robert79ikarol71 napisał:
I kto Ci to zrobil? Leczyles zie z traumy tatusia? Nauczyciel ma przewage nad
uczniem. Tak, jak Tatus nad ...Toba. Wiem, ze sie boisz. Coz - uciekamy od
jakiejkolwiek odpowiedzialnosci prawda? Wygodne zycie? To baaaardzo malo. Panie
nauczycielu. Wyrazy wspolczucia. Glownie z powodu - zawodu.
> nic dodać nic ująć; jestem gejem i nauczycielem - chya jednak w tej
> kolejności ;-) i powiem tak: owa 'dojrzałość i odpowiedzialność' sprowadza
się
> do oczekiwania swoistej niewidzialności; którą sam zresztą sobie narzuciłem,
> jest to autocentuzra i nieustanna kontrola. Jednak dzięki temu spełniam
> wymogi 'dojrzałości i odpowiedziałności'. Na czym to polega? Oto przykładay:
> żeby zminimalizować kontakty z młodzieżą i kolegami/koleżankami, zmieniłem
> szkołę i dojeżdżam, unikam posiedzonek w pokoju nauczycielkim i rozmów o
> rodzinie, unikam rozmów na tematy rodzinne, społeczne i sercowe z uczniami,
> choć uwielbiam to, gdy mój partner podwozi lub odbiera mnie z pracy
ograniczamy
>
> to do koniecznego minimum, imprezy szkolne, studniówki itp - jestem zwykle
> chory. Jak widać, nie afiszuję się; czy mi z tym dobrze - nie, czy czyni mnie
> to lepszym nauczycielem/kolegą z pracy - wątpię, buduję bowiem wrażenie
obcości
>
> i niedostępności. Wydaje mi się, że i tak niektórzy uczniowie i nauczyciele
> wiedzą, ale jednocześnie mnie nie znają - jestem jakimś dziwadłem, a nieznane
> budzi lęk; i tu koło się zamyka. Tak było dotąd, żyłem sobie obłudnie dla
> wygody, teraz będę ze strachu.