IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.07.03, 07:26
Chcialem tylko powiedziec, ze moje wypowiedzi na temat historycznych relacji
miedzy Polska i Niemcami nie sa wynikiem zadnych uprzedzen. Wrecz
przeciwnie, szanuje naszych sasiadow i, znajac troche swiata, wiem, ze sa nam
blizsi niz sami bysmy chcieli to czasem przyznac. Nasze stosunki byly nieraz
trudne, tak samo jak z Rosjanami i Zydami, ale naprawde wiele nas laczy.
Edytor zaawansowany
  • gucio60 16.07.03, 07:37
    nas laczy chyba tylko ciagota do zachodu ale ich z nami ?
    chyba tylko to, ze my zamieszkujemy te ziemie a oni by chcieli je zamieszkiwac
    ale bez nas
    ja tez nie mam nic przeciwko niemcom, wrecz przeciwnie nawet lubie ich kraj
    (niekonicznie niemcow) ale trudno mi sie doszukac u nich cech pozytywnych w
    relacji polacy-niemcy
  • tomek9991 16.07.03, 08:48
    Większośc Niemców ma pruską mentalność.
    Z Bawarczykiem, Badeńczykiem, Sasem czy innym z południa Polak się dogada.
    Ale Prusak jest wrogo nastawiony wobec innych narodów i przekonany o własnej
    genialności. Do tego Prusak kojarzy postęp z tępym Ordnung, wymyślaniem tysięcy
    przepisów. Prusacy traktują brutalnie słabszych, bo dla nich ważna jest siła.
    To niestety spadek po militaryźmie i po tym, że państwo to dosłownie powstało
    dzięki grabieży sąsiadów.
    Do tego dochodzi lansowane w Prusach "polnische Wirtschaft".
    Robiono to celowo, aby uzasadnić rozbiory Polski.

    Forumowi Niemcy to klasyczni Prusacy !
  • barabas 16.07.03, 09:27
    To nie jest duskusja na moim poziomie, ale pierwsze zdanie jest tak bosko
    glupie, ze nie moge sie powstrzymac od krotkiej uwagi:

    tomek9991 napisał:

    > Większośc Niemców ma pruską mentalność.
    > Z Bawarczykiem, Badeńczykiem, Sasem czy innym z południa Polak się dogada.

    Zwazywszy na to, ze Prus jako kraju zwiazkowego juz nie ma (niestety) i Prusy
    jako kraina historyczyn zostaly starte z mapy Europy, to pierwsze zdanie
    zawiera wewnetrzna przecznosc. Ta sprzecznosc poteguje sie jeszcze (nie do
    wiary!) w zdaniu drugim - to gdzie sa ci Niemcy z pruska mantalnoscia? Chyba na
    Helgolandzie - wlasnie przyjechali z Sansibaru :-)
  • gucio60 16.07.03, 10:44
    wyrazil sie niescisle
    fakt ze prusy geograficznie nie istnieja nie oznacza, ze zanikla ich mentalnosc
    naogol niemcy, ci z polnocy a wiec prusacy uwazaja, ze bayern zaczyna sie tuz
    za altona (mam przyjaciela niemca z bad segeberg, ktorego rodzina pochodzi z
    grunberg - zielona gora, ozenionego z dunka)
    dunczycy uwazaja, ze na poludnie od apenrade to prusy
    cos w tym musi byc nie tylko cliche
    a jesli liznales troche wiedzy o niemcach to powinienes wiedziec, ze roznica w
    mentalnosci miedzy poludniem a polnoca jest olbrzymia, malo ze mowia inaczej
    to i jedza inaczej, ubieraja sie inaczej, o brd - europie i swiecie mysla
    inaczej i zeby nie hochduetsch to by sie wogole nie dogadali
    w hamburgu bayer traktowany jest niemalze jak obcokrajowiec, nawet zrobiono o
    tym film
    pamietaj monachium to nie typowy bayern, trzeba troszeczke za miasto aby
    poznac region

  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 10:54
    Hitleryzm, przynajmniej w swych poczatkach, należy jednak uznać bardziej za
    zjawisko bawarskie niz pruskie.
  • barabas 16.07.03, 10:58
    Naturalnie, ze Niemcy Polnocne sa inne. Ale i tam nie mieszkaja Prusacy tylko
    Westfalczycy, Fryzowie, czy Saksonczycy.
    Nikomu to nie przeszkadza, ze Kölsch rozumieja tylko mieszkancy Kolonii a Platt
    bardziej przypomina holenderski niz Hochdeutsch. Wszyscy oni mowia, ze sa
    Fryzyjczykami itp.otd a dopiero na drugim miejscu, ze sa Niemcami. To sa te
    slynne male ojczyzny...:-)
    I tego sie boja dzialacze LPR-u...
    Czyz jednak nie bylo to polska tradycja? Ta slynna wypowiedz? Jestem narodowsci
    litewskie ale jestem Polakiem?

    A Prus juz niestety nie ma...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 11:10
    >
    > A Prus juz niestety nie ma...
    >


    Tak bardzo żałujesz że za to są polskie Mazury ?
  • barabas 16.07.03, 11:19
    Kon by sie usmial z tych polskich Mazur, gdy sami Mazurzy siedza w Westfalii :-)
    A Prusy Wschodnie to nie tylko Mazury, ale i Warmia i tereny obecnego obwodu
    kaliningradzkiego...

  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 11:23
    "Koń by się usmiał"? Ale Warszawiacy sie nie smieją tylko kupują sobie działki
    nad jeziorami i jachty dzięki czemu mają swietne miejsce na wypoczynek :)
    Zresztą cała Polska juz tak się zżyła z Mazurami że sa one mocno osadzone w
    polskiej swiadomosci.
  • gabrielacasey 17.07.03, 03:42
    poczucia sie Niemcem. I wyjazdu.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 09:05
    W jaki sposób zmuszony ? Czy to nie była jednak w gruncie rzeczy dobrowolna
    decyzja ?
  • barabas 17.07.03, 09:07
    Tal dobrowolna jak i reszta wysiedlen: 2 godziny na spakowanie a potem oboz
    przejsciowy...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:12
    Tu chyba chodziło o wyjazdy Mazurów w latach 70-tych. Wtedy można chyba mówić o
    jakieś własnej woli.

    Co do wysiedleń Niemców w latach 40-tych, mówienie o dwóch godzinach to
    przesada skoro wiedzieli że będą wysiedlani i mogli się przygotować.
    Większym problemem było to że to co sobie przygotowywali na wyjazd bywało
    kradzione przez różne bandy czasem także i w pociągu w czasie postoju - dlatego
    wolano np. wyjeżdać drogą morską.
  • barabas 17.07.03, 10:34
    Nie wiem czy wiedzieli... Chyba nie...
    Przyklad Szczecina wskazuje na to, ze raczej nie wiedzieli...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:43
    Moze w 45. W 46 i dalej wysiedlenia byly organizowane w sposob bardziej
    systematyczny a przecież nie wysiedlili wszystkich za jednym zamachem.
  • corregidor 16.07.03, 12:53
    wiesz barabas
    rozmawialem kiedys z takim tebym prusakiem w wieku kolo 60
    ktory mi zaczal opowiadac ze polska zabrala niemcom tyle terenow
    zapytalem go kto i kazal wywolywac II WS, napad na polske i mordowac miliony
    ludzi
    chcial sie na mnie rzucic z piesciami

    ale czy nie jest tak
    ze starzy niemcy- dzisiejsci emeryci
    bardzo dobrze wspominaja czasy hitlera
    bo dla swoich to byl ludzki pan

    zero bezrobocia
    zbudowal autostrady