Opowiadam to juz po raz dziesiaty na forum tej gazety, w imie zasady ze kropla
drazy skale nie sila lecz ciaglym padaniem. W szkole mojej corki pracowal
nauczyciel gej, byl (i jest) przez wszystkich (rodzicow uczniow i kolegow)
szalenie lubiany, swojej orientacji nie musial ukrywac, bo w Szwecji gdzie
mieszkam nauczycieli ocenia sie jedynie wedle ich kwalifikacji a nie wedle tego
co i z kim robia w czasie wolnym od pracy. A i zapomnialam dodac ze nikomu by
tu do glowy nie przyszlo mieszac pojecie dewiacji z orientacja i mylic geja z
pedofilem. Czego i Polsce serdecznie zycze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.