Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Publicystyka   Duży Format   Re: Nie chce aby moje...

Komentarze do artykułu

Gej i lesbijka uczą dzieci twoje

Nigdy jeszcze tak się nie bali

Re: Nie chce aby mojego syna uczył gej

Autor: guglielmo 05.04.07, 11:49
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
trueapasz napisał:

> Ad.1 Fryzjer Gey
> Tak jak proponowałem Gey fryzjer może sobie być ide z moim synem do fryzjera i
> jestem przy tym co się dzieje mam oczy dookoła głowy bo jak się mam 5/6 latka
> tak trzeba może kiedyś się o tym przekonasz czego ci życzę ale jeśli masz go
> wychować w klimacie dwóch tatusów no to jestem przeciw choc pewnie powiesz ze
> masz to w dupie bo i tak będziesz go wychowywał ale na pewno nigdy się nie
> zgodzę na adopcje dzieci przez pary homo i jak je tam jeszcze zwał.

Proponuję zamknąć wątek fryzjera, nie chodzi o to kim za Twoim łaskawym
przyzwoleniem gej może być, tylko czego mu chcesz zabronić. Na marginesie - z 14
letnim chłopakiem też będziesz chodzić wszędzie, gdzie może na niego czyhać
zagrożenie? To On Ci już za to serdecznie podziękuje w swoim czasie, zwłaszcza
jak to zobaczą jego kumple mający rozsądniejszych rodziców ;-) Pisałem o
fryzjerze czy sprzedawcy żeby pokazać, że obsesyjne szukanie zagrożenia w szkole
jest wstępem do szukania go wszędzie, a to prowadzi zupełnie logicznie do
stworzenia obozów izolacyjnych. Nie uciekaj od tematu mówiąc o adopcji, bo ja o
niej ani słowa nie powiedziałem. Stałym trickiem homofobów, kiedy brak im
argumentów przeciw zakazowi dyskryminacji, jest powtarzanie, że "następnym
krokiem będzie...". Odpowiadam na to tym samym (Waszym następnym krokiem będą
obozy) i co, ma sens taka przepychanka? Dużo tu przy okazji (bo odrębny temat
adopcji jest ważny) powiedziano, ale ja o tym nie mówiłem, a w dyskusji należy
trzymać się tematu. Tematem jest perspektywa wprowadzenia przepisu, który
dyskryminuje osoby homoseksualne i o tym należy mówić.

> Ad.2
> Jako dorosły mam pełną świadomą kontrole nad tym co się dzieje u fryzjera i
> wiem co jest dla mnie dobre a co złe i wież mi potrafię być asertywny i
> zareagować na cos co mi nie odpowiada , a z dziećmi to jest już troszke
> trudniej w tej sprawie bo takie dziecko może sobie nie zdawać ze dotyk pana
> ciepłego - wuefisty jest krzywdzący

I tu jesteśmy we właściwym miejscu. Jeśli dotyk wuefisty jest krzywdzący,
jakiejkolwiek byłby on orientacji seksualnej - należy interweniować. Sytuacjom
takim należy zapobiegać, ale stosując inne niż proponujesz metody, znanych i
skutecznych jest wiele, choćby unikanie sytuacji "sam na sam w szatni", wspólne
lekcje prowadzone przez dwóch (dwoje) nauczycieli, ułatwienie dzieciom
sygnalizowania złych zjawisk i nauczenie ich właściwych reakcji itd. Prewencyjne
zakazywanie homoseksualistom pracy w szkole stanowi akt dyskryminacji i byłoby
nieskuteczne - nie zabezpieczy dzieci przed "złym dotykiem" i innymi
krzywdzącymi aktami ze strony osób heteroseksualnych. Tworzona atmosfera nagonki
i wprowadzanie zakazów wywołuje naturalną reakcję - ukrywanie się. Ilu masz
znajomych facetów? A o ilu wiesz, że są gejami? Jeździsz czasem autobusem,
tramwajem czy metrem? Statystycznie zawsze spotykasz tam geja - wiesz, który to?
Wiesz dlaczego wiesz o tak niewielu i tak niewielu rozpoznajesz? Bo się Ciebie
boją, Ciebie i innych homofobicznie zachowujących się ludzi. Optując za zakazami
tylko wzmocnisz ten efekt. Żaden z nauczycieli nie ujawni swojej odmiennej
orientacji. A jeśli znajdzie się wśród nich pedofil, to dowiesz się o tym, kiedy
już zdąży skrzywdzić Twoje dziecko. Jeśli nie przemawiają do Ciebie normy
Konstytucji, to rozważ ten czysto praktyczny efekt.

> Ad.3 znakowanie gejów
> Myślę ze takie szykany nie są konieczne , zakaz pracy gejów i innych zboczeńców
>
> jak najbardziej wskazany.

Tu już tylko drobna uwaga - określenie "innych zboczeńców" świadczy o Twojej
niewiedzy i uporze w obrażaniu tych, z którymi "dyskutujesz".

> Ad.4 ratowanie życia
> Co do ratowania zycie grasz tutaj na niskich pobudkach dyskusja w temacie
> ratowania zycia w przypadkach jego zagrożenia jest bezsensowna każdy obywatel
> ma obowiązek udzielić pomocy , nie neguje prawa do życia i funkcjonowania gejów
>
> choć oczywiście chce pewnych obostrzeń w funkcjonowaniu ich w naszym środowisku
> .

Moje zapewnienie, że mimo Twoich uprzedzeń jestem zdecydowany pomóc Twojemu
Synowi w sytuacji zagrożenia określasz "graniem na niskich pobudkach"? Hmmm, a
ja się dość długo zastanawiałem, czy nie nazbyt podniosłe jest powoływanie się
na swoją gotowość do działania z wyższych pobudek, nawet wobec tego, kto wobec
mnie wykazuje nietolerancję i nawołuje do ograniczania moich praw.

Nie negujesz prawa do życia i funkcjonowania gejów, ale z obostrzeniami. Bardzo
to wielkoduszne, że przyznajesz mi prawo do życia, ale ani to Twoje
przyzwolenie, ani tym bardziej przyzwolenie warunkowe (z obostrzeniami) nie jest
mi do niczego potrzebne. Przyjmij do wiadomości, że żadnej większości nie wolno
ograniczać mniejszości jej prawa do życia ani innych praw podstawowych, a
wszelkie ograniczenia mogą wynikać tylko z oczywistego poważnego zagrożenia. Nie
można nikomu odmówić pracy w banku tylko dlatego, że jego rodzice byli
złodziejami (a na pewno statystyki wykazałyby, że wśród dzieci złodziei jest
więcej złodziei niż w populacji). Nie można przymusowo izolować zakatarzonych
(choć można zadżumionych) bo katar to wprawdzie przykra dolegliwość, ale nie
stanowi (poza wyjątkowymi przypadkami) poważnego zagrożenia. I nie można
prewencyjnie zakazywać homoseksualistom pracy w szkole, bo zagrożenie stanowią
pedofile jakiejkolwiek orientacji, a nie homoseksualiści. Dyskryminacja wedle
cech zamiast przeciwdziałania (także prewencyjnego) czynom szkodliwym jest
nieskuteczna, bezprawna i dobrze z historii znana, z tej złej historii, z której
nie chcemy czerpać wzorów tylko naukę.

A wszystkich przerażonych wizją, że mógłbym uczyć (i w razie konieczności
dotykać) ich dzieci uprzejmie informuję, że facet poniżej 30. roku życia, nawet
gdyby bardzo chciał - nie skłoni mnie do żadnych figli, jest dla mnie akurat tak
samo interesujący jak kobieta. Taki mam gust. I co, też nie mogę zostać
nauczycielem? ;-)
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (301-396)
(201-300)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-396

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.