Dodaj do ulubionych

Podajcie mi jeden kraj, który więcej stracił na

IP: *.gisz.pl 01.03.03, 21:16
na wstąpieniu do UE niż zyskał??????????
Edytor zaawansowany
  • Gość: gerkad IP: *.idea.pl 01.03.03, 21:30
    Czy trzeba byc takim tepym aby tego nie zauważyć - NIEMCY , na których barkach
    ( finanse ) opiera sie głownie ta "wspólnota węgla i stali" i dlatego ich
    kondycja ekonomiczna jest aktualnie tak mizerna jak explicite , nawet dane o
    swoim bezrobociu próbuja ostatnio tuszowac.
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 21:35
    W dawnej NRD : 20% bezrobotnych, utrata DWÓCH TRZECICH MIEJSC PRACY w przemyśle
  • Gość: Joanna IP: *.proxy.aol.com 05.03.03, 19:17
    Sprobujmy nie rozumowac w kategoraich krajow. We wszystkich krajach sa ci,
    ktorzy na Unii zarabiaja, sa tacy co nic z tego nie maja ale i przegrani. Jak
    przy kazdych duzych przemianach spoleczno-politycznych nastepuje nowe rozdanie
    kart, nowy podzial rol. Nie trzeba byc wielkim zawca swiata, zeby samemu
    dostrzec,( ba to sie nawet samo rzuca w oczy), kto dostal same Jockery i asy, a
    kto dupki. W kazdym z europejskich krajow nie brakuje ludzi przeklinajacych
    Unie. Nie oni jednak decyduja. Wiekszosc opowiada sie za Unia (nawet jesli jest
    to wiekszosc manipulowana)- stad wniosek, ze chyba jednak wiekszosc (chocyby i
    manipulowana)
    widzi korzysci z bycia w Unii.
    A dalej: coraz wieksza role odgrywaja konsorcja i gremia, ktore oficjalnie nie
    sa polityczne, a panstwa ( ze jeszcze sa) rozpoznaje sie np. na zawodach
    sportowych po hymnach.


  • Gość: gerkad IP: *.idea.pl 05.03.03, 22:10
    Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem takim kosmopolitą.
    Nie jestem też zwykłym malkontentem w postaci eurofoba.Otóż moim zdaniem
    Europa nie ma szans na konwencję "Stany Zjednoczone Europy".Za wczesnie by o tym
    obecnie dywagować.Po pierwsze ósemka z 10 nowych aspirantów dopiero co 10 lat
    temu uzyskała wolność i nie zdążyła sie nią dobrze rozsmakować, a po drugie
    to nie mają na to ochoty ani Francuzi ,Niemcy czy Anglicy - vide walka
    o prymat w UE tandemu Francja, Niemcy. Po trzecie dlaczego niby członkowie
    UE mieliby wyzbywac sie swoich korzeni, tradycji,kultury? Nie wszyscy bez
    obaw wchodzili do tego "klanu" ( np. Dunczycy dopiero po drugim referendum,
    w Austrii tez do końca nie był na 100% przesądzony wynik referendum)
    O jakim Ty rozdaniu mówisz , przeciez tu sie nie gra ( uzywajac Twojej
    symboliki )w brydża czy choćby remika tylko w "piotrusia"- o ile mnie pamięć
    nie myli.
    Nawet A.Michnik skonstatował w odpowiedzi do francuskiego kolegi po fachu z "Le
    Figaro",że "bonzowie" z UE utargowali najtańsze rozszerzenie historii UE.W
    świecie globalizacji rzeczywiscie nieistotne są granice państwowe co wcale nie
    oznacza, że koncerny i korporacje nie kształtuja określonej polityki
    ekonomicznej w stosunku do przejętych firm w innych krajach,ponadto czynnik
    polityczny też w dzisiejszym świecie ma miejsce - vide niewybranie np.
    Radomska na inwestycje Peugot'a i Citrone jest w głównej mierze zwykła retorsją
    na nasz wybór F-116 i nie ma mowy li tylko o kwestiach logistycznych tzn. ,że u
    nas sa na kiepskim poziomie.Ponadto mozna śmiało wrogo przejmować firmy
    następnie je zamykać i w ten sposób formować sobie duzy rynek zbytu
    ( tak jak to ma miejsce w naszym kraju ).Można tez wchodzić w określony sektor
    rynku - np. handel gdzie mozna szybko dokonywać transferu zysków - a nie np. w
    sektory tzw. HI-TECH, które dają zdecydowanie lepsze warunki do konkurencji na
    globalnym rynku.Już dziś zwolenników akcesu w kraju nastawionym najbardziej
    prounijnie Węgrzech spadła z 79% z wrzesnia ub. roku do 59% w marcu bieżacego -
    zatem coś jest na rzeczy - podobnie w krajach nadbałtyckich i Czechach.
    Dlaczego biedne kraje takie jak Polska ma subsydiować te bogatsze Francje,
    borykające sie z własnymi problemami gospodarczymi i społecznymi Niemcy i w nie
    najlepszej kondycji całe południe Europy.Bowiem aktualnie w całej UE jest
    kryzys finansów publicznych i zaden z krajów nie spełnia norm unijnych jak
    chociazby tej o wymaganym deficycie budzetowym - sic!!
    I na koniec nieprawda ,ze o narodach mówi sie li tylko na stadionach
    piłkarskich czy olimpijskich.
    W każdej narodowej filcharmonii wiadomo ,że K.Penderecki to Polak, K.Górecki,
    W.Kilar .M.Prisner- podobnie, analogicznie R.Kapuscinski to polski pisarz a
    K.Rowling to angielska twórczyni Harry Pottera itd.Francis Fukuyama po upadku
    żelaznej kurtyny powiedział,ze w tym miejscu kończy sie historia a zaczyna
    globalna demokracja z globalnym wolnym rynkiem - oponował mu Samuel Huntington,
    który stwierdził,że nie będzie tak różowo tylko zacznie się "dijhad" jak
    myślisz, który z nich miał racje??
    Jedyne co korzystne w wymieszniu sie kapitalów np. w Europie ( np. Anglicy
    inwestują w Nimczech, Niemcy w Angli w USA we Francji, Francuzi w Niemczech i
    tak dalej ) to fakt, że raczej nie grozi tu globalny konflikt w postaci
    kolejnej wojny Swiatowej( konflikt na Bałkanach to zupełnie inne podłoże -
    wielonarodowe waśnie połączone z uprzedzeniami religijnymi i historycznymi
    zaszłościami - nota bene co EU zrobiła aby ten konflikt zażegnać ?). Ja należę
    do tej grupy ,która doskonale daje sobie radę po przemianach 1989 czyli w
    gospodarce "quasi" wolnorynkowej i wydaje mi się, że nie stracę też w sytuacji
    gdy znajdziemy sie w UE - ale widze również tych , któzy nie bedą
    beneficjentami tego procesu akcesji - arealia sa takie ,że zarówno ci pierwsi
    jaki i ci drudzy będą skazani na "coahibition".

    Pozdrawiam z przekonaniem,ze nawet jesli 25% z powyższego elaboratu zostanie
    wzięte pod Twoja rozwagę
    to będzie to sukces.
  • Gość: ? IP: *.505.15.tuwien.teleweb.at 08.03.03, 22:54
    Austria ,wzrost cen ,trudnosci z praca,wzrost obciazen spoleczenstwa na sprawy
    socjalne.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 01.03.03, 22:03

    Jak by byly poza ZSRE to by sie rozwijaly tak jak USA, Singapur, Tajwan,
    HongKong, itd.
  • kimmjiki 02.03.03, 00:12
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Jak by byly poza ZSRE to by sie rozwijaly tak jak USA, Singapur, Tajwan,
    > HongKong, itd.

    Z czego wniosek, ze do UE nalezy jakies 180 panstw swiata, bo mniej wiecej tyle
    rozwija sie wolniej od wspomnianych (oprocz USA). Po raz kolejny potwierdza sie
    znana prawda, ze prawdziwy eurofob nie cofnie sie przed zadna brednia, byle
    tylko dokopac Unii.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 02.03.03, 11:18

    > Z czego wniosek, ze do UE nalezy jakies 180 panstw swiata, bo mniej wiecej
    > tyle rozwija sie wolniej od wspomnianych (oprocz USA).

    Te 180 panstw ma inne problemy. ZSRE to nie jedyne zlo na tym swiecie.
  • kimmjiki 02.03.03, 12:05
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Te 180 panstw ma inne problemy.

    A te 15 pewnie zadnych by nie mialo, gdyby nie ta paskudna UE...
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 02.03.03, 19:45
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Te 180 panstw ma inne problemy.
    >
    > A te 15 pewnie zadnych by nie mialo, gdyby nie ta paskudna UE...

    Lepszy katar, niz dzuma.
  • kimmjiki 02.03.03, 23:22
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > > A te 15 pewnie zadnych by nie mialo, gdyby nie ta paskudna UE...
    >
    > Lepszy katar, niz dzuma.

    Hmm, a mozesz mi przypomniec, jakie to wielkie sukcesy gospodarcze odnosily te
    panstwa przed wejsciem do UE? Nic mi o tym nie wiadomo, zeby wtedy rozwijaly
    sie niczym Tajwan.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 11:26
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > > A te 15 pewnie zadnych by nie mialo, gdyby nie ta paskudna UE...
    > >
    > > Lepszy katar, niz dzuma.
    >
    > Hmm, a mozesz mi przypomniec, jakie to wielkie sukcesy gospodarcze odnosily
    > te panstwa przed wejsciem do UE? Nic mi o tym nie wiadomo, zeby wtedy
    > rozwijaly sie niczym Tajwan.

    Np. Hiszpania za Generala Franco y Bahamonde Francisco rozwijala sie bardzo
    przyzwoicie. Przyzwoicie? To za skromnie, przeczytaj na stronie 2 dokumentu,
    jak sie Hiszpania rozwijala w latach 1959-73 na tle innych panstw:

    www.eh.net/XIIICongress/Papers/Lopez.pdf

    Inny przyklad, to Polska. Kiedys 7%, teraz, po psuciu prawa na wzor ZSRE,
    wzrostu bez mikroskopu nie sposob dostrzec.
  • kimmjiki 03.03.03, 13:21
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Np. Hiszpania za Generala Franco y Bahamonde Francisco rozwijala sie bardzo
    > przyzwoicie.

    Do poziomu Tajwanu daleko. A na tym samym wykresie widzimy dane dla Wielkiej
    Brytanii - jak widac, jej wzrost byl przed wejsciem do UE nizszy niz obecnie...

    > Inny przyklad, to Polska. Kiedys 7%, teraz, po psuciu prawa na wzor ZSRE,
    > wzrostu bez mikroskopu nie sposob dostrzec.

    Jasne - to przeciez Unia kazala nam usztywniac kodeks pracy, zwiekszac podatki,
    utrzymywac panstwowe molochy, bronic monopoli, zmieniac przepisy co pare
    miesiecy, odkladac w nieskonczonosc reforme rolnictwa... Wszystko to zreszta
    zaczelo sie jeszcze przed tym boomem gospodarczym, tylko dzieki reformom
    Balcerowicza gospodarka byla tak rozpedzona, ze dopiero teraz wyhamowala.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 19:30

    > Do poziomu Tajwanu daleko. A na tym samym wykresie widzimy dane dla Wielkiej
    > Brytanii - jak widac, jej wzrost byl przed wejsciem do UE nizszy niz
    > obecnie...

    "In the period 1959-1973 Spain had the highest rate of economic growth in the
    whole of Europe and among the member states of the OECD, only Japan enjoyed
    faster and more sustained growth"

    "W latach 1959-1973 Hiszpania miala najwyzszy poziom wzrostu ekonomicznego w
    calej Europie i wsrod czlonkow OECD, tylko Japonia miala szybszy i bardziej
    stabilny (?) wzrost."

    Co do UK, to ja nie bardzo wiem o czym mowisz, bo dokument dotyczy tylko
    Hiszpanii.

    > Jasne - to przeciez Unia kazala nam usztywniac kodeks pracy, zwiekszac
    > podatki, utrzymywac panstwowe molochy, bronic monopoli, zmieniac przepisy co
    > pare miesiecy, odkladac w nieskonczonosc reforme rolnictwa...

    Same zbiegi okolicznosci tu mamy, jesli o daty chodzi...

    > Wszystko to zreszta zaczelo sie jeszcze przed tym boomem gospodarczym, tylko
    > dzieki reformom Balcerowicza gospodarka byla tak rozpedzona, ze dopiero
    > teraz wyhamowala.

    Tak, tak, a swistak siedzi i zawija...
  • kimmjiki 04.03.03, 00:23
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > "W latach 1959-1973 Hiszpania miala najwyzszy poziom wzrostu ekonomicznego w
    > calej Europie i wsrod czlonkow OECD, tylko Japonia miala szybszy i bardziej
    > stabilny (?) wzrost."

    Znam angielski. Nie wiem za to, czego ten cytat ma dowodzic.

    > Co do UK, to ja nie bardzo wiem o czym mowisz, bo dokument dotyczy tylko
    > Hiszpanii.

    Slepy jaki? W tej samej tabelce sa tez dane dla UK.

    > Same zbiegi okolicznosci tu mamy, jesli o daty chodzi...

    Krotka mowa - UE nam kazala czy nie? Jak kazala, to prosze o przyklady. Jak
    nie, to przestan bredzic ze kryzys jest jej wina. A co do zbiegow okolicznosci,
    zainteresuj sie, jaki wzrost maja pozostali kandydaci.

    > Tak, tak, a swistak siedzi i zawija...

    Znowu brak argumentu.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 04.03.03, 12:30
    > Znam angielski. Nie wiem za to, czego ten cytat ma dowodzic.

    Tego, ze Hiszpania byla "tygrysem" na miare Tajwanu wlasnie.

    > Slepy jaki? W tej samej tabelce sa tez dane dla UK.

    GDP na glowe w latach 1950-75 w UK sie zwiekszyl 1,71 raza, w Hiszpani w tym
    samym okresie, 3,82...

    > Krotka mowa - UE nam kazala czy nie? Jak kazala, to prosze o przyklady. Jak
    > nie, to przestan bredzic ze kryzys jest jej wina. A co do zbiegow
    > okolicznosci, zainteresuj sie, jaki wzrost maja pozostali kandydaci.

    A jaki maja inni kandydaci? Tez chyba niezbyt rewelacyjny, nieprawdaz...

    > Znowu brak argumentu.

    Ja juz kiedys na "Tajwanie" wszystko Ci wytlumaczylem, jesli chodzi o geneze
    naszych 7% i roli Balcerowicza.
  • kimmjiki 04.03.03, 13:11
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > > Znam angielski. Nie wiem za to, czego ten cytat ma dowodzic.
    >
    > Tego, ze Hiszpania byla "tygrysem" na miare Tajwanu wlasnie.

    Na miare Tajwanu to za duzo powiedziane, zreszta to nie byl staly wzrost, a
    tylko okres boomu gospodarczego. A co z pozostalymi krajami?

    > > Slepy jaki? W tej samej tabelce sa tez dane dla UK.
    >
    > GDP na glowe w latach 1950-75 w UK sie zwiekszyl 1,71 raza, w Hiszpani w tym
    > samym okresie, 3,82...

    Odpowiadaj na temat.

    > A jaki maja inni kandydaci? Tez chyba niezbyt rewelacyjny, nieprawdaz...

    Taka np. Lotwa miala w zeszlym roku 8%. Fakt, zadna rewelacja. Ciekawe, jakie
    to inne warunki UE jej postawila, ze jest az taka roznica...

    > Ja juz kiedys na "Tajwanie" wszystko Ci wytlumaczylem, jesli chodzi o geneze
    > naszych 7% i roli Balcerowicza.

    Polemiki na ten temat nie dokonczylismy, zreszta nie ma to wielkiego zwiazku z
    tematem - ja tu stwierdzilem tylko tyle, ze psucie prawa zaczelo sie jeszcze
    przed boomem gospodarczym i nie mialo nic wspolnego z UE.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 04.03.03, 22:52

    > > Tego, ze Hiszpania byla "tygrysem" na miare Tajwanu wlasnie.
    >
    > Na miare Tajwanu to za duzo powiedziane, zreszta to nie byl staly wzrost, a
    > tylko okres boomu gospodarczego. A co z pozostalymi krajami?

    Jasne, "okres boomu"... Tylko dlaczego tego boomu nigdy ZSRE nie doswiadcza?
    Co do innych krajow, to o co konkretnie Ci chodzi? I jakich innych?

    > Odpowiadaj na temat.

    Jeszczre raz, od poczatku i powoli, bo nie bardzo wiem o co Ci chodzi z ta UK.

    > > A jaki maja inni kandydaci? Tez chyba niezbyt rewelacyjny, nieprawdaz...
    >
    > Taka np. Lotwa miala w zeszlym roku 8%. Fakt, zadna rewelacja. Ciekawe,
    > jakie to inne warunki UE jej postawila, ze jest az taka roznica...

    Nie wiem, nigdy nie sledzilem co sie na Lotwie dzieje, wiec trudno mi
    polemizowac.

    > > Ja juz kiedys na "Tajwanie" wszystko Ci wytlumaczylem, jesli chodzi o gene
    > > ze naszych 7% i roli Balcerowicza.
    >
    > Polemiki na ten temat nie dokonczylismy, zreszta nie ma to wielkiego zwiazku
    > z tematem - ja tu stwierdzilem tylko tyle, ze psucie prawa zaczelo sie
    > jeszcze przed boomem gospodarczym i nie mialo nic wspolnego z UE.

    Czy mialo czy nie mialo, to sie nie dogadamy, natomiast co do boomu, to zgoda,
    ale boom zawdzieczamy okresowi, kiedy prawo popsute jeszcze nie bylo. Juz
    mowilem, ze troche to musi potrwac, zanim gospodarka sie rozkreci.

    Co do dokonczenia - po prostu nie lubie, jak posty sie coraz dluzsze robia.
  • kimmjiki 04.03.03, 23:59
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Jasne, "okres boomu"... Tylko dlaczego tego boomu nigdy ZSRE nie doswiadcza?

    Jak dotad tak sie nie zlozylo, zeby wszystkie kraje jednoczesnie mialy boom,
    ale np. Irlandia stale rozwija sie w szybkim tempie.

    > Co do innych krajow, to o co konkretnie Ci chodzi?

    Mowiles, ze wszystkie kraje stracily na UE, bo bez niej rozwijalyby sie jak
    Tajwan. No to prosze o konkrety - jak radzily sobie te "wszystkie kraje" przed
    wejsciem do UE. Jedna Hiszpania to za malo.

    > Jeszczre raz, od poczatku i powoli, bo nie bardzo wiem o co Ci chodzi z ta UK.

    Na wykresie, wiesz ktorym, sa dane o wzroscie dla UK i ten wzrost jakos nie byl
    rewelacyjny, a nawet byl nizszy niz obecnie. A mowiles przeciez, ze wszystkie
    kraje itd. Czyzby UK sie do tych "wszystkich krajow" nie zaliczala?

    > Nie wiem, nigdy nie sledzilem co sie na Lotwie dzieje, wiec trudno mi
    > polemizowac.

    Z braku argumentow umywamy rece, bo przyznanie, ze to nie UE odpowiada za nasze
    problemy, nie moze Ci przeciez przejsc przez gardlo...

    > Czy mialo czy nie mialo, to sie nie dogadamy

    Tylko ze ja mam powazny argument na poparcie swojej opinii (brak podobnych
    problemow w innych krajach kandydackich), a Ty zadnego poza rzekoma zbieznoscia
    dat.

    > natomiast co do boomu, to
    > zgoda, ale boom zawdzieczamy okresowi, kiedy prawo popsute jeszcze nie bylo.

    Nigdy nie twierdzilem inaczej.

    > Co do dokonczenia - po prostu nie lubie, jak posty sie coraz dluzsze robia.

    W "Krytyce" jakos Ci to nie przeszkadzalo.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 05.03.03, 22:44

    > Jak dotad tak sie nie zlozylo, zeby wszystkie kraje jednoczesnie mialy boom,
    > ale np. Irlandia stale rozwija sie w szybkim tempie.

    A w jakim, mianowicie? I nie chodzi o jednoczesnosc, tylko dziwne omijanie
    panstw ZSRE, przez ten boom.

    > Mowiles, ze wszystkie kraje stracily na UE, bo bez niej rozwijalyby sie jak
    > Tajwan. No to prosze o konkrety - jak radzily sobie te "wszystkie kraje"
    > przed wejsciem do UE. Jedna Hiszpania to za malo.

    Nie tylko Tajwan. Na pierwszym miejscu podalem USA.

    > Na wykresie, wiesz ktorym, sa dane o wzroscie dla UK i ten wzrost jakos nie
    > byl rewelacyjny, a nawet byl nizszy niz obecnie. A mowiles przeciez, ze
    > wszystkie kraje itd. Czyzby UK sie do tych "wszystkich krajow" nie zaliczala?

    Zalicza sie, ale jeszcze raz mowie, ze takie porownanie nie jest do konca
    uprawnione. Oczywiscie, tak samo nieuprawnione jest porownywanie Hiszpanii,
    ktore przedstawilem, ale Agga koniecznie chciala przyklady konkretnych panstw.
    Dla mnie, najbardziej miarodajne jest porownanie sredniej panstw europejskich
    ktore naleza do ZSRE i tych, ktore nie naleza.

    > Z braku argumentow umywamy rece, bo przyznanie, ze to nie UE odpowiada za
    > nasze problemy, nie moze Ci przeciez przejsc przez gardlo...

    Zamiast odpowiadac na pyskowke poprosze o wiecej danych na temat tej Lotwy.

    > Tylko ze ja mam powazny argument na poparcie swojej opinii (brak podobnych
    > problemow w innych krajach kandydackich), a Ty zadnego poza rzekoma
    > zbieznoscia dat.

    O ile wiem, Wegry maja powazne probemy. Czechy tez nie blyszcza.

    > W "Krytyce" jakos Ci to nie przeszkadzalo.

    Przeszkadzalo. Zreszta jeszcze do niej wroce, jak znajde chwilke (choc nie do
    wszystkich problemow).
  • kimmjiki 05.03.03, 23:03
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > > ale np. Irlandia stale rozwija sie w szybkim tempie.
    >
    > A w jakim, mianowicie?

    www.irlandia.pl/oirlandii.htm
    To wlasnie jest tajwanski wzrost. Wlasnie w ramach UE.

    > I nie chodzi o jednoczesnosc, tylko dziwne omijanie panstw ZSRE, przez ten
    > boom.

    Ameryke tez jakos omija ten tajwanski wzrost.

    > Nie tylko Tajwan. Na pierwszym miejscu podalem USA.

    Miedzy rozwojem USA i Tajwanu jest duza roznica, nie uwazasz?

    > Dla mnie, najbardziej miarodajne jest porownanie sredniej panstw europejskich
    > ktore naleza do ZSRE i tych, ktore nie naleza.

    Jak juz mowilem, nie jest to miarodajne, bo nic nie mowi o tempie rozwoju.

    > Zamiast odpowiadac na pyskowke poprosze o wiecej danych na temat tej Lotwy.

    info.onet.pl/1103075,,artykul.html
    > O ile wiem, Wegry maja powazne probemy.

    Wzrost 4%.

    > Czechy tez nie blyszcza.

    Wzrost 3%.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 06.03.03, 22:28

    > To wlasnie jest tajwanski wzrost. Wlasnie w ramach UE.

    Jak na tajwanski, to troche za krotki, a juz ten szybki wzrost slabnie.
    Zreszta jedna jakolka wiosny nie czyni. No i zede wzgledu na podatki mozna
    miec watpliwosci, co do stwierdzenia "w ramach ZSRE"...

    > Ameryke tez jakos omija ten tajwanski wzrost.

    Juz kiedys na "Krytyce" napisalem dlaczego.

    > Miedzy rozwojem USA i Tajwanu jest duza roznica, nie uwazasz?

    Jest, no i?

    > Jak juz mowilem, nie jest to miarodajne, bo nic nie mowi o tempie rozwoju.

    Jest miarodajne, bo wszystkie panstwa europejskie rozwijaly sie mniej wiecej
    rownolegle.

    > > Zamiast odpowiadac na pyskowke poprosze o wiecej danych na temat tej Lotwy.
    >
    > info.onet.pl/1103075,,artykul.html

    Ale mi chodzilo o wskazniki ekonomiczne na tle przemian politycznych w ciagu
    ostatnich lat, a nie ile % na Lotwie zyje Rosjan czy Litwinow.

    > > O ile wiem, Wegry maja powazne probemy.
    > Wzrost 4%.
    >
    > > Czechy tez nie blyszcza.
    > Wzrost 3%.

    Zadna rewelacja. Zadna.
  • kimmjiki 06.03.03, 23:50
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Jak na tajwanski, to troche za krotki, a juz ten szybki wzrost slabnie.

    W obecnym kryzysie trudno, zeby rosl. Tajwan przeciez zaliczyl spadek PKB...

    > Zreszta jedna jakolka wiosny nie czyni.

    Ale jak wczesniej mowiles o zaletach bycia poza UE, to jedna Hiszpania wiosne
    czynila, co?

    > No i zede wzgledu na podatki mozna
    > miec watpliwosci, co do stwierdzenia "w ramach ZSRE"...

    Dowiem sie wreszcie, jakie to irlandzkie podatki nie spelniaja norm unijnych?
    Oczywiscie, ze sie nie dowiem, bo takowe istnieja tylko w Twojej wyobrazni...

    > > Miedzy rozwojem USA i Tajwanu jest duza roznica, nie uwazasz?
    >
    > Jest, no i?

    No i wrzucanie tych panstw do jednego worka jest nieuprawnione.

    > Jest miarodajne, bo wszystkie panstwa europejskie rozwijaly sie mniej wiecej
    > rownolegle.

    Jasne. To, ze np. Szwecja i Szwajcaria nie zostaly zniszczone przez wojne, jest
    oczywiscie drugorzednym szczegolem. Swoja droga ciekawe - przytaczajac przyklad
    Szwecji probujesz mi udowodnic, ze socjalizm oznacza szybki rozwoj...

    > Ale mi chodzilo o wskazniki ekonomiczne na tle przemian politycznych w ciagu
    > ostatnich lat, a nie ile % na Lotwie zyje Rosjan czy Litwinow.

    O wzroscie PKB tez pisza, ale jak Dominik czyta po lebkach...

    > Zadna rewelacja. Zadna.

    A ile maja miec? 10%? Nie, pewnie wtedy tez bys mowil, ze gdyby nie UE, mialyby
    20%.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 07.03.03, 10:14

    > > Jak na tajwanski, to troche za krotki, a juz ten szybki wzrost slabnie.
    >
    > W obecnym kryzysie trudno, zeby rosl. Tajwan przeciez zaliczyl spadek PKB...

    Chory na d***kratyczna dzume tez fikolkow nie zrobi.

    > > Zreszta jedna jakolka wiosny nie czyni.
    >
    > Ale jak wczesniej mowiles o zaletach bycia poza UE, to jedna Hiszpania
    > wiosne czynila, co?

    Podalem tez zestawienie 4 innych panstw, ktore, poza Finlandia, tez byly w
    wyraznie lepszej kondycji.

    > > No i zede wzgledu na podatki mozna
    > > miec watpliwosci, co do stwierdzenia "w ramach ZSRE"...
    >
    > Dowiem sie wreszcie, jakie to irlandzkie podatki nie spelniaja norm
    > unijnych? Oczywiscie, ze sie nie dowiem, bo takowe istnieja tylko w Twojej
    > wyobrazni...

    No przeciez juz o tym powiedzialem i linki podalem. Na "Krytyce" chyba.

    > > > Miedzy rozwojem USA i Tajwanu jest duza roznica, nie uwazasz?
    > >
    > > Jest, no i?
    >
    > No i wrzucanie tych panstw do jednego worka jest nieuprawnione.

    Oba te panstwa sa zdrowe (wlasciwie byly zdrowe), wiec mozna.

    > > Jest miarodajne, bo wszystkie panstwa europejskie rozwijaly sie mniej wiec
    > > ej rownolegle.
    >
    > Jasne. To, ze np. Szwecja i Szwajcaria nie zostaly zniszczone przez wojne,
    > jest oczywiscie drugorzednym szczegolem. Swoja droga ciekawe - przytaczajac
    > przyklad Szwecji probujesz mi udowodnic, ze socjalizm oznacza szybki
    > rozwoj...

    Co do zniszczenia - juz Kai twierdzil, ze panstwo biedne, zniszczone moze
    latwiej osiagac szybki rozwoj. Przypominam, ze pomiedzy koncem wojny i rokiem
    1990 bylo ponad 40 lat pokoju i w tym czasie te panstwa mialy warunki
    identyczne. Przez wiekszosc tego okresu ZSRE istanial.

    Co do Szwecji - my tutaj nie dyskutujemy o polityce, tylko radzeniu sobie w
    zwiazku gospodarczym, lub poza nim.

    > > Ale mi chodzilo o wskazniki ekonomiczne na tle przemian politycznych w cia
    > > gu ostatnich lat, a nie ile % na Lotwie zyje Rosjan czy Litwinow.
    >
    > O wzroscie PKB tez pisza, ale jak Dominik czyta po lebkach...

    Ale to jest wskaznik z jednego roku a nie lat 10.

    > > Zadna rewelacja. Zadna.
    >
    > A ile maja miec? 10%? Nie, pewnie wtedy tez bys mowil, ze gdyby nie UE,
    > mialyby 20%.

    Np. 8%.
  • kimmjiki 07.03.03, 13:17
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Chory na d***kratyczna dzume tez fikolkow nie zrobi.

    Moglbys darowac sobie te efekciarskie metafory?

    > Podalem tez zestawienie 4 innych panstw, ktore, poza Finlandia, tez byly w
    > wyraznie lepszej kondycji.

    Ile razy mam powtarzac, ze poziom PKB nic nie mowi o szybkosci rozwoju?

    > No przeciez juz o tym powiedzialem i linki podalem. Na "Krytyce" chyba.

    Pierwszy byl klamstwem, bo w Irlandii nie ma podatku liniowego (zreszta nie
    jest on sprzeczny z prawem UE), a drugi nic nie mowil o zadnych wyjatkach dla
    Irlandii. Zreszta skonczmy sprawe raz na zawsze - jedyne podatki regulowane
    przez UE to VAT i akcyza. VAT w Irlandii wynosi 18%, czyli powyzej unijnego
    minimum, o akcyzie nie wiem, ale jej znaczenie i tak jest praktycznie zerowe.
    Koniec, kropka.

    > Oba te panstwa sa zdrowe (wlasciwie byly zdrowe), wiec mozna.

    A coz to znaczy "zdrowe"?

    > Co do zniszczenia - juz Kai twierdzil, ze panstwo biedne, zniszczone moze
    > latwiej osiagac szybki rozwoj.

    Ale ma za to spore straty do odrobienia.

    > Przypominam, ze pomiedzy koncem wojny i rokiem
    > 1990 bylo ponad 40 lat pokoju i w tym czasie te panstwa mialy warunki
    > identyczne. Przez wiekszosc tego okresu ZSRE istanial.

    Ale ja nie mowie o warunkach, tylko o punkcie startu! Kiedy wreszcie to
    pojmiesz? Tajwan tez jest biedniejszy od Szwecji - czy z tego wniosek, ze
    wolniej sie rozwija?

    > Co do Szwecji - my tutaj nie dyskutujemy o polityce, tylko radzeniu sobie w
    > zwiazku gospodarczym, lub poza nim.

    No i sugerujesz, ze socjalistyczna Szwecja rozwijala sie lepiej niz kraje UE.

    > Ale to jest wskaznik z jednego roku a nie lat 10.

    Myslisz pewnie, ze wczesniej bylo lepiej? Zreszta, mam na dysku dane dla
    poprzednich lat - nie pamietam skad je wzialem, ale pewnie dasz rade znalezc je
    w sieci, jesli uznasz moje za niewiarygodne.
    1989 6,8% 1990 2,9% 1991 -10,4% 1992 -34,9% 1993 -14,9% 1994 0,6%
    1995 -0,8% 1996 3,3% 1997 8,6% 1998 3,9% 1999 1,1% 2000 6,6%
    Uklad Stowarzyszeniowy z UE Lotwa podpisala w 1995. To tyle, jesli chodzi o
    zbieznosc dat.

    > Np. 8%.

    Lotwa tyle ma i tez marudzisz. Swoja droga niskie masz wymagania, nie ma co.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 08.03.03, 17:38

    > > Chory na d***kratyczna dzume tez fikolkow nie zrobi.
    >
    > Moglbys darowac sobie te efekciarskie metafory?

    A dlaczego?

    > Ile razy mam powtarzac, ze poziom PKB nic nie mowi o szybkosci rozwoju?

    W ogolnosci nie koniecznie, w tym przypadku mowi wiele.

    > Pierwszy byl klamstwem, bo w Irlandii nie ma podatku liniowego

    A kiedys nie bylo?

    > (zreszta nie jest on sprzeczny z prawem UE), a drugi nic nie mowil o zadnych
    > wyjatkach dla Irlandii.

    Ale mowi za to o wscieklosci ZSRE i o tym, ze Irlandia podwonela w koncu ogon.

    > A coz to znaczy "zdrowe"?

    Np. to, ze nie istnieje filozofia koncesji na wszystko.

    > Ale ma za to spore straty do odrobienia.

    ALE ROZWOJ JEST SZYBSZY.

    > Ale ja nie mowie o warunkach, tylko o punkcie startu! Kiedy wreszcie to
    > pojmiesz?

    Ale punkty startu wszystkich panstw w Europie byly podobne.

    > Tajwan tez jest biedniejszy od Szwecji - czy z tego wniosek, ze
    > wolniej sie rozwija?

    Nie, wniosek moze byc ewentualnie odwrotny.

    > No i sugerujesz, ze socjalistyczna Szwecja rozwijala sie lepiej niz kraje UE.

    Jedyny wniosek jest taki, ze kraje ZSRE sa po prostu bardziej socjalistyczne
    od Szwecji.

    > Myslisz pewnie, ze wczesniej bylo lepiej? Zreszta, mam na dysku dane dla
    > poprzednich lat - nie pamietam skad je wzialem,

    Ciekawostka.

    > ale pewnie dasz rade znalezc je w sieci, jesli uznasz moje za niewiarygodne.

    A powinienem?

    > 1989 6,8% 1990 2,9% 1991 -10,4% 1992 -34,9% 1993 -14,9% 1994 0,6%
    > 1995 -0,8% 1996 3,3% 1997 8,6% 1998 3,9% 1999 1,1% 2000 6,6%
    > Uklad Stowarzyszeniowy z UE Lotwa podpisala w 1995. To tyle, jesli chodzi o
    > zbieznosc dat.

    Teraz doszedlem do wniosku, ze Lotwa to zly przyklad. Za mala jest.
    Przedstawione dane potwierdzaja ta teze.

    > Lotwa tyle ma i tez marudzisz.

    Wclale nie marudze.

    > Swoja droga niskie masz wymagania, nie ma co.

    8% to moze nie ideal, ale tez zlym wynikiem nie jest.
  • kimmjiki 09.03.03, 01:26
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > > Moglbys darowac sobie te efekciarskie metafory?
    >
    > A dlaczego?

    Bo nic madrego z nich nie wynika.

    > > Ile razy mam powtarzac, ze poziom PKB nic nie mowi o szybkosci rozwoju?
    >
    > W ogolnosci nie koniecznie, w tym przypadku mowi wiele.

    Nic nie mowi. Szwecja ma duzy wyzszy poziom PKB od Hiszpanii, a ktory z tych
    krajow przedstawiales tu jako przyklad szybkiego rozwoju?

    > > Pierwszy byl klamstwem, bo w Irlandii nie ma podatku liniowego
    >
    > A kiedys nie bylo?

    Nie. Chyba ze bardzo dawno. Ale artykul mowil o obecnej sytuacji.

    > Ale mowi za to o wscieklosci ZSRE

    Jakies bezpodstawne spekulacje, ze Brukseli cos sie nie podoba.

    > i o tym, ze Irlandia podwonela w koncu ogon.

    I zwiekszyla jakis podatek w specjalnej strefie ekonomicznej (czy czyms
    podobnym, nie pamietam) o 2%. Straszne.

    > > A coz to znaczy "zdrowe"?
    >
    > Np. to, ze nie istnieje filozofia koncesji na wszystko.

    W UE tez nie.

    > ALE ROZWOJ JEST SZYBSZY.

    Tajwan ma duzo szybszy rozwoj od pol wieku, a do tej pory Szwecji nie dogonil.

    > Ale punkty startu wszystkich panstw w Europie byly podobne.

    Przestan gadac glupoty. Jak mogly byc podobne, skoro np. Niemcy czy Wlochy byly
    totalnie zrujnowane przez wojne, a taka Szwecja nie brala w niej udzialu i
    stracila co najwyzej na pogorszeniu koniunktury? Owszem, byl Plan Marshalla,
    ale to przeciez nie przywrocilo poziomu sprzed wojny.

    > > Tajwan tez jest biedniejszy od Szwecji - czy z tego wniosek, ze
    > > wolniej sie rozwija?
    >
    > Nie, wniosek moze byc ewentualnie odwrotny.

    ?

    > Jedyny wniosek jest taki, ze kraje ZSRE sa po prostu bardziej socjalistyczne
    > od Szwecji.

    Bach! Rece mi opadly. Nawet swiatowych przodownikow socjalizmu (poza Kuba, KRLD
    i paroma innymi) bedziesz bronic, byle tylko dolozyc UE. Naprawde, brak mi
    slow. Jeszcze troche i nawet gospodarka ZSRR zaczniesz sie zachwycac, jaka ona
    byla liberalna w porownaniu z UE.

    > > ale pewnie dasz rade znalezc je w sieci, jesli uznasz moje za niewiarygodn
    > > e.
    >
    > A powinienem?

    Nie, ale znajac Ciebie, spodziewalem sie, ze tak zrobisz.

    > Teraz doszedlem do wniosku, ze Lotwa to zly przyklad. Za mala jest.

    No nieee, to juz szczyt wszystkiego. Glupszego wykretu juz nie miales? I
    jeszcze jak sprytnie kombinujesz - wszystkie panstwa kandydackie oprocz Polski
    sa przeciez male, wiec masz od razu z glowy cala reszte. Naprawde, wykrecac sie
    potrafisz jak nikt. Szkoda, ze na tym koniec.

    > Przedstawione dane potwierdzaja ta teze.

    Ciekawe, w jaki sposob...

    > 8% to moze nie ideal, ale tez zlym wynikiem nie jest.

    Pod warunkiem ze kraj nie jest za maly, co?
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 09.03.03, 12:13

    > Bo nic madrego z nich nie wynika.

    Wynika dokladnie to samo, co z tresci przekazanej wprost.

    > Nic nie mowi. Szwecja ma duzy wyzszy poziom PKB od Hiszpanii, a ktory z tych
    > krajow przedstawiales tu jako przyklad szybkiego rozwoju?

    Przypominam, ze Hiszpania dostala sie w tryby ZSRE. Gdyby sie rozwijala
    normalnie, to PKB by byl zblizony.

    > Nie. Chyba ze bardzo dawno. Ale artykul mowil o obecnej sytuacji.

    Artykol nie mowi o obecnej sytuacji.

    > Jakies bezpodstawne spekulacje, ze Brukseli cos sie nie podoba.

    Jasne, Rzepa tez niewiarygodna...

    > I zwiekszyla jakis podatek w specjalnej strefie ekonomicznej (czy czyms
    > podobnym, nie pamietam) o 2%. Straszne.

    To bandyci z Brukseli o te marne 2% tak sie denerwowali?

    > W UE tez nie.

    Ale jest filozofia normy na wszystko.

    > Tajwan ma duzo szybszy rozwoj od pol wieku, a do tej pory Szwecji nie
    > dogonil.

    Bo Tajwan startowal po 2WS a nie 2 wieki temu.

    > Przestan gadac glupoty. Jak mogly byc podobne, skoro np. Niemcy czy Wlochy
    > byly totalnie zrujnowane przez wojne, a taka Szwecja nie brala w niej
    > udzialu i stracila co najwyzej na pogorszeniu koniunktury? Owszem, byl Plan
    > Marshalla, ale to przeciez nie przywrocilo poziomu sprzed wojny.

    Ale woja nie spowodowala wymazania wszelkich gospodarczych fundamentow z
    powierzchni Niemiec czy Wloch. Co innego wznowic produkcje w zniszczonej
    fabryce (Niemcy, Wlochy), co innego fabryke dopiero projektowac i budowac
    (Tajwan wlasnie).

    Ta europejska odbudowa i Plan Marshalla to owe kilka, kilkanascie lat
    nienormalnych warunkow po wojnie. Mowiac metaforycznie, to czas lizania ran.
    Rana sie goi i potem czlowiek jest w stanie robic to, co wczesniej.

    Tajwan musi dostac o wiele wiecej czasu na budowe gospodarki od podstaw. I
    metafora: dziecko nie bedzie pracowalo jak dorosly. Najpierw musi dorosnac.

    > > > Tajwan tez jest biedniejszy od Szwecji - czy z tego wniosek, ze
    > > > wolniej sie rozwija?
    > >
    > > Nie, wniosek moze byc ewentualnie odwrotny.
    >
    > ?

    ?

    > Bach! Rece mi opadly. Nawet swiatowych przodownikow socjalizmu (poza Kuba,
    > KRLD i paroma innymi) bedziesz bronic, byle tylko dolozyc UE. Naprawde, brak
    > mi slow. Jeszcze troche i nawet gospodarka ZSRR zaczniesz sie zachwycac,
    > jaka ona byla liberalna w porownaniu z UE.

    Chyba Cie kapke nerwy poniosly, przyjacielu.

    > Nie, ale znajac Ciebie, spodziewalem sie, ze tak zrobisz.

    Co masz na mysli, mowiac "znajac ciebe"?

    > No nieee, to juz szczyt wszystkiego. Glupszego wykretu juz nie miales? I
    > jeszcze jak sprytnie kombinujesz - wszystkie panstwa kandydackie oprocz
    > Polski sa przeciez male, wiec masz od razu z glowy cala reszte. Naprawde,
    > wykrecac sie potrafisz jak nikt. Szkoda, ze na tym koniec.

    Nie rozumiem, po co ten agresywny atal pozbawiony jakiejkolwiek merytorycznej
    argumenatcji? I nie moja wina, ze wszystkie kraje sa male.

    > Ciekawe, w jaki sposob...

    A w taki, ze wzrost gospodarczy w jednym roku jest stosunkowo maly, w kolejnym
    nagle duzy, w nastepnym znowu maly. Przesledz dane z lat 1996-2000. Roznice sa
    ponad dwukrotne. W przypadku lat 1999 i 2000 az 6-krotne. Wynika to z tego, ze
    jakas wieksza firma kichnie i to wywoluje gospodarcze trzesienie zmiemi. Z
    tego wynika, ze dane te niewiele mowia o rzeczywistym stanie gospodarki.

    > Pod warunkiem ze kraj nie jest za maly, co?

    Mowiac 8% mialem na mysli srednia z wielu lat, a nie parametr z jednego roku.
  • kimmjiki 09.03.03, 12:58
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Wynika dokladnie to samo, co z tresci przekazanej wprost.

    Moze dla Ciebie. Ja nie mam pojecia, co to ma wspolnego z Irlandia i Tajwanem.

    > Przypominam, ze Hiszpania dostala sie w tryby ZSRE. Gdyby sie rozwijala
    > normalnie, to PKB by byl zblizony.

    Mam rozumiec, ze rozwijala sie wolniej od Szwecji?

    > Artykol nie mowi o obecnej sytuacji.

    Tylko o jakiej? Z XIX wieku?

    > > Jakies bezpodstawne spekulacje, ze Brukseli cos sie nie podoba.
    >
    > Jasne, Rzepa tez niewiarygodna...

    Wiarygodne moga byc fakty, nie spekulacje.

    > To bandyci z Brukseli o te marne 2% tak sie denerwowali?

    Dura lex, sed lex.

    > Ale jest filozofia normy na wszystko.

    W USA tez.

    > > Tajwan ma duzo szybszy rozwoj od pol wieku, a do tej pory Szwecji nie
    > > dogonil.
    >
    > Bo Tajwan startowal po 2WS a nie 2 wieki temu.

    A co mnie obchodzi, kiedy startowal? Ja mowie tylko tyle, ze poziom PKB nic nie
    mowi o tempie jego wzrostu - a ten przyklad najlepiej to potwierdza.

    > Ale woja nie spowodowala wymazania wszelkich gospodarczych fundamentow z
    > powierzchni Niemiec czy Wloch.

    I co z tego? Ja mowie o owczesnym poziomie PKB. A ten poziom byl wowczas wiele
    nizszy niz w Szwecji, wiec twierdzenie o rownym starcie jest bzdura.

    > Ta europejska odbudowa i Plan Marshalla to owe kilka, kilkanascie lat
    > nienormalnych warunkow po wojnie.

    Ty to zawsze tak wykombinujesz, zeby nie dalo sie sensownie dyskutowac. A moze
    mi powiesz, kiedy dokladnie te "nienormalne" warunki sie skonczyly?

    > > > Nie, wniosek moze byc ewentualnie odwrotny.
    > >
    > > ?
    >
    > ?

    W jaki sposob wyciagasz ten wniosek?

    > Chyba Cie kapke nerwy poniosly, przyjacielu.

    Trudno sie nie denerwowac, jak sie slyszy takie brednie.

    > Co masz na mysli, mowiac "znajac ciebe"?

    To, ze jestes dosc nieufny, jesli fakty nie pasuja do teorii.

    > Nie rozumiem, po co ten agresywny atal pozbawiony jakiejkolwiek merytorycznej
    > argumenatcji?

    Patrzcie go, jakie niewiniatko. Wyskoczyl z kretynskim wykretem i jeszcze sie
    dziwi, ze go za to zjechalem.

    > A w taki, ze wzrost gospodarczy w jednym roku jest stosunkowo maly, w
    > kolejnym nagle duzy, w nastepnym znowu maly. Przesledz dane z lat 1996-2000.
    > Roznice sa ponad dwukrotne. W przypadku lat 1999 i 2000 az 6-krotne. Wynika
    > to z tego, ze jakas wieksza firma kichnie i to wywoluje gospodarcze
    > trzesienie zmiemi.

    Argentyna na pewno nie jest mala gospodarka, a oto dane dla niej:
    1980 0,7% 1981 -5,7% 1982 -3,1% 1983 3,7% 1984 2,0% 1985 -6,9% 1986 7,1%
    1987 2,5% 1988 -2,0% 1989 -7,0% 1990 -1,3% 1991 10,5% 1992 10,3% 1993 6,2%
    1994 5,8% 1995 -2,8% 1996 5,5% 1997 8,1% 1998 3,9%
    Przy tym Lotwa to oaza stabilnosci. Popatrz szczegolnie na lata 85-86 i 90-91.
    Roznice dwucyfrowe.

    > Mowiac 8% mialem na mysli srednia z wielu lat, a nie parametr z jednego roku.

    Prosze bardzo. Czechy:
    1989 1,4% 1990 -1,2% 1991 -11,6% 1992 -0,5% 1993 0,1% 1994 2,2% 1995 5,9%
    1996 4,8% 1997 -1,0% 1998 -2,2% 1999 -0,8% 2000 3,1% 2001 3,3%
    Wegry:
    1989 0,7% 1990 -3,5% 1991 -11,9% 1992 -3,1% 1993 -0,6% 1994 2,9% 1995 1,5%
    1996 1,3% 1997 4,6% 1998 4,9% 1999 4,5% 2000 5,2% 2001 3,8%
    Jak widac, obu krajom wchodzenie do UE wcale nie przeszkadza sie rozwijac. Cos
    marnie wyglada Twoja teza o przyczynach naszego spowolnienia.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 09.03.03, 19:01

    > Moze dla Ciebie. Ja nie mam pojecia, co to ma wspolnego z Irlandia i
    > Tajwanem.

    No przecierz wprowadzenie d***kracji na Tajwanie spowodowalo gospodarczy
    krach. Juz o tym na "Tajwanie" dyskutowalismy.

    > Mam rozumiec, ze rozwijala sie wolniej od Szwecji?

    Nie; wolniej, niz by mogla, gdyby w ZSRE nie byla.

    > Tylko o jakiej? Z XIX wieku?

    Sprzed kilku lat, moze poczatku lat 90-tych.

    > Wiarygodne moga byc fakty, nie spekulacje.

    Jakie spekulacje? To, ze Brukseli sie niskie podatki w Irlandii nie podobaly,
    to fakty.

    > Dura lex, sed lex.

    Od kiedy???

    > W USA tez.

    Juz na "Wizji" moj argumentacyjny walec rozjechal podobne twierdzenia.

    > A co mnie obchodzi, kiedy startowal? Ja mowie tylko tyle, ze poziom PKB nic
    > nie mowi o tempie jego wzrostu - a ten przyklad najlepiej to potwierdza.

    Na poziom wody w basenie skladaja sie dwie rzeczy: natezenie strumienia wody i
    czas napelniania, nieprawdaz?

    > I co z tego? Ja mowie o owczesnym poziomie PKB. A ten poziom byl wowczas
    > wiele nizszy niz w Szwecji, wiec twierdzenie o rownym starcie jest bzdura.

    A co ma piernik do wiatraka? Owczesny poziom PKB nikogo nie obchodzi bo nie ma
    znaczenia.

    > Ty to zawsze tak wykombinujesz, zeby nie dalo sie sensownie dyskutowac. A
    > moze mi powiesz, kiedy dokladnie te "nienormalne" warunki sie skonczyly?

    Tego oczywiscie nie sposob precyzyjnie ustalic.

    > W jaki sposob wyciagasz ten wniosek?

    Jesli kraj jest slabo rozwiniety, to latwiej mu sie szybko rozwijac. Latwiej
    rozciagac gumke, kiedy jeszcze nie jest naprezona, prawda?

    > Patrzcie go, jakie niewiniatko. Wyskoczyl z kretynskim wykretem i jeszcze
    > sie dziwi, ze go za to zjechalem.

    Ani "wykretem", ani "kretynskim".

    > Argentyna na pewno nie jest mala gospodarka, a oto dane dla niej: (...)
    > Roznice dwucyfrowe.

    Ale to niczego nie zmienia. Zreszta z tych danych wynika tylko tyle, ze
    gospodarka Argentyny nie rozwija sie normalnie, wiec tak czy siak wychodzi na
    moje.

    > Prosze bardzo. Czechy: (...)

    Niz dziwnego, ze po zalamaniu z lat 1998 i 99 jest te marne 3%.

    > Wegry: (..)

    Nieco lepiej, ale pamietajmy, ze Wegry zaczely sie szybko rozwijac nieco
    pozniej niz Polska (od roku 97 a nie 93) i nie osiagnely tych naszych 7% a
    szybkosc wzrostu juz spada... Dlaczego spada? No wlasnie...
  • kimmjiki 09.03.03, 23:29
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > No przecierz wprowadzenie d***kracji na Tajwanie spowodowalo gospodarczy
    > krach.

    Tajwan jest demokracja 10 lat, Irlandia 80. Ale zaraz uslysze, ze w Irlandii sa
    jakies nienormalne warunki, albo jest za mala...

    > > Mam rozumiec, ze rozwijala sie wolniej od Szwecji?
    >
    > Nie; wolniej, niz by mogla, gdyby w ZSRE nie byla.

    Ech... Krecimy sie w kolko.

    > Sprzed kilku lat, moze poczatku lat 90-tych.

    Wtedy zadnego podatku liniowego nie bylo.

    > Jakie spekulacje? To, ze Brukseli sie niskie podatki w Irlandii nie podobaly,
    > to fakty.

    A w czym sie niby wyraza to niezadowolenie?

    > > Dura lex, sed lex.
    >
    > Od kiedy???

    Od zawsze.

    > Juz na "Wizji" moj argumentacyjny walec rozjechal podobne twierdzenia.

    Z walcem to Ty faktycznie masz sporo wspolnego, ale bynajmniej nie w tym
    sensie. Nawiasem mowiac, pytalem wtedy, ile norm zawiera prawo UE i do dzis nie
    doczekalem sie odpowiedzi...

    > Na poziom wody w basenie skladaja sie dwie rzeczy: natezenie strumienia wody
    > i czas napelniania, nieprawdaz?

    No wlasnie. Zatem sam poziom wody nic jeszcze nie mowi o strumieniu.

    > A co ma piernik do wiatraka? Owczesny poziom PKB nikogo nie obchodzi bo nie
    > ma znaczenia.

    No jasne - to przeciez bez roznicy, czy PKB Niemiec byl wtedy 3 razy nizszy niz
    Szwecji, czy taki sam...

    > > A moze mi powiesz, kiedy dokladnie te "nienormalne" warunki sie skonczyly?
    >
    > Tego oczywiscie nie sposob precyzyjnie ustalic.

    Bo byloby to dla Ciebie niewygodne... Ale w takim razie ustal nieprecyzyjnie.

    > Jesli kraj jest slabo rozwiniety, to latwiej mu sie szybko rozwijac.

    Ja pytam, jak z roznicy poziomu PKB Szwecji i Tajwanu mozna wyciagnac wniosek,
    ze ten drugi szybciej sie rozwija.

    > Ani "wykretem", ani "kretynskim".

    Wykret jak najbardziej (wczesniej jakos nie zwracales uwagi na rozmiar Lotwy,
    dopiero gdy podalem dane dowodzace bzdurnosci Twojej tezy, nagle z tym
    wyskoczyles), a kretynski takze, bo Lotwa nie jest tak mala, zeby bankructwo
    jednej firmy moglo znaczaco wplynac na poziom wzrostu.

    > Ale to niczego nie zmienia.

    Jak to nie? Przeciez to dowodzi, ze niestabilnosc nie ma nic wspolnego z
    rozmiarem kraju.

    > Zreszta z tych danych wynika tylko tyle, ze
    > gospodarka Argentyny nie rozwija sie normalnie, wiec tak czy siak wychodzi na
    > moje.

    I znowu wychodzi slynna elastycznosc Dominika - do kazdego przypadku dobrac
    inne wytlumaczenie i po sprawie. Teraz kazdy kraj, jaki bym podal, zostanie
    uznany za "nienormalnie sie rozwijajacy"...

    > > Prosze bardzo. Czechy: (...)
    >
    > Niz dziwnego, ze po zalamaniu z lat 1998 i 99 jest te marne 3%.

    I tak duzo lepiej od Polski. Do innej Unii wchodza, czy jak?

    > > Wegry: (..)
    >
    > Nieco lepiej, ale pamietajmy, ze Wegry zaczely sie szybko rozwijac nieco
    > pozniej niz Polska (od roku 97 a nie 93) i nie osiagnely tych naszych 7% a
    > szybkosc wzrostu juz spada... Dlaczego spada? No wlasnie...

    Bo jest kryzys. A i tak Wegry znosza go lepiej np. od Tajwanu...
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 11.03.03, 17:08

    > Tajwan jest demokracja 10 lat, Irlandia 80. Ale zaraz uslysze, ze w Irlandii
    > sa jakies nienormalne warunki, albo jest za mala...

    Z tych przypadkow wynika tylko tyle, ze okres, w jakim notowano szybki wzrost
    jest odwrotnie proporcjonalny do okresu rzadow d***kratycznych.

    > Wtedy zadnego podatku liniowego nie bylo.

    A skad wiesz?

    > A w czym sie niby wyraza to niezadowolenie?

    Dziennikarzy Rzepy pytaj. Albo wiecej sie interesuj, co sie na swiecie dzieje.

    > > > Dura lex, sed lex.
    > >
    > > Od kiedy???
    >
    > Od zawsze.

    A hipokryta, to od kiedy jestes?

    > Z walcem to Ty faktycznie masz sporo wspolnego, ale bynajmniej nie w tym
    > sensie.

    Bez kometarza.

    > Nawiasem mowiac, pytalem wtedy, ile norm zawiera prawo UE i do dzis nie
    > doczekalem sie odpowiedzi...

    Ty to najlepiej powinienes wiedziec.

    > No wlasnie. Zatem sam poziom wody nic jeszcze nie mowi o strumieniu.

    Mowi, jesli znana jest chwila, w ktorej napelnianie rozpoczeto.

    > No jasne - to przeciez bez roznicy, czy PKB Niemiec byl wtedy 3 razy nizszy
    > niz Szwecji, czy taki sam...

    Bo waz pekl. Ale zanim pekl, to basen byl napelniany. Poza tym, po naprawieniu
    weza, basen napelnialy tez inne weze. Pan Marshall, sasiad, tez ma basen i
    troche pomagal.

    > Bo byloby to dla Ciebie niewygodne... Ale w takim razie ustal nieprecyzyjnie.

    Kilka(nascie) lat.

    > Ja pytam, jak z roznicy poziomu PKB Szwecji i Tajwanu mozna wyciagnac
    > wniosek, ze ten drugi szybciej sie rozwija.

    A ja taki wyciagnalem? Nie wydaje mi sie.

    > Wykret jak najbardziej (wczesniej jakos nie zwracales uwagi na rozmiar
    > Lotwy, dopiero gdy podalem dane dowodzace bzdurnosci Twojej tezy, nagle z
    > tym wyskoczyles),

    Bo wczesniej nie analizowalem tego przypadku. Zrobilem to dopiero wtedy, kiedy
    przedstawiles dane. Na moja prosbe zreszta. To wszystko.

    > a kretynski takze, bo Lotwa nie jest tak mala, zeby bankructwo jednej firmy
    > moglo znaczaco wplynac na poziom wzrostu.

    Policz sobie, ile jest firm, ktore maja budzet wiekszy niz Lotwy, i wtedy sie
    wypowiadaj.

    > Jak to nie? Przeciez to dowodzi, ze niestabilnosc nie ma nic wspolnego z
    > rozmiarem kraju.

    Z faktu, ze slonia da sie zabic wyciagasz wniosek, ze zabicie slonia i pajaka
    jest tak samo latwe?

    > I znowu wychodzi slynna elastycznosc Dominika

    Tego takze nie skomentuje.

    > - do kazdego przypadku dobrac inne wytlumaczenie i po sprawie. Teraz kazdy
    > kraj, jaki bym podal, zostanie uznany za "nienormalnie sie rozwijajacy"...

    Wg Ciebie sytuacja w Argentynie byla normalna? Przypomnij sobie jak to sie
    skonczylo. Mniej wiecej rok temu byl koniec.

    > I tak duzo lepiej od Polski. Do innej Unii wchodza, czy jak?

    To odbicie od dna po prostu. Nic wielkiego.

    > Bo jest kryzys. A i tak Wegry znosza go lepiej np. od Tajwanu...

    Bo Tajwan zarazil sie d***kracja, wbij to sobie w koncu do glowy.
  • kimmjiki 11.03.03, 22:24
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Z tych przypadkow wynika tylko tyle, ze okres, w jakim notowano szybki wzrost
    > jest odwrotnie proporcjonalny do okresu rzadow d***kratycznych.

    Ciekawe, jakim cudem USA jeszcze w ogole istnieje - po dwustu latach demokracji
    powinno to juz byc kompletne zadupie...

    > > Wtedy zadnego podatku liniowego nie bylo.
    >
    > A skad wiesz?

    Stad, ze obecnie Irlandia ma podatek progresywny, a nie slyszalem, zeby w
    ostatniej dekadzie przeprowadzala jakas reforme podatkowa poza obnizka CITu.
    Szukalem zreszta w sieci i tez nigdzie ani slowa o tym, zeby Irlandia miala
    kiedykolwiek podatek liniowy.

    > > A w czym sie niby wyraza to niezadowolenie?
    >
    > Dziennikarzy Rzepy pytaj.

    Nie znam zadnego osobiscie, a w artykule nic o tym nie bylo.

    > A hipokryta, to od kiedy jestes?

    ?

    > > Nawiasem mowiac, pytalem wtedy, ile norm zawiera prawo UE i do dzis nie
    > > doczekalem sie odpowiedzi...
    >
    > Ty to najlepiej powinienes wiedziec.

    Ja nie mowie, ze nie wiem - chce tylko sprawdzic czy Ty wiesz. A zdecydowanie
    powinienes to wiedziec, skoro tak krzyczysz o nadmiarze norm w UE. Przeciez nie
    mowilbys tego bezpodstawnie, prawda?

    > > No wlasnie. Zatem sam poziom wody nic jeszcze nie mowi o strumieniu.
    >
    > Mowi, jesli znana jest chwila, w ktorej napelnianie rozpoczeto.

    Pod warunkiem, ze znany jest takze poziom napelnienia basenow na poczatku. A
    tych danych brakuje w Twoim wywodzie, wiec jest on do niczego.

    > Bo waz pekl. Ale zanim pekl, to basen byl napelniany. Poza tym, po
    > naprawieniu weza, basen napelnialy tez inne weze. Pan Marshall, sasiad, tez
    > ma basen i troche pomagal.

    Bla bla bla. Nijak z tego nie wynika, jaki poziom byl po zakonczeniu pomocy.

    > Kilka(nascie) lat.

    No to niech bedzie 15. Mamy zatem rok 1960, UE istnieje raptem trzy lata, wiec
    jej wplyw na poziom PKB jest praktycznie zerowy. Prosze o dane i zobaczymy, jak
    wypadnie porownanie.

    > > Ja pytam, jak z roznicy poziomu PKB Szwecji i Tajwanu mozna wyciagnac
    > > wniosek, ze ten drugi szybciej sie rozwija.
    >
    > A ja taki wyciagnalem? Nie wydaje mi sie.

    Ja powiedzialem: "Nie mozna wyciagnac wniosku, ze Szwecja rozwija sie szybciej
    niz Tajwan", a Ty na to "ewentualnie mozna wyciagnac odwrotny".

    > Bo wczesniej nie analizowalem tego przypadku. Zrobilem to dopiero wtedy,
    > kiedy przedstawiles dane. Na moja prosbe zreszta. To wszystko.

    Mogles przeciez od razu powiedziec, ze Lotwa jest za mala i wzrost PKB nic nie
    mowi o stanie gospodarki.

    > Policz sobie, ile jest firm, ktore maja budzet wiekszy niz Lotwy, i wtedy sie
    > wypowiadaj.

    Co to ma do rzeczy? Mowimy o firmach na Lotwie, a nie na calym swiecie.

    > Z faktu, ze slonia da sie zabic wyciagasz wniosek, ze zabicie slonia i pajaka
    > jest tak samo latwe?

    Znowu uciekasz w metafory... Zatem sprobujmy inaczej. Oto dane dla Slowenii:
    1989 -1,8% 1990 -4,7% 1991 -8,9% 1992 -5,5% 1993 2,8% 1994 5,3% 1995 4,1%
    1996 3,5% 1997 4,6% 1998 3,8% 1999 5,0% 2000 4,7% 2001 3,0%
    Slowenia ma duzo mniej mieszkancow niz Lotwa, a stabilnosc niemal wzorcowa - po
    roku 1993 roznica miedzy najnizszym i najwyzszym wzrostem wyniosla 2,5% czyli
    ponad dwa razy mniej niz w Polsce w tym samym okresie. I co teraz? Czyzby tam
    nie bylo bankructw?

    > Wg Ciebie sytuacja w Argentynie byla normalna?

    Zalezy kiedy. Zadluzanie panstwa na potege zaczelo sie na poczatku lat 90-tych.
    Zreszta moge przytoczyc dane dla Meksyku - roznice tez przekraczaja 10%. Czyzby
    Meksyk tez rozwijal sie nienormalnie?

    > > I tak duzo lepiej od Polski. Do innej Unii wchodza, czy jak?
    >
    > To odbicie od dna po prostu. Nic wielkiego.

    Przeciez podobno UE powoduje spowolnienie wzrostu, a tu prosze - Czechy nie
    tylko sie nie sypia, ale jeszcze odbijaja od dna...

    > > Bo jest kryzys. A i tak Wegry znosza go lepiej np. od Tajwanu...
    >
    > Bo Tajwan zarazil sie d***kracja, wbij to sobie w koncu do glowy.

    A Wegry to co, dyktatura?

    Na pozostale posty tez odpowiem tutaj, zeby bylo wygodniej.

    > > Pewnie to samo, co o wszystkich, ktorzy maja inne zdanie niz JKM.
    >
    > Dostane w koncu odpowiedz?

    Na jakie pytanie?

    > Tyle tylko, ze jednak na Jego wyszlo, wiec podstawy mial.

    Po pierwsze - nic na jego nie wyszlo, jest kryzys, ale nie ma mowy o upadku
    panstwa. Po drugie - juz mowilem o rachunku prawdopodobienstwa. Zreszta on nie
    mowil, ze Polska upadnie w 2003 czy cos, tylko ciagle, ze juz-juz system sie
    rozsypuje.

    > Nie rob z siebie idioty. Trudno, czasami trzeba ostro. Poczytaj sobie co w
    > encyklopedii napisali lub slowniku, bo posmiewisko z siebie robisz.

    Argumentu brak.

    > Dobrze, "przypadku", zadowolony?

    Mniej wiecej.

    > Ty wyjechales z "meritum", a nie ja. Trzeba bylo pisac konkretnie.

    Ech... No to wrocmy do konkretow: Zwracalem uwage, ze przytoczyles tylko
    przyklad Hiszpanii - a co z Portugalia, Irlandia, Wielka Brytania, Szwecja itd?
    Te kraje sie nie licza? Chyba nie, bo nie da sie ich dopasowac do teorii...
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 12.03.03, 20:22

    > Ciekawe, jakim cudem USA jeszcze w ogole istnieje - po dwustu latach
    > demokracji powinno to juz byc kompletne zadupie...

    Po pierwsze nie 200, po drugie, juz mowielm, ze narod amerykanski jest
    specyficzny, ze wzgledu na sposob, w jaki powstal.

    > Stad, ze obecnie Irlandia ma podatek progresywny, a nie slyszalem, zeby w
    > ostatniej dekadzie przeprowadzala jakas reforme podatkowa poza obnizka CITu.
    > Szukalem zreszta w sieci i tez nigdzie ani slowa o tym, zeby Irlandia miala
    > kiedykolwiek podatek liniowy.

    Skoro nic o podatkach nie pisali, to skad wiesz, ze podatku liniowego nie bylo?

    > Nie znam zadnego osobiscie, a w artykule nic o tym nie bylo.

    Coz...

    > > A hipokryta, to od kiedy jestes?
    >
    > ?

    Przypomnij sobie swoje stanowisko o sankcjonowaniu lamaniu prawa przez
    trybunal (kwestia parkomatow).

    > Ja nie mowie, ze nie wiem - chce tylko sprawdzic czy Ty wiesz. A
    > zdecydowanie powinienes to wiedziec, skoro tak krzyczysz o nadmiarze norm w
    > UE. Przeciez nie mowilbys tego bezpodstawnie, prawda?

    Nie mowilem bezpodstawnie. Nigdy tego nie robie.

    > Pod warunkiem, ze znany jest takze poziom napelnienia basenow na poczatku. A
    > tych danych brakuje w Twoim wywodzie, wiec jest on do niczego.

    Oczywiscie, ze nie brakuje!!!

    > Bla bla bla. Nijak z tego nie wynika, jaki poziom byl po zakonczeniu pomocy.

    Mozna mniemac, ze to, co zostalo zniszczone, zostalo odbudowane.

    > No to niech bedzie 15. Mamy zatem rok 1960, UE istnieje raptem trzy lata,
    > wiec jej wplyw na poziom PKB jest praktycznie zerowy. Prosze o dane i
    > zobaczymy, jak wypadnie porownanie.

    Juz podalem tabelke.

    > Ja powiedzialem: "Nie mozna wyciagnac wniosku, ze Szwecja rozwija sie
    > szybciej niz Tajwan", a Ty na to "ewentualnie mozna wyciagnac odwrotny".

    No wlasnie. Teoretycznie (stad "ewentualnie") latwiej rozwijac sie panstwom
    nierozwinietych, niz rozwinietym.

    > Mogles przeciez od razu powiedziec, ze Lotwa jest za mala i wzrost PKB nic
    > nie mowi o stanie gospodarki.

    Ale tak byc nie musi, przeciez, i na Slowenii jak sam zauwazyles, tak nie
    jest. Pajak moze przeciez emerytury dozyc.

    > Co to ma do rzeczy? Mowimy o firmach na Lotwie, a nie na calym swiecie.

    To na Lotwie nie ma wielkich firm?

    > Znowu uciekasz w metafory... Zatem sprobujmy inaczej. Oto dane dla Slowenii:
    > 1989 -1,8% 1990 -4,7% 1991 -8,9% 1992 -5,5% 1993 2,8% 1994 5,3% 1995
    > 4,1% 1996 3,5% 1997 4,6% 1998 3,8% 1999 5,0% 2000 4,7% 2001 3,0%
    > Slowenia ma duzo mniej mieszkancow niz Lotwa, a stabilnosc niemal wzorcowa -
    > po roku 1993 roznica miedzy najnizszym i najwyzszym wzrostem wyniosla 2,5%
    > czyli ponad dwa razy mniej niz w Polsce w tym samym okresie. I co teraz?
    > Czyzby tam nie bylo bankructw?

    Jak napisalem wyzej: pajak moze zyc dlugo i szczesliwie. No i z przytoczonych
    danych (i dlaczego linkow nie ma, wszystko na twardzielu znajdujesz?) Slowenia
    rozwija sie w miare normalnie. Choc dosyc wolno.

    > Zalezy kiedy. Zadluzanie panstwa na potege zaczelo sie na poczatku lat 90-
    > tych. Zreszta moge przytoczyc dane dla Meksyku - roznice tez przekraczaja
    > 10%. Czyzby Meksyk tez rozwijal sie nienormalnie?

    Tak. Kazda gwaltowna zmiana tempa wzrostu przeciez nie jest czyms normalnym.

    > Przeciez podobno UE powoduje spowolnienie wzrostu, a tu prosze - Czechy nie
    > tylko sie nie sypia, ale jeszcze odbijaja od dna...

    Bedzie metafora: z faktu, ze na jakiejs planecie jest wieksze ciazenie niz na
    innej, jeszcze nie wynika, ze swobodnie spadajaca pilka nie odbije sie od dna,
    prawda? Odbije sie zawsze. Tylko na rozna wysokosc.

    > A Wegry to co, dyktatura?

    Ale Wegry nie rozwijaja sie tak szybko od lat kilkudziesieci, tylko paru
    raptem.

    > Na jakie pytanie?

    Na jakiej podstawie mowisz o zblizajacym sie koncu kryzysu.

    > Po pierwsze - nic na jego nie wyszlo, jest kryzys, ale nie ma mowy o upadku
    > panstwa.

    Trudno, zeby panstwo upadlo w pelni sil i zdrowia. Na razie mamy bezrobocie na
    poziomie 20%, w przyszlym roku zapewne przekroczymy 30% i druga Argentyna
    gotowa.

    > Po drugie - juz mowilem o rachunku prawdopodobienstwa.

    Juz to osmieszylem podajac przyklad Brazylii w 3 lidze.

    > Zreszta on nie mowil, ze Polska upadnie w 2003 czy cos, tylko ciagle, ze juz-
    > juz system sie rozsypuje.

    "Juz-juz", to w przypadku czasu istnienia panstw co najmniej kilka-kilkanascie
    lat wlasnie.

    > Argumentu brak.

    Odeslanie do zrodla argumentem jest.

    > Ech... No to wrocmy do konkretow: Zwracalem uwage, ze przytoczyles tylko
    > przyklad Hiszpanii - a co z Portugalia, Irlandia, Wielka Brytania, Szwecja
    > itd? Te kraje sie nie licza? Chyba nie, bo nie da sie ich dopasowac do
    > teorii...

    Nie zajmowalem sie tymi panstwami po prostu. Trudno, zebym wszystkie kraje od
    momentu ich powstania analizowal. Zreszta podalem tez 4 inne kraje. Wlasnie
    Szwecje miedzy innymi.
  • kimmjiki 13.03.03, 01:55
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Po pierwsze nie 200

    A ile?

    > po drugie, juz mowielm, ze narod amerykanski jest specyficzny

    Australia czy Kanada, o wiekszosci Europy nie wspominajac, tez ciesza sie
    demokracja od pokolen - i jakos zaden upadek sie nie zapowiada, podczas gdy
    niemal wszystkie dyktatury klepia biede...

    > Skoro nic o podatkach nie pisali, to skad wiesz, ze podatku liniowego nie
    > bylo?

    Czytalem wiele artykulow o podatku liniowym - w zadnym nie bylo slowa o
    Irlandii. Czytalem tez wiele na temat sukcesu Irlandii - i ani slowa o podatku
    liniowym. Taki dobry przyklad wszyscy pomijaja?

    > Przypomnij sobie swoje stanowisko o sankcjonowaniu lamaniu prawa przez
    > trybunal (kwestia parkomatow).

    Czasem trzeba pojsc na kompromis.

    > Nie mowilem bezpodstawnie. Nigdy tego nie robie.

    To podaj wreszcie te swoje podstawy.

    > Oczywiscie, ze nie brakuje!!!

    No to mi pokaz, w ktorym miejscu je podales.

    > Mozna mniemac, ze to, co zostalo zniszczone, zostalo odbudowane.

    A PKB wrocil do poziomu sprzed wojny? Nie rozsmieszaj mnie.

    > Juz podalem tabelke.

    A ja zrobilem male zestawienie (na podstawie czwartej i siodmej kolumny, bo
    opieraja sie na tej samej walucie - mozna tez na podstawie piatej i osmej, ale
    na oko roznice bylyby minimalne). Oto, ilokrotnie wzrosl PKB/os. w dwudziestu
    paru najbogatszych panstwach (posortowane malejaco):

    Japonia 4,78 Hiszpania 3,54 Portugalia 3,45 Grecja 3,14 Wlochy 2,78
    Finlandia 2,74 Islandia 2,69 Norwegia 2,58 Austria 2,56 Irlandia 2,55
    Belgia 2,48 Francja 2,38 Kanada 2,32 Niemcy 2,21 Dania 2,12 Luksemburg 2,06
    Holandia 2,05 Szwecja 2,04 USA 1,95 Australia 1,92 Wielka Brytania 1,90
    Szwajcaria 1,76 Nowa Zelandia 1,47

    Przypomne, ze mowiac o poziomie PKB za wzor stawiales Austrie, Finlandie,
    Szwajcarie i Szwecje. Z Finlandia przesadziles z poziomem PKB, rozwoj dwoch
    ostatnich widac, trafiles tylko z Austria, ktora zreszta tez ustapila czterem
    krajom UE. Z Unii wymieniles natomiast Danie, Luksemburg i Niemcy, ktore tez
    szybkoscia rozwoju nie blyszczaly. I teoria "basenowa" upada sromotnie. Przy
    okazji twierdzenie, ze gdyby nie Unia, to Europa rozwijalaby sie jak USA,
    okazalo sie byc argumentem za UE;-).
    Zanim zaczniesz krzyczec, ze dane z tabelki sa falszywe albo warunki byly
    jednak nienormalne, przypominam, ze tabelke sam mi poleciles, a okres czasowy
    rowniez zaakceptowales.

    > Ale tak byc nie musi, przeciez, i na Slowenii jak sam zauwazyles, tak nie
    > jest.

    Wiec skad wniosek, ze stabilnosc ma cos wspolnego z wielkoscia kraju? Przeciez
    Slowenia jest jeszcze mniejsza.

    > To na Lotwie nie ma wielkich firm?

    Sa, ale zadna z nich nie ma wiekszego budzetu niz Lotwa.

    > Jak napisalem wyzej: pajak moze zyc dlugo i szczesliwie.

    Dalej nie widze zwiazku miedzy stabilnoscia i liczba mieszkancow. Przytoczylem
    przyklad kraju duzego i niestabilnego (Argentyna) oraz malego i stabilnego
    (Slowenia), a Ty dalej swoje, bez zadnego uzasadnienia.

    > (i dlaczego linkow nie ma, wszystko na twardzielu znajdujesz?)

    Tak. Kiedys zebralem troche danych z sieci i wstukalem do Excela zamierzajac
    zrobic sobie cala baze dla wszystkich wazniejszych krajow, ale jak na razie mam
    tylko Europe Srodkowa i Ameryke Lacinska. Jakos ciagle mi brakuje raz czasu,
    raz ochoty, zeby ruszyc dalej.

    > > Czyzby Meksyk tez rozwijal sie nienormalnie?
    >
    > Tak.

    Myslalby kto - Meksyk stawiany przez UPRowcow za wzor Polsce, rozwija sie
    nienormalnie...

    > Bedzie metafora: z faktu, ze na jakiejs planecie jest wieksze ciazenie niz na
    > innej, jeszcze nie wynika, ze swobodnie spadajaca pilka nie odbije sie od
    > dna, prawda? Odbije sie zawsze. Tylko na rozna wysokosc.

    Przeciez w strefe tego "ciazenia" panstwa kandydackie zaczely wchodzic dopiero
    w ostatnich paru latach, wiec akurat przy dnie powinno ono wzrosnac i zahamowac
    odbicie. Tymczasem pilka na razie przekroczyla 3%.

    > Ale Wegry nie rozwijaja sie tak szybko od lat kilkudziesieci, tylko paru
    > raptem.

    Ja mowilem o radzeniu sobie z kryzysem.

    > Na jakiej podstawie mowisz o zblizajacym sie koncu kryzysu.

    Juz odpowiedzialem. A ze uwazasz ekonomistow za kretynow - trudno, wierz dalej
    UPRowskim "ekspertom". Za kilka miesiecy sie okaze, kto mial racje.

    > Trudno, zeby panstwo upadlo w pelni sil i zdrowia. Na razie mamy bezrobocie
    > na poziomie 20%, w przyszlym roku zapewne przekroczymy 30% i druga Argentyna
    > gotowa.

    10% w rok? Musielibysmy zaliczyc potezne zalamanie, zeby do tego doszlo. Chyba
    tylko Lepper dalby rade.

    > Juz to osmieszylem podajac przyklad Brazylii w 3 lidze.

    Caly czas mowimy o kryzysie, a nie upadku.

    > "Juz-juz", to w przypadku czasu istnienia panstw co najmniej kilka-
    > kilkanascie lat wlasnie.

    Jak dla mnie to z jego wypocin co innego wynikalo.

    > Odeslanie do zrodla argumentem jest.

    W encyklopedii sa rozne rzeczy, do czego konkretnie mnie odsylasz?

    > Nie zajmowalem sie tymi panstwami po prostu.

    Bo nie pasowaly do teorii?

    > Trudno, zebym wszystkie kraje od momentu ich powstania analizowal.

    Jakiego momentu powstania? Mowimy o okresie od roku 1960.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 14.03.03, 00:32

    > A ile?

    Murzyni i kobiety praw wyborczych bardzo dlugo nie mieli.

    > Australia czy Kanada, o wiekszosci Europy nie wspominajac, tez ciesza sie
    > demokracja od pokolen - i jakos zaden upadek sie nie zapowiada, podczas gdy
    > niemal wszystkie dyktatury klepia biede...

    Jakby nie na temat ta odpowiedz...

    > Czytalem wiele artykulow o podatku liniowym - w zadnym nie bylo slowa o
    > Irlandii. Czytalem tez wiele na temat sukcesu Irlandii - i ani slowa o
    > podatku liniowym. Taki dobry przyklad wszyscy pomijaja?

    Nie wszyscy, tylko czerwone pijawki.

    > Czasem trzeba pojsc na kompromis.

    Dura lex, sed lex - ja tu nie dostrzegam miejsca na kompromis. Ale moze Ty
    znasz Lacine lepiej ode mnie.

    > To podaj wreszcie te swoje podstawy.

    A niby po co?

    > No to mi pokaz, w ktorym miejscu je podales.

    Rewolucja przemyslowa wystapila mniej wiecej rownoczesnie w kazdym panstwie
    Europy i wielu krajach swiata.

    > A PKB wrocil do poziomu sprzed wojny? Nie rozsmieszaj mnie.

    A jaki byl przed wojna?

    > (...)
    > Japonia 4,78 Hiszpania 3,54 Portugalia 3,45 Grecja 3,14 Wlochy 2,78
    > Finlandia 2,74 Islandia 2,69 Norwegia 2,58 Austria 2,56 Irlandia 2,55
    > Belgia 2,48 Francja 2,38 Kanada 2,32 Niemcy 2,21 Dania 2,12 Luksemburg
    > 2,06 Holandia 2,05 Szwecja 2,04 USA 1,95 Australia 1,92 Wielka Brytania
    > 1,90 Szwajcaria 1,76 Nowa Zelandia 1,47
    >
    > Przypomne, ze mowiac o poziomie PKB za wzor stawiales Austrie, Finlandie,
    > Szwajcarie i Szwecje. Z Finlandia przesadziles z poziomem PKB,

    Nie ja. Zrodlo bylo bledne.

    > rozwoj dwoch ostatnich widac, trafiles tylko z Austria, ktora zreszta tez
    > ustapila czterem krajom UE.

    Nie czterem. Moge sie zgodzic jedynie na Wlochy. Pozostale panstwa wstapily do
    ZSRE wiele lat po roku 1960.

    > Z Unii wymieniles natomiast Danie, Luksemburg i Niemcy, ktore tez szybkoscia
    > rozwoju nie blyszczaly. I teoria "basenowa" upada sromotnie.

    Nie bardzo wiem jaki mechanizm masz na mysli. Wg tabelki PKB na glowe w 1960
    roku panstw zniszczonych w czasie wojny i niedotknietych zniszczeniami byl
    (srednio) zblizony.

    > Przy okazji twierdzenie, ze gdyby nie Unia, to Europa rozwijalaby sie jak
    > USA, okazalo sie byc argumentem za UE;-).

    Bzdura. Ile razy mam powtarzac, ze panstwom bogatym rozwijac sie szybko jest
    trudniej, niz biednym? USA, Szwecja, Szwajcaria sa bogate.

    > Zanim zaczniesz krzyczec, ze dane z tabelki sa falszywe albo warunki byly
    > jednak nienormalne, przypominam, ze tabelke sam mi poleciles, a okres
    > czasowy rowniez zaakceptowales.

    Jak widac, nic krzyczec nie musialem.

    > Wiec skad wniosek, ze stabilnosc ma cos wspolnego z wielkoscia kraju?
    > Przeciez Slowenia jest jeszcze mniejsza.

    A skad wniosek, ze pajaka latwiej zabic niz slonia?

    > Sa, ale zadna z nich nie ma wiekszego budzetu niz Lotwa.

    Skad wiesz? Zreszta to nie ma wiekszego znaczenia, bo ja przedstawilem
    mechanizm, a nie rzeczywisty przyklad.

    > Dalej nie widze zwiazku miedzy stabilnoscia i liczba mieszkancow.
    > Przytoczylem przyklad kraju duzego i niestabilnego (Argentyna) oraz malego i
    > stabilnego (Slowenia), a Ty dalej swoje, bez zadnego uzasadnienia.

    Ty podales dwa odosobnione przypadki, a ja mechanizm ekonomiczny, ktory tym
    przypadkom nie przeczy. Nie moja wina, ze nie znasz pojecia bezwladnosci.

    > Tak. Kiedys zebralem troche danych z sieci i wstukalem do Excela zamierzajac
    > zrobic sobie cala baze dla wszystkich wazniejszych krajow, ale jak na razie
    > mam tylko Europe Srodkowa i Ameryke Lacinska. Jakos ciagle mi brakuje raz
    > czasu, raz ochoty, zeby ruszyc dalej.

    Z jakich lat te dane? I moze sie nimi podziel, co? Chyba, ze chcesz tomik
    wydac.

    > Myslalby kto - Meksyk stawiany przez UPRowcow za wzor Polsce, rozwija sie
    > nienormalnie...

    Bo w ogolnosci chodzi o wzrost na przestrzeni wielu lat, a nie roznice w
    kolejnych latach. No i te roznice nie musza wynikac z bledow w rzadzeniu.
    Zlapana guma tez nie jest (a w kazdym razie nie musi byc) wina kierowcy,
    prawda? (Polubilem te metafory.)

    > Przeciez w strefe tego "ciazenia" panstwa kandydackie zaczely wchodzic
    > dopiero w ostatnich paru latach, wiec akurat przy dnie powinno ono wzrosnac
    > i zahamowac odbicie. Tymczasem pilka na razie przekroczyla 3%.

    A w Rosji tez bylo zalamanie i pilka chyba osiagnela poziom cos 2 razy
    wiekszy...

    > Ja mowilem o radzeniu sobie z kryzysem.

    I niby Tajwan sobie gorzej radzil? Jakos problemy lat 70-tych mu za bardzo nie
    zaszkodzily.

    > Juz odpowiedzialem. A ze uwazasz ekonomistow za kretynow - trudno, wierz
    > dalej UPRowskim "ekspertom". Za kilka miesiecy sie okaze, kto mial racje.

    Przypominam, ze euroeksperci bardzo przeszacowali poziom wzrostu, wiec chyba
    nic dziwnego, ze ich twierdzenia nie sa dla mnie zadnym argumentem. Zreszta
    ci "eksperci" tez swoje twierdzenia musza na czyms opierac, prawda? I o to
    pytam.

    > 10% w rok? Musielibysmy zaliczyc potezne zalamanie, zeby do tego doszlo.
    > Chyba tylko Lepper dalby rade.

    Lepper juz rzadzi. To przeciez prawa reka Leszka.

    > Caly czas mowimy o kryzysie, a nie upadku.

    Dopiero mowiles, ze JKM wieszczy wlasnie upadek 3RP...

    > Jak dla mnie to z jego wypocin co innego wynikalo.

    Licz sie ze slowami. "Wypocinami", to mozna raczej nazwac radosna tworczosc
    fizola od kierownicy.

    > W encyklopedii sa rozne rzeczy, do czego konkretnie mnie odsylasz?

    Haslo "kryzys".

    > Bo nie pasowaly do teorii?

    Bo mam inne sprawy na glowie.

    > Jakiego momentu powstania? Mowimy o okresie od roku 1960.

    To i tak duzo danych.
  • kimmjiki 14.03.03, 12:18
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Murzyni i kobiety praw wyborczych bardzo dlugo nie mieli.

    Wladza byla wybierana przez lud, wiec byla demokracja.

    > Jakby nie na temat ta odpowiedz...

    Ja tylko osmieszam Twoje brednie o wyzszosci dyktatury nad demokracja.

    > Nie wszyscy, tylko czerwone pijawki.

    Gadomski i Gwiazdowski to "czerwone pijawki"? No comments.

    > Dura lex, sed lex - ja tu nie dostrzegam miejsca na kompromis.

    Problem w tym, ze Polska jeszcze nie do konca jest panstwem prawa, wiec
    kompromisy sa czasem konieczne.

    > > To podaj wreszcie te swoje podstawy.
    >
    > A niby po co?

    Zebym mial pewnosc, ze je posiadasz. Skoro znasz liczbe, to jej podanie nie
    jest chyba problemem...

    > Rewolucja przemyslowa wystapila mniej wiecej rownoczesnie w kazdym panstwie
    > Europy i wielu krajach swiata.

    Rewolucja elektroniczna i telekomunikacyjna rowniez - ale jakos poziomow PKB to
    nie zrownalo.

    > > A PKB wrocil do poziomu sprzed wojny? Nie rozsmieszaj mnie.
    >
    > A jaki byl przed wojna?

    Wyzszy.

    > Z Finlandia przesadziles z poziomem PKB,
    >
    > Nie ja. Zrodlo bylo bledne.

    Tak czy siak przyklad byl chybiony.

    > Nie czterem. Moge sie zgodzic jedynie na Wlochy.

    Niech Ci bedzie. Nadal jednak jest to pojedynczy przypadek.

    > Nie bardzo wiem jaki mechanizm masz na mysli. Wg tabelki PKB na glowe w 1960
    > roku panstw zniszczonych w czasie wojny i niedotknietych zniszczeniami byl
    > (srednio) zblizony.

    Srednio zblizony to nie znaczy rowny. Zreszta zestawienie dowodzi, ze panstwa,
    ktore stawiales za wzor, w rzeczywistosci rozwijaly sie wolniej od reszty. I o
    to mi chodzilo.

    > Bzdura. Ile razy mam powtarzac, ze panstwom bogatym rozwijac sie szybko jest
    > trudniej, niz biednym? USA, Szwecja, Szwajcaria sa bogate.

    Mowiles TYLKO o rozwoju, wiec przestan sie wykrecac. Tak trudno przyznac sie do
    wpadki?

    > A skad wniosek, ze pajaka latwiej zabic niz slonia?

    Skoncz metafory, a zacznij konkrety - na jakiej podstawie twierdzisz, ze
    niestabilnosc Lotwy wynika z jej wielkosci?

    > > Sa, ale zadna z nich nie ma wiekszego budzetu niz Lotwa.
    >
    > Skad wiesz?

    Slyszales kiedys o firmie majacej wiekszy budzet niz panstwo, w ktorym dziala?
    Musialby to byc chyba jakis wielobranzowy monopol.

    > Zreszta to nie ma wiekszego znaczenia, bo ja przedstawilem mechanizm, a nie
    > rzeczywisty przyklad.

    Tylko dlaczego ten mechanizm nie dziala w Slowenii?

    > Ty podales dwa odosobnione przypadki, a ja mechanizm ekonomiczny, ktory tym
    > przypadkom nie przeczy.

    Powiedziales o duzym wplywie pojedynczych firm na statystyki - ale to powinno
    przeciez dotyczyc wszystkich malych panstw z gospodarka rynkowa.

    > Z jakich lat te dane? I moze sie nimi podziel, co?

    Wysylam maila. Znaj moja hojnosc;-).

    > Bo w ogolnosci chodzi o wzrost na przestrzeni wielu lat a nie roznice w
    > kolejnych latach.

    W przypadku Argentyny mowiles co innnego...

    > No i te roznice nie musza wynikac z bledow w rzadzeniu.

    Tylko z czego? Meksyk tez malutki?

    > Zlapana guma tez nie jest (a w kazdym razie nie musi byc) wina kierowcy,
    > prawda?

    Jesli jeden lapie gume co pare dni, a drugi raz na rok, trudno to uznac za
    przypadek.

    > (Polubilem te metafory.)

    Jak wszystko, co utrudnia dyskusje.

    > A w Rosji tez bylo zalamanie i pilka chyba osiagnela poziom cos 2 razy
    > wiekszy...

    Ropa ma duza sile wyporu. Ale niech jej poziom opadnie, a zobaczymy, gdzie ta
    pilka wyladuje.

    > I niby Tajwan sobie gorzej radzil? Jakos problemy lat 70-tych mu za bardzo
    > nie zaszkodzily.

    Mowimy o obecnym kryzysie.

    > Przypominam, ze euroeksperci bardzo przeszacowali poziom wzrostu, wiec chyba
    > nic dziwnego, ze ich twierdzenia nie sa dla mnie zadnym argumentem.

    To, ze wczesniej wielokrotnie trafiali, oczywiscie nie ma znaczenia?

    > Zreszta ci "eksperci" tez swoje twierdzenia musza na czyms opierac, prawda?

    Na wahaniach koniunktury, poziomie produkcji, handlu i wielu innych rzeczach.

    > Lepper juz rzadzi. To przeciez prawa reka Leszka.

    Nastepny zwolennik teorii spiskowych...

    > Dopiero mowiles, ze JKM wieszczy wlasnie upadek 3RP...

    Ja mowie o tym co jest, a nie co bredzi JKM.

    > Licz sie ze slowami.

    I kto to mowi...

    > "Wypocinami", to mozna raczej nazwac radosna tworczosc fizola od kierownicy.

    Kogo?

    > > W encyklopedii sa rozne rzeczy, do czego konkretnie mnie odsylasz?
    >
    > Haslo "kryzys".

    A jaki to ma zwiazek z tematem?

    > > Bo nie pasowaly do teorii?
    >
    > Bo mam inne sprawy na glowie.

    Tak, i dlatego najzupelniej przypadkowo zabrales sie akurat za ten kraj, ktory
    pasowal do teorii...
  • dominik.r 15.03.03, 12:30

    > Wladza byla wybierana przez lud, wiec byla demokracja.

    Glowa rodziny to nie lud.

    > Ja tylko osmieszam Twoje brednie o wyzszosci dyktatury nad demokracja.

    No to Ci sie nie udalo. Co do USA, to rozwijaly sie najszybciej wtedy, kiedy
    Murzyni i kobiety nie mieli prawa glosu. Co do Europy, to chyba oczywiste, ze
    kolebka cywilizacji ma sie nienajgorzej, no i ta Hiszpania...

    > Gadomski i Gwiazdowski to "czerwone pijawki"? No comments.

    Gadomski z pewnoscia, Gwiazdowski zostal pewnie przez Michnika ocenzurowany.

    > Problem w tym, ze Polska jeszcze nie do konca jest panstwem prawa, wiec
    > kompromisy sa czasem konieczne.

    Innymi slowy, zlodziej sie moze tlumaczyc, ze skoro i tak jest zlodziejstwo,
    to... No wlasnie... Kolejny kwiatek do kolekcji...

    > Zebym mial pewnosc, ze je posiadasz. Skoro znasz liczbe, to jej podanie nie
    > jest chyba problemem...

    Dobrze, ale wczesniej poprosze o adres tej szubienicy z Gwiazda Dawida w
    Warszawie od Twojego znajomego.

    > Rewolucja elektroniczna i telekomunikacyjna rowniez - ale jakos poziomow PKB
    > to nie zrownalo.

    Nie bylo czegos takiego jak rewolucja elektroniczna lub telekomunikacyjna.
    Zreszta to jest inna jakosc. Inny zakres wplywu na cywilizacje. O ile rew.
    przem. spowodowala zmiane podejscia (z zabobonow (np. alchemia) na nauke
    (chemia)), to rew. elektron. lub telekom. spowodowala jedynie zmiane narzedzi.

    > Wyzszy.

    Tzn.?

    > Tak czy siak przyklad byl chybiony.

    Nie do konca, bo najbiedniejsze panstwo poza ZSRE mialo PKB na glowe taki jak
    srednia ZSRE - czyli i tak niezle.

    > Niech Ci bedzie. Nadal jednak jest to pojedynczy przypadek.

    No wlasnie, te Wlochy to przypadek.

    > Srednio zblizony to nie znaczy rowny. Zreszta zestawienie dowodzi, ze
    > panstwa, ktore stawiales za wzor, w rzeczywistosci rozwijaly sie wolniej od
    > reszty. I o to mi chodzilo.

    A Ty znowu swoje...

    > Mowiles TYLKO o rozwoju, wiec przestan sie wykrecac. Tak trudno przyznac sie
    > do wpadki?

    Ale ja jakos nie widze dowodu, ktory wykazuje, ze ZSRE przyspieszylo rozwuj
    panstw czlonkowskich. Lub go nie zahamowalo.

    > Skoncz metafory, a zacznij konkrety - na jakiej podstawie twierdzisz, ze
    > niestabilnosc Lotwy wynika z jej wielkosci?

    Na takiej, ze mniej pieniedzy (ukradzonych, utopionych, spekulacyjnych,
    wycofanych itp.) wystarczy, zeby ja zdestabilizowac gospodarczo.

    > Slyszales kiedys o firmie majacej wiekszy budzet niz panstwo, w ktorym
    > dziala? Musialby to byc chyba jakis wielobranzowy monopol.

    Nie musi byc od razu wiekszy, wystarczy, zeby byl znaczacy.

    > Tylko dlaczego ten mechanizm nie dziala w Slowenii?

    Dziala, tylko moze na Slowenii nie ma duzo wielkich firm. Zreszta z mechanizmu
    nie wynika, ze trzesienia ziemi byc mosza. On tylko mowi, gdzie sa bardziej
    prawdopodobne.

    > Powiedziales o duzym wplywie pojedynczych firm na statystyki - ale to
    > powinno przeciez dotyczyc wszystkich malych panstw z gospodarka rynkowa.

    I dotyczy. Problem w tym, ze nie w kazdym malym panstwie sa duze firmy ktore
    na dodatek maja klopoty.

    > Wysylam maila. Znaj moja hojnosc;-).

    To poprosze jeszcze raz. Bo pewnie na "__ktos__@gazeta.pl" wysylales. Ten
    adres jest juz nieaktualny (admini GW nie lubia "_" na poczatku i na koncu).
    Teraz jestem zalogowany pod nowym stalym adresem. Ja przepraszam za klopot.

    > W przypadku Argentyny mowiles co innnego...

    A co mowilem? I kiedy?

    > Tylko z czego? Meksyk tez malutki?

    Z jakiejs zmiany ustrojowej na przyklad (wymiana silnika na lepszy).

    > Jesli jeden lapie gume co pare dni, a drugi raz na rok, trudno to uznac za
    > przypadek.

    Moze po wertepach jedzie.

    > Jak wszystko, co utrudnia dyskusje.

    Jak rozumiem, moje nokautujace merytoryczne argumenty bardzo Ci utrudniaja
    dyskusje. Nie dziwie sie.

    > Ropa ma duza sile wyporu. Ale niech jej poziom opadnie, a zobaczymy, gdzie
    > ta pilka wyladuje.

    Ciekawe, ze tego wyporu wczesniej nie bylo...

    > Mowimy o obecnym kryzysie.

    Obecny Tajwan jest d***kratyczny.

    > To, ze wczesniej wielokrotnie trafiali, oczywiscie nie ma znaczenia?

    Nie ma. Juz Ci kiedys mowilem, ze jak trend jest staly, to nawet dziecko
    dobrze trafi.

    > Na wahaniach koniunktury, poziomie produkcji, handlu i wielu innych rzeczach.

    Ja sie domyslam, ze nie z fusow (choc w takich prognozach astrologii jest
    wiele, o czym pewno nie wiesz), ale mi chodzi o konkrety.

    > Nastepny zwolennik teorii spiskowych...

    To ma byc argument?

    > Ja mowie o tym co jest, a nie co bredzi JKM.

    Ja juz mowilem, zebys sie ze slowami liczyl! Wracajac do tematu, powiedzialem:
    20% i brak wzrostu gospodarczego to cos wiecej, niz kryzys. To zwiastun upadku.

    Dotarly do Ciebie ostatnie przebakiwania o IVRP?

    > I kto to mowi...

    Ktos, kto nigdy nikogo nie obrazil (poza Duszczykiem, ale on tego najwyrazniej
    chcial).

    > Kogo?

    Takiego jednego, ktory chodzi nieogolony, ktorego argumentami w dyskusji sa
    piesci i ktory chce dzieciom dac prawa wyborcze (pieknie to pasuje do seksu
    oralnego - to samo chore myslenie... Ale dla Kimmjiki to nie ZSRE tylko UK...).

    > A jaki to ma zwiazek z tematem?

    Tematem jest chyba kryzys wlasnie.

    > Tak, i dlatego najzupelniej przypadkowo zabrales sie akurat za ten kraj,
    > ktory pasowal do teorii...

    Przeciwnie, wybralem kraj, ktory przez europropagandzistow jest przedstawiany
    jako jeden ze sztandarowych przykladow, jaki ten ZSRE jest wspanialy.
  • kimmjiki 15.03.03, 15:37
    dominik.r napisał:

    > Glowa rodziny to nie lud.

    ???

    > Co do USA, to rozwijaly sie najszybciej wtedy, kiedy Murzyni i kobiety nie
    > mieli prawa glosu.

    A jakies konkrety beda?

    > Co do Europy, to chyba oczywiste, ze kolebka cywilizacji ma sie nienajgorzej

    Kolebka cywilizacji byl Bliski Wschod.

    > no i ta Hiszpania...

    Jeden wyjatek...

    > > Gadomski i Gwiazdowski to "czerwone pijawki"? No comments.
    >
    > Gadomski z pewnoscia

    Tak... Ziemkiewicz pewnie tez...

    > Gwiazdowski zostal pewnie przez Michnika ocenzurowany.

    Faktycznie, nie ma Michnik co robic, tylko cenzurowac teksty o podatku liniowym
    w Irlandii. Tylko nie wiem, po kiego wala. I jak Gwiazdowski moglby sie zgodzic
    na cenzure. Pomijam juz fakt, ze on pisze glownie w Newsweeku - ale tam pewnie
    tez cenzuruja, bo sa w zmowie z Michnikiem...

    > Innymi slowy, zlodziej sie moze tlumaczyc, ze skoro i tak jest zlodziejstwo,
    > to... No wlasnie... Kolejny kwiatek do kolekcji...

    Nie o to mi chodzi. Rzecz w tym, ze skoro prawo juz weszlo w zycie, to trudno
    je tak od razu uchylic, bo doprowadziloby to do chaosu. TK wybral po prostu
    mniejsze zlo. A wine ponosza bezmyslni ustawodawcy.

    > Dobrze, ale wczesniej poprosze o adres tej szubienicy z Gwiazda Dawida w
    > Warszawie od Twojego znajomego.

    Cos tak sie tego uczepil?

    > Nie bylo czegos takiego jak rewolucja elektroniczna lub telekomunikacyjna.

    Nie, w ogole. 10 lat temu te branze wygladaly niemal identycznie jak dzisiaj...

    > Zreszta to jest inna jakosc. Inny zakres wplywu na cywilizacje.

    A kiedy ja tak mowilem w "krytyce", to sie z tym nie zgadzales...

    > > Wyzszy.
    >
    > Tzn.?

    Czyzbys uwazal, ze byl nizszy?

    > Nie do konca, bo najbiedniejsze panstwo poza ZSRE mialo PKB na glowe taki jak
    > srednia ZSRE - czyli i tak niezle.

    Najbiedniejszym panstwem spoza UE jest Mozambik. Jesli mowic tylko o Europie,
    to Albania. Jesli tylko o Europie Zachodniej (co prawda Finlandia do niej nie
    nalezy), to Malta. A Ty o czym mowiles?

    > Ale ja jakos nie widze dowodu, ktory wykazuje, ze ZSRE przyspieszylo rozwuj
    > panstw czlonkowskich. Lub go nie zahamowalo.

    Jak sam powiedziales, nie da sie porownac Portugalii bedacej w UE z Portugalia
    poza UE. A innego sposobu udowodnienia Ci tego nie widze, bo Ty i tak wszystko
    potrafisz zinterpretowac po swojemu.

    > Na takiej, ze mniej pieniedzy (ukradzonych, utopionych, spekulacyjnych,
    > wycofanych itp.) wystarczy, zeby ja zdestabilizowac gospodarczo.

    Ale skad wniosek, ze akurat o to chodzi, a nie np. o "nienormalny wzrost"?

    > Nie musi byc od razu wiekszy, wystarczy, zeby byl znaczacy.

    A ile moze byc takich firm? Nokia - swiatowy gigant - wytwarza zaledwie 5% PKB
    Finlandii (5 mln mieszkancow). Nie slyszalem, zeby Lotwa miala podobna firme. A
    wedle Twojej teorii takich firm powinno tam byc kilka, i co pare lat ktoras
    upada...

    > Dziala, tylko moze na Slowenii nie ma duzo wielkich firm.

    A jakie to wielkie firmy sa na Lotwie?

    > > W przypadku Argentyny mowiles co innnego...
    >
    > A co mowilem? I kiedy?

    Mowiles o nienormalnym wzroscie, ktory "wiadomo jak sie skonczyl". A w Meksyku
    juz zagrozen nie widzisz i probujesz bronic rzadu...

    > Z jakiejs zmiany ustrojowej na przyklad

    A jakie to zmiany byly w tym czasie w Meksyku? Zreszta za to tez odpowiada rzad.

    > Moze po wertepach jedzie.

    Tzn. Meksyk lezy w mniej stabilnym regionie od Slowenii?

    > Jak rozumiem, moje nokautujace merytoryczne argumenty bardzo Ci utrudniaja
    > dyskusje.

    Moze by utrudnialy, ale jak dotad takich nie zauwazylem.

    > Ciekawe, ze tego wyporu wczesniej nie bylo...

    Bo wczesniej ropa byla tansza.

    > Obecny Tajwan jest d***kratyczny.

    Wegry tez.

    > Nie ma. Juz Ci kiedys mowilem, ze jak trend jest staly, to nawet dziecko
    > dobrze trafi.

    Ale to nie dzieciom placi sie ciezkie pieniadze za prognozy.

    > Ja sie domyslam, ze nie z fusow (choc w takich prognozach astrologii jest
    > wiele, o czym pewno nie wiesz), ale mi chodzi o konkrety.

    Wymienilem je. Trudno, zebym przytaczal wszystkie dane na ten temat.

    > > Nastepny zwolennik teorii spiskowych...
    >
    > To ma byc argument?

    A Ty jakis podales?

    > Ja juz mowilem, zebys sie ze slowami liczyl!

    Licze sie. Moglem to wyrazic dosadniej;-).
    Nawiasem mowiac, widzialem wczoraj w telewizji rozmowe JKMa z Wojewodzkim i co
    uslyszalem: W Polsce jest dzis wiecej socjalizmu niz za komuny, a do UE nie ma
    po co wchodzic, bo jej rozpad to kwestia miesiecy, a moze nawet tygodni. Nie
    wiem tylko, po co w takim razie ta antyunijna propaganda w NCz - czyzby JKM sam
    sobie nie wierzyl?

    > Wracajac do tematu, powiedzialem: 20% i brak wzrostu gospodarczego to cos
    > wiecej, niz kryzys. To zwiastun upadku.

    W czasie Wielkiego Kryzysu w wielu panstwach bezrobocie przekraczalo 20%, a w
    dodatku szalala recesja...

    > Dotarly do Ciebie ostatnie przebakiwania o IVRP?

    Przebakiwac kazdy moze...

    > Ktos, kto nigdy nikogo nie obrazil

    Litosciwie tego nie skomentuje.

    > Tematem jest chyba kryzys wlasnie.

    Ja mowilem o bezrobociu w Hiszpanii, ktore jednak nikogo nie sklanialo do
    mowienia o kryzysie.

    > Przeciwnie, wybralem kraj, ktory przez europropagandzistow jest przedstawiany
    > jako jeden ze sztandarowych przykladow, jaki ten ZSRE jest wspanialy.

    Najczesciej mowi sie o Irlandii - ale ten kraj nie pasuje do teorii, bo sukcesy
    odnosil tylko w UE, a wczesniej zaden boom sie nie trafil...
  • dominik.r 16.03.03, 14:08

    > > Glowa rodziny to nie lud.
    >
    > ???

    Znowu nie wiem czego nie zrozumiales. Nie wiesz co to jest glowa rodziny?

    > A jakies konkrety beda?

    Odsylam do wykresu, ktory na "Krytyce" podalem. To byl chyba pierwszy wykres
    na tym watku. Widac na nim bylo szybkosc rozwoju. W pierwszej polowie zeszlego
    wieku nastapilo wyrazne spowolnienie szybkosci rozwoju.

    > Kolebka cywilizacji byl Bliski Wschod.

    Dobrze, ale Europa juz wieki temu paleczke przejela.

    > Jeden wyjatek...

    Szwajcaria - drugi. Szwecja - trzeci. Monako - kolejny...

    > Tak... Ziemkiewicz pewnie tez...

    Jak ktos optuje za anschlussem...

    > Faktycznie, nie ma Michnik co robic, tylko cenzurowac teksty o podatku
    > liniowym w Irlandii. Tylko nie wiem, po kiego wala.

    Po takiego, zeby wmowic takim jak Ty, ze niby Irlandia zawdziecza rozwoj ZSRE.

    > I jak Gwiazdowski moglby sie zgodzic na cenzure.

    Nikt mu o niej nie powiedzial po prostu.

    > Pomijam juz fakt, ze on pisze glownie w Newsweeku - ale tam pewnie tez
    > cenzuruja, bo sa w zmowie z Michnikiem...

    Tak sie sklada, ze Gwiazdowski nie pisze w Newsweeku co tydzien, a o Irlandii
    jeszcze rzadziej - wiec trudno oceniac, bo mamy do czynienia ze slaba
    statystyka.

    > Nie o to mi chodzi. Rzecz w tym, ze skoro prawo juz weszlo w zycie, to
    > trudno je tak od razu uchylic, bo doprowadziloby to do chaosu. TK wybral po
    > prostu mniejsze zlo. A wine ponosza bezmyslni ustawodawcy.

    Co druga decyzja politykow prowadzi do chaosu, a jakos nie widac, zeby to
    komus przeszkadzalo.

    > > Dobrze, ale wczesniej poprosze o adres tej szubienicy z Gwiazda Dawida w
    > > Warszawie od Twojego znajomego.
    >
    > Cos tak sie tego uczepil?

    Sam sie zastanawiam.

    > Nie, w ogole. 10 lat temu te branze wygladaly niemal identycznie jak
    > dzisiaj...

    Tak sprawe stawiajac, to nie jest "rewolucja" tylko gwaltowny rozwoj, ktory
    juz kilkadziesiat lat trwa.

    > > Zreszta to jest inna jakosc. Inny zakres wplywu na cywilizacje.
    >
    > A kiedy ja tak mowilem w "krytyce", to sie z tym nie zgadzales...

    Moze cos wiecej napisz, bo nie pamietam do czego sie odnosisz.

    > > > Wyzszy.
    > >
    > > Tzn.?
    >
    > Czyzbys uwazal, ze byl nizszy?

    Ja mysle, ze byl zblizony.

    > Najbiedniejszym panstwem spoza UE jest Mozambik. Jesli mowic tylko o
    > Europie, to Albania. Jesli tylko o Europie Zachodniej (co prawda Finlandia
    > do niej nie nalezy), to Malta. A Ty o czym mowiles?

    O normalnych (odpadaja wynalazki w rodzaju Malty lub Andory oraz z bylego
    bloku wschodniego) panstwach europejskich (odpada Mozambik).

    > Jak sam powiedziales, nie da sie porownac Portugalii bedacej w UE z
    > Portugalia poza UE. A innego sposobu udowodnienia Ci tego nie widze, bo Ty i
    > tak wszystko potrafisz zinterpretowac po swojemu.

    Ciekawe... Moglbym napisac dokladnie to samo. Toczka w toczke.

    > > Na takiej, ze mniej pieniedzy (ukradzonych, utopionych, spekulacyjnych,
    > > wycofanych itp.) wystarczy, zeby ja zdestabilizowac gospodarczo.
    >
    > Ale skad wniosek, ze akurat o to chodzi, a nie np. o "nienormalny wzrost"?

    Tego oczywiscie nie wiadomo na pewno.

    > A ile moze byc takich firm? Nokia - swiatowy gigant - wytwarza zaledwie 5%
    > PKB Finlandii (5 mln mieszkancow). Nie slyszalem, zeby Lotwa miala podobna
    > firme. A wedle Twojej teorii takich firm powinno tam byc kilka, i co pare
    > lat ktoras upada...

    Lotwa owszem nie ma takiego giganta, ale tez budzet duzo mniejszy.

    > A jakie to wielkie firmy sa na Lotwie?

    www.eurodialog.org.pl/ed/aktualny/latvia.html.po

    Tam masz, ze w 1995 upadlo kilka komercyjnych bankow i to wywolalo kryzys.

    > Mowiles o nienormalnym wzroscie, ktory "wiadomo jak sie skonczyl". A w
    > Meksyku juz zagrozen nie widzisz i probujesz bronic rzadu...

    Bo Meksyk nie zbankrutowal.

    > A jakie to zmiany byly w tym czasie w Meksyku? Zreszta za to tez odpowiada
    > rzad.

    Nie wiem, przedstawiam tylko rozne mozliwosci. A co do odpowiedzialnosci, to
    zmiana mogla byc potrzebna i uzasadniona, i dlugofalowo przyniesc kozysci.

    > Tzn. Meksyk lezy w mniej stabilnym regionie od Slowenii?

    Jak juz mowilem, nie dysponuje analizami kazdego zakatka swiata.

    > Moze by utrudnialy, ale jak dotad takich nie zauwazylem.

    Najwyrazniej zauwazac nie chcesz.

    > Bo wczesniej ropa byla tansza.

    Cena ropy zmienia sie caly czas.

    > Wegry tez.

    Dobrze, ale to niczego nie zmienia. Ja nie mowie, ze wladza d***kratyczna moze
    tylko kraj pograzyc. Czasami cos sie trafi tej slepej kurze.

    > Ale to nie dzieciom placi sie ciezkie pieniadze za prognozy.

    Jak sie okazuje, euroekspertom tez sie placic nie powinno.

    > Wymienilem je. Trudno, zebym przytaczal wszystkie dane na ten temat.

    Zeby prognoza byla cos warta, musi bazowac na jednoznacznych przeslankach, a
    takich nie ma, jak rozumiem?

    > > > Nastepny zwolennik teorii spiskowych...
    > >
    > > To ma byc argument?
    >
    > A Ty jakis podales?

    Glosowania w parlamencie, w ktorych zdanie Leszka jest najczesciej takie samo
    jak Andrzeja.

    > Licze sie. Moglem to wyrazic dosadniej;-).

    Dosadniej - byc moze, tylko ze bezpodstawnie.

    > Nawiasem mowiac, widzialem wczoraj w telewizji rozmowe JKMa z Wojewodzkim i
    > co uslyszalem: W Polsce jest dzis wiecej socjalizmu niz za komuny, a do UE
    > nie ma po co wchodzic, bo jej rozpad to kwestia miesiecy, a moze nawet
    > tygodni. Nie wiem tylko, po co w takim razie ta antyunijna propaganda w NCz
    > - czyzby JKM sam sobie nie wierzyl?

    Po pierwsze, nie widze powodu zeby wsiadac do samolotu, ktory sie pali. Po
    drugie, programu nie ogladalem, wiec od wiekszego komentaza sie powstrzymam.

    > W czasie Wielkiego Kryzysu w wielu panstwach bezrobocie przekraczalo 20%, a
    > w dodatku szalala recesja...

    Ktora m.in. doprowadzila Adolfa do wladzy...

    > Przebakiwac kazdy moze...

    Ale kiedys tego przebakiwania nie bylo.

    Co do przebakiwania, dyskutowalismy jakis czas temu o zmianach (ktore maja
    poprawic szanse eurozwolennikow) w ustawie o referendach. Ty twierdziles, ze
    gadac o zmianach, to sobie moga. Jak sie okazalo, na moje wyszlo...

    > Litosciwie tego nie skomentuje.

    A niby kogo ja obrazilem?

    > Ja mowilem o bezrobociu w Hiszpanii, ktore jednak nikogo nie sklanialo do
    > mowienia o kryzysie.

    Ale podales przyklad wlasnie Wielkiego Kryzysu. Jesli chodzi o bezrobocie, to
    w jednym i drugim przypadku wynosilo 20-kilka procent.

    > Najczesciej mowi sie o Irlandii - ale ten kraj nie pasuje do teorii, bo
    > sukcesy odnosil tylko w UE, a wczesniej zaden boom sie nie trafil...

    O Irlandii tez juz wiele mowilem.
  • kimmjiki 16.03.03, 23:47
    dominik.r napisał:

    > Nie wiesz co to jest glowa rodziny?

    Nie wiem czemu to nie lud.

    > Odsylam do wykresu, ktory na "Krytyce" podalem.

    Ten wykres dotyczyl calego swiata, a nie tylko USA.

    > > Jeden wyjatek...
    >
    > Szwajcaria - drugi. Szwecja - trzeci. Monako - kolejny...

    Wszystko to demokracje, wiec nie wiem o czym mowisz.

    > > Tak... Ziemkiewicz pewnie tez...
    >
    > Jak ktos optuje za anschlussem...

    ...to reszta jego pogladow juz sie nie liczy?

    > Po takiego, zeby wmowic takim jak Ty, ze niby Irlandia zawdziecza rozwoj ZSRE.

    No to powinien cenzurowac wszystkie teksty o irlandzkich reformach.

    > > I jak Gwiazdowski moglby sie zgodzic na cenzure.
    >
    > Nikt mu o niej nie powiedzial po prostu.

    No tak, to przeciez male dziecko, ktore samo nie zauwazy, ze jego tekst zostal
    okrojony...

    > Tak sie sklada, ze Gwiazdowski nie pisze w Newsweeku co tydzien, a o Irlandii
    > jeszcze rzadziej - wiec trudno oceniac, bo mamy do czynienia ze slaba
    > statystyka.

    Irlandia jak Irlandia, ale podatek liniowy to jeden z czesciej poruszanych
    przez niego tematow, a nie pamietam, zeby kiedykolwiek podal przyklad Irlandii.

    > Tak sprawe stawiajac, to nie jest "rewolucja" tylko gwaltowny rozwoj

    No i mamy problem interpretacyjny - jak szybki musi byc rozwoj, zeby mozna bylo
    mowic o rewolucji?

    > ktory juz kilkadziesiat lat trwa.

    Rozwoj do mniej wiecej 1990 wcale nie byl specjalnie szybki - dopiero ostatnia
    dekada przyniosla wielkie zmiany.

    > Moze cos wiecej napisz, bo nie pamietam do czego sie odnosisz.

    To bylo przy okazji wspomnianego wykresu - ja mowilem, ze szybki wzrost byl
    skutkiem rewolucji przemyslowej, a Ty, ze obecnie tez mamy gwaltowny rozwoj,
    wiec wzrost powinien byc podobny. Z moim argumentem o roznicy jakosciowej nie
    chciales sie zgodzic.

    > Ja mysle, ze byl zblizony.

    "Zblizony" to pojecie wzgledne.

    > > A Ty o czym mowiles?
    >
    > O normalnych (odpadaja wynalazki w rodzaju Malty lub Andory

    A ilu mieszkancow musi dla Ciebie miec "normalne" panstwo?

    > Ciekawe... Moglbym napisac dokladnie to samo. Toczka w toczke.

    No coz - ja mam poparcie ekonomistow, ktorzy szacuja, ze UE przyspiesza rozwoj
    panstw czlonkowskich o 1,5% PKB rocznie. Ale Ty przeciez uznajesz ich za
    kretynow, wiec i to odpada. Czym zatem mam Cie przekonac? Przy odrobinie dobrej
    woli mozna przeciez zdeprecjonowac praktycznie dowolny argument.

    > > Ale skad wniosek, ze akurat o to chodzi, a nie np. o "nienormalny wzrost"?
    >
    > Tego oczywiscie nie wiadomo na pewno.

    Ale Ty z gory to zalozyles.

    > Lotwa owszem nie ma takiego giganta, ale tez budzet duzo mniejszy.

    Liczba ludnosci dwa razy mniejsza, PKB trzy razy nizszy, wiec roznica jest ok.
    szesciokrotna. Firma szesc razy mniejsza od Nokii to nadal bylby gigant.

    > Tam masz, ze w 1995 upadlo kilka komercyjnych bankow i to wywolalo kryzys.

    Roznica wzrostu wyniosla raptem 1,4%. A i to nie wiadomo, ile w tym udzialu
    tych bankow.

    > Bo Meksyk nie zbankrutowal.

    Czyli rzadu Argentyny poltora roku temu tez bys bronil?

    > Nie wiem, przedstawiam tylko rozne mozliwosci.

    Proponuje, bys najpierw zapoznawal sie ze sprawa, a dopiero potem wymyslal
    hipotezy. Strzelanie w ciemno jeszcze nic dobrego nie przynioslo.

    > Cena ropy zmienia sie caly czas.

    Ale w rozny sposob. W ostatnich latach stale rosla.

    > Ja nie mowie, ze wladza d***kratyczna moze
    > tylko kraj pograzyc. Czasami cos sie trafi tej slepej kurze.

    Tak sie dziwnie sklada, ze to demokracje dominuja w swiecie gospodarczo i
    politycznie, zwykle tez sie rozwijaja, podczas gdy dyktatury niemal zawsze
    prowadza do terroru i ruiny gospodarczej.

    > Zeby prognoza byla cos warta, musi bazowac na jednoznacznych przeslankach, a
    > takich nie ma, jak rozumiem?

    Przeslanki sa, ale prognozy opieraja sie na stosach liczb i rozbudowanych
    wzorach, ktorych tu przeciez nie jestem w stanie przytoczyc.

    > Glosowania w parlamencie, w ktorych zdanie Leszka jest najczesciej takie samo
    > jak Andrzeja.

    PO tez zwykle glosuje podobnie jak SLD. To tez agenci Millera?

    > Po pierwsze, nie widze powodu zeby wsiadac do samolotu, ktory sie pali.

    Skoro UE ma upasc za kilka miesiecy, to przeciez nawet nie zdazylibysmy do niej
    wejsc, bo od tego dzieli nas jeszcze ponad rok. Po co wiec UPR tak sie podnieca
    nadchodzacym referendum?

    > Ktora m.in. doprowadzila Adolfa do wladzy...

    Jeden przypadek na kilkanascie krajow.

    > Ale kiedys tego przebakiwania nie bylo.

    Bylo. 10 lat temu tez popularne byly katastroficzne wizje i radykalne programy.
    Ale przyszedl wzrost gospodarczy i to sie skonczylo.

    > Co do przebakiwania, dyskutowalismy jakis czas temu o zmianach (ktore maja
    > poprawic szanse eurozwolennikow) w ustawie o referendach.

    A jakie to zmiany faworyzuja zwolennikow UE?

    > A niby kogo ja obrazilem?

    Jak dotad wszystkich politykow spoza UPR, ekonomistow, ofiary Holocaustu,
    Michnika, Weissa, Grossa, Gadomskiego, mi tez nieraz sie dostalo...

    > Ale podales przyklad wlasnie Wielkiego Kryzysu. Jesli chodzi o bezrobocie, to
    > w jednym i drugim przypadku wynosilo 20-kilka procent.

    Wielki Kryzys to nie bylo tylko bezrobocie. A Hiszpania poza tym problemem inne
    wskazniki miala przyzwoite.

    > O Irlandii tez juz wiele mowilem.

    Co z tego, skoro niezgodnie z prawda.
  • dominik.r 18.03.03, 12:42

    > Nie wiem czemu to nie lud.

    Skoro lud, to absolutny monarcha to tez lud.

    > Ten wykres dotyczyl calego swiata, a nie tylko USA.

    Nie tylko w USA kobiety glosu nie mialy.

    > > > Jeden wyjatek...
    > >
    > > Szwajcaria - drugi. Szwecja - trzeci. Monako - kolejny...
    >
    > Wszystko to demokracje, wiec nie wiem o czym mowisz.

    Argumenty mi sie pomylily. A na ten wyjatek, to ja inaczej spogladam: jedna
    prawdziwa dyktatura - i od razu sukces.

    > ...to reszta jego pogladow juz sie nie liczy?

    Reszta tez nie lepsza (poparcie bandyckiego ataku na niepodlegle panstwo).

    > No to powinien cenzurowac wszystkie teksty o irlandzkich reformach.

    No i pewnie cenzuruje.

    > No tak, to przeciez male dziecko, ktore samo nie zauwazy, ze jego tekst
    > zostal okrojony...

    Niekoniecznie sprawdzal, co Michnik wydrukowal.

    > Irlandia jak Irlandia, ale podatek liniowy to jeden z czesciej poruszanych
    > przez niego tematow, a nie pamietam, zeby kiedykolwiek podal przyklad
    > Irlandii.

    Poruszyl raz czy dwa razy i koniec. Nie bedzie w kolko o tym powtarzal.

    > No i mamy problem interpretacyjny - jak szybki musi byc rozwoj, zeby mozna
    > bylo mowic o rewolucji?

    Nie tyle o szybkosc chodzi, tylko okres gwaltownych zmian. Trudno mowic o
    rewolucji, ktora trwa wiele lat. Z definicji rewolucja jest raczej krotka.

    > Rozwoj do mniej wiecej 1990 wcale nie byl specjalnie szybki - dopiero
    > ostatnia dekada przyniosla wielkie zmiany.

    A na czym opierasz to twierdzenie? Te wielkie zmiany, to chyba tylko
    upowszechnienie telefonow komorkowych.

    > To bylo przy okazji wspomnianego wykresu - ja mowilem, ze szybki wzrost byl
    > skutkiem rewolucji przemyslowej, a Ty, ze obecnie tez mamy gwaltowny rozwoj,
    > wiec wzrost powinien byc podobny. Z moim argumentem o roznicy jakosciowej
    > nie chciales sie zgodzic.

    Tam nie bylo mowy o roznicy jakosciowej pomiedzy rewolucja i rozwojem (bo taka
    roznica jest oczywista), tylko miedzy rozwojem 100 lat temu i obecnym (nadal
    twierdze, ze takiej roznicy nie ma).

    > "Zblizony" to pojecie wzgledne.

    Powiedzmy, nie wiecej, niz 20% roznicy.

    > A ilu mieszkancow musi dla Ciebie miec "normalne" panstwo?

    Kilka milionow. Zreszta zalezy w jakim sensie.

    > No coz - ja mam poparcie ekonomistow, ktorzy szacuja, ze UE przyspiesza
    > rozwoj panstw czlonkowskich o 1,5% PKB rocznie.

    To rzeczywiscie wielki sukces. Welkosci w granicach bledu statystycznego.

    > Ale Ty przeciez uznajesz ich za kretynow, wiec i to odpada.

    Skoro euroekonomisci sa oplacani przez Bruksele i na dodatek ich prognozy, jak
    sie okazuje, sa g*** warte, to chyba mowi wszystko.

    > Czym zatem mam Cie przekonac? Przy odrobinie dobrej woli mozna przeciez
    > zdeprecjonowac praktycznie dowolny argument.

    Merytorycznego argumentu sie zdeprecjonowac nie da.

    > Ale Ty z gory to zalozyles.

    Podalem po prostu mozliwe wytlumaczenie. Powody gwaltownych zmian rozwoju
    chyba nie maja wielkiego znaczenia.

    > Liczba ludnosci dwa razy mniejsza, PKB trzy razy nizszy, wiec roznica jest
    > ok. szesciokrotna. Firma szesc razy mniejsza od Nokii to nadal bylby gigant.

    Nokia duzo eksportuje. Gdyby nie eksportowala, to by sytuacja nieco inaczej
    wygladala. Zworc uwage na jedyna elektrownie atomowa na Litwie, ktora pokrywa
    chyba ponad polowe zapotrzebowania na energie elektryczna. Jej awaria, to
    trzesienie ziemi na Litwie.

    > Czyli rzadu Argentyny poltora roku temu tez bys bronil?

    Niby za po roku Meksyk zbankrutuje?

    > Proponuje, bys najpierw zapoznawal sie ze sprawa, a dopiero potem wymyslal
    > hipotezy. Strzelanie w ciemno jeszcze nic dobrego nie przynioslo.

    Chyba, ze ktos jest cholernie dobry i ma nosa.

    > Ale w rozny sposob. W ostatnich latach stale rosla.

    Na poczatku lat 90-tych jakos ta wysoka cena ZSRR/Rosji nie pomagalo.

    > Tak sie dziwnie sklada, ze to demokracje dominuja w swiecie gospodarczo i
    > politycznie, zwykle tez sie rozwijaja, podczas gdy dyktatury niemal zawsze
    > prowadza do terroru i ruiny gospodarczej.

    Nie zauwazylem, zeby w Europie byly jakies dyktatury, wiec trudno porownywac...

    > Przeslanki sa, ale prognozy opieraja sie na stosach liczb i rozbudowanych
    > wzorach, ktorych tu przeciez nie jestem w stanie przytoczyc.

    Czyli jednoznacznych przeslanek nie ma. Ze stosow liczb mozna wszystko
    wyczytac.

    > PO tez zwykle glosuje podobnie jak SLD. To tez agenci Millera?

    Nie zauwazylem, zeby np. PO bylo przeciwne odwolaniu Leszka...

    > Skoro UE ma upasc za kilka miesiecy, to przeciez nawet nie zdazylibysmy do
    > niej wejsc, bo od tego dzieli nas jeszcze ponad rok. Po co wiec UPR tak sie
    > podnieca nadchodzacym referendum?

    Jak powiedzialem, programu nie ogladalem, wiec komentowac nie bede. A Ty
    pewnie nie zrozumiales przenosni lub metafory.

    > Jeden przypadek na kilkanascie krajow.

    Mozna dodac Hiszpanie, Portugalie i pewnie kilka innych panstw.

    > Bylo. 10 lat temu tez popularne byly katastroficzne wizje i radykalne
    > programy. Ale przyszedl wzrost gospodarczy i to sie skonczylo.

    Ale teraz wzrostu juz nie bedzie.

    > A jakie to zmiany faworyzuja zwolennikow UE?

    Eurobandyci sami nie wiedza i dlatego jeszcze sie nie zdecydowali czy maja byc
    2 dni, czy tylko jeden. I nie zmieniaj tematu, zmiany zostaly wprowadzone
    wlasnie po to, aby euroopcja uzyskala lepszy wynik, a co to za zmiany, to ma
    drugozedne znaczenie.

    > Jak dotad wszystkich politykow spoza UPR, ekonomistow,

    Nie przypominam sobie, abym obrazil kogos z LPR PiS, PO, PSL, Samoobrony (bo
    chyba nie jest obraza twierdzenie, ze bandyte Leppera trzeba do pudla
    wsadzic?). Cieplo sie raz wypowiedzialem o Julii Piterze (bezpartyjna).
    Ekonomistow tez nie obrazilem. Euroekonomista-szarlatan, to nie ekonomista.

    > ofiary Holocaustu,

    Nigdy nie obrazilem ofiar holokaustu. Jednak to, ze sie dali zlapac i zarznac
    zamiast walczyc, to chwaly im nie przynosi, nieprawdaz?

    > Michnika, Weissa, Grossa, Gadomskiego,

    Ta zgraja parszywych gnid ciezko zapracowala na takie a nie inne okreslenia.

    > mi tez nieraz sie dostalo...

    No rzeczywiscie, raz czy dwa nazwalem Cie oslem. Wielka obelga.

    > Wielki Kryzys to nie bylo tylko bezrobocie. A Hiszpania poza tym problemem
    > inne wskazniki miala przyzwoite.

    Hiszpania moze tak, ale my nie mamy.

    > Co z tego, skoro niezgodnie z prawda.

    Z europrawda chciales powiedziec.
  • kimmjiki 18.03.03, 23:19
    dominik.r napisał:

    > > Nie wiem czemu to nie lud.
    >
    > Skoro lud, to absolutny monarcha to tez lud.

    Prosze jasniej i po kolei.

    > Nie tylko w USA kobiety glosu nie mialy.

    A co to ma do rzeczy?

    > A na ten wyjatek, to ja inaczej spogladam: jedna prawdziwa dyktatura - i od
    > razu sukces.

    Swietny dowcip. Rozumiem ze Bialorus czy Irak to nie dyktatury?

    > > No to powinien cenzurowac wszystkie teksty o irlandzkich reformach.
    >
    > No i pewnie cenzuruje.

    To skad one sie biora w GW?

    > Niekoniecznie sprawdzal, co Michnik wydrukowal.

    Zazwyczaj swoje teksty sie czyta, ale fakt, mogl nie sprawdzic. Nadal jednak
    nie wiem, po co Michnik mialby lamac prawo dla takiej blahostki, tym bardziej
    ze przeciez popiera podatek liniowy.

    > Nie tyle o szybkosc chodzi, tylko okres gwaltownych zmian. Trudno mowic o
    > rewolucji, ktora trwa wiele lat. Z definicji rewolucja jest raczej krotka.

    Niekoniecznie. Taka np. rewolucja kubanska trwala 3 lata, a rewolucja
    kulturalna w Chinach 10 lat.

    > Te wielkie zmiany, to chyba tylko upowszechnienie telefonow komorkowych.

    To wcale nie "tylko". No i internet.

    > Powiedzmy, nie wiecej, niz 20% roznicy.

    Przy zblizonym rozwoju trzeba sporo czasu, zeby to odrobic.

    > > A ilu mieszkancow musi dla Ciebie miec "normalne" panstwo?
    >
    > Kilka milionow.

    Zatem panstwa nadbaltyckie tez nie sa normalne. A takze Irlandia (i tu koncza
    sie problemy Dominika z wyjasnieniem jej sukcesu - zamiast bredzic o
    nieistniejacym podatku mozna bredzic o nienormalnosci). A i Finlandia nie wiem
    czy sie nie lapie do tej grupy.

    > To rzeczywiscie wielki sukces. Welkosci w granicach bledu statystycznego.

    Jasne, UE powinna przyspieszac rozwoj o 10%, to MOZE bys to docenil...

    > Skoro euroekonomisci sa oplacani przez Bruksele

    Patrzcie panstwo - Bruksela oplaca wszystkich ekonomistow Europy! A moze i
    calego swiata, kto wie.

    > Merytorycznego argumentu sie zdeprecjonowac nie da.

    Jak widac nieco wyzej, da sie. 1,5% rocznie - e tam, za malo!

    > Zworc uwage na jedyna elektrownie atomowa na Litwie, ktora pokrywa
    > chyba ponad polowe zapotrzebowania na energie elektryczna.

    Ale ja ciagle pytam o Lotwe.

    > Niby za po roku Meksyk zbankrutuje?

    Tego nie powiedzialem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak roznie podchodzisz
    do tych przypadkow.

    > > Strzelanie w ciemno jeszcze nic dobrego nie przynioslo.
    >
    > Chyba, ze ktos jest cholernie dobry i ma nosa.

    Ciebie za takiego nie uwazam.

    > Na poczatku lat 90-tych jakos ta wysoka cena ZSRR/Rosji nie pomagalo.

    Pomagala. Bez tego upadek bylby duzo glebszy.

    > Nie zauwazylem, zeby w Europie byly jakies dyktatury, wiec trudno
    > porownywac...

    Ja mowie o calym swiecie. Materialu do porownan az nadto.

    > Czyli jednoznacznych przeslanek nie ma. Ze stosow liczb mozna wszystko
    > wyczytac.

    I co ja mam na to powiedziec? Chyba tylko wyciagnac szklana kule, bo to pewnie
    bardziej Cie przekona niz ekonomisci.

    > Nie zauwazylem, zeby np. PO bylo przeciwne odwolaniu Leszka...

    Ja tez nie zauwazylem zeby Samoobrona poparla winiety.

    > > Jeden przypadek na kilkanascie krajow.
    >
    > Mozna dodac Hiszpanie

    To byla dyktatura juz wczesniej.

    > Portugalie

    Dobra, to razem dwa wyjatki.

    > Ale teraz wzrostu juz nie bedzie.

    Pozyjemy, zobaczymy. Zreszta te dyskusje sa spowodowane bardziej afera Rywina,
    niz kryzysem. Kryzys trwa juz dwa lata, a do tej pory takich dyskusji nie bylo.

    > I nie zmieniaj tematu

    ???

    > zmiany zostaly wprowadzone wlasnie po to, aby euroopcja uzyskala lepszy
    > wynik, a co to za zmiany, to ma drugozedne znaczenie.

    Nie wiesz nawet, jakie zmiany, ale wiesz, ze korzystne dla zwolennikow UE. No
    comments.

    > Nie przypominam sobie, abym obrazil kogos z LPR PiS, PO, PSL, Samoobrony

    Bo mowiles ogolnie o klasie politycznej, a nie o kazdym z osobna.

    > Cieplo sie raz wypowiedzialem o Julii Piterze

    Jeden wyjatek.

    > Ekonomistow tez nie obrazilem. Euroekonomista-szarlatan, to nie ekonomista.

    Ja tez nie obrazilem JKMa mowiac o bredniach - stwierdzilem tylko fakt.

    > Nigdy nie obrazilem ofiar holokaustu.

    Pochwala ich wymordowania nie jest obrazliwa?

    > Ta zgraja parszywych gnid ciezko zapracowala na takie a nie inne okreslenia.

    JKM tez ciezko zapracowal na okreslenie czubka i pajaca.

    > No rzeczywiscie, raz czy dwa nazwalem Cie oslem.

    Oraz faszysta, komuchem, lewakiem, bolszewikiem...

    > Hiszpania moze tak, ale my nie mamy.

    Inflacja bliska zeru, dlug publiczny sredni, deficyt PKB spory, ale do
    przezycia, a wzrost wkrotce wroci. Poza bezrobociem nie jest tak zle.
  • dominik.r 20.03.03, 21:56

    > Prosze jasniej i po kolei.

    A co tu wyjasniac? Glowa rodziny to ani sluzba, ani Murzyni, ani kobiety, ani
    dzieci, tak? Glowa rodziny to mezczyzna za dom odpowiedzialny. Tak jak
    monarcha za panstwo. Lud natomiast to wszyscy, ktorzy nie sa odpowiedzialny za
    rodzine/panstwo tylko robia, co do nich nalezy.

    > A co to ma do rzeczy?

    100 lat temu zdrowe monarchie byly zjawiskiem czestszym, prawa wyborcze
    przyslugiwaly tylko wybranym i caly swiat rozwijal sie szybciej (nie tylko
    USA, choc USA najzdrowiej).

    > Swietny dowcip. Rozumiem ze Bialorus czy Irak to nie dyktatury?

    Widze, ze antyirakomania takze Ciebie dopadla. Dziwne, ze tak pozno. Co do
    zarzutu, juz 1000 razy powtarzalem: dyktatura wczesniej czy pozniej upadnie, i
    do tego zadne interwencje potrzebne nie sa. Powiem wiecej: takie interwencje
    szkodza i zandarmowi, i wyzwalanemu narodowi.

    > To skad one sie biora w GW?

    Co sie skad buirze? I dlaczego ma sie nie brac?

    > Zazwyczaj swoje teksty sie czyta, ale fakt, mogl nie sprawdzic. Nadal jednak
    > nie wiem, po co Michnik mialby lamac prawo dla takiej blahostki, tym
    > bardziej ze przeciez popiera podatek liniowy.

    Nie zauwazylem, jakoby. Zreszta nie jest chyba schizofrenikiem?

    > Niekoniecznie. Taka np. rewolucja kubanska trwala 3 lata, a rewolucja
    > kulturalna w Chinach 10 lat.

    No tak, ale nawet w stosunku do dlugosci zycia ludzkiego to niewiele.
    Rewolucja przemyslowa pewnie tez kilkadziesiat lat trwala.

    > To wcale nie "tylko". No i internet.

    Nie? A jaki jest wplyw telefonow i Internetu na wzrost gospodarczy? Czy to
    jest choc promil?

    > Przy zblizonym rozwoju trzeba sporo czasu, zeby to odrobic.

    To nie zmienia faktu, ze to nie jest wiele.

    > Zatem panstwa nadbaltyckie tez nie sa normalne. A takze Irlandia (i tu
    > koncza sie problemy Dominika z wyjasnieniem jej sukcesu - zamiast bredzic o
    > nieistniejacym podatku mozna bredzic o nienormalnosci). A i Finlandia nie
    > wiem czy sie nie lapie do tej grupy.

    Juz lepiej?

    > Jasne, UE powinna przyspieszac rozwoj o 10%, to MOZE bys to docenil...

    Rownie dobrze mozna mowic, ze gdyby zlodziej nie kradl tylko rozdawal, to MOZE
    bym go chwalil. Moze i tak (pomijmy fakt, ze nie jestem zwolennikiem
    rozdawnictwa) - i co z tego?

    > Patrzcie panstwo - Bruksela oplaca wszystkich ekonomistow Europy! A moze i
    > calego swiata, kto wie.

    A kto tak mowi?

    > Jak widac nieco wyzej, da sie. 1,5% rocznie - e tam, za malo!

    Ja juz powiedzialem, ze stos liczb plus euroekonomista to sie rowna ogien.

    Gdyby odczytywanie ze stosow liczb bylo proste i dawalo oczywiste wnioski, to
    kazdy by na gieldzie wygrywal. Ale, nie wiedziec czemu, ekonomista woli sie u
    brukselskich (i innych) zlodzieji zatrudniac zamiast uczciwie zarobic -
    wytlumacz ten paradoks, to przyznam Ci racje.

    > Ale ja ciagle pytam o Lotwe.

    To przedstaw wiecej lotweskiej statystyki.

    > Tego nie powiedzialem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak roznie
    > podchodzisz do tych przypadkow.

    Meksyk sie jakos intensywnie zadluza?

    > Ciebie za takiego nie uwazam.

    Coz...

    > Pomagala. Bez tego upadek bylby duzo glebszy.

    ZSRR rozpadl sie na wiele panstw, jakos nie widac, zeby te, ktore pozostaly
    bez ropy radzily sobie gorzej.

    > Ja mowie o calym swiecie. Materialu do porownan az nadto.

    A ja juz cos wspomnialem o sytuacji geopolitycznej.

    > Ja tez nie zauwazylem zeby Samoobrona poparla winiety.

    Wtedy PSL mialo inaczej glosowac.

    > To byla dyktatura juz wczesniej.

    Dyktatura upadla w 1930. Po siedmiu latach. BTW: No cos takiego! Dyktatura
    upadla... Niemozliwe...

    > Dobra, to razem dwa wyjatki.

    Mozna dodac UK i Francje (tam wprowadzono totalitaryzm, m.in. przymus
    ubezpieczen).

    > Pozyjemy, zobaczymy. Zreszta te dyskusje sa spowodowane bardziej afera
    > Rywina, niz kryzysem. Kryzys trwa juz dwa lata, a do tej pory takich
    > dyskusji nie bylo.

    Bo kazdy myslal, ze to kryzys wlasnie, a nie cos wiecej. W ostatnim Newsweeku
    ten temat zostal poruszony. I tak sie skalda, ze afera Michnika wcale nie byla
    glownym tematem.

    > ???

    Nie mowimy na czym zmiany polegaja, tylko o tym, dlaczego zostaly uchwalone i
    przez kogo.

    > Nie wiesz nawet, jakie zmiany, ale wiesz, ze korzystne dla zwolennikow UE.
    > No comments.

    I bardzo dobrze, bo mowa o czyms innym. A jedna ze zmian podalem.

    > Bo mowiles ogolnie o klasie politycznej, a nie o kazdym z osobna.

    Dobrze, a co niby powiedzialem? Ze bandyta w pudle powinien siedziec? To
    powiedz, jak to jest w jezyku europolitpoprawnych ciot.

    > Ja tez nie obrazilem JKMa mowiac o bredniach - stwierdzilem tylko fakt.

    Widze, ze z Toba po dobroci sie nie da...

    Jeden przyklad:

    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4666643&a=4666643

    > Pochwala ich wymordowania nie jest obrazliwa?

    Ja to pochwalilem!?

    > JKM tez ciezko zapracowal na okreslenie czubka i pajaca.

    Coz, Stanczyk tez byl pajacem...

    > Oraz faszysta, komuchem, lewakiem, bolszewikiem...

    Nic na to nie poradze, ze po zapoznaniu sie z Twoimi wypowiedziami (takze z
    postu, na ktory wlasnie odpowiadam) mozna tak Cie nazywac. Po drugie, z faktu,
    ze w danym momencie nazwalem Ciebie wa taki sposob nie oznacza, ze traktuje
    Cie w ogolnosci, jako faszyste lub lewaka (choc masz takie skolonnosci czego
    nie jestes swiadom). Chodzi tylko o moj stosunek do Twojej wypowiedzi.

    > Inflacja bliska zeru, dlug publiczny sredni, deficyt PKB spory, ale do
    > przezycia, a wzrost wkrotce wroci. Poza bezrobociem nie jest tak zle.

    Aha, czyli jest swietnie. Kimmjiki, zapomniales, ze nie jestesmy jeszcze w
    ZSRE. Na pochwaly za wczesnie.
  • kimmjiki 22.03.03, 00:59
    dominik.r napisał:

    > Glowa rodziny to ani sluzba, ani Murzyni

    Murzyn nie moze byc glowa rodziny?

    > ani kobiety

    Kobieta tez nie moze?

    > Glowa rodziny to mezczyzna za dom odpowiedzialny. Tak jak monarcha za panstwo.

    Twoje poczucie humoru jest doprawdy powalajace. Kazdy jest za cos tam
    odpowiedzialny "tak jak monarcha za panstwo" (a nawet bardziej, bo dyktatorow
    nikt nie rozlicza, wiec ich odpowiedzialnosc jest iluzoryczna), wiec wychodzi
    na to, ze lud to tylko dzieci.

    > Lud natomiast to wszyscy, ktorzy nie sa odpowiedzialny za rodzine/panstwo
    > tylko robia, co do nich nalezy.

    Robotnik w fabryce tez tylko robi, co do niego nalezy - czy on zalicza sie w
    takim razie do ludu, czy nie?

    > 100 lat temu zdrowe monarchie byly zjawiskiem czestszym

    A potem staly sie demokracjami. Ciekawe dlaczego...

    > prawa wyborcze przyslugiwaly tylko wybranym i caly swiat rozwijal sie
    > szybciej

    Przedtem tez bylo pelno monarchii, a jednak swiat stal w miejscu.

    > Widze, ze antyirakomania takze Ciebie dopadla. Dziwne, ze tak pozno.

    ?

    > Co do zarzutu, juz 1000 razy powtarzalem: dyktatura wczesniej czy pozniej
    > upadnie, i do tego zadne interwencje potrzebne nie sa.

    Calkowicie sie z tym zgadzam (milo, ze wreszcie przyznales, ze dyktatury sa do
    niczego), ale nie bardzo widze zwiazek z tematem.

    > > To skad one sie biora w GW?
    >
    > Co sie skad buirze?

    Teksty o Irlandzkich reformach.

    > Nie zauwazylem, jakoby.

    I nie zauwazysz, dopoki wiedze o GW bedziesz czerpac z NCz.

    > Zreszta nie jest chyba schizofrenikiem?

    ?

    > Rewolucja przemyslowa pewnie tez kilkadziesiat lat trwala.

    Dopiero co dowodziles, ze rewolucja jest z definicji krotka...

    > A jaki jest wplyw telefonow i Internetu na wzrost gospodarczy? Czy to
    > jest choc promil?

    Czyli sam przyznajesz, ze obecny rozwoj ma bez porownania mniejszy wplyw na
    gospodarke niz rewolucja przemyslowa. Nareszcie.

    > To nie zmienia faktu, ze to nie jest wiele.

    "Wiele" to pojecie wzgledne.

    > Rownie dobrze mozna mowic, ze gdyby zlodziej nie kradl tylko rozdawal, to
    > MOZE bym go chwalil.

    Tylko ze Ty nazywasz UE zlodziejem, bo za malo (wg Ciebie) daje. Zupelnie jak
    Lepper.

    > > Patrzcie panstwo - Bruksela oplaca wszystkich ekonomistow Europy! A moze i
    > > calego swiata, kto wie.
    >
    > A kto tak mowi?

    Ty tak sugerujesz.

    > Ja juz powiedzialem, ze stos liczb plus euroekonomista to sie rowna ogien.

    To kto jest dla Ciebie (oprocz JKMa i jego kumpli) wiarygodny? Sa tacy w ogole?

    > Gdyby odczytywanie ze stosow liczb bylo proste i dawalo oczywiste wnioski, to
    > kazdy by na gieldzie wygrywal.

    Gielda opiera sie na zupelnie innych zasadach niz gospodarka panstwa.

    > Ale, nie wiedziec czemu, ekonomista woli sie u
    > brukselskich (i innych) zlodzieji zatrudniac zamiast uczciwie zarobic

    Centrum Adama Smitha to tez zlodzieje?

    > - wytlumacz ten paradoks, to przyznam Ci racje.

    Nie ma zadnego paradoksu. Gielda jest duzo mniej przewidywalna od gospodarki.

    > To przedstaw wiecej lotweskiej statystyki.

    Jakiej na przyklad?

    > Meksyk sie jakos intensywnie zadluza?

    Ty to powinienes wiedziec ZANIM zaczniesz sie wypowiadac.

    > ZSRR rozpadl sie na wiele panstw, jakos nie widac, zeby te, ktore pozostaly
    > bez ropy radzily sobie gorzej.

    Wyobraz sobie, ze nawet w ZSRR byly republiki w lepszym i gorszym stanie. No i
    roznie bylo z reformami po rozpadzie.

    > A ja juz cos wspomnialem o sytuacji geopolitycznej.

    Czym sie rozni polozenie Kuby od polozenia Meksyku? RPA od Madagaskaru? Korei
    Polnocnej od Poludniowej? Tunezji od Algierii? Bialorusi od Litwy?

    > > Ja tez nie zauwazylem zeby Samoobrona poparla winiety.
    >
    > Wtedy PSL mialo inaczej glosowac.

    I tu konczy sie dyskusja, a zaczyna inkwizytorska taktyka - jakby nie bylo, i
    tak zinterpretujesz na swoja korzysc. Jak poparli, to sa agentami, a jak nie,
    to widac nie musieli. I jak z tym dyskutowac?

    > > To byla dyktatura juz wczesniej.
    >
    > Dyktatura upadla w 1930.

    Wielki Kryzys zaczal sie wczesniej.

    > BTW: No cos takiego! Dyktatura upadla... Niemozliwe...

    Czy mi sie zdaje, czy Ty atakujesz sam siebie?

    > Mozna dodac UK i Francje (tam wprowadzono totalitaryzm, m.in. przymus
    > ubezpieczen).

    A ten znowu swoje. Ty chyba grasz na wykonczenie, powtarzajac w kolko swoje
    brednie, liczac ze skonczy mi sie cierpliwosc.

    > Bo kazdy myslal, ze to kryzys wlasnie, a nie cos wiecej.

    Rozbuchana korupcja nie jest u nas zadna nowoscia. To, ze bloto wyplynelo na
    powierzchnie, moze nam tylko pomoc.

    > I tak sie skalda, ze afera Michnika

    Rywina.

    > Nie mowimy na czym zmiany polegaja, tylko o tym, dlaczego zostaly uchwalone i
    > przez kogo.

    Ja pytam wlasnie, na czym polegaja.

    > > Nie wiesz nawet, jakie zmiany, ale wiesz, ze korzystne dla zwolennikow UE.
    > > No comments.
    >
    > I bardzo dobrze, bo mowa o czyms innym.

    ?

    > A jedna ze zmian podalem.

    Nie podales niczego, co by faworyzowalo zwolennikow.

    > Dobrze, a co niby powiedzialem? Ze bandyta w pudle powinien siedziec? To
    > powiedz, jak to jest w jezyku europolitpoprawnych ciot.

    Wejdz czasem miedzy kulturalnych ludzi, to moze zrozumiesz, na czym polega
    dobre wychowanie. Od dresiarzy sie tego nie nauczysz.

    > Widze, ze z Toba po dobroci sie nie da...

    I kto to mowi...

    > Jeden przyklad:

    I czego to niby dowodzi?

    > > Pochwala ich wymordowania nie jest obrazliwa?
    >
    > Ja to pochwalilem!?

    A kto mowil, ze Holocaust byl pozytywny?

    > Coz, Stanczyk tez byl pajacem...

    Blaznem. Blazen a pajac to zupelnie co innego.

    > Nic na to nie poradze, ze po zapoznaniu sie z Twoimi wypowiedziami (takze z
    > postu, na ktory wlasnie odpowiadam) mozna tak Cie nazywac.

    Ja tez nic nie poradze, ze po zapoznaniu sie z tekstami JKMa mozna go nazwac
    tylko czubkiem i pajacem.

    > Aha, czyli jest swietnie.

    Powiedzialem tylko, ze nie jest tak zle, zeby zaraz mowic o upadku panstwa.
  • dominik.r 23.03.03, 22:39

    > Murzyn nie moze byc glowa rodziny?

    Tez mi glowa...

    > Kobieta tez nie moze?

    A niby jak to sobie wyobrazasz?

    > Twoje poczucie humoru jest doprawdy powalajace.

    Jak glupek czegos nie rozumie, to sie zazwyczaj cieszy...

    > Kazdy jest za cos tam odpowiedzialny "tak jak monarcha za panstwo" (a nawet
    > bardziej, bo dyktatorow nikt nie rozlicza, wiec ich odpowiedzialnosc jest
    > iluzoryczna),

    No i wlasnie takie brednie wysmialem (a Ty wtedy spytales, czy ja sam siebie
    atakuje).

    > wiec wychodzi na to, ze lud to tylko dzieci.

    Chodzilo mi o to, ze glowa rodziny jest odpowiedzialna za rodzine. Kobieta
    zajmuje sie dziecmi i nie musi sie o nic wiecej martwic. Sluzba ma tez
    okreslone zadania, za cala rodzine i jej przyszlosc nie odpowiada.

    > Robotnik w fabryce tez tylko robi, co do niego nalezy - czy on zalicza sie w
    > takim razie do ludu, czy nie?

    Tak. Fizol, to moze najwyzej glowka rodziny byc. I zadnych praw wyborczych
    miec nie powinien.

    > A potem staly sie demokracjami. Ciekawe dlaczego...

    Bo wladcy mieli zbyt lekka reke.

    > Przedtem tez bylo pelno monarchii, a jednak swiat stal w miejscu.

    Najwieksza rewolucja naszej cywilizacji wybuchla w swiecie monarchii, a nie
    d***kracji!

    > > Widze, ze antyirakomania takze Ciebie dopadla. Dziwne, ze tak pozno.
    >
    > ?

    Dziwie sie, bo ten bandycki atak najwiecej korzysci da Izraelowi.

    > Calkowicie sie z tym zgadzam (milo, ze wreszcie przyznales, ze dyktatury sa
    > do niczego), ale nie bardzo widze zwiazek z tematem.

    Mialem OCZYWISCIE na mysli rezim, a NIE dyktature. To politpoprawnosciowy
    chochlik.

    > Teksty o Irlandzkich reformach.

    Malo ma Michnik pismakow?

    > I nie zauwazysz, dopoki wiedze o GW bedziesz czerpac z NCz.

    Juz wielokrotnie mowilem, ze Wybiorcza czesto czytam.

    > > Zreszta nie jest chyba schizofrenikiem?
    >
    > ?

    Michnik drukuje artykuly szkalujace podatek liniowy.

    > Dopiero co dowodziles, ze rewolucja jest z definicji krotka...

    W stosunku do czasu trwania cywilizacji to moment.

    > Czyli sam przyznajesz, ze obecny rozwoj ma bez porownania mniejszy wplyw na
    > gospodarke niz rewolucja przemyslowa. Nareszcie.

    (1) I kto tu gra na wykonczenie... Zacznij w koncu rozrozniac rewolucje i
    poziom rozwoju sprzed 100 lat.

    > "Wiele" to pojecie wzgledne.

    (2) Co za kretyn... Konkretna wartosc (20%) podalem kilka postow wczesniej.

    > Tylko ze Ty nazywasz UE zlodziejem, bo za malo (wg Ciebie) daje. Zupelnie
    > jak Lepper.

    (3) To 3 z kolei Twoja debilna odpowiedz (zaznaczylem numerkami, zebys osle
    wiedzial o czym mowie). Po pierwsze, nie dosc, ze napisalem 'moze', to jeszcze
    wielkimi literami, a Ty nadal swoje. Po drugie, ZSRE nie moze dawac. Moze co
    najwyzej ODDAWAC - i to mojej wypowiedzi wynikalo. Po trzecie, wyraznie
    napisalem, ze zwolennikiem rozdawnictwa nie jestem. Ale Kimmjiki to oczywiscie
    skasowal. Bo do chorej kimmjikowej teorii nie pasowalo.

    > Ty tak sugerujesz.

    Bzdura. Faktem jest jednak, ze Bruksela ma macki we wszystkich rezimowych,
    khe, khe, panstwowych szkolach i uniwersytetach, wiec sobie pseudoekonomistow
    hoduje.

    > To kto jest dla Ciebie (oprocz JKMa i jego kumpli) wiarygodny? Sa tacy w
    > ogole?

    Sa. Mialem np. takiego profesora (przedmioty: "Gospodarka rynkowa" oraz
    "Funkcjonowanie gospodarki wolnorynkowej").

    > Gielda opiera sie na zupelnie innych zasadach niz gospodarka panstwa.

    Jedyna roznica, to wielkosc. Ale dla Ciebie wielkosc, to zadna roznica.

    > Centrum Adama Smitha to tez zlodzieje?

    Centrum nie jest rezimem, wiec to nie zlodzieje.

    > Nie ma zadnego paradoksu. Gielda jest duzo mniej przewidywalna od gospodarki.

    Czekam na uzasadnienie tego pustego twierdzenia.

    > Jakiej na przyklad?

    Struktura gospodarki. Lista najwiekszych firm i ich wklad do budzetu. Itd.

    > Ty to powinienes wiedziec ZANIM zaczniesz sie wypowiadac.

    To bylo pytanie retoryczne, cwiercinteligencie.

    > Wyobraz sobie, ze nawet w ZSRR byly republiki w lepszym i gorszym stanie. No
    > i roznie bylo z reformami po rozpadzie.

    Aha, czyli nie masz najmniejszych podstaw, aby twierdzic, ze rozwoj
    gospodarczy po zalamaniu Rosja zawdziecza ropie.

    > Czym sie rozni polozenie Kuby od polozenia Meksyku? RPA od Madagaskaru?
    > Korei Polnocnej od Poludniowej? Tunezji od Algierii? Bialorusi od Litwy?

    Polozenie geopolityczne to nie to samo co geograficzne.

    > I tu konczy sie dyskusja, a zaczyna inkwizytorska taktyka - jakby nie bylo,
    > i tak zinterpretujesz na swoja korzysc. Jak poparli, to sa agentami, a jak
    > nie, to widac nie musieli. I jak z tym dyskutowac?

    Przy pomocy argumentow a nie lamentow i krzykow 'inkwizytorska taktyka' z
    ktorych nic nie wynika.

    > Wielki Kryzys zaczal sie wczesniej.

    Trudno, zeby panstwo na drugi dzien upadlo.

    > Czy mi sie zdaje, czy Ty atakujesz sam siebie?

    Zdaje Ci sie. Po prostu, na marginesie, wskazalem, ze jak dyktator o lud nie
    dba, to marnie konczy (i to raptem po kilku latach), wiec gadanie o tym, ze
    dykatury sa zle dla ludu to brednie.

    I powiedz mi, jak to mozliwe, ze krwiozerczy Saddam rozdaje bron cywilom,
    ktorym podobno zyc nie daje, zeby mogli stawic opor tzw. wyzwolicielom? No
    wlasnie...

    > A ten znowu swoje. Ty chyba grasz na wykonczenie, powtarzajac w kolko swoje
    > brednie, liczac ze skonczy mi sie cierpliwosc.

    Przymus ubezpieczen to nie cegielka totalitaryzmu? Ubezwlasnowolnienia?

    > Rozbuchana korupcja nie jest u nas zadna nowoscia. To, ze bloto wyplynelo na
    > powierzchnie, moze nam tylko pomoc.

    Cos sie tak do korupcji przyczepil? Jak ktos ma kase, to i moze wiecej kupic.
    A w Newsweeka nie korupcja byla glownym tematem, tylko gospodarka, finanse i
    podatki.

    > Rywina.

    Michnika. Rywin tylko chcial lapowke, nie on pierwszy i nie ostatni. A Michnik
    najpierw sprawe ukrywal przez pol roku i mataczyl, a teraz kreci i klamie na
    przesluchaniach (razem z Rapaczynski i ta ciota z dlugimi wlosami i kolczykami
    w uszach) i ludzi opluwa. I jeszcze ta pluskwa ma czelnosc mowic, ze premiera
    oskarzac nie wolno.

    I jak wogole smiesz Zyda Rywina oskarzac? Ty antysemito!

    > Ja pytam wlasnie, na czym polegaja.

    To sobie pytaj, na razie temat jest inny.

    > ?

    Powiedziales 'no comments', wiec stwierdzilem, ze dobrze, bo temat inny. Czego
    nie rozumiesz?

    BTW: Nie stawiaj samych znakow zapytania, bo trudno mi zgadnac o co Ci chodzi.

    > Nie podales niczego, co by faworyzowalo zwolennikow.

    Temat jest inny.

    > Wejdz czasem miedzy kulturalnych ludzi, to moze zrozumiesz, na czym polega
    > dobre wychowanie. Od dresiarzy sie tego nie nauczysz.

    Nie myl kultury i politpoprawnosci, bo to zupelnie cos innego. Czlowiek
    kulturalny tez moze komus po buzi dac w odpowiedzi na zaczepke. Natomiast
    politpoprawna ciota zamiast sprawe w ten szybki i skuteczy sposob rozwiazac
    wda sie w bezproduktywne dyskusje.

    > I czego to niby dowodzi?

    Tego, ze jak ktos mowi rzeczy przeciwne, niz glosi eurorezimowa wersja, to
    glupcy tacy jak Ty od razu takiego z blotem mieszaja.Teraz mi sie przypomnial
    podobny przyklad z pasami bezpieczenstwa, jak chcesz linku, to poszukam.

    > A kto mowil, ze Holocaust byl pozytywny?

    A kto mowil, zeby Kimmjiki sie w koncu od tego odczepil?

    > Blaznem. Blazen a pajac to zupelnie co innego.

    Blazen byl za monarchii. Za d***kracji jest pajac.

    > Ja tez nic nie poradze, ze po zapoznaniu sie z tekstami JKMa mozna go nazwac
    > tylko czubkiem i pajacem.

    I Ty masz czelnosc twierdzic, ze to ja jestem chamem...

    > Powiedzialem tylko, ze nie jest tak zle, zeby zaraz mowic o upadku panstwa.

    Pozyjemy, zobaczymy.
  • kimmjiki 27.03.03, 00:26
    dominik.r napisał:

    ) ) Murzyn nie moze byc glowa rodziny?
    )
    ) Tez mi glowa...

    Ech... No comments.

    ) ) Kobieta tez nie moze?
    )
    ) A niby jak to sobie wyobrazasz?

    W czym problem?

    ) Chodzilo mi o to, ze glowa rodziny jest odpowiedzialna za rodzine. Kobieta
    ) zajmuje sie dziecmi i nie musi sie o nic wiecej martwic.

    Kobieta odpowiada za przyszlosc dzieci, skoro sie nimi zajmuje. I nadal nie
    wiem, co to ma do rzeczy.

    ) Fizol, to moze najwyzej glowka rodziny byc. I zadnych praw wyborczych
    ) miec nie powinien.

    Teraz juz zupelnie sie zgubilem - najpierw mowisz, ze glowa rodziny to nie lud,
    a teraz temu przeczysz. Moze wytlumaczysz te swoje teorie szerzej i jasniej?

    ) Bo wladcy mieli zbyt lekka reke.

    Szczegolnie taki Bismarck na przyklad. A wczesniej to nikt lekkiej reki nie
    mial?

    ) Najwieksza rewolucja naszej cywilizacji wybuchla w swiecie monarchii, a nie
    ) d***kracji!

    Swiat nalezal do monarchii przez tysiace lat, zanim doszlo do tej rewolucji,
    wiec czym tu sie podniecac? Slepa kura tez w koncu cos wygrzebie.

    ) Dziwie sie, bo ten bandycki atak najwiecej korzysci da Izraelowi.

    Husajn to dla Izraela istny dobroczynca w porownaniu z Arafatem. Poza tym cos
    Ci sie pomylilo - ja jestem przeciwnikiem wojny.

    ) Mialem OCZYWISCIE na mysli rezim, a NIE dyktature.

    Na jedno wychodzi.

    ) Malo ma Michnik pismakow?

    Co to ma do rzeczy?

    ) Juz wielokrotnie mowilem, ze Wybiorcza czesto czytam.

    Widac nie dosc czesto.

    ) Michnik drukuje artykuly szkalujace podatek liniowy.

    GW nie ma Jedynie Slusznej Linii i moze w niej sie znalezc zarowno tekst
    Niesiolowskiego, jak i Gadzinowskiego. A tekstow popierajacych podatek liniowy
    jest wielokrotnie wiecej, niz potepiajacych.

    ) W stosunku do czasu trwania cywilizacji to moment.

    Wiec czemu czepiales sie, ze rewolucja elektroniczna trwa za dlugo?

    ) Zacznij w koncu rozrozniac rewolucje i poziom rozwoju sprzed 100 lat.

    Na czym polega roznica?

    ) Konkretna wartosc (20%) podalem kilka postow wczesniej.

    A ja zwrocilem uwage, ze to nie jest malo.

    ) Po pierwsze, nie dosc, ze napisalem 'moze', to jeszcze wielkimi literami

    Gdybys umial czytac ze zrozumieniem, zauwazylbys, ze ja nie do tego sie
    odnioslem.

    ) Po drugie, ZSRE nie moze dawac. Moze co najwyzej ODDAWAC

    Gospodarka to nie jest gra o sumie zerowej - jak zalozysz z kolegami firme, to
    wszyscy mozecie na niej zyskac. Jak kilka firm zalozy spolke, to wszystkie moga
    wyjsc na plus. Jak kilka panstw zalozy organizacje...

    ) Po trzecie, wyraznie napisalem, ze zwolennikiem rozdawnictwa nie jestem.

    Rowniez nie o tym mowilem, ale Dominik znowu ma problemy z czytaniem.

    ) Bzdura. Faktem jest jednak, ze Bruksela ma macki we wszystkich rezimowych,
    ) khe, khe, panstwowych szkolach i uniwersytetach, wiec sobie pseudoekonomistow
    ) hoduje.

    Najpierw "bzdura", a za chwilke jednak to mowisz. A masz jakies uzasadnienie
    dla tej spiskowej teorii?

    ) Sa. Mialem np. takiego profesora

    A jacys nieanonimowi?

    ) ) Gielda opiera sie na zupelnie innych zasadach niz gospodarka panstwa.
    )
    ) Jedyna roznica, to wielkosc.

    Kpisz, czy o droge pytasz? Gospodarka to ogol zjawisk ekonomicznych na terenie
    panstwa, a gielda to taki bazar, tylko na wieksza skale. A cenami akcji rzadza
    zupelnie inne zasady niz wzrostem PKB.

    ) Centrum nie jest rezimem, wiec to nie zlodzieje.

    O, wreszcie znalezli sie ekonomisci, ktorych nie uwazasz za zlodziei. I ci
    ekonomisci popieraja wejscie do UE. Jak to wytlumaczysz?

    ) Czekam na uzasadnienie tego pustego twierdzenia.

    Indeks gieldowy moze zmienic sie o kilka procent jednego dnia - w przypadku
    panstwa takie cos jest niewyobrazalne.

    ) Struktura gospodarki. Lista najwiekszych firm i ich wklad do budzetu. Itd.

    http://www.plig.org.pl/rynkiwschodnie_lotwa.htm
    Wszystkiego tu nie ma, ale sporo. A kraj jest chwalony m.in. za stabilnosc...

    ) Aha, czyli nie masz najmniejszych podstaw, aby twierdzic, ze rozwoj
    ) gospodarczy po zalamaniu Rosja zawdziecza ropie.

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020830/publicystyka/publicystyka_a_1
    .html
    Akapit "Car paliwowy":
    "W latach 1999 - 2000 eksport energii stanowił aż 90 procent wzrostu
    rosyjskiego PKB. Trzy ostatnie lata to okres rosyjskiego rozwoju gospodarczego,
    trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że stało się to nie dzięki zwiększeniu
    produkcji, ale właśnie wzrostowi cen paliw. Energia przynosi około połowy
    przychodów z eksportu Rosji. Każdy dolar wzrostu cen na baryłce przekłada się
    na 1,5 - 2 mld dolarów przychodów z eksportu."

    ) Polozenie geopolityczne to nie to samo co geograficzne.

    Zatem prosze o wyjasnienie tej, jak sadze ogromnej, roznicy.

    ) Przy pomocy argumentow a nie lamentow i krzykow 'inkwizytorska taktyka' z
    ) ktorych nic nie wynika.

    Jesli Ty prezentujesz rozumowanie typu "powiedziala cos zle, wiec czarownica, a
    ze przysiega na Boga, to widac niezle sie maskuje", to gdzie tu miejsce na
    argumentacje? Dyskutowac mozna tylko z racjonalnymi argumentami.

    ) Po prostu, na marginesie, wskazalem, ze jak dyktator o lud nie
    ) dba, to marnie konczy (i to raptem po kilku latach), wiec gadanie o tym, ze
    ) dykatury sa zle dla ludu to brednie.

    Naprawde jestes taki glupi, czy tylko udajesz? Husajn rzadzi 30 lat, Castro pol
    wieku, tyle samo trzyma sie KRLD, ze o ZSRR i dziesiatkach innych dyktatur nie
    wspomne. W demokracji zly rzad upada najdalej po czterech latach, zupelnie
    bezkrwawo - a ile znajdziesz dyktatur, ktore tak skonczyly? Bedzie choc jedna?
    Doprawdy, zadziwia mnie ten Twoj slepy upor w "dowodzeniu" wyzszosci dyktatur.
    O ile do tej pory probowales jakos sprytniej kombinowac, o tyle teraz
    wyskoczyles z brednia tak totalna, ze juz trudno o wieksza.

    ) I powiedz mi, jak to mozliwe, ze krwiozerczy Saddam rozdaje bron cywilom

    Link prosze.

    ) Przymus ubezpieczen to nie cegielka totalitaryzmu? Ubezwlasnowolnienia?

    Juz mowilem - w ten sposob kazde prawo jest "cegielka", bo prawo z definicji
    ogranicza wolnosc.

    ) Cos sie tak do korupcji przyczepil? Jak ktos ma kase, to i moze wiecej kupic.

    Rece opadaja...

    ) A w Newsweeka nie korupcja byla glownym tematem, tylko gospodarka, finanse i
    ) podatki.

    Ale to afera Rywina byla katalizatorem tego typu tekstow. Zreszta to zadna
    nowosc. Posiadam ciekawa antologie tekstow prasowych "Spor o Polske", w ktorej
    mozna znalezc m.in. artykul Jacka Zakowskiego "Cos w Polsce peklo, cos sie
    skonczylo", mowiacy o korupcji, gospodarce, kryzysie zaufania do politykow itd.
    Pochodzi z roku 1994, a moznaby wydrukowac go dzis praktycznie bez zmian i nikt
    by nie uwierzyl, ze to tekst sprzed dekady...

    ) Michnika. Rywin tylko chcial lapowke, nie on pierwszy i nie ostatni.

    Brak mi slow. To juz totalne dno, zeby tak otwarcie rozgrzeszac przestepstwo.

    ) I jak wogole smiesz Zyda Rywina oskarzac? Ty antysemito!

    Jak pytalem o dobrych Zydow, to nie wiedziales, kto Zyd, a kto nie. A teraz
    okazuje sie, ze jednak jestes swietnie poinformowany...

    ) ) Ja pytam wlasnie, na czym polegaja.
    )
    ) To sobie pytaj

    Juz glupszego wykretu nie bylo?

    ) na razie temat jest inny.

    Niby jaki?

    ) Nie myl kultury i politpoprawnosci, bo to zupelnie cos innego.

    Mam wrazenie, ze dla Ciebie to jedno i to samo.

    ) Czlowiek
    ) kulturalny tez moze komus po buzi dac w odpowiedzi na zaczepke. Natomiast
    ) politpoprawna ciota zamiast sprawe w ten szybki i skuteczy sposob rozwiazac
    ) wda sie w bezproduktywne dyskusje.

    No to ciesz sie, ze jestem "politpoprawna ciota", bo inaczej nasza dyskusja
    w "krytyce" skonczylaby sie po kilkunastu postach, a kolejnych bym nawet nie
    zaczynal.

    ) Tego, ze jak ktos mowi rzeczy przeciwne, niz glosi eurorezimowa wersja, to
    ) glupcy tacy jak Ty od razu takiego z blotem mieszaja.

    Aha, ograniczenie predkosci tez Bruksela wymyslila. Brawo.

    ) Teraz mi sie przypomnial
    ) podobny przyklad z pasami bezpieczenstwa, jak chcesz linku, to p
  • kimmjiki 27.03.03, 00:27
    > Teraz mi sie przypomnial
    > podobny przyklad z pasami bezpieczenstwa, jak chcesz linku, to poszukam.

    Nie musisz - w przytoczonym jest fragment o tym, ze wymog zapinania pasow
    bezpieczenstwa ograniczyl liczbe wypadkow. Zatem albo artykul klamie, albo JKM
    sie myli.

    > A kto mowil, zeby Kimmjiki sie w koncu od tego odczepil?

    Pytales kogo obraziles, to odpowiedzialem. I tyle.

    > I Ty masz czelnosc twierdzic, ze to ja jestem chamem...

    Przeciez uzylem dokladnie identycznego "argumentu" jak Ty.
  • Gość: T IP: *.*.*.* 27.03.03, 11:33
    Muszę przyznać, że tak żałosnej argumentacji, jaka występuje w przypadku
    Dominika, jeszcze nie widziałem. Problemy z logicznym mysleniem, kłamstewka,
    półprawdy, a wszystko po to by bronić chorego pomysłu na państwo autorstwa JKM.
    Potem się UPR-owcy dziwią, że maja promilowe poparcie.
  • dominik.r 27.03.03, 22:26

    Oczywiscie zadnych konkretow nie ma... Jak nie masz nic madrego do powiedzenia
    to nie warto klawiatury strzepic, polglowku.
  • dominik.r 27.03.03, 22:23

    ) Ech... (...)

    (1)
    Prawa wyborcze powinni miec jedynie ci, ktorzy sa odpowiedzialni i maja cos do
    stracenia.

    (2)
    Kobieta odpowiedzialna raczej nie jest.

    (3)
    Z (1) i (2) wynika, ze ani kobieta (ktora jesli juz dziecku przyleje, to nie
    dlatego, ze nabroilo, tylko dlatego, ze ma okres) ani Murzyn czy robol (nic do
    stracenia nie maja, maja za to komunistyczne ciagotki) praw wyborczych miec
    nie powinni.

    (4)
    Z tego oczywiscie nie wynika, ze Murzyn czy robol rodziny miec nie powinni (bo
    nic nikomu do tego), jednak co to za glowa, bez praw wyborczych, nieprawdaz?

    ) Szczegolnie taki Bismarck na przyklad. A wczesniej to nikt lekkiej reki nie
    ) mial?

    Wczesniej nie bylo podrzegaczy komunistycznych i d***kratycznych. A jesli
    chodzi o Bismarcka, to ciezka reka nie jest magiczna rozczka.

    ) Swiat nalezal do monarchii przez tysiace lat, zanim doszlo do tej rewolucji,
    ) wiec czym tu sie podniecac? Slepa kura tez w koncu cos wygrzebie.

    Kura d***kratyczna jak na razie znajduje tylko wojny i rezimy.

    ) Husajn to dla Izraela istny dobroczynca w porownaniu z Arafatem.

    Wojna z Irakiem to poczworne zielone swiatlo dla holokaustu naszych
    palestynskich przyjacoil.

    ) Poza tym cos Ci sie pomylilo - ja jestem przeciwnikiem wojny.

    No i dlatego sie dziwie. Tym bardziej, ze Michnik ta bandycka agresje
    oczywiscie popiera.

    Tak czy owak ciesze sie, ze udalo mi sie Cie przekonac do obiektywnych racji.

    ) Co to ma do rzeczy?

    Pismak chyba wlasnie artkuly pisze, nieprawdaz?

    ) Wiec czemu czepiales sie, ze rewolucja elektroniczna trwa za dlugo?

    Ja twierdzilem, ze to nie jest rewolucja, a nie, ze za dlugo trwa. Rewolucja
    elektroniczna to wynalezienie lampy i tranzystora. Razem z wprowadzeniem do
    produkcji to gora 10 lat w kazdym przypadku. I to wszystko. To, co nastapilo
    pozniej to rozwoj. Tranzystor w Twoim komputerze dziala na dokladnie tej samej
    zasadzie co pierwszy (nie do konca co prawda (bo sa dwa rodzeje tranzystorow),
    ale to malo istotne).

    ) Na czym polega roznica?

    "Kpisz, czy o droge pytasz?" Nie wiesz czym sie rozni rewolucja od rozwoju?

    ) A ja zwrocilem uwage, ze to nie jest malo.

    A ja twierdze, ze malo. W panstwach z PKB rozniacym sie o 20% zyje sie
    praktycznie tak samo. Trudno dostrzec jakiekolwiek roznice w zamoznosci.

    ) Gdybys umial czytac ze zrozumieniem, zauwazylbys, ze ja nie do tego sie
    ) odnioslem.

    A niby do czego?

    ) Gospodarka to nie jest gra o sumie zerowej (...)

    Oto Kimmjiki wykazal, ze konstrukcja perpetum mobile jest mozliwa. W ekonomii
    przynajmniej...

    Dno i zenada...

    ) Rowniez nie o tym mowilem, ale Dominik znowu ma problemy z czytaniem.

    To wytlumacz tumanowi.

    ) Najpierw "bzdura", a za chwilke jednak to mowisz. A masz jakies uzasadnienie
    ) dla tej spiskowej teorii?

    "Bzdura", bo nie mialem na mysli wszystkich ekonomistow. Tym niemniej jak ktos
    ma wladze, ten ma i szkoly - co tu uzasadniac? I gdzie tu teoria spiskowa?
    Kazdy dba o swoje zaplecze. To wszystko.

    ) A jacys nieanonimowi?

    Centrum Adama Smitha. Nie w 100%, ale jednak.

    ) (...) Gospodarka to ogol zjawisk ekonomicznych na terenie panstwa, a gielda
    ) to taki bazar, tylko na wieksza skale. A cenami akcji rzadza zupelnie inne
    ) zasady niz wzrostem PKB.

    W obu przypadkach sa stosy liczb i wrozby. W obu przypadkach jest bardzo wiele
    zmiennych. Owszem, jest roznica ilosciowa, ale nie jakosciowa. Jako matematyk
    powinienes to doskonale rozumiec.

    ) O, wreszcie znalezli sie ekonomisci, ktorych nie uwazasz za zlodziei. I ci
    ) ekonomisci popieraja wejscie do UE. Jak to wytlumaczysz?

    Nawet najwieksi sie myla.

    ) Indeks gieldowy moze zmienic sie o kilka procent jednego dnia - w przypadku
    ) panstwa takie cos jest niewyobrazalne.

    Inna skala. Raczysz miec na mysli "punktow" a nie "procent".

    ) Wszystkiego tu nie ma, ale sporo. A kraj jest chwalony m.in. za stabilnosc...

    Stabilosc nie polega na dwoch latach podobnego wzrostu gospodarczego. Ponadto
    Lotwa ma cos duzy deficyt. Zyja na kredyt? No i nie ma danych najwazniejszych -
    listy najwiekszych firm.

    ) "W latach 1999 - 2000 eksport energii stanowił aż 90 procent wzrostu
    ) rosyjskiego PKB. (...)"

    Wreszcie sensowny, merytoryczny argument.

    ) Zatem prosze o wyjasnienie tej, jak sadze ogromnej, roznicy.

    Do slownika zajrzyj.

    ) Jesli Ty prezentujesz rozumowanie typu "powiedziala cos zle, wiec czarownica,
    ) a ze przysiega na Boga, to widac niezle sie maskuje", to gdzie tu miejsce na
    ) argumentacje? Dyskutowac mozna tylko z racjonalnymi argumentami.

    Czy w Twoim postrzeganiu swiata nie miesci sie pojecie maskowania?

    ) Husajn rzadzi 30 lat,

    A tymczasem nie widac tych wiwatujacych tlumow witajacych zoldakow z osi zla...

    ) Castro pol wieku, tyle samo trzyma sie KRLD,

    Gdyby nie pomoc lewackich kretynow z wolnego swiata wspierajacych ten rezim
    pomoca zywnosciowa to juz dawno by KRLD nie bylo.

    ) ze o ZSRR

    Tak sie sklada, ze ZSRR upadl, wiec o co chodzi? Gdyby nie pomoc aliantow, to
    by upadl juz podczas 2WS.

    ) i dziesiatkach innych dyktatur nie wspomne. W demokracji zly rzad upada
    ) najdalej po czterech latach,

    Tak i przychodzi gorszy. A jak sie trafi lepszy, to tez rzadzi najwyzej 4
    lata. Gora 8. A monarchia moze cale wieki przetrwac w dobrobycie.

    ) zupelnie bezkrwawo - a ile znajdziesz dyktatur, ktore tak skonczyly? Bedzie
    ) choc jedna?

    O ile wiem General Augusto Pinotchet oddal wladze bezkrwawo. W przeciwienstwie
    do d***kratycznego rezimu Argentyny...

    ) Link prosze.

    To bylo kilka dni temu, a poniewaz duzo sie dzieje, wiec nie znalazlem. Za to
    pomogla mi dzisiejsza GW. Na pierwszej stronie Michnik cos pisal o "zmuszaniu"
    cywilow do walki. "Zmuszanie" to oczywiscie wierutna bzdura (bo zmuszac, to
    mozna do kopania okopow a nie walki).

    ) Juz mowilem - w ten sposob kazde prawo jest "cegielka", bo prawo z definicji
    ) ogranicza wolnosc.

    Prawo do obrony nie ogranicza wolnosci. Prawo do wolnosci wypowiedzi tez nie.
    Z takich praw mozna zbudowac caly system prawny.

    ) Rece opadaja...

    Powaznie sie zastanawiam, czy nie zaczac korupcji bronic. Wbrew pozorom nie
    stoje na straconej pozycji.

    ) Ale to afera Rywina byla katalizatorem tego typu tekstow. (...)

    Jak powiedzialem, pozyjemy zobaczymy.

    ) Brak mi slow. To juz totalne dno, zeby tak otwarcie rozgrzeszac przestepstwo.

    A gdzie ja niby rozgrzeszam? O "tylko" Ci chodzi? No coz, chodzilo jedynie o
    to, ze lapowkarstwo w Polsce jest powszechne, i nikogo nie dziwi.

    Zreszta "dnem" to ja bym nazwal decyzje trybunalu, ale to inna sprawa.

    ) Jak pytalem o dobrych Zydow, to nie wiedziales, kto Zyd, a kto nie. A teraz
    ) okazuje sie, ze jednak jestes swietnie poinformowany...

    Bo sie o tym dowiedzialem niedawno.

    ) Juz glupszego wykretu nie bylo?

    To nie wykret. Pytanie nie na temat, wiec odpowiadac nie zamierzam.

    ) Niby jaki?

    Wprowadzanie zmian w ustawie o referendach w celu polepszenia szans opcji
    zwolennikow anszlusu.

    ) Mam wrazenie, ze dla Ciebie to jedno i to samo.

    Ciekawe, ja ma wrazenie, ze dla Ciebie rowniez.

    ) No to ciesz sie, ze jestem "politpoprawna ciota", bo inaczej nasza dyskusja
    ) w "krytyce" skonczylaby sie po kilkunastu postach, a kolejnych bym nawet nie
    ) zaczynal.

    A kim Ty niby jestes, zebym mial sie cieszyc? Chcesz rozmawiac to rozmawiamy,
    nie chcesz, to nie - ja plakal nie bede.

    ) Aha, ograniczenie predkosci tez Bruksela wymyslila. Brawo.

    I znowu temat zmieniasz... A ci, co te ptrzepisy wprowadzili to jest ta sama
    klika, wiec nie masz co ironizowac.

    ) Nie musisz (...)

    Nie tyle o pasy chodzilo ile o foteliki (niestety innego zrodla niz "w
    dzisiejszej GW napisali" nie ma):

    http://www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=32&w=1866266&a=1868893

    ) Przeciez uzylem dokladnie identycznego "argumentu" jak Ty.

    Tylko ze ja mialem do tego podstawy, w przeciwienstwie do Ciebie. Co zreszta
    wykazalem. Zreszta ta odpowie
  • kimmjiki 30.03.03, 14:46
    dominik.r napisał:

    ) Prawa wyborcze powinni miec jedynie ci, ktorzy sa odpowiedzialni i maja cos
    ) do stracenia.

    Czyli wszyscy dorosli.

    ) Kobieta odpowiedzialna raczej nie jest.

    A to czemu?

    ) kobieta (ktora jesli juz dziecku przyleje, to nie
    ) dlatego, ze nabroilo, tylko dlatego, ze ma okres)

    O, chyba wychodza jakies kompleksy z dziecinstwa;-).

    ) Murzyn czy robol (nic do stracenia nie maja

    Jak to nic? Nic nie miec do stracenia (oprocz zycia) to moze zebrak.

    ) Wczesniej nie bylo podrzegaczy komunistycznych i d***kratycznych.

    Czyli monarchia moze istniec tylko wtedy, gdy nikt jej nie zwalcza?

    ) Kura d***kratyczna jak na razie znajduje tylko wojny i rezimy.

    Wojny sa w 99% przypadkow wywolywane przez dyktatury, a rezimy z definicji sa
    dyktaturami.

    ) Wojna z Irakiem to poczworne zielone swiatlo dla holokaustu naszych
    ) palestynskich przyjacoil.

    Bardzo mnie cieszy, ze to powiedziales. Szybko bowiem bedzie mozna to
    zweryfikowac i juz czekam na Twoje wykrety, gdy tak sie nie stanie.

    ) No i dlatego sie dziwie. Tym bardziej, ze Michnik ta bandycka agresje
    ) oczywiscie popiera.

    Michnik jest dla mnie autorytetem, a nie guru.

    ) Tak czy owak ciesze sie, ze udalo mi sie Cie przekonac do obiektywnych racji.

    Nie rob z siebie durnia. Ty mnie do niczego nie przekonales.

    ) Pismak chyba wlasnie artkuly pisze, nieprawdaz?

    No i?

    ) Ja twierdzilem, ze to nie jest rewolucja, a nie, ze za dlugo trwa. (...)
    ) Tranzystor w Twoim komputerze dziala na dokladnie tej samej zasadzie co
    ) pierwszy

    Zatem rewolucji przemyslowej tez nie bylo. Silnik parowy dziala przeciez na tej
    samej zasadzie co bania Herona, ktora powstala w I w. n.e.

    ) Nie wiesz czym sie rozni rewolucja od rozwoju?

    Wedlug mnie granica jest plynna.

    ) A ja twierdze, ze malo. W panstwach z PKB rozniacym sie o 20% zyje sie
    ) praktycznie tak samo.

    Mowimy o poziomie PKB, a nie o poziomie zycia.

    ) ) Gdybys umial czytac ze zrozumieniem, zauwazylbys, ze ja nie do tego sie
    ) ) odnioslem.
    )
    ) A niby do czego?

    Do nazwania UE zlodziejem.

    ) Oto Kimmjiki wykazal, ze konstrukcja perpetum mobile jest mozliwa. W ekonomii
    ) przynajmniej...

    Oto Dominik wykazal, ze nie ma za grosz pojecia o ekonomii. Moje przyklady
    oczywiscie skasowal, bo nie pasowaly do teorii. A jak wytlumaczysz, ze w ogole
    swiat sie rozwija? W grze o sumie zerowej wzrost PKB w jednym kraju powinien
    powodowac spadek w innym.

    ) Tym niemniej jak ktos ma wladze, ten ma i szkoly - co tu uzasadniac?

    A od kiedy to Bruksela ma szkoly? Nie slyszalem, zeby UE miala tu cos do
    powiedzenia. A prywatne tez?

    ) ) A jacys nieanonimowi?
    )
    ) Centrum Adama Smitha.

    O tym juz wspomnielismy.

    ) W obu przypadkach sa stosy liczb i wrozby. W obu przypadkach jest bardzo
    ) wiele zmiennych.

    Zatem, jak juz mowilem, zostaje tylko szklana kula. Ale jakos wszyscy wola
    placic ciezkie pieniadze ekonomistom, niz pare groszy wrozkom. Glupi jacys?

    ) Owszem, jest roznica ilosciowa, ale nie jakosciowa. Jako matematyk
    ) powinienes to doskonale rozumiec.

    Jako matematyk doskonale rozumiem, ze ilosc danych nie jest zadnym problemem,
    szczegolnie w epoce komputerow - problemem moze byc jedynie brak pewnych danych
    badz ich niedokladnosc.

    ) Nawet najwieksi sie myla.

    Oczywiscie z wyjatkiem Dominika - on wie wszystko, nigdy nie popelnia bledow i
    jest sto razy madrzejszy od jakichs tam profesorow ekonomii z CAS i innych
    dyletantow. On doskonale wie, ze ich praca jest nic niewarta, bo ekonomia to
    stosy liczb i wrozby - a najlepszym wrozbita jest JKM...

    ) Inna skala.

    Mowilem o przewidywalnosci, gdybys zapomnial.

    ) Stabilosc nie polega na dwoch latach podobnego wzrostu gospodarczego.

    Przedtem polegala...

    ) No i nie ma danych najwazniejszych - listy najwiekszych firm.

    To jest najwazniejsze? Ciekawe. Mi lista najwiekszych polskich firm nic nie
    mowi o stanie naszej gospodarki.

    ) ) Zatem prosze o wyjasnienie tej, jak sadze ogromnej, roznicy.
    )
    ) Do slownika zajrzyj.

    Zajrzalem. "geopolityka (geo- + polityka – gr. tá politiká ‘sprawy publiczne,
    zarządzanie’) polit., społ., geogr. teoria powstała na przeł. XIX i XX w.,
    która gł. rolę w kształtowaniu społeczeństw (ich gospodarki, polityki oraz
    kultury) przyznaje środowisku geograficznemu, w którym zostają one utworzone."
    Czyli wszystko sie zgadza: Polozenie geograficzne = polozenie geopolityczne.

    ) Czy w Twoim postrzeganiu swiata nie miesci sie pojecie maskowania?

    Miesci sie, ale chce miec dowod, ze to faktycznie maskowanie.

    ) A tymczasem nie widac tych wiwatujacych tlumow witajacych zoldakow z osi
    ) zla...

    12 lat temu juz sie na tym przejechali, to i nic dziwnego. Zreszta mieszkancy
    Jugoslawii tez goraco poparli Milosevica podczas nalotow, co nie przeszkodzilo
    im go obalic rok pozniej. Nikt nie lubi atakow na swoj kraj, nawet jesli rzadzi
    nim dyktator.

    ) Gdyby nie pomoc lewackich kretynow z wolnego swiata wspierajacych ten rezim
    ) pomoca zywnosciowa to juz dawno by KRLD nie bylo.

    Pomoc humanitarna zaczela sie kilka lat temu, po klesce glodu. Zreszta rezim i
    tak by nie upadl - ma za silny aparat represji. A poprzednie 40 lat to pies? I
    co z Kuba? Nie dosc, ze pomocy nie ma, to jeszcze embargo, a Castro rzadzi i
    rzadzi.

    ) Tak sie sklada, ze ZSRR upadl, wiec o co chodzi?

    O to, ze zabralo to 70 lat, a nie "kilka".

    ) Gdyby nie pomoc aliantow, to by upadl juz podczas 2WS.

    Bzdura. Zreszta to i tak byloby 25 lat.

    ) Tak i przychodzi gorszy. A jak sie trafi lepszy, to tez rzadzi najwyzej 4
    ) lata. Gora 8. A monarchia moze cale wieki przetrwac w dobrobycie.

    Tylko jakos tak sie dziwnie sklada, ze to te coraz gorzej rzadzone demokracje
    dominuja w swiecie i radza sobie bez porownania lepiej od trwajacych wieki w
    dobrobycie monarchii. Kiedy Ty wreszcie nawiazesz kontakt z rzeczywistoscia,
    zamiast ukladac abstrakcyjne teorie?

    ) O ile wiem General Augusto Pinotchet oddal wladze bezkrwawo.

    Nie po czterech latach wprawdzie, ale niech tam - jeden wyjatek sie znalazl.

    ) W przeciwienstwie do d***kratycznego rezimu Argentyny...

    ?

    ) To bylo kilka dni temu, a poniewaz duzo sie dzieje, wiec nie znalazlem.

    A ja mam w to wierzyc?

    ) Za to pomogla mi dzisiejsza GW. Na pierwszej stronie Michnik cos pisal
    ) o "zmuszaniu" cywilow do walki. "Zmuszanie" to oczywiscie wierutna bzdura

    Jasne. Ty wiesz lepiej, bo siedzisz w Iraku i obserwujesz.

    ) (bo zmuszac, to mozna do kopania okopow a nie walki).

    A to niby czemu?

    ) Prawo do obrony nie ogranicza wolnosci. Prawo do wolnosci wypowiedzi tez nie.
    ) Z takich praw mozna zbudowac caly system prawny.

    Bzdura. Konstytucje moze jakos sklecisz, ale systemu prawnego za nic. Prawo
    jest przeciez po to, zeby regulowac czego nie wolno robic, wiec musi ograniczac
    wolnosc.

    ) Powaznie sie zastanawiam, czy nie zaczac korupcji bronic.

    Juz zaczales.

    ) A gdzie ja niby rozgrzeszam? O "tylko" Ci chodzi? No coz, chodzilo jedynie o
    ) to, ze lapowkarstwo w Polsce jest powszechne, i nikogo nie dziwi.

    I dlatego Rywin jest dobry i szlachetny, a Michnik zly i podly, bo przeszkadza
    mu cos, co jest powszechne i nikogo nie dziwi...

    ) Bo sie o tym dowiedzialem niedawno.

    Jasne. A skad niby, skoro Cie to nie interesuje?

    ) Wprowadzanie zmian w ustawie o referendach w celu polepszenia szans opcji
    ) zwolennikow anszlusu.

    No i wlasnie o to pytam! Jakie to zmiany?

    ) A kim Ty niby jestes, zebym mial sie cieszyc?

    Sadzac po tym, jak malo dyskutujesz z innymi a jak duzo ze mna, chyba Ci jednak
    na tym zalezy.

    ) A ci, co te ptrzepisy wprowadzili to jest ta sama klika, wiec nie masz co
    ) ironizowac.

    Ech... No comments.

    ) Nie tyle o pasy chodzilo ile o foteliki

    O pasach tez JKM mowil. I bylo to w sprzecznosci z przytoczonym artykulem.

    ) Tylko ze ja mialem do tego podstawy, w przeciwienstwie do Ciebie.

    Ja tez mialem podstawy.

    ) Zreszta
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 31.03.03, 23:01

    ) Czyli wszyscy dorosli.

    Bzdura. Dowod osobisty nie jest swiadectwem odpowiedzialnosci.

    ) A to czemu?

    Bo kobieta jest skonstruowana tak a nie inaczej.

    ) O, chyba wychodza jakies kompleksy z dziecinstwa;-).

    Bez komentarza.

    ) Jak to nic? Nic nie miec do stracenia (oprocz zycia) to moze zebrak.

    Widze, ze Tobie trzeba tlumaczyc jak dziecku. Prawa wyborcze powinni miec
    tylko ludzie, ktorzy sa (mowiac nieprecyzujnie i kolokwialnie) posiadaczami
    duzych firm. A zreszta robol co ma do stracenia? Spoldzielcze mieszkanie?
    Zeszta jego przeciez i tak nikt nie ruszy.

    ) Czyli monarchia moze istniec tylko wtedy, gdy nikt jej nie zwalcza?

    Sek w tym, ze wladcy nie byli przygotowani na ta nowa d***kratyczna zaraze. Po
    prostu.

    ) Wojny sa w 99% przypadkow wywolywane przez dyktatury, a rezimy z definicji
    ) sa dyktaturami.

    No tak, USA, Rosja czy Izrael to takie dyktatury, ze hej... III Rzesza to tez
    wynalazek Marsjan, nieprawdaz. A co do definicji, to wiekszej bzdury dawno nie
    slyszalem.

    ) Bardzo mnie cieszy, ze to powiedziales. Szybko bowiem bedzie mozna to
    ) zweryfikowac i juz czekam na Twoje wykrety, gdy tak sie nie stanie.

    No to juz mozna weryfikowac, bo wzmozone dzialania terrorystow zydowskich juz
    sa prowadzone. Ci zbrodniarze zaczeli jeszcze przed atakiem osi zla na Irak.

    ) No i?

    Mam przypomniec dialog zaczynajacy sie od "2+2=4"?

    ) Zatem rewolucji przemyslowej tez nie bylo. Silnik parowy dziala przeciez na
    ) tej samej zasadzie co bania Herona, ktora powstala w I w. n.e.

    Kimmjiki dalej robi z siebie durnia... "Rewolucja przemyslowa" i "rewolucja
    napedow mechanicznych" to dwie rozne rzeczy. Pierwsza dotyczyla pomyslu na
    rozwoj cywilizacji, a druga (jesli mozna to rewolucja w ogole nazwac) budowy
    nepedow.

    ) Wedlug mnie granica jest plynna.

    I dlatego nie powiedzielem, ze roewolucja trwala 23 lata, 5 miesiecy i 12 dni,
    tylko powiedzialem kilkadziesiat. W 1900 po rewolucji juz nie bylo sladu, bo
    przemysl opieral sie juz od wielu lat calkowicie na nauce.

    ) Mowimy o poziomie PKB, a nie o poziomie zycia.

    Mowimu czy 20% to duzo czy malo, wiec musimy sie oprzec na czyms innym, niz
    PKB, nieprawdaz?

    ) Do nazwania UE zlodziejem.

    Wystarczy, ze Lepper powie 2+2=4 i matematyk Kimmjiki tez bedzie zaslugiwal na
    porownywania do Leppera.

    ) Oto Dominik wykazal, ze nie ma za grosz pojecia o ekonomii. Moje przyklady
    ) oczywiscie skasowal, bo nie pasowaly do teorii.

    Nie rob z siebie idioty.

    ) A jak wytlumaczysz, ze w ogole swiat sie rozwija? W grze o sumie zerowej
    ) wzrost PKB w jednym kraju powinien powodowac spadek w innym.

    Mowimy o ekonomii i zlodziejskich urzedolach, a nie o rozwoju przemyslowym.
    Ekonomista zadnych zasobow nie zwiekszy. Nie ma mowy, zeby np. gra na gieldzie
    powiekszala zasoby.

    ) A od kiedy to Bruksela ma szkoly? Nie slyszalem, zeby UE miala tu cos do
    ) powiedzenia. (...)

    Mowiac Bruksela mam na mysli ta cala bandycka euroklike. Jak mowie Michnik, to
    tez nie jego osobe mam na mysli, tylko najczesiej cala GW.

    ) O tym juz wspomnielismy.

    Wiec o co chodzi?

    ) Zatem, jak juz mowilem, zostaje tylko szklana kula. Ale jakos wszyscy wola
    ) placic ciezkie pieniadze ekonomistom, niz pare groszy wrozkom. Glupi jacys?

    Ekonomia to nie tylko przewidywanie przyszlych wskaznikow. Po drugie, ze
    stosow liczb tez da sie cos wyciagnac, ale rownoczesnie LATWO DA
    SIE "UDOWODNIC" COKOLWIEK, i wlasnie to i TYLKO to mialem na mysli.

    ) Jako matematyk doskonale rozumiem, ze ilosc danych nie jest zadnym problemem,
    ) szczegolnie w epoce komputerow - problemem moze byc jedynie brak pewnych
    ) danych badz ich niedokladnosc.

    Tak wlasnie twierdze.

    ) Mowilem o przewidywalnosci, gdybys zapomnial.

    No i?

    ) Przedtem polegala...

    Przedtem polegala na co najmniej kilku latach a nie dwoch raptem.

    ) To jest najwazniejsze? Ciekawe. Mi lista najwiekszych polskich firm nic nie
    ) mowi o stanie naszej gospodarki.

    Bo Ty jestes tylko Kimmjiki, ktory nie slyszal, jak sie Miller cieszyl ze
    wzrostu eksportu a po tygodniu sie okazalo, ze zadnego wzrostu nie ma, tylko
    stocznia dwa czy trzy statki sprzedala...

    ) Zajrzalem. (...) Polozenie geograficzne = polozenie geopolityczne.

    Dobrze, ja inaczej rozumialem to pojecie. Wg mnie geopolityka to polozenie
    panstw odpowiednio do wplywu poszczegolnych filozofii politycznych. Bardzo to
    bylo dobrze widoczne w Europie za czasow komunizmu. W NRD wplywy miala komuna,
    w Berlinie Zachodnim - Zachod. Bez trzesienia ziemi nic by sie nie zmienilo
    mimo geograficznej bliskosci.

    ) Miesci sie, ale chce miec dowod, ze to faktycznie maskowanie.

    Dowod jest taki, ze PSL mialo inaczej glosowac. Alibi dla mordercy nie moze
    stanowic fakt, ze nie zabil kazdego, kogo zauwazyl, nieprawdaz.

    ) 12 lat temu juz sie na tym przejechali, to i nic dziwnego.

    To po wojnie Saddam Kuwejtczykow nadal gnebil?

    ) Zreszta mieszkancy Jugoslawii tez goraco poparli Milosevica podczas nalotow,

    Co innego naloty, co innego "wyzwalanie".

    ) Pomoc humanitarna zaczela sie kilka lat temu, po klesce glodu.

    Wczesniej tez byla, tyle ze od ZSRR.

    ) Zreszta rezim i tak by nie upadl - ma za silny aparat represji.

    Nie plec bzdur, jak w kasie pusto, to i aparat sie rozleci.

    ) I co z Kuba? Nie dosc, ze pomocy nie ma, to jeszcze embargo, a Castro
    ) rzadzi i rzadzi.

    Z Kuba to samo co i z KRLD.

    ) O to, ze zabralo to 70 lat, a nie "kilka".
    ) (...)
    ) Bzdura. Zreszta to i tak byloby 25 lat.

    Dobrze, ale ja nie powiedzialem, ze zawsze to bedzie "kilka lat". Czasami jest
    wiecej.

    ) Tylko jakos tak sie dziwnie sklada, ze to te coraz gorzej rzadzone demokracje
    ) dominuja w swiecie i radza sobie bez porownania lepiej od trwajacych wieki w
    ) dobrobycie monarchii.

    Ja juz bardzo dawno przedstawilem wykres, ktory temu przeczy, wiec badz laskaw
    przestac ciagle powtarzac te same brednie.

    ) Kiedy Ty wreszcie nawiazesz kontakt z rzeczywistoscia, zamiast ukladac
    ) abstrakcyjne teorie?

    Juz mowilem, ze na mnie takie teksty nie dzialaja.

    ) Nie po czterech latach wprawdzie, ale niech tam - jeden wyjatek sie znalazl.

    A co maja do rzeczy 4 lata? Przeciez dzieki JE Generalowi Chile sie wspaniale
    rozwijalo! No i kolejnym wyjatkiem jest Tajwan.

    ) ?

    Przewrot sprzed roku bezkrawawo sie chyba nie odbyl, nieprawdaz.

    ) A ja mam w to wierzyc?

    Troche zaufania by sie przydalo.

    ) Jasne. Ty wiesz lepiej, bo siedzisz w Iraku i obserwujesz.

    Nie trzeba siedziec na wydzale matematycznym, zeby wiedziec, ze 2+2 to 4.

    ) A to niby czemu?

    Bo nie zmusisz czlowieka, zeby wprew sobie strzelal do innego. Chyba, ze
    przystawisz mu lufe do glowy. Ale i tak nie masz gwarancji, ze tamten z
    rozmyslem nie spudluje. Nie mowiac o tym, ze przy kazdym bys ta lufe musial
    trzymac. Czysty absurd.

    ) Bzdura. Konstytucje moze jakos sklecisz, ale systemu prawnego za nic. Prawo
    ) jest przeciez po to, zeby regulowac czego nie wolno robic, wiec musi
    ) ograniczac wolnosc.

    A niby jakie prawo wolnosc by ograniczalo i jednoczesnie musialo by
    wystepowac? Zakaz kradzierzy? To przypominam, ze mowimy o wolnosci a nie
    anarchii.

    ) Juz zaczales.

    jeszcze nie. Przytocze zdanie Wojciecha Cejrowskiego na ten temat. Przedstawil
    on sytuacje, jaka panuje w jakims panstwie (nie pamietam jakim, ale to nie
    istotne) po ktorym podrozowal. To panstwo to jedna wielka korupcja. Jednak to
    zjawisko jest tam naturalne i oczywiste. Chcesz cos zalatwic, to wreczasz pare
    groszy i masz gwarancje, ze zostanie sprawa zalatwiona! Urzedol nie bedzie
    stawial ceny zaporowej, bo bedzie mial mniej klientow, wiec kazdego na
    uzednicza usluge stac. Zadowolona kazda strona. A co nam to przypomina?
    Czysty, zdrowy kapitalizm!

    No, teraz bronic zaczalem ;).

    ) I dlatego Rywin jest dobry i szlachetny, a Michnik zly i podly, bo
    ) przeszkadza mu cos, co jest powszechne i nikogo nie dziwi...

    Michnik jest gnida z innego powodu. I nie mowi
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 31.03.03, 23:02

    > I dlatego Rywin jest dobry i szlachetny, a Michnik zly i podly, bo
    > przeszkadza mu cos, co jest powszechne i nikogo nie dziwi...

    Michnik jest gnida z innego powodu. I nie mowilem, ze Rywin jest szlachetny.
    Rywin sie niczym specjalnym nie wyroznia. Dziwie sie tylko, ze wpadl. Gdyby
    Zydem nie byl, to bym sie specjalnie nie dziwil.

    > Jasne. A skad niby, skoro Cie to nie interesuje?

    Z jedengo watku na forum aktualnosci. Skoro temat brzmial przychodzi Zyd do
    Zyda, to trudno, zeby moje zainteresowania mialy tu cos do rzeczy.

    > No i wlasnie o to pytam! Jakie to zmiany?

    Pytasz o *zmiany* a tymczasem mowa o *celu wprowadzenia zmian*.

    > Sadzac po tym, jak malo dyskutujesz z innymi a jak duzo ze mna, chyba Ci
    > jednak na tym zalezy.

    Mi na tych dyskusjach zalezy nie mniej niz Tobie, bo moich postow jest tyle co
    Twoich. No i nie spotkalem sie tutaj z jakims ostracyzmem, wiec jak nie Ty, to
    znajde innego do dyskusji. A Ty mozesz miec z tym problem, bo niektorzy Cie
    maja po dzirki w nosie lub od gnid wyzywaja. Czemu sie nie dziwie po Twojej
    ostatniej odpowiedzi na watku o prowokacjach.

    I o co Ci czlowieku w ogole chodzi?

    > O pasach tez JKM mowil. I bylo to w sprzecznosci z przytoczonym artykulem.

    Mam wrazenie, ze JKMa nie zrozumiales.

    > Ja tez mialem podstawy.

    Te podstawy ja wlasnie obalilem.

    > ) Zreszta...

    ...jesli stosujesz moje argumenty, a ja rzekomo jestem chamem, to i Ty chamem
    jestes.
  • kimmjiki 03.04.03, 22:59
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    ) Bzdura. Dowod osobisty nie jest swiadectwem odpowiedzialnosci.

    Posiadanie rodziny tez nie.

    ) Bo kobieta jest skonstruowana tak a nie inaczej.

    A konkretnie?

    ) Widze, ze Tobie trzeba tlumaczyc jak dziecku. Prawa wyborcze powinni miec
    ) tylko ludzie, ktorzy sa (mowiac nieprecyzujnie i kolokwialnie) posiadaczami
    ) duzych firm.

    Czyli odpada taki np. Gwiazdowski, Balcerowicz, JKM... Za to Lyzwinski albo
    Kalinowski zostaja...

    ) A zreszta robol co ma do stracenia? Spoldzielcze mieszkanie?

    Czemu spoldzielcze? To juz nie te czasy. I co Ty mi sugerujesz - ze dom to nie
    jest "cos do stracenia"?

    ) Sek w tym, ze wladcy nie byli przygotowani na ta nowa d***kratyczna zaraze.

    Demokracja nie pojawila sie z dnia na dzien i nie wygrala na calym swiecie
    jednoczesnie, wiec czemu nie byli przygotowani?

    ) ) Wojny sa w 99% przypadkow wywolywane przez dyktatury, a rezimy z definicji
    ) ) sa dyktaturami.
    )
    ) No tak, USA

    Jeden wyjatek. Zreszta powiedzialem 99%, a nie 100%.

    ) Rosja

    Tez mi demokracja. Zreszta oni zadnej wojny nie wywolali.

    ) czy Izrael

    Tez zadnej wojny nie wywolali.

    ) III Rzesza to tez wynalazek Marsjan, nieprawdaz.

    Dyktatura.

    ) A co do definicji, to wiekszej bzdury dawno nie slyszalem.

    Argumentu brak.

    ) No to juz mozna weryfikowac, bo wzmozone dzialania terrorystow zydowskich juz
    ) sa prowadzone.

    Konkrety...

    ) Mam przypomniec dialog zaczynajacy sie od "2+2=4"?

    Wystarczy, ze powoli wytlumaczysz, o co Ci chodzi z tymi pismakami.

    ) Kimmjiki dalej robi z siebie durnia... "Rewolucja przemyslowa" i "rewolucja
    ) napedow mechanicznych" to dwie rozne rzeczy. Pierwsza dotyczyla pomyslu na
    ) rozwoj cywilizacji, a druga (jesli mozna to rewolucja w ogole nazwac) budowy
    ) nepedow.

    A ten "pomysl na rozwoj" to skad sie niby wzial?

    ) I dlatego nie powiedzielem, ze roewolucja trwala 23 lata, 5 miesiecy i 12
    ) dni, tylko powiedzialem kilkadziesiat.

    Mowilem o granicy miedzy rewolucja i rozwojem, a nie o czasie trwania.

    ) Mowimu czy 20% to duzo czy malo, wiec musimy sie oprzec na czyms innym, niz
    ) PKB, nieprawdaz?

    To opierajmy sie na czyms, co mozna zmierzyc, a nie na "poziomie zycia", ktory
    jest kwestia oceny. Wezmy taki przyklad - jesli PKB panstwa A stanowi 80% PKB
    panstwa B, przy czym panstwo A ma wzrost srednio 4%, a panstwo B 3%, to
    zrownanie poziomow zajmie 23 lata. Dosc duzo.

    ) Wystarczy, ze Lepper powie 2+2=4 i matematyk Kimmjiki tez bedzie zaslugiwal
    ) na porownywania do Leppera.

    ?

    ) Nie rob z siebie idioty.

    Argumentu brak.

    ) Mowimy o ekonomii i zlodziejskich urzedolach, a nie o rozwoju przemyslowym.

    No i?

    ) Ekonomista zadnych zasobow nie zwiekszy. Nie ma mowy, zeby np. gra na
    ) gieldzie powiekszala zasoby.

    Czemu nie? Firma dzieki sprzedawaniu akcji moze zwiekszyc obroty, a
    akcjonariusze zarabiaja na dywidendzie. Obie strony wychodza na plus.

    ) Mowiac Bruksela mam na mysli ta cala bandycka euroklike.

    I ta "euroklika" kontroluje wszystkie szkoly, lacznie z prywatnymi?

    ) ) O tym juz wspomnielismy.
    )
    ) Wiec o co chodzi?

    O to, ze chcialbym uslyszec jeszcze jakies przyklady.

    ) Ekonomia to nie tylko przewidywanie przyszlych wskaznikow.

    Ale i za to sporo sie placi.

    ) Po drugie, ze stosow liczb tez da sie cos wyciagnac, ale rownoczesnie LATWO
    ) DA SIE "UDOWODNIC" COKOLWIEK, i wlasnie to i TYLKO to mialem na mysli.

    A jaki interes maja ekonomisci w udowadnianiu falszywych tez?

    ) ) Mowilem o przewidywalnosci, gdybys zapomnial.
    )
    ) No i?

    No i gwaltowne zmiany z dnia na dzien raczej jej nie sprzyjaja.

    ) Przedtem polegala na co najmniej kilku latach a nie dwoch raptem.

    O co Ci wlasciwie chodzi?

    ) Bo Ty jestes tylko Kimmjiki, ktory nie slyszal, jak sie Miller cieszyl ze
    ) wzrostu eksportu a po tygodniu sie okazalo, ze zadnego wzrostu nie ma, tylko
    ) stocznia dwa czy trzy statki sprzedala...

    I co z tego? W skali roku na eksport to praktycznie nie wplynelo, a na wzrost
    PKB tym bardziej.

    ) Dobrze, ja inaczej rozumialem to pojecie. Wg mnie geopolityka to polozenie
    ) panstw odpowiednio do wplywu poszczegolnych filozofii politycznych.

    Filozofie mozna zmienic (Europa Wschodnia to zly przyklad, bo tu na strazy
    filozofii stal ZSRR), wiec nadal nie widze problemu.

    ) Dowod jest taki, ze PSL mialo inaczej glosowac.

    No to LPR to tez agenci SLD. Tez byli przeciw winietom tylko dlatego, ze PSL
    mialo inaczej glosowac.

    ) To po wojnie Saddam Kuwejtczykow nadal gnebil?

    Jakich Kuwejtczykow?

    ) Co innego naloty, co innego "wyzwalanie".

    W Iraku tez sa naloty.

    ) Wczesniej tez byla, tyle ze od ZSRR.

    Jasne. Polska tez dostawala taka "pomoc".

    ) Nie plec bzdur, jak w kasie pusto, to i aparat sie rozleci.

    Nie rozleci sie, bo Kim Dzong Il stosuje sprawdzona stalinowska metode - lagry
    podstawa gospodarki. Tam nikt sie nie zbuntuje, wiec i kasy nie zabraknie.

    ) Z Kuba to samo co i z KRLD.

    Tzn?

    ) Dobrze, ale ja nie powiedzialem, ze zawsze to bedzie "kilka lat". Czasami
    ) jest wiecej.

    Wietnam, Laos, Kambodza, Birma, Bangladesz, Bhutan, Nepal, Afganistan, Iran,
    Syria, Jordania, Jemen, Etiopia, Dzibuti, Sudan, Somalia, Kenia, Uganda, Gwinea
    Rownikowa, Angola, Peru, Ekwador, Haiti, Dominikana, Panama, Portugalia,
    Wlochy, Jugoslawia - wszystkie te kraje byly/sa rzadzone przez beznadziejnych
    dyktatorow 20 lat lub dluzej, a to tylko pobiezny przeglad. Czasami, ha ha ha!

    ) Ja juz bardzo dawno przedstawilem wykres, ktory temu przeczy

    XIX wiek to okres rewolucji przemyslowej, o czym wiele razy juz mowilem.
    Przedstaw wykres porownujacy dzisiejszy rozwoj demokracji i dyktatur - to bylby
    argument.

    ) Przeciez dzieki JE Generalowi Chile sie wspaniale rozwijalo!

    Juz to kiedys obalilem.

    ) No i kolejnym wyjatkiem jest Tajwan.

    No to juz cale dwa;-).

    ) Przewrot sprzed roku bezkrawawo sie chyba nie odbyl, nieprawdaz.

    Jaki znowu przewrot?

    ) Bo nie zmusisz czlowieka, zeby wprew sobie strzelal do innego.

    Twoja naiwnosc jest wzruszajaca. Slyszales o filmie "Eksperyment"? Opowiada on
    o autentycznych wydarzeniach, ktore dowodza, ze czlowiek wcale taki odporny nie
    jest. A w Iraku nie ma zadnych eksperymentow tylko prawdziwe zycie, w ktorym
    niepokorny dostaje kulke w leb (a moze i jego rodzina, kto wie) i po sprawie.
    Znakomitej wiekszosci taka motywacja w zupelnosci wystarcza.

    ) A niby jakie prawo wolnosc by ograniczalo i jednoczesnie musialo by
    ) wystepowac? Zakaz kradzierzy? To przypominam, ze mowimy o wolnosci a nie
    ) anarchii.

    Anarchia to wlasnie wolnosc bez ograniczen.

    ) ) Juz zaczales.
    )
    ) jeszcze nie.

    "Kto ma wiecej kasy to i wiecej moze kupic". Kto to powiedzial?

    ) Urzedol nie bedzie stawial ceny zaporowej, bo bedzie mial mniej klientow

    A niby czemu? I czemu potrzeba do tego totalnej korupcji?

    ) Michnik jest gnida z innego powodu. I nie mowilem, ze Rywin jest szlachetny.
    ) Rywin sie niczym specjalnym nie wyroznia. Dziwie sie tylko, ze wpadl. Gdyby
    ) Zydem nie byl, to bym sie specjalnie nie dziwil.

    No comments.

    ) Skoro temat brzmial przychodzi Zyd do
    ) Zyda, to trudno, zeby moje zainteresowania mialy tu cos do rzeczy.

    Chyba jednak tak, bo ja bym do takiego watku nie zagladal.

    ) Pytasz o *zmiany* a tymczasem mowa o *celu wprowadzenia zmian*.

    O celu juz powiedziales, wiec ja teraz chce to zweryfikowac.

    ) Mi na tych dyskusjach zalezy nie mniej niz Tobie, bo moich postow jest tyle
    ) co Twoich.

    A tos Ameryke odkryl - przeciez nie moze byc inaczej.

    ) No i nie spotkalem sie tutaj z jakims ostracyzmem, wiec jak nie Ty, to
    ) znajde innego do dyskusji.

    Nie mowie ze nie.

    ) I o co Ci czlowieku w ogole chodzi?

    A o co pytasz?

    ) Mam wrazenie, ze JKMa nie zrozumiales.

    A ja mam odmienne wrazenie.

    ) Te podstawy ja wlasnie obalilem.

    Niby gdzie?

    ) ...jesli stosujesz moje argumenty, a ja rzekomo jestem chamem, to i Ty chamem
    )
  • kimmjiki 03.04.03, 23:00
    > ...jesli stosujesz moje argumenty, a ja rzekomo jestem chamem, to i Ty chamem
    > jestes.

    Nie stosuje Twoich argumentow - to bylo tylko ich odwrocenie majace na celu
    ukazanie ich glupoty.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 06.04.03, 14:22

    Na poczatek, tytulem uzupelnienia, kolejna debilna wypowiedz RAZa: "akurat ja
    sam też zalegalizowałbym narkotyki i prostytucję, ale ze względów praktyczno-
    podatkowych". Moj komentarz ponizej artykulu ("RAZ liberalem???").

    www.nczas.com/?a=show_article&id=1097

    > Posiadanie rodziny tez nie.

    Masz racje. Nie twierdzilem inaczej.

    > A konkretnie?

    Jak dziecko cos przeskrobie, to latwo jej przychodzi mu wybaczyc, wiec dziecko
    sie nie uczy odowiedzialnosci. Wychowanie to nie tylko glaskanie, ale tez
    karanie, nieprawdaz.

    > Czyli odpada taki np. Gwiazdowski, Balcerowicz, JKM... Za to Lyzwinski albo
    > Kalinowski zostaja...

    Mowilem: "mowiac nieprecyzyjnie". Niezrecznosc wziela sie tez stad, ze
    probowalem przeniesc model amerykanski sprzed wieku do obecnej Polski. Jak
    widac nie jest to latwe i lepsza by byla w naszych warunkach po prostu
    dyktatura.

    > Czemu spoldzielcze? To juz nie te czasy.

    Ja mieszkam w spoldzielczym.

    > I co Ty mi sugerujesz - ze dom to nie jest "cos do stracenia"?

    Mowimy o mieszkaniu a nie domu. Ale dobrze, jest do stracenia. Ale jak
    mowilem, na fizola nikt reki nie podniesie.

    > Demokracja nie pojawila sie z dnia na dzien i nie wygrala na calym swiecie
    > jednoczesnie, wiec czemu nie byli przygotowani?

    Bo objawy dzialalnosci czerwonych wywrotowcow nastapily dopiero po wielu
    latach. Samo pojawienie sie d***kracji to ostatni akt tego komediodramatu.

    > Jeden wyjatek. Zreszta powiedzialem 99%, a nie 100%.

    Przypominam, ze dwie wojny swiatowe dziwnym trafem zdarzyly sie w wieku
    d***kracji...

    > Tez mi demokracja. (...)

    Aha, jesli do teorii nie poasuje, to nie d***kracja...

    > Tez zadnej wojny nie wywolali.

    Mam przypomniec wojne szesiodniowa? Mam przypomniec bandyckie napady na
    Jordanie? Syrie? Egipt? Mam przypomniec eksterminacje Palestynczykow?

    > Dyktatura.

    Jaka dyktatura? Hitler zostal wybrany w powszechnych wyborach.

    > Argumentu brak.

    To raczej Ty masz wykazac, ze dyktatura to niby rezim. Jak na razie tylko tak
    stwierdziles.

    > Konkrety...

    Ostatnio (czwartek chyba) w GW napisali o morderstwie 5 Palestynczykow. Przed
    napadem na Irak, tez w GW, pisali o zmasowanych atakach na palestynskich
    cywili. Czytaj uwazniej ten swoj szmatlawiec.

    No i, o czym nie wspomnialem, Zydzi najwiecej zyskaja na skloceniu Islamu i
    Chrzescijanstwa. Oto perfidna zydowska taktyka: napuszczanie jednych na
    drugich i stanie z boku. Moze Hitler wlasnie to zauwazyl?

    > Wystarczy, ze powoli wytlumaczysz, o co Ci chodzi z tymi pismakami.

    Michnik ma pismakow, pismaki plodza artykuly, pismaki pisza co Michnik kaze,
    Michnik ma artykuly. Ponial?

    > A ten "pomysl na rozwoj" to skad sie niby wzial?

    A to ma w tej dyskusji jakies znaczenie?

    > To opierajmy sie na czyms, co mozna zmierzyc, a nie na "poziomie zycia",
    > ktory jest kwestia oceny. Wezmy taki przyklad - jesli PKB panstwa A stanowi
    > 80% PKB panstwa B, przy czym panstwo A ma wzrost srednio 4%, a panstwo B 3%,
    > to zrownanie poziomow zajmie 23 lata. Dosc duzo.

    Samochod zielony na czerwony przemalowac to klopot, ale zielony tylko troche
    gorzej sie sprzedaje wiec jakie znaczenie ma czas lakierowania skoro zmiana
    koloru i tak nieoplacalna? Zadne.

    No i dlaczego 23 to niby duzo?

    > ?

    Skoro mnie mozna porownywac do Leppera za to, ze Lepper mowi o ZSRE to co i
    ja, to mozna i do ciebie skoro masz takie samo zdanie jak i on w kwestii
    dodawania.

    > No i?

    No i urzedol, tak jak zlodziej, na pewno sam nic nie wypracuje.

    > Czemu nie? Firma dzieki sprzedawaniu akcji moze zwiekszyc obroty, a
    > akcjonariusze zarabiaja na dywidendzie. Obie strony wychodza na plus.

    Kupno udzialow to jeszcze nie gra.

    > I ta "euroklika" kontroluje wszystkie szkoly, lacznie z prywatnymi?

    A kto powiedzial, ze prywatne tez? Ja na pewno nie.

    > O to, ze chcialbym uslyszec jeszcze jakies przyklady.

    Juz ich dostales wystarczajaco duzo.

    > Ale i za to sporo sie placi.

    Dobrze, ale nie mieszajmy ekonomistow i euroekonomistow.

    > A jaki interes maja ekonomisci w udowadnianiu falszywych tez?

    Taki sam jak politycy, ktorzy ekonomistow zatrudniaja.

    > No i gwaltowne zmiany z dnia na dzien raczej jej nie sprzyjaja.

    Od poczatku i jasniej.

    > O co Ci wlasciwie chodzi?

    O to, ze mowienie o stabilnosci na Lotwie jest smieszne.

    > I co z tego? (...)

    To byl przyklad, ze jedna firma moze wyraznie wplynac na wartosc wskaznika.

    > Filozofie mozna zmienic (Europa Wschodnia to zly przyklad, bo tu na strazy
    > filozofii stal ZSRR), wiec nadal nie widze problemu.

    No wlasnie o ta straz chodzi.

    > No to LPR to tez agenci SLD. (...)

    Tylko ze LPR chcialo tez odwolac Leszka, w przeciwienstwie do Samoobrony.

    > Jakich Kuwejtczykow?

    Ktorych wczesniej Saddam niby napadl.

    > W Iraku tez sa naloty.

    Ale nie tylko naloty.

    > Nie rozleci sie, bo Kim Dzong Il stosuje sprawdzona stalinowska metode -
    > lagry podstawa gospodarki. Tam nikt sie nie zbuntuje, wiec i kasy nie
    > zabraknie.

    Kim nie bedzie zyl wiecznie.

    > Tzn?

    Kuba tez dostawala pomoc. Ze wzgledu na strategiczne polozenie.

    > XIX wiek to okres rewolucji przemyslowej, o czym wiele razy juz mowilem.
    > Przedstaw wykres porownujacy dzisiejszy rozwoj demokracji i dyktatur - to
    > bylby argument.

    Po pierwsze, wykres obejmowal tez wiek XX. Po drugie rewolucja przemyslowa nie
    obejmowala calego wieku XIX. Po trzecie, d***kracja opanowala tylko najlepiej
    rozwiniete panstwa, wiec takie porownanie by nie mialo sensu.

    > Juz to kiedys obalilem.

    To powtorz, z laski swojej, bo jaks sobie nie przypominam.

    > Jaki znowu przewrot?

    Zmiana jednego prezydenta innym.

    > Twoja naiwnosc jest wzruszajaca. Slyszales o filmie "Eksperyment"? Opowiada
    > on o autentycznych wydarzeniach, ktore dowodza, ze czlowiek wcale taki
    > odporny nie jest. A w Iraku nie ma zadnych eksperymentow tylko prawdziwe
    > zycie, w ktorym niepokorny dostaje kulke w leb (a moze i jego rodzina, kto
    > wie) i po sprawie. Znakomitej wiekszosci taka motywacja w zupelnosci
    > wystarcza.

    Ja nie twierdzilem, ze czlowiek jest odporny, bo to nie ma nic do rzeczy - on
    przeciez walczyc moze i bedzie, ALE WIELCE NIESKUTECZNIE, w glowie bedzie mial
    WYLACZNIE swoje zycie a nie walke. Wystarczy powiedziec, ze zolnierz zawodowy
    jest 100 razy lepszy od poborowego. To o ile od ZMUSZONEGO cywila? 10'000
    razy? W takim razie rozdawanie broni cywilom oznacza, ze ta bron sie wrogom
    oddalo.

    > Anarchia to wlasnie wolnosc bez ograniczen.

    Wolnosc czlowieka sie konczy tam, gdzie zaczyna wolnosc kogos innego, wiec
    stawianie zakazu przekraczania tej granicy wolnosci NIE ogranicza, nieprawdaz.

    > "Kto ma wiecej kasy to i wiecej moze kupic". Kto to powiedzial?

    To tylko stwierdzenie faktu.

    > A niby czemu?

    Bo na produkt drogi stac niewielu, osle.

    > I czemu potrzeba do tego totalnej korupcji?

    Bo wtedy urzedol dostanie tylko tyle, ile wypracuje.

    > No comments.

    Dlaczego? Przeciez to dla Zydow komplement chyba?

    > Chyba jednak tak, bo ja bym do takiego watku nie zagladal.

    Ale juz tytul wszystko mowi - nikt nigdzie zagladac nie musial.

    > O celu juz powiedziales, wiec ja teraz chce to zweryfikowac.

    Co niby weryfikowac?

    > A o co pytasz?

    Po co i na co ta sugestia, ze ktos tu komus robi laske odpowiadajac na posty.

    > A ja mam odmienne wrazenie.

    JKM nie twierdzil, ze pasy sa niepotrzebne, tylko pietnowal totalitarny nakaz
    ich stosowania.

    > Niby gdzie?

    Przedstawilem artykol, ktory potwierdzil "absurdalne" zdanie JKMa.
  • kimmjiki 11.04.03, 11:36
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    ) Na poczatek, tytulem uzupelnienia, kolejna debilna wypowiedz RAZa

    To juz jakis wyzszy stopien fanatyzmu - juz nawet nie o poglady chodzi, tylko
    o "niesluszne" ich uzasadnienie. Niedlugo zaczniesz mieszac ludzi z blotem za
    uzywanie nieodpowiednich sformulowan. Zreszta jedno uzasadnienie nie wyklucza
    drugiego.

    ) ) Posiadanie rodziny tez nie.
    )
    ) Masz racje. Nie twierdzilem inaczej.

    A to o glowie rodziny co niby mialo znaczyc?

    ) Jak dziecko cos przeskrobie, to latwo jej przychodzi mu wybaczyc, wiec
    ) dziecko sie nie uczy odowiedzialnosci.

    Moze Ty masz lagodna mamusie, ale to nie znaczy, ze wszystkie kobiety sa takie.

    ) Mowilem: "mowiac nieprecyzyjnie".

    Prawo musi byc precyzyjne.

    ) Niezrecznosc wziela sie tez stad, ze
    ) probowalem przeniesc model amerykanski sprzed wieku do obecnej Polski.

    Co Ty bredzisz? W USA nigdy nie bylo zadnego wymogu posiadania firmy, ani nic
    podobnego. Prawo glosu mieli wszyscy biali mezczyzni, od robola po milionera.

    ) lepsza by byla w naszych warunkach po prostu dyktatura.

    Juz byla. Przez pol wieku.

    ) Ja mieszkam w spoldzielczym.

    Co nie znaczy, ze wszyscy inni tez.

    ) Mowimy o mieszkaniu a nie domu.

    Co za roznica?

    ) Bo objawy dzialalnosci czerwonych wywrotowcow nastapily dopiero po wielu
    ) latach.

    A kiedy ta dzialalnosc sie zaczela i dlaczego wladcy ja tolerowali?
    BTW: Demokracja istniala juz sto lat, zanim zaczela rozprzestrzeniac sie w
    Europie.

    ) Przypominam, ze dwie wojny swiatowe dziwnym trafem zdarzyly sie w wieku
    ) d***kracji...

    Dziwnym trafem obie byly wywolane przez dyktatury...

    ) Aha, jesli do teorii nie poasuje, to nie d***kracja...

    Rosja nie wywolala zadnej wojny, wiec "pasuje do teorii". Dlaczego trudno ja
    uznac za demokracje, juz chyba kiedys tlumaczylem.

    ) Mam przypomniec wojne szesiodniowa? (...)

    Zadna z tych wojen nie zostala wywolana przez Izrael.

    ) Jaka dyktatura? Hitler zostal wybrany w powszechnych wyborach.

    Ale potem zmienil ustroj.

    ) To raczej Ty masz wykazac, ze dyktatura to niby rezim.

    Przeczytaj jeszcze raz liste dyktatur z mojego poprzedniego postu. Tutaj tez
    pasuje.

    ) Ostatnio (czwartek chyba) w GW napisali o morderstwie 5 Palestynczykow. Przed
    ) napadem na Irak, tez w GW, pisali o zmasowanych atakach na palestynskich
    ) cywili.

    Czyli jak walki sie toczyly od miesiecy, tak tocza sie dalej, a wojna z Irakiem
    nic nie zmienila.

    ) Zydzi najwiecej zyskaja na skloceniu Islamu i Chrzescijanstwa.

    Tak, te religie tak sie przeciez kochaja, ze trzeba az wojny, zeby je sklocic.
    I co niby Zydzi mieliby na tym zyskac?

    ) Oto perfidna zydowska taktyka: napuszczanie jednych na drugich

    Rozumiem, ze Zydzi i za wojne z Irakiem odpowiadaja? A moze Bush to tez Zyd?

    ) Michnik ma pismakow, pismaki plodza artykuly, pismaki pisza co Michnik kaze,
    ) Michnik ma artykuly. Ponial?

    Michnik nie chce artykulow o przyczynach sukcesu Irlandii, a takowych wiele
    bylo w GW. Kto je napisal, skoro pismaki pisza co Michnik kaze?

    ) ) A ten "pomysl na rozwoj" to skad sie niby wzial?
    )
    ) A to ma w tej dyskusji jakies znaczenie?

    Rece opadaja. Co wedlug Ciebie spowodowalo rewolucje przemyslowa? Ktos przybil
    tezy na drzwiach kosciola? Bo ja mam takie podejrzenie, ze to wlasnie te napedy
    spowodowaly zmiany...

    ) Samochod zielony na czerwony przemalowac to klopot, ale zielony tylko troche
    ) gorzej sie sprzedaje wiec jakie znaczenie ma czas lakierowania skoro zmiana
    ) koloru i tak nieoplacalna? Zadne.

    Prosze mniej metafor, a wiecej sensu.

    ) No i dlaczego 23 to niby duzo?

    23 lata temu byl rok 1980. Porownaj swiat wtedy i teraz.

    ) Skoro mnie mozna porownywac do Leppera za to, ze Lepper mowi o ZSRE to co i
    ) ja, to mozna i do ciebie skoro masz takie samo zdanie jak i on w kwestii
    ) dodawania.

    Porownanie z Lepperem dotyczylo sposobu myslenia ("zlodziej, bo za malo daje"),
    a nie stosunku do UE.

    ) No i urzedol, tak jak zlodziej, na pewno sam nic nie wypracuje.

    Pilkarz czy aktor tez sam nic nie wypracuje.

    ) Kupno udzialow to jeszcze nie gra.

    A czego jeszcze trzeba?

    ) A kto powiedzial, ze prywatne tez?

    No dobrze, a publiczne?

    ) Juz ich dostales wystarczajaco duzo.

    Caly jeden. Oszalamiajaca liczba.

    ) Dobrze, ale nie mieszajmy ekonomistow i euroekonomistow.

    Dowiem sie wreszcie, czym sie jedni i drudzy roznia?

    ) ) A jaki interes maja ekonomisci w udowadnianiu falszywych tez?
    )
    ) Taki sam jak politycy, ktorzy ekonomistow zatrudniaja.

    A ci nie zatrudniani przez politykow?

    ) Od poczatku i jasniej.

    Jesli gospodarka panstwa zmienia sie na przestrzeni lat, a gielda moze podobne
    zmiany przejsc w ciagu paru dni, to oczywiste jest, ze gielda jest mniej
    przewidywalna (nie mowiac o tym, ze jej stan zalezy od nastawienia graczy i
    moze sie gwaltownie zmienic z byle powodu - ostatnio jakis dowcipnis oglosil ze
    Gates zginal w zamachu i zaraz indeks gieldy w Seulu spadl o pare procent).

    ) mowienie o stabilnosci na Lotwie jest smieszne.

    Znowu krecimy sie w kolko.

    ) To byl przyklad, ze jedna firma moze wyraznie wplynac na wartosc wskaznika.

    Tylko w skali miesiaca. Zreszta to wyjatkowy przypadek.

    ) No wlasnie o ta straz chodzi.

    Kto zatem pilnuje Madagaskaru, KRLD i innych?

    ) Tylko ze LPR chcialo tez odwolac Leszka, w przeciwienstwie do Samoobrony.

    Samoobrona tez chciala - wiekszosc byla za, raptem kilku sie wstrzymalo.

    ) ) Jakich Kuwejtczykow?
    )
    ) Ktorych wczesniej Saddam niby napadl.

    Ale co oni maja tu do rzeczy?

    ) Ale nie tylko naloty.

    No i?

    ) Kim nie bedzie zyl wiecznie.

    Smierc jego ojca rezimowi nie zaszkodzila.

    ) Kuba tez dostawala pomoc.

    To bylo dawno temu.

    ) Po pierwsze, wykres obejmowal tez wiek XX.

    No i?

    ) Po drugie rewolucja przemyslowa nie obejmowala calego wieku XIX.

    XIX wiek na tym wykresie mial kilka pikseli, wiec trudno po nim oceniac, ile
    dokladnie trwal ten wzrost.

    ) Po trzecie, d***kracja opanowala tylko najlepiej rozwiniete panstwa

    Mam przedstawic liste "wyjatkow"?

    ) wiec takie porownanie by nie mialo sensu.

    Wsrod mniej rozwinietych oba ustroje sa popularne, wiec mozesz zrobic
    porownanie miedzy nimi.

    ) To powtorz, z laski swojej, bo jaks sobie nie przypominam.

    Wzrost w latach 1980-90 46%. W nastepnej dekadzie 86%.

    ) Zmiana jednego prezydenta innym.

    To nie byl przewrot.

    ) Ja nie twierdzilem, ze czlowiek jest odporny, bo to nie ma nic do rzeczy - on
    ) przeciez walczyc moze i bedzie, ALE WIELCE NIESKUTECZNIE

    Nie musi byc zaraz Rambo. Mieso armatnie tez sie przydaje.

    ) Wolnosc czlowieka sie konczy tam, gdzie zaczyna wolnosc kogos innego

    Ale to nie jest "czysta" definicja wolnosci, tylko jej liberalne rozumienie.

    ) To tylko stwierdzenie faktu.

    Byloby tak, gdybys w poprzednim zdaniu nie ganil mnie za "czepianie sie
    korupcji".

    ) Bo na produkt drogi stac niewielu, osle.

    I co z tego? Konkurencji przeciez nie ma.

    ) Bo wtedy urzedol dostanie tylko tyle, ile wypracuje.

    ?

    ) Dlaczego? Przeciez to dla Zydow komplement chyba?

    Ech... Niewazne.

    ) Ale juz tytul wszystko mowi

    Bzdura. Mogl tego dotyczyc, ale wcale nie musial.

    ) Co niby weryfikowac?

    Przestan rznac glupa! Skoro twierdzisz, ze zmiany mialy zwiekszyc szanse
    zwolennikow, to domagam sie dowodu.

    ) Po co i na co ta sugestia, ze ktos tu komus robi laske odpowiadajac na posty.

    Nic takiego nie sugerowalem.

    ) JKM nie twierdzil, ze pasy sa niepotrzebne

    Twierdzil. I jeszcze sie domagal zakazu ich stosowania przez kierowce (i to ma
    byc "liberal"?), bo niby przypiety pasami czuje sie bezpieczniej i mniej uwaza.

    ) Przedstawilem artykol, ktory potwierdzil "absurdalne" zdanie JKMa.

    Nawet jesli byl prawdziwy (w co watpie), to mozna to potraktowac najwyzej na
    zasadzie "trafilo sie slepej kurze ziarno".
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 15.04.03, 10:14

    ) To juz jakis wyzszy stopien fanatyzmu - juz nawet nie o poglady chodzi,
    ) tylko o "niesluszne" ich uzasadnienie.

    Przypomnij sobie, co mowila pani od matematyki: 'niewazne, ze wynik dobry, bo
    to moze byc przypadek; wazne, czy idea i sposob rozwiazywania wlasciwy'.

    ) Niedlugo zaczniesz mieszac ludzi z blotem za uzywanie nieodpowiednich
    ) sformulowan.

    Ty juz doskonale wiesz, ze ktos musi sie bardzo mocno postarac, zebym
    go 'z blotem mieszal'.

    ) Zreszta jedno uzasadnienie nie wyklucza drugiego.

    OK, ale chodzi o pierwsza mysl, ktora u RAZa jest cokolwiek nieliberalna.

    ) A to o glowie rodziny co niby mialo znaczyc?

    To, ze jak ktos rodzine zalozyl, to jest duze prawdopodobienstwo, ze jest
    rozgarniety.

    ) Moze Ty masz lagodna mamusie, ale to nie znaczy, ze wszystkie kobiety sa
    ) takie.

    Wiekszosc jest.

    ) Prawo musi byc precyzyjne.

    Ale ja zadnego prawa nie stanowie, tylko snuje teoretyczne rozwazania.

    ) Co Ty bredzisz? W USA nigdy nie bylo zadnego wymogu posiadania firmy, ani
    ) nic podobnego. Prawo glosu mieli wszyscy biali mezczyzni, od robola po
    ) milionera.

    I to byl wlasnie blad.

    ) Juz byla. Przez pol wieku.

    Nie badz smieszny.

    ) Co nie znaczy, ze wszyscy inni tez.

    Ale duzy procent mieszka.

    ) Co za roznica?

    Mieszkanie jest tansze.

    ) A kiedy ta dzialalnosc sie zaczela i dlaczego wladcy ja tolerowali?

    Zaczela sie mniej wiecej razem z rozpowszechnieniem druku. Dlaczego
    tolerowali? Juz mowilem: nie widzieli w tym zagrozenia.

    ) BTW: Demokracja istniala juz sto lat, zanim zaczela rozprzestrzeniac sie w
    ) Europie.

    A co to ma do rzeczy?

    ) Dziwnym trafem obie byly wywolane przez dyktatury...

    Ile razy mam powtarzac, ze III Rzesza jest dzieckiem d***kracji? A co do 1SW,
    to przeciez wojne wywolala Serbia, ktora dyktatura nie byla.

    ) Rosja nie wywolala zadnej wojny, wiec "pasuje do teorii".

    A niby kto ja wywolal?

    ) Dlaczego trudno ja uznac za demokracje, juz chyba kiedys tlumaczylem.

    To z laski swojej powtorz.

    ) Zadna z tych wojen nie zostala wywolana przez Izrael.

    Nie rob z siebie posmiewiska. I bombardowania Iraku w latach 80-tych mozna
    dodac.

    ) Ale potem zmienil ustroj.

    Coz, Wola Wyborcow.

    ) Przeczytaj jeszcze raz liste dyktatur z mojego poprzedniego postu. Tutaj tez
    ) pasuje.

    Czy z faktu, ze fordy T byly czarne wynika, ze z definicji kazdy ford jest
    czarny?

    ) Czyli jak walki sie toczyly od miesiecy, tak tocza sie dalej, a wojna z
    ) Irakiem nic nie zmienila.

    Eksterminacja Palestynczykow sie nasilila.

    ) Tak, te religie tak sie przeciez kochaja, ze trzeba az wojny, zeby je
    ) sklocic.

    Ta nienawisc Zydzi juz od dawna podsycaja.

    ) I co niby Zydzi mieliby na tym zyskac?

    'Gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta'.

    ) Rozumiem, ze Zydzi i za wojne z Irakiem odpowiadaja? A moze Bush to tez Zyd?

    Bush to glupol ze wsi. A w antyiracka agresje Zydzi sa z pewnoscia zamieszani.

    ) Michnik nie chce artykulow o przyczynach sukcesu Irlandii, a takowych wiele
    ) bylo w GW. Kto je napisal, skoro pismaki pisza co Michnik kaze?

    Nie rozumiem. Artykuly o przyczynach byly, ale na michnikowa modle, wiec
    wszystko sie zgadza.

    ) Rece opadaja. Co wedlug Ciebie spowodowalo rewolucje przemyslowa? Ktos
    ) przybil tezy na drzwiach kosciola? Bo ja mam takie podejrzenie, ze to
    ) wlasnie te napedy spowodowaly zmiany...

    To Ci sie zle wydaje. Najwiekszy wplyw mialo wynalezienie druku. Ale sam druk
    to tez jedynie narzedzie. Bezposrednia przyczyna byla zmiana w mysleniu. W
    postrzeganiu swiata. Napedy to pierwsze dzieci tej rewolucji.

    ) Prosze mniej metafor, a wiecej sensu.

    Im roznica mniejsza, tym presja na dostosowanie sie do wzorca jest mniejsza.

    ) 23 lata temu byl rok 1980. Porownaj swiat wtedy i teraz.

    Myslales, ze ja nie zauwaze szfindla w tym rozumowaniu? No to sie myliles.
    Czekam na merytoryczny argument.

    ) Porownanie z Lepperem dotyczylo sposobu myslenia ("zlodziej, bo za malo
    ) daje"), a nie stosunku do UE.

    Ja tak NIE powiedzialem.

    ) Pilkarz czy aktor tez sam nic nie wypracuje.

    Owszem, wypracuje. Rozrywke.

    ) A czego jeszcze trzeba?

    W miare czestego kupowania i sprzedawania akcji roznych firm.

    ) No dobrze, a publiczne?

    Publiczne sa oplacane przez d***kratow, wiec to oczywiste, czego tam sie uczy.
    Juz jeden przyklad podalem (watek 'ZSRE walczy z glodem na swiecie').

    ) Caly jeden. Oszalamiajaca liczba.

    Jest ich z pewnoscia wiecej, ale dla nich sa euromedia zamkniete - wiec nie sa
    znani, a Ty odrzucasz wszystkich, ktorzy np. w NCz pisali.

    ) Dowiem sie wreszcie, czym sie jedni i drudzy roznia?

    Niczym specjalnym oprocz tego, ze euroekonomista nie mowi prawdy, tylko to, co
    oczekuje od niego europolityk.

    ) A ci nie zatrudniani przez politykow?

    A ci mowia to, co uznaja ze jest dobre dla firm, w ktorych pracuja.

    ) Jesli gospodarka panstwa zmienia sie na przestrzeni lat, a gielda moze
    ) podobne zmiany przejsc w ciagu paru dni, to oczywiste jest, ze gielda jest
    ) mniej przewidywalna (...)

    Ja juz mowilem o skali. Mala zmiana wskaznika gospodarki moze miec takie same
    skutki, jak wieksza zmiana wskaznika gieldowego. Po drugie, i wazniejsze, czas
    tez nie ma znaczenia. To zreszta tez skalowanie - w osi czasu. Ekonomista
    rezimowy stawia prognozy powiedzmy roczne, a gieldowy - dzienne. Trudnosc
    pewnie porownywalna. Co do Billa. Gieldy szybko by sie podniosly. W koncu Bill
    jest dzisiaj tylko symbolem MS.

    ) Znowu krecimy sie w kolko.

    A ja mysle, ze Ci brak argumentu.

    ) Tylko w skali miesiaca. Zreszta to wyjatkowy przypadek.

    Wyjatkowy, czy nie, jest to realne.

    ) Kto zatem pilnuje Madagaskaru, KRLD i innych?

    O KRLD juz mowilem, o Madagaskarze sie wypowiadal nie bede, bo nie wiem.

    ) Samoobrona tez chciala - wiekszosc byla za, raptem kilku sie wstrzymalo.

    Jasne.

    ) Ale co oni maja tu do rzeczy?

    No to o kim mowa? Wojna byla tylko o Kuwejt.

    ) No i?

    No i sa jeszcze wojska ladowe, ktore bezposrednio panuja na danym terenie,
    wiec choragiewka niby powinna sie przekrecic w ich strone.

    ) Smierc jego ojca rezimowi nie zaszkodzila.

    Dobrze, ale to inne czasy byly. Wtedy istnial ZSRR.

    ) To bylo dawno temu.

    Nie tak dawno, poza tym, Fidel jest juz stary.

    ) ) Po pierwsze, wykres obejmowal tez wiek XX.
    )
    ) No i?

    Wiek d***kracji. I to wlasnie wtedy nastapilo zalamanie.

    ) XIX wiek na tym wykresie mial kilka pikseli, wiec trudno po nim oceniac, ile
    ) dokladnie trwal ten wzrost.

    Nie wiem ile mial pikseli, ale wiem, ze nachylenie mozna z niego odczytac
    jednoznacznie.

    ) ) Po trzecie, d***kracja opanowala tylko najlepiej rozwiniete panstwa
    )
    ) Mam przedstawic liste "wyjatkow"?

    Zle napisalem. Wyraz 'tylko' nalezy wykreslic.

    ) Wsrod mniej rozwinietych oba ustroje sa popularne, wiec mozesz zrobic
    ) porownanie miedzy nimi.

    To juz zrobilem na 'Krytyce'. Dla Ameryki Lacinskiej.

    ) Wzrost w latach 1980-90 46%. W nastepnej dekadzie 86%.

    Gdyby nie eksperymenty z bankami (z ktorych to eksperymentow JE General sie
    wycofal) i gdybys wzial pod uwage lata 70-te, to wynik by byl nieco inny. No i
    zapominasz, ze d***ktraci spijaja smietanke wyprodukowana w duzej czesci przez
    poprzednikow.

    ) To nie byl przewrot.

    Jak zwal, tak zwal. Niewiele to zmienia.

    ) Nie musi byc zaraz Rambo. Mieso armatnie tez sie przydaje.

    Mieso nie potrzebuje karabinow i nie walczy sensu stricto.

    ) Ale to nie jest "czysta" definicja wolnosci, tylko jej liberalne rozumienie.

    Nie wiem co to znaczy 'czysta'. To jest polityczna definicja wolnosci, i
    koniec.

    ) Byloby tak, gdybys w poprzednim zdaniu nie ganil mnie za "czepianie sie
    ) korupcji".

    Wreszcie dotropiles sie mikroskopijnego haczyka... Zadowolony?

    ) I co z tego? Konkurencji przeciez nie ma.

    Widac jest, skoro wszyscy zadowoleni.

    ) ) Bo wtedy urzedol dostanie tylko tyle, ile wypracuje.
    )
    ) ?

    O co chodzi? Tyle kasy, ilu klientuw.

    ) Bzdura. Mogl tego
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 15.04.03, 10:15

    > Bzdura. Mogl tego dotyczyc, ale wcale nie musial.

    Wtedy, to mogl tylko jednego dotyczyc.

    > Przestan rznac glupa! Skoro twierdzisz, ze zmiany mialy zwiekszyc szanse
    > zwolennikow, to domagam sie dowodu.

    Jesli negujesz fakt, ze zmian by nie bylo, gdyby nie niepewny wynik
    referendum, to Ty rzniesz glupa, a nie ja.

    > Twierdzil. I jeszcze sie domagal zakazu ich stosowania przez kierowce (i to
    > ma byc "liberal"?), bo niby przypiety pasami czuje sie bezpieczniej i mniej
    > uwaza.

    Przeczytales jakis felieton i jak zwykle go nie zrozumiales.

    > Nawet jesli byl prawdziwy (w co watpie),

    A niby dlaczego? To Artykul z Onetu za Le Figaro.

    > to mozna to potraktowac najwyzej na zasadzie "trafilo sie slepej kurze
    > ziarno".

    Tylko ze takich ziaren jest wiecej...
  • kimmjiki 17.04.03, 13:20
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    ) Przypomnij sobie, co mowila pani od matematyki: 'niewazne, ze wynik dobry, bo
    ) to moze byc przypadek; wazne, czy idea i sposob rozwiazywania wlasciwy'.

    Pani od matematyki mowila tez, ze wynik mozna zwykle znalezc na wiele sposobow.

    ) Ty juz doskonale wiesz, ze ktos musi sie bardzo mocno postarac, zebym
    ) go 'z blotem mieszal'.

    Fakt. Odejscie na ponad milimetr od Jedynie Slusznej Linii wymaga tytanicznego
    wrecz wysilku.

    ) OK, ale chodzi o pierwsza mysl, ktora u RAZa jest cokolwiek nieliberalna.

    Przypominaja mi sie dziecinne zabawy - "pierwsze slowo do dziennika, drugie
    slowo do smietnika". Jak widac, niektorzy jeszcze z tego nie wyrosli.

    ) To, ze jak ktos rodzine zalozyl, to jest duze prawdopodobienstwo, ze jest
    ) rozgarniety.

    Rodziny zaklada znakomita wiekszosc ludzi, wiec nawet gdybys potrafil obronic
    swoje twierdzenie (w co watpie), to i tak prawdopodobienstwo nie rozniloby sie
    zbytnio od sredniej.

    ) Wiekszosc jest.

    Smiem watpic.

    ) Ale ja zadnego prawa nie stanowie, tylko snuje teoretyczne rozwazania.

    Rozwazania o prawie.

    ) Nie badz smieszny.

    Argumentu brak.

    ) Mieszkanie jest tansze.

    Nie mowilem o domu w sensie budynku, tylko w sensie miejsca zamieszkania.

    ) Zaczela sie mniej wiecej razem z rozpowszechnieniem druku.

    To bylo 400 lat wczesniej.

    ) nie widzieli w tym zagrozenia.

    A podobno monarchowie tacy dalekowzroczni...

    ) A co to ma do rzeczy?

    To, ze demokracja nie pojawila sie w Europie znikad.

    ) Ile razy mam powtarzac, ze III Rzesza jest dzieckiem d***kracji?

    Ile razy mam powtarzac, ze to bzdura?

    ) wojne wywolala Serbia

    Serbia miala z tym tylko taki zwiazek, ze zabojca ksiecia byl Serbem.

    ) A niby kto ja wywolal?

    Czeczeni, a kto inny?

    ) To z laski swojej powtorz.

    Minimalna wolnosc slowa, dyspozycyjne sady, niemal nieograniczona wladza
    prezydenta, slabosc instytucji demokratycznych.

    ) Nie rob z siebie posmiewiska.

    Argumentu brak.

    ) ) Ale potem zmienil ustroj.
    )
    ) Coz, Wola Wyborcow.

    Tak czy siak, byla to dyktatura.

    ) Czy z faktu, ze fordy T byly czarne wynika, ze z definicji kazdy ford jest
    ) czarny?

    Zatem ile przykladow mam wymienic? Sto?

    ) Eksterminacja Palestynczykow sie nasilila.

    Czyli nie masz zadnego argumentu, tylko ogolniki.

    ) Ta nienawisc Zydzi juz od dawna podsycaja.

    Konkrety beda?

    ) 'Gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta'.

    Ale jakie maja byc te korzysci?

    ) Artykuly o przyczynach byly, ale na michnikowa modle, wiec
    ) wszystko sie zgadza.

    Nie wszystko. Podobno Michnik nie chce artykulow o przyczynach sukcesu Irlandii
    a jednak artykuly sa - i bynajmniej nie wynika z nich, zeby Unia byla glowna
    przyczyna sukcesu.

    ) Najwiekszy wplyw mialo wynalezienie druku.

    300 lat roznicy to oczywiscie detal...

    ) Bezposrednia przyczyna byla zmiana w mysleniu.

    Moze jakies konkrety?

    ) Im roznica mniejsza, tym presja na dostosowanie sie do wzorca jest mniejsza.

    Presja nie ma nic wspolnego z roznica. W biegu na 100 metrow roznice czasowe sa
    minimalne, a presja olbrzymia.

    ) Myslales, ze ja nie zauwaze szfindla w tym rozumowaniu?

    A na czym on niby polegal?

    ) Ja tak NIE powiedzialem.

    Nie wprost, ale wynikalo to z Twoich slow.

    ) Owszem, wypracuje. Rozrywke.

    Urzednik tez wypracuje. Prawo.

    ) W miare czestego kupowania i sprzedawania akcji roznych firm.

    Czym to sie jakosciowo rozni od tego co powiedzialem?

    ) Publiczne sa oplacane przez d***kratow, wiec to oczywiste, czego tam sie
    ) uczy.

    A Ty na jakiej uczelni studiujesz?

    ) Jest ich z pewnoscia wiecej, ale dla nich sa euromedia zamkniete

    I ja mam w to wierzyc?

    ) Niczym specjalnym oprocz tego, ze euroekonomista nie mowi prawdy

    Gadomski mowi to samo co Gwiazdowski, musi wiec byc jeszcze cos.

    ) A ci mowia to, co uznaja ze jest dobre dla firm, w ktorych pracuja.

    Czyli wszyscy ekonomisci klamia, bo poza panstwem i firmami juz nic nie ma.

    ) Mala zmiana wskaznika gospodarki moze miec takie same
    ) skutki, jak wieksza zmiana wskaznika gieldowego.

    Ja mowie o przewidywalnosci, a nie o skutkach zmian.

    ) Ekonomista rezimowy stawia prognozy powiedzmy
    ) roczne, a gieldowy - dzienne. Trudnosc pewnie porownywalna.

    Bzdura. Co do panstwa mozna miec wzgledna pewnosc, ze np. w przyszlym roku
    bedzie wzrost 3-4%. Na gieldzie zmiana nastepnego dnia moze byc zupelnie inna,
    niz ktokolwiek by sie spodziewal.

    ) Co do Billa. Gieldy szybko by sie podniosly.

    Co nie zmienia faktu, ze przewidywalnosc lezy.

    ) A ja mysle, ze Ci brak argumentu.

    Coz, listy najwiekszych firm Lotwy nie udalo mi sie znalezc. Zreszta po co my
    sie w ogole klocimy o Lotwe? Juz dawno podalem przyklady pozostalych panstw
    wchodzacych do UE, ktorych zadna niestabilnoscia nie da sie wytlumaczyc.

    ) o Madagaskarze sie wypowiadal nie bede, bo nie wiem.

    Wiadomo, najprosciej glowe w piasek.

    ) ) Samoobrona tez chciala - wiekszosc byla za, raptem kilku sie wstrzymalo.
    )
    ) Jasne.

    Glosowanie bylo jawne - mozesz sprawdzic, ze mowie prawde.

    ) No to o kim mowa? Wojna byla tylko o Kuwejt.

    Mowilismy o Irakijczykach, ktorzy nie witali Amerykanow z radoscia.

    ) No i sa jeszcze wojska ladowe, ktore bezposrednio panuja na danym terenie,
    ) wiec choragiewka niby powinna sie przekrecic w ich strone.

    Tak czy siak sa to najezdzcy i trudno oczekiwac oklaskow.

    ) Dobrze, ale to inne czasy byly. Wtedy istnial ZSRR.

    W 1994???

    ) Nie tak dawno, poza tym, Fidel jest juz stary.

    Dekada to "nie tak dawno"? Mowiles o "najwyzej kilku latach". I co wiek Fidela
    ma do rzeczy?

    ) Wiek d***kracji. I to wlasnie wtedy nastapilo zalamanie.

    1. Wiek dwoch wojen swiatowych i komunizmu.
    2. Nie zalamanie, tylko koniec boomu wywolanego rewolucja przemyslowa.
    3. Byl to tez wiek boomu demograficznego, szczegolnie w panstwach trzeciego
    swiata, co wydatnie popsulo statystyke (w XIX wieku to samo ja poprawialo, bo
    wtedy przyrost naturalny byl wyzszy w krajach rozwinietych).

    ) Nie wiem ile mial pikseli, ale wiem, ze nachylenie mozna z niego odczytac
    ) jednoznacznie.

    Ja nie mowie o nachyleniu tylko o czasie trwania. Naucz sie wreszcie czytac.

    ) To juz zrobilem na 'Krytyce'. Dla Ameryki Lacinskiej.

    Zadnego porownania nie bylo, tylko ogolniki.

    ) Gdyby nie eksperymenty z bankami (z ktorych to eksperymentow JE General sie
    ) wycofal) i gdybys wzial pod uwage lata 70-te, to wynik by byl nieco inny.

    Jak to ladnie brzmi - "gdyby nie eksperymenty z bankami". Rzad demokratyczny za
    to samo zrownalbys pewnie z ziemia, a tutaj wszystko cacy. Zreszta nawet bez
    zalamania z 1982 wynik bylby na korzysc demokratow.

    ) No i zapominasz, ze d***ktraci spijaja smietanke

    Po ponad dekadzie nadal "spijaja".

    ) Jak zwal, tak zwal. Niewiele to zmienia.

    No dobrze. Nadal jednak zadnego przelewu krwi nie pamietam.

    ) Mieso nie potrzebuje karabinow i nie walczy sensu stricto.

    Karabiny zawsze sie przydadza.

    ) To jest polityczna definicja wolnosci

    Ale i ona nie wystarczy. Jesli wywiesisz przez okno wielki pornograficzny
    plakat, nie naruszysz niczyjej wolnosci - czy to znaczy, ze zakaz jest tez
    totalitarny?

    ) Widac jest, skoro wszyscy zadowoleni.

    Mowisz o jakims fikcyjnym panstwie, wiec jacy "wszyscy"? I kto niby jest
    konkurencja dla urzednika?

    ) O co chodzi? Tyle kasy, ilu klientuw.

    Pod warunkiem istnienia konkurencji.

    ) Wtedy, to mogl tylko jednego dotyczyc.

    Rozumujesz nazbyt pochopnie.

    ) Jesli negujesz fakt, ze zmian by nie bylo

    Na razie niczego nie neguje, tylko domagam sie dowodow.

    ) Przeczytales jakis felieton i jak zwykle go nie zrozumiales.

    To raczej Ty nie rozumiesz, bo gdybys rozumial, juz dawno przeszlaby Ci wiara w
    zdrowie psychiczne JKMa.

    ) To Artykul z Onetu za Le Figaro.

    Nie chodzilo mi o jego autentycznosc, tylko czy mowi prawde. A w to watpie, bo
    opiera sie raptem na trzech przykladach w jednym okresie c
  • kimmjiki 17.04.03, 13:21
    Nie chodzilo mi o jego autentycznosc, tylko czy mowi prawde. A w to watpie, bo
    opiera sie raptem na trzech przykladach w jednym okresie czasowym, co kaze
    podejrzewac tendencyjnosc.

    > Tylko ze takich ziaren jest wiecej...

    Czekam na przyklady.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 25.04.03, 22:24

    ) Pani od matematyki mowila tez, ze wynik mozna zwykle znalezc na wiele
    ) sposobow.

    Ale ta pani mowila takze, ze niektore rozwiazania sa bardziej eleganckie i
    zalecane od innych.

    ) Przypominaja mi sie dziecinne zabawy - "pierwsze slowo do dziennika, drugie
    ) slowo do smietnika". Jak widac, niektorzy jeszcze z tego nie wyrosli.

    Mowiac "pierwsza mysl" mialem po prostu na uwadze powod nie tyle pierwszy ile
    najwazniejszy i ostateczny.

    ) Rodziny zaklada znakomita wiekszosc ludzi, wiec nawet gdybys potrafil obronic
    ) swoje twierdzenie (w co watpie), to i tak prawdopodobienstwo nie rozniloby
    ) sie zbytnio od sredniej.

    Mylisz sie. Przeciez procent odpowiedzialnych nie jest staly, ludzie sie
    zmieniaja. Nawet, jesli rodzine zalozy glupek, to wskutek nowych warunkow
    szybko dorosleje.

    ) Smiem watpic.

    Myslisz ze dlaczego dziecko od wiekow dostaje pasem? Dlatego dlatego, ze
    ojciec nie ma walka.

    ) Rozwazania o prawie.

    Ale jednak tylko rozwazania.

    ) Argumentu brak.

    Komunizm to z definicji wladza ludu. Wlasnie ludu a nie elity.

    ) To bylo 400 lat wczesniej.

    400 lat wczesniej, to druk wynaleziono, a nie zostal rozpowszechniony.

    ) A podobno monarchowie tacy dalekowzroczni...

    Nawet najlepszy skaner antywirusowy nie wykryje wirusa, ktorego brak w bazie.

    ) To, ze demokracja nie pojawila sie w Europie znikad.

    Ale ja nadal nie widze, jaki to ma zwiazek z problemem.

    ) Ile razy mam powtarzac, ze to bzdura?

    Adolf razem z calym bagazem swoich przekonan zostal d***kratycznie wybrany.
    Gdyby mnie d***kracja zaden swir do wladzy by sie nie dorwal. Koniec.

    ) Serbia miala z tym tylko taki zwiazek, ze zabojca ksiecia byl Serbem.

    Gdyby Serbia byla prawdziwa Monarchia, to zadnen swir by z serbska wladza nie
    byl kojarzony, wiec jego wyskoki by nie byly pretekstem do wojny.

    ) Czeczeni, a kto inny?

    Czeczeni nie zrobili nic wiecej, niz Bialorusini, Ukraincy, Litwini. Dlaczego
    zatem Rosja sie do Czeczenii przyczepila? No wlasnie...

    ) Minimalna wolnosc slowa, dyspozycyjne sady, niemal nieograniczona wladza
    ) prezydenta, slabosc instytucji demokratycznych.

    Ja mowie, ze trabant to kiepski samochod, a Ty na to, ze gdyby nie karoseria,
    silnik, zawieszenie, wielkosc, to bylby samochodem swietnym. Moze i tak, ale
    co z tego? Przeciez nie zmienia to faktu, ze trabant jest samochodem kiepskim.

    No i w takim razie, ja twierdze, ze prawdziwe dyktatury to sa tylko te bogate.
    Nie wymieniaj mi wiec na przyszlosc biednych "dyktatur", bo one po prostu nie
    beda dyktaturami.

    ) Argumentu brak.

    Wojne 6cio dniowa zaczal Izrael. Naucz sie najnowszej historii, a potem
    wypowiadaj. Irak moze tez zaatakowal Izrael, co?

    ) Tak czy siak, byla to dyktatura.

    Ale swira wybranego przez ciemny lud! Dotarlo?

    ) Zatem ile przykladow mam wymienic? Sto?

    Nie wiesz jak sie twierdzenia udowadnia? Podpowiedz: mozna tutaj chyba
    indukcje wykorzystac.

    ) Czyli nie masz zadnego argumentu, tylko ogolniki.

    Pierwsza od dluzszego czasu antyterrorystyczna akcja palestynskiego bohatera
    wskazuje na wzmozona aktywnosc zydowskich zbrodniarzy. Gdyby nie bylo atakow
    na palestynskich cywili, to antyterrorysci by zbrodniarzy nie musieli
    likwidowac.

    ) Konkrety beda?

    A niby kto podburza Zachod przeciw Arabom? Skad tyle nienawiesci do Arabow?

    ) Ale jakie maja byc te korzysci?

    Szybko wyszlo szydlo z worka: Izrael dostanie rope za poldarmo.

    ) Nie wszystko. Podobno Michnik nie chce artykulow o przyczynach sukcesu
    ) Irlandii a jednak artykuly sa - i bynajmniej nie wynika z nich, zeby Unia
    ) byla glowna przyczyna sukcesu.

    Oczywiscie, ze sa tam takie klamstwa. Moze nie za kazdym razem, ale czesto.

    ) Moze jakies konkrety?

    Poczytaj sobie "Technopol" Neila Postmana.

    ) Presja nie ma nic wspolnego z roznica. W biegu na 100 metrow roznice czasowe
    ) sa minimalne, a presja olbrzymia.

    Mylisz dwie rzeczy. Presja wynika w roznicy w nagrodzie (czasami olbrzymiej),
    a nie z roznicy czasow.

    ) A na czym on niby polegal?

    Na tym, ze roznica 20 lat ma sie nijak do biezacej roznicy pomiedzy panstwami.
    A ma sie nijak z tego prostego powodu, ze rozwijaja sie oba panstwa (i tu ten
    szwindel (przez "w" rzecz jasna)), tylko jedno nieco szybciej. Rownie dobrze
    mozna "udowadniac", ze panstwo A zrowna sie z panstwem B z PKB wiekszym o
    niedostrzegalne 1% po 1000 latach. Wystarczy ze roznice w szybkosci rozwoju
    bedzie odpowiednio mala. I co, ten 1% roznicy w PKB oznacza roznice
    cywilizacyjna 1000 lat?

    ) Nie wprost, ale wynikalo to z Twoich slow.

    Nic takiego NIE wynikalo.

    ) Urzednik tez wypracuje. Prawo.

    Prawo wypracowuje garstka przy parlamencie. A reszta? No wlasnie...

    ) Czym to sie jakosciowo rozni od tego co powiedzialem?

    Tym, czym kupno samochodu od producenta od zarabiania na kupnie i sprzedazy
    uzywanych samochodow na gieldzie motoryzacyjnej. Na tym drugim fabryka nic nie
    zarabia.

    ) A Ty na jakiej uczelni studiujesz?

    PW. I nie studiuje na kierunku zwiazanym z ekonomia.

    ) I ja mam w to wierzyc?

    Jasne, ze nie, czerwone media zapraszaja tylko sceptykow... W reklamowkach tez
    tylko ich poglady sa prezentowane...

    ) Gadomski mowi to samo co Gwiazdowski, musi wiec byc jeszcze cos.

    Gadomski maskuje zwiazki Michnika z czerwonymi.

    ) Czyli wszyscy ekonomisci klamia, bo poza panstwem i firmami juz nic nie ma.

    Sam wiec widzisz.

    ) Ja mowie o przewidywalnosci, a nie o skutkach zmian.

    Sek w tym, ze to sie ze soba scisle laczy.

    ) Bzdura. Co do panstwa mozna miec wzgledna pewnosc, ze np. w przyszlym roku
    ) bedzie wzrost 3-4%. Na gieldzie zmiana nastepnego dnia moze byc zupelnie
    ) inna, niz ktokolwiek by sie spodziewal.

    Bzdura, nie ma takiej pewnosci (co do wzrostu). I znowu przypominam o skali.
    Dotrze to w koncu do Ciebie, czy nie?

    ) Co nie zmienia faktu, ze przewidywalnosc lezy.

    Tyle tylko, ze prawdopodobienstwo takiego zdarzenia jest bardzo male. No i
    dotyczy tylko malej czesci wskaznikow. no i podobne zdarzenia dotycza tez
    ekonomii rezimowej (np. zmiana Belki na Kolodke, odkrycie dziury budzetowej
    itd.)

    ) Coz, listy najwiekszych firm Lotwy nie udalo mi sie znalezc. Zreszta po co
    my
    ) sie w ogole klocimy o Lotwe? Juz dawno podalem przyklady pozostalych panstw
    ) wchodzacych do UE, ktorych zadna niestabilnoscia nie da sie wytlumaczyc.

    A co bym mial niestabilnoscia tlumaczyc?

    ) Wiadomo, najprosciej glowe w piasek.

    Jak o czyms nie wiem, to sie na ten temat nie wypowiadam. Nie ma to nic
    wspolnego z chowaniem glowy w piasek.

    ) Glosowanie bylo jawne - mozesz sprawdzic, ze mowie prawde.

    Mialem na mysli tych kilku ktorzy sie wstrzymali. Oczywiscie nikt ich o to nie
    prosil, nieprawdaz?

    ) Mowilismy o Irakijczykach, ktorzy nie witali Amerykanow z radoscia.

    No to po co wyjechales z poprzednia wojna? Jaki zwiazek?

    ) Tak czy siak sa to najezdzcy i trudno oczekiwac oklaskow.

    (1)
    Jednak cala bushowo-zydowsko-michnikowa zbrodnicza banda oklaskow sie
    spodziewala.

    (2)
    W Afganistanie NIEKLAMANE oklaski BYLY.

    ) W 1994???

    Nic sie z dnia na dzien nie wali.

    ) Dekada to "nie tak dawno"? Mowiles o "najwyzej kilku latach". I co wiek
    ) Fidela ma do rzeczy?

    Nie przypominam sobie, zebym powiedzial "najwyzej". A wiek ma to do rzeczy, ze
    jak Fidel sie przeniesie na tamten swiat, to sie jego rzady skoncza.

    ) 1. Wiek dwoch wojen swiatowych i komunizmu.

    Strzelasz do wlasnej bramki, bo za to sa d***kraci odpowiedzialni.

    ) 2. Nie zalamanie, tylko koniec boomu wywolanego rewolucja przemyslowa.

    Boom sie skonczyl kilkadziesiat lat wczesniej. Z wykresu to mozna doskonale
    odczytac.

    ) 3. Byl to tez wiek boomu demograficznego, szczegolnie w panstwach trzeciego
    ) swiata, co wydatnie popsulo statystyke (w XIX wieku to samo ja poprawialo,
    bo
    ) wtedy przyrost naturalny byl wyzszy w krajach rozwinietych).

    Co Ty bredzisz? Szybkosc rozwoju nie ma nic wspolnego z panstwami trzeciego
    swiata. One stat
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 25.04.03, 22:26

    > 3. Byl to tez wiek boomu demograficznego, szczegolnie w panstwach trzeciego
    > swiata, co wydatnie popsulo statystyke (w XIX wieku to samo ja poprawialo,
    > bo wtedy przyrost naturalny byl wyzszy w krajach rozwinietych).

    Co Ty bredzisz? Szybkosc rozwoju nie ma nic wspolnego z panstwami trzeciego
    swiata. One statystycznie nic nie znacza.

    > Ja nie mowie o nachyleniu tylko o czasie trwania.

    A jakie to ma znaczenie? Zreszta tych pokseli bylo na tyle duzo, ze
    watpliwosci byc nie moze i co do tego.

    > Naucz sie wreszcie czytac.

    Albo takie uwagi sie skoncza, albo zostaniesz zniszczony tak, jak Cie
    roznioslem w wojnie na metafory. Do tej pory sie po niej nie pozbierales.

    > Zadnego porownania nie bylo, tylko ogolniki.

    Byly konkretne liczby.

    > Jak to ladnie brzmi - "gdyby nie eksperymenty z bankami". Rzad demokratyczny
    > za to samo zrownalbys pewnie z ziemia, a tutaj wszystko cacy.

    Bo JE General wszystko naprawil. A d***kraci tylko psuc potrafia.

    > Zreszta nawet bez zalamania z 1982 wynik bylby na korzysc demokratow.

    Bzdura.

    > Po ponad dekadzie nadal "spijaja".

    O ile wiem, szybkosc rozwoju systematycznie maleje...

    > No dobrze. Nadal jednak zadnego przelewu krwi nie pamietam.

    Kilka trupow bylo.

    > Ale i ona nie wystarczy. Jesli wywiesisz przez okno wielki pornograficzny
    > plakat, nie naruszysz niczyjej wolnosci - czy to znaczy, ze zakaz jest tez
    > totalitarny?

    Oczywiscie! Takie sprawy sie reguluje inaczej. Po pierwsze ktos, kto by cos
    takiego wywiesil bardzo by stracil na kontaktach z ludzmi (np. sasiadami).
    Gwarantuje, szybko by wtedy taki plakat zdjal - ostracyzmu nikt nie lubi. Po
    drugie, formalnie to moze byc regulowane przez statut (czy cos w tym rodzaju)
    danego osiedla - ale to juz wolna wola mieszkancow - chcesz wieszac plakaty,
    to kup domek w osiedlu dla pracownikow burdeli i po krzyku, a nie pchaj sie na
    osiedle ludzi normalnych. Rezimowym uzedolom nic do tego.

    > Mowisz o jakims fikcyjnym panstwie, wiec jacy "wszyscy"? I kto niby jest
    > konkurencja dla urzednika?

    Nie zadnym fikcyjnm, WC opowiadal o rzeczywistym. A konkurencja moze byc inny
    urzednik.

    > Rozumujesz nazbyt pochopnie.

    Ja juz cos mowilem o "nosie i byciu dobrym".

    > Na razie niczego nie neguje, tylko domagam sie dowodow.

    Jakich dowodow? Na co?

    > To raczej Ty nie rozumiesz, bo gdybys rozumial, juz dawno przeszlaby Ci wiara
    > w zdrowie psychiczne JKMa.

    Argumentu brak.

    > Nie chodzilo mi o jego autentycznosc, tylko czy mowi prawde.

    Aha, Le Figaro klamie, tak?

    > A w to watpie, bo opiera sie raptem na trzech przykladach w jednym okresie
    > czasowym, co kaze podejrzewac tendencyjnosc.

    Kiedys trules, ze nie ma przykladow tylko teoria, teraz ze to tylko
    kilka "czarnych kropek na bialej kartce". Zdecyduj sie na cos w koncu.

    > Czekam na przyklady.

    O prawach jazdy juz mowilem. Inny przyklad, to prywatyzacja wiezien.
  • kimmjiki 07.05.03, 13:04
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    ) Ale ta pani mowila takze, ze niektore rozwiazania sa bardziej eleganckie

    Co nie znaczy ze niepoprawne.

    ) Mowiac "pierwsza mysl" mialem po prostu na uwadze powod nie tyle pierwszy ile
    ) najwazniejszy i ostateczny.

    A skad wiesz, ze to byl powod "najwazniejszy i ostateczny"? A nawet gdyby, to
    co z tego?

    ) Mylisz sie. Przeciez procent odpowiedzialnych nie jest staly, ludzie sie
    ) zmieniaja. Nawet, jesli rodzine zalozy glupek, to wskutek nowych warunkow
    ) szybko dorosleje.

    Jak juz mowilem, rodziny zaklada znakomita wiekszosc ludzi, wiec nawet gdyby
    bylo tak jak mowisz, to co pozbawienie prawa glosu kawalerow tu zmieni, skoro
    to niewielki procent spoleczenstwa?

    ) Myslisz ze dlaczego dziecko od wiekow dostaje pasem? Dlatego dlatego, ze
    ) ojciec nie ma walka.

    A moze dlatego, ze walkiem latwo cos zlamac? Zreszta w GW sprzed tygodnia byly
    wyniki sondazu w sprawie bicia dzieci - 52% ankietowanych bylo w dziecinstwie
    bitych przez ojca, 47% przez matke.

    ) Komunizm to z definicji wladza ludu.

    Znasz jakis kraj komunistyczny, w ktorym tak bylo?

    ) 400 lat wczesniej, to druk wynaleziono, a nie zostal rozpowszechniony.

    http://wiem.onet.pl/wiem/016b2c.html

    ) Nawet najlepszy skaner antywirusowy nie wykryje wirusa, ktorego brak w bazie.

    Wlasnie po to wspomnialem o USA, zebys zauwazyl, ze "wirus" byl w bazie od
    dawna.

    ) Gdyby mnie d***kracja zaden swir do wladzy by sie nie dorwal.

    Skad wiesz?

    ) Gdyby Serbia byla prawdziwa Monarchia, to zadnen swir by z serbska wladza nie
    ) byl kojarzony, wiec jego wyskoki by nie byly pretekstem do wojny.

    Kto chce psa uderzyc, ten kij zawsze znajdzie. Jak bylo naprawde, nikogo nie
    obchodzilo.

    ) Czeczeni nie zrobili nic wiecej, niz Bialorusini, Ukraincy, Litwini.

    Ale w ZSRR nie bylo Czeczenskiej SRR.

    ) Ja mowie, ze trabant to kiepski samochod, a Ty na to, ze gdyby nie karoseria,
    ) silnik, zawieszenie, wielkosc, to bylby samochodem swietnym.

    Nie bardzo chwytam analogie. Ja sie czepiam, ze nie spelnia definicji, a nie,
    ze "gdyby nie cos tam".

    ) No i w takim razie, ja twierdze, ze prawdziwe dyktatury to sa tylko te
    ) bogate.

    W definicji dyktatury nie ma nic o bogactwie.

    ) Wojne 6cio dniowa zaczal Izrael.

    "Zaczal" a "wywolal" to nie to samo.

    ) ) Tak czy siak, byla to dyktatura.
    )
    ) Ale swira wybranego przez ciemny lud!

    Wojne wywolala dyktatura, a nie lud.

    ) Nie wiesz jak sie twierdzenia udowadnia?

    Polityka to nie matematyka i nie mozna ulozyc niepodwazalnego dowodu. Zreszta
    teoria czesto sie rozmija z praktyka. Sprobuj bez powolywania sie na przyklady
    udowodnic ze komunizm jest do niczego, a srednio rozumny komunista bez trudu
    sie przyczepi w stu miejscach i czeka Cie w najlepszym razie dluga dyskusja.
    Odwolujac sie do przykladow zalatwiasz sprawe natychmiastowo, jesli przeciwnik
    nie zamierza negowac rzeczywistosci. I ja zrobilem tak samo.

    ) mozna tutaj chyba indukcje wykorzystac.

    Niby jak?

    ) Pierwsza od dluzszego czasu antyterrorystyczna akcja palestynskiego bohatera
    ) wskazuje na wzmozona aktywnosc zydowskich zbrodniarzy.

    Nadal zadnych argumentow, tylko kretynskie slogany.

    ) A niby kto podburza Zachod przeciw Arabom? Skad tyle nienawiesci do Arabow?

    Przed 11.09 zadnej nienawisci nie bylo - ale przeciez wedlug Ciebie i za to
    odpowiadaja Zydzi...

    ) Izrael dostanie rope za poldarmo.

    Pytalem o korzysci ze sklocenia religii, a nie z wojny z Irakiem.

    ) Oczywiscie, ze sa tam takie klamstwa. Moze nie za kazdym razem, ale czesto.

    Czy mi sie zdaje, czy Ty na cos innego odpowiadasz?

    ) Poczytaj sobie "Technopol" Neila Postmana.

    Szkoda mi kasy, wiec prosze o streszczenie;-).

    ) Presja wynika w roznicy w nagrodzie

    Presja wynika przede wszystkim z konkurencji. Jesli inni maja sie lepiej,
    presja wzrasta.

    ) Na tym, ze roznica 20 lat ma sie nijak do biezacej roznicy pomiedzy
    ) panstwami. (...)

    Podalem realistyczny wariant wyrownywania poziomow. Jak sie nie podoba, to
    znajdz lepsze odniesienie.

    ) Nic takiego NIE wynikalo.

    Jasne.

    ) Prawo wypracowuje garstka przy parlamencie. A reszta?

    A reszta zajmuje sie wprowadzaniem go w zycie i egzekwowaniem.

    ) Tym, czym kupno samochodu od producenta od zarabiania na kupnie i sprzedazy
    ) uzywanych samochodow na gieldzie motoryzacyjnej. Na tym drugim fabryka nic
    ) nie zarabia.

    Jeszcze raz: Co za roznica, czy ktos kupi akcje raz, czy obraca nimi stale?

    ) ) A Ty na jakiej uczelni studiujesz?
    )
    ) PW.

    Czyli panstwowej. A jakos poglady masz dosc dalekie od tego, co rzekomo sie
    wmawia studentom.

    ) Jasne, ze nie, czerwone media zapraszaja tylko sceptykow...

    A innych mediow w Polsce nie ma?

    ) Gadomski maskuje zwiazki Michnika z czerwonymi.

    No i znow wylazi inkwizytor - nie pasuje do teorii, to znaczy ze sie maskuje.

    ) Sam wiec widzisz.

    Ale to znaczy, ze klamia takze ekonomisci przeciwni UE, o ile tacy istnieja.
    Komu wiec wierzyc?

    ) Sek w tym, ze to sie ze soba scisle laczy.

    Wynik meczu na podworku nie ma zadnego znaczenia - czy to znaczy, ze jest latwo
    przewidywalny?

    ) Bzdura, nie ma takiej pewnosci (co do wzrostu).

    Calkowitej nie, ale calkiem spora.

    ) I znowu przypominam o skali.

    Gielda jest mniej przewidywalna od panstwa i tylko o tym mowie, a nie o tym, z
    czego to wynika.

    ) prawdopodobienstwo takiego zdarzenia jest bardzo male.

    Wieksze niz myslisz.

    ) podobne zdarzenia dotycza tez ekonomii rezimowej

    W duzo mniejszym stopniu.

    ) A co bym mial niestabilnoscia tlumaczyc?

    To, ze nikomu poza Polska wzrost w czasie negocjacji z UE nie zaczal spadac,
    wiec teza o zwiazku miedzy tymi wydarzeniami jest bzdura.

    ) Jak o czyms nie wiem, to sie na ten temat nie wypowiadam.

    Tak jak o matematyce czy nakladzie GW, co?

    ) Mialem na mysli tych kilku ktorzy sie wstrzymali.

    To nie mialo wplywu na wynik.

    ) No to po co wyjechales z poprzednia wojna?

    W czasie poprzedniej wojny Bush senior wezwal Irakijczykow do walki z Husajnem.
    Irakijczycy posluchali i sie przejechali, bo Ameryka nie raczyla im pomoc.

    ) Jednak cala bushowo-zydowsko-michnikowa zbrodnicza banda oklaskow sie
    ) spodziewala.

    Najwyzej niektorzy.

    ) W Afganistanie NIEKLAMANE oklaski BYLY.

    Tam walczyli Mudzahedini, a Amerykanie tylko im pomogli.

    ) Nic sie z dnia na dzien nie wali.

    W 1994 po ZSRR bylo juz tylko wspomnienie.

    ) jak Fidel sie przeniesie na tamten swiat, to sie jego rzady skoncza.

    Zaledwie po pol wieku. I tez nie wiadomo, czy nastepca nie bedzie gorszy.

    ) za to sa d***kraci odpowiedzialni.

    Wojny wywolaly dyktatury, komunizm w zadnym demokratycznym kraju nie wygral.

    ) Boom sie skonczyl kilkadziesiat lat wczesniej.

    Zatem co demokracje maja tu do rzeczy, skoro wtedy jeszcze ich poza USA nie
    bylo?

    ) Co Ty bredzisz? Szybkosc rozwoju nie ma nic wspolnego z panstwami trzeciego
    ) swiata. One statystycznie nic nie znacza.

    Same Chiny i Indie to polowa ludzkosci...

    ) Albo takie uwagi sie skoncza, albo zostaniesz zniszczony tak, jak Cie
    ) roznioslem w wojnie na metafory.

    He he he. A jak juz sie nauczysz, to i metafor sie naucz.

    ) Byly konkretne liczby.

    Niby jakie?

    ) Bo JE General wszystko naprawil.

    Jak milo. I tylko 13% PKB to kosztowalo...

    ) ) Zreszta nawet bez zalamania z 1982 wynik bylby na korzysc demokratow.
    )
    ) Bzdura.

    Liczyc nie umiesz?

    ) O ile wiem, szybkosc rozwoju systematycznie maleje...

    W zeszlym roku 3%. Tragedia...

    ) Kilka trupow bylo.

    To byly zamieszki, a nie przewrot.

    ) Po pierwsze ktos, kto by cos
    ) takiego wywiesil bardzo by stracil na kontaktach z ludzmi (np. sasiadami).

    Rece opadaja. Jesli ktos jest sklonny wywiesic taki plakat, to z pewnoscia
    niewiele go ostracyzm obejdzie. Zreszta taki mieszkaniec wiezowca i tak
    sasiadow zwykle nawet nie zna.

    ) Po drugie, formalnie to moze byc regulowane przez statut (czy cos w tym
    ) rodzaju) danego
  • kimmjiki 07.05.03, 13:05
    > Po drugie, formalnie to moze byc regulowane przez statut (czy cos w tym
    > rodzaju) danego osiedla

    A jak ktos ma dom jednorodzinny? Zreszta plakat moze byc widoczny daleko spoza
    osiedla, wiec to nic nie zalatwia. A jak Urban kupi Palac Kultury i obwiesi
    plakatami takiej wielkosci, ze z Plocka bedzie widac, to tez wszystko bedzie w
    porzadku?

    > Nie zadnym fikcyjnm, WC opowiadal o rzeczywistym.

    Jakim?

    > A konkurencja moze byc inny urzednik.

    Do tego nie potrzeba zadnej korupcji - jak jeden bierze lapowki, a drugi nie,
    to konkurencja tez dziala.

    > Ja juz cos mowilem o "nosie i byciu dobrym".

    A ja juz cos na to odpowiedzialem.

    > Jakich dowodow? Na co?

    Ze zmiany mialy zwiekszyc szanse zwolennikow. Dlugo jeszcze bedziesz udawac
    glupiego?

    > Aha, Le Figaro klamie, tak?

    Czemu zaraz klamie? Moze po prostu dziennikarz wyciagnal pochopny wniosek.

    > Kiedys trules, ze nie ma przykladow tylko teoria, teraz ze to tylko
    > kilka "czarnych kropek na bialej kartce". Zdecyduj sie na cos w koncu.

    Najlepsza jest teoria poparta odpowiednia iloscia miarodajnych przykladow. Tu
    tak nie jest, bo na trzech przykladach to i ja moge powiedziec, ze na Tajwanie
    sa nizsze podatki niz w Polsce, a u nas nizsze niz w Szwecji. Wzrost PKB w
    zeszlym roku to odpowiednio -2%, 1% i 2%. Czyli im wyzsze podatki tym szybszy
    wzrost...

    > O prawach jazdy juz mowilem.

    Jakos nie zdolales udowodnic, ze to sie trzyma kupy.

    > Inny przyklad, to prywatyzacja wiezien.

    ?
  • dziejas 06.03.03, 21:30
    spoleczenstwo w estonii wcale nie pali sie do ue (wyniki sondazy) i
    prawdopodobnie jako jeden z nielicznych kandydatow pozostanie poza ue. ciekawe
    dlaczego nie boja sie ze zostanie im tylko bialorus...
    pozdrawiam
  • Gość: waldek IP: *.chello.pl 07.03.03, 22:03
    Kimmjiki, muszę cię zmartwić: obecne kraje UE doszły do obecnego poziomu po
    zniszczeniach wojennych przed utworzeniem Unii i większość z nich obecnie
    przeżywa stagnację gospodarczą
  • Gość: waldek IP: *.chello.pl 07.03.03, 22:00
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Jak by byly poza ZSRE to by sie rozwijaly tak jak USA, Singapur, Tajwan,
    > > HongKong, itd.
    >
    > Z czego wniosek, ze do UE nalezy jakies 180 panstw swiata, bo mniej wiecej
    tyle
    >
    > rozwija sie wolniej od wspomnianych (oprocz USA). Po raz kolejny potwierdza
    sie
    >
    > znana prawda, ze prawdziwy eurofob nie cofnie sie przed zadna brednia, byle
    > tylko dokopac Unii.
    Ograniczenie horyzontów myślowych kimmjiki jest porażające. Najpierw nie
    zrozumiał wypowiedzi Dominika a następnie na podstawie swych błędnych wyobrażeń
    próbował udowodnić swoją chorą teorię. Spoieszę z wyjaśnieniem: Dominik
    postawił tezę, że dzięki istnieniu UE kraje członkowskie zafundowały sobie
    wolniejszy wzrost gospodarczy niż w wypadku gdyby Unii nie było
  • Gość: Agga IP: *.gisz.pl 02.03.03, 10:06
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    >
    > Jak by byly poza ZSRE to by sie rozwijaly tak jak USA, Singapur, Tajwan,
    > HongKong, itd.

    Wszystkie?
    Ja rozumie sceptycyzm, ale ty chyba jesteś niedouczony.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 02.03.03, 11:14

    > Wszystkie?
    > Ja rozumie sceptycyzm, ale ty chyba jesteś niedouczony.

    Po raz kolejny sie potwierdza teza, ze eurozwolennicy maja jeden argument:
    jestes glupek i oszolom.
  • Gość: agga IP: *.gisz.pl 02.03.03, 11:27
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    >
    > >
    > Po raz kolejny sie potwierdza teza, ze eurozwolennicy maja jeden argument:
    > jestes glupek i oszolom.

    uzasadnij swoją odpowiedz dla np.Grecja , Portugalia
  • Gość: ktos IP: *.acn.pl 02.03.03, 19:39
    Gość portalu: agga napisał(a):

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Po raz kolejny sie potwierdza teza, ze eurozwolennicy maja jeden argument:
    > > jestes glupek i oszolom.
    >
    > uzasadnij swoją odpowiedz dla np.Grecja , Portugalia

    Nie da sie w tej kwestii wprost niczego wykazac. Wynika to po prostu z tego,
    ze nie mozna stosowac porownan (bo nie mozna porownac Portugali, ktora w ZSRE
    jest i tej ktora nie jest). Mozna natomiast probowac porownywac panstwa, ktore
    w ZSRE sa i te, ktore do podobnej organizacji nie naleza - i to wielokrotnie
    czynilem - i na tej podstawie wyciagac wnioski. A wnioski sa takie, ze jest
    wiele panstw, ktore osoagnely wiecej, niz najszybciej rozwijajace sie panstwo
    ZSRE.

    Mozna tez wykazac, ze powstanie ZSRE spowodowalo wzrost bezrobocia o ok. 6%,
    co doskonale widac na wykresie 2.2.1:

    www.unece.org/ead/pub/022/022_2.pdf
  • kimmjiki 02.03.03, 23:18
    Gość portalu: ktos napisał(a):

    > Mozna natomiast probowac porownywac panstwa, ktore
    > w ZSRE sa i te, ktore do podobnej organizacji nie naleza - i to wielokrotnie
    > czynilem - i na tej podstawie wyciagac wnioski. A wnioski sa takie, ze jest
    > wiele panstw, ktore osoagnely wiecej, niz najszybciej rozwijajace sie panstwo
    > ZSRE.

    Idzmy dalej - jest wiele panstw, ktore osiagnely wiecej, niz najszybciej
    rozwijajace sie panstwo NAFTA, czyli Twoja ukochana NAFTA tez jest be.

    > Mozna tez wykazac, ze powstanie ZSRE spowodowalo wzrost bezrobocia o ok. 6%,
    > co doskonale widac na wykresie 2.2.1:

    Dopiero co mowiles, ze nie mozna porownac Portugalii poza UE z Portugalia
    bedaca w UE - skad zatem wiesz, ze bez UE to bezrobocie nie byloby wieksze?
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 11:09

    > Idzmy dalej - jest wiele panstw, ktore osiagnely wiecej, niz najszybciej
    > rozwijajace sie panstwo NAFTA, czyli Twoja ukochana NAFTA tez jest be.

    Nie, poniewaz NAFTA nie jest organizacja gospodarcza, tylko wolnego handlu.

    > Dopiero co mowiles, ze nie mozna porownac Portugalii poza UE z Portugalia
    > bedaca w UE - skad zatem wiesz, ze bez UE to bezrobocie nie byloby wieksze?

    Fakt, ten wykres dowodem nie jest, jednak ta zbieznosc w czasie...
  • kimmjiki 03.03.03, 13:29
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Nie, poniewaz NAFTA nie jest organizacja gospodarcza, tylko wolnego handlu.

    A handel, jak wiadomo, nie ma nic wspolnego z gospodarka...

    > Fakt, ten wykres dowodem nie jest, jednak ta zbieznosc w czasie...

    Jaka zbieznosc? Wzrost bezrobocia zaczal sie w 1974 - blisko 20 lat po
    powstaniu UE.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 19:20
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Nie, poniewaz NAFTA nie jest organizacja gospodarcza, tylko wolnego handlu.
    >
    > A handel, jak wiadomo, nie ma nic wspolnego z gospodarka...

    Gospodarka to nie tylko handel. Gospodarka to tez ewentualne ograniczenia.

    > > Fakt, ten wykres dowodem nie jest, jednak ta zbieznosc w czasie...
    >
    > Jaka zbieznosc? Wzrost bezrobocia zaczal sie w 1974 - blisko 20 lat po
    > powstaniu UE.

    Jestes zalosny... To juz trzecia data powstania ZSRE, ktora podajesz... Ja
    powiem tylko tyle: na wykresie, ktory walkujemy, linia poziomu bezrobocia w
    ZSRE zaczyna sie w pewnym momencie - w momencie powstania ZSRE wlasnie (wg
    autorow opracowania). I ten moment przyjmuje za poczatek.
  • kimmjiki 04.03.03, 00:31
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Gospodarka to nie tylko handel.

    No to co? UE tez nie ingeruje we wszystkie sfery gospodarki.

    > Jestes zalosny... To juz trzecia data powstania ZSRE, ktora podajesz...

    Uznaje tylko dwie daty - 1957 i 1992, ale przede wszystkim te pierwsza. Nigdy
    nie podawalem innych.

    > Ja
    > powiem tylko tyle: na wykresie, ktory walkujemy, linia poziomu bezrobocia w
    > ZSRE zaczyna sie w pewnym momencie - w momencie powstania ZSRE wlasnie (wg
    > autorow opracowania).

    Swoja droga ciekaw jestem, co takiego wydarzylo sie w roku 1964, ze akurat taka
    date przyjeli.

    > I ten moment przyjmuje za poczatek.

    Nadal zostaje 10 lat.
  • Gość: krzysztofsf IP: 213.155.166.* 04.03.03, 00:36
    kimmjiki napisał:

    >
    >
    > Nadal zostaje 10 lat.

    Moze nawet krocej. Ten sztuczny twor zgodnie z moimi przewidywaniami, coraz
    wyrazniej sie rozsypuje.

    Krzysztof






    ;) Nie moglem sie powstrzymac:)
  • kimmjiki 04.03.03, 00:37
    Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):

    > > Nadal zostaje 10 lat.
    >
    > Moze nawet krocej. Ten sztuczny twor zgodnie z moimi przewidywaniami, coraz
    > wyrazniej sie rozsypuje.

    A moze bys tak przeczytal CALA tresc, a nie tylko ostatnie zdanie?
  • Gość: krzysztofsf IP: 213.155.166.* 04.03.03, 00:41
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: krzysztofsf napisał(a):
    >
    > > > Nadal zostaje 10 lat.
    > >
    > > Moze nawet krocej. Ten sztuczny twor zgodnie z moimi przewidywaniami, cora
    > z
    > > wyrazniej sie rozsypuje.
    >
    > A moze bys tak przeczytal CALA tresc, a nie tylko ostatnie zdanie?

    To byl zart:)
    Ale przy okazji mala probka demagogicznej wybiorczej metody polemiki czesto
    stosowanej przez euroentuzjastow.

    Pozdr i dobranoc

    Krzysztof....ale dalej uwazam, ze 10 lat to za dlugo :)

  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 04.03.03, 23:28

    > > Gospodarka to nie tylko handel.
    >
    > No to co? UE tez nie ingeruje we wszystkie sfery gospodarki.

    Buhahahahahahahahahaha.............

    > > Jestes zalosny... To juz trzecia data powstania ZSRE, ktora podajesz...
    >
    > Uznaje tylko dwie daty - 1957 i 1992, ale przede wszystkim te pierwsza.
    > Nigdy nie podawalem innych.

    Niech Ci bedzie.

    > Swoja droga ciekaw jestem, co takiego wydarzylo sie w roku 1964, ze akurat
    > taka date przyjeli.

    Moze jakas reorganiizacja byla?

    > > I ten moment przyjmuje za poczatek.
    >
    > Nadal zostaje 10 lat.

    Juz mowilem, jak sie rak rozwija. Wolno.
  • kimmjiki 05.03.03, 00:04
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Buhahahahahahahahahaha.............

    Argumentu brak.

    > > Swoja droga ciekaw jestem, co takiego wydarzylo sie w roku 1964, ze akurat
    > > taka date przyjeli.
    >
    > Moze jakas reorganiizacja byla?

    Nic godnego uwagi nie znalazlem.

    > > Nadal zostaje 10 lat.
    >
    > Juz mowilem, jak sie rak rozwija. Wolno.

    I tu sie konczy dyskusja, bo tym stwierdzeniem mozna zalatwic wszystko. Za
    komuny tez tak bylo, tylko na odwrot: "Jeszcze nie zbudowalismy socjalizmu, ale
    jeszcze kilka lat i bedzie raj". Przy czym te "kilka lat" trwalo i trwalo. Tak
    samo zreszta JKM od momentu powstania trzeciej RP zapowiada jej rychly upadek i
    ciagle ta RP upasc nie chce...
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 05.03.03, 22:23
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Buhahahahahahahahahaha.............
    >
    > Argumentu brak.

    Kimmjiki, badz powazny.

    > > Moze jakas reorganiizacja byla?
    >
    > Nic godnego uwagi nie znalazlem.

    Coz, trudno mi cos dodac.

    > I tu sie konczy dyskusja, bo tym stwierdzeniem mozna zalatwic wszystko. Za
    > komuny tez tak bylo, tylko na odwrot: "Jeszcze nie zbudowalismy socjalizmu,
    > ale jeszcze kilka lat i bedzie raj". Przy czym te "kilka lat" trwalo i
    > trwalo. Tak samo zreszta JKM od momentu powstania trzeciej RP zapowiada jej
    > rychly upadek i ciagle ta RP upasc nie chce...

    Ale, jak widac, bezrobocie do ZSRE jednak przyszlo, nieprawdaz. A RP jest taka
    sama farsa, jak kabaret pod nazwa komisja sledcza.
  • kimmjiki 05.03.03, 22:42
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Kimmjiki, badz powazny.

    Jestem.

    > Ale, jak widac, bezrobocie do ZSRE jednak przyszlo, nieprawdaz.

    Ale jakos potem przestalo rosnac.

    > A RP jest taka sama farsa, jak kabaret pod nazwa komisja sledcza.

    Tylko ze ta "farsa" mimo ponawianych zaklec JKMa ani mysli upadac.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 05.03.03, 22:47
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Kimmjiki, badz powazny.
    >
    > Jestem.

    I to mnie niepokoi ;).

    > > Ale, jak widac, bezrobocie do ZSRE jednak przyszlo, nieprawdaz.
    >
    > Ale jakos potem przestalo rosnac.

    Rzeczywiscie.

    > > A RP jest taka sama farsa, jak kabaret pod nazwa komisja sledcza.
    >
    > Tylko ze ta "farsa" mimo ponawianych zaklec JKMa ani mysli upadac.

    Spokojnie, jak myslisz, ile jeszcze RP pociagnie z 20% bezrobociem? Ja mysle,
    ze niedlugo, bo zaraz bedziemy mieli 30%.
  • kimmjiki 05.03.03, 23:04
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Spokojnie, jak myslisz, ile jeszcze RP pociagnie z 20% bezrobociem?

    Hiszpania miala taki poziom przez dekady i jakos nie padla.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 06.03.03, 22:08
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik napisał(a):
    >
    > > Spokojnie, jak myslisz, ile jeszcze RP pociagnie z 20% bezrobociem?
    >
    > Hiszpania miala taki poziom przez dekady i jakos nie padla.

    Nie do konca sie zrozumielismy. Mi chodzi o to, ze RP niedlugo pociagnie nie
    dlatego, ze z 20% mozna ciagnac dlugo, tylko dlatego, ze na 20% sie nie
    skonczy. Czerwoni bandyci pracuja nad znacznie wyzszymi wynikami. Poza tym,
    Hiszpania miala wczesniej kilkanascie lat gwaltownego rozwoju, wiec potem
    dluzej mogla wytrzymac. My mielismy takie 2-3 lata raptem.
  • kimmjiki 06.03.03, 23:55
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Nie do konca sie zrozumielismy. Mi chodzi o to, ze RP niedlugo pociagnie nie
    > dlatego, ze z 20% mozna ciagnac dlugo, tylko dlatego, ze na 20% sie nie
    > skonczy.

    W Hiszpanii tez byly lata, gdy przekraczalo nawet 25%. Zaden upadek jednak nie
    nastapil. A u nas nie jest tak najgorzej - gospodarka powinna wkrotce nieco sie
    ozywic i bezrobocie jakos sie utrzyma w ryzach. JKM spedzi pewnie reszte zycia
    na zapowiadaniu "rychlego" upadku.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 07.03.03, 09:59

    > W Hiszpanii tez byly lata, gdy przekraczalo nawet 25%. Zaden upadek jednak
    > nie nastapil. A u nas nie jest tak najgorzej - gospodarka powinna wkrotce
    > nieco sie ozywic i bezrobocie jakos sie utrzyma w ryzach.

    A na czym opierasz twierdzenie, ze gospodarka powinna sie wkrotce nieco
    ozywic? Na spodziewanej integracji, czy czyms innym?

    > JKM spedzi pewnie reszte zycia na zapowiadaniu "rychlego" upadku.

    Jak na razie, Jego twierdzenia sie sprawdzaja.
  • kimmjiki 07.03.03, 13:19
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > A na czym opierasz twierdzenie, ze gospodarka powinna sie wkrotce nieco
    > ozywic? Na spodziewanej integracji, czy czyms innym?

    Na prognozach ekonomistow.

    > > JKM spedzi pewnie reszte zycia na zapowiadaniu "rychlego" upadku.
    >
    > Jak na razie, Jego twierdzenia sie sprawdzaja.

    Jasne. 14 lat sie sprawdzaja i sprawdzic sie nie moga.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 08.03.03, 17:06
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik napisał(a):
    >
    > > A na czym opierasz twierdzenie, ze gospodarka powinna sie wkrotce nieco
    > > ozywic? Na spodziewanej integracji, czy czyms innym?
    >
    > Na prognozach ekonomistow.

    Ktorzy mosieli o polowe zmniejszac swoje prognozy co do wzrostu gospodarczego
    ZSRE... Zreszta "prognozy" nie sa paliwem dla gospodarki, a ja wlasnie o
    paliwo pytam.

    > > > JKM spedzi pewnie reszte zycia na zapowiadaniu "rychlego" upadku.
    > >
    > > Jak na razie, Jego twierdzenia sie sprawdzaja.
    >
    > Jasne. 14 lat sie sprawdzaja i sprawdzic sie nie moga.

    Jak to nie??? Olbrzymie bezrobocie juz jest. Mikroskopijny wzrost gospodarczy
    takze.
  • kimmjiki 09.03.03, 01:38
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Ktorzy mosieli o polowe zmniejszac swoje prognozy co do wzrostu gospodarczego
    > ZSRE... Zreszta "prognozy" nie sa paliwem dla gospodarki, a ja wlasnie o
    > paliwo pytam.

    Poprawa koniunktury.

    > Jak to nie??? Olbrzymie bezrobocie juz jest. Mikroskopijny wzrost gospodarczy
    > takze.

    Wiesz, gdybym ja przez lata powtarzal bez przerwy, ze juz wkrotce cos tam sie
    wydarzy, to z prostego rachunku prawdopodobienstwa wynika, ze predzej czy
    pozniej musi stac sie cos pasujacego do teorii. Na przyklad "brazylijski futbol
    sie wali". Wiadomo, ze kazdego musi kiedys dopasc kryzys, wiec jesli bede to
    powtarzac odpowiednio dlugo, to w koncu doczekam sie, ze Brazylia zaliczy
    spadek formy, albo przegra z jakimis kelnerami. Z przewidywaniem takie cos nie
    ma nic wspolnego.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 09.03.03, 12:20

    > Poprawa koniunktury.

    A gdzie Ty widzisz poprawe koniunktury?

    > Wiesz, gdybym ja przez lata powtarzal bez przerwy, ze juz wkrotce cos tam
    > sie wydarzy, to z prostego rachunku prawdopodobienstwa wynika, ze predzej
    > czy pozniej musi stac sie cos pasujacego do teorii. Na przyklad "brazylijski
    > futbol sie wali". Wiadomo, ze kazdego musi kiedys dopasc kryzys, wiec jesli
    > bede to powtarzac odpowiednio dlugo, to w koncu doczekam sie, ze Brazylia
    > zaliczy spadek formy, albo przegra z jakimis kelnerami. Z przewidywaniem
    > takie cos nie ma nic wspolnego.

    Nie, poniewaz nasze wysokie bezrobocie i nieski wzrost nie wynika z jakiegos
    kelnerowego potkniecia, ono nie zdarzylo sie raz w jednym roku. Bezrobocie od
    kilku lat systematycznie rosnie, a wzrost systematycznie maleje.

    A na spadek Brazylii czy Francji do 3 ligi pilkarskiej mozemy i 500 lat czekac
    i sie nie doczekac, mimo, iz z rachunku prawdopodobienstwa wynika, ze kiedyc
    to sie pewnie zdarzy.
  • kimmjiki 09.03.03, 13:07
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > > Poprawa koniunktury.
    >
    > A gdzie Ty widzisz poprawe koniunktury?

    Na razie nigdzie, ale ekonomisci sie jej spodziewaja.

    > Nie, poniewaz nasze wysokie bezrobocie i nieski wzrost nie wynika z jakiegos
    > kelnerowego potkniecia, ono nie zdarzylo sie raz w jednym roku. Bezrobocie od
    > kilku lat systematycznie rosnie, a wzrost systematycznie maleje.

    Nie chodzi mi o to, ile to trwa, tylko ze kazdemu zdarzaja sie kryzysy. 10 lat
    temu USA, Niemcy i Japonia mialy sie swietnie, dzis wszedzie wzrost spada, a
    bezrobocie rosnie. Jesli tam tez maja jakichs JKMow, to oni mowia to samo: "A
    widzicie, ostrzegalem".

    > A na spadek Brazylii czy Francji do 3 ligi pilkarskiej mozemy i 500 lat
    > czekac i sie nie doczekac

    Nie mowie o spadku do trzeciej ligi, tylko o kryzysie.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 09.03.03, 19:07

    > Na razie nigdzie, ale ekonomisci sie jej spodziewaja.

    Juz chyba mowilem, co mysle o tych "ekonomistach"?

    > Nie chodzi mi o to, ile to trwa, tylko ze kazdemu zdarzaja sie kryzysy. 10
    > lat temu USA, Niemcy i Japonia mialy sie swietnie, dzis wszedzie wzrost
    > spada, a bezrobocie rosnie. Jesli tam tez maja jakichs JKMow, to oni mowia
    > to samo: "A widzicie, ostrzegalem".

    Ale z tego nijak nie wynika, ze ichnie JKMy nie mialy podstaw, zeby twierdzic
    to, co twierdzily.

    > Nie mowie o spadku do trzeciej ligi, tylko o kryzysie.

    Jak zwal, tak zwal. 20% to tez zreszta nie kryzys, tylko cos wiecej.
  • kimmjiki 09.03.03, 23:34
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Juz chyba mowilem, co mysle o tych "ekonomistach"?

    Pewnie to samo, co o wszystkich, ktorzy maja inne zdanie niz JKM.

    > Ale z tego nijak nie wynika, ze ichnie JKMy nie mialy podstaw, zeby twierdzic
    > to, co twierdzily.

    Nie wynika tez, zeby takie podstawy mialy. A ten nasz z pewnoscia nie mial, bo
    powtarza swoja mantre od ponad dekady, niezaleznie od sytuacji.

    > Jak zwal, tak zwal. 20% to tez zreszta nie kryzys, tylko cos wiecej.

    Przypominam, ze Hiszpania miala tyle przez wiele lat. Jednak nikt nie mowil o
    kryzysie, nie wspominajac juz o "czyms wiecej".
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 11.03.03, 16:34

    > Pewnie to samo, co o wszystkich, ktorzy maja inne zdanie niz JKM.

    Dostane w koncu odpowiedz?

    > Nie wynika tez, zeby takie podstawy mialy. A ten nasz z pewnoscia nie mial,
    > bo powtarza swoja mantre od ponad dekady, niezaleznie od sytuacji.

    Tyle tylko, ze jednak na Jego wyszlo, wiec podstawy mial.

    > Przypominam, ze Hiszpania miala tyle przez wiele lat. Jednak nikt nie mowil
    > o kryzysie, nie wspominajac juz o "czyms wiecej".

    Nie rob z siebie idioty. Trudno, czasami trzeba ostro. Poczytaj sobie co w
    encyklopedii napisali lub slowniku, bo posmiewisko z siebie robisz.
  • dziejas 06.03.03, 22:15
    witam
    jak zwykle czepiasz sie nieistotnych szczegolow. mowa byla o wykresie i o tym
    co mozna z niego odczytac. ty widze odczytales tylko tyle, ze zle podali date
    powstania ewg.
    pozdrawiam
  • kimmjiki 02.03.03, 12:10
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Po raz kolejny sie potwierdza teza, ze eurozwolennicy maja jeden argument:
    > jestes glupek i oszolom.

    Kiedys napisales pod moim adresem cos takiego (cytuje z pamieci):
    "Ktos: 2+2=4
    Kimmjiki: ?
    Ktos: Debil...
    Kimmjiki: Argumentu brak."
    A teraz sam prezentujesz dokladnie taka sama postawe, jaka mi zarzuciles.
  • Gość: ktos IP: *.acn.pl 02.03.03, 19:41
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Po raz kolejny sie potwierdza teza, ze eurozwolennicy maja jeden argument:
    > > jestes glupek i oszolom.
    >
    > Kiedys napisales pod moim adresem cos takiego (cytuje z pamieci):
    > "Ktos: 2+2=4
    > Kimmjiki: ?
    > Ktos: Debil...
    > Kimmjiki: Argumentu brak."
    > A teraz sam prezentujesz dokladnie taka sama postawe, jaka mi zarzuciles.

    Nie, poniewaz ja tu nie zauwazylem "2+2=4", tylko jedynie "wynikiem jest 4".
  • kimmjiki 02.03.03, 23:24
    Gość portalu: ktos napisał(a):

    > Nie, poniewaz ja tu nie zauwazylem "2+2=4", tylko jedynie "wynikiem jest 4".

    Mam rozumiec, ze to fundamentalna roznica...
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 11:06

    > Mam rozumiec, ze to fundamentalna roznica...

    No jasne, w przypadku "2+2=4" jest przedstawiony caly problem, w drugim,
    jedynie wynik, ktory nie wiadomo skad sie wzial.
  • kimmjiki 03.03.03, 13:32
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > No jasne, w przypadku "2+2=4" jest przedstawiony caly problem, w drugim,
    > jedynie wynik, ktory nie wiadomo skad sie wzial.

    Dobrze mowisz - ja tez nie wiem, skad sie wzielo Twoje przekonanie, ze gdyby
    nie UE, Europa rozwijalaby sie w tempie Tajwanu.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 19:13
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > No jasne, w przypadku "2+2=4" jest przedstawiony caly problem, w drugim,
    > > jedynie wynik, ktory nie wiadomo skad sie wzial.
    >
    > Dobrze mowisz - ja tez nie wiem, skad sie wzielo Twoje przekonanie, ze gdyby
    > nie UE, Europa rozwijalaby sie w tempie Tajwanu.

    A skad przekonanie, ze dzieki ZSRE panstwa rozwijaja sie szybciej?
  • kimmjiki 04.03.03, 00:36
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > A skad przekonanie, ze dzieki ZSRE panstwa rozwijaja sie szybciej?

    Odbijamy pileczke, co? Wybacz, ale to Ty tu pierwszy wyskoczyles z haslem, ze
    gdyby nie UE, to jej panstwa mialyby wzrost jak Tajwan - wypadaloby to chyba
    jakos uzasadnic, prawda?
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 04.03.03, 12:12
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > A skad przekonanie, ze dzieki ZSRE panstwa rozwijaja sie szybciej?
    >
    > Odbijamy pileczke, co? Wybacz, ale to Ty tu pierwszy wyskoczyles z haslem,
    > ze gdyby nie UE, to jej panstwa mialyby wzrost jak Tajwan - wypadaloby to
    > chyba jakos uzasadnic, prawda?

    W poscie do Aggi z 02-03-2003 19:39 na tym watku juz sie odnioslem do tej
    kwestii.
  • kimmjiki 04.03.03, 12:22
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > W poscie do Aggi z 02-03-2003 19:39 na tym watku juz sie odnioslem do tej
    > kwestii.

    Juz raz odpowiedzialem na ten post. Poza tym on wcale nie tlumaczy Twojego
    twierdzenia.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 04.03.03, 12:38
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > W poscie do Aggi z 02-03-2003 19:39 na tym watku juz sie odnioslem do tej
    > > kwestii.
    >
    > Juz raz odpowiedzialem na ten post. Poza tym on wcale nie tlumaczy Twojego
    > twierdzenia.

    Coz, to tylko Twoja, pozbawiona podstaw, interprtacja mojej wypowiedzi.
  • kimmjiki 04.03.03, 13:17
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Coz, to tylko Twoja, pozbawiona podstaw, interprtacja mojej wypowiedzi.

    No przepraszam bardzo - jedyne, co tam stwierdziles, to ze "jest wiele panstw,
    ktore osoagnely wiecej, niz najszybciej rozwijajace sie panstwo ZSRE". Ja moge
    w takim razie powiedziec, ze jest takze wiele panstw, ktore osiagnely mniej niz
    najwolniej rozwijajace sie panstwo UE i wyciagnac z tego wniosek, ze gdyby nie
    UE, to Europa pograzylaby sie w upadku gospodarczym jak np. Liberia.
    Twierdzenie dokladnie tak samo uzasadnione.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 04.03.03, 22:40
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    >
    > > Coz, to tylko Twoja, pozbawiona podstaw, interprtacja mojej wypowiedzi.
    >
    > No przepraszam bardzo - jedyne, co tam stwierdziles, to ze "jest wiele
    > panstw, ktore osoagnely wiecej, niz najszybciej rozwijajace sie panstwo
    > ZSRE". Ja moge w takim razie powiedziec, ze jest takze wiele panstw, ktore
    > osiagnely mniej niz najwolniej rozwijajace sie panstwo UE i wyciagnac z tego
    > wniosek, ze gdyby nie UE, to Europa pograzylaby sie w upadku gospodarczym
    > jak np. Liberia. Twierdzenie dokladnie tak samo uzasadnione.

    Oczywiscie nie jest, bo Liberia jest w nieporownanie gorszym polozeniu
    geopolitycznym, niz panstwa europejskie.

    Troche statystyki. Z roku 1991. Sredni PNB na glowe w panstwach ZSRE:
    16'714$. PNB na glowe w panstwach europejskich poza ZSRE: w Austrii 19'060$,
    Finlandii - 26'040$, Szwajcarii - 32'680$, Szwecji - 23'660$. W ZSRE tylko
    Dania, Luksemburg i Niemcy mialy PNB na glowe wyzszy od 20'000$ (zebys nie
    mowil, ze to Hiszpania czy Portugalia tak ta statystyke zanizaja).

    Powyzsze dane, to kolejny dowod (po bezrobociu) na to, ze ZSRE hamuje zdrowy
    rozwoj gospodarczy. Okazuje sie, ze jesli nie liczyc z oczywistych wzgledow
    panstw po komunistycznych przejsciach oraz smiesznych panstewek w rodzaju
    Monaco (bo 51 000 $ na glowe poza ZSRE eurozwolennicy by pewnie nie przezyli),
    PNB na glowe panstw czlonkowskich jest nizszy o ponad 8'600 $ w stosunku do
    panstw polozonych dokladnie w tych samych warunkach.

    Ciekaw jestem, czy 8'600$ to jest wlasnie cena dodatkowych 6% bezrobotnych.
  • kimmjiki 05.03.03, 00:14
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Oczywiscie nie jest, bo Liberia jest w nieporownanie gorszym polozeniu
    > geopolitycznym, niz panstwa europejskie.

    No to jak Algieria. Tuz obok Europy. Albo wezmy Kanade - panstwo na podobnym
    poziomie rozwoju, warunki geopolityczne nawet lepsze - jak wygladal jej rozwoj
    w porownaniu z Tajwanem?

    > Troche statystyki. Z roku 1991. Sredni PNB na glowe w panstwach ZSRE:
    > 16'714$. PNB na glowe w panstwach europejskich poza ZSRE: w Austrii 19'060$,
    > Finlandii - 26'040$, Szwajcarii - 32'680$, Szwecji - 23'660$. W ZSRE tylko
    > Dania, Luksemburg i Niemcy mialy PNB na glowe wyzszy od 20'000$ (zebys nie
    > mowil, ze to Hiszpania czy Portugalia tak ta statystyke zanizaja).

    Moge prosic o zrodlo? Bo jakos nie moge uwierzyc, zeby Finlandia 12 lat temu
    miala taki wysoki PKB - nie powinno byc 16 zamiast 26?

    > Powyzsze dane, to kolejny dowod (po bezrobociu) na to, ze ZSRE hamuje zdrowy
    > rozwoj gospodarczy.

    Nie. Dowod bylby wtedy, gdybys przytoczyl dane sprzed powstania UE i okazaloby
    sie, ze wtedy ten stosunek byl dla jej panstw korzystniejszy.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 05.03.03, 22:19

    > No to jak Algieria. Tuz obok Europy. Albo wezmy Kanade - panstwo na podobnym
    > poziomie rozwoju, warunki geopolityczne nawet lepsze - jak wygladal jej
    > rozwoj w porownaniu z Tajwanem?

    Moze Kanada nie blyszczala, tak jak Tajwan, ale z pewnoscia nie rozwija sie
    gorzej, niz panstwa ZSRE. A Algieria, to nadal inny swiat. Podobnie jak
    panstwa bloku wschodniego. Bliskosc geograficzna niewiele tu zmienia, juz Ci
    to wytlumaczylem.

    > Moge prosic o zrodlo? Bo jakos nie moge uwierzyc, zeby Finlandia 12 lat temu
    > miala taki wysoki PKB - nie powinno byc 16 zamiast 26?

    Tu jest problem, bo co zrodlo, to inne dane (GDP na glowe mozna bardzo roznie
    liczyc), choc rzeczywiscie GDP Finlandii jest zawyzone (choc "Leksykon panstw
    swiata 93/94" podaje 26tys i to w dwoch miejscach). Wg tego zrodla, GDP sa
    porownywalne:

    nces.ed.gov/pubs/eiip/eiipid33.html

    A wg tego, GDP panstw poza ZSRE jest wyzsze o ok. 1000$:

    www.gatetoaustria.at/online/page.php?P=740

    > Nie. Dowod bylby wtedy, gdybys przytoczyl dane sprzed powstania UE i
    > okazaloby sie, ze wtedy ten stosunek byl dla jej panstw korzystniejszy.

    Przytoczylem takie porownanie dla Hiszpanii, to zle bylo. Zreszta wczesniej
    wojna byla, wiec co tu porownywac? Ewentualnie mozna sie bawic, i cos odczytac
    z tej tabelki:

    woodstock.wesleyan.edu/acsocsci/jmcguire/table/income.htm

    Milej zabawy.
  • kimmjiki 05.03.03, 22:52
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    > Moze Kanada nie blyszczala, tak jak Tajwan, ale z pewnoscia nie rozwija sie
    > gorzej, niz panstwa ZSRE.

    No to na jakiej podstawie opierasz to swoje twierdzenie? Ze Hiszpania miala
    przez kilka lat boom gospodarczy? Troche to za malo, zeby zaraz mowic o
    tajwanskim wzroscie w calej Europie.

    > Przytoczylem takie porownanie dla Hiszpanii, to zle bylo.

    Przytoczyles dane tylko dla jednego okresu (zreszta na wykresie widac, ze np.
    Niemcy tez wtedy nie radzily sobie gorzej) i tylko dla jednego panstwa. A
    mowiles o WSZYSTKICH panstwach i o stalej tendencji.

    > Zreszta wczesniej wojna byla, wiec co tu porownywac?

    UE powstala po wojnie.

    > Ewentualnie mozna sie bawic, i cos odczytac z tej tabelki:

    Latwo powiedziec;-).
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 06.03.03, 22:05

    > No to na jakiej podstawie opierasz to swoje twierdzenie? Ze Hiszpania miala
    > przez kilka lat boom gospodarczy? Troche to za malo, zeby zaraz mowic o
    > tajwanskim wzroscie w calej Europie.

    Jeszcze raz powtarzam, ze mowilem tez o USA, a tam takiego wzrostu nie bylo.
    Byl "zaledwie" zdrowy, spokojny rozwoj.

    > > Przytoczylem takie porownanie dla Hiszpanii, to zle bylo.
    >
    > Przytoczyles dane tylko dla jednego okresu (zreszta na wykresie widac, ze
    > np. Niemcy tez wtedy nie radzily sobie gorzej) i tylko dla jednego panstwa.
    > A mowiles o WSZYSTKICH panstwach i o stalej tendencji.

    Bo Niemcy byly znieszczone i jednoczesnie po wojnie wspomagane planem
    Marshalla. Hiszpania wojny nie doswiadczyla (dzieki politycznemu geniuszowi
    Generala Franco y Bahamonde Francisco i zachowaniu neutralnosci, ktorej tu
    wszyscy strasznie sie boja).

    > > Zreszta wczesniej wojna byla, wiec co tu porownywac?
    >
    > UE powstala po wojnie.

    No i?

    > > Ewentualnie mozna sie bawic, i cos odczytac z tej tabelki:
    >
    > Latwo powiedziec;-).

    Wiem.
  • kimmjiki 07.03.03, 00:00
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Jeszcze raz powtarzam, ze mowilem tez o USA, a tam takiego wzrostu nie bylo.

    Typowa zagrywka Dominika - jak juz nijak nie da sie obronic tezy, to zaczynaja
    sie uniki typu "blefowalem", "to byla ironia", albo jak teraz "nie tylko o tym
    mowilem". Szkoda tylko, ze nie mowisz tego od razu, tylko dopiero zapedzony w
    kozi rog.

    > Bo Niemcy byly znieszczone i jednoczesnie po wojnie wspomagane planem
    > Marshalla.

    Kolejna typowa zagrywka - odnoszenie sie do dygresji, a nie do meritum sprawy.

    > > UE powstala po wojnie.
    >
    > No i?

    No i mozna porownac dane z okresu miedzy wojna a powstaniem UE. W czym problem?
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 07.03.03, 09:55

    > Typowa zagrywka Dominika - jak juz nijak nie da sie obronic tezy, to
    > zaczynaja sie uniki typu "blefowalem", "to byla ironia", albo jak teraz "nie
    > tylko o tym mowilem". Szkoda tylko, ze nie mowisz tego od razu, tylko
    > dopiero zapedzony w kozi rog.

    Jak to "nie mowie od razu"??? USA WYMIENILEM NA SAMYM POCZATKU.

    > > Bo Niemcy byly znieszczone i jednoczesnie po wojnie wspomagane planem
    > > Marshalla.
    >
    > Kolejna typowa zagrywka - odnoszenie sie do dygresji, a nie do meritum
    > sprawy.

    Meritum nie jest zawieszone w prozni i, w tym przypadku, silnie zalezy od
    okolicznosci.

    > > > UE powstala po wojnie.
    > >
    > > No i?
    >
    > No i mozna porownac dane z okresu miedzy wojna a powstaniem UE. W czym
    > problem?

    Nie mozna, bo wtedy warunki byly nie do konca normalne.
  • kimmjiki 07.03.03, 13:26
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Jak to "nie mowie od razu"??? USA WYMIENILEM NA SAMYM POCZATKU.

    Ale kiedy odnioslem sie do Tajwanu, to przez dlugi czas probowales udowodnic,
    ze wlasnie tak rozwijalyby sie panstwa europejskie, gdyby nie UE. A kiedy juz
    argumentow zabraklo, przypomniales sobie, ze nie tylko Tajwan wymieniles...

    > Meritum nie jest zawieszone w prozni i, w tym przypadku, silnie zalezy od
    > okolicznosci.

    Bla bla bla. Odpowiadaj na temat.

    > Nie mozna, bo wtedy warunki byly nie do konca normalne.

    No i nie wiem, jak ja mam z Toba dyskutowac? Tu panstwo niezdrowe, tam warunki
    nienormalne - takimi haslami mozna obronic wszystko, bo jak cos nie pasuje do
    teorii, to na pewno jest "nienormalne". Tak samo rozumowali komunisci - system
    jest dobry, tylko przeszkadzaja warunki, panstwo, spoleczenstwo, kapitalisci,
    Ameryka, Zydzi, kosmici...
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 08.03.03, 17:02
    kimmjiki napisał:

    > Gość portalu: Dominik napisał(a):
    >
    > > Jak to "nie mowie od razu"??? USA WYMIENILEM NA SAMYM POCZATKU.
    >
    > Ale kiedy odnioslem sie do Tajwanu, to przez dlugi czas probowales
    > udowodnic, ze wlasnie tak rozwijalyby sie panstwa europejskie, gdyby nie UE.
    > A kiedy juz argumentow zabraklo, przypomniales sobie, ze nie tylko Tajwan
    > wymieniles...

    Bzdura.

    > > Meritum nie jest zawieszone w prozni i, w tym przypadku, silnie zalezy od
    > > okolicznosci.
    >
    > Bla bla bla. Odpowiadaj na temat.

    Kimmjice znowu brak argumentu...

    > > Nie mozna, bo wtedy warunki byly nie do konca normalne.
    >
    > No i nie wiem, jak ja mam z Toba dyskutowac?

    Rozumiem, ze po wojnie ludzie przyszli normalnie do pracy i jak gdyby nigdy
    nic zaczeli robote tam, gdzie ja przed wojna skonczyli, tak?

    > Zydzi

    Widze, ze znowu chcesz mnie sprowokowac...
  • kimmjiki 09.03.03, 01:43
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > > A kiedy juz argumentow zabraklo, przypomniales sobie, ze nie tylko Tajwan
    > > wymieniles...
    >
    > Bzdura.

    A co, nie bylo tak? Od poczatku mowilem o tajwanskim wzroscie i ani razu nie
    zaprotestowales. Ale kiedy zabraklo argumentow, to nagle sobie przypomniales,
    ze mowiles takze o USA.

    > Kimmjice znowu brak argumentu...

    Trudno dyskutowac z haslami typu "meritum zalezy od okolicznosci".

    > Rozumiem, ze po wojnie ludzie przyszli normalnie do pracy i jak gdyby nigdy
    > nic zaczeli robote tam, gdzie ja przed wojna skonczyli, tak?

    UE powstala 12 lat po wojnie. Co, jeszcze warunki nie byly normalne?

    > > Zydzi
    >
    > Widze, ze znowu chcesz mnie sprowokowac...

    Ha ha ha. I on mi mowi, ze nie ma nic do Zydow. Wystarczylo ich wymienic w
    zupelnie neutralnym kontekscie, a juz sie dopatruje prowokacji...
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 09.03.03, 12:31

    > A co, nie bylo tak? Od poczatku mowilem o tajwanskim wzroscie i ani razu nie
    > zaprotestowales. Ale kiedy zabraklo argumentow, to nagle sobie
    > przypomniales, ze mowiles takze o USA.

    Rozwazalismy jeden przypadek z kilku, ktore podalem. Jeden nieco podwazyles,
    ale od tego moja konstrukcja sie nie zawali.

    > Trudno dyskutowac z haslami typu "meritum zalezy od okolicznosci".

    Jak ktos nie ma argumentow, to rzeczywiscie trudno.

    > UE powstala 12 lat po wojnie. Co, jeszcze warunki nie byly normalne?

    Ta sytuacje wyjasnilem w pierwszej czesci tej odpowiedzi (pierwszy post z 3).

    > Ha ha ha. I on mi mowi, ze nie ma nic do Zydow. Wystarczylo ich wymienic w
    > zupelnie neutralnym kontekscie, a juz sie dopatruje prowokacji...

    Tacy jak Ty wszedzie Zydow wpychaja probujac dzialac na podswiadomosc. Ale
    moja podswiadomosc jest wolna od antysemityzmu i takie prowokacje nie
    zadzialaja.
  • kimmjiki 09.03.03, 13:14
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Rozwazalismy jeden przypadek z kilku, ktore podalem.

    Jak tylko jeden przypadek, to po co wciskasz USA?

    > Jeden nieco podwazyles

    "Nieco". Ty to masz poczucie humoru.

    > > Trudno dyskutowac z haslami typu "meritum zalezy od okolicznosci".
    >
    > Jak ktos nie ma argumentow, to rzeczywiscie trudno.

    Na takim poziomie ogolnosci nie da sie argumentowac.

    > Tacy jak Ty wszedzie Zydow wpychaja probujac dzialac na podswiadomosc. Ale
    > moja podswiadomosc jest wolna od antysemityzmu i takie prowokacje nie
    > zadzialaja.

    Podswiadomosc wolna od antysemityzmu nie podsunelaby Ci pomyslu o prowokacji.
  • Gość: Dominik IP: *.acn.pl 09.03.03, 19:18

    > Jak tylko jeden przypadek, to po co wciskasz USA?

    Jak to "wciskam"? Siegam do innego argumentu po prostu.

    > Na takim poziomie ogolnosci nie da sie argumentowac.

    Nie mow "nie da sie", tylko "nie potrafie". A poziom ogolnosci wcale nie jest
    taki duzy.

    > Podswiadomosc wolna od antysemityzmu nie podsunelaby Ci pomyslu o prowokacji.

    Pomysl o prowokacji wzial sie stad, ze obok Zydow powinni byc tez dyzurni
    cyklisci i zieloni - a ich zabraklo.
  • kimmjiki 09.03.03, 23:37
    Gość portalu: Dominik napisał(a):

    > Jak to "wciskam"? Siegam do innego argumentu po prostu.

    Do innego przypadku, chciales powiedziec.

    > Nie mow "nie da sie", tylko "nie potrafie". A poziom ogolnosci wcale nie jest
    > taki duzy.

    No pewnie, przeciez zdanie "meritum zalezy od okolicznosci" jest konkretne az
    do bolu i dyskusja z nim nawet dziecku nie sprawilaby problemu...

    > Pomysl o prowokacji wzial sie stad, ze obok Zydow powinni byc tez dyzurni
    > cyklisci i zieloni - a ich zabraklo.

    Dobrze, nastepnym razem o nich nie zapomne. Mam nadzieje, ze to uspokoi Twoja
    podswiadomosc.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 11.03.03, 16:27

    > Do innego przypadku, chciales powiedziec.

    Dobrze, "przypadku", zadowolony?

    > No pewnie, przeciez zdanie "meritum zalezy od okolicznosci" jest konkretne
    > az do bolu i dyskusja z nim nawet dziecku nie sprawilaby problemu...

    Ty wyjechales z "meritum", a nie ja. Trzeba bylo pisac konkretnie.

    > Dobrze, nastepnym razem o nich nie zapomne. Mam nadzieje, ze to uspokoi
    > Twoja podswiadomosc.

    Pamietaj w kazdym razie, ze podswiadomosc mam czujna.
  • Gość: Hansi IP: *.dipool.highway.telekom.at 02.03.03, 17:15
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    >
    > > Wszystkie?
    > > Ja rozumie sceptycyzm, ale ty chyba jesteś niedouczony.
    >
    > Po raz kolejny sie potwierdza teza, ze eurozwolennicy maja jeden argument:
    > jestes glupek i oszolom.

    Jest wiecej argumentow, ale ten jest najwazniejszy!!!
  • Gość: agga IP: *.gisz.pl 03.03.03, 00:15
    Dobrze, bo nie wiem o co chodzi...
    Czy jesteście w stanie powiedzieć jak pogorszyło się w innych państwach Uni.
    Zostawmy kryzys niemiecki na razie w spokoju.
    Są inne równie ciekawe, wspomiałam o Grecji i Portugalii, warta uwagi jest
    również Hiszpania, ponieważ podczas mojego pierwszego pobytu w Wielkiej
    Brytanii poznałam ludzi właśnie z tych krajów. Pracowałam z nimi, oni jako
    członkowie państw unijnych zajmowali stanowiska kierownicze, ja w szeregu z
    Ukraińcami, Bułgarami, Litwinami wykonywaliśmy ich polecenia.

    Wtedy po raz pierwszy poczułam tą różnice . Jest Unia i to co jest poza.

    Boje się naszych urzędników, strach pomyśleć jak zagospodarują unijne
    pieniądze.
    Wiem jak wiele musimy poświęcić, ale jest to nieuniknione.
    Unia to nie kolorowe bajka, myślałam że tutaj dowiem się jakie mają
    wątpliwości inni, ale poza narzekaniem ......


    Porozmawiajmy o innych krajach jakie to szkody wyrządziła im UE?

    A o nas samych - wiecie co możemy zyskać, czy tylko interesuje was lektura
    tego co potencjalnie możemy utracić ?
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 07:12
    Przecież CAŁY CZAS sceptycy piszą, co możemy stracić.
    Czy dla ciebie nie ma znaczenia :
    - chamstwo Chiraca i to, ze będziemy siedzieć cicho jak ludzie drugiej kategorii
    - wyduszanie przez Kołodkę pieniędzy na akcesję z kieszeni podatników
    - upadek podobnej do Polski gospodarki w w dawnej NRD
    - podwyżki cen, które nastapią w po wejściu do Unii
    - iluzja dostępu do rynku pracy, bo w praktyce będa nadal ograniczenia
    - iluzja otwartych granic, bo nadal będa kontrole graniczne
    - ilzuzja hojnych dotacji, bo to, co orzyma Polska będzie stanowiło 10% tego,
    co starzy członkowie
    Czy to się nie liczy ?
    Czy myślisz, ze stosunek do Polaków się zmieni na przyjazny, bo będziemy w UE ?
    Masz straszne, naprawdę straszne kompleksy wobec Zachodu.
    Byle chłystek traktujący gorzej Polaka od swojego, miejscowy ksenofob,
    jest dla ciebie Panem Bogiem.
  • Gość: agga IP: *.gisz.pl 03.03.03, 14:46
    Gość portalu: Michał napisał(a):

    > Przecież CAŁY CZAS sceptycy piszą, co możemy stracić.
    > Czy dla ciebie nie ma znaczenia :
    > - chamstwo Chiraca i to, ze będziemy siedzieć cicho jak ludzie drugiej
    kategori
    Ta wypowiedz nie podobała się nikomu, poczytaj literature światową na temat
    wypowiedzi prezydenta, może poprawi ci się nastrój.
    Wypowiedz wypowiedzią ,ale to chyba nie powód, aby obrazić się na całą UE
    > i
    > - wyduszanie przez Kołodkę pieniędzy na akcesję z kieszeni podatników
    Polityka naszego rządu nie wzbudza entuzjazmu, a co do wyduszania pieniędzy
    nie ten cel to będzie inny
    > - upadek podobnej do Polski gospodarki w w dawnej NRD

    Upadek faktycznie to grozi polskiej gospodarce, (18,4 procent bezrobotnych,
    poziom ubóstwa w Polsce - bez pracy jest 41,5 proc. Polaków do 25 roku życia,
    według standartów UE 18% Polaków żyje poniżej biedy, czyli ma dochód niższy od
    60 proc. średniej krajowej,aż 95 proc. Polaków uważa, że sytuacja na krajowym
    rynku pracy jest zła albo bardzo zła)
    > - podwyżki cen, które nastapią w po wejściu do Unii
    Zgadza się ceny niektórych towarów wzrosną , przewiduje się też wzrost zarobków
    > - iluzja dostępu do rynku pracy, bo w praktyce będa nadal ograniczenia
    Do tego służą okresy przejściowe, choć niektóre kraje od początku członkostwa
    otwierają nam swoje granice , To pewnie wiesz
    Muszą być ograniczenia w ochronie krajowych rynków pracy, okresy przejściowe i
    my stosujemy.
    > - iluzja otwartych granic, bo nadal będa kontrole graniczne
    Kontrole graniczne będą do czasu, aż my zabezpieczymy dobrze nasze wschodnie
    granice
    > - ilzuzja hojnych dotacji, bo to, co orzyma Polska będzie stanowiło 10%
    tego,
    > co starzy członkowie
    Czy nam się to zwróci zależy od nas samych.
    Może pora dowiedzieć się z czego już teraz ty sam możesz skorzystać,
    To forum jest dobrym miejscem, ażeby wymieniać się takimi informacjami.
    Tylko nie wiem czy sceptycy do wymiany takich informacji dopuszczą
    cytuje:
    To forum będzie rozwalone przez towarzyszy
    Autor: bebokk@NOSPAM.gazeta.pl
    Data: 26-02-2003 12:12 + odpowiedz na list

    + odpowiedz cytując


    -------------------------------------------------------------------------------
    -
    Odejście eksperta jest dowodem na to, że towarzysze rezygnują z rzeczowej
    debaty.
    Został kimmjiki, który sadomasochistycznie prowokuje. Robi to celowo.
    Inni euroentuzjaści nie chcą dyskutować, bo robi lub r.d.m, czy Michał, czy
    wolna Galicja są zdecydownie lepsi.




    > Czy to się nie liczy ?
    > Czy myślisz, ze stosunek do Polaków się zmieni na przyjazny, bo będziemy w
    UE ?
    Oczywiście,że tak
    Na zachodzie nic nie wiedzą o naszym kraju. "Polaczki pijaczki" i takie tam,
    to jedyna wiedza jaką mają.(W Niemczech to jeszcze złodziejaszki)
    Na szczęście powoli zaczyna się to zmieniać
    > Masz straszne, naprawdę straszne kompleksy wobec Zachodu.
    > Byle chłystek traktujący gorzej Polaka od swojego, miejscowy ksenofob,
    > jest dla ciebie Panem Bogiem.
    Częściej byłam lepiej traktowana przez pracodawców za granicą niż w Polsce
    A co do kompleksów- ty to chyba jednak na zachodzie nie byłeś
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 19:55
    Co do wypowiedzi Chiraca, to spodobała się ona BARDZO we Francji,w Niemczech.
    Poparł ją Solana. Zastrzeżenia zgłoszono jedynie co do stylu.
    Podałem link do artykułu w "Der Spiegel" ( poszukaj ).
    Takie są powszechne nastroje w starej Europie, nastroje antypolskie.

    Skoro widzisz problem trudnej sytuacji gospodarczej Polski, to dlaczego nie
    dostrzegasz PROSTEJ JAK DRUT rzeczy : ściągnięcie przez Kołodkę dodatkowych
    pieniędzy oznacza pogłebienie trudności i dojście do władzy sił antyrynkowych.
    To jasne jak słońce : jak ktoś nie ma na chleb, to jest zły i popiera skrajne
    partie.
    Tylko slepy tego nie zauważy.
  • <6eader class="thread-comment__header">
    Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 22:04
    Piszesz :
    "Na zachodzie nic nie wiedzą o naszym kraju. "Polaczki pijaczki" i takie tam,
    to jedyna wiedza jaką mają.(W Niemczech to jeszcze złodziejaszki)
    Na szczęście powoli zaczyna się to zmieniać"
    O negatywnej opinii większości Niemców o Polakach pisałem na tym forum.
    Ale ja właśnie pracowałem w Niemczech i zauważyłem, że osoby niechętnie
    nastawione do Polaków jako narodu jednocześnie były w stanie docenić dobrą
    pracę.
    Zwyczajnie oddzielały jedno od drugiego, a raczej opinię ogólną o Polakach od
    opinii o konkretnej osobie.
    Pomijając Niemców ( historia+szowinizm ) i Francuzów ( megalomania ), to
    większość ludzi na Zachodzie Polaków raczej lubi, A o Polsce wiedzą co
    niektórzy sporo.

    "Częściej byłam lepiej traktowana przez pracodawców za granicą niż w Polsce
    A co do kompleksów- ty to chyba jednak na zachodzie nie byłeś"
    A to dziwne, bo na Zachodzie zawsze pozostanie się obcym i choć w pracy jest
    się traktowanym dobrze za dobre wykonywanie obowiązków, to po pracy widać
    najczęściej dystans i chłód. Niemcy po robocie przy piwie gadają o historii
    i wychodzi ich cichy faszyzm ( ale tylko Niemcy ).
    Każdy ma jakieś kompleksy. Ale mnie akurat pobyt na Zachodzie wyleczył z
    kompleksu niższosci wobec tamtejjszych mieszkańców.
    Zazdroszczę im wielu rozwiązań prawnych, większej uczciwości polityków, często
    mądrych pomysłów gospodarczych, ale jednocześnie widzę, że nie są to nadludzie.
    Często są zwyczajnie głupsi od wielu Polaków.
    A jak ktoś dokładnie przyjrzy się ich zarobkom, to w większości wcale nie żyją
    w takim wielkim dobrobycie.




  • Gość: , IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 07.03.03, 05:36
    "A to dziwne, bo na Zachodzie zawsze pozostanie się obcym i choć w pracy jest
    się traktowanym dobrze za dobre wykonywanie obowiązków, to po pracy widać
    najczęściej dystans i chłód."

    Bardzo dobrze napisales. Tak jest.
    Bariera kulturowa jest wszedzie, trudno sie jest przebic a wiekszosc Polakow na
    emigracji faktycznie jest nieszczesliwa. Ja dodalbym jeszcze od siebie, z
    wlasnych obserwacji otoczenia, ze osoby po 50tce maja problem ze znalezieniem
    partnerow zyciowych, czesto jak dochodzi do rozwodu to najwyrazniej swiruja.
    Bo nie ma wyboru wsrod rodakow....
    Emigracja to ciezki kawalek chleba dla wiekszosci - i dlatego nigdy powaznie
    nie myslalem o pozostaniu tutaj na stale. Michal, ty wiesz co mowisz, a osoby
    ktore siedza w RP na dupie i czekaja na jakies strukturalne rozwiazania
    pozwalajace bezproblemowo zalapac sie na legalna prace na zachodzie nie maja
    pojecia w co sie wpakuja. Legalnie czy nie, praca w Europie bedzie nieciekawym
    doswiadczeniem dla wielu. Wiem cos o tym poniewaz dawno temu pracowalem we
    Wloszech i w Niemczech.

    "pobyt na Zachodzie wyleczył z kompleksu niższosci wobec tamtejjszych
    mieszkańców."
    "Zazdroszczę im wielu rozwiązań prawnych, większej uczciwości polityków, często
    mądrych pomysłów gospodarczych, ale jednocześnie widzę, że nie są to nadludzie.
    Często są zwyczajnie głupsi od wielu Polaków.
    A jak ktoś dokładnie przyjrzy się ich zarobkom, to w większości wcale nie żyją
    w takim wielkim dobrobycie."

    To tez jest prawda, ciekawe ze jak sie wyjezdza i ma stycznosc z przecietnymi
    uczestnikami zycia na nowej ziemi to ma sie wrazenie, ze sie jest otoczonym
    przez glupcow. Niestety wynika to z faktu obcowania ze zwyklymi, przecietnymi
    ludzmi. W kazdym kraju tak bedzie. Jedynie we wlasnej ojczyznie mozna sobie tak
    podobierac kolegow, ze roznicy wyksztalcenie nie widac i poziom jest odpowiedni.

    Nie nalezy liczyc na takie kolezenstwo za granica.
    To moze okazac sie dla wielu ludzi po prostu przykra fikcja.



  • bebokk 03.03.03, 09:35
    Najpierw prosisz o przykład kraju, który stracił,
    a kiedy go otrzymiujesz. to :
    "Zostawmy kryzys niemiecki na razie w spokoju" !
    Przecież ty ignorujesz rzeczywistość.
    Nie da się tak sobie zostawić Niemcy i wysłać je na księżyc.
    Tak samo nie da się to zrobić z Chirakiem i Kołodką.
  • Gość: agga IP: *.gisz.pl 03.03.03, 13:42
    bebokk napisał:

    > Najpierw prosisz o przykład kraju, który stracił,
    > a kiedy go otrzymiujesz. to :
    > "Zostawmy kryzys niemiecki na razie w spokoju" !
    > Przecież ty ignorujesz rzeczywistość.
    > Nie da się tak sobie zostawić Niemcy i wysłać je na księżyc.
    > Tak samo nie da się to zrobić z Chirakiem i Kołodką.

    Podajecie nagminnie Niemcy jako kraj, który w "rachunku zysku i strat" stracił
    na wejściu do Uni ( dane na koniec roku podają PKB na osobę 26200 euro,
    bezrobocie 9,4 %, bilans w handlu zagranicznym, eksport 560,7 mld euro, import
    427,9 mld euro - to faktycznie stan samych strat),

    Za pogarszający się stan w byłej NRD odpowiedzialna jest UE, to taki argument
    jak ten,że takie bezrobocie w Polsce zawdzięczamy procesom dostosowawczym

    Nie otrzymałam rzetelnej odpowiedzi na moje pytanie
  • kimmjiki 03.03.03, 14:01
    NRD faktycznie ma sie nienajlepiej (choc tylko zupelny ignorant moze twierdzic,
    ze jest tam gorzej niz za komuny), ale nie da sie tego porownywac z Polska z
    dwoch powodow:
    1. Polska wchodzi jedynie do UE, a nie do RFN;
    2. Dla NRD bylo to przejscie bezposrednio od komuny, podczas gdy Polska juz od
    dekady ma gospodarke rynkowa.
  • bebokk 03.03.03, 15:01
    Gość portalu: agga napisał(a):

    > bebokk napisał:
    >
    > > Najpierw prosisz o przykład kraju, który stracił,
    > > a kiedy go otrzymiujesz. to :
    > > "Zostawmy kryzys niemiecki na razie w spokoju" !
    > > Przecież ty ignorujesz rzeczywistość.
    > > Nie da się tak sobie zostawić Niemcy i wysłać je na księżyc.
    > > Tak samo nie da się to zrobić z Chirakiem i Kołodką.
    >
    > Podajecie nagminnie Niemcy jako kraj, który w "rachunku zysku i strat"
    stracił
    > na wejściu do Uni ( dane na koniec roku podają PKB na osobę 26200 euro,
    > bezrobocie 9,4 %, bilans w handlu zagranicznym, eksport 560,7 mld euro,
    import
    > 427,9 mld euro - to faktycznie stan samych strat),
    Towarzyszko ! To jest kpina z dyskusji !
    Najpierw schodzicie z tematu, a potem przytaczacie dane statystyczne.
    O czym te dane mają świadczyć ?
    Przecież w ten sposób można podać dane każdego kraju i jest to tylko
    przedstawieniem kilku liczb i nic więcej.
    A do tego te liczby sa już nieaktualne, bo np. bezrobocie w Niemczech wynosi
    teraz 11,4%.
    Rzetelne dane o Niemczech, o złej sytuacji gospodarczej, znajdziecie w
    gazetach. Poszukajcie.
    Poszukajcie tez na stronach niemieckich, skoro znacie języki obce.
    Nadal nic nie piszecie o traktującym Polaków jak służacych Chiraku i Kołodce
    podwyższającym podatki.



    > Za pogarszający się stan w byłej NRD odpowiedzialna jest UE, to taki argument
    > jak ten,że takie bezrobocie w Polsce zawdzięczamy procesom dostosowawczym
    A nie jest tak ? Przecież bezrobocie w NRD jest wynikiem przemian gospodarczych
    po 1989. Wprowadzeno tam wszystkie wymogi UE.
    W przypadku Polski szok poakcesyjny może mieć podobne skutki.
    A procesy dostosowawcze w Polsce to m.in. 9 mld deficytu w handlu zagranicznym
    z Unią.


    > Nie otrzymałam rzetelnej odpowiedzi na moje pytanie
    Kolejny raz otrzymaliście odpowiedź !
    Możecie ignorować kontrargumenty i zmieniać kolejny raz temat,
    ale rzeczywistości nie zmienicie.


  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 11:37

    > Dobrze, bo nie wiem o co chodzi...
    > Czy jesteście w stanie powiedzieć jak pogorszyło się w innych państwach Uni.

    Nie chodzi o to, ze sie pogorszylo, tylko o to, ze rozwoj gospodarczy jest
    wolniejszy, niz mogl byc, gdyby ZSRE nie istniala.
  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 03.03.03, 11:58
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    >
    > Nie chodzi o to, ze sie pogorszylo, tylko o to, ze rozwoj gospodarczy jest
    > wolniejszy, niz mogl byc, gdyby ZSRE nie istniala.

    Po pierwsze co to jest ZSRE?
    Po drugie, nikt tego nie udowodnił, a ty ekspertem ekonomicznym raczej nie
    jesteś.
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 12:56

    > Po pierwsze co to jest ZSRE?

    Zwiazek Sowieckich Republik Europejskich dla niepoznaki nazywany "UE".

    > Po drugie, nikt tego nie udowodnił, a ty ekspertem ekonomicznym raczej nie
    > jesteś.

    Owszem, nie udowodnil, ale nikt tez nie udowodnil, ze jest odwrotnie, a to
    wlasnie na waszych barkach, jako zwolennikach anschlusu, spoczywa ta syzyfowa
    praca.
  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 03.03.03, 13:13
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):

    >
    > > Po pierwsze co to jest ZSRE?
    >
    > Zwiazek Sowieckich Republik Europejskich dla niepoznaki nazywany "UE".
    >
    > > Po drugie, nikt tego nie udowodnił, a ty ekspertem ekonomicznym raczej nie
    >
    > > jesteś.
    >
    > Owszem, nie udowodnil, ale nikt tez nie udowodnil, ze jest odwrotnie, a to
    > wlasnie na waszych barkach, jako zwolennikach anschlusu, spoczywa ta syzyfowa
    > praca

    Przyklejaniem etykietek nie zastąpisz braku argumentów. ZSRE, anschluss,
    eurokołchoz, etc. - czy naprawdę uważasz, że takie hasełka wzmacniają siłę
    przekonywania? Póki co nikt nie udzielił odpowiedzi na zadane w wątku pytanie.

  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 13:32

    > Przyklejaniem etykietek nie zastąpisz braku argumentów. ZSRE, anschluss,
    > eurokołchoz, etc. - czy naprawdę uważasz, że takie hasełka wzmacniają siłę
    > przekonywania?

    Nie o sile chodzi, tylko nazywanie rzeczy po imieniu. Te chaselka same w sobie
    nie sa oczywiscie argumentami, i ja ich tak nie traktuje.

    > Póki co nikt nie udzielił odpowiedzi na zadane w wątku pytanie.

    Juz wyraznie napisalem, ze to niemozlie, i to twierdzenie w pelni
    uzasadnieniem.
  • Gość: kia IP: 213.76.135.* 03.03.03, 14:21
    Gość portalu: Dominik (ktos) napisał(a):
    > Nie o sile chodzi, tylko nazywanie rzeczy po imieniu. Te chaselka same w
    sobie
    > nie sa oczywiscie argumentami, i ja ich tak nie traktuje.
    >
    >
    > Juz wyraznie napisalem, ze to niemozlie, i to twierdzenie w pelni
    > uzasadnieniem.

    Wśród tych tzw. Socjalistycznych Republik prawie połowę stanowią monarchie. Ale
    to już szczegół, prawda? Poza tym słowo "hasła" pisze się przez samo "h". To
    też szczegół?

    W londyńskiej City lub paryskiej Bourse trochę by się zdziwili twoim
    twierdzeniem, że żyją w socjaliźmie. Ale ty przecież wiesz lepiej.

    Zreszą daj Boże w Polsce taki kapitalizm jaki oni mają socjalizm....
  • Gość: Dominik (ktos) IP: *.acn.pl 03.03.03, 19:08

    > Wśród tych tzw. Socjalistycznych Republik prawie połowę stanowią monarchie.
    > Ale to już szczegół, prawda?

    W Europie nie ma dzisiaj prawdziwej monarchii, niestety. O ile wiem,
    wszystkie panstwa sa tez d***kratyczne, wiec de facto republikami sa. Tu
    masz definicje.

    > Poza tym słowo "hasła" pisze się przez samo "h". To też szczegół?

    Dokladnie taki sam, jak "Kia" zamiast "Kai". Na marginesie, po przyjacielsku
    Ci powiem, ze "Kia" jest ladniejsze od "Kai".

    Oj, strasznie sie chcemy dzisiaj skompromitowwac...

    > W londyńskiej City lub paryskiej Bourse trochę by się zdziwili twoim
    > twierdzeniem, że żyją w socjaliźmie. Ale ty przecież wiesz lepiej.
    >
    > Zreszą daj Boże w Polsce taki kapitalizm jaki oni mają socjalizm....

    Mam nadzieje, ze pamietasz, jak we kilka miesiecy temu bandyci ze zwiazkow
    zawodowych zniszczyli caly naklad bezplatnej gazety (Metropol) we Francji?
    Nie koniec na tym, wywalczyli nalozenie ograniczen na wydawane tej gazety.

    To ma byc wolny rynek? Kapitalizm? Nie, to dyktat ludu, komuny.
  • mareczekkk 04.03.03, 01:41
    Polak to potrafi ale tylko narzekać
    dziękuje
  • Gość: agga IP: *.gisz.pl 04.03.03, 14:06
    Dyskusja schodzi na zupełnie odległe tematy.
    Wnioski :
    Polityka to trudna dziedzina.
    Jako kraj, który najwięcej utracił podajecie w większości Niemcy (szczególnie
    dawne NRD)
    Zgadzam się w kwestii byłej NRD, że nie wygląda tam najlepiej.
    Nie sądze,że i nam to grozi- to moje osobiste zdanie

    dalej
    padła odpowiedz,że Wszystkie kraje - i o to toczy się dyskusja w dalszej
    części.
    Na próbe zwrócenia uwagi na inne kraje pada zarzut o bezradność i na tym się
    kończy rozmowa o tym jak to kraje Unijne ucierpiały na wstąpieniu
  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 04.03.03, 14:23
    NRD jest specyficznym przypadkiem. Kraj ten wszedł przecież do Unii poprzez
    przyłączenie do Niemiec Zachodnich, a więc bez żadnych okresów przejściowych
    stając się częścią przede wszystkim zachodniego sąsiada (ze wszystkimi tego
    konsekwencjami prawnymi, gospodarczymi etc.), a dalszej dopiero kolejności
    terytorium unijnym.

    Rozumiem też, że eurosceptycy podając przykład NRD jako kraju, który stracił
    twierdzą tym samym, że w kraju tym sytuacja była lepsza przed połączeniem z
    Niemcami Zachodnimi (SIC!). Rodzi się pytanie: co straciła NRD?

    Zgodnie z tą logiką w Polsce przed 1989 też było lepiej. Kraj rósł w siłe, a
    ludziom żyło się dostatniej.
  • bebokk 04.03.03, 14:39
    Nikt nie kwestionuje demokratycznych zmian w byłej NRD,
    ale gospodarczo jest to katastrofa.
    Gdyby nie dotacje do sozialu i emigracja na Zachód,
    zdobyliby tam władzę naziści lub komuniści.
  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 04.03.03, 14:48
    bebokk napisał:

    > Nikt nie kwestionuje demokratycznych zmian w byłej NRD,
    > ale gospodarczo jest to katastrofa.
    > Gdyby nie dotacje do sozialu i emigracja na Zachód,
    > zdobyliby tam władzę naziści lub komuniści.

    W temacie wątku zadano pytanie: który kraj stracił? W odpowiedzi twierdzisz, że
    pog względem gospodarczym w NRD było lepiej przed 1990 rokiem niż jest teraz.
    Czyli NRD straciła. Jednak ogólnikami nie zastąpisz konkretów. Co straciła NRD?
    Pod jakim względem ta sytuacja była wtedy lepsza? PKB? Bezrobocia? Salda
    wymiany? Deficytu budżetowego? Dochodów ludności? Potencjału gospodarczego?
    Proszę o odpowiedź.
  • bebokk 04.03.03, 14:57
    Gość portalu: kai napisał(a):

    > W temacie wątku zadano pytanie: który kraj stracił? W odpowiedzi twierdzisz,
    że
    >
    > pog względem gospodarczym w NRD było lepiej przed 1990 rokiem niż jest teraz.
    > Czyli NRD straciła. Jednak ogólnikami nie zastąpisz konkretów. Co straciła
    NRD?
    > Pod jakim względem ta sytuacja była wtedy lepsza? PKB? Bezrobocia? Salda
    > wymiany? Deficytu budżetowego? Dochodów ludności? Potencjału gospodarczego?
    > Proszę o odpowiedź.

    Służę : - utrata dwóch trzecich miejsc pracy w przemyśle !
    - utrata połowy miejsc pracy w gospodarce
    - bezrobocie 20%
    - emigracja 1,5 miliona ludzi na Zachód
    - ogromny deficyt miedzy dochodami własnymi nowych landów, a ich wydatkami
    pokrywany dotacjami z budżetu federalnego
    - ogromne zadłużenie gmin, np. Berlina
    Gdyby była NRD istniałaby jako samodzielne państwo, to zwyczajnie
    zbankrutowałaby, bo żadne obce państwo nie pokryłoby deficytu budżetowego.
    Starczy ?
    Szczegóły do znalezienia na stronach niemieckich.
    Linki podawał też Michał w wątku o byłej NRD.


  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 04.03.03, 15:09
    bebokk napisał:

    > Gość portalu: kai napisał(a):
    >
    > > W temacie wątku zadano pytanie: który kraj stracił? W odpowiedzi twierdzis
    > z,
    > że
    > >
    > > pog względem gospodarczym w NRD było lepiej przed 1990 rokiem niż jest ter
    > az.
    > > Czyli NRD straciła. Jednak ogólnikami nie zastąpisz konkretów. Co straciła
    >
    > NRD?
    > > Pod jakim względem ta sytuacja była wtedy lepsza? PKB? Bezrobocia? Salda
    > > wymiany? Deficytu budżetowego? Dochodów ludności? Potencjału gospodarczego
    > ?
    > > Proszę o odpowiedź.
    >
    > Służę : - utrata dwóch trzecich miejsc pracy w przemyśle !
    > - utrata połowy miejsc pracy w gospodarce
    > - bezrobocie 20%
    > - emigracja 1,5 miliona ludzi na Zachód
    > - ogromny deficyt miedzy dochodami własnymi nowych landów, a ich wydatkami
    > pokrywany dotacjami z budżetu federalnego
    > - ogromne zadłużenie gmin, np. Berlina
    > Gdyby była NRD istniałaby jako samodzielne państwo, to zwyczajnie
    > zbankrutowałaby, bo żadne obce państwo nie pokryłoby deficytu budżetowego.
    > Starczy ?
    > Szczegóły do znalezienia na stronach niemieckich.
    > Linki podawał też Michał w wątku o byłej NRD.
    >
    >
    Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie: co straciła NRD? Bo odpowiedzi, że
    stracono 2/3 miejsc przy produkcji trabantów nie mogę raczej traktować poważnie.
  • Gość: ¥ IP: *.radom.net 04.03.03, 16:26
    Gość portalu: kai napisał(a):

    > Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie: co straciła NRD? Bo odpowiedzi, że
    > stracono 2/3 miejsc przy produkcji trabantów nie mogę raczej traktować
    > poważnie

    Zastanawiales sie kiedys nad stanem swojej mozgownicy kretynie?
    Co widzisz niepowaznego w produkcji trabantow?

  • Gość: ¥ IP: *.radom.net 04.03.03, 16:30
    Gość portalu: kai napisał(a):

    > Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie: co straciła NRD? Bo odpowiedzi, że
    > stracono 2/3 miejsc przy produkcji trabantów nie mogę raczej traktować
    > poważnie

    Zastanawiales sie kiedys nad stanem swojej mozgownicy kretynie?
    Co widzisz niepowaznego w produkcji trabantow?
    Czy jakiejkolwiek innej produkcji?
    Czy uwazasz ze w b.NRD nie da sie produkowac trabantow z powodu "ze to
    trabanty"?
  • bebokk 04.03.03, 19:37
    Gość portalu: kai napisał(a):

    > > Służę : - utrata dwóch trzecich miejsc pracy w przemyśle !
    > > - utrata połowy miejsc pracy w gospodarce
    > > - bezrobocie 20%
    > > - emigracja 1,5 miliona ludzi na Zachód
    > > - ogromny deficyt miedzy dochodami własnymi nowych landów, a ich wydatkami
    > > > pokrywany dotacjami z budżetu federalnego
    > > - ogromne zadłużenie gmin, np. Berlina
    > > Gdyby była NRD istniałaby jako samodzielne państwo, to zwyczajnie
    > > zbankrutowałaby, bo żadne obce państwo nie pokryłoby deficytu budżetowego.

    > Dalej nie odpowiedziałeś na pytanie: co straciła NRD? Bo odpowiedzi, że
    > stracono 2/3 miejsc przy produkcji trabantów nie mogę raczej traktować
    poważnie

    Robisz sobie jaja kai !
    Na 6 moich punktów ustosunkowałeś się na 1 i to bez sensu.
    Bo akurat fabryki samochodów w dawnej NRD pracują. A zamiast Trabantów
    i Wartburgów są np. Ople.
    Ale oprócz fabryk samchodów zostały browary i manufaktura w Miśni.
    Reszta w zasadzie padła.
    I naprawdę polecam grzebanie w sieci informacji o sytuacji w byłej NRD.
  • kimmjiki 04.03.03, 22:40
    bebokk napisał:

    > - utrata połowy miejsc pracy w gospodarce
    > - bezrobocie 20%

    Mam takie niejasne podejrzenie, ze skoro zniknela polowa miejsc pracy, to
    bezrobocie powinno wynosic 50%.

    > Gdyby była NRD istniałaby jako samodzielne państwo, to zwyczajnie
    > zbankrutowałaby, bo żadne obce państwo nie pokryłoby deficytu budżetowego.

    Gdyby NRD byla samodzielnym panstwem, to prowadzilaby inna polityke, bo nie
    dostawalaby dotacji z Zachodu.
  • bebokk 04.03.03, 22:54
    kimmjiki napisał:

    > Mam takie niejasne podejrzenie, ze skoro zniknela polowa miejsc pracy, to
    > bezrobocie powinno wynosic 50%.
    Powinno teoretycznie, ale 1,5 mln wyjechało na Zachód. Do tego część jest na
    wczśniejszych emeryturach. Część, zwłąszcza kobiet siedzi w domu i nie jest
    zarejestrowana jako bezrobotne ( spadek procentowy ludności czynnej zawodowo ).
    Conajmniej 5% z ogółu to osoby na szkoleniach z Arbeitsamtu, czyli faktycznie
    bezrobotne.
    A najważniejsze jest to, że nie rozumiesz po polsku. Ja pisałem o utracie
    miejsc pracy w gospodarce. Przyrost nastąpił w urzędach.


    > > Gdyby była NRD istniałaby jako samodzielne państwo, to zwyczajnie
    > > zbankrutowałaby, bo żadne obce państwo nie pokryłoby deficytu budżetowego.
    >
    > Gdyby NRD byla samodzielnym panstwem, to prowadzilaby inna polityke, bo nie
    > dostawalaby dotacji z Zachodu.
    A to ciekawe, bo cały czas starasz się nam udowodnić, jakie to ogromne
    pieniądze dostaje Polska od Unii.
    A tu nagle stwierdzasz, że tych pieniędzy nie ma.
    A była NRD prowadziłaby inną polityką jako niepodległe państwo po zburzeniu
    muru berlińskiego ??????
    To już jest szczyt demagogii. Nie było praktycznie innego wyjścia niż szybkie
    zjednoczenie.
  • kimmjiki 04.03.03, 23:47
    bebokk napisał:

    > Powinno teoretycznie, ale 1,5 mln wyjechało na Zachód. Do tego część jest na
    > wczśniejszych emeryturach. Część, zwłąszcza kobiet siedzi w domu i nie jest
    > zarejestrowana jako bezrobotne ( spadek procentowy ludności czynnej
    > zawodowo ).
    > Conajmniej 5% z ogółu to osoby na szkoleniach z Arbeitsamtu, czyli faktycznie
    > bezrobotne.

    Zeby przy spadku liczby miejsc pracy o polowe bezrobocie wynosilo 20%, liczba
    ludzi w wieku produkcyjnym musialaby spasc o 37,5%. Przytocz liczby i zobaczymy
    jak to faktycznie wyglada.

    > A najważniejsze jest to, że nie rozumiesz po polsku. Ja pisałem o utracie
    > miejsc pracy w gospodarce. Przyrost nastąpił w urzędach.

    Urzedy to tez gospodarka. Nawiasem mowiac, ile te urzedy zatrudniaja, ze to
    takie wazne?

    > A to ciekawe, bo cały czas starasz się nam udowodnić, jakie to ogromne
    > pieniądze dostaje Polska od Unii.
    > A tu nagle stwierdzasz, że tych pieniędzy nie ma.

    Gdzie ja tak niby powiedzialem?

    > A była NRD prowadziłaby inną polityką jako niepodległe państwo po zburzeniu
    > muru berlińskiego ??????
    > To już jest szczyt demagogii. Nie było praktycznie innego wyjścia niż szybkie
    > zjednoczenie.

    Bzdura. Wszystkie kraje postkomunistyczne jakos sobie poradzily, dlaczego NRD
    mialaby nie podolac?
  • Gość: Michał IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 06:46
    Kimmjiki ! Twoje żałosne odwracanie kota ogonem
    przez podważanie danych o upadku gospodarki w dawnej NRD
    budzi tylko współczucie.
    Na ten tamat wystarczająco dużo napisałem. Podałem mnóstwo linków i wystarczy
    sobie odświeżyć pamięć.
    Nikt tego nie kwestionuje w Niemczech.
  • Gość: shogun IP: 217.67.195.* 05.03.03, 09:00
    Wszystkim euroENTUZJASTOM polecam hasło: "Integracja to przyszłość, to
    konieczność." To rzeczywiście piekna i szlachetna idea, i nic nie straciła na
    wartosci odkąd takie zdanie wypowiedział Joachim von Ribbentrop na zjeżdzie
    partii w 1933r. Rzeczywiście ue to organizacja ponad podziałami.
  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 05.03.03, 09:17
    Gość portalu: shogun napisał(a):

    > Wszystkim euroENTUZJASTOM polecam hasło: "Integracja to przyszłość, to
    > konieczność." To rzeczywiście piekna i szlachetna idea, i nic nie straciła na
    > wartosci odkąd takie zdanie wypowiedział Joachim von Ribbentrop na zjeżdzie
    > partii w 1933r. Rzeczywiście ue to organizacja ponad podziałami.


    A powiedział to mówiąc o integracji narodu niemieckiego wokół idei
    narodowosocjalistycznej. Ale to już nieważny szczegół, prawda?
  • dziejas 06.03.03, 22:21
    nie mozesz zapomniec o tym ile miliardow marek zostalo wpompowane w poprawe
    sytuacji w nrd. efekty tych pieniedzy jak widac sa mizerne i wykorzystanie
    funduszy z ue moze przyniesc takie same efekty w polsce.
    pozdrawiam
  • kimmjiki 07.03.03, 00:03
    Juz mowilem - Polska wchodzi do UE, a nie do RFN. I wchodzimy jako panstwo z
    gospodarka rynkowa, a nie bezposrednio z komunizmu. Prosze wiec skonczyc takie
    porownania, bo nie maja one sensu.
  • Gość: Heniek IP: *.dip.t-dialin.net 07.03.03, 10:34
    dziejas napisał:

    > nie mozesz zapomniec o tym ile miliardow marek zostalo wpompowane w poprawe
    > sytuacji w nrd. efekty tych pieniedzy jak widac sa mizerne i wykorzystanie
    > funduszy z ue moze przyniesc takie same efekty w polsce.
    > pozdrawiam

    Wiekszosc NRD-owcow jezdzi przeciez na zagraniczny urlop.Bulgaria,Tunezja i inne pipidowy sa pelne Niemcow-NRDowcow.Arbeitslosengeld na Mercedesa nie wystarczy,ale na wczasy w Grecji tak..Wiec jak to NRD stracila...
  • bebokk 07.03.03, 22:22
    Juz niedługo pojeżdżą.
    Skónczy się dobrobyt bezrobotnych za pieniądze zachodnich landów.
    Albo Niemcy upodobnią się z gospdarką do USA, albo splajtują.
  • Gość: Janek IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.03, 19:07
    Nie moga sie upodobnic.Nie chce zyc w kraju niesprawiedliwosci spolecznej i zasyfionych miast.
  • Gość: Jan z Kilonii IP: *.ipt.aol.com 07.05.03, 17:27
    Dotychczas do Unii wstępowały kraje bogatsze o lepiej rozwiniętej , nastawionej
    proeksportowo, gospodarce rynkowej. Wstępowały na warunkach znacznie lepszych
    niż te określone dla Polski w umowie stowarzyszeniowej i akcesyjnej. Polskę
    właściwie można tylko porównać ze wschodnimi niemieckimi landami. Tylko one
    otrzymują znaczną pomoc gospodarczą i socjalną. Polska pozostanie sama z
    większością swoich problemów. Unia nie jest organizacją filantropijną , trzeba
    mieć wiele energii by z niej coś wyciągnąć. Znacznie łatwiej samemu wszystko
    wypracować. Tak zaczynały się bogacić wszystkie kraje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka