Komentarze do artykułu

Kalkstein

Najważniejszy agent gestapo w Polsce, pisarz, bohater wywiadu AK, pijak i mitoman, potomek słynnego rycerza, esesman, uwodziciel, kapuś bezpieki. To jeden człowiek

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Świetna historia. Nadaje się na film.

    • Czytalem z zapartym tchem!
    • (...)"..Kiedy staje w drzwiach mieszkania Blanki, dopiero po długiej chwili
      dociera do niej, że to zmartwychwstały Ludwik.

      Wyznaje jej, że jest Konradem Wallenrodem w gestapo: chce dostać się do
      kwatery Hitlera, zabić go i zmienić losy wojny. Prosi, aby mu w tym pomogła.
      Tej samej nocy oszołomiona Blanka przyjmuje jego oświadczyny. Biorą ślub w
      Radości, która jest wtedy nur für Deutsche."...
      ==========================================================

      A to nie jest czasem pierwowzór dla "Bolka" Wałęsy??
      - Dziwnie znajome "nutki" w tym pobrzmiewają..

      Dokładnie jakbym słyszał "Bolka" "lasującego" idiotom mózgi w stylu a'la
      "Kalkstein"..
      • Tylko, że wg polonica.net prawdziwe nazwisko Kaczyńskich to Kalkstain właśnie i historia "Bolka" przy historii ich rodziny blednie
        • kalkstain napisał:

          > Tylko, że wg polonica.net prawdziwe nazwisko Kaczyńskich to
          > Kalkstain właśnie i historia "Bolka" przy historii ich rodziny blednie
          ----------------------------------------------------------

          "Tylko, że".. - mnie manie i maniacy nie obchodzą..

          Macie obsesje? - Wasz problemm.. nie moj..

          - Wyślijcie tych straszliwych "Kaczorów" na księżyc - który chyba zwrócili jeśli
          świeci? - albo pogońcie ich w diabli, bo już rzygać się chce wszędzie widząc i
          słysząc nawiedzonych maniaków którzy wszędzie i we wszystkim widza jedno: -
          Kaczorów.. Kalkstainow.. Kaczorów.. Kaczorów..

          Ja pisze o tym, ze dziwnie znajomo mi brzmi "argumentacja" KalkstEina - gdyż
          akurat w tym stylu i rodzaju "argumentować" potrafi "BOLEK" - i nie ma to nic
          wspólnego z waszą obsesją i manią, czyli z "Kaczorami"..
        • Żydzi wywodzący się z Niemiec,z niemieckobrzmiącymi nazwiskami,którzy zaczeli z tamtąd uciekać do ZSRR i Polski po kryształowej nocy, to n ie przodkowie Kaczyńskich. Kaczyńscy pochodzą z Krymu i są rosyjskimi żydami z koniugacjami polskimi.Część rodziny zamieszkała w okolicach Łodzi.Bardzo dobrze znali sie z ministrem w rządzie lubelskim Mincem pochodzącym z Kazimierza Dolnego.To właśnie Minc ustawił Kaczyńskiego ,a następnie Kaczyński zdradził dobrodzieja,gdy ten zaczął tonąć.Fałsz i zdrada w rodzie kaczyńskich jest starsze od samj rodziny.Ojciec Rajmunda kolejarz,również był wplątany w aferę na placówce-stacji kolejowej w Brześciu Litewskim.Jak by łem małym chłopcem dziadk Jędrzejczyk opowiadał mi tą historię ,obecnie nie bardzo pamiętam .Dlatego nie przytaczam tego.Prawdopodobnie wiele rodzin polskich zostało wywiezionych na Sybir przez NKWD, przez tych ludzi.


    • To byloby wspaniale ukoronowanie tej kariery szczurzej, majtniecie
      nogami po raz ostatni gdzies na Mokotowie lub Montelupich, w
      zatechlej piwnicy....
    • Przecież wszyscy (a przynajmniej ci, którzy grali w "Wiedzmina") wiedzą, że
      Kalkstein to słynny alchemik z Wyzimy Klasztornej :)

      A tak troche powazniej, rzeczywiście fascynująca historia i dobry materiał na
      scenariusz filmowy.

      Jak tylko zaczęłem czytać artykuł, nasunęło mi się porównanie z "Czarnymi
      chmurami" ... a tu, proszę - ścisłe powiązanie.

      --
      "Albo sa z nami, albo ich nie ma!" - Nadszyszkownik Kilkujadek
    • o lelum polelum... koniec świata
    • Pomyslcie co by bylo gdyby zyl Rowecki...
      Warszawa byc moze nie bylaby zburzona i bylaby jedna z perelek
      europy jak Praga czy Budapeszt
    • Wbrew temu co pisze autor artykułu na portalu filmpolski można przeczytać, że
      Ryszard Pietruski był jedna autorem kilku scenariuszy filmowych.
      Postawa Kalksteina w czasie wojny była wysoce naganna. Przeszedł na stronę wroga
      i wydał setki Polaków. Być może mógł się wycofać z tej współpracy... Zastanawia
      mnie jednak łatwość ferowania ocen ludzi łamanych w śledztwie. Czy faktycznie
      każdy z nas byłby tak niezłomny w obliczu tortur?
      • Wiekszosc bylaby zdolna. Do wszystkiego...eksperyment znany
        przypominam / wiezniowie i klawisze "darzacy" ich pradem.Wiekszosc -
        bez wlasciwosci.Wlasnie wszedl film o Popieluszczce. Polecam ksiazke
        o perfidii.I zainteresujcie sie Panstwo II zona Jasienicy.Psychopaci
        byli,sa, beda.
      • Pewnie większość by się złamała, ale też złamany człowiek często próbował tylko
        markować współpracę, a choćby jej skutki minimalizować i nie wydał by naczelnego
        dowódcy. Był to typ bardzo pokręcony i zły bo bez żadnych zasad. Jego kręciło
        manipulowanie ludźmi, udawanie kogoś innego. Życie traktował jak teatr.
        • nie broniac - chce zauwazyc, ze AK wykazala sie dyletanctwem - skoro nie
          zmieniono kontaktow juz nastepnego dnia. Winni sa ci dyletanci - moj dziadek byl
          w AK i jak go dorwali w poniedzialek rano, dostal gryps ze ma zaczac sypac od
          srody - do srody mial wytrzymac, a od srody wszystkie dane jakie mial byly juz
          nieaktualne, choc bylo widac, ze to co mowil - bylo prawda, tyle ze przeszla.
          Jesli K. wytrzymal z sypaniem 48h lub wiecej - to winni sa ci, ktorzy nie
          zatarli sladow.
          --
          Serdecznie pozdrawiam i zycze milego dnia :-)
          *www*HuGoW
          • Dość podobna historia z moim dziadkiem. Opowiadał iż w dowództwie ustalali na
            wypadek wpadki ile mieli wytrzymać aby w tym czasie wszystkie punkty które znał
            można było zwinąć. Natomiast zdradą było podawanie personaliów no chyba że
            konfabulacja.
    • Panie Włodzimierzu Kalicki!
      Larum grają!
      Konkurencyją hodują. I to w dużym formacie dziennikarskim!

      Oto Adam Zadworny ante portas.
      A Ty się nie sprężasz, Włodzimierzu K. ?

      * * *

      Chyba czas zmienić swego idola w Dużym Formacie.
      Warunek:
      Powtarzalność, Panie Adamie Zadworny!
      Dorównać Mistrzowi Kalickiemu nie będzie łatwo...

      Mam zamiar panaadamowy artykulik przekazać wiekowemu sąsiadowi do
      wglądu. To też, jak sam twierdzi, były agent podziemnych struktur
      polskiej okupacyjnej partyzantki.
      Ale zrezygnuję chyba, z przyczyny zawiłości dziejów kalksztajnowych
      i jego wielości oblicza. Co ma się mój sąsiad pogubić w czytaniu i
      po nocach przez to nie spać...

      _ _ _

      Jednego, czego brak w artykule, jeśli by go brać miarą gazety rytu
      faktoidalnego, to wywiadu z JESZCZE żyjącym odtwórcą filmowej roli
      Dowgirda. Jego filmowa wybranka serca to wręcz drugie wcielenie
      Blanki z atykułu...
      :-)
    • Christian Ludwig von Kalckstein... Dowgird???!!!
      --
      Salonprzemyslal sprawe. To i ja przemysle.
    • a to takie... oczywiste
      --
      Salonprzemyslal sprawe. To i ja przemysle.
    • Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kolejny zydowski zyciorys,bolek tez probowal, ale czasy byly inne
    • ci ktorzy mieli pecha sie z nim spotkac.
      Troche zbyt w stylu "Czarnych chmur".
      Smierdzi caly czas ta sama nasza poblazliwoscia dla zdrajcow.
      Musial to miec we krwi: nawet w naszym wiezieniu kontynuowal swoj "Wallenrodyzm"

      "Bilans dzialalności L. Kalkstaina w okresie 1942-1943 to ponad 500[1]
      aresztowanych dowódców i współpracowników wywiadu Armii Krajowej (który okresowo
      został rozbity w Warszawie)."

      pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Kalkstein

      Kalkstein
    • Ludzie, przeca to już od zarania wiadomo, że Kaczyńskie to
      Kalksztajny som. O co więc idzie sprawa, bom nietutejszy, ino z dala?
    • i nie ma żadnych donos w jego teczce,prawie jak u Bolka i innych.
      Przypomnijcie, kto pierwszy zaglądał po 89 do archiwum UBi SB?
      --
      www.kaczystan.blox.pl
      www.gazetawybiorcza.blox.pl
    • świetny tekst..brawurowy :-)
    • Przeczytałam i nagle myśli zaczęły mi się kłębić w głowie:
      Kim był ojciec braci Kaczyńskich? Był b. przystojny, pracował w AK a
      po wojnie od władzy Ludowej dostał duże mieszkanie w dobrej
      dzielnicy !!. W tym czasie AKowcy gnili w więzieniach a ich dzieci
      nie występowały w filmie tylko wegetowały w Domu Dziecka. Ludzie "
      nie zasłużeni dla PRLu" mieszkali w kilka rodzin w jednym mieszkaniu
      z wspólną kuchnia i kiblem na klatce schodowej!
      W wywiadzie p. Maria Kaczyńska powiedziała, że w latach 50 tych
      przywiozła swoim synkom kurteczki z Londynu.Kim ona była!? Przecież
      wtedy za dostanie listu z zza granicy ludzie byli wzywani na UB, a
      bywało , że stamtąd nie wracali.
    • ...i wiecej pisac nie trzeba....
    • Trudno oceniać ludzi i ich działania teraz,gdy śmierc nie zaglada w
      oczy.Jednych los stawia w sytuacji bez wyjścia,innym bez powodu
      funduje dostatnie życie i honory bez konieczności podejmowania
      drastycznych decyzji.W sumie bardzo interesujący artykuł.
    • nazwiskiem zmienionym na polskie
    • portal poleca ten artykul tytulem 'Super agent gestapo i bohater AK
      w jednym'. To typowa dla tego GWna manipulacja. Powinno byc 'Super
      agent gestapo i ZDRAJCA AK'
    • czenstwa namierzył Kalksteina i wyrazy uznania za tę akcję?
      Chamstwo autora na to nie pozwoliło.
    • Mi w sumie trochę go szkoda, co nie zmienia faktu, że AK powinno go wtedy
      zlikwidować. Nie ma jednak takiej osoby, której nie dałoby się złamać torturami.
      Po prostu kwestia umiejętności oprawcy i czasu jaki ma. Naziści mieli go dużo.
      Tutaj doszły też cierpienia bliskich. Trudno ocenić to zero jedynkowo.
      • I po to jest ten relatywizm, po to wiele wymiarów. Żebyś się zaczął zastanawiać
        nad biednym zdrajcą...Postawa Kalksteina jest promowana przez środowisko GW,
        gdyż w końcu otworzą archiwa moskiewskie i dowiemy się prawdy. Trzeba naród
        przygotować.

        Ps. Kalkstein siedziałby już w 45 roku ale jego współpraca z czerwonymi jak
        widać zaczęła się wcześniej.
        • Wiesz taki jesteś pewny siebie a nie wiadomo kiedy zacząłbyś sypać, po 5
          minutach, godzinie, miesiąc, pół roku?

          > nad biednym zdrajcą...Postawa Kalksteina jest promowana przez środowisko GW,
          > gdyż w końcu otworzą archiwa moskiewskie i dowiemy się prawdy. Trzeba naród
          > przygotować.
          To już jakieś majaczenia.

          Przykład z dzisiejszych czasów Guantanamo. Sporo ludzi je popiera. Zauważ, że
          tamci ludzie, którzy tam siedzą to fanatycy. Zdrada dla nich to coś o czym w
          życiu by nie pomyśleli. Istny psychiczny armagedon. Tymczasem baza zdawała swój
          egzamin. Cenne informacje z sukcesem wydobyto. Jakie stosowano tortury trudno
          powiedzieć podobno całkiem skuteczne jest podtapianie, słyszałem też o rażeniu
          prądem. Podobno ludzie po takich sesjach szybko miękną. '
      • Słyszałeś/aś kiedyś o Kazimierzu Moczarskim? Jeśli tak, to odśwież sobie jego biografię, jeśli nie, koniecznie przeczytaj...
        • Tyle, że jego torturowali komuniści, metody inne. Nie wiem też czy chcieli od
          niego coś wydobyć, czy raczej wynikało to z sadyzmu. Poczytam o tej osobie.

          Pozdrawiam
    • Ciekawy artykuł. I akta wiarygodne.
      Tylko te z SB dotyczące L.W., S.N. i im podobnych nie są wiarygodne.
    • Najgorsze jest to że prawdziwi patrioci dostawali od władzy ludowej w czapę a
      taki oberłachudra spadł na 4 łapy.Nieżle sobie ta nasza pisarska wierchuszka
      żyła po wojnie,naród zapier...ał przy odbudowie zniszczeń a oni sobie>wódkę
      pili< w tych willach
      • I masz rację ambl!
        Czasem coś takiego się "wypsnie" i jest to niemal tak ciekawe jak
        temat wiodący.
        Niechętnie o tym się mówi bo "nasi bohaterowie" nie cierpią gdy im
        się wypomina te "ciężkie lata powojenne".
    • Jestem ciekaw ilu z was, widząc zdjęcia skatowanego ojca i słysząc groźby, że
      matce stanie się to samo, poszłoby w zaparte... Dla niektórych wszystko jest
      takie proste i oczywiste przed ekranem komputera.
      • A powinnismy chwalic? Wykazac zrozumienie? Torturami zlamie sie kazdego, jasne.
        Tylko, ze jego wspolpraca z oprawcami to nie jest jeden epizod wymuszony
        torturami. Jego cale zycie bylo klamstwem, zdrada...

        Jesli nie bedziemy potepiac takich postaci, to kogo powinnismy potepiac? Kazdego
        chronia jakies okolicznosci lagodzace.
    • W latach 70. pracowałem w jednym pokoju ze starym akowcem. Był
      oficerem AK doskonale rozeznanym w sprawach wywiadu akowskiego. Już
      nie żyje. Wiele mi opowiadał o Kalksteinie. Wtedy jednak nie były mu
      znane powojenne losy tego zdrajcy. W sąsiednim pokoju siedział z
      kolei syn innego oficera AK z obszaru świętokrzyskiego. On też
      przynosił od ojca opowieści o zdradzie Kalksteina. Jeszcze obok
      siedział inny oficer AK, ale z obszaru poleskiego, były żołnierz
      Września - jak zresztą dwaj poprzedni. Tego co ja się nasłuchałem
      opowieści o wojnie podziemnej, to w żadnej książce nie znajdę.
    • pod warunkiem, że nie byłaby to kolejna "patriotyczna" produkcja ale porządny,
      pozbawiony taniej patriotycznej propagandy film. To musiałby być film bez
      moralizowania. Większość polskich reżyserów się do tego nie nadaje. Powinien
      zrobić to ktoś w USA.
      • "Powinien zrobić to ktoś w USA."
        Wtedy to dopiero byłaby propaganda. Okazałoby sie że Kalkstein był bohaterskim amerykańskim szpiegiem, który chciał dotrzeć do Hitlera i go zlikwidować, nie zważając na koszty(dla USA paru oficerów AK nic nie znaczyło). Po wojnie, poszedł na niby współpracę z UB aby szpiegować dalej dla USA. Dzięki niemu obalono komunizm w Europie, itd,itd. A naprawdę nazywał się John Calckshtein. ;)
      • To chyba jedyny z lepszych rezyserow jaki przychodzi mi na mysl do takiej produkcji.
    • Pełen "szacun" dla autora!
    • Ciekawa i tragiczna historia
      tylko jedna drobna niezgodność, Kalkstein jako rocznik 1916 w 39
      roku miał 23 lata, czyli mógł konczyc studia a nie gimnazjum
      • sto19 napisała:

        > Ciekawa i tragiczna historia
        > tylko jedna drobna niezgodność, Kalkstein jako rocznik 1916 w 39
        > roku miał 23 lata, czyli mógł konczyc studia a nie gimnazjum

        Ale rocznik 1916 podał pisząc po wojnie swój zmyślony życiorys, według tekstu
        urodził się w 1920 roku.
    • To nieprawdopodobne, żeby taki człowiek majacy tyle zbrodni na
      sumieniu przezył bezkarnie tyle lat!
    • z rozmowy z Kalksteinem:
      niniwa2.cba.pl/barwy_hetmanow_i_czern.htm
      Dziwne, że autor nic o tym nie wspomina.
    • Swietna lektura o poranku.
      --
      -= Make tea, not love =- (c) MP
    • "Superagent Gestapo i "bohater" AK w jednym"


      Dokladnie na tym polega wlasnie michnikowskie kretactwo.

      Na zacieraniu kryteriow oceny i przypisywaniu zdrajcy bohaterstwa.

      W AK, z dzisiejszego punku widzenia, byl zdolnym awnaturnkiem podobnym zreszta
      do tych licznych znanych z czasow Solidarnosci, szukajacym wlasnego miejsca w
      "histori".

      Gestapowcy (ale nie tylko) potrafili zlamac kazdego.
      Na to nie bylo silnych.

      Kontynuowanie gestapowskiej dzialanosci to juz jest zwykla zdrada za ktora
      powienien wisiec.
      Podobnie jak te londynskie, zdradzone wladze Izraela, Stanow czy Rosji nie
      pozwolilyby mu przezyc tylu lat (i slusznie).

      Nie wisial bo powojenne wladze nie mialy w tym politycznego interesu.
      To ze zdradzil nasz, prawowity jeszcze w tym czasie, rzad i nasze sily zbrojne
      ich niewiele obchodzilo.

      Komunistyczny rynsztok udowodnil ostatnim dwudziestoleciem, ze podstawa ich
      bylej i tej ktora pozostala "wspolnoty" jest przede wszystkim zdobywanie i
      utrzmywanie sie za wszelka cene u wladzy.
      Takie pojecia jak panstwo czy kraj sa dla nich (i nie tylko) narzedziem
      ulatwiajacym osiagniecie celu.

      Dla nich zdradzil przede wszystkim ich przeciwnikow politycznych.

      Mowil o tym Kiszczak.

      Sluzby bezpieczenstwa (nie tylko naszego kraju) "lubily" i "lubia" wyslugiwac
      sie zdolnymi szubrawcami.
      Stad zreszta zainteresowanie Kiszczaka.

      Errata do mojego poprzedniego postu:
      zamiast
      << w naszym wiezieniu >> powinno byc << w "naszym" wiezieniu >>
      • tak to własnie wyglada
        w Polsce nie brakowało róznych kanalii
        i zdrajców
        zawsze liczyli się ONI - ICH interesy Ich dobro i ich zycie
        dla tych bandytów nie istniało Państwo Polska - łatwiej było tym którzy nie
        czuli związku z Polska - mogli byc wierni swojej gminie czy rodzinie
        Moji dziadkowie , wujkowie i najbliższa rodzina łącznie z ojcem i matka wszyscy
        byli w AK i wszyscy zginęli= co ja przeszedłem to trudno opisac
        dzisuaj wiem ze ich wychowywano w zupełnie innym swiecie dla innych wartosci
        dzisiaj trudno o tym w ogóle mówic - ciagle mi sie wydaje ze Polski juz nie ma
        • oloros napisał:
          - ciagle mi sie wydaje ze Polski juz nie ma
          ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          W pewnym sensie jej juz nie ma, a jezeli jest to calkiem inna niz znana z historii.
          Lata stalinizmu 1944-56 z woli Stalina ale rekami naszych Zydow to okres w
          ktorym postawiono Polske na inny tor i puszczono przed siebie. Inna elita, w
          wiekszosci zydowska, pozniej chlopska, obca polskiemu interesowi narodowemu i
          panstwowemu nadala obecnej polsce inne cechy; chamstwo, brak impoderabiliow,
          bezprzykladny serwilizm-klientelizm(choc znany wczesniej, to jednak nie tak
          rozpowszechniony)relatywizm moralny(na dobre i na zle)
          Nowe zle cechy nalozyly sie na stare, bedace efektem skatoliczenia Polski.
          Czeka nas ogrom pracy organicznej, choc jak na razie, nikt nie chce jej podjac..


          --
          Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.
          Polacy są poetami w polityce, a politykami w poezji.
          Otto von Bismarck
    • Kalkstein = "Kaczynski" ?
    • Ktorej to tragedii dodala wojna. Gdyby nie ona, zylby pewnie jako
      ceniony literat, piszac ciekawe ksiazki, opowiadania i sceneriusze
      do filmow. A tak wplatany w labirynt zla, zmarnowal swoje zycie i
      swoje szanse.
    • Zauwazyłem, że większość osób na forum "spadek na 4 łapy" po "byciu
      oberłachudrą" utożsamia z powodzeniem ekonomicznym. Takie podejście jednak
      ukazuje całą indolencję umysłową komentatorów tej sprawy.
      Gdyby klepał biedę wszyscy zachwycaliby się na tym forum, że owa bieda go
      spotkała. A przecież nie o to w tym wszystkim chodzi.
      Tymczasem widać, że bohater sprawy Kalckstein jednak cierpi wewnętrznie, jest
      bohaterem tragicznym w rozumieniu romantycznym.
      Tak naprawdę ów człowiek może czuć dwie ojczyzny, zarówno niemiecką wywodzącą
      się z pruskiej tradycji przodków, jak i polską. Wcale niełatwe, poza tym
      widząc skatowanego ojca musiał podjąć jakieś działania, przecie to rodzina.
      Rodzina chyba ważniejsza niż jakaś tam Polska, która raz jest na mapie, a raz
      jej nie ma.
    • czy mozna w nia wierzyc ?

      bo wybiorcza ma dziwna tendencje do falszowania faktow historycznych
      i nie jest juz wiarygodnym zrodlem informacji
    • "Gestapo wypuszcza z Pawiaka Ninę. Po kilku tygodniach umiera na
      zapalenie płuc."

      Gestapo umiera na zapalenie płuc?
    • Wybitna osobowosc zyjaca w bardzo trudnych czasach. W dzisiejszej
      Polsce bylby swietnym politykiem lubianym przez kazda z partii,
      jeszcze bardziej gumowaty niz politycy z SLD ze swym Guru. Zawsze
      spadal na czery lapy.
    • Uwaga do autora artykułu.Termin: wzór chemiczny stopu glinu to nonsens . O ile
      chodziło o stop glinu to w grę jedynie wchodzi skład chemiczny stopu .
    • Fakt, ze zdrada i "pasjonujacy" szmatlawy zyciorys usiany setkami naszych
      zamordowanych rodakow walczacych z okupantem wzbudza "nasz" entuzjazm i podziw
      jest niezbitym dowodem jak gleboko sa zakorzenione przyczyny naszego upadku
      panstwowego i narodowego.
      To jest ta sama rynsztokowa zdrada jak ta, ktora od wiekow honorujemy na Wawelu
      sarkofagiem bp Stanislawa uswieconego przez nasza hierarchie koscielna.
      To jest ta sama tradycyjna naszej poblazliwosci wobec wszelkiego sprzedajnego
      niejednokrotnie tajnego donosicielskiego zdradzieckiego scierwa glosno
      reklamowana, nie tylko przez Michnika, na okolicznosc lustracji .

      Kalkstein

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.