Pan Graczyk próbuje zachować postawę wytrawne analityka i pokazać
"obie strony medalu". Zupełnie niepotrzebnie, bo ostatnie
wydarzenia pokazują, że sprawie ataku na Irak niemal nic z
amerykańskich argumentów nie da się uzasadnić inaczej, jak chęcią
zyskania wpływów w tym regionie. Co ma znaczyć zdanie: "Francuzi
i Niemcy mylili się w ocenie kwestii irackiej" w świetle śmierci
doradcy brytyjskiego rządu i wypowiedzi szefa CIA, Teneta?
Szacunek za krytykę polskiej megalomanii, ale wypadałoby
powiedzieć więcej. Największym sukcesem rządu Millera
paradoksalnie był symboliczny udział w agresji na Irak (i jego
późniejsze reperkusje: polityczne, dyplomatyczne i inne).
Tymczasem bezrobocie będziemy mieli najwyższe w całej UE. Bijemy
się o wpływy w Komisji Europejskiej i Euro-Parlamencie, a drogi
mamy gorsze niż Rumunia i Białoruś. A chrześcijańskie korzenie?
Oskarżamy Francję o ateistyczną nietolerancję a niemal do
więzienia zamykamy artystkę, która "ukrzyżowała" męskie
genitalia. Dla odmiany śledztwo przeciw biskupowi, co jeździ po
pijaku zdarza się umorzyć, a homoseksualizm innego patriarchy
tuszuje się przez całe lata. Obawiam się, że nie tylko
"pragmatyzm" jest naszą cechą narodową. Są nimi również -
niestety - chamstwo, głupota i egoizm.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.