a nawet jak czasem homoseksualista się specjalnie 'zaafiszuje' (jak np ten
nauczyciel chodzący w różowych koszulach) to chyba trudno się temu dziwić, prawda?
takie ciągłe dociekanie innych, żartowanie, może człowieka frustrować, tak że ma
ochotę w końcu wrzasnąć "hej, jestem gejem, dlatego lubię kolorowe koszule, a
ten facet co po mnie przyjechał to mój partner, i co w tym takiego niesamowitego?"
czy myślicie, że homoseksualiści 'afiszowaliby' się, gdybyśmy żyli w normalnym,
tolerancyjnym społeczeństwie? wątpie...
wtedy np. chodzenie razem po mieście pary tej samej płci było na tyle naturalne
i powszechne, że nikt nie czepiał się, że jest to 'propagowanie
homoseksualizmu'... i homoseksualiści nie musialiby chyba desperacko się
'afiszować', żeby zwrócić uwagę na swoją sytuację.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.