Z niewiadomych przyczyn w Polsce utrwalił się przesąd, że formy męskie są lepsze
od żeńskich. Tzn. jak się chwilę pomyśli znajdzie się te przyczyny, lecz są one
irracjonalne. Kiedyś tylko mężczyźni byli psychologami, socjologami, dyrektorami
itd. Stąd takie formy. Teraz nieco się zmieniło, ale formy zostały. W efekcie
dochodzi do paranoi gdy kobieta wykonująca zawód księgowej na pieczątce
służbowej ma napisane "księgowy Genowefa Nowak". Bez sensu.
Prof. Miodek w swoich programach telewizyjnych mówił o tym wielokrotnie, przy
czym tendencja ku używaniu form męskich nadal się zwiększa mimo coraz większej
ilości kobiet w tych zawodach. Stąd pojawiają się nawet panie tytułujące się
"nauczyciel biologii" itp.
--
"Przeżyliśmy rozbiory, przeżyjemy i Kaczory"
(A może byśmy tak skończyli z tym "przeżywaniem" i zaczęli żyć normalnie?)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.