Dodaj do ulubionych

Polska w WNP!!!

IP: *.tpi.pl 04.02.03, 10:51
...czytaliście "Niezawisimą Gazietę"? Nie? Szkoda, poczytajcie...Według tegoż
organu, w Polsce "narasta opór przeciw dyktatowi UE",w związku z
czym "administracja prezydenta Putina" powinna jak najszybciej przedstawić
Polsce "realny plan szybkiego wstąpienia do WNP".
Zdaniem "Niezawisimej" "integracji z Unią sprzeciwiają się potężne środowiska
kościelne" i "wielka część prawicy", która ma "wyraźne nastawienie
prorosyjskie". "W Polsce mimo aktów przemocy wobec Rosjan, sprzeciw wobec
Brukseli na pewno ułatwiłby taką prawdziwą słowiańską integrację". No i co na
to antyunijni forumowicze? Jest dla was pole do popisu...WNP czeka!
Obserwuj wątek
      • Gość: PABLO Re: Polska w WNP!!! IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 12:16
        No doprawdy trudno pojąć co was tak przeraża? Jesteście
        rusofobami? Może zapytacie o warunki? potem prorównamy
        warunki i stwierdzimy co sie nam bardziej opłaci: UE czy
        WNP. Pytanie tylko podstawowe: dlaczego w ogóle mamy
        gdzieś wstępować? co to za imperatyw kategoryczny? Że
        niby raźniej w kupie?
        • Gość: Tomm Re: Polska w WNP!!! IP: *.*.*.* 04.02.03, 12:37
          Podaj więc mi przykład państwa, które, jak piszesz, niegdzie nie "wstapiło".
          jeżeli jedna na poważnie rozważasz wstąpienie do WNP no to gratuję wyobraźni i
          braku samokrytycyzmu. Czy kiedykolwiek byłeś w Rosji, na Ukrainie lub
          Białorusi? Ja i owszem. Wolę jednak w drugą stronę.
            • Gość: PABLO Re: Polska w WNP!!! IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 13:06
              popelniasz typowy błąd umysłów słabych: bierzesz
              dzisiejszy stan rzeczy za perspektywę jutra. Innymi słowy
              byłeś w Rosji czy na Białorusi zobaczyłeś
              postkomunistyczny syf i bagno i twierdzisz nie wiem na
              jakiej podstawie że jutro tez tak tam będzie. Jedziesz do
              UE widzisz postkapitalistyczny dobrobyt i twierdzisz nie
              wiadomo na jakiej podstawie że jutro tez tak tam będzie a
              juz z pewnościa będzie tak u nas od momentu wstapienia do UE.
              Nie ma czarodziejskich różek i Prodi chleba nam nie
              rozmnoży. Rosja wychodzi z bagna tak jak wychodzi i z
              pewnościa jest na lepszej drodze niż UE. UE przezywa
              schyłek i jesli nie wróci na ścieżkę rozwoju i wzrostu,
              nie zrezygnuje z biurokracji, etatyzmu, socjalizmu to sie
              zawali choc będzie to piękna smierć.
              Podsumowując: dobrobyt bierze sie z ciężkiej pracy a nie
              z przystapienia gdziekolwiek. Bez pracy nic sie zdarzy.
              dlatego odmawianie cudownej mantry tylko Unia jest
              zgubne. wstapienie do UE czy WNP może byc korzystne lub
              nie ale przede wszystkim należy liczyc na siebie. No i
              wstapienie do UE na obecnie proponowanych warunkach jest
              z pewnościa niekorzystne.
              • Gość: Tomm Re: Polska w WNP!!! IP: *.*.*.* 04.02.03, 13:40
                Gość portalu: PABLO napisał(a):

                > popelniasz typowy błąd umysłów słabych: bierzesz
                > dzisiejszy stan rzeczy za perspektywę jutra.

                To Ty to robisz. Do tego oceniasz mnie, mój umysł.

                Innymi słowy
                > byłeś w Rosji czy na Białorusi zobaczyłeś
                > postkomunistyczny syf i bagno i twierdzisz nie wiem na
                > jakiej podstawie że jutro tez tak tam będzie.

                Stary, ja tam mam rodzinę. Jestem regularnie. Moja firma handluje np. z Rosją.
                O czym Ty mówisz i na jakiej podstawie? Rosyjska gospodarka jest wielkości
                holenderskiej.

                Jedziesz do
                > UE widzisz postkapitalistyczny dobrobyt i twierdzisz nie
                > wiadomo na jakiej podstawie że jutro tez tak tam będzie a
                > juz z pewnościa będzie tak u nas od momentu wstapienia do UE.

                Wolę równać w górę. Generalnie jest kryzys światowy. Wszystkie gopodarki
                zwolniły. UE daje jednak wieksze gwarancje stabilności i rozwoju niż WNP.

                > Nie ma czarodziejskich różek i Prodi chleba nam nie
                > rozmnoży.
                Bo to nasza rola, nie Prodiego.

                Rosja wychodzi z bagna tak jak wychodzi i z
                > pewnościa jest na lepszej drodze niż UE.

                Pojedź, zobacz potem mów. Za 50 lat może coś z tego będzie. My nie dożyjemy.

                UE przezywa
                > schyłek i jesli nie wróci na ścieżkę rozwoju i wzrostu,
                > nie zrezygnuje z biurokracji, etatyzmu, socjalizmu to sie
                > zawali choc będzie to piękna smierć.

                Chciałbym żeby Polska przeżywała taki schyłek. Piszesz jeżeli. Z tego co
                obserwuję (zajmuję się m.in. analizami rynku) mamy w niedalekiej perspektywie
                lata wzrostu gospodarczego.

                > Podsumowując: dobrobyt bierze sie z ciężkiej pracy a nie
                > z przystapienia gdziekolwiek. Bez pracy nic sie zdarzy.
                > dlatego odmawianie cudownej mantry tylko Unia jest
                > zgubne. wstapienie do UE czy WNP może byc korzystne lub
                > nie ale przede wszystkim należy liczyc na siebie. No i
                > wstapienie do UE na obecnie proponowanych warunkach jest
                > z pewnościa niekorzystne.

                Z zakończeniem się jak najbardziej zgadzam. Dodam jeszcze: zachowywanie status
                quo może, ale nie musi być korzystne.
    • Gość: erik Re: Polska w WNP!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 13:14
      Gość portalu: Estraven napisał(a):

      > ...czytaliście "Niezawisimą Gazietę"? Nie? Szkoda, poczytajcie...Według tegoż
      > organu, w Polsce "narasta opór przeciw dyktatowi UE",w związku z
      > czym "administracja prezydenta Putina" powinna jak najszybciej przedstawić
      > Polsce "realny plan szybkiego wstąpienia do WNP".
      > Zdaniem "Niezawisimej" "integracji z Unią sprzeciwiają się potężne środowiska
      > kościelne" i "wielka część prawicy", która ma "wyraźne nastawienie
      > prorosyjskie". "W Polsce mimo aktów przemocy wobec Rosjan, sprzeciw wobec
      > Brukseli na pewno ułatwiłby taką prawdziwą słowiańską integrację". No i co na
      > to antyunijni forumowicze? Jest dla was pole do popisu...WNP czeka!


      Idźmy do Unii bośmy słabi i sami se rady nie damy, a jak nie pójdziemy to
      przyjdzie Rosja i nas przyłączy do WNP. Tak kombinuje kolega Estraven,
      zdradzając przy okazji swoje uprzedzenia narodowościowe i głęboką tesknotę za
      silnym protektorem, który nas, biednych Polaczków uchroni przed całym złem tego
      świata.

      Oto typowa socjalistyczna mentalność skażona strachem przed samodzielnością i
      odpowiedzialnością. Drogi kolego, życie nie jest takie proste. Istnieje więcej
      niż dwie drogi. Nie pójście na Zachód, nie oznacza pójścia na Wschód, czy
      przyjścia Wschodu do nas. Trzeba tylko zrzucić z siebie te niewolnicze
      przekonania. Trzeba czasami coś zrobić samemu, żeby w ogóle móc jeszcze
      zasługiwać na miano narodu. A jeśli nam się nie uda? To trudno, taki los
      słabszych, że muszą poddać się silniejszemu. ALE PO WALCE, A NIE DOBROWOLNIE.

      No i najważniejsze. Są trzy podstawowe rodzaje podporządkowania, na które może
      być skazany naród. Może to być podporządkowanie albo ideologiczne, albo
      polityczne, albo gospodarcze. Z tych trzech najgorsze dla narodu jest to
      pierwsze. I taki rodzaj podporządkowania (razem z dwoma pozostałymi) grozi nam
      w Unii (socjalizm, kosmopolityzm, pacyfizm). Dlatego Unia szermująca pustymi
      hasłami o wolności jest dla nas gorszą alternatywą niż ewentualne dostanie się
      w orbitę politycznych i gospodarczych (bo tylko takie nam na razie grożą), ale
      nie ideologicznych wpływów Moskwy.




