bengal napisał:
> naels napisała:
>
> > To prawda, tylko ze to samo, co dla osob heteroseksualnych jest "byciem
> > po prostu soba", na przyklad zakupy z narzeczonym, to dla osob
> > homoseksualnych nagle staje sie karygodnym "afiszowaniem".
>
> dokladnie!
>
> nie widze w jaki sposob to, ze uczniowie zobacza swoja
> nauczycielke/nauczyciela oddalajacego sie z partnerka/partnerem
> (albo na zakupach razem) mialo by ich sklonic do homoseksualizmu;
> jedyne do czego moze ich to sklonic to do zastanowienia sie nad
> faktem, ze istnieja inni ludzie.
masz całkowitą rację. wielu osobom to nie w smak (pis/lpr/rydzyk-owcy), bo
"gejów tolerujemy, ale powinni żyć w pełnej konspiracji". jak to ładnie
powiedział prezydent, z właściwą sobie hipokryzją, "nie można afirmować tego
typu zachowań".
nikt od patrzenia na geja nie stanie się homo (widok lesbijek dziwnym trafem
jakoś mniej razi...).
efekt uboczny może być natomiast taki, że jakiś dzieciak do którego zaczyna
powoli docierać, że jest homo, ma wzorzec -- nauczyciela, ze stałym partnerem,
robiących zakupy, chodzących razem na imprezy itp. kilku gejom może to
oszczędzić późniejszych problemów z akceptacją siebie, jeśli się odważą -- mają
z kim porozmawiać. młody heteryk najwyżej nauczy się, że gej/lesbijka też
człowiek, a nie podrzędna istota godna potępienia.