Dodaj do ulubionych

prawo do zasiłku w kontekście ekspansji U.E.

12.10.16, 02:23
Nawiązując do tekstu: Niemcy planują zmiany w zasiłkach, dotknie to także Polaków

pozwolę sobie zauważyć, że mamy w U.E. wolność przemieszczania się i wolność do mieszkania tam, gdzie nam się podoba i korzystanie z tych wolności nie powinno być powodem do utraty innych praw... np. prawa do zasiłku.

Ja rozumiem, że dziś w U.E. regulacje dot. pomocy społecznej leżą w gestii władz krajowych (/landowych) ale wymóg zamieszkiwania w danym kraju / landzie przez 5 lat jest złamaniem nadrzędnego prawa dot. równości obywateli U.E. wobec lokalnego prawa.

Na czym wg mnie polega ta nierówność? Na tym, że przeciętny Niemiec w wieku 18 lat (kiedy to nabywa prawo do zasiłku) ma już zwykle za sobą 5-letni okres mieszkania w Niemczech, więc ten wymóg nie jest dla niego żadnym ograniczeniem. Prawie każdy Niemiec domyślne spełnia ten warunek. Tymczasem dla obywatela każdego innego kraju U.E. jest to istotne ograniczenie. (Nawet jeżeli ktoś nie planuje emigracji do Niemiec tylko w celu pobierania zasiłku, ale ma załatwioną pracę i chce tam wyjechać, żeby uczciwie pracować... no, to jednak z tyłu głowy pozostaje myśl, że gdy np. po roku tą pracę niechcący straci to nie będzie miał tych samych praw co rodowity Niemiec... i będzie w znacznie gorszej sytuacji ekonomicznej... tylko dlatego że nie mieszkał w Niemczech przynajmniej 5 lat). No chyba, że wszystkim uczciwie zerujemy liczniki i 18-letni Niemiec będzie nabywał prawo do zasiłku najwcześniej w wieku 23 lat.

But still... Jeżeli wzorem Niemiec podobne wymogi wprowadziłyby inne kraje to korzystanie z przysługującego nam unijnego prawa do swobodnego przemieszczania się i wyboru miejsca zamieszkania będzie tylko teorią.
(Im ktoś starszy tym większy strach przed przemieszczaniem się w obawie, że w nowym miejscu będzie trzeba mieszkać min. 5 lat zanim będzie można się poczuć tam tak samo bezpiecznie ekonomicznie jak w swoim aktualnym miejscu zamieszkania.)

Jest to taki sprytny nowoczesny sposób na uwiązanie chłopa do ziemi.


ROZWIĄZANIE:
- zunifikowanie wysokości zasiłku na obszarze całej U.E. oraz jego przyznawanie niezależne od miejsca zamieszkania. (Wystarczyłby sam fakt bycia obywatelem Unii.)

KONSEKWENCJE:
- napływ "zawodowych zasiłkowiczów" do tych tańszych krajów UE. (Ponieważ za ten sam zasiłek będzie można tam więcej kupić czyli będzie można żyć bardziej "na bogatości" niż w tych drogich krajach UE).

- a jeżeli zasiłek miałby przysługiwać także obywatelom UE przebywającym poza granicami UE to mogłoby oznaczać nawet skokowy odpływ ludności z Europy (bo przecież są kraje na świecie, gdzie można żyć jeszcze taniej niż w najtańszych krajach UE.)
Wiadomo, ten argument nie zadziała na Polaka, który nie zna obcego języka, a innych kultur za bardzo nie lubi...
ale może nakłonić do powrotu do Afryki lub Azji tych imigrantów, którym rozmyły się wyobrażenia między europejską rzeczywistością, a tym "jak miało być".


Wielu oburzy się na pomysł rozdawania pieniędzy komuś kto przybył do Europy tylko po to żeby zdobyć obywatelstwo / status uchodźcy oraz prawo do zasiłku, po czym wrócił "do siebie". Ale powiadam wam - dla europejskich banków i dla budżetu U.E. to są "lunch money".
A w zamian U.E. zyskałaby lojalnych obywateli na innych kontynentach, popierających w ciemno działania Unii i protestujących przeciw wszelkim inicjatywom mogącym popsuć stosunki między ich krajem zamieszkania a Europą. Obywateli którzy mogliby pomóc w kreowaniu pozytywnej opinii o U.E. (trochę na zasadzie: USA zafundowało nam tylko wojny i zniszczenie, a U.E. rozdaje nam pieniądze).
Nie wspominając już o przetarciu tysięcy mikro-szlaków handlowych wynikających z mieszkania w Afryce lub w Azji, a bycia uwiązanym do europejskiej gospodarki.

A że władze krajów pozaunijnych mogłyby uznać to, za kolejną formę europejskiego kolonializmu, a takich "powracających" za agentów interesów europejskich - to już nie nasz problem. (Niech tworzą dla swoich obywateli lepsze alternatywy lub niech zabronią pobierania zasiłków z Unii... chociaż jakby nie patrzeć to zawsze jakiś zastrzyk gotówki pobudzający lokalną konsumpcję, więc pewnie by nie zabraniały).
Dla U.E. to nieistotne czy taki zasiłkowicz wyda swoje EURO bezpośrednio w U.E. (zamawiając jakiś towar wysyłkowo z Europy), czy też wymieni swój zasiłek na lokalną walutę i wyda te pieniądze na lokalne towary.
Ktoś "tam" zawsze zostanie z EURO w kieszeni i będzie musiał wydać te pieniądze w strefie, gdzie płaci się EURO.
Edytor zaawansowany
  • 09.12.16, 17:40
    Niemcy zaczynają płacić za przeprowadzenie się poza UE.

    next.gazeta.pl/next/7,151003,21095691,niemcy-beda-placic-imigrantom-by-wrocili-do-swoich-krajow.html
    "Nowy program ma być adresowany przede wszystkim do tych imigrantów, których wnioski o azyl z powodów politycznych zostały lub zostaną odrzucone. To głównie przybysze z Afganistanu, Iraku i krajów bałkańskich. Ale będą też mogli z niego skorzystać wszyscy inni imigranci w Niemczech zainteresowani powrotem do swoich ojczyzn."
  • 17.12.16, 12:18
    kwestie socjalne (zasilki) naleza do kompetencji poszegolnych Panstw UE.
    podobnie jak i kwestie Obrony narodowej

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.