      • Gość: Estraven Re: Polska w WNP!!! IP: *.tpi.pl 04.02.03, 13:39
        Biedny kolego... albo jesteś naiwny, albo cyniczny. Jeśli dostanie się w orbitę
        wpływów gospodarczych i politycznych Moskwy uważasz za mało istotne... cóż.
        Za "wpływami politycznymi i gospodarczymi" Moskwy idzie w sposób nieunikniony
        ideologia militarna. Jeśli mi zarzucasz brak samodzielności i "uprzedzenia
        narodowościowe" to radzę tobie zapoznanie się z podbudową ideologiczną
        moskiewskiej ekspansjonizmu. A wywodzi się ona od Iwana Kality czyli -
        bagatela -z wieku XIV. Krótko streścić ją można w w jego haśle "Cała Ruś winna
        po prostu do Moskwy należeć". Ideologia imperialna to także Rumiancew,
        Dostojewski...nawet Rasputin! Aby streszczać: narody Azji Środkowej w XIX wieku
        wolały panowanie wrednych angielskich kolonizatorów niż rosyjskie słoneczko
        imperialne. O "dobrodziejstwach" rosyjskich wpływów politycznych może sporo
        powiedzieć dziesiaj niepodległa Litwa, Łotwa, Estonia, Rumunia...nawet Turcja.
        W tej sytuacji istotnie "iść samemu" jest opcją. Opcją na ścisłe właczenie
        Polski po prostu do Rosji.
        Bowiem tak a propos "ziemie ruskie" według rosyjskiego atlasu etnograficznego z
        1998 roku sięgają po Wisłę. Ale jeśli to tobie i innym nie przeszkadza, ze w
        takim razie beą po prostu inkorporowane do Rosji...
        Tomm, ten artykuł z "Niezawisimej" jest ze stycznia.
        • Gość: Tomm Re: Polska w WNP!!! IP: *.*.*.* 04.02.03, 13:56
          Dzięki Estraven. Powiem szczerze, że zaskakujące opinie można znaleźć na forum.
          Erik jednak przeszedł sam siebie. Piękna śmierć w walce mu się marzy. Zauważ,
          żeby zaznaczyć swoją odrębność, pokazać sprzeciw dla oficjalnego stanowiska
          ludzie są zdolni wypisywać takie dziwactwa. To nasze dziedzictwo po porzedniej
          epoce: być zawsze na nie.
          • Gość: erik Re: Polska w WNP!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 14:48
            Gość portalu: Tomm napisał(a):

            > Zauważ,
            > żeby zaznaczyć swoją odrębność, pokazać sprzeciw dla oficjalnego stanowiska
            > ludzie są zdolni wypisywać takie dziwactwa.


            DLA OFICJALNEGO STANOWISKA !!! Biedaku... Ja PRL pamiętam ledwo co, ale po tym
            co tu wypisujesz wnioskuję że ty już swoje lata masz, skoro nasunęło Ci się
            takie piękne hasełko. OFICJALNE STANOWISKO. To były czasy, no nie?


            > To nasze dziedzictwo po porzedniej
            > epoce: być zawsze na nie.


            Ty za to jak widzę wyniosłeś z poprzedniej epoki "bycie zawsze na tak". I nie
            przeczę, jeśli jesteś za integracją z Unią, to jest w tym nawet jakaś logika.
            • Gość: Tomm Re: Polska w WNP!!! IP: *.*.*.* 04.02.03, 14:59
              Otóż to. "Oficjalne stanowisko" miało zabrzmieć ironicznie i proszę, udało się.
              Ej Eryczku, naprawdę mnie nie jesteś w stanie obrazić. Niemniej jeżeli nie
              wysilisz się na merytoryczną dyskusje, będę Cię ignorował.
              • Gość: erik Re: Polska w WNP!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 15:42
                Gość portalu: Tomm napisał(a):

                > Otóż to. "Oficjalne stanowisko" miało zabrzmieć ironicznie i proszę, udało
                się.
                > Ej Eryczku, naprawdę mnie nie jesteś w stanie obrazić. Niemniej jeżeli nie
                > wysilisz się na merytoryczną dyskusje, będę Cię ignorował.


                a na czym polegała ta ironia, bo taki głupi jestem, i nie załapałem?
        • Gość: erik Re: Polska w WNP!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 14:31
          Gość portalu: Estraven napisał(a):

          > A wywodzi się ona od Iwana Kality

          Dziecinko, z czym mi tu wyjeżdżasz. Zmieniasz temat na jakichś Iwanów. Wedle
          twojej logiki dyskursu ja powinienem teraz wyskoczyć z Napoleonem, Bismarckiem
          czy Hitlerem. Ale po co? Nad forum historyczne preferuję to na którym się
          znajdujemy.


          > W tej sytuacji istotnie "iść samemu" jest opcją. Opcją na ścisłe właczenie
          > Polski po prostu do Rosji.


          Brak argumentów zasłaniasz wciskaniem w moje usta słów których nie
          wypowiedziałem. Nie chcem by Polska "szła sama". Chcę tylko by zachowała
          suwerenność. Suwerenności z kolei nie traktuję jako jakiejś nienaruszalnej
          świętości, ale dziś trzeba jej strzec jak oka w głowie, bo ani przyłączenie do
          Unii, ani do Rosji nie rekompensowałoby nam jej utraty, a pozbawiłoby nas szans
          na uzdrowienie niewątpliwie chorej sytuacji.


          > Bowiem tak a propos "ziemie ruskie" według rosyjskiego atlasu etnograficznego
          > z 1998 roku sięgają po Wisłę. Ale jeśli to tobie i innym nie przeszkadza, ze
          > w takim razie beą po prostu inkorporowane do Rosji...


          Atlas etnograficzny. Oto cała Twoja argumentacja. Kolego, pora jeszcze wczesna,
          wysil więc bardziej mózgownicę bo na razie znudziłeś mnie niezmiernie
      • Gość: Estraven Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.tpi.pl 04.02.03, 13:56
        ...niestety, chyba tak. Z jednej strony "Niezawisima",z drugiej "Nasz
        Dziennik", na razie półgębkiem, ale kto wie, co będzie potem...Wielcy
        Intergatorzy. Trochę szok, bo w moim pokoleniu odzyskanie niepodległości było
        rzeczą niepodważalną. Teraz sie okazuje, że "pod Moskwą" wielu żyło się tak
        dobrze, że chcieliby tam wrócić...no cóż pozostaje wierzyć, że zachodnia Polska
        ogłosi w razie czego secesję, to będzie gdzie wyjechać...
        • Gość: PABLO Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 14:17
          Gość portalu: Estraven napisał(a):

          > ...niestety, chyba tak. Z jednej strony "Niezawisima",z
          drugiej "Nasz
          > Dziennik", na razie półgębkiem, ale kto wie, co będzie
          potem...Wielcy
          > Intergatorzy. Trochę szok, bo w moim pokoleniu
          odzyskanie niepodległości było
          > rzeczą niepodważalną. Teraz sie okazuje, że "pod
          Moskwą" wielu żyło się tak
          > dobrze, że chcieliby tam wrócić...no cóż pozostaje
          wierzyć, że zachodnia Polska
          >
          > ogłosi w razie czego secesję, to będzie gdzie wyjechać...


          Estraven nazywasz Okrągly stół odzyskaniem
          niepodleglości? Coć Ci sie na synapsach pomerdało. To
          państwo SB-ków i agentów WSI od Kiszczaka nazywasz
          niepodległą i wolna Polską?! To państwo to atrapa
          demokracji i wolności. Tak samo jak panujący tu system
          gospodarczy jest atrapą wolnego rynku. Jeżeli taka Polska
          ci sie marzyła to gratuluję marzeń, bo mnie chce sie na
          to rzygać. Owi eks agenci z pewnościa nie mogli bronić
          polskiego interesu narodowego w negocjacjach gdyz to
          pojęcie jest im z gruntu obce. To jest nieznany dla nich
          język! Dlatego w Kopenhadze wynegocjowalismy warunki
          jakie wynegocjowalismy, a jekie dokladnie to nikt jeszcze
          nie wie, choć z pewnością był to sukces. Chcieliscie
          sukcesu to go macie!
          Człowieku nie strasz mnie Rosją bo mnie nie
          przestraszysz, akcesja do UE na tych warunkach bedzie
          katastrofą dla gospodarki to przeciez juz widać na każdym
          kroku więc straszenie mnie WNP na mnie nie działa.
          Tommy zas analizuje rynki, jesli takich mamy analizatorów
          to pogratulować! dzis rynek rosyjski może byc sobie
          wielkości Holandii czy nawet mniejszy, jutro może byc
          wielkości Niemiec pojutrze może byc równy całej UE.
          ostatecznie Niemcy budowały potęgę gospodarczą w ciągu
          dość krótkiego okresu po II wojnie. Na dobrą sprawe w
          ciągu 10 lat taki kraj jak Rosja może stanąć na nogi
          jesli ma dobre warunki. Rosja ma natomiast przynajmniej
          jedną rzecz której Polska nie ma: polityków dbających o
          rosyjski interes narodowy. Dlatego ma większe szanse na
          wyjście z bagna niż Polska z ta sprzedajną bandą łajdaków
          na czele.
          • Gość: Tomm Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.*.*.* 04.02.03, 14:24
            Boże Pablo, toż to koszmar co piszesz. Co to znaczy, że jutro rynek rosyjski
            będzie wielkości Niemiec, a pojutrze całej UE? Ile to "jutro" będzie trwało?
            Jak prawdopodobne jest to "może"?
            A potem piękinie umrzemy.
            Z tego jednak wynika, że UE jest jakimś wyznacznikiem, miernikiem wielkości i
            to całkiem sporym.
            O wolności w Polsce nie będę dyskutował z kimś kto w każdej szafie widzi UB-eka.
            Forum jest lepsze niż spowiedź czy psychoanalityk. Można anonimowo wylewać
            swoje frustracje.
            • Gość: PABLO Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 16:55
              Gość portalu: Tomm napisał(a):

              > Boże Pablo, toż to koszmar co piszesz. Co to znaczy, że
              jutro rynek rosyjski
              > będzie wielkości Niemiec, a pojutrze całej UE? Ile to
              "jutro" będzie trwało?
              > Jak prawdopodobne jest to "może"?
              > A potem piękinie umrzemy.
              > Z tego jednak wynika, że UE jest jakimś wyznacznikiem,
              miernikiem wielkości i
              > to całkiem sporym.
              > O wolności w Polsce nie będę dyskutował z kimś kto w
              każdej szafie widzi UB-eka
              > .
              > Forum jest lepsze niż spowiedź czy psychoanalityk.
              Można anonimowo wylewać
              > swoje frustracje.

