"Ponadto dziś ksiądz żyjący w celibacie już przestał być jedynym
autorytetem moralnym i wzorem do naśladowania."
I to powinna być puenta. Jak ksiądz może mówić o dobrych i złych
chwilach w związku jeżeli tego nie przeżył i zna to tylko z
opowieści (ludzie i tak wszystkiego mu nie powiedzą).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.