to przypadłość wielu wypowiadających się tu osób. Rozumiem to i współczuję.
Podpowiem na to radę: zamiast się obrażać na społeczeństwo, lepiej pracować nad
sobą. Nie ulegać strachowi i obawom, tylko spokojnie robić swoje, żyć i dać żyć
innym, nawet moherowym dewotkom. To one mają problem, a nie wy. Są w życiu
naprawdę większe zmartwienia, niż unikanie studniówki.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.