              To znaczy że dzisiejsze niegdysiejsze potegi upadły i
              niewiele po nich pozstalo. Że rodza sie nowe potegi i że
              wszystko jest zmienne. Tą potegą z pewnoscia nie bedzie
              Unia, gdyz socjalizm jest droga do zguby i zapaści
              gospodarczej. Rosja jest chora ale po 70 latach
              komunistycznego eksperymentu kazdy by tak wygladal albo i
              jeszcze gorzej. Więc sie z nich nie bede smial i zycze im
              jak najlepiej. Rosjanie nie są głupi a juz z pewnością są
              mądrzejsi niz Polacy.
              lepiej widziec w kazdej szafie Ubeka niz nie dostrzegac
              ich wcale, bo mozna sie srodze przejechac. Jesli wierzysz
              w UBoli jako ludzi honoru i ich dobre intencje to
              gratuluje naiwnosci. truszczyński z pewnościa
              wynegocjował świetne warunki problem z tym że jeszcze nie
              wie jakie.
              Nie wiem dlaczego miałbym byc sfrustrowany? Acha pewnie
              dlatego iz wszyscy wrogowie Unii są sfrustrowani - taki
              mit sobie tworzycie:
              Znany prawicowy publicysta i filozof Cezary Michalski
              wystąpił z gorzkimi refleksjami na temat patologii
              polskich przemian po 1989 r. W szkicu Trzynaście lat
              później (Życie z 7 czerwca) Michalski pisze m.in.:
              "Polska transformacja ustrojowa, zamiast stabilnej
              demokracji, wydała z siebie walkę klas. W Polsce zwycięża
              nowa polityka klasowa. Podział na tych, którym się
              powiodło, i nieudaczników. Reprezentanci tych, którym się
              powiodło, sądzą, że są konserwatystami, czasem tak o
              sobie mówią. Jednak z konserwatyzmu przyjęli i zrozumieli
              wyłącznie elitaryzm. Dla mnie osobiście szczególnie
              zabawny jest elitaryzm i pogarda dla 'ksenofobicznego
              motłochu' w wykonaniu tych, którzy przed trzydziestu laty
              wkraczali w polskie życie polityczne jako represjonowani
              marksiści czy trockiści (...) 'Nowi konserwatyści' widzą
              w rosnących masach nieudaczników wyłącznie śmiertelnego
              wroga, a nie problem, który trzeba jak najszybciej
              rozwiązać (...) Elity inteligenckie i inteligenckie media
              przemilczały ewidentne patologie polskiej transformacji,
              piętnowały tych, którym się nie powiodło, jako
              ksenofobiczny i antysemicki 'ciemnogród', zbierały się w
              totemiczne wspólnoty w rodzaju 'partii polskiej
              inteligencji' albo 'partii ludzi mądrych' (to określenia,
              które część zwolenników Tadeusza Mazowieckiego nadawała
              sobie samym)".
            • Gość: klip bronie teorii spiskowych IP: *.core.net.pl 04.02.03, 21:05
              Gość portalu: Tomm napisał(a):

              > O wolności w Polsce nie będę dyskutował z kimś kto w każdej szafie widzi UB-
              eka
              "Ci,którzy wierzą w "spiskową teorię dziejów",od dawna stanowią
              ukochanych "chłopców do bicia" dla dwóch rodzajów ludzi: dla tych, którzy ją
              praktykują,i dla tych, którzy niczego nie rozumieją,ale wiedzą jedno - nalezy
              negować "spiskową teorie dziejów" i krytykować jej głosicieli, bo takie
              negowanie i krytkowanie to bardzo dobry bilet do grona intelektualistów,
              humanistów i w ogóle ludzi światłych pełną gębą czyli najdalej wysforowanych w
              łancuchu Karola Darwina"

              W.Łysiak "Najlepszy"

              Oczywiscie mozna udawac,ze ubecy nie istnieja(nie istnieli), ze spiskow i
              knowan nie ma i ze polityka wyglada jak w tv(usmiechy i usciski dloni). Jednak
              znajac tylko podstawy historii mozna latwo takie naiwne myslenie obalic
              (ot,chocby czasy rozbiorow Polski czy pakt Ribentrop-Molotow). Rownie duza
              glupota jest widzenie spiskow wszedzie, szczegolnie w wykonaniu Zydow czy
              masonow. Teze o tym,ze za sznurki w tym kraju pociagaja m.in. byli sbecy(a w
              zasadzie ci co teczki maja i wiedza kto byl agentem i kto donosil) glosi
              wlasnie Łysiak i S.Michalkiewicz i w aspekcie braku w tym kraju dekomunizacji,
              lustracji, braku odpowiedzialnosci za zbrodnie PRL ma ona jakies podstawy.
              Okazuje sie,ze agentem byl pan Truszczynski, b.prezes tvp łodz(bodajze Madej),
              opozycjonista Jurczyk.Ilu ich jeszcze jest mozna sie tylko domyslac per
              analogiam z wynikow lustracji przeprowadzonych w Niemczech i Czechach
              (dziennikarze w ilosciach hurtowych i politycy opozycyjni). U nas tego nie
              zrobiono i teraz mozna tych panow(i panie) szantazowac.

              • Gość: PABLO Re: bronie teorii spiskowych IP: *.kamir.com.pl 05.02.03, 11:48
                STD bardzo jest pomocna w badaniu zwłaszcza badaniu tego
                jak to z obaleniem komuny było. I okazuje sie że w takich
                np. Czechach STB(odpowiednik SB) bardzo aktywnie
                stymulowala wiece opozycji; przypomne rzekoma smierc
                studenta (w rzeczywistosci kapitana STB) ktora wywolala
                oburzenie i wzrost liczebnosci manifestacji. podobnie
                bylo w bylym DDR, w Rumunii ludzie Gorbaczowa
                doprowadzili do krawego przewrotu bo Slońce Karpat nie
                chciało uznac iz pora oddać władzę. Wszystkim tym którzy
                wierzą iż STD jest bajką dla umysłów naiwnych i słabych
                trzeba to przypominać. W Polsce wierny zausznik i
                wykonawca poleceń Kremla zaraz zawiązał okrągły stół z
                wybraną światła częścia opozycji wśród której aż roiło
                sie od chlopaków Kiszczaka. I potem już poszło. I chyba
                dziś chlopcy od Kiszczaka są zadowoleni. Udało się. A wy?
                • Gość: kai Re: bronie teorii spiskowych IP: 213.76.135.* 05.02.03, 11:56
                  Gość portalu: PABLO napisał(a):

                  > STD bardzo jest pomocna w badaniu zwłaszcza badaniu tego
                  > jak to z obaleniem komuny było. I okazuje sie że w takich
                  > np. Czechach STB(odpowiednik SB) bardzo aktywnie
                  > stymulowala wiece opozycji; przypomne rzekoma smierc
                  > studenta (w rzeczywistosci kapitana STB) ktora wywolala
                  > oburzenie i wzrost liczebnosci manifestacji. podobnie
                  > bylo w bylym DDR, w Rumunii ludzie Gorbaczowa
                  > doprowadzili do krawego przewrotu bo Slońce Karpat nie
                  > chciało uznac iz pora oddać władzę. Wszystkim tym którzy
                  > wierzą iż STD jest bajką dla umysłów naiwnych i słabych
                  > trzeba to przypominać. W Polsce wierny zausznik i
                  > wykonawca poleceń Kremla zaraz zawiązał okrągły stół z
                  > wybraną światła częścia opozycji wśród której aż roiło
                  > sie od chlopaków Kiszczaka. I potem już poszło. I chyba
                  > dziś chlopcy od Kiszczaka są zadowoleni. Udało się. A wy?


                  Spiski spiskami, ale w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy braćmi jako sklonowani
                  potomkowie kosmitów. I o tym właśnie fakcie strona rzędowa poinformowała
                  opozycję podczas obrad okrągłego stołu. W dodatku stół był radioaktywny.
                      • Gość: kai Re: kai nominowany do miana intelo 2003 IP: 213.76.135.* 05.02.03, 12:35
                        Gość portalu: PABLO napisał(a):

                        > Kai otrzymuje nominacje do miana intelo 2003.
                        > Spełnia wszystkie warunki: nie wierzy w STD, walczy z
                        > STD, wierzy w Unię Europejska, promuje UE, walczy z
                        > ciemnogrodem i zabobonem na forum GW. Brawo! Nagroda
                        > zostanie wręczona przez samego Adama Michnika.

                        Dziękuję. Jestem zaszczycony. W zamian zgłaszam twoją nominację do HUGO &
                        NEBULA.

                        The truth is out there. Are you a believer?
                      • Gość: klip inteligencja IP: *.core.net.pl 05.02.03, 12:43
                        Mysle,ze postac A.M. jest w sam raz do dania takiej nagrody.Na poczatku lat 90-
                        tych grzebal w teczkach konfidentow przez kilka miesiecy (choc podobno brzydzi
                        sie grzebaniem w cudych grzechach), a ostatnio znany jest z zabawy: co dwa
                        magnetofony to nie jeden.
                        • Gość: PABLO Re: inteligencja IP: *.kamir.com.pl 05.02.03, 13:00
                          Gość portalu: klip napisał(a):

                          > Mysle,ze postac A.M. jest w sam raz do dania takiej
                          nagrody.Na poczatku lat 90-
                          > tych grzebal w teczkach konfidentow przez kilka
                          miesiecy (choc podobno brzydzi
                          > sie grzebaniem w cudych grzechach), a ostatnio znany
                          jest z zabawy: co dwa
                          > magnetofony to nie jeden.
                          No z pewnościa dalej wysmiewa STD. I ubeka w każdej
                          szafie. Ostatnio jednak Rapaczyńska przyznaje (o zgrozo!)
                          iz w Polsce jest korupcja. Za cholere jednak nie chcą
                          ujawnic kto kryje sie pod tajemnicza "grupą trzymająca
                          władzę". No kto kto jest zgadnij kai?
          • Gość: kai Re: To pewnie ta alternatywa... IP: 213.76.135.* 04.02.03, 14:28
            Gość portalu: PABLO napisał(a):

            >
            > Estraven nazywasz Okrągly stół odzyskaniem
            > niepodleglości? Coć Ci sie na synapsach pomerdało. To
            > państwo SB-ków i agentów WSI od Kiszczaka nazywasz
            > niepodległą i wolna Polską?! To państwo to atrapa
            > demokracji i wolności. Tak samo jak panujący tu system
            > gospodarczy jest atrapą wolnego rynku. Jeżeli taka Polska
            > ci sie marzyła to gratuluję marzeń, bo mnie chce sie na
            > to rzygać. Owi eks agenci z pewnościa nie mogli bronić
            > polskiego interesu narodowego w negocjacjach gdyz to
            > pojęcie jest im z gruntu obce. To jest nieznany dla nich
            > język! Dlatego w Kopenhadze wynegocjowalismy warunki
            > jakie wynegocjowalismy, a jekie dokladnie to nikt jeszcze
            > nie wie, choć z pewnością był to sukces. Chcieliscie
            > sukcesu to go macie!
            > Człowieku nie strasz mnie Rosją bo mnie nie
            > przestraszysz, akcesja do UE na tych warunkach bedzie
            > katastrofą dla gospodarki to przeciez juz widać na każdym
            > kroku więc straszenie mnie WNP na mnie nie działa.
            > Tommy zas analizuje rynki, jesli takich mamy analizatorów
            > to pogratulować! dzis rynek rosyjski może byc sobie
            > wielkości Holandii czy nawet mniejszy, jutro może byc
            > wielkości Niemiec pojutrze może byc równy całej UE.
            > ostatecznie Niemcy budowały potęgę gospodarczą w ciągu
            > dość krótkiego okresu po II wojnie. Na dobrą sprawe w
            > ciągu 10 lat taki kraj jak Rosja może stanąć na nogi
            > jesli ma dobre warunki. Rosja ma natomiast przynajmniej
            > jedną rzecz której Polska nie ma: polityków dbających o
            > rosyjski interes narodowy. Dlatego ma większe szanse na
            > wyjście z bagna niż Polska z ta sprzedajną bandą łajdaków
            > na czele.

            Pablo mimowolnie podaje kolejne argumenty za wejściem do UE. Kraje członkowskie
            mimo swoich słabych stron są jednak państwami demokratycznymi, zamożnymi, w
            których prawo jest generalnie respektowane i egzekwowane. W Rosji zaś, no cóż...
            • Gość: PABLO Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 17:05
              Gość portalu: kai napisał(a):

              > Gość portalu: PABLO napisał(a):
              >
              > >
              > > Estraven nazywasz Okrągly stół odzyskaniem
              > > niepodleglości? Coć Ci sie na synapsach pomerdało. To
              > > państwo SB-ków i agentów WSI od Kiszczaka nazywasz
              > > niepodległą i wolna Polską?! To państwo to atrapa
              > > demokracji i wolności. Tak samo jak panujący tu system
              > > gospodarczy jest atrapą wolnego rynku. Jeżeli taka Polska
              > > ci sie marzyła to gratuluję marzeń, bo mnie chce sie na
              > > to rzygać. Owi eks agenci z pewnościa nie mogli bronić
              > > polskiego interesu narodowego w negocjacjach gdyz to
              > > pojęcie jest im z gruntu obce. To jest nieznany dla nich
              > > język! Dlatego w Kopenhadze wynegocjowalismy warunki
              > > jakie wynegocjowalismy, a jekie dokladnie to nikt jeszcze
              > > nie wie, choć z pewnością był to sukces. Chcieliscie
              > > sukcesu to go macie!
              > > Człowieku nie strasz mnie Rosją bo mnie nie
              > > przestraszysz, akcesja do UE na tych warunkach bedzie
              > > katastrofą dla gospodarki to przeciez juz widać na każdym
              > > kroku więc straszenie mnie WNP na mnie nie działa.
              > > Tommy zas analizuje rynki, jesli takich mamy analizatorów
              > > to pogratulować! dzis rynek rosyjski może byc sobie
              > > wielkości Holandii czy nawet mniejszy, jutro może byc
              > > wielkości Niemiec pojutrze może byc równy całej UE.
              > > ostatecznie Niemcy budowały potęgę gospodarczą w ciągu
              > > dość krótkiego okresu po II wojnie. Na dobrą sprawe w
              > > ciągu 10 lat taki kraj jak Rosja może stanąć na nogi
              > > jesli ma dobre warunki. Rosja ma natomiast przynajmniej
              > > jedną rzecz której Polska nie ma: polityków dbających o
              > > rosyjski interes narodowy. Dlatego ma większe szanse na
              > > wyjście z bagna niż Polska z ta sprzedajną bandą łajdaków
              > > na czele.
              >
              > Pablo mimowolnie podaje kolejne argumenty za wejściem
              do UE. Kraje członkowskie
              >
              > mimo swoich słabych stron są jednak państwami
              demokratycznymi, zamożnymi, w
              > których prawo jest generalnie respektowane i
              egzekwowane. W Rosji zaś, no cóż..

              O demokracji dyskutowac nie będę - nie jestem jej fanem,
              to system mający tyle wad że w chwili obecnej można mówic
              o kolejnym totalitaryźmie. Wolne wybory są fikcją: w
              praktyce rządzi nowa medialno-polityczna kasta. reszta to
              farsa dla idiotów.
              po co daleko szukac w Rosji - a w Polsce? tez prawo jest
              respektowane? przeciez to żarty! Ci sami sędziowie którzy
              15 lat temu wlepiali po 10 lat zA NAPISANIE na murze
              WRONA skona dzis w powadze swych tóg bronia demokracji.
              na taki numer dać sie nabrać i potem dziwic się że różne
              Masy czy Kiełbasy chodzą po ulicach bo ich pan sędzia
              zwolnił warunkowo, uchylił areszt itp.
              A no i UE nam w tym pomoże - a w jaki to sposób? może
              szanowni panowie to wyjasnia bo nie widzę...
              Bedziemy państwem prawa bo będziemy w unii. No to mam
              nadzieje panowie sa przygotowani na odszkodowania dla
              wypedzonych na podstawie bezprawnych komunistycznych dekretów
          • Gość: Estraven Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.tpi.pl 04.02.03, 14:28
            Cierpisz chyba na schizofrenię...Z jednej strony ta okrągłostołowa
            niepodległosć ci się nie podoba...Jesli tak, to znaczy, zę nadal rządzą tu
            Rosjanie. Znaczy, to powinno być dla Ciebie dobrze, bo przecież żywisz
            nieskrywany podziw dla Rosji i jej polityków i nienawiść do UE. Ale dalej ci
            jest źle. Rozumiem, ze dlatego, ze nie jesteśmy częścią tej "strefy dobrobytu".
            Terminy "jutro", "pojutrze" to mantry. Zaklęcia, które nic nie znaczą. Obecnie
            40% PKB Rosji wytwarzane jest w szarej strefie. Żadna gospodarka tego nie
            wytrzyma na dłuższa metę. Poza tym - aż 25% PKB wytwarzane jest w 15 ośrodkach
            miejskich w Rosji Środkowej. Czyli kraj poza ta strefą jest martwy. Tak wyglada
            jak się czyta propagandowe broszurki ambasady,a znajomosć ekonomii
            szwankuje...Ale dyspozycyjność polityczna nie zna u ciebie granic!
            BTW: skad wyszły Legiony Piłsudskiego? Coś widać rosyjskiego zostało w duszach
            ludzi, którzy podlegali władzy Moskwy...strach przez Imperium i podziw dla niego
            • Gość: PABLO Re: To pewnie ta alternatywa... IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 17:17
              Gość portalu: Estraven napisał(a):

              > Cierpisz chyba na schizofrenię...Z jednej strony ta
              okrągłostołowa
              > niepodległosć ci się nie podoba...Jesli tak, to znaczy,
              zę nadal rządzą tu
              > Rosjanie. Znaczy, to powinno być dla Ciebie dobrze, bo
              przecież żywisz
              > nieskrywany podziw dla Rosji i jej polityków i
              nienawiść do UE. Ale dalej ci
              > jest źle.
              Albo nie rozumiesz albo udajesz że nie rozumiesz. jesli
              piszę że nie podoba mi sie ta "niepodległość" tzn iż mi
              sie nie podoba i tylko tyle. A tobie sie podoba? Co?
              Burdel prawny, bagno moralne, mentalność polityków z
              jakies republiki bananowej? Pokaz mi co jest w tej
              niepodległej RP takie super.

              Rozumiem, ze dlatego, ze nie jesteśmy częścią tej "strefy
              dobrobytu".

              I nie bedziemy nigdy - co najwyzej zostaniemy przedpolem
              unii i rynkiem zbytu dla produktow II kategorii.
              >
              > Terminy "jutro", "pojutrze" to mantry. Zaklęcia, które
              nic nie znaczą. Obecnie
              > 40% PKB Rosji wytwarzane jest w szarej strefie. Żadna
              gospodarka tego nie
              > wytrzyma na dłuższa metę.
              a niby dlaczego? Pisząc gospodarka masz na myśli państwo.
              Gospodarka to własnie szara strefa. czasem może byc to
              czarna strefa - jesli socjalizm osiagnie juz takie
              stadium że wszystko bedzie zakazane to prawdziwa
              gospodarka znajdzie sie właśnie w czarnej strefie.

              Poza tym - aż 25% PKB wytwarzane jest w 15 ośrodkach
              > miejskich w Rosji Środkowej.
              I co z tego? Że rosyjska prowincja jest zniszczona to
              wszyscy wiemy. Od czegoś musza zacząć choćby tylko od Moskwy.

              Czyli kraj poza ta strefą jest martwy. Tak wyglada
              >
              > jak się czyta propagandowe broszurki ambasady,a
              znajomosć ekonomii
              > szwankuje...Ale dyspozycyjność polityczna nie zna u
              ciebie granic!
              > BTW: skad wyszły Legiony Piłsudskiego? Coś widać
              rosyjskiego zostało w duszach
              > ludzi, którzy podlegali władzy Moskwy...strach przez
              Imperium i podziw dla nieg
              > o
              ja sie nie boje Imperium bo ono nie stanowi dla nas
              zagrożenia a juz z pewnościa nie dziś i nie jutro.
              obawiałbym sie natomiast Niemców bo to zagrożenie jest
              realne tu i jutro czyli po akcesji.
        • kimmjiki Re: To pewnie ta alternatywa... 04.02.03, 14:17
          Gość portalu: Estraven napisał(a):

          > no cóż pozostaje wierzyć, że zachodnia Polska
          > ogłosi w razie czego secesję, to będzie gdzie wyjechać...

          Mam nadzieje, ze Krakow znajdzie sie w tej zachodniej czesci;-).
          • Gość: PABLO Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.kamir.com.pl 04.02.03, 14:25
            czy kolega Estraven może mi wytłumaczyc po cholere trzeba
            koniecznie gdzieś wstępować? Po jakiego grzyba? Co to
            daje? Jednostronnie tez mozemy sobie sami znieść cła i
            usunąc celników z granicy. Dopłaty do rolników tez możemy
            sobie sami zafundować bo w koncu i tak to będzie za nasze
            pieniądze. Co jeszcze głupie unijne przepisy tez możemy u
            siebie wprowadzić sami no problem. Wysokie podatki juz
            mamy - po cholere więc do Unii? Co nas tak pili?
            Katastrofa finansów publicznych? - przeciez akcesja do UE
            tylko zwiekszy problemy naszego budżetu. Więc po jaki
            jest cel? ideologiczny? stworzenie jednego wspólnego
            narodu europejskiego? To przeciez inzynieria spoleczna
            najgorszego sortu i zakonczy się jak każda inzynieria
            spoleczna.
            • Gość: Estraven Re: Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.tpi.pl 04.02.03, 14:34
              1. Dlatego, ze Polska gospodarka nie jestw stanie sama wygenerować impulsów
              rozwojowych, bo jest na to za słaba,a układ klientelski, jaki się w niej
              wytworzył można ograniczyć tylko przy zasilaniu kapitałem z zewnątrz. Polska
              gospodarka nie jest w stanie finansowo wytrzymać jakiejkolwiek polityki
              promowania eksportu i dopłat do czegokolwiek!
              2. Dlatego, ze w Europie Środkowej opcja "nie wstępować nigdzie" oznacza wybór
              opcji "zostać zagarnietym przez większego i ekspansywnego sąsiada, kiedy tylko
              wróci do sił"
              Ale po co o tym pisać...przecież ty tylko marzysz o przystapieniu Polski
              do "rosyjskiej strefy dobrobytu"...
              • Gość: erik Re: Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 15:19
                Gość portalu: Estraven napisał(a):

                > 1. Dlatego, ze Polska gospodarka nie jestw stanie sama wygenerować impulsów
                > rozwojowych, bo jest na to za słaba,


                To prawda, polska gospodarka nie jest w stanie "wygenerować" tych "impulsów
                rozwojowych". Podobnie jak każda inna gospodarka. "Impulsy" może "wygenerować"
                tylko mądry rząd, wprowadzając gospodarkę wolnorynkową. Reszta dzieje się sama.
                Ludzie chcący pracować mają wtedy dostęp do pracy, tak więc pracują, a ponieważ
                pracują i płacą minimalne podatki to i "generują" swój OSOBISTY dobrobyt. Inni
                leniuchują i "generują" swoją biedę. Tak to "generuje" się normalne
                społeczeństwo, w którym chcącym dzieje się dobrze, a ponieważ dzieje im się
                dobrze, stają się lepszymi ludźmi, pełnymi miłosierdzia. Dzięki temu swój
                kawałek chleba mają nawet leniuchy. I tak to mniej więcej powinno się toczyć. A
                ponieważ dziś rządzą nami złe leniuchy wierzące w zbawczą moc mitycznych
                impulsów, jest jak jest. Czas drogi kolego zapomnieć o impulsach i wziąść się
                do pracy!


                > a układ klientelski, jaki się w niej
                > wytworzył można ograniczyć tylko przy zasilaniu kapitałem z zewnątrz.


                Nowa teoria Estravena! Układ można ograniczyć poprzez zasilenie!


                > Polska
                > gospodarka nie jest w stanie finansowo wytrzymać jakiejkolwiek polityki
                > promowania eksportu i dopłat do czegokolwiek!


                I bardzo dobrze. Promowanie kogokolwiek czymkolwiek prowadzi do zachwiania
                równowagi, i cierpią na tym wszyscy (oprócz urzędników itp.)


                > 2. Dlatego, ze w Europie Środkowej opcja "nie wstępować nigdzie" oznacza
                > wybór opcji "zostać zagarnietym przez większego i ekspansywnego sąsiada,
                > kiedy tylko wróci do sił"


                Od owego "zagarnięcia" przez silniejszego nie ma ucieczki. Można jedynie
                dorównać temu sąsiadowi. Osiąga się to poprzez prowadzenie mądrej polityki i
                praktykowanie gospodarki wolnorynkowej.

                • Gość: Estraven Re: Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.tpi.pl 04.02.03, 15:32
                  Rozumiem...Wielki I Nigdy Nie Zrealizowany Program UPR-u...Reszta to pobożne
                  życzenia. BTW; co szanowny kolega erik, zrobił dla tego kraju, że
                  proponuje "wziąść się do pracy"? Bo jak na razie prezentuje iście wschodni
                  fatalizm wraz z mieszaniną wishful thinking. Rzeczywistość skrzeczy, że ŻADNA
                  SIŁA POLITYCZNA W POLSCE NIE JEST ZAINTERESOWANA REFORMAMI, KTÓRE MUSZĄ
                  OZNACZAĆ SAMOBÓJSTWO POLITYCZNE. Wszystkich jedynie interesuje bieżące
                  administrowanie kryzysem, bo milcząco uznali, ze jest on nie do pokonania; brak
                  na to środków.
                  Aha - co to znaczy "znieść wszystkie dopłaty"? Zamknąć całe rolnictwo i być
                  jednymz największych importertów netto żywności w Europie?
                  BTW: ograniczenie układu klienckiego poprzez zasilanie z zewnątrz".
                  Przykłady:Chile, Meksyk. Uczyć się ekonomii kolego erik, uczyć się!!! A nie
                  tylko czytać "Pisma Zebrane" J.K.M
                  • Gość: erik Re: Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 16:16
                    Gość portalu: Estraven napisał(a):

                    > co szanowny kolega erik, zrobił dla tego kraju, że
                    > proponuje "wziąść się do pracy"?


                    Ja póki co nie aspiruję do robienia czegoś "dla kraju". Gdy piszę "wziąść się
                    do pracy", to mam na myśli egoistyczny interes każdego obywatela. Z egoizmu
                    rodzi się pomyślność całej zbiorowości. No ale żeby egoizm zaowocował,
                    potrzebny jest jeszcze wolny rynek. W socjaliźmie ten sam egoizm który
                    normalnie powinien być fundamentem dobrobytu, przeradza się w patologię, która
                    zowie się złodziejstwo.


                    > Bo jak na razie prezentuje iście wschodni
                    > fatalizm


                    To ty jesteś fatalistą! Sam przed chwilą zarzuciłeś mi hołdowanie nierealnemu
                    programowi, a kilka linijek dalej nazywasz mnie fatalistą!!! Jak to jest drogi
                    panie?


                    > Aha - co to znaczy "znieść wszystkie dopłaty"? Zamknąć całe rolnictwo i być
                    > jednymz największych importertów netto żywności w Europie?


                    Oczywiście my friend! Trza się cieszyć, jeśli niemiecki podatnik chce dopłacać
                    do żywności którą kupujemy w naszych sklepach! Prawdziwe rolnictwo w Polsce
                    przetrwa wtedy tylko w szczątkowej postaci (większość i tak pracuje w
                    rolnictwie tylko na swoje własne potrzeby), ale ludzie i tak znajdą zajęcie
                    dzięki niskim podatkom, które przyciągną do kraju inwestorów. Proste jak but.
                    No i poza tym dzięki CAP będziemy mieli tanią żywność! Tak, Unia jest dobra,
                    ale pod warunkiem, że się do niej nie należy.


                    > Przykłady:Chile, Meksyk. Uczyć się ekonomii kolego erik, uczyć się!!! A nie
                    > tylko czytać "Pisma Zebrane" J.K.M


                    Chile, Meksyk, co to za przykłady? Może i się rozwijają, ale co z tego? UE też
                    się rozwija mimo biurokratycznego garba, i co z tego? Gospodarki zazwyczaj się
                    rozwijają. Ja zaś mówię o PRAWDZIWYM ROZWOJU, nie liczonym w promilach
                    procenta. Taki rozwój jest tam, gdzie pracujący ludzie swobodnie dysponują
                    wytworzonym przez siebie kapitałem.
                    • Gość: Estraven Re: Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.tpi.pl 04.02.03, 16:27
                      Jest kilka sporych luk w tych teoriach:
                      1. A co bedzie jesli koalicji "no-CAP" uda się przeforsować reformy systemu?
                      Żywnosć zdrożeje i to znacznie. Co na to polski podatnik?
                      2. Gdzie wyślesz 2,5 mln "zbędnych ludzi"z gospodarstw socjalnych zwłaszcza ze
                      Wschodniej Polski? Nie ma możliwosci przekwalifikowania; są zbyt kiepsko
                      wykształceni albo zbyt starzy.
                      2. Żywnosć kupowana od pośrednika nie od producenta zawsze jest DROŻSZA.
                      Przykład: Grecja przed wstąpieniem do UE (bez CAP) i po nim. Żywnosć
                      importowana...staniała, bo ograniczono ilość pośredników. Krajowa, produkowana
                      na miejscu za to nie zdrożała...
                      3. daj nam Boże takiego 4,8proc. rocznego tempa rozwoju jak w Chile! A poza
                      tym - jeśli te kraje nie pasują, to przeanalizuj stosunki Kanada-USA w latach
                      70-80. Bez amerykańskiego wsparcia groził tam permanentny kryzys.
                      • Gość: erik Re: Estraven po co trzeba gdzies wstępować? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 20:00
                        Gość portalu: Estraven napisał(a):

                        > Jest kilka sporych luk w tych teoriach:
                        > 1. A co bedzie jesli koalicji "no-CAP" uda się przeforsować reformy systemu?
                        > Żywnosć zdrożeje i to znacznie. Co na to polski podatnik?


                        :) Tak się nie stanie. A jeśli się stanie, no to przedsiębiorczy ludzie w
                        Polsce zabiorą się za produkcję rolną. Żywność wcale nie będzie musiała być
                        droższa, bo będą niskie podatki i nieograniczona konkurencja.


                        > 2. Gdzie wyślesz 2,5 mln "zbędnych ludzi"z gospodarstw socjalnych zwłaszcza
                        ze
                        > Wschodniej Polski? Nie ma możliwosci przekwalifikowania; są zbyt kiepsko
                        > wykształceni albo zbyt starzy.

                        W gospodarce wolnorynkowej nie ma takiego dylematu. Każdy "zbędny człowiek"
                        chętny do pracy znajdzie dla siebie zajęcie. Nawet jeśli jego kwalifikacje
                        wydają się być zerowe. To nie są cuda. Tak został stworzony ten świat. Nie ma
                        na nim zbędnych ludzi, a bezrobocie to efekt socjalizmu, systemu sprzecznego z
                        naturą.

                        > 2. Żywnosć kupowana od pośrednika nie od producenta zawsze jest DROŻSZA.
                        > Przykład: Grecja przed wstąpieniem do UE (bez CAP) i po nim. Żywnosć
                        > importowana...staniała, bo ograniczono ilość pośredników. Krajowa,
                        produkowana
                        > na miejscu za to nie zdrożała...


                        Nigdzie nie ma cen niższych, niż w państwie naprawdę wolnorynkowym. Dzieje się
                        tak dlatego, że są one uzależnione od prostego prawa popytu i podaży, a
                        konkurencja występuje tam w stopniu optymalnym.

                        > 3. daj nam Boże takiego 4,8proc. rocznego tempa rozwoju jak w Chile! A poza
                        > tym - jeśli te kraje nie pasują, to przeanalizuj stosunki Kanada-USA w latach
                        > 70-80. Bez amerykańskiego wsparcia groził tam permanentny kryzys.

                        Wzrost 4,8 to dlatego wybiedzonego kraju jak nasz byłby powód do wstydu. Gdyby
                        pozwolono Polakom rozwinąć skrzydła, wzrost byłby znacznie, znacznie większy.
                          • Gość: erik Dawno temu w Ameryce IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 10:28
                            Gość portalu: Tomm napisał(a):

                            > A w jakimż to państwie udało się wprowadzić w życie te teorie?


                            W USA w XIX wieku. Tych teorii zresztą nie wprowadzono, one pojawiły się w
                            sposób naturalny wraz z narodzinami kapitalizmu. Trwało to jednak krótko.
                            Dlaczego? Bo bogaci kapitaliści chcieli ugruntować swoją potęgę. Niestety, póki
                            istniała wolna konkurencja nie byli w stanie tego zrobić. Kapitaliści wymyślili
                            więc wtedy socjalizm, który miał im zagwarantować zachowanie swojej pozycji. Z
                            tym pomysłem poszli do rządu, dali w łapę komu trzeba, i rząd zaczął wprowadzać
                            socjalistyczne przepisy.
                            Tym samym tropem poszły rządy na całym świecie. Od tego czasu minęło już ponad
                            sto lat, tak że każda dziecina która przychodzi na świat, oddycha dziś
                            socjalistycznym powietrzem, i ma rodziców, dziadków i pradziadków wychowanych w
                            socjaliźmie. Nie dziwne więc, że w naszych żyłach płynie już dziś
                            socjalistyczna krew. Nie dziwne, że zadajesz takie niemądre pytanie.
                            • Gość: kai Re: Dawno temu w Ameryce IP: 213.76.135.* 05.02.03, 10:53
                              Gość portalu: erik napisał(a):

                              > Gość portalu: Tomm napisał(a):
                              >
                              > > A w jakimż to państwie udało się wprowadzić w życie te teorie?
                              >
                              >
                              > W USA w XIX wieku.


                              Niestety żyjemy w Europie w XXI wieku. A może tak cofnijmy się jeszcze
                              wcześniej i wprowadźmy rozwiązania z XVIII-wiecznej angielskiej rewolucji
                              przemysłowej? Tam to dopiero był czysty nieskażony kapitalizm. Bez bzdur w
                              postaci praw socjalnych i pracowniczych.

                              Erik, oprzytomnij.
                              • Gość: erik Re: Dawno temu w Ameryce IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 12:01
                                Gość portalu: kai napisał(a):

                                > Niestety żyjemy w Europie w XXI wieku. A może tak cofnijmy się jeszcze
                                > wcześniej i wprowadźmy rozwiązania z XVIII-wiecznej angielskiej rewolucji
                                > przemysłowej? Tam to dopiero był czysty nieskażony kapitalizm. Bez bzdur w
                                > postaci praw socjalnych i pracowniczych.
                                >
                                > Erik, oprzytomnij.


                                Wysil się przyjacielu, bo twoje argumenty są na razie obosieczne. Na tej
                                zasadzie którą zastosowałeś, to ja mogę zaproponowac, żebyśmy cofnęli się
                                jeszcze wcześniej, np.

                                - do starożytności, "tam to dopiero była czysta nieskażona" demokracja, i to w
                                dodatku bezpośrednia!

                                - do średniowiecza, "tam to dopiero była czysta, nieskażona" jedność
                                europejska, wszędzie obowiązywały te same podstawowe zasady, elity posługiwały
                                się tym samym językiem, nie było zasieków na granicach, nie było paszportów
                                itp.

                                - do XVII wieku, gdy powstała pierwsza spisana konstytucja (Mayflower Compact)

                                - do XVIII wieku, gdy Francuzi uchwalili Dekl. Praw Czł. i Ob.

                                itp, itd

                                Chodzi o to, żeby dyskusja ciekawą była. Żebyś nie poprzestawał na tym, że
                                jesli coś było kiedyś, to dziś już się nie przyjmie. To powinien być zaledwie
                                początek twojego wywodu. Za nim powinny iść druzgocące argumenty, które
                                przekonałyby mnie do socjalizmu!

                                Może zacznę ja. Prawa socjalne i pracownicze to nie są "bzdury". One istnieją w
                                kapitalistycznym państwie, ale niezależnie od państwa. Znaczy to tyle, że
                                bezpieczeństwo socjalne musisz sobie zapewnić sam (ubezpieczenia dobrowolne), a
                                kodeks pracy rodzi się spontanicznie, dzięki istnieniu nieskrępowanej
                                konkurencji (tzn. że pracodawca może zabrać innemu pracodawcy pracowników,
                                dzięki zaproponowaniu im lepszych warunków pracy). W ten sposób nierealne
                                socjalistyczne ideały zostają realnie osiągnięte w państwie kapitalistycznych
                                krwiopijców. I to bez ściągania haraczu od pozostałych obywateli!
                                • Gość: kai Re: Dawno temu w Ameryce IP: 213.76.135.* 05.02.03, 12:19
                                  Gość portalu: erik napisał(a):

                                  > kapitalistycznym państwie, ale niezależnie od państwa. Znaczy to tyle, że
                                  > bezpieczeństwo socjalne musisz sobie zapewnić sam (ubezpieczenia dobrowolne),
                                  a
                                  >
                                  > kodeks pracy rodzi się spontanicznie, dzięki istnieniu nieskrępowanej
                                  > konkurencji (tzn. że pracodawca może zabrać innemu pracodawcy pracowników,
                                  > dzięki zaproponowaniu im lepszych warunków pracy). W ten sposób nierealne
                                  > socjalistyczne ideały zostają realnie osiągnięte w państwie kapitalistycznych
                                  > krwiopijców. I to bez ściągania haraczu od pozostałych obywateli!

                                  A co z tymi, których nie stać na dobrowolne ubezpieczenia? KAŻDE państwo
                                  zapewnia pomoc dla takich ludzi. Jest to oczywiście skażenie kapitalistycznej
                                  utopii, którą ty promujesz.

                                  Co do kodeksu pracy, to widzę, że masz niewielkie pojęcie o podstawach
                                  gospodarki rynkowej. Zakładasz bowiem nieskrępowaną konkurencję przy
                                  jednoczesnym pełnym zatrudnieniu. Pracodawca zdobywa pracowników na rynku
                                  bezrobotnych (wyjątkiem są nieliczni wysokiej klasy profesjonaliści), a nie
                                  zabierając ich innemu pracodawcy (co miałoby miejsce, przy pełnym zatrudnieniu,
                                  które w gospodarce rynkowej po prostu nie istnieje).
                                  • Gość: erik Re: Dawno temu w Ameryce IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 13:15
                                    Gość portalu: kai napisał(a):

                                    > A co z tymi, których nie stać na dobrowolne ubezpieczenia?

                                    W kapitaliźmie stać na ubezp. każdego chcącego (bo jest praca i godziwa płaca).
                                    Problem jest z tymi, którym nie chce się pracować, i z tymi, którzy pracują,
                                    ale nie myślą o przyszłości i nie odkładają dobrowolnej składki
                                    ubezpieczeniowej. Socjaliści uważają, że jest to problem państwa, i że państwo
                                    musi się takimi ludźmi zaopiekować. Ja nie widzę powodu, dla którego uczciwy
                                    podatnik miałby pod przymusem utzymywać warhoła czy głupca.
                                    Nie znaczy to, że ów warhoł czy głupiec jest w takim państwie skazany na
                                    biologiczną eliminację. Tutaj jednak potrzebne jest coś, czego socjaliści nie
                                    mają. Potrzebna jest wiara w ludzi, w drzemiące w nich pokłady
                                    bezinteresowności. Trzeba po prostu wierzyć w to, że przynajmniej częśc z tych
                                    ludzi, którzy otrzymali więcej talentów, będzie gotowa wziąść na siebie
                                    obowiązek miłosierdzia. Trzeba też wiary, że ludzkie miłosierdzie przewyższa
                                    pod każdym względem efekty niewodylnej państwowej dobroczynności.


                                    > KAŻDE państwo zapewnia pomoc dla takich ludzi. Jest to oczywiście skażenie
                                    > kapitalistycznej utopii, którą ty promujesz.


                                    Utopią jest to, co jest w praktyce niewykonalne, czyli socjalizm. Rzut oka na
                                    III RP a.d. 2003 powinien wystarczyć. Jeśli to zły przykład, to spójrz na
                                    kondycję pozostałych państw europejskich, w tym na klasyczny przykład Niemiec.


                                    > Co do kodeksu pracy, to widzę, że masz niewielkie pojęcie o podstawach
                                    > gospodarki rynkowej. Zakładasz bowiem nieskrępowaną konkurencję przy
                                    > jednoczesnym pełnym zatrudnieniu.


                                    Wedle tego coś tu napisał, nie jest możliwe konkurowanie o pracowników już
                                    zatrudnionych gdzie indziej (oprócz wykwalifikowanych fachowców).
                                    DLACZEGO, DLACZEGO, DLACZEGO ???


                                    > Pracodawca zdobywa pracowników na rynku
                                    > bezrobotnych

                                    Bzdura totalna. Bezrobocie w przyrodzie nie istnieje. Jest tylko ubocznym
                                    skutkiem socjalizmu.

                                    • Gość: kai Re: Dawno temu w Ameryce c.d. IP: 213.76.135.* 05.02.03, 13:38
                                      Gość portalu: erik napisał(a):

                                      > W kapitaliźmie stać na ubezp. każdego chcącego (bo jest praca i godziwa
                                      płaca).

                                      Czy ty się z choinki urwałeś. Każdy ma godziwą pracę i płacę!? Zostawmy Unię,
                                      zobacz jak wygląda sytucja w USA.


                                      > Problem jest z tymi, którym nie chce się pracować, i z tymi, którzy pracują,
                                      > ale nie myślą o przyszłości i nie odkładają dobrowolnej składki
                                      > ubezpieczeniowej. Socjaliści uważają, że jest to problem państwa, i że
                                      państwo
                                      > musi się takimi ludźmi zaopiekować. Ja nie widzę powodu, dla którego uczciwy
                                      > podatnik miałby pod przymusem utzymywać warhoła czy głupca.

                                      Czy ty naprawdę uważasz, że każdy bez pracy nie chce pracować!?

                                      > Nie znaczy to, że ów warhoł czy głupiec jest w takim państwie skazany na
                                      > biologiczną eliminację. Tutaj jednak potrzebne jest coś, czego socjaliści nie
                                      > mają. Potrzebna jest wiara w ludzi, w drzemiące w nich pokłady
                                      > bezinteresowności. Trzeba po prostu wierzyć w to, że przynajmniej częśc z
                                      tych
                                      > ludzi, którzy otrzymali więcej talentów, będzie gotowa wziąść na siebie
                                      > obowiązek miłosierdzia.

                                      Czyli filantropia i tym samym znowu wracamy do XIX wieku.


                                      > Utopią jest to, co jest w praktyce niewykonalne, czyli socjalizm. Rzut oka na
                                      > III RP a.d. 2003 powinien wystarczyć. Jeśli to zły przykład, to spójrz na
                                      > kondycję pozostałych państw europejskich, w tym na klasyczny przykład Niemiec.

                                      I czysty socjalizm i czysty kapitalizm są utopiami. Swoją drogą chciałbym, żeby
                                      Polska była w kondycji Niemiec.


                                      > Wedle tego coś tu napisał, nie jest możliwe konkurowanie o pracowników już
                                      > zatrudnionych gdzie indziej (oprócz wykwalifikowanych fachowców).
                                      > DLACZEGO, DLACZEGO, DLACZEGO ???


                                      Dlatego, że w gospodarce rynkowej regułą jest nadpodaż siły roboczej.
                                      Przedsiębiorca kierując się rachunkiem ekonomicznym wybiera bezrobotnych
                                      (często wykwalifikowanych i z doświadczeniem),którzy są tańsi niż już
                                      zatrudnieni>

                                      > Bzdura totalna. Bezrobocie w przyrodzie nie istnieje. Jest tylko ubocznym
                                      > skutkiem socjalizmu.

                                      Marks pisał to samo, tylko wg niego bezrobocie był skutkiem kapitalizmu. I
                                      faktycznie, w real-soc bezrobocie oficjalnie nie istniało. Polecam kurs
                                      podstawowy ekonomii politycznej.

                                      A swoją drogą jaką szkołe skończyłeś?

                                    • Gość: kai Re: Dawno temu w Ameryce c.d. IP: 213.76.135.* 05.02.03, 13:39
                                      Gość portalu: erik napisał(a):

                                      > W kapitaliźmie stać na ubezp. każdego chcącego (bo jest praca i godziwa
                                      płaca).

                                      Czy ty się z choinki urwałeś. Każdy ma godziwą pracę i płacę!? Zostawmy Unię,
                                      zobacz jak wygląda sytucja w USA.


                                      > Problem jest z tymi, którym nie chce się pracować, i z tymi, którzy pracują,
                                      > ale nie myślą o przyszłości i nie odkładają dobrowolnej składki
                                      > ubezpieczeniowej. Socjaliści uważają, że jest to problem państwa, i że
                                      państwo
                                      > musi się takimi ludźmi zaopiekować. Ja nie widzę powodu, dla którego uczciwy
                                      > podatnik miałby pod przymusem utzymywać warhoła czy głupca.

                                      Czy ty naprawdę uważasz, że każdy bez pracy nie chce pracować!?

                                      > Nie znaczy to, że ów warhoł czy głupiec jest w takim państwie skazany na
                                      > biologiczną eliminację. Tutaj jednak potrzebne jest coś, czego socjaliści nie
                                      > mają. Potrzebna jest wiara w ludzi, w drzemiące w nich pokłady
                                      > bezinteresowności. Trzeba po prostu wierzyć w to, że przynajmniej częśc z
                                      tych
                                      > ludzi, którzy otrzymali więcej talentów, będzie gotowa wziąść na siebie
                                      > obowiązek miłosierdzia.

                                      Czyli filantropia i tym samym znowu wracamy do XIX wieku.


                                      > Utopią jest to, co jest w praktyce niewykonalne, czyli socjalizm. Rzut oka na
                                      > III RP a.d. 2003 powinien wystarczyć. Jeśli to zły przykład, to spójrz na
                                      > kondycję pozostałych państw europejskich, w tym na klasyczny przykład Niemiec.

                                      I czysty socjalizm i czysty kapitalizm są utopiami. Swoją drogą chciałbym, żeby
                                      Polska była w kondycji Niemiec.


                                      > Wedle tego coś tu napisał, nie jest możliwe konkurowanie o pracowników już
                                      > zatrudnionych gdzie indziej (oprócz wykwalifikowanych fachowców).
                                      > DLACZEGO, DLACZEGO, DLACZEGO ???


                                      Dlatego, że w gospodarce rynkowej regułą jest nadpodaż siły roboczej.
                                      Przedsiębiorca kierując się rachunkiem ekonomicznym wybiera bezrobotnych
                                      (często wykwalifikowanych i z doświadczeniem),którzy są tańsi niż już
                                      zatrudnieni>

                                      > Bzdura totalna. Bezrobocie w przyrodzie nie istnieje. Jest tylko ubocznym
                                      > skutkiem socjalizmu.

                                      Marks pisał to samo, tylko wg niego bezrobocie był skutkiem kapitalizmu. I
                                      faktycznie, w real-soc bezrobocie oficjalnie nie istniało. Polecam kurs
                                      podstawowy ekonomii politycznej, bo w tej chwili piszesz piramidalną bzdurę
                                      negując jeden z aksjomatów gospodarki rynkowej.

                                      A swoją drogą jaką szkołe skończyłeś?

                                      • Gość: Tomm Re: Dawno temu w Ameryce c.d. IP: *.*.*.* 05.02.03, 14:17
                                        Swoją drogą to ciekawą tezę Erik stawia. Szkoda tylko, że tak trudno ją
                                        obronić. Dyskutowałem kiedyś z jednym takim przedstawicielem UPR slepo
                                        zapatrzonym w USA i NAFTA. Słyszałem podobne teorie: o kontrrewolucji,
                                        demokracji jako najgorszym z możliwych systemów, monarchii jako lekarstwie na
                                        wszystko zło, kapitalizmie w czystej formie. Potem było odbieranie praw
                                        wyborczych, wartościowanie społeczeństwa przy pomocy "ekspertów i profesorów".
                                        Włos się na gowie jeżył.
                                        Nigdy jednak nie otrzymałem odpowiedzi jak dokonać przemiany: na drodze
                                        rowolucyjnej czy demokratycznej oraz co z okresem przejściowym, kiedy będzie
                                        trzeba zająć się rzeszą ludzi nieprzystosowanych.
                                        • Gość: erik Moje political fiction IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 17:10
                                          Gość portalu: Tomm napisał(a):

                                          > Nigdy jednak nie otrzymałem odpowiedzi jak dokonać przemiany: na drodze
                                          > rowolucyjnej czy demokratycznej

                                          Na pewno nie na drodze rewolucyjnej :)
                                          Najlepiej byłoby dokonać przemiany na drodze demokratycznej, ale nie widzę
                                          takiej szansy. Aby z prokapitalistycznymi hasłami wygrać demokratyczne wybory,
                                          trzeba by prowadzić z elektoratem jakąś nieuczciwą grę, okłamywać go, tak jak
                                          czynią to dziś socjaliści różnej maści. Konserwatysta nie może sobie pozwolić
                                          na oszustwa, bo przestałby być konserwatystą.
                                          Tak więc optymalne byłoby zwycięstwo w demokratycznych wyborach, by następnie
                                          większością głosów zlikwidować demokrację. Ale to się nie uda, bo konserwatyści
                                          są w demokratycznej rywalizacji skazani na porażkę.

                                          Czyli pozostaje pucz. I tu można już sobie fantazjować do woli, jakby to się
                                          miało odbyć. Wydaje mi się, że bez pomocy zzewnątrz jest on na razie
                                          niewyknalny. Najlepsza byłaby więc porażka euroentuzjastów w referendum, która
                                          rychło pociągłaby za sobą kryzys polityczny i gospodarczy. Wtedy dyskretnie do
                                          akcji wkracza zainspirowana przez Biały Dom CIA, znanymi tylko sobie środkami
                                          doprowadza do przegrupowania w dowództwie polskiego wojska, następnie armia
                                          robi nowe "13 grudnia" (to z 1981 a nie z 2002) i oczyszcza pole dla jakiejś
                                          proamerykańskiej, prokapitalistycznej i antydemokratycznej elity.

                                          Czy to jest rzeczywiście takie political fiction? Tym bardziej jeśli weźmiemy
                                          pod uwagę, że USA szukają dziś na gwałt sojuszników. Suwerenności mielibyśmy
                                          przy tym na pewno więcej niż w UE.


                                          > oraz co z okresem przejściowym, kiedy będzie
                                          > trzeba zająć się rzeszą ludzi nieprzystosowanych.

                                          Państwo nie będzie nikim się zajmować. Wolny rynek otworzy możliwości przed
                                          każdym, a nieprzystosowani i tak znajdą się zawsze. Jeżeli państwo troszczy się
                                          o nieprzystosowanych, to w krótkim czasie doprowadza się do takiego stanu, że
                                          trzeba się troszczyć już tylko nim.
                                      • Gość: erik Re: Dawno temu w Ameryce c.d. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.03, 16:36
                                        Gość portalu: kai napisał(a):

                                        > Czy ty się z choinki urwałeś. Każdy ma godziwą pracę i płacę!? Zostawmy Unię,
                                        > zobacz jak wygląda sytucja w USA.


                                        W Stanach jest dziś zbyt wiele socjalizmu bym chciał stawać w ich obronie


                                        > Czy ty naprawdę uważasz, że każdy bez pracy nie chce pracować!?


                                        W prawdziwym kapitalizmie - tak


                                        > w gospodarce rynkowej regułą jest nadpodaż siły roboczej.

                                        Mit
                                        Musisz mi wytłumaczyć na czym polega ta reguła. Skąd się bierze to bezrobocie?


                                        > Marks pisał to samo, tylko wg niego bezrobocie był skutkiem kapitalizmu.


                                        No właśnie. I się pomylił. Więc po co iść dalej w socjalistycznym kierunku?


                                        > A swoją drogą jaką szkołe skończyłeś?


                                        Powszechnie uważaną za najlepszą w Polsce. Ale nie mnie oceniać czy tak jest w
                                        rzeczywistści (oceni niesławna komisja akredytacyjna przy MEN - kolejny
                                        socjalistyczny niewypał)

                  • Gość: erik To nie UPR, to WOLNOŚĆ IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 20:22
                    Gość portalu: Tomek napisał(a):

                    > Zalatuje UPR-em, czyli teoria, teoria teoria...


                    Lepsza niepewna teoria niż smutna rzeczywistość którą musimy dziś znosić.


                    A czy ta teoria zalatuje UPR-em? Tylko pośrednio. Ta teoria to wolność. A
                    wolność to fundament Europy. Gdyby Europa integrowała się dziś znowu na
                    fundamencie wolności, byłbym większym jej obrońcą niż kimmijiki i inni aktywni
                    na tym forum koledzy i koleżanki.
    • Gość: doktorek Re: Polska w WNP!!! IP: *.amwaw.edu.pl 04.02.03, 16:08
      Przeczuwalem to od zawsze.
      Artukul "Niezawisimej" to tylko przypomnienie o odwiecznych ciagotach Rosji do
      hegemonii w tej czesci Europy.
      Mysle, ze ci, ktorzy sadza, ze kiedys i Rosja wstapi do UE powinni sie puknac w
      czolo.
      Przedruk tego powinien znalezc sie na pierwszych stronach wszystkich gazet z
      Wyborcza na czele...ku przestrodze i dla przypomnienia.

      Powialo groza...
    • Gość: klip Re: Polska w WNP!!! IP: *.core.net.pl 04.02.03, 20:09
      Chyba jednak za dobrze jescze pamiętamy historię by powracac do tego modelu.
      Ciagle też jesteśmy w NATO.Zreszta bylaby to swoista schizofrenia naszej
      polityki zagranicznej - USA i Rosja jako nasi sprzymierzeńcy, jak w
      miedzywojniu proba dogodzenia wszystkim i nikomu... No,ale gazetom nikt
      spekulować nie zabrania.
    • Gość: robi Re: Polska w WNP!!! IP: *.dialup.warszawa.pl 04.02.03, 22:47
      Gość portalu: Estraven napisał(a):

      > ...czytaliście "Niezawisimą Gazietę"? Nie? Szkoda, poczytajcie...Według tegoż
      > organu, w Polsce "narasta opór przeciw dyktatowi UE",w związku z
      > czym "administracja prezydenta Putina" powinna jak najszybciej przedstawić
      > Polsce "realny plan szybkiego wstąpienia do WNP".
      > Zdaniem "Niezawisimej" "integracji z Unią sprzeciwiają się potężne środowiska
      > kościelne" i "wielka część prawicy", która ma "wyraźne nastawienie
      > prorosyjskie". "W Polsce mimo aktów przemocy wobec Rosjan, sprzeciw wobec
      > Brukseli na pewno ułatwiłby taką prawdziwą słowiańską integrację". No i co na
      > to antyunijni forumowicze? Jest dla was pole do popisu...WNP czeka!

      Wcześniej od Ciebie Rosją straszył Kołakowski, który uważał,że to obawa przed
      naszym wschodnim sąsiadem, a nie korzyści ekonomiczne powinny byc dla nas
      głównym argumentem dla poparcia akcesji. Zastanówmy sie najpierw, czy
      zagrożenie jest realne, zanim zaczniemy formułować wnioski. Dobrowlna
      integracja polityczna nie wchodzi w rachubę,żaden zdrowy na umyśle Polak
      takiego pomysłu nie poprze, więc co pozostaje - zbrojna napaść? Bez przesady.
      Zresztą chyba własnie na taką okoliczność między innymi jesteśmy w NATO.
      Pozostaje więc zdominowanie ekonomiczne. Tu żywię obawy i to poważne, ale nie
      ze strony Rosji, ale UE. Kapitału rosyjskiego w Polsce ze świecą szukać,
      natomiast firmy unijne są wszędzie. Tak prawdę mówiąc, największe i najlepsze
      polskie przedsiębiorstwa zostały już sprzedane. Co nam pozostało: huty i
      kopalnie? Chyba będziemy musieli dać jakiś offset przyszłemu nabywcy, jeżeli
      wogóle taki się znajdzie. Wskażcie mi duże polskie przedsiębiorstwo, które
      zostało kupione przez Rosjan.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka