Dziękuję za szybką i konkretną odpowiedź. Nie całkiem się z Tobą zgadzam, co
zaraz postaram się wyartykułować.
Skoro mieszkasz w Szwecji to dlaczego chciałabyś, żeby u nas było tak jak w
Skandynawii ? Może to zabrzmi brutalnie, ale prawda czasami taką jest, sorry, to
nie Twoja sprawa, pozwól, że sami będziemy sobie meblować nasz dom. Nie wszędzie
pasują meble z Ikei. Możesz z pewnością liczyć na wzajemność: ani nam w głowie
narzucać Wam, mieszkańcom Szwecji polskie wzorce. I zapewniam Cię o jednym:
jeżeli kiedykolwiek będę w Szwecji, z szacunkiem będę podchodził do tamtejszego
prawa i obyczajów. I nie będę Wam mówił, jak macie żyć. To w końcu także
nieeleganckie. Proszę tylko o wzajemność.
Twierdzę, że w Polsce wszyscy mają takie same prawa, nikt nie jest
dyskryminowany. Nie mam nic przeciwko legalizacji związków homoseksualnych ale
zdecydowanie protestuję przeciwko nazywaniu ich małżeństwem. Małżeńśtwo jest
ściśle zdefiniowane: do jego zawarcia potrzeba dorosłych osób przeciwnej płci
nie pozostających w takim samym związku. I tyle. To jest -z mojego punktu
widzenia - poza dyskusją. Konkubinat też niej jest małżeństwem i nikomu to nie
przeszkadza. Tylko proszę, nie używaj argumentu, że w Szwecji jest inaczej. To
dla mnie żaden argument.
Uważam też, że przestrzeń publiczna nie jest miejscem do prowadzenia dyskusji na
niektóre tematy czy też ich uzewnętrznianie ( religia, preferencje seksualne
czy także preferencje sportowe). Za taki sam akt agresji uważam zarówno coming
outy jak przychodzenie do pracy z szalikiem Legii czy Widzewa czy ostentacyjne
okazywanie uczuć religijnych poza miejscami kultu.
Pozdrawiam,
Paweł
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.