Gazeta.pl Forum Aktualności i Media Publicystyka Duży Format Krzysztof Komeda. Chł...
Potrafiłam walizkę mu wystawić, wypchnąć go i zamknąć drzwi. Ale jak się wykrzyczałam ze 40 minut, to mi się go żal robiło. Otwieram drzwi, walizka stoi i on. Bez słowa. To ja walizkę z powrotem i mówię: "Chodź. Już mi przeszło". Rozmowa z Zofią Komedą-Trzcińską