xanaxy, jesteś wkurzający z tymi twoimi klapkami na oczach. Ludzie ci piszą, że
mieli znakomite kontakty z ojcami - ale nie, TY wiesz lepiej, co? Przyjmij raz
do wiadomości, że świat nie stoi w miejscu, nauka cały czas coś nowego odkrywa,
biologia człowieka i medycyna też nie stoi w miejscu - nie można tak po prostu
odrzucać przeszło ćwierć wieku rozwoju m. in. genetyki - no chyba, że wolisz
pozostać na etapie Miczurina...
Prawie wszystkie osoby homoseksualne rodzą się takimi, część być może pod
wpływem zmian w produkcji hormonów u matki, kiedy była w ciąży - jednak
większość ma to zapisane w genach. Zwyczajnie i po prostu: nasz aparat
genetyczny (w całości, nie jakiś pojedynczy gen) ma ustawioną na stałe
orientację seksualną - u około 90% jest to orientacja heteroseksualna, u reszty
homoseksualna, część zapewne ma ten "przełącznik" nie do końca wyraźnie
utrwalony - stąd osoby bi. Już samo to dowodzi, że homoseksualizm NIE JEST
chorobą, bo choroby na tle genetycznym powstają na skutek uszkodzenia
pojedynczego genu - "to" jest wplecione wszędzie. Nie można tego przestawić,
nie można na to nic poradzić, żadne "terapie" tego nie zmienią - można co
najwyżej kłamać przez całe życie - przed ludźmi i nawet przed sobą. Natura tak
to urządziła (lub jak kto woli - Bóg), że niewielka część populacji (i dotyczy
to wszystkich ssaków) jest homoseksualna i spełnia określone funkcje w
społeczeństwach. Tylko ludzie są zdolni do tego, żeby zaszczuwać
współplemieńców z powodów ideologicznych...