Dodaj do ulubionych

Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski

10.07.04, 13:35
kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1174037&KAT=238

********************
Już po raz drugi w ciągu minionych kilku tygodni kanclerz Niemiec Gerhard
Schröder wezwał Polskę i inne nowo przyjęte kraje członkowskie UE do
podniesienia podatku dochodowego od przedsiębiorstw (w Polsce – 19 proc., w
Niemczech – 38 proc.). Podobne stanowisko prezentuje Francja, jak się wydaje,
z podobnych powodów: dławienia własnej przedsiębiorczości wysokimi podatkami,
co jest przejawem politycznej uległości rządzących elit wobec własnej
biurokracji, dyktatu central związkowych – a skutkuje gospodarczą stagnacją.
Nie widać jednak żadnych powodów, by za taką wewnętrzną politykę niemiecką
czy francuską płaciła regresem gospodarka nowych członków UE, w tym
przedsiębiorczość polska.

Rzecz znamienna: niemieckim roszczeniom, wyrażonym przez kanclerza Schrödera,
przeciwstawili się polscy publicyści, natomiast reakcja rządzącego lewicowego
establishmentu była nader słaba...
********************
To dlatego ze SLD-owcy to zdrajcy ktorzy sprzedali Polske za pare dolarow
lapowki. Musza byc scigani za zdrade jak najwczesniej jest to mozliwe.


********************
Autor pisze m.in.: „W jednym i w drugim przypadku (podniesienia opodatkowania
przedsiębiorczości w Polsce albo obniżenia unijnej pomocy dla Polski w latach
2007-13) wystąpiłby podobny efekt gospodarczy. Gospodarka polska utraciłaby
wszelką konkurencyjność wobec krajów «starej» Unii, a nawet nadzieję na
odzyskanie jej w przyszłości. Czyniłoby to z Polski i innych krajów Europy
Środkowej obszar peryferyjny, uzależniony ekonomicznie od Niemiec. Jest to
bardzo podobne do koncepcji «Mitteleuropy», będącej jednym z celów wojennych
Cesarstwa Niemieckiego z I wojny światowej”.
********************


********************
Dodajmy (o czym niejednokrotnie pisaliśmy na łamach Niedzieli), że w
podpisanym pod rządami Mazowieckiego traktacie z Niemcami nie uregulowano
stosunków własnościowych na polskich Ziemiach Zachodnich (jedna trzecia
terytorium Polski!), co powoduje, że Niemcy uważają tę kwestię ciągle za
otwartą, także na gruncie prawa międzynarodowego. Niedawna uchwała Sejmu
(podjęta staraniem m.in. posła Antoniego Macierewicza) – głosząca, że Polska
nigdy nie uzna niemieckich roszczeń rewindykacyjnych – do tej pory nie
została oficjalnie notyfikowana rządom krajów UE. Dlaczego MSZ tego nie
uczynił?
********************


Kazdy Polski dupek ktory popieral i glosowal za UE powinien sie powiesic ze
wstydu. Ale moze tego nie trzeba bo wszyscy "zwolennicy" to i tak biedna
szarancza ktora najbardziej na UE ucierpi. Na przyklad - procentowo najwiecej
zwolennikow unii bylo na zachodzie kraju ktory najbardziej ucierpi.

Wszystkim zwolennikom UE proponuje czeste czczenie Unii libacjami najtanszego
jabcoka. Oszczedzcie nam dalszego wstydu jak najszybciej.
Obserwuj wątek
    • exerik Re: Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski 10.07.04, 14:04
      dwamiecze2 napisał:

      >
      > Już po raz drugi w ciągu minionych kilku tygodni kanclerz Niemiec Gerhard
      > Schröder wezwał Polskę i inne nowo przyjęte kraje członkowskie UE do
      > podniesienia podatku dochodowego od przedsiębiorstw (w Polsce – 19 proc.,
      > w
      > Niemczech – 38 proc.). Podobne stanowisko prezentuje Francja, jak się wyd
      > aje,
      > z podobnych powodów: dławienia własnej przedsiębiorczości wysokimi podatkami,
      > co jest przejawem politycznej uległości rządzących elit wobec własnej
      > biurokracji, dyktatu central związkowych – a skutkuje gospodarczą stagnac
      > ją.
      > Nie widać jednak żadnych powodów, by za taką wewnętrzną politykę niemiecką
      > czy francuską płaciła regresem gospodarka nowych członków UE, w tym
      > przedsiębiorczość polska.


      Czy ja wiem. Niemcy nie dysponują żadnymi prawnymi instrumentami za pomocą
      których mogliby nas zmusić do podwyższenia CIT-u. Nic też na razie nie wskazuje
      aby nasi socjaliści chcieli podnieść wysokość tego podatku. Wygląda więc na to,
      że Niemcy szukają pretekstu aby móc wbrew polskim zawodzeniom uszczuplić bużet
      UE na lata 2007-2013 (nie będą przecież dopłacać do kraju, który stosuje
      dumping podatkowy). Wyjdzie to z pewnością naszej - he, he - Europie na dobre.
      Trzeba tylko będzie jakoś prztrzymać bogoojczyźniany jazgot Kaczyńskich i
      Rokity w obronie rozbuchanego budżetu UE. Przetrzymamy.
      • komentator Cel 2miecze2 - robienie wody w mozgu 10.07.04, 14:14

        Unia dziala na zasadach demokratycznego kompromisu. Partnerzy maja swoje
        racje, prezentuja je do dyskusji.

        Z punktu widzenia Niemiec racjonalny jest poglad ze skoro placa rocznie
        20 mld euro do budzetu unijnego pieniadze te nie powinny isc na finansowanie
        obnizek podatkow w innych krajach.

        Z punktu widzenia nowo przyjetych krajow obnizanie podatkow ma duze sens gdyz
        wzmacnia konkurencyjnosc ekonomii.

        Trzeba znalezc w tym kompromis bo lezy on w interesie obu stron. A opowiadanie o
        zniszczeniu Polski to robienie wodoglowia.
          • snajper55 Re: komentator w interesie Niemiec 10.07.04, 15:33
            Gość portalu: klip napisał(a):

            > Kompromis w tej sprawie,to oddanie wewnetrznych spraw Polski w zarzad innemu
            > krajowi. Staromodnie - zdrada.

            A jakież to wewnętrzne sprawy zostały oddane w zarząd innemu krajowi i któremu ?

            S.
            --
            veritas odium parit, obsequium amicos
              • snajper55 Re: nie pisalem w czasie przeszlym 10.07.04, 16:01
                Gość portalu: klip napisał(a):

                > Zapytaj komentator, to ona domaga sie by Niemcy wspoldecydowali o podatkach w
                > Polsce i nazywa to kompromisem. Ja to nazywam zdrada.

                Nieprawda, nieczego takiego się nie domaga i nie nazywa tego kompromisem.
                Czytaj uważniej.

                S.
                --
                veritas odium parit, obsequium amicos
                • Gość: klip dobrze przeczytalem IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 10.07.04, 16:23
                  komentator:

                  "Z punktu widzenia Niemiec racjonalny jest poglad ze skoro placa rocznie
                  20 mld euro do budzetu unijnego pieniadze te nie powinny isc na finansowanie
                  obnizek podatkow w innych krajach.

                  Z punktu widzenia nowo przyjetych krajow obnizanie podatkow ma duze sens gdyz
                  wzmacnia konkurencyjnosc ekonomii.

                  Trzeba znalezc w tym kompromis bo lezy on w interesie obu stron. A opowiadanie o
                  zniszczeniu Polski to robienie wodoglowia."

                  Polska ustala podatki sama(pomijajac VAT). Niemcy chca bysmy zwiekszyli podatki.
                  Kompromis moze polegac tylko na zrzeczeniu sie mozliwosci samodzielnego
                  decydowania o naszych podatkach. Rzecz niespotykana w normalnym kraju,pomysl
                  wrecz zdradziecki.
                  • snajper55 Re: dobrze przeczytalem 10.07.04, 16:47
                    Gość portalu: klip napisał(a):

                    > Polska ustala podatki sama(pomijajac VAT). Niemcy chca bysmy zwiekszyli podat
                    > ki. Kompromis moze polegac tylko na zrzeczeniu sie mozliwosci samodzielnego
                    > decydowania o naszych podatkach. Rzecz niespotykana w normalnym kraju,pomysl
                    > wrecz zdradziecki.

                    komentator napisał:

                    Unia dziala na zasadach demokratycznego kompromisu. Partnerzy maja swoje
                    racje, prezentuja je do dyskusji.
                    Z punktu widzenia Niemiec racjonalny jest poglad ze skoro placa rocznie
                    20 mld euro do budzetu unijnego pieniadze te nie powinny isc na finansowanie
                    obnizek podatkow w innych krajach.
                    Z punktu widzenia nowo przyjetych krajow obnizanie podatkow ma duze sens gdyz
                    wzmacnia konkurencyjnosc ekonomii.
                    Trzeba znalezc w tym kompromis bo lezy on w interesie obu stron. A opowiadanie o
                    zniszczeniu Polski to robienie wodoglowia.

                    klip napisał:

                    Zapytaj komentator, to ona domaga sie by Niemcy wspoldecydowali o podatkach w
                    Polsce i nazywa to kompromisem. Ja to nazywam zdrada.

                    snajper55 pisze:

                    Komentator niczego się nie DOMAGA. stwierdza jedynie pewne niezaprzeczalne
                    fakty (pierwsze trzy akapity).
                    Komentator NIC nie nazywa kompromisem, tylko pisze, że TRZEBA ZNALEŹĆ
                    kompromis. Uważasz inaczej ?

                    S.
                    --
                    veritas odium parit, obsequium amicos
                    • Gość: klp dobrze przeczytalem IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 10.07.04, 16:52
                      A niby jak ma wygladac ten kompromis ?

                      Uwazam inaczej : nie nalezy z Niemcami na ten temat rozmawiac. Albo powiedziec
                      krotko: mieszacie sie do spraw wewnetrznych naszego kraju,nie jest to mile
                      widziane.
                      Jak maja problem(a maja!) niech go rozwiaza wlasnymi silami,a nie szukajac
                      winnych na zewnatrz.
                      • snajper55 Re: dobrze przeczytalem 10.07.04, 16:57
                        Gość portalu: klp napisał(a):

                        > A niby jak ma wygladac ten kompromis ?

                        O tym komentator nic nie napisał.

                        > Uwazam inaczej: nie nalezy z Niemcami na ten temat rozmawiac. Albo powiedziec
                        > krotko: mieszacie sie do spraw wewnetrznych naszego kraju,nie jest to mile
                        > widziane.

                        Rozmawiać zawsze trzeba, a kompromis jest zawsze potrzebny i mozliwy. Na
                        przykład taki - zawieszamy temat podwyżek stawek podatkowych do czasu, aż
                        będziemy mieli poziom PKB per capita taki jak Niemcy. ;)))

                        > Jak maja problem(a maja!) niech go rozwiaza wlasnymi silami,a nie szukajac
                        > winnych na zewnatrz.

                        No nie, problem mają i >winni< rzeczywiście są na zewnątrz. ;)) Ale możemy
                        (musimy) go rozwiazać wspólnie i znaleźć jakiś kompromis. Kompromis, czyli
                        rozwiązanie, z którego będą zadowolone OBIE strony.

                        S.
                        --
                        veritas odium parit, obsequium amicos
                          • snajper55 Re: zastrzezone 10.07.04, 17:09
                            Gość portalu: klip napisał(a):

                            > Nie snajper, to nie sa sprawy o ktorych sie rozmawia z innym krajem.

                            Ależ tak, to są jak najbardziej sprawy, o których się rozmawia. Podatki, to
                            sprawa dotycząca wszystkich krajów UE i się o nich rozmawia. Efektem tych
                            rozmów są na przyjład >widełki< VATu.

                            > Tak samo jak inny kraj nie decyduje o wielkosci wydatkow budzetowych w Polsce.

                            Żaden też kraj nie decyduje o wysokości naszych podatków. Ale organizacja
                            międzunarodowa, do której należymy może już pewne ustalenia przyjąć.

                            > To sa te sprawy ktorych sie nie rusza,a jesli sie ulegnie,to znaczy ze sie
                            > jest bardzo slabym krajem.

                            W takim razie wszystkie kraje UE to słabe kraje, bo ulegają ustaleniom UE.

                            S.
                            --
                            veritas odium parit, obsequium amicos
                              • snajper55 Re: zastrzezone 10.07.04, 17:29
                                Gość portalu: klip napisał(a):

                                > Nie mowimy tu o UE,bo UE sie od tego odciela. Wiec teraz mieszasz dwie sprawy.
                                > Mowimy o zadaniach zdesperowanych zsocjalizowanych Niemcow. Pisze
                                > zdesperowanych,bo trzeba byc naprawde bez pomyslow by wysuwac tak zalosne pos
                                > tulaty.

                                No nie. Zaczęło się od postu komentator, któy nie napisał tego, co Ty
                                przeczytałeś. ;))

                                A Niemcy mogą sobie wysuwać postulaty. My też możemy sobie wysuwać. Efekt
                                będzie podobny. A do kompromisu i tak zawsze warto dążyć.

                                S.
                                --
                                veritas odium parit, obsequium amicos
                                  • snajper55 Re: jak najmniej kompromisow 10.07.04, 17:35
                                    Gość portalu: klip napisał(a):

                                    > Wcale nie warto. Kompromis to ostatecznosc.

                                    Kompromis to cel, bo w każdym innym przypadku jedna ze stron nie jest
                                    zadowolona. Tylko w przypadku kompromisu zadowolone są obie. Jest to więc
                                    ZAWSZE rozwiązanie optymalne.

                                    S.
                                    --
                                    veritas odium parit, obsequium amicos
                                    • przycinek.usa co ty debilem jestes?! 25.08.04, 00:35
                                      "Kompromis to cel, bo w każdym innym przypadku jedna ze stron nie jest
                                      zadowolona. Tylko w przypadku kompromisu zadowolone są obie. Jest to więc
                                      ZAWSZE rozwiązanie optymalne."

                                      Tlumaczy ci gosc grzecznie, jak wyglada rzeczywistosc, a ty sie ewidentnie
                                      nabijasz z ludzi.

                                      Jestes jeden snajper, a reszta ludzi na szczescie nie prezentuje takiego
                                      debilizmu opakowanego wykwintna elokwencja.

                                      Uwazaj snajper, bo ktos w koncu dobierze ci sie do dupy.

                                      Wszystkie twoje wypowiedzi sa wybitnie antypolskie i sa ewidentnym namawianiem
                                      do dzialania na szkode panstwa. Ty powinienes od dawna siedziec w pudle za to.

                                      Zapamietaj sobie, raz na zawsze, ze Polska nie jest jeszcze pelna idiotow,
                                      ktorym mozna wmawiac takie brednie i jestes snajper w mniejszosci. Jako
                                      mniejszosc, jestes z gory skazany na porazke.

                                      A poglad typu "kompromis jest celem" samym w sobie jest zaprzeczeniem idei
                                      kazdych negocjacji i z tej mysli wynika wprost jakim jestes idiota.

                                      Celem jest osiagniecie korzysci. MAKSYMALIZACJA jednostronnych korzysci.

                                      Shroder postepuje w mysl zasady "maksymalizacja korzysci niemiec" a ty
                                      postepujesz wedlug zasady "maksymalizacja dawania dupy obcym".

                                      Napisalem to bynajmiej nie dla ciebie, idioto, ale dla innych, ktorzy te twoje
                                      zgrabne pierdoly czytaja i wierza.

                                      Lenin tez byl taki jak ty. Zgrabnie owijal brednie w zdania. Kolejny zwolennik
                                      europy bez granic i komsomolskiej ideologii - kosztem zycia innych jednostek.
                                      Ze tez jeszcze takie snajpery chodza po swiecie...


                                      • Gość: DerEdmund Re: co ty debilem jestes?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.04, 03:25
                                        > Celem jest osiagniecie korzysci. MAKSYMALIZACJA jednostronnych korzysci.

                                        ale jestes debil. zajmij sie teoria gry i sytuacja pareto. wtedy moze
                                        przestaniesz pisac bzdury i umierac za niceje. Maksymalizacje w ukladzie
                                        partnerskim mozesz realizowac w pierwszej rozgrywce jeden jedyny raz. jezeli ja
                                        przeforsujesz, kazda nastepna rozgrywke przegrasz!
                                        • przycinek.usa co ty piepszysz? 25.08.04, 03:57
                                          Czy ty w ogole wiesz co to jest regula pareto?
                                          Bo wydaje mi sie, ze przespales niejedne zajecia.

                                          Omawiana jest sytuacja podatkowa w ukladzie niemcy - polska i ewentualne
                                          negocjacje a ty wyjezdzasz z teoriami filozoficznymi i spolecznymi.
                                          Chcesz zorganizowac panstwo doskonale? Tak? To zacznij debilu od wlasnej
                                          gospodarki! NIEMIECKIEJ gospodarki - zeby bylo jasne.

                                          Kazdy obywatel w Polsce ma prawo oczekiwac od reprezentujacych go wladz
                                          maksymalizacji wysilkow na rzecz korzysci panstwa polskiego.

                                          Celem jest osiagniecie korzysci, a nie dazenie do kompromisu!

                                          Negocjacje powinny byc prowadzone tak dlugo, az zostanie osiagniete
                                          SATYSFAKCJONUJACE porozumienie.

                                          Jezeli porozumienie NIE JEST SATYSFAKCJONUJACE, to negocjacje sie przerywa.



                                          Dobrze byloby, gdyby wiekszosc piszacych tutaj uzywala slownictwa, ktore
                                          przynajmiej rozumie. Najwyrazniej probujesz cos powiedziec, ale slownik zostal
                                          w Polsce i nie ma jak sprawdzic znaczenia przytaczanych teoryjek, co?

                                          Gdzie masz uklad partnerski z niemcami? Gdzie? Uklad partnerski z niemcami?
                                          Jaja sobie robisz? Po tym co w gazetach niemieckich wypisuja na temat Polakow
                                          kradnacych niemcom mienie? Po tym jak szreder kaze Polsce podniesc podatki?



                          • Gość: ktos mylicie sie ze chca nas podatkami wziasc IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl 06.09.04, 09:04
                            Aby przeswietlic co oni planuje to trzeba dobrze ich znac wniknac w mentalnosc
                            polityki na pare lat do przodu i na biezaca analizowac wymiane handlowa.
                            Proste to nie jest i jest wiele ciekawych watkow generalnie w sumie z nimi nie
                            wygramy .Temat Podatki co tam schroeder oferuje to jest zwykly strach przed
                            przeniesieniem niemieckich firm do Polski ale to jest nie uniknione tylko z tym ze
                            zalezy jak to zrobia ,akurat jestem z branzy Automotive od duzego koncernu
                            wlasnie niemieckiego i to co oni chca zrobic to tak czy tak przejma okolo 50%
                            procent rynku w branzy : handel samochodami - komisy samochodowe ,sprzedaz
                            czesci, serws .
                            Tak rozlaza tych malych w duzych miastach. Idiotyczny fakt sciagania uzywanych
                            samochodow warto policzyc srednio 1000 eur zostawiaja w DE na jeden samochod
                            razy okolo 1 mln nalezy liczyc ( jest to uzasadnione ) to jest 1 mld euro w
                            ciagu kilku miesiecy ! przy utrzyamniu sprzedazy okolo 50000 aut na miesiac o
                            wartosci okolo 1000 eur 50 mln eur razy 12 daje o.6 mld eur a teraz czy nasze
                            rolnictwo ma takie obroty czy moze krasnale? Co dalej a wiec mozna przewidziec
                            upadek serwisow , polskich autohandli okolo 40% . Co dalej niemcy tu przyjda z
                            swoimi samochodami omijajac polskich posrednikow i tak maja juz cos w rynku w
                            jakiejs branzy . Warsztaty samochodowe w duzych miastach to czas okolo 3 lat tez
                            upadana w okolicach 40% .I niejestemy w stanie z nimi konkurowac Prosze mi
                            uwierzyc .Temat chemi to juz maja za soba wiekszosciowy udzial w rynku ,
                            Telekomunikacja to zalatwi Deutsche Telekom cos mi sie obilo o uszy o przejeciu
                            ERY . Banki oni stereuja Bankami i tak beda sterowali wraz z polskimi zdrajcami
                            w rzadzie aby gospodarka sie zwijala : dostep do kredytow utrudniony bo nie
                            warto ich dawac bo lepszy zysk z papierow wartosciowych polskiego rzadu .
                            Mozna wymieniac i wymieniac generalnie lepiej licza od nas my patrzymy na
                            polityke na okres 2,3 lat oni na 10 lat do przodu .
                            Pozdrawiam
                    • dwamiecze2 Re: dobrze przeczytalem 10.07.04, 16:56
                      komentator napisał:

                      > Z punktu widzenia Niemiec racjonalny jest poglad ze skoro placa rocznie
                      > 20 mld euro do budzetu unijnego pieniadze te nie powinny isc na finansowanie
                      > obnizek podatkow w innych krajach.

                      Komentator jest glupi jak noga od stolu.

                      Za na przyklad doplaty strukturalne do budowy autostrad Unia/Niemcy dostali
                      bezplatny/malo platny dostep swoich TIR-ow do naszych drog. Bez Unii - po
                      prostu by za to placili w calosci i stad bylyba cala potrzebna forsa na budowy.
                      Polska wynegocjowala zupelnie glupie zasady na mocy ktorych miedzy innymi
                      przeciazone Niemieckie tiry moga jezdzic po wciaz niedostosowanych do tych
                      celow drogach w Polsce - co szybko zmieni te drogi w kurz a Polscy podatnicy
                      beda za to placic.

                      Czyli wzieli wszystko co chcieli za darmo i zadaja wiecej a glupiutkie Polaczki
                      godza sie ze Niemcy nas nie powinni "dotowac."

                      Jak widze takich polskich "inteligentow" jak komentator to mi sie rece i nogi
                      uginaja.

          • komentator Klapa klipa 11.07.04, 07:57
            Gość portalu: klip napisał(a):

            > Kompromis w tej sprawie,to oddanie wewnetrznych spraw Polski w zarzad innemu
            > krajowi. Staromodnie - zdrada.

            Gadasz debilnie. W Unii jest wspolna kasa. Nie jest obojetne na co ta kasa jest
            wydawana. Szczegolnie tym co placa.

            Poza tym Unia to UNIA EUROPEJSKA. Czyli zwiazek rownych partnerow oparty na
            demokracji. Partnerzy przedstawiaja swoje racje i wypracowuje sie kompromis.

            A w tym przypadku wcale nie jest tak ze interesy Polski i Niemiec sa
            przeciwstawne. Moze sie bowiem zdarzyc tak ze np. Czechy czy Slowacja obniza
            podatki w okolice zera i odbiera konkurencyjnosc Polsce. Co wtedy?

            Wtedy prymitywne lebki powiedza: Polska moze obnizyc podatki do zera i
            bedzie konkurencyjna.

            Tak prosto sie jednak nie da bo Polska jest krajem bardzo zaduzonym, o niskiej
            produktywnosci, malej liczbie zatrudnionych i wysokich zobowiazaniach rentowo-
            emerytalnych. Mozliwossci obnizania podatkow sa wiec o wiele bardziej
            ograniczone niz w innych krajach.

            Czyli lepiej troche pomyslec niz wálic bzdurami
            • klip-klap komentator tylko mnie rozsmieszasz 11.07.04, 15:57
              komentator napisała:

              > Gość portalu: klip napisał(a):
              >
              > > Kompromis w tej sprawie,to oddanie wewnetrznych spraw Polski w zarzad inne
              > mu
              > > krajowi. Staromodnie - zdrada.
              >
              > Gadasz debilnie. W Unii jest wspolna kasa. Nie jest obojetne na co ta kasa jest
              > wydawana. Szczegolnie tym co placa.
              >
              > Poza tym Unia to UNIA EUROPEJSKA. Czyli zwiazek rownych partnerow oparty na
              > demokracji. Partnerzy przedstawiaja swoje racje i wypracowuje sie kompromis.

              To jest mieszanie sie w wewnetrzne sprawy RP i proba rozwiazywania wlasnych
              problemow za granica. To jest bardzo podobne do zadania korytarza przed IIWS.

              > A w tym przypadku wcale nie jest tak ze interesy Polski i Niemiec sa
              > przeciwstawne. Moze sie bowiem zdarzyc tak ze np. Czechy czy Slowacja obniza
              > podatki w okolice zera i odbiera konkurencyjnosc Polsce. Co wtedy?
              >
              > Wtedy prymitywne lebki powiedza: Polska moze obnizyc podatki do zera i
              > bedzie konkurencyjna.

              W takim razie jestem prymitywem,bo okolice zera bardzo mi sie podobaja.
              Chociaz to zalezy jaki podatek.

              > Tak prosto sie jednak nie da bo Polska jest krajem bardzo zaduzonym, o niskiej
              > produktywnosci, malej liczbie zatrudnionych i wysokich zobowiazaniach rentowo-
              > emerytalnych. Mozliwossci obnizania podatkow sa wiec o wiele bardziej
              > ograniczone niz w innych krajach.
              >
              > Czyli lepiej troche pomyslec niz wálic bzdurami

              Proponuje 90 % dochodowy od firm i os.fiz. Niemcy beda zadowoleni. Ty pewnie tez.

              Najsmieszniejsze,ze podatki w Polsce SA wysokie i zadania zalosnego kanclerza
              mijaja sie z prawda.

              Powtorze ci to co napisalem snajperowi, w wewnetrznych sprawach RP,w ktorych nic
              do powiedzenia nie ma UE nie rozmawia sie z innymi krajami UE.Mozesz mnie
              wyzywac od debili i prmitywow, ja ci tylko napisze zes zwykla zdrajczyni.

              Wiem,wiem, przeciez ty bys udostepnila korytarz.

              --
              Polityka i Gospodarka
              Firefox
            • dwamiecze2 Re: Cel 2miecze2 - robienie wody w mozgu 10.07.04, 16:00
              snajper55 napisał:

              > Niemcy wpłacają do brukselskiej kasy o 5 miliardów euro więcej niż z niej
              > otrzymują.

              A Polskie Eurodupki wierzyly ze Polska wpaci 3 miliardy a dostanie 6 do 10. A
              niby skad????

              A konkurencja eurodupkow ciezka, oj ciezka- Hiszpanskie, Polskie, Czeskie,
              Litewskie, Wegierskie, itd, itd. i nawet Francuskie (tak - oni tez biora).

              Kazdy kto wierzyl ze Polska nie bedzie platnikiem netto w Unii to kretyn ktory
              nie nadaje sie do niczego poza praca jako fizole - ale niestety, ironicznie to
              takie wlasnie kretynki ustalaly polityke Polski w ostatnich latach. (Kwachowi
              czy Hausnerowi to tez bym nic poza lopata nie dal).

              p.s. Hausner jest osobiscie w masywnych dlugach :) :)
              • snajper55 Re: Cel 2miecze2 - robienie wody w mozgu 10.07.04, 16:06
                dwamiecze2 napisał:

                > A Polskie Eurodupki wierzyly ze Polska wpaci 3 miliardy a dostanie 6 do 10. A
                > niby skad????

                Nie wiem skąd masz takie dane. W 2004 Polska wpłaci do budżetu 1.846 mln euro,
                a dostanie 3.212 mln euro. Tak więc zyskamy 1,366 miliarda euro. To właśnie
                część między innymi tych niemieckich 5 miliardów.

                > A konkurencja eurodupkow ciezka, oj ciezka- Hiszpanskie, Polskie, Czeskie,
                > Litewskie, Wegierskie, itd, itd. i nawet Francuskie (tak - oni tez biora).
                >
                > Kazdy kto wierzyl ze Polska nie bedzie platnikiem netto w Unii to kretyn ktory
                > nie nadaje sie do niczego poza praca jako fizole - ale niestety, ironicznie to
                > takie wlasnie kretynki ustalaly polityke Polski w ostatnich latach. (Kwachowi
                > czy Hausnerowi to tez bym nic poza lopata nie dal).

                Polska oczywiście jest i będzie beneficjentem netto.

                S.
                --
                veritas odium parit, obsequium amicos
        • dziejas Re: Cel 2miecze2 - robienie wody w mozgu 16.07.04, 15:34
          komentator napisała:
          > Z punktu widzenia Niemiec racjonalny jest poglad ze skoro placa rocznie
          > 20 mld euro do budzetu unijnego pieniadze te nie powinny isc na finansowanie
          > obnizek podatkow w innych krajach.

          aaaa... rozumiem :) z tych 2o mld unia doplaca do naszego budzetu roznice
          miedzy piniedzmi uzyskanymi z 19% cit a iloscia pieniedzy, ktora powinna
          wplynac do budzetu przy 38%. to dobrze, bo juz sie martwilem ze oni nam chca te
          pieniadze dac w formie funduszy... ufff cale szczescie. w tej sytuacji
          zlikwidujmy calkiem podatki, a ue doplaci nam z 'wlasnych' funduszy kwoty
          brakujace w budzecie.

          > Z punktu widzenia nowo przyjetych krajow obnizanie podatkow ma duze sens gdyz
          > wzmacnia konkurencyjnosc ekonomii.

          rozumiem, ze 'stare' kraje nie chca byc konkurencyjne, dlatego trzymaja podatki
          na wysokim poziomie. tak, na pewno robia to po to, zebysmy mogli ich
          szybciej 'dogonic'.

          > Trzeba znalezc w tym kompromis bo lezy on w interesie obu stron.
          > A opowiadanie o zniszczeniu Polski to robienie wodoglowia.

          a wiesz co to wodoglowie? czy moze chciales napisac 'robienie wody z mozgu'?


          --
          Boze chron mnie od przyjaciol... z wrogami sam sobie poradze.
      • snajper55 Re: Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski 10.07.04, 14:15
        exerik napisał:

        > Czy ja wiem. Niemcy nie dysponują żadnymi prawnymi instrumentami za pomocą
        > których mogliby nas zmusić do podwyższenia CIT-u. Nic też na razie nie wskazu
        > je aby nasi socjaliści chcieli podnieść wysokość tego podatku. Wygląda więc na
        > to, że Niemcy szukają pretekstu aby móc wbrew polskim zawodzeniom uszczuplić
        > bużet UE na lata 2007-2013

        Niemcy nie mają także możliwości, aby samodzielnie decydować o budżecie unijnym.

