierzęta hodowlane zabija się dla pokarmu. Widzisz chyba
    różnicę?
  • Gość: Dubelt IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 09:10
    A uważasz, że tę strzeloną to się zakopuje w lesie.
  • Gość: AP IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.03, 21:31
    Gość portalu: asz napisał(a):

    > Argument, że zabija się wiecej zwierząt hodowlanych jest po
    > prostu smieszny. Myśliwi zabijają dla swej przyjemności, a
    > zwierzęta hodowlane zabija się dla pokarmu. Widzisz chyba
    > różnicę?

    Uważasz, że mięso zwierząt zabitych przez myśliwych jest
    zmarnowane. Ogromny procent trafia do punktów Skupu, dalej do
    przerobu , następnie na półkę w Super Markecie lub na stolik w
    luksusowej restauracji. Za sprzedane tusze myśliwi kupują karmę
    dla zwierząt, wypłacają odszkodowania za szkody w uprawach
    rolnych.

  • Gość: Sharp IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:19
    Gość portalu: wojtus@safenet.pl napisał(a):

    > Ślepota myślowa to nie innego jak głupota. Sam polowuje i moje
    > polowania sa dalekie od opisanych tutaj działań.

    W ilu procentach strzalow zwierze umiera szybciej niz w 10
    sekund? Jaki jest sredni czas od pierwszego trafienia do smierci
    zwierzecia?

    > czy wiecie jak zabija sie świnie, krowy

    Czy wiecie ile ludzi ginie w Afryce z glodu? Jedna zbrodnia
    cywilizacji nie usprawiedliwia istnienia drugiej.

    > Na koniec autor szuka taniego poklasku operując skrajnym obrazem
    > jakiej rzeczywistości. Kiepski z niego dziennikarz jeśli daleki
    > jest od obiektywizmu potrzebnego w tym zawodzie.

    Zadaniem dziennikarza jest pietnowac patologie, a nie chwalic
    zjawiska spoleczne tymi patologiami dotkniete. Ja potrafie jakos
    obcowac z przyroda tak, ze nikogo nie trzeba z tego powodu
    zabijac. A moze ci, ktorzy z karabinami wdzieraja sie do szkol i
    morduja wszystkie dzieci tez robia to z milosci do dzieci,
    mlodosci i szkoly? Bo dla mnie argumentacja "kocham wiec zabijam"
    mniej-wiecej tak wlasnie brzmi.
  • Gość: ziomek IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 18:19
    jedno i drugie jest morderstwem.
    a na mordercow czeka kara.
  • Gość: TG IP: *.clinternal / 10.2.4.* 03.01.03, 12:36
    Dobrze jest zdawac sobie sprawe, ze jedyną argumentem na
    istnienie hodowlanych zwierząt rzeźnych jest to, ze jak piszesz
    zostaną zamordowane.
    Jesli więc nie byłoby chętnych na ich pyszne mięsko , zostałyby
    one zamordowane wszystkie i natychmiast - bo tez nie byłoby
    chętnych farmerów aby je trzymać bez szans na zwrot kosztów.
  • Gość: ziomek IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 14:06
    a to dlatego moj drogi ze populacja zwierzat hodowlanych zostala sztucznie
    zwiekszona do niebotycznych rozmiarow...a brak zapotrzebowania nie stanie sie w
    jeden dzien zerowy, brak owego oznaczac bedzie zmniejszenie produkcji, a wiec
    nie zabijanie niepotrzebnych tylko ograniczanie rodzenia sie nowych, przeciez
    to jest najwazniejsza galaz przemyslu miesnego...krowe np. zapladnia sie
    kilkunastokrotnie czesciej niz w warunkach naturalnych, rowniez po to zeby
    zwiekszyc produkcje mleka w organizmie...
    a odnoszac sie do twojego komentarza dobitniej: czy to ze zlikwodowano obozy
    koncentarycyjne oznaczalo wymordowanie wszystkich przebywajacych tam ludzi?


    Gość portalu: TG napisał(a):

    > Dobrze jest zdawac sobie sprawe, ze jedyną argumentem na
    > istnienie hodowlanych zwierząt rzeźnych jest to, ze jak piszesz
    > zostaną zamordowane.
    > Jesli więc nie byłoby chętnych na ich pyszne mięsko , zostałyby
    > one zamordowane wszystkie i natychmiast - bo tez nie byłoby
    > chętnych farmerów aby je trzymać bez szans na zwrot kosztów.
  • Gość: TG IP: *.clinternal / 10.2.4.* 03.01.03, 17:09
    1) No dobitnie ale tez troszke bez sensu. Zlikwidowanie obozow koncentracyjnych
    uratowalo zycie tym, ktorzy sie w nich znajdowali - zlikwidowanie hodowli
    przyspieszy smierc tych zwierzakow ktore sie w nich znajdują, więc te sytuacje
    są dokładnie odwrotne. Zwierzęta hodowlane są niezdolne do zycia na wolności (w
    przeciwienstwie do ludzi) - wiec zależą z definicji od swojego hodowcy.
    A hodowca (nie mówię rzecz jasna np. o rybkach akwariowych) będzie je hodował
    tylko jesli mu sie to będzie opłacać. Jak nie sprzeda kur - to wyłączy
    ogrzewanie w kurniku, jak nie będzie szans na sprzedaz swin - to sam urządzi
    wielkie swiniobicie , nie będzie zapotrzebowania na futro z norek - wypuści
    norki a one po tygodniu zdechną z głodu. Jesli będzie miał dobre serce - to po
    prostu zwierzaki jakoś szybko uśmierci - ale na pewno nie będzie trzymał długo
    takiego ZOO, bo to kosztuje.
    2) Nie dojdziemy do porozumienia równiez z przyczyn zasadniczych - dla mnie
    krowa, swinia lub kurczak nie jest równą mi istotą, tylko materiałem na kotlet.
    W naturze mamy drapiezniki i padlinozercow - jeśli myslisz ze stoja
    one 'moralnie nizej' niz jarosze, to pozwole sobie sie z Toba nie zgodzic.
    Sądzę, ze kazdy pozostanie przy swoim zdaniu, pozdrawiam i szczerze zyczę
    smacznej bezmiesnej kolacji.
    ps
    A ciekawi mnie, np. wilk albo ryś - czy jest mordercą wg Ciebie ?
    Jak to jest z wilkiem ?
  • Gość: ziomek IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 22:57
    Gość portalu: TG napisał(a):

    > 1) No dobitnie ale tez troszke bez sensu. Zlikwidowanie obozow
    koncentracyjnych
    >
    > uratowalo zycie tym, ktorzy sie w nich znajdowali -
    zlikwidowanie hodowli
    > przyspieszy smierc tych zwierzakow ktore sie w nich znajdują,
    więc te sytuacje
    > są dokładnie odwrotne. Zwierzęta hodowlane są niezdolne do
    zycia na wolności w
    > przeciwienstwie do ludzi) - wiec zależą z definicji od swojego
    hodowcy.

    aha, to czlowiek je stworzyl czy natura? chyba jednak natura, a
    ze czlowiek zniewolil i uzaleznil to druga sprawa...wypuszczone
    na wolnosc norki znajda pozywienie, krowa oto latwo wystarczy
    troche trawy...ale tak nie bedzie! nie zlikwiduje sie hodowli ot
    tak! ja mam nadzieje ze po prostu coraz wiecej ludzi w ogole
    zrezygnuje z miesa. nie spowoduje to zabicia nowych zwierzat,
    przestanie sie je sztucznie rozmnazac! zapewniam, natura
    rozwiaze i ten problem (mam nadzieje ze kiedys rozwiaze i ten
    najpowazniejszy- czlowieka)


    > 2) Nie dojdziemy do porozumienia równiez z przyczyn
    zasadniczych - dla mnie
    > krowa, swinia lub kurczak nie jest równą mi istotą, tylko
    materiałem na kotlet.

    no to nie dojdziemy do porozumienia. czlowiek nie stoi nad
    zadnym innym gatunkiem, wszystkie gatunki sa sobie rowne i tak
    zostaly stworzone.


    >
    > W naturze mamy drapiezniki i padlinozercow - jeśli myslisz ze
    stoja
    > one 'moralnie nizej' niz jarosze, to pozwole sobie sie z Toba
    nie zgodzic.

    nie tak pisalem. kazdy ma swoja role do odegrania w swiecie.

    > Sądzę, ze kazdy pozostanie przy swoim zdaniu, pozdrawiam i
    szczerze zyczę
    > smacznej bezmiesnej kolacji.
    > ps
    > A ciekawi mnie, np. wilk albo ryś - czy jest mordercą wg
    Ciebie ?
    > Jak to jest z wilkiem ?

    a i owszem, sa to drapiezniki. zrozum, ja nie staram sie zrobic
    niczego przeciw naturze! jest ona okrutna lecz doskonala i
    piekna. czlowiek jej sie przeciwstawil, bo jest roslinozerca.
    zburzylismy raz ekosystem i bedziemy cierpiec, juz cierpimy:
    susze, kwasne deszcze, zanieczyszczenia, dziura ozonowa itd.
  • Gość: bibiel IP: *.ipt.aol.com 04.01.03, 03:41
    Gość portalu: wojtus@safenet.pl napisał(a):

    >W tym miejscu
    > zadam jedno proste pytanie czy wiecie jak zabija sie świnie,
    > krowy -

    Wiem. Ja nie jem zwierzat. Ale nie znaczy to ze jezeli ktos je
    to nie moze sie sprzeciwic zabijaniu zwierzat dla rozrywki.


    > Większośc z nas je szynke, mięso jesteśmy więc
    > wpółmordercami - popieramy zbrodnię zjadając mięso i jego
    > przetwory ze zwierząt w ten sposób zabitych.

    To prawda. Czyli Ty tez popierasz te zbrodnie.

    >Jaka jest skala
    > zbrodni w porównaniu do ilości zabitych zwierząt przez
    myśliwych
    > Sadżę, że jak 1:1000 1 zwierze zabite przez myśliwego - 1000
    > zwierząt hodowlanych.

    Moze mi powiesz ze Ty nie jesz zwierzat hodowlanych?
    A w jaki sposob chcialbys wyzywic wszystkich ludzi na swiecie
    miesem ze zwierzat zabitych przez mysliwych? Logiczna konkluzja
    to: wszyscy powinni zostac wegetarianami, a nie, wszyscy powinni
    zaczac polowac i nie jesc zwierzat hodowlanych.


  • Gość: alex IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 13:12
    głeboko oburzona artkułem szkalującym łowiectwo i łowców, zastanawiam się nad
    moralnością Pana Grossa... od dwudziestu lat czerpiącego korzyści z
    uczestnictwa w polowaniach.w artykule zamnieszczono KOMPLETNE BZDURY!!! "Czy
    zabijając można spać spokojnie"? A czy Pan, Panie Szczygieł jedząc kiebaskę
    myśliwską, nosząc buty ze skóry, i szczycąc sie portfelem z prawdziwego
    krokodyla może spać spokojnie? Zakłamana, obrzydliwa demagogia!
    Zapraszam na polowanie - proszę ocenić fakty, Panie Szczygieł, a nie kłamliwe
    bajki, tłumacza, o którego etyce zawodowej nie będę dyskutować (sama jestem
    tłumaczem na polowaniach, wiem więc o czym mówię).
    Darz Wam Bór
  • Gość: asz IP: *.waw.cdp.pl / 62.89.84.* 02.01.03, 14:53
    Zastanów się nad moralnością mysliwych którzy zabijają dla
    przyjemności. Skoro pracujesz dla nich to nic dziwnego że chcesz
    ich wybielić. Jak nazwiesz np strzelanie do psów biegających w
    pobliżu lasu bez żadnego ostrzeżenia? Teraz nawet nie będzie
    można z psem na spacer wyjśc, bo jakiś "myśliwy" weźmie go na
    cel. Nie chciałbym być w jego skórze gdyby zabił mojego psa.
  • Gość: alex IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 17:28
    re: asz
    nie pracuję dla nich, lecz z nimi (nie czerpię korzyści finansowych, robię to z
    innych względów min. szkolenie języka)
    po drugie: nie mam potrzeby wybielania kogoś, kto nie jest "brudny".
    a co do psów,to primo: nie wyobrażam sobie spaceru z psem w środku lasu
    (zwłaszca, że ściśle oznaczone rejony polowań znajduja się w miejscach raczej
    mało dostępnych do leśnych spacerków0, w sytuacji gdy pies biega "samopas".
    żaden myśliwy nie strzeli do psa, gdy zauważy w pobliżu właściciela. secundo:
    widziałeś kiedyś sarnę z rozdartym przez zdziczałego, głodnego psa brzuchem, z
    którego wypadły dojrzałe już płody sarniąt? ja tak. to nie wina psów ale ludzi,
    ktorzy nie dbają o swoich pupili, psy głodne, potrafią rozszarpać zająca czy
    sarnę i wierz mi to o wiele gorsza śmierć niż śmierć od strzału myśliwego. W
    moim kole jest 84 myśliwych - może 4 strzeliło kiedykolwiek do psa. to tylko
    statystyka ale jakże wymowna...
    a polowania dewizowe urządza się między innymi po to, aby za pozyskane w ten
    sposób środki wynagrodzić szkody jakie wyrządza dzika zwirzyna w uprawach
    rolnych. skąd twoim zdaniem koła miałyby pozyskać pieniążki na te cele? może
    stworzymy nowy podatek? jest wiele aspektów łowiectwa, o których w tym miejscu
    nie będę pisać, zajrzyj czasem na www.pzlowiecki.pl, może wtedy zaczniesz
    rozumieć, o ile w ogóle masz wolę poznania tej dziedziny - łatwo jest
    krytykować coś nieznanego o czym nie ma się w ogóle pojęcia, trudniej jest
    spróbować zrozumieć...Darz Bór
    Alex
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:24
    Gość portalu: alex napisał(a):
    > a polowania dewizowe urządza się między innymi po to, aby za
    pozyskane w ten
    > sposób środki wynagrodzić szkody jakie wyrządza dzika zwirzyna
    w uprawach
    > rolnych. skąd twoim zdaniem koła miałyby pozyskać pieniążki na
    te cele? może
    > stworzymy nowy podatek?

    A moze bedziemy placic skladki czlonkowskie w odpowiedniej
    kwocie? Podli hipokryci!!!

  • Gość: kicia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 21:55
    Gość portalu: alex napisał(a):

    > re: asz
    > nie pracuję dla nich, lecz z nimi (nie czerpię korzyści finansowych, robię to
    z
    >
    > innych względów min. szkolenie języka)

    he,he,he, oczywiscie,ze to sie nazywa potocznie szkolenie jezyka. Szczegolnie
    na libacjach po polowaniu. Bo w czasie polowania to chyba potrzeby posiadania
    tlumacza nie ma. Chyba ze dewizowcy jacys niewidomi.

    > po drugie: nie mam potrzeby wybielania kogoś, kto nie jest "brudny".
    > a co do psów,to primo: nie wyobrażam sobie spaceru z psem w środku lasu
    > (zwłaszca, że ściśle oznaczone rejony polowań znajduja się w miejscach raczej
    > mało dostępnych do leśnych spacerków0, w sytuacji gdy pies biega "samopas".
    > żaden myśliwy nie strzeli do psa, gdy zauważy w pobliżu właściciela.

    tia, ciekawe a to:
    www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1241528.html
    secundo:
    > widziałeś kiedyś sarnę z rozdartym przez zdziczałego, głodnego psa brzuchem,
    z
    > którego wypadły dojrzałe już płody sarniąt? ja tak.
    tak jestes pewna,ze pies zrobil? masz dowody?

    A widzialas suke szczenna zabita przez mysliwych?

    to nie wina psów ale ludzi,

    Oczywiscie w obu wypadkach ludzi.
    >
    > ktorzy nie dbają o swoich pupili, psy głodne, potrafią rozszarpać zająca czy
    > sarnę i wierz mi to o wiele gorsza śmierć niż śmierć od strzału myśliwego.

    Jesli pies dopadnie to chore zwierze. Myslisz,ze zwykly burek jest w stanie
    dogonic zdrowa sarne czy zajaca, no chyba,ze jest chartem szkolonym, to tak?


    W
    > moim kole jest 84 myśliwych - może 4 strzeliło kiedykolwiek do psa. to tylko
    > statystyka ale jakże wymowna...

    Szalenie.


    > a polowania dewizowe urządza się między innymi po to, aby za pozyskane w ten
    > sposób środki wynagrodzić szkody jakie wyrządza dzika zwirzyna w uprawach
    > rolnych. skąd twoim zdaniem koła miałyby pozyskać pieniążki na te cele? może
    > stworzymy nowy podatek? jest wiele aspektów łowiectwa, o których w tym
    miejscu
    > nie będę pisać,

    nie mowimy o lowiectwie bo ono dawno nie istnieje mowimy o polowaniu, czyli
    ubijaniu dla przyjemnosci niewinnych zwierzat! Nie masz co jesc i music
    zdobywac pokarm?

    zajrzyj czasem na www.pzlowiecki.pl, może wtedy zaczniesz
    > rozumieć,

    koniecznie, poczytaj sobie jak to strzela sie do lisow w worku, bo to przeciez
    dla mysliwych szkodniki, g.... warte.

    o ile w ogóle masz wolę poznania tej dziedziny - łatwo jest
    > krytykować coś nieznanego o czym nie ma się w ogóle pojęcia, trudniej jest
    > spróbować zrozumieć

    Trudno jest zrozumiec niepohamowana chec zabijania, dla zabiajania, na dodatek
    dokarmiajac swoje ofiary przed smiercia, to jest szczyt perfidii.







    ...Darz Bór
    > Alex
  • Gość: bohdan IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 10:42
    A hodowanie dla miesa to nie jest szczyt perfidi ?!
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 13:56
    Gość portalu: bohdan napisał(a):

    > A hodowanie dla miesa to nie jest szczyt perfidi ?!

    Znowu "My nie jestesmy zli bo inni sa gorsi".
    Szczytem perfidii jest wybielanie siebie na zasadzie kontrastu -
    postawienia sie na tle innego paskudnego procederu.
  • Gość: Alex IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 11:19
    ad: kicia

    nie zamierzam zniżać sie Twojego do poziomu, wybacz gorzkie słowa...
    nie zamierzam dyskutować z kimś, kto o temacie dyskusji nie ma żadnego pojęcia -
    otóż wyobraź sobie że jest bardzo wiele kwestii, ktore należy wyjaśnić
    dewizowcom przed polowaniem, zwłaszcza zasady bezpieczeństwa, wyciągi z
    regulaminów polowań zbiorowych - które to sprawy pozwalają na zabezpieczenie
    prawidłowego odstrzału (czytaj: zgodnego z przyznanym przez łowczego, zgdonego
    z prawem, prawidłowego pod względem humanitarnego pozyskania zwierzyny,
    bezpiecznego względem współpolujących etc). Nie sądzisz, że jest co tłumaczyć?
    A jeżeli chodzi o libacje alkoholowe... nie ośmieszaj się, proszę! W każdej
    społeczności urządza się imprezy alkoholowe czy nie. Jakie to ma znaczenie i
    przełożenie na temat naszj dyskusji? Nikt pod wpływem alkoholu nie strzela
    przecież do zwierzyny dla zabawy! Nie popadajmy w skrajności.
    Tak - mam pewność, że sarna została rozdrata przez psa. To nie są częste
    przypadki, tak samo jak te, o którym mówisz Ty. Powtarzam - nie popadajmy w
    skajności. Zwróć uwagę nato co stanowi zasadę a nie wyjątek.
    Zasada: myśliwi są prawi
    Wyjątek: myśliwi to mięsiarze

    Życzę Ci abyś spotykał(a) na swojej drodze tylko takich ludzi jak myśliwi
    których znam i szanuję
    Darz Bór
    Alex
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 13:03
    Gość portalu: Alex napisał(a):

    > nie zamierzam zniżać sie Twojego do poziomu, wybacz gorzkie
    słowa...

    Do poziomu roslinozercy? Istoty gorszego gatunku? Czlowieka,
    ktory nie uzywa strzelby do rozladowywania swojego stresu?

    W swoim zadufaniu i bucie nie spojrzycie na wlasne wady, nie
    zastanowicie sie ile prawdy jest w tym artykule. Wy jestescie
    czysci a to czerwone to farba. Nigdy nie mylicie sie, zabijacie
    tylko tyle ile niezbednie potrzeba. Kazdy, kto was skrytykuje
    jest "ponizej waszego poziomu", pismak, debil, leczyc sie
    powinien. Tylko wy, wspaniali w glorii chwaly, narod bez wad.

  • Gość: dubelt IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 10:45
    Ten broni myśliwych bo bierze za polowania pieniądze to jest be a tamten też
    bierze ale gani myśliwych to jest cacy i na pewno mówi prawdę. Nie zastanowiło
    cię dlaczego tak jest.
    Pewno gościa pogonili z tych polowań za pijaństwo i okradanie dewizowców to się
    odgryzł. Można nie lubić myśliwych i łowiectwa ale nie można wierzyć w każdą
    bzdurę byleby była przeciw myśliwym.
    Dziwi mnie postawa ludzi, którzy są przeciwko zabijaniu tylko tych zwierząt,
    które uważają za milutkie i ładne (sarny, jelenie) oczywiście takie są. Ale
    sami wykładają trutki na szczury kupują preparaty przeciwko komarom, muchom,
    mrówkom itp.
    Proszę pamiętać, że dzik dla rolnika czy jeleń dla leśnika jest takim samym
    szkodnikiem jak mysz czy mrówka w domu dla nas
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 14:08
    Gość portalu: dubelt napisał(a):

    > Ten broni myśliwych bo bierze za polowania pieniądze to jest
    be a tamten też
    > bierze ale gani myśliwych to jest cacy i na pewno mówi prawdę.

    Bo moze ten sie boi ze ktos poslucha tamtej pani ktora krzyknela
    "mam nadzieje ze ten pan juz nie pracuje" a moze dla niego krew
    to farba i zabijanie go nie rusza.

    > Proszę pamiętać, że dzik dla rolnika czy jeleń dla leśnika jest
    takim samym
    > szkodnikiem jak mysz czy mrówka w domu dla nas

    Ja swoj ogrodek oddalem we wladanie myszy. Tym roslinom jakie tam
    mam, myszy nie szkodza a warzywa moge kupic na targu, nie musze
    hodowac wlasnych. Domu kot pilnuje - a wiec wszystko pozostaje w
    naturze. A co do komarow to jeszcze zadna sarna mi krwi nie wyssala.
  • Gość: BOGGIE IP: proxy / 10.10.10.* 03.01.03, 17:20
    Powiem Ci, ze tez sie obawiam spacerow z psami w lesie (mam malego kundelka i
    nowofunlandy), zadne nie przejawia agresji i nie ma instyknktu lowieckiego.
    Ale prosze zauwazyc, ze owi mysliwi to krag podejrzanych gosci: wojskowi,
    policjanci, roznej maci szemrani biznesmeni i ta holota polityczna, wiec w
    wiekszosci przypadkow, takim sprawom ukreca sie leb, jak to bywa z prawem w
    naszym - sk... kraju. Sam fakt, iz ta zbrodnicza ustawa przeszla, swiadczy o
    tym, iz jest to silne lobby ( nawet Kwasniewski jej nie zawetowal).
  • Gość: Ais IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.01.03, 00:16
    Gość portalu: alex napisał(a):

    >A czy Pan, Panie Szczygieł jedząc kiebaskę
    > myśliwską, nosząc buty ze skóry, i szczycąc sie portfelem z
    prawdziwego
    > krokodyla może spać spokojnie? Zakłamana, obrzydliwa
    demagogia!

    A moze lepiej najpierw spytac pana Szczygla, czy tak sie
    zachowuje, a potem pisac?
    Bo o ile wiem, to jest wlasnie wegetarianinem.
  • Gość: szynka IP: *.com.pl 02.01.03, 13:23
    Równie głupiego tekstu dawno nie przeczytałem. Podpisanym
    proponuję wizyty terapeutyczne w rzeźniach kurczaków i bydła. A
    w ramach działań autoprofilaktycznych rezygnację z jedzenia
    zupek, schabowych, jaj na bekonie i noszenia części garderoby z
    biednych zwierzaków.
  • Gość: Maryna IP: 212.87.3.* 02.01.03, 14:15
    Mam nadzieje, ze pan "tłumacz" juz stracił pracę.
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:26
    Gość portalu: Maryna napisał(a):

    > Mam nadzieje, ze pan "tłumacz" juz stracił pracę.

    Kapus! Donosiciel!

    Panie tlumacz, lepiej rzuc pan ta prace bo na najblizszym
    polowaniu za zdradzanie tajemnic zawodowych kulke mozesz pan
    zarobic...
  • 02.01.03, 14:22
    po przeczytaniu tekstu nasunęło mi się jedno: gdyby tzw. myśliwi
    umieli strzelać nie byłoby tylu rozstrzelanych krów, psów, koni,
    owiec, naganiaczy, innych myśliwych, samochodów, znaków
    drogowych, sprzętów domowego i niedomowego użytku... wiem, mój
    ojciec jest leśniczym. jeśli ktoś z was czytuje Nagrody Darwina
    zna z pewnością przypadek zabójstwa myśliwego przez jego
    własnego psa za pomocą sztucera, albo faceta, który napisał
    wielkimi literami na bokach swojej białej jałówki: TO JEST KROWA
    a i tak mu ją odstrzelili.
  • Gość: dubelt IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 10:50
    Gdyby tak zwani kierowcy umieli jeździc to nie bylo by tak wielu przejechanych
    dzieci, staruszek, przystanków autobusowych również zwierząt domowych i dzikich.
    Czy w zwiazku z tym należy zakazać poruszania sie pojazdów mechanicznych?
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 13:10
    Gość portalu: dubelt napisał(a):

    > Gdyby tak zwani kierowcy umieli jeździc to nie bylo by tak
    wielu przejechanych
    > dzieci, staruszek, przystanków autobusowych również zwierząt
    domowych i dzikich
    > Czy w zwiazku z tym należy zakazać poruszania sie pojazdów
    mechanicznych?

    Jakos jak musze zalatwic cos w sasiednim miescie to wsiadam w
    samochod, jade i staram sie nikogo nie zabic. A jak chce cos
    zjesc, to ide do sklepu i kupuje, niekoniecznie mieso. I nie
    musze ani nie chce nikogo i niczego z tego powodu zabijac.

    Prosimy, panowie mysliwi! A strzelajcie sobie ile chcecie, byleby
    trafianie w jakakolwiek zywa istote (jak to ma miejsce przy
    prowadzeniu samochodu) bylo karalne. Do tarcz mozecie strzelac
    ile dusza zapragnie. W ziemie, w niebo... Tylko do zwierzat nie
    celujcie! Jestem jak najbardziej za!!!
  • Gość: taffit IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 23:09
    ->dubelt
    tylko ze na ulice nie wyjezdza sie z zamiarem rozjechania
    pieszych, a jak sie idzie do lasu ze strzelba to cel jest jasny:
    mordowanie zwierzat przez impotentow co musza swe ego w oczach
    wlasnych ratowac
    hie filozof pie...
  • Gość: Trommel IP: *.au.poznan.pl 26.01.03, 15:46
    ..."mordowanie zwierzat przez impotentow "...
    No tak to jest argument!!! jasne wszyscy mysliwi to impotenci! A czy zabijanie
    swini w masarni to tez domena impotentow? A czy lowienie ryb i i ch zabijanie
    to tez domene impotentow?
    Jesli tak to polowa doroslych facetow w tym kraju to impotenci
  • Gość: John IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.01.03, 14:58
    Trzeba sobie zadać pytanie: czemu służy tak mieszający
    zagadnienia,powierzchowny i płytki do granic brukowy artykulik?
    Pokręcono tu i uogólniono wszystko co możliwe, a autor i
    rozmówca wykazali się skarajną nieznajomością zagadnień. Mówią o
    sytuacjach patologicznych, dewizowcach, wjeżdżają na klasy
    społeczne, zahaczają o polskiego myśliwego i zaliczaja pewną
    grupę ludzi niegodziwców i wręcz przestępców.Jakby mieli choc
    troche pojęcia o łowiectwie i znali prawo,to kilka z opisanych
    tam sytuacji znalazło by finał w sądzie. A może zaczyna sie
    powoli lobbing posiadaczy ziemskich którym marzy się prawdziwe
    safari na własnych gruntach? Może chodzi o negtywne nastawienie
    społeczeństwa do i tak nie lubianych myśliwych?Może autor juz
    wziął za to pieniążki? A prawda jest taka że każda grupa
    społeczna jest przekrojem społeczeństwa gdzie sa ludzie dobrzy i
    uczciwi oraz źli i nieuczciwi.Z tymi drugimi należy walczyć.
    Tak czy inaczej jacyś myśliwi będą zawsze,i dobrze by było żeby
    byli to we własnym kraju Polacy.jak to powiedział kiedys jeden
    wojskowy: "w każdym kraju jest jakieś wojsko - niekoniecznie
    swoje" to samo powiedział bym o myśliwych. Czesi odebrali swoim
    myśliwym część obwodów łowieckich, wydzierżawiając je
    zagraniczniakom - i co? Teraz po kilku latach mają tam tylko
    żaby i niejadalne ptaszki.
    Jestem zdegustowany tym artykułem: jak można w tak spłycony
    sposób cokolwiek pisać i opluwać jakąś grupę ludzi? Ja wiem że
    teraz trudno o dobre tematy i tanią sensację, ale jak się coś
    pisze to trzeba trochę poczytać,pointeresować sie tematem a nie
    bazować na wizjach jakiegoś wizjonera-hobbysty. A fe.
  • Gość: Sharp IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 18:38
    Gość portalu: John napisał(a):

    > Mówią o
    > sytuacjach patologicznych, dewizowcach, wjeżdżają na klasy
    > społeczne, zahaczają o polskiego myśliwego i zaliczaja pewną
    > grupę ludzi niegodziwców i wręcz przestępców.

    Jak dotychczas nic nieslusznego nie widze. I owszem, prawda w
    oczy kole.

    > Jakby mieli choc
    > troche pojęcia o łowiectwie i znali prawo,to kilka z opisanych
    > tam sytuacji znalazło by finał w sądzie.

    Niestety oprocz prawa istnieja tez realia, i wiekszosc tych spraw
    przybralaby forme spraw o pomowienie - zmowa milczenia,
    solidarnosc grupy, zafalszowany obraz, wysokie stanowiska i
    czerpanie przyjemnosci z cierpienia innych - ten zestaw cech
    stanowi o tym, ze prawo jest bezsilne.

    > A prawda jest taka że każda grupa
    > społeczna jest przekrojem społeczeństwa gdzie sa ludzie dobrzy i
    > uczciwi oraz źli i nieuczciwi.

    Dla mjie zabijanie dla przyjemnosci swiadczy jednoznacznie o
    charakterze.

    > "w każdym kraju jest jakieś wojsko - niekoniecznie
    > swoje"

    W Monako budzet wojska wynosi 4$/rok i jest w calosci wydawany na
    slepa amunicje do salwy honorowej w dzien swieta panstwowego. A
    takiego "wojska" jak wy to nam nie potrzeba...

    to samo powiedział bym o myśliwych. Czesi odebrali swoim
    > myśliwym część obwodów łowieckich, wydzierżawiając je
    > zagraniczniakom - i co? Teraz po kilku latach mają tam tylko
    > żaby i niejadalne ptaszki.

    Kiedy u nas do tego dojdzie, wy zaczniecie jezdzic za granice i
    nisczyc ekosystemy innych panstw.
  • Gość: Ryszard IP: *.netlandia.pl 02.01.03, 15:23
    Co to ma być?
    Ten "artykuł" to szczyt dziennikarskiej nierzetelnosci. Jeżeli
    redakcja po 6 miesiącach zdecydowała sie to opublikować, to
    pewnie na zasadzie zapchajdziury - bo nie miała nic innego.

    Czy Pan Gross to jakaś znana osoba? - nie. Gdyby np dziennikarz
    opisał, co sadzi o polowaniach dewizowych w Polsce np. Bogusław
    Linda i gdyby sie okazało, że jego hobby, to tłumaczenie na
    polowaniach - to inna sprawa. A tu co Pan Gross tłumacz i koniec.

    Gazeta ma autorytet. Pan Gross nie. Wystarczyło dokładnie
    przedstawić p.Grossa, to wtedy ja jako czytelnik nie miałbym
    rozdwojenia jaźni, czy to opinia Gazety czy opowiadacza.

    W opisie przepytywanki nie ma pewnych informacji. Rozumiem, że
    pan Szczygieł z fotografem pojechali za pieniądze redakcji
    obfotografować polowanie dewizowe,tłumaczone przez p. Grossa.

    To dlaczego nie ma reportażu tylko wywiad?
    To dlaczego nie ma wywiadu z organizatorami tego polowania i
    jego uczestnikami
    Nie ma też zdjęć z uroczystości myśliwskich. Czy wysłannicy
    gazety nie popili sobie i przypadkowo nie zgubili materiałów?
    Skąd redaktor Szczygieł zna na zawołanie cytaty z Eysmonta?

    Szkoda, że redaktor Michnik zajety jest sprawą Rywina i nie ma
    czasu na poczytanie całej gazety, włączając w to tego knota .
    Ciekawym co on otym sądzi?

  • Gość: kazek IP: *.easycomm.pl / 10.0.0.* 02.01.03, 16:18
    Mysliwy nigdy nie zabija: on tylko "strzela": "strzelilem lanie,
    kozla, kaczke..." inaczej raczej nie mowi, czasami "kresowi"
    mawiaja "ubiłem"..
  • 02.01.03, 16:46
    "W ciągu trzech dni ubili 17 kozłów sarny i 1 dzika. Na koniec jeden z nich
    postrzelił się w rękę. "

    Zal dupsko sciska, ze biedak sobie w reke strzelil. O wiele zabawniej byloby
    gdyby sobie strzelil w leb.
  • Gość: ala IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 10:58
    Trzeba byc psychopatą żeby cieszyś się z czyjeś śmierci. Tak naprawdę jesteś
    taki sam a może gorszy od myśliwych i radzę ci zasiegnij porady psychiatry.
  • Gość: anka IP: *.dip.t-dialin.net 02.01.03, 17:27
    Czas zabronic polowan!!!! TEgo tekstu nie moze czytac osoba
    przecietnie wrazliwa - jak ja.
  • Gość: kropka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 19:14
    Nikt nikogo tutaj nie przekona. To wszystko mozna okreslic
    jednym wyrazem - polemika. I to bez ostatecznego rozwiazania.
    Problem w tym, ze niektore odpowiedzi zaczynaja byc agresywne.
    Wspanialy poziom kultury...

    Dla odmiany proponuje przejsc sie samemu do lasu i ocenic jak
    sprawy stoja. Mysliwi, jakkowiek zli by byli - badz jakkolwiek
    zle by o nich mowiono lub PISANO (przedstawiajac swoj stronniczy
    punkt widzenia, mimo iz jestem raczej za ogladaniem zwierzat w
    naturze z lornetka i aparatem niz z dubeltowka - uwazam, ze
    artykul jest mocno przesadzony i napisany bez znajomosci realiow
    polskiego myslistwa) - przynajmniej tkwia w sprawie "po uszy".
    Ciekawa jestem ile z osob, ktore zabraly jak dotad glos, zajmuje
    sie ta, nazwijmy to, "problematyka" codziennie albo chociaz raz
    w tygodniu bywa w lesie (nie wspominajac juz o braniu udzialu w
    polowaniach na tyle czesto, zeby moc wydac jakis wiarygodny
    osad, czy chociazby znajomosc biologii takiej kuropatwy, ktora
    niezaleznie od udzialu w tym mysliwych - zanika w calej Polsce z
    przyczyn przewaznie z lowiectwem NIE zwiazanych).

    Ale pewnie znowu ktos powie, ze to nie na temat.

    Z szacunkiem do WSZYSTKICH, ktorzy sie KULTURALNIE wypowiadali -
    pozdrawiam.
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 19:58
    Gość portalu: kropka napisał(a):

    > Dla odmiany proponuje przejsc sie samemu do lasu i ocenic jak
    > sprawy stoja. Mysliwi, jakkowiek zli by byli - badz jakkolwiek
    > zle by o nich mowiono lub PISANO (przedstawiajac swoj stronniczy
    > punkt widzenia, mimo iz jestem raczej za ogladaniem zwierzat w
    > naturze z lornetka i aparatem niz z dubeltowka - uwazam, ze
    > artykul jest mocno przesadzony i napisany bez znajomosci realiow
    > polskiego myslistwa) - przynajmniej tkwia w sprawie "po uszy".
    > Ciekawa jestem ile z osob, ktore zabraly jak dotad glos, zajmuje
    > sie ta, nazwijmy to, "problematyka" codziennie albo chociaz raz
    > w tygodniu bywa w lesie

    Droga Kropko i inni dyskutanci,
    Mysle ze umyka Waszej uwadze pewien bardzo istotny szczegol - a mianowicie sam
    artykul. Obecnie dyskusja zaczyna sie toczyc wokol tezy "czy myslistwo jest
    potrzebne czy nie" albo "czy gospodarka lesna powinna uwzgledniac odstrzaly
    zwierzat czy nie". Tymczasem artykul Mariusza Szczygla w ogole - moim zdaniem -
    nie dotyczyl tego tematu! Nawet trudno odbierac go jako paszkwil na mysliwych
    czy artykul przeciwny myslistwu (chyba ze naprawde ktos ma jakas paranoje na
    punkcie swojego hobby i nie dopuszcza zadnej krytyki z nim zwiazanej).
    Bardzo prosilbym wszystkich o przeczytanie wywiadu raz jeszcze.
    Jesli chodzi o kwestie gospodarki lesnej, to rozmowca Szczygla ma swoje zdanie
    na ten temat - zwierzeta w lesie mozna zabijac w celach gospodarczych - ale nie
    to stanowi przedmiot artykulu, wiec chociaz nie zgadzam sie z taka teza, nie
    widze potrzeby tutaj z nia polemizowac (zreszta nie jestem lesnikiem wiec latwo
    byloby mnie przegadac na argumenty naukowe).
    Sednem artykulu jest analiza zachowan doroslych ludzi, na co dzien milych i
    sympatycznych, kochajacych swoje psy i zony, ktorzy jednak odnajduja
    satysfakcje w okrutnym zabijaniu zwierzat, odcinaniu im glow, preparowaniu i
    zabieraniu na pamiatke ich glow itp. Czy uzywanie "magicznego jezyka" i
    zastepowanie ogolnie zle kojarzacych sie slow ("krew", "zwloki", "zabijac")
    jakimis poetyckimi eufemizmami jest konieczne w celu przelamania naturalnych
    barier psychicznych czlowieka? Czemu sluzy nachalne, wrecz sekciarskie
    przekonywanie osob niezainteresowanych taka rozrywka, ze zabijanie zwierzat w
    lesie to "wspaniala przygoda", "pierwotny kontakt z natura" itp? Czy nie
    znamienne sa slowa o uczuciowym zwiazku kata z ofiara?
    W artykule nie ma generalizowania, ze "wszyscy mysliwi postepuja zle" - choc
    akurat moim zdaniem takie zabijanie zwierzat zawsze jest nieusprawiedliwione,
    to nikt nie kwestionuje (a na pewno nie Szczygiel w tym artykule) ze mysliwi
    przez wieki dorobili sie jakiegos wlasnego systemu norm, ktory gdyby
    rzeczywiscie byl przez wszystkich rygorystycznie przestrzegany byc moze
    pozwolilby odrobine zmniejszyc przedsmiertne cierpienia zwierzat zadawane im
    dla zabawy.
    Na koniec chcialem powiedziec, ze artykul nie mial byc przeciez
    popularnonaukowym przyblizeniem czytelnikom GW idei lowiectwa, tylko zapisem
    pewnej scenki obyczajowej rozgrywajacej sie na polowaniach dla zagranicznych
    gosci. Przynajmniej ja tak go odebralem. Dlatego dziwia mnie te oburzone glosy
    ze to "nierzetelne przedstawienie obrazu polskiego myslistwa" itp.

    Pozdrawiam,
    Krzysztof
  • Gość: kropka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 20:34
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

    > Na koniec chcialem powiedziec, ze artykul nie mial byc
    przeciez
    > popularnonaukowym przyblizeniem czytelnikom GW idei lowiectwa,
    tylko zapisem
    > pewnej scenki obyczajowej rozgrywajacej sie na polowaniach dla
    zagranicznych
    > gosci. Przynajmniej ja tak go odebralem. Dlatego dziwia mnie
    te oburzone glosy
    > ze to "nierzetelne przedstawienie obrazu polskiego myslistwa"
    itp.

    Drogi Panie Krzysztofie
    Trzymajac sie tym razem scisle tematu, mysle ze Pan rowniez
    pominal pewien aspekt (z reszta panskiej wypowiedzi chociaz sie
    niezupelnie zgadzam, to szanuje Panski punkt widzenia).
    Jak to jest w tytule - polowania dla cudzoziemcow. Dewizowcy
    faktycznie czesto sprawiaja problemy (chociaz nie zawsze -
    wszedzie znajda sie ludzie porzadni i "nieporzadni"). Na
    marginesie sprawy faktycznie warto sie zastanowic, dlaczego pan
    Gross nie reaguje na zaistniale wydarzenia - chyba jako na
    tlumaczu spoczywaja na nim pewne obowiazki. Zareagowac powinni
    takze mysliwi, ktorzy sami odpowiadaja za to, jak ludzie ich
    widza. Ale to na marginesie. Pominietym aspektem jest wedlug
    mnie reszta wypowiedzi pana Grossa. Maluja one moim zdaniem
    falszywy obraz polowan. W samej wypowiedzi daje sie zauwazyc
    czasami brak logiki. Jak kaczke, ktorej czaszka nie zostala
    uszkodzona od uderzenia "o but" mozna zabic jej wlasnym, badz co
    badz, lekkim i tepym piorem? Poza tym, kolejny brak
    niekonsekwencji: - jesli mysliwy wg pana Grossa nie dochodzi
    postrzelonej zwierzyny (np. bo mu sie nie chce), nie ma szans na
    znalezienie "niedostrzelonej" kaczki. A wiec odlawanie? Nikt sie
    w to nie bawi, a juz na pewno nie dewizowcy, ktorzy tylko
    przyjezdzaja sobie "postrzelac" dla przyjemosci. Na zakonczenie
    pewien wniosek - ludzie, ktorzy sa "przyjaciolmi" przyrody a tak
    naprawde jej nie znaja (stad moja wczesniejsza dygresja o
    chodzeniu do lasu) moga ow obraz przedstawiony w artykule
    uogolnic, przyjac za prawde i rozciagnac na wszystkich (a w
    kazdym razie wiekszosc) tym razem juz polskich mysliwych. Czy
    nie uwaza Pan, ze troche racji jednak jest w tym, co napisalam?
    W koncu zawsze latwiej jest poczytac i uwierzyc, niz pomyslec i
    sprawdzic (wiem to z wlasnego doswiadczenia, np. uczenia sie
    kiedys fizyki w szkole :>).

    Pozdrawiam.
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 21:33
    Gość portalu: kropka napisał(a):

    > Jak to jest w tytule - polowania dla cudzoziemcow. Dewizowcy
    > faktycznie czesto sprawiaja problemy (chociaz nie zawsze -
    > wszedzie znajda sie ludzie porzadni i "nieporzadni"). Na
    > marginesie sprawy faktycznie warto sie zastanowic, dlaczego pan
    > Gross nie reaguje na zaistniale wydarzenia

    Oczywiscie mozna sie zastanawiac ale wlasnie na marginesie, bo nie tak jak to
    robili nasi przedmowcy, gdzie na Grossa lecialy epitety w stylu "zdrajca"
    i "lapowkarz" bez odnoszenia sie w ogole merytorycznie do jego opowiesci.
    Otoz moim skromnym zdaniem on wlasnie reaguje - chociazby poprzez
    potrzebe "spowiedzi" ktora odbywa ze Szczyglem. Z wlasnego doswiadczenia wiem,
    ze jesli sie widzi zlo a nawet uczestniczy sie w nim - potem bardzo ciezko jest
    jakos ten caly proces zatrzymac, oczyscic sie - odciac. Zreszta nie trzeba
    daleko szukac przykladow - przypomnijmy sobie chocby postawy ludzi z czasow II
    wojny swiatowej.

    > falszywy obraz polowan. W samej wypowiedzi daje sie zauwazyc
    > czasami brak logiki. Jak kaczke, ktorej czaszka nie zostala
    > uszkodzona od uderzenia "o but" mozna zabic jej wlasnym, badz co
    > badz, lekkim i tepym piorem?

    Nie mam pojecia - nie zabijalem nigdy kaczki, ani piorem, ani butem. Nie wydaje
    mi sie to jednak nielogiczne (rdzen piora jest twardy i sztywny) i nie bardzo
    tez rozumiem dlaczego Gross mialby klamac czy zmyslac. Otoz opisuje on sposob
    zabijania kaczek ktory zobaczyl u kogos, i ktory to sposob go oburzyl. Nigdzie
    nie przeczytalem tam, iz Gross uwaza, ze wszyscy ludzie ktorzy z rozmaitych
    przyczyn zabijaja kaczki stosuja wlasnie taka okrutna metode. Przypuszczam
    zreszta, ze sa metody jeszcze drastyczniejsze.

    > niekonsekwencji: - jesli mysliwy wg pana Grossa nie dochodzi
    > postrzelonej zwierzyny (np. bo mu sie nie chce), nie ma szans na
    > znalezienie "niedostrzelonej" kaczki.

    nie wiem czy taka szczegolowa analiza kazdego zdania Grossa ma sens - opisuje
    on 20 lat swojej pracy, a wiec na pewno spotkal i mysliwych ktorzy kaczki "nie
    dochodza" i takich, ktorzy dochodza i gmyraja jej piorkiem w mozgu.

    > pewien wniosek - ludzie, ktorzy sa "przyjaciolmi" przyrody a tak
    > naprawde jej nie znaja (stad moja wczesniejsza dygresja o
    > chodzeniu do lasu) moga ow obraz przedstawiony w artykule
    > uogolnic, przyjac za prawde i rozciagnac na wszystkich (a w
    > kazdym razie wiekszosc) tym razem juz polskich mysliwych.

    Ja znam przyrode (ale nie uwazam sie za jej "przyjaciela" - po prostu chocby z
    powodow czysto zawodowych moja wiedza praktyczna w tej materii jest nieco
    wieksza niz przecietna) i akurat nie jest calkiem nieuprawnione podejrzewanie
    ludzi, ktorych dla zabawy zajmuja sie zabijaniem zwierzat w lesie o to, ze nie
    zawsze sa wobec swoich ofiar "laskawi". Nie mozna stwierdzic, ze wszyscy
    mysliwi postepuja dokladnie tak jak opisuje to Gross, z logicznego punktu
    widzenia byloby to bez sensu - niemniej niestety kazdy sposob zabijania
    zwierzecia bedzie okrutny (mniej lub bardziej) i z mojego punktu widzenia
    niepotrzebny, totez akurat patrzac z boku nie ma tak naprawde wielkiej roznicy,
    czy mysliwy zabija zgodnie z zasadami ustalonymi przez samych mysliwych, czy
    tez zneca sie nad zwierzeciem w troszke inny, pozaregulaminowy sposob.

  • Gość: am IP: *.chello.pl 03.01.03, 09:59
    > zawsze sa wobec swoich ofiar "laskawi". Nie mozna stwierdzic, ze wszyscy
    > mysliwi postepuja dokladnie tak jak opisuje to Gross, z logicznego punktu
    > widzenia byloby to bez sensu - niemniej niestety kazdy sposob zabijania
    > zwierzecia bedzie okrutny (mniej lub bardziej) i z mojego punktu widzenia
    > niepotrzebny, totez akurat patrzac z boku nie ma tak naprawde wielkiej
    roznicy,
    >
    > czy mysliwy zabija zgodnie z zasadami ustalonymi przez samych mysliwych, czy
    > tez zneca sie nad zwierzeciem w troszke inny, pozaregulaminowy sposob.

    Drogi Panie Krzysztofie,
    jest Pan zapewne wegetarianinem i dlatego usmiercanie zwierzat uznaje Pan za
    sprzeczne z Panskimi zasadami.No dobra,ale zakladajac,ze czlek jest istota
    zarowno mieso jak i roslinozerna,wystepuje Pan przeciwko zasadom zdrowego
    zywienia..Poza tym powinnismy dyskutowac o artykule,a nie o tym ,ze zle jest
    zabijac zwierzatka w ogole...wtedy raczej trzeba by bylo znalezc artykul
    poswiecony rzeznikom i masarniom,a nie mysliwym...i chlopom na wsiach i pijanym
    kierowcom i satanistom i dzieciom mordujacym mrowki i
    rybakom,wedkarzom,hodowcom psow,kotow,weterynarzom i takie tam...czyli walka z
    calym swiatem-BEZSENS!
    pozdr,
    am
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.03, 10:15
    Gość portalu: am napisał(a):

    > jest Pan zapewne wegetarianinem i dlatego usmiercanie zwierzat uznaje Pan za
    > sprzeczne z Panskimi zasadami.No dobra,ale zakladajac,ze czlek jest istota
    > zarowno mieso jak i roslinozerna,wystepuje Pan przeciwko zasadom zdrowego
    > zywienia.

    Akurat moj sposob zywienia jest powszechnie uznawany za zdrowy i polecany przez
    wielu lekarzy. Jestem wegetarianinem juz od dobrych 10 lat i tylko z korzyscia
    dla swojego zdrowia, co zreszta wyniki badan lekarskich potwierdzaja. Uwazam,
    ze czlowiek nie musi masowo usmiercac zwierzat zeby zyc, ale chyba nie na ten
    temat jest dyskusja, prawda? Czy musze sie jeszcze z jakiegos aspektu swojego
    prywatnego zycia tlumaczyc (a moze chcesz zapytac o jedzenie jajek albo o
    skorzane buty?) zeby moc powiedziec publicznie: "uwazam, ze myslistwo jest
    postepowaniem nieetycznym"?

    > Poza tym powinnismy dyskutowac o artykule,a nie o tym ,ze zle jest
    > zabijac zwierzatka w ogole...wtedy raczej trzeba by bylo znalezc artykul
    > poswiecony rzeznikom i masarniom,a nie mysliwym...

    jesli chcesz to mozemy szybko znalezc pare artykulow o rzezniach i pijanych
    chlopach i podyskutowac sobie na innych forach. natomiast teraz rozmawiamy o
    okrutnych i niepotrzebnych praktykach zwiazanych z prowadzeniem gospodarki
    lesnej przez amatorow-hobbystow zreszonych w "sekciarskich" kolkach lowieckich,
    i jesli mozemy w tym przypadku w prosty sposob przeciwstawic sie takim
    praktykom, to wlasni Ci ludzie, ktorzy maja w sercu jakas wrazliwosc i szacunek
    dla przyrody daja wyraz swoim watpliwosciom i sprzeciwie wobec myslistwa

    prosilbym sztucznie nie zmieniac tematu
  • Gość: nordyk IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 16:17
    Ad ANKA
    Tobie powinni zabronić seksu nawet tego z wibratorem!
  • Gość: Ais IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.01.03, 01:39
    Gość portalu: nordyk napisał(a):

    > Ad ANKA
    > Tobie powinni zabronić seksu nawet tego z wibratorem!

    Nordyk - tacy mlodzi chlopcy jak ty powinni odrabiac o tej
    porze lekcje, a nie zawracac ludziom glowy czy innej czesci
    ciala.
  • Gość: Fotoprzyrodnik IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 17:47

    Ludzie, co Wy tu za dyrdymały piszecie??? !!!

    Myśliwy to koniecznie zły a wegeterianin to już dobry? A może
    blondyni
    to kretyni i tylko bruneci mają prawo do życia??? A może biały
    jest ok
    a czarny jest "be"? Albo żyd, malarz, homoseksualista, kolejarz,
    kobieta
    etc, itp...

    Wiecie co to jest NIEtolerancja? Opamietajcie się i NIE
    GENERALIZUJCIE,
    zarówno Wy broniący łowiectwa w postaci "eleganckiego" zabijania
    zwierząt
    jak i Wy "zieloni", przyjaciele zwierząt, pseudozieloni, pseudo-
    biali czy
    pseudoczerwoni i w ogóle jacykolwiek!

    Mowa jest tu to do cholery o tych "macho", co to walą bez
    pardonu z flinty
    w najdorodniejsze sztuki dla zabawy i z chęci wykazania się
    zdobytym
    trofeum. A także o tych wszystkich debilach którym nie
    wykształciły się
    uczucia wyższe, (takie jak miłość, współczucie, żal, wstręt do
    zabijania etc.)

    Sam też bardzo dużo poluję, ale są to tzw. bezkrwawe łowy, z
    aparatem w ręku.
    Znam wielu świetnych ludzi będących np. wędkarzami i myśliwymi
    jak i równie
    wielu ekologów czy przyrodo-ochroniarzy będących skurwysynami...
    To człowiek
    jest dobry lub zły, jako jednostka (!!!) a nie myśliwi czy inna
    grupa ludzi.
    Tak czy nie?

    Zabijanie zwierząt jest tym czemu przeciwstawiam się tak jak
    potrafię i neguję
    ten "sport" z całego serca, ale kiedyś (jako gówniarz) zabiłem
    ptaka z procy
    (wtedy dopiero zrozumiałem, co zrobiłem...)

    No, kto pierwszy we mnie rzuci kamień..?

    Pozdrawiam,
    Fotoprzyrodnik
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 18:11
    Gość portalu: Fotoprzyrodnik napisał(a):

    > Myśliwy to koniecznie zły a wegeterianin to już dobry?

    Gdzie znalazles chociaz slad takiej odkrywczej mysli w innych postach w tym
    watku? Bo ja z uwaga czytalem wszystkie pojawiajace sie tutaj glosy i albo
    czytalismy jakies inne forum, albo dyskutujesz z wlasnymi urojeniami.

    > No, kto pierwszy we mnie rzuci kamień..?

    Nie napisales niczego z czym mozna by jakos specjalnie polemizowac oprocz
    czegos w rodzaju "mysliwy tez moze byc fajnym czlowiekiem, a nie-mysliwy zlym",
    ale chyba nie ma sensu obrzucac Cie z tego powodu kamieniami :-)

  • Gość: Fotoprzyrdnik IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 18:25
    Gość portalu: Krzysztof napisał(a):
    > Gdzie znalazles chociaz slad takiej odkrywczej mysli

    W paru postach w tym watku. Kropka.

  • Gość: Sharp IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 19:04
    Dobra. Przeprowadzmy logiczny proces wnioskowania.

    Postawmy teze A: Nie wszyscy mysliwi sa zli.
    Jej wartosc logiczna mamy dowiesc.

    Postawmy teze B: O charakterze czlowieka swiadcza jego czyny.
    Zakladamy prawdziwosc tej tezy w zgodnosci z powszechnie
    panujacym systemem spolecznym i Biblia (Sadz drzewo po owocach)

    Teza C: Kazdy Mysliwy zabija zwierzeta.
    Z definicji mysliwego prawdziwe.

    Teza D: Zabijanie jest zle.
    Dowod tej tezy moze byc bardziej skomplikowany - prawdziwa jest
    tylko pod warunkiem, ze zabijanie nie jest konieczne.

    Teza E: Zabijanie zwierzyny lownej jest konieczne - Ekosystem z
    wystarczajaca iloscia drapieznikow jest w stanie samodzielnie
    zachowac rownowage. Istnieja inne metody ochrony upraw niz
    odstrzal zwierzyny. Tym samym w naszym wypadku
    E: Falszywe => D prawdziwe.

    Dokonajmy redukcji.
    (E=0 && (~E => D)) => D=1
    B=1 && C=1 && ~A=(B && C && D) => ~A = 1
    ~A=1 => A=0 Wszyscy mysliwi sa zli, w kontekscie zabijania
    zwierzat. I chocby caly swoj majatek oddali na Wielka Orkiestre
    Swiatecznej Pomocy to faktu ze w kontekscie mordowania zwierzat
    sa skurwysynami to nie zmienia.
  • Gość: Noe IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.01.03, 18:52
    Polska to gorzej niż Nigeria. Jakby kilku z PGRów się zgodziło to
    można byłoby zrobić polowania na ludzi
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 02.01.03, 19:06
    Na mysliwych? Jestem za!
  • 02.01.03, 19:36
    "I ten lis tak piszczał, tak jazgotał, kręcił się w kółko, pewnie dostał śrutem
    w jądra! Cha, cha, cha!".

    Ciekawe co ona by robila gdyby jej ktos w pizde srutem strzelil.
  • 02.01.03, 19:46
    A w ogole to obejrzeliscie te zdjecia?
    Same nalane swinskie mordy.
    Szczeglnie ten co sobie sam strzelil w reke. Coz za kretyn.
  • 02.01.03, 19:57
    Proponujê prawdziwie sportow± rywalizacjê: Umie¶æmy pañstwa
    My¶liwych gdzie¶ w ¶rodku ³añcucha pokarmowego. Ekolodzy i inni,
    uzbrojeni, bêd± mieli prawo strzelaæ do my¶liwych, my¶liwi nie
    bêd± mieli prawa broniæ siê inaczej ni¿ ucieczk±. Jednocze¶nie,
    co upoluj± to ich. Moim zdaniem to bêdzie fair play. I nie
    umniejszy warto¶ci kulturalnych polowania.

    Mozna by Panu Mysliwemu dac noz ( w koncu niedzwiedz tez ma zeby...) i postawic
    go w poblizu jamy niedzwiedzia w momencie gdy tenze budzi sie ze snu zimowego
    i jest glodny....


  • Gość: kicia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 21:17
    huncwot napisał:

    > A w ogole to obejrzeliscie te zdjecia?
    > Same nalane swinskie mordy.
    > Szczeglnie ten co sobie sam strzelil w reke. Coz za kretyn.
    A to zdjecie dzika?? Czy ten dzik to juz jest martwy, w takiej pozycji, czy
    kona??
  • 02.01.03, 22:07
    Gość portalu: kicia napisał(a):

    > huncwot napisał:
    >
    > > A w ogole to obejrzeliscie te zdjecia?
    > > Same nalane swinskie mordy.
    > > Szczeglnie ten co sobie sam strzelil w reke. Coz za kretyn.
    > A to zdjecie dzika?? Czy ten dzik to juz jest martwy, w takiej pozycji, czy
    > kona??

    Podejrzewam, ze jest martwy. Chociaz lepiej byloby, gdyby byl zywy, bo moze by
    dal bobu tym, k...a, "mysliwym" !
  • Gość: tomek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 20:10
    Szanownym autorom wywiadu ktoś chyba rzeczywiście zabełtał w
    mózgu.To, co piszą, to kompletne bzdury.Opisywane przez nich
    dobijanie kaczki jest fizycznie niemożliwe. Mówiąc o strzelaniu
    do zwierzyny grubej nie mają pojęcie o balistyce pocisku,
    zasadach oddawania strzału, selekcji gatunkowej, itp. To
    żałosne, że tak zasłużona i cenna gazeta jak GW publikuje taki
    pseudoekologiczny i dyletancki bełkot. A propos, ścianka to nie
    jest ścinka ( o ile pp.Gross i Szczygieł wiedzą o co w ogóle
    chodzi).
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl / *.solutions.net.pl 02.01.03, 22:08
    Gość portalu: tomek napisał(a):

    > Szanownym autorom wywiadu ktoś chyba rzeczywiście zabełtał w
    > mózgu.To, co piszą, to kompletne bzdury.Opisywane przez nich
    > dobijanie kaczki jest fizycznie niemożliwe.

    Zaklad? Sprobujmy - Zabije cie przy pomocy kaczego piorka.
    Wybacz, zaczne od strony gardla, a nie potylicy, troche inna
    budowa anatomiczna. Tylko sie nie wyrywaj, kaczka tyle sily nie ma.
    Jak mi sie nie uda w ciagu 15 minut to mozesz mnie zastrzelic.
  • Gość: ala IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 11:22
    Następny psychopata. Jak można mówić o zabijani ludzi w obronie zabijanych
    zwierząt. To jest rozdwojenie jaźni.
    Kto w Polsce zniósł karę śmierci?
    Bandyta, który zgwałcił i zamordował dziecko dostanie dożywocie a ty chcesz
    zabić myśliwego za to że poluje. Powtarzam jeszcze raz jesteście gorsi od
    myśliwych.
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl 03.01.03, 13:34
    Gość portalu: ala napisał(a):

    > Następny psychopata. Jak można mówić o zabijani ludzi w obronie
    zabijanych
    > zwierząt. To jest rozdwojenie jaźni.

    A moze po prostu nieco szersze spojrzenie na zagadnienie
    przyrody? Postawienie siebie jako jej czesci, a nie stawanie
    "obok"? Potraktowanie czlowieka jako gatunku ktory zakluca
    rownowage ekologiczna i zobrazowanie mu jego wlasnych metod w
    konekscie jego przynaleznosci do przyrody?

    > Powtarzam jeszcze raz jesteście gorsi od
    > myśliwych.

    Wiadomo, oni sa lepsi od wszystkich, przynajmniej w ich wlasnym
    mniemaniu.
  • Gość: tomek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 20:32
    Skąd w tobie tyle agresji, człowieku ? Zakład nie stoi. Szkoda
    na ciebie amunicji.
  • Gość: MarKun IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 20:50
    Mam poważne zastrzeżenia co do autentyczności "Tłumacza"

    1- 20 lat swojego życia oddaje zajeciu, ktore uważa za odrażajace
    2- w Polsce nie poluje się na niedźwiedzie i łosie, w czym chce
    nas utwierdzić Pan Tłumacz
    3- Teksty na temat postrzałków - bzdura (na zwierzynę gruba
    poluję od ośmiu lat i dzięki zastosowaniu odpowiedniego kalibru
    oraz przyzwoitemu opanowaniu umiejętności strzeleckich nie
    zdarzyło mi się chodzić kilometrami za postrzelona zwierzyną.
    Maksymalny dystans ucieczki 10m, czas nie więcej niż 1-2 sekundy

    Więc jeśli nie chodzi o rzetelne przedstawienie tematu, to o co.
    Nie wiem.

    Przeciwnicy łowiectwa, nawet Ci którzy uznają argumenty
    przemawiające za koniecznością prowadzenia gospodarki łowieckiej
    uważają, że odstrzał powinny prowadzić zawodowe służby. Nie
    zgodze się z tym ponieważ uważam, że w pogoni za realizacją
    nałożonych planów odstrzału ciężko byłoby zachować elementy
    etyki myśliwskiej, gwarantującej wyrównanie szans w pojedynku
    człowiek - zwierze. Ponadto pracownik nad którym wisi grożba
    niewykonania nałożonych zadań nie będzie się zastanawiał czy
    sztuka, którą ma mozliwość strzelić ratując swoją premię jest
    aby napewno selekcyjna. To tylko zagadnienia dotyczące samego
    odstrzału, nie poruszam kwestii związanych np. ze zwalczaniem
    kłusownictwa (policja bardzo "ostrożnie" podchodzi do tego
    tematu), czy prowadzeniem zabiegów hodowlanych, (produkcja
    karmy, uprawa poletek karmowych, zgryzowych, utrzymywanie pasów
    zaporowych, wodopojów itp. Pozostaje jeszce ekonomia (od kilku
    lat nie ma pieniędzy na zagwarantowaną ustawą Państwową Straż
    Łowiecką, więc chyba pomysł aby szkody w uprawach rolnych
    pokrywał skarb państwa tez chyba nie ma szans na zaistnienie.
    Może więc dodatkowy podatek ekologiczny na załatanie dziury
    budżetowej)

    Przeciwnikom prowadzenia w jakiejkolwiek formie gospodarki
    łowieckiej przytoczę kilka informacji zdobytych na zajeciach z
    ekologii.
    Aby wyzywić populacje ludzką mamy dwa wyjścia. Albo prowadzimy
    intensywną gospodarke rolną zabierając przestrzeń "dzikiemu
    życiu", albo redukujemy populację ludzką, dajemy przestrzeń
    naturze i czerpiemy z tego co sama wyprodukuje (polowanie i
    zbieractwo). (ten drugi model chyba nie do przepchnięcia). Jeśli
    więc zabieramy przestrzeń naturze, nie jesteśmy w stanie dać
    (poza nieliznymi przypadkami)miejsca dużym drapieżnikom. W tej
    sytuacji przegęszczone populacje roślinożerców wykożystując do
    max. zasoby żerowe (zniszcenie ekosystemów lesnych, Bardzo duże
    szkody w uprawach rolnych) doprowadzają się do daleko idącej
    destabilizacji a w dalszym efekcie do ....(pomyślcie albo
    doczytajcie).

    Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej proszę o kontakt:
    werbema@poczta.onet.pl
    Proszę tylko o cierpliwość nie czesto korzystam z internetu.
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.03, 21:33
    Gość portalu: MarKun napisał(a):

    > Przeciwnikom prowadzenia w jakiejkolwiek formie gospodarki
    > łowieckiej przytoczę kilka informacji zdobytych na zajeciach z
    > ekologii.

    Nie obraz sie, ale byly to chyba zajecia w szkole podstawowej, bowiem poziom
    tego co napisales jest zatrwazajacy....
  • Gość: Sharp. IP: *.solutions.net.pl / *.solutions.net.pl 02.01.03, 21:59
    Gość portalu: MarKun napisał(a):

    > Mam poważne zastrzeżenia co do autentyczności "Tłumacza"
    >
    > 1- 20 lat swojego życia oddaje zajeciu, ktore uważa za odrażajace

    I zdobywa sie na odwage aby przelamac zmowe milczenia.

    > 2- w Polsce nie poluje się na niedźwiedzie i łosie, w czym chce
    > nas utwierdzić Pan Tłumacz

    W Polsce - niekoniecznie. Akurat stwierdzenia ze te zwierzeta
    zabija sie w Polsce nie zauwazylem...

    > 3- Teksty na temat postrzałków - bzdura (na zwierzynę gruba
    > poluję od ośmiu lat i dzięki zastosowaniu odpowiedniego kalibru
    > oraz przyzwoitemu opanowaniu umiejętności strzeleckich nie
    > zdarzyło mi się chodzić kilometrami za postrzelona zwierzyną.
    > Maksymalny dystans ucieczki 10m, czas nie więcej niż 1-2 sekundy

    Po 8-miu latach praktyki? I czy wszyscy szanowni koledzy pana z
    kola lowieckiego maja takie samo pewne oko? Czy NIGDY nie zdarza
    sie chybic? Czas nie dluzszy niz 1-2 sekundy? Kulki dum-dum czy
    bazooka? Bo tylko chyba strzal w kregoslup, w serce, albo w glowe
    mialby szanse zapewnic taki czas smierci... Jakos bardziej wierze
    autorowi artykulu...

    > uważają, że odstrzał powinny prowadzić zawodowe służby. Nie
    > zgodze się z tym ponieważ uważam, że w pogoni za realizacją
    > nałożonych planów odstrzału ciężko byłoby zachować elementy
    > etyki myśliwskiej, gwarantującej wyrównanie szans w pojedynku
    > człowiek - zwierze.

    Czyli najnowszy sprzet, celowniki optyczne, ubrania maskujace, to
    na co pewnie tamtych sluzb nie byloby stac...

    > Ponadto pracownik nad którym wisi grożba
    > niewykonania nałożonych zadań nie będzie się zastanawiał czy
    > sztuka, którą ma mozliwość strzelić ratując swoją premię jest
    > aby napewno selekcyjna.

    Wprost przeciwnie. Pracownik, ktory nie bedzie wieszal poroza na
    swojej scianie strzeli do sztuki selekcyjnej. Mysliwy wybierze
    najokazalsze poroze.

    > Może więc dodatkowy podatek ekologiczny na załatanie dziury
    > budżetowej)

    A moze zamiast nowego sztucera pan szanowny wiecej na skladke
    wylozy??? Znajac srodowiska mysliwskie, na biednego nie trafi.

    > Aby wyzywić populacje ludzką mamy dwa wyjścia. Albo prowadzimy
    > intensywną gospodarke rolną zabierając przestrzeń "dzikiemu
    > życiu", albo redukujemy populację ludzką, dajemy przestrzeń
    > naturze i czerpiemy z tego co sama wyprodukuje (polowanie i
    > zbieractwo). (ten drugi model chyba nie do przepchnięcia).

    Plus trzeci model, zwiekszenie efektywnosci produkcji. Rolnik na
    zachodzie z hektara jest w stanie wyprodukowac kilka razy wiecej
    zboza niz Polak, dzieki odpowiednim technologiom. Ponadto, jak
    narazie na swiecie mamy nadwyzki zywnosci (dystrybucja dla
    potrzebujacych to inny problem) a wiec prosze mi tu nie truc ze
    pomagacie wyzywic populacje ludzka.

    > Jeśli
    > więc zabieramy przestrzeń naturze, nie jesteśmy w stanie dać
    > (poza nieliznymi przypadkami)miejsca dużym drapieżnikom.

    A wiec trzeba je odstrzelic. Oj, ostro walczycie o prawo
    odstrzalu wilkow...

    > Bardzo duże
    > szkody w uprawach rolnych) doprowadzają się do daleko idącej
    > destabilizacji a w dalszym efekcie do ....(pomyślcie albo
    > doczytajcie).

    Zmniejszenia produkcji a w efekcie wzrostu cen zboza, przez co
    glodowac nikt na pewno nie bedzie a rolnicy tylko zyskaja. Nie
    jestesmy w 18-tym wieku kiedy nie dla kazdego zywnosci starczalo!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.