Po pierwsze - wiesz doskonale jak jest traktowana taka odpowiedź - jako twierdząca.
Po drugie - naprawdę wierzysz, że kierując się Twoimi radami heteroseksualni
nauczyciele będą się powstrzymywali od odpowiedzi na pytania czy są żonaci, czy
mają dzieci, od mówienia w obecności uczniów "moja żona", przychodzenia na
imprezy szkolne z partnerkami i wszystkiego, co mogłoby świadczyć, że są
heteroseksualni?
Sęk w tym, że heteroseksualny facet ma żonę (czy partnerkę) i na ich widok nie
myślimy natychmiast o tym, jak uprawiają seks. A homoseksualistów traktujemy jak
odmieńców kopulujących inaczej i tylko to nam w głowie na ich widok. Może czas
przewietrzyć umysły i zrozumieć, że "Kochający Inaczej" - określenie którego
sama używasz - pochodzi od "kochać kogoś" a nie od "kochać się z kimś". I
dlatego nie ma powodu, żeby np. bycie w związku homoseksualnym uważać za sprawę
osobisto-intymną (jeśli zainteresowany ma ochotę o tym mówić), tak jak nie
uznaje się za nią już bycia w związku nieformalnym z osobą płci odmiennej (vide
zaproszenia "z osobą towarzyszącą").
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.