        > (nie będą przecież dopłacać do kraju, który stosuje dumping podatkowy).

        Tak więc chcą, czy nie chcą, dopłacać będą.

        > Wyjdzie to z pewnością naszej - he, he - Europie na dobre.
        > Trzeba tylko będzie jakoś prztrzymać bogoojczyźniany jazgot Kaczyńskich i
        > Rokity w obronie rozbuchanego budżetu UE. Przetrzymamy.

        Jak widać z postu dwamiecze, także inni lewicowcy do tego jazgotu się dołączą.

        S.
        --
        veritas odium parit, obsequium amicos
    • snajper55 Re: Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski 10.07.04, 14:12
      dwamiecze2 napisał:

      > „W (...) przypadku (...) obniżenia unijnej pomocy dla Polski w latach
      > 2007-13) wystąpiłby podobny efekt gospodarczy. Gospodarka polska utraciłaby
      > wszelką konkurencyjność wobec krajów «starej» Unii, a nawet nadzieję na
      > odzyskanie jej w przyszłości. Czyniłoby to z Polski i innych krajów Europy
      > Środkowej obszar peryferyjny, uzależniony ekonomicznie od Niemiec.

      I to pisze przeciwnik UE !!! Pomoc unijna - niezbędnym warunkiem polskiej
      konkurencyjności !!! Brak unijnej pomocy, to uczynienie z Polski obszaru
      peryferyjnego, zależnego od innych !!! Brawo UE i jej pomoc !!!

      S.
      --
      veritas odium parit, obsequium amicos
      • dwamiecze2 EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 15:45
        A to cytaty z artykulu. Prosze sobie przeczytac.

        A moje stanowisko jest takie:

        1. Nikt glupim Polaczkom za darmo nic nie da

        2. Niemcy sa w stanie kryzysu gospodarczego spowodowanego glupia polityka
        spoleczno-gospodarcza (przerost tzw. welfare state). Wymaganie od nich aby
        finansowali Unie to kretynstwo z Polska w unii i bez niej.

        3. Jednyne do czego Niemcom Polska potrzebna w Unii to jako koziol ofiarny jak
        sie welfare state wywali na zbity pysk. Zamiast winic siebie i biurokratow
        wszystko magicznie stanie sie wina Polaczkow.

        4. Caly zachodni system biorokracyjnego komunizmu polega na zniszczeniu
        samodzielnosci ludzi i kierowaniu wszystkiego przez bande skorumpowanych
        biurokratow. Rozwinietych krajow na to nie stac a dla krajow rozwijajacych sie
        to samobojstwo.

        5. Tak - "poparcie" dla unii to glownie prymitywna wiara w manne z nieba. Ja to
        zawsze wiedzialem ale walczenie z tym to bylo jak walka z wiatrakami. Jak sie
        kryzys poglebi to dawni zwolennicy Unii stana sie jej najwiekszymi
        przeciwnikami. W miedzyczasie proponuje zwolennikom Unii prace jako "window
        washer boys" a zwolenniczkom jako tirowki.


        ps Snajper. Dostales juz ta wymarzona pozycje jako "bag boy" w Tesco? Jak nie
        to daj cynk - wstawie sie za ciebie.
        • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 16:16
          dwamiecze2 napisał:

          > A to cytaty z artykulu. Prosze sobie przeczytac.
          >
          > A moje stanowisko jest takie:
          >
          > 1. Nikt glupim Polaczkom za darmo nic nie da

          Nikt nic darmo nie daje. Nawet pomoc unijna jest po to, aby Polska była lepiej
          rozwinięta, co uczuni UE silniejszą. Nic darmo. Nie wiem tylko dlaczego tak
          Polaków nienawidzisz, że im od głupich wymyslasz.

          > 2. Niemcy sa w stanie kryzysu gospodarczego spowodowanego glupia polityka
          > spoleczno-gospodarcza (przerost tzw. welfare state). Wymaganie od nich aby
          > finansowali Unie to kretynstwo z Polska w unii i bez niej.

          Niemcy są płatnikiem netto, a więc finansują UE. Może jak przeczytają Twój post
          to zmądrzeją i przestaną.

          > 3. Jednyne do czego Niemcom Polska potrzebna w Unii to jako koziol ofiarny jak
          > sie welfare state wywali na zbity pysk. Zamiast winic siebie i biurokratow
          > wszystko magicznie stanie sie wina Polaczkow.

          Oczywiście. Mają już całą Europę do tego. Tylko Polski im jeszcze brakowało.

          > 4. Caly zachodni system biorokracyjnego komunizmu polega na zniszczeniu
          > samodzielnosci ludzi i kierowaniu wszystkiego przez bande skorumpowanych
          > biurokratow. Rozwinietych krajow na to nie stac a dla krajow rozwijajacych sie
          > to samobojstwo.

          Szkoda, że oni tego nie wiedzą. Pewnie dlatego dają się tak niszczyć i jeszcze
          mówią, że im się to podoba. Ale Ty oczywiście wiesz lepiej. Bo Ty jesteś mądry,
          a oni są głupi.

          > 5. Tak- "poparcie" dla unii to glownie prymitywna wiara w manne z nieba. Ja to
          > zawsze wiedzialem ale walczenie z tym to bylo jak walka z wiatrakami. Jak sie
          > kryzys poglebi to dawni zwolennicy Unii stana sie jej najwiekszymi
          > przeciwnikami. W miedzyczasie proponuje zwolennikom Unii prace jako "window
          > washer boys" a zwolenniczkom jako tirowki.

          Szczególnie w tą mannę z nieba wierzą płatnicy netto.

          > ps Snajper. Dostales juz ta wymarzona pozycje jako "bag boy" w Tesco? Jak nie
          > to daj cynk - wstawie sie za ciebie.

          Nie kandydowałem. Ja jestem informtykiem.

          S.
          --
          veritas odium parit, obsequium amicos
          • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 16:37
            >Nie kandydowałem. Ja jestem informtykiem.

            Ciekawe - ja tez - po powrocie ze Stanow probuje otworzyc tutaj "outsourcing
            hum" ale cyba sie wycofam bo nie jestem w stanie Polskich biurokratow
            tolerowac.

            Szegolnie bawia mnie tez ci polscy informatycy ktorzy pracuja na przyklad przy
            skladaniu komputerow. Jeden taki pan magister klocil sie ze mna ostatnio ze do
            niczego mi nie moze byc potrzebny dual lub lepiej quad processor XEON z 4 GB
            pamieci. Jak dupkowi powiedzialem ze to nie jeego sprawa do czego mi to
            potrzebne to sie obrazil. Pracuje taki glupi ciec i na dnie i mysli ze kazdy
            tez na dnie. To nie byles ty przez przypadek??? :) (big smile)

            No ale mozesz sie popisac - w jakich jezykach programujesz i ile linii kodu
            napisales w zyciu?
            • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 16:53
              dwamiecze2 napisał:

              > Ciekawe - ja tez - po powrocie ze Stanow probuje otworzyc tutaj "outsourcing
              > hum" ale cyba sie wycofam bo nie jestem w stanie Polskich biurokratow
              > tolerowac.
              >
              > Szegolnie bawia mnie tez ci polscy informatycy ktorzy pracuja na przyklad przy
              > skladaniu komputerow. Jeden taki pan magister klocil sie ze mna ostatnio ze do
              > niczego mi nie moze byc potrzebny dual lub lepiej quad processor XEON z 4 GB
              > pamieci. Jak dupkowi powiedzialem ze to nie jeego sprawa do czego mi to
              > potrzebne to sie obrazil. Pracuje taki glupi ciec i na dnie i mysli ze kazdy
              > tez na dnie. To nie byles ty przez przypadek??? :) (big smile)

              Niestety nie. Nie zajmuję się składaniem sprzętu.

              > No ale mozesz sie popisac - w jakich jezykach programujesz

              Nie mam zwyczaju się popisywać.

              > i ile linii kodu napisales w zyciu?

              To ty liczysz linie kodu napisane w życiu ??????? To pewnie dużo nie napisałeś.
              Wiem, że niektórzy młodzi ludzie liczą ile już papierosów w życiu wypalili.
              Widzę, że Ty właśnie do takich należysz. ;))

              S.
              --
              veritas odium parit, obsequium amicos
              • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:00
                Glupi czlowieku jestes. Gdybys kiedykolwiek nawet sie staral o prace
                programisty na zachodzie to bys wiedzial ze jest to bardzo czesto zadawane
                pytanie. (I kiedy odpowiedz jest mniej niz - nie wiem - z kilka milionow?? - to
                sie dyskusja konczy).

                Czyli tak:

                $1000 says that you never worked as a programmer before and you hoped that the
                EU will give it to you.

                Clue - I (and other Poles who have connections in the West) can give it to you.
                The EU just makes it less and less possible by taxing us to death.
                • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:05
                  dwamiecze2 napisał:

                  > Glupi czlowieku jestes. Gdybys kiedykolwiek nawet sie staral o prace
                  > programisty na zachodzie to bys wiedzial ze jest to bardzo czesto zadawane
                  > pytanie. (I kiedy odpowiedz jest mniej niz - nie wiem - z kilka milionow?? -to
                  > sie dyskusja konczy).

                  Nigdy nie starałem się o pracę na zachodzie. Wystarczająco dużo płacą mi w
                  Polsce. Nie spotkałem się też z tym, aby którykolwiek z programistów liczył
                  linie kodu. Ty rozumiem liczysz ? ;))) Co jeszcze liczysz ?

                  S.
                  --
                  veritas odium parit, obsequium amicos
                  • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:11
                    > Nie spotkałem się też z tym, aby którykolwiek z programistów liczył
                    > linie kodu.

                    Zgadza sie. Tyle tylko ze to kompilator liczy jak kompiluje a nie programista.
                    No wiesz taki program co to zamienia wypociny programisty na kod. :)

                    No to ile ci placa snajper za noszenie kawy programistom?
                    • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:23
                      dwamiecze2 napisał:

                      > Zgadza sie. Tyle tylko ze to kompilator liczy jak kompiluje a nie programista.
                      > No wiesz taki program co to zamienia wypociny programisty na kod. :)

                      A Ty ta skrzętnie zapisujesz i zliczasz ???? A co robisz z programami
                      napisanymi w takich językach, które nia są kompilowane ? No i napisz mi co
                      jeszcze zliczasz ? Zużyte prezerwatywy ? ;))

                      S.
                      --
                      veritas odium parit, obsequium amicos
                      • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:34
                        > A Ty ta skrzętnie zapisujesz i zliczasz ????

                        Jest taki programik tez ktory caly projekt buduje i razem sklada. :)

                        > A co robisz z programami napisanymi w takich językach, które nia są
                        kompilowane ?
                        Kazdy PRAWDZIWY jezyk komputerowy jest kompilowany. A HTML badz SQL na przyklad
                        to nie jezyki komputerowe tylko scripty - to ze maja "Language" na koncu to
                        tylko podpucha. Nie mow nikomu ze programujesz w niekompilowanych jezykach bo
                        cie wysmieja. :)

                        > No i napisz mi co jeszcze zliczasz ? Zużyte prezerwatywy ? ;))
                        Tez. Intensywnosc zabawy tez trzeba cenic.


                        • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:38
                          dwamiecze2 napisał:

                          > Kazdy PRAWDZIWY jezyk komputerowy jest kompilowany. A HTML badz SQL na
                          > przyklad to nie jezyki komputerowe tylko scripty - to ze maja "Language"
                          > na koncu to tylko podpucha. Nie mow nikomu ze programujesz w
                          > niekompilowanych jezykach bo cie wysmieja. :)

                          He he he....
                          To Ty jestes smieszny :) ROTFL
                          Nie wypowiem sie o SQL'u czy HTML'u, ale taki np. Perl jest jak najbardziej
                          jezykiem programowania choc skryptowym.

                          Skadzes Ty sie kurcze urwal?
                          • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:50
                            heimer napisał:

                            > He he he....
                            > To Ty jestes smieszny :) ROTFL
                            > Nie wypowiem sie o SQL'u czy HTML'u, ale taki np. Perl jest jak najbardziej
                            > jezykiem programowania choc skryptowym.
                            >
                            > Skadzes Ty sie kurcze urwal?

                            Od kowala, gdzie miecze wykuwał. ;))))

                            S.
                            --
                            veritas odium parit, obsequium amicos
                                  • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 19:06
                                    heimer napisał:

                                    > Harman. Mowi Ci to cos?

                                    Dwie godziny kompilujesz kod dla glosnika? :) To mnie zaczyna bawic. Powiec cos
                                    wiecej. :) :) :) A ten kompilator to na maszynie Turinga chodzi?

                                    Takie cos tez juz widzialem. Bardzo solidna nie-elektroniczna, nie softwarowa
                                    firma zabiera sie do programowania bo to Hi-Tech. Skoro nigdy tego nie robili,
                                    zatrudniaja setki kretynow ktorzy tylko potrafia nawijac i klamac - co
                                    prowadzi do upadku badz czesciowej ruiny firmy.
                                    • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 19:07
                                      dwamiecze2 napisał:

                                      > heimer napisał:
                                      >
                                      > > Harman. Mowi Ci to cos?
                                      >
                                      > Dwie godziny kompilujesz kod dla glosnika? :) To mnie zaczyna bawic. Powiec cos
                                      >
                                      > wiecej. :) :) :) A ten kompilator to na maszynie Turinga chodzi?
                                      >
                                      > Takie cos tez juz widzialem. Bardzo solidna nie-elektroniczna, nie softwarowa
                                      > firma zabiera sie do programowania bo to Hi-Tech. Skoro nigdy tego nie robili,
                                      > zatrudniaja setki kretynow ktorzy tylko potrafia nawijac i klamac - co
                                      > prowadzi do upadku badz czesciowej ruiny firmy.

                                      He he he he he ...........
                                      Nawet nie chce mi sie juz dyskutowc.
                                      Nie glosniki. Komputery pokladowe na samochodow (navi, browser, itd).
                          • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 18:39
                            No to napisz w koncu co ty tam dlubiesz latami w tym perlu ze zajmuje to dwie
                            godziny zeby "przekompilowac." A ja myslalem caly czas ze programy Perla sa
                            interpretowane a nie kompilowane. :)

                            Ale powiem ci co - co my tu bedziemy duzo gadac nad wyzszoscia kompilatora
                            ponad interpreterem. Napisz system operacyjny lub nawet word-processor w Perlu
                            i zadziw swiat.


                            • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 18:46
                              dwamiecze2 napisał:

                              > No to napisz w koncu co ty tam dlubiesz latami w tym perlu ze zajmuje to
                              > dwie godziny zeby "przekompilowac." A ja myslalem caly czas ze programy
                              > Perla sa interpretowane a nie kompilowane. :)

                              W Perlu napisalem tylko jeden generator. Tworzy 5 plikow C++.
                              Ktore linie policzysz? Te w Perlu czy te w C++?
                              Bo kompilator policzy w C++.

                              Normalnie pracuje w C++.
                            • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 15.07.04, 16:02
                              dwamiecze2 napisał:

                              > Ale powiem ci co - co my tu bedziemy duzo gadac nad wyzszoscia kompilatora
                              > ponad interpreterem. Napisz system operacyjny lub nawet word-processor w Perlu
                              > i zadziw swiat.

                              Co prawda ja, jak mowilem pracuej w zasadzie w c/c++, ale sa na swiecie goscie
                              co zadziwia takich matolkow ja Ty. I robia cos, co Tobie wydaje sie nie
                              wiarygodne: system operacyjny w Perlu hehehehehehehhehe :) I co cwoku?

                              perllinux.sourceforge.net/
                              • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 16.07.04, 20:28
                                > I robia cos, co Tobie wydaje sie nie
                                > wiarygodne: system operacyjny w Perlu hehehehehehehhehe :) I co cwoku?

                                Kilka problemow

                                1. ten system operacyjny jest tak zbudowany w Perlu jak ty z diamentow: "The
                                only compiled code in this Perl/Linux system is: Linux Kernel (not currently
                                built with this project), perl, and uClibc." Czyli "wszystko" w tym OS-ie jest
                                napisane w Perlu "oprocz" jadra OS-u, wszystkich sterownikow, glownych
                                bibliotek, i kompilatorow? To co zostalo "Hello World," "cd," "mkdir," "echo"
                                i "ed?"

                                2. Tez slyszalem ze Ruscy zbudowali kiedys komputer ktory dzialal w systemie
                                trojkowym ktory potem podbil caly swiat tak jak ten OS napisany w Perlu. :)

                                Ale idz juz kompiluj ten glosnik...

                                Tak a propos - jak ci sie cos kompiluje 3 godziny to:

                                1. Albo potrzebujesz nowy komputer (ten 286 to juz troszke stary).

                                2. Lub powinienes sie nauczyc dzielic projekty w taki sposob ze nie trzeba miec
                                pol tysiaca "header files" w kazdym pliku zrodlowym. Polecam ten zpomniany
                                koncept OOP.

                                3. Lub powinienes przestac uzywac "Help Compiler" Microsoftu. :)

                                A na przyklad wieloprocesorowy komputer jest wspanialy do tego aby zabawiac sie
                                z eurodupkami na internecie jak ci reszta procesorow przekompiluje caly projekt
                                zanim napiszesz jeden glupi post.
                        • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:48
                          dwamiecze2 napisał:

                          > > A co robisz z programami napisanymi w takich językach, które nia są
                          > > kompilowane ?
                          >
                          > Kazdy PRAWDZIWY jezyk komputerowy jest kompilowany.

                          Bzdura !!! Ty w ogóle nie masz pojęcia o informatyce !!!

                          > A HTML badz SQL na przyklad
                          > to nie jezyki komputerowe tylko scripty - to ze maja "Language" na koncu to
                          > tylko podpucha. Nie mow nikomu ze programujesz w niekompilowanych jezykach bo
                          > cie wysmieja. :)

                          W takich także programuję. Poczytaj sobie na przykład o generatorach aplikacji.
                          Choćby o Magicu. O jezykach skryptowych takich jak PHP czy Java pewnie nawet
                          nie słyszałes ?

                          > > No i napisz mi co jeszcze zliczasz ? Zużyte prezerwatywy ? ;))
                          >
                          > Tez. Intensywnosc zabawy tez trzeba cenic.

                          Doszedłeś już do dziesięcu ? ;)))

                          S.
                          --
                          veritas odium parit, obsequium amicos
                • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:16
                  dwamiecze2 napisał:

                  > Glupi czlowieku jestes. Gdybys kiedykolwiek nawet sie staral o prace
                  > programisty na zachodzie to bys wiedzial ze jest to bardzo czesto zadawane
                  > pytanie. (I kiedy odpowiedz jest mniej niz - nie wiem - z kilka milionow??
                  > - to sie dyskusja konczy).

                  Ale Ty walniety!
                  Pracuje jak Ty to mowisz na zachodzie. I programuje.
                  NIKT NIGDY MNIE NIE PYTAL ILE LINII NAPISALEM.
                  Smiech na sali.
                  Zazwyczaj pytaja w jakich projektach brales udzial itd.
                  Nikt nigdy nie pytal o zadne linie. Co za bzdura.
                  • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:24
                    heimer napisał:

                    > Pracuje jak Ty to mowisz na zachodzie. I programuje.
                    > NIKT NIGDY MNIE NIE PYTAL ILE LINII NAPISALEM.
                    > Smiech na sali.
                    > Zazwyczaj pytaja w jakich projektach brales udzial itd.
                    > Nikt nigdy nie pytal o zadne linie. Co za bzdura.

                    No to sobie idz na google i poszukaj "lines of code" i zobacz ile razy
                    wyskoczy :)

                    To jest glupia miarka (bo lepszy kod to krotszy) ale tak mierza. :) Zwlaszcza
                    duze koncerny. IBM od lat mial nawet normy linii na dzien na programiste (z
                    czego ludzie zawsze sie smiali).

                    Pytanie glupie jest - ale pozawla to odroznic zoltodzioba (ktory na przykjlad
                    podawal kawe programistom) od tego ktory na prawde cos sam napisal.
                    • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:32
                      dwamiecze2 napisał:

                      Widze kolego, ze jestes (jesli w ogole) programista hobbysta.
                      Linie to mozesz sobie liczyc jak SAM piszesz maly programik.
                      Kompilator ci wtedy policzy.
                      Ale co Ty biedaku zrobisz jak zaczniesz uzywac szablony (STL) i wtedy kompilator
                      policzy Ci linie, ktorych nie napisales?

                      Poza tym jest to chore. Nikt pracujac przy powaznych projektach nie policzy
                      linii. No bo jak. W moim przypadku przy projekcie pracuje ok. 300 programistow w
                      niemczech i w usa. Ja pisze kilka klas obslugujacych konkretne rzeczy, reszte
                      pisza koledzy. A jesli cos bede chcial dopisac jedna linie z include'em i jedna
                      linie kodu w module kolegi to co? Mam na boczku spisywac linie , ktore gdzies
                      tam dopisalem?
                      BZDURA DO KWADRATU.
                      • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:49
                        > Poza tym jest to chore. Nikt pracujac przy powaznych projektach nie policzy
                        > linii. No bo jak. W moim przypadku przy projekcie pracuje ok. 300 >
                        > programistow w niemczech i w usa.

                        Nie chodzi o liczenie - chodzi o wybadanie delikwenta czy mysli ze duzy kod to
                        10,000 linii czy 10,000,000 linii. Ile linii musze napisac aby ci
                        wspaniali "programisci" tutaj sie tego domyslili? :)

                        A co do tych 300 programistow to zawsze jest tak:
                        1. Jeden (kilku) facetow pisze caly trzon nowego programu i sa to miliony linii
                        2. Jest sukces ale nie chca placic temu facetowi czego rzada.
                        3. Aby ratowac projekt zatrudnia sie 300 kretynow ktorzy dlubia po jednej linii
                        na dzien kazdy.
                        4. Projekt 300 kretynow pada i trzeba prosic faceta z punktu 1 aby pomogl - i
                        dopiero wtedy ten facet zaczyna zarabiac

                        Nikt rozsadny by nawet nie zatrudnil 300 programistow do rownoleglej pracy nad
                        wielkim systemem operacyjnym. Zatrudnia sie 10 do 50 MAX ludzi do pisania
                        duzych nowych rzeczy. Jak 300 glupoli przy czyms dlubie dzien w dzien to ci
                        moge powiedziec abys na trzymanie pracy nie liczyl. :)

                        Widzialem to zbyt wiele razy w praktyce aby mnie to bawilo - ale tak to sie
                        robi.

                        Kto wie - moze nawet "poprawiasz" ten kod co ja napisalem. :)
                        • heimer Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 18:02
                          dwamiecze2 napisał:

                          > > Poza tym jest to chore. Nikt pracujac przy powaznych projektach nie
                          > > policzy linii. No bo jak. W moim przypadku przy projekcie pracuje ok.
                          > > 300 programistow w niemczech i w usa.
                          >
                          > Nie chodzi o liczenie - chodzi o wybadanie delikwenta czy mysli ze duzy kod
                          > to 10,000 linii czy 10,000,000 linii. Ile linii musze napisac aby ci
                          > wspaniali "programisci" tutaj sie tego domyslili? :)

                          No przed chwila mowiles o liczeniu przeciez.
                          Dla mnie miara wielkosci projektu jest ile czasu sie kompiluje.
                          Modul nad ktorym pracuje kompiluje sie 2 godziny.
                          Po optymalizacji procesu generacji.
                          Wiele plikow zrodlowych C++ jest generowanych w Perlu, bo specyfikacja napisana
                          jest w XML.


                          > A co do tych 300 programistow to zawsze jest tak:
                          > 1. Jeden (kilku) facetow pisze caly trzon nowego programu i sa to miliony
                          > linii

                          Gdyby to mial robic jeden lub kilku w przypadku duzych systemow to trwalo by to
                          dziesiatki lat.

                          > Nikt rozsadny by nawet nie zatrudnil 300 programistow do rownoleglej pracy
                          > nad wielkim systemem operacyjnym. Zatrudnia sie 10 do 50 MAX ludzi do
                          > pisania duzych nowych rzeczy.

                          Tak jak myslalem jestes chalturnikiem, ktory dlubal w jakichs pierdolach (jesli
                          w ogole). Nie masz pojecia o pracy programistow w powaznych korporacjach
                          software'owych..

                          > Jak 300 glupoli przy czyms dlubie dzien w dzien to ci
                          > moge powiedziec abys na trzymanie pracy nie liczyl. :)

                          Dlubie, dlubie i nie narzekam. Firma ma sie dobrze.
                          Notowana na gieldach w Nowym Yorku i we Frakfurcie i cena akcji caly czas rosna.


                          > Kto wie - moze nawet "poprawiasz" ten kod co ja napisalem. :)

                          Zapomnij.
                          Z Twoja wiedza nigdy nie dopuscili by Cie do kompa (w mojej firmie).
                          Kto by placil facetowi, ktory zamiast pracowac by liczyl i liczyl (linie).
                          • dwamiecze2 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 18:21
                            > Modul nad ktorym pracuje kompiluje sie 2 godziny.
                            > Po optymalizacji procesu generacji.

                            No to juz na pewno jest lepsza i bardziej obiektywna miarka wielkosci
                            projektu. :) Ten co ma maszyne 286 automatycznie pisze 1000 razy wieksze
                            projekty niz ten co ma wieloprocesorowa maszyne. :)

                            Dziwnych rzeczy sie tutaj dowiaduje. ...


                            > Gdyby to mial robic jeden lub kilku w przypadku duzych systemow to trwalo by
                            > to dziesiatki lat.
                            G***no prawda. HP wynalazlo ta niby "nowa" metode gdzie na przyklad przy
                            projekcie kazdej nowej drukarki pracuje dokladnie jeden inzynier mechanik,
                            jeden elektronik, i jeden programista. Okazalo sie to 100 razy bardziej
                            efektywne niz 300 glupoli dlubiacych po klasie kazdy. Nawet jezdzili dookola
                            USA demostrujac ta wsapniala nowa metode.

                            Widzialem masy takich "wspanialych" firm jak twoja. Setki glupkow dlubia i
                            dlubia latami. Marnuja miliony a projekt nigdy nie jest ukonczony. Mam racje
                            tutaj??? ;) A rynek juz ta dlubanke widzial?
                  • snajper55 Re: EuroDupki mysla ze ja te cytaty napisalem :) 10.07.04, 17:26
                    heimer napisał:

                    > dwamiecze2 napisał:
                    >
                    > > Glupi czlowieku jestes. Gdybys kiedykolwiek nawet sie staral o prace
                    > > programisty na zachodzie to bys wiedzial ze jest to bardzo czesto zadawane
                    > > pytanie. (I kiedy odpowiedz jest mniej niz - nie wiem - z kilka milionow??
                    > > - to sie dyskusja konczy).
                    >
                    > Ale Ty walniety!
                    > Pracuje jak Ty to mowisz na zachodzie. I programuje.
                    > NIKT NIGDY MNIE NIE PYTAL ILE LINII NAPISALEM.
                    > Smiech na sali.
                    > Zazwyczaj pytaja w jakich projektach brales udzial itd.
                    > Nikt nigdy nie pytal o zadne linie. Co za bzdura.

                    Tutaj widać jak sobie mały Jasio wyobraża pracę programisty. Im więcej linii
                    kodu, tym lepszy programista. ;))) A kucharza to pewnie pytają ile talerzy zupy
                    ugotował. ;))))

                    S.
                    --
                    veritas odium parit, obsequium amicos
    • exerik CIT - harmonizacja 12.07.04, 13:55
      Schroder dopiął swego ? Komisja Europejska przygotowała projekt harmonizacji
      podatków od firm. Ponoć ma nie być stawek minimalnych tylko jakieś nieokreślone
      bliżej "wspólne reguły". W rzepie przeczytałem.
    • pazio Re: Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski 12.07.04, 15:31
      Mam rozwiązanie, które pozwoli uleczyć wszystkie strachy: 1 - mniej uwagi
      zwracać na wypowiedzi, które adresowane są na niemiecki, wewnętrzny rynek, 2 -
      czas przeznaczony na biadolenie nad krwiopijstem Niemiec i UE przeznaczyć na
      robotę i zastanowienie się jak dobrze wypaść w UE.
      A że niemiecki cel - zniszczenie Polski???? Nie przejmujcie się! Niemców w
      ogóle Polska nie interesuje!!! Nie wiedzą nawet, gdzie leży! O jej niszczeniu
      nawet nie wspomnę.
    • Gość: Zbyszek Re: Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski IP: 80.48.247.* 22.08.04, 11:21
      Nie wiem jaki jest cel niemiecki wobec Polski
      Ale wiem jedno. Sami sobie nie poradzimy.
      Coś z tą Polską trzeba zrobic. Ale co?
      Wszystko co dobre dla naszego kraju powstawało
      pod rozbiorami. Był kiedyś człowiek, który do czego
      się dotknął, to zamieniało się w złoto. Do czego
      dotknie się Polak, zamienia się w g...o!
      • dwamiecze2 Re: Cel Niemiecki - Zniszczenie Polski 26.08.04, 13:30
        Gość portalu: Zbyszek napisał(a):
        > Do czego dotknie się Polak, zamienia się w g...o!

        A ciebie ciamajdo dużo Polacy dotykali???

        Polska do zaborów była jedyną porzymską republiką w Europie. Ale republiki
        zawsze umierają jak ludzie przestają je rozumieć. Po tym jak umrą, wszystkie
        wciąż feudalne kraje typu Wielka Brytania czy Niemcy szczekają o tym jak
        dyktatura niebiesko-krwistych wybrańców to jedyny sposób na „porządek.”
        Podobnie traktuje się i będzie traktowało Republikę USA która jest teraz w
        fazie upadku.

        To są normalne fazy rzeczy, niestety, ale bez Polski i bez USA ludzki świat nie
        byłby o wiele lepszy od mrowiska. Polska literatura na przykład jest wciąż o
        niebo bardziej zaawansowana niż cokolwiek inni ludzie napisali na świecie.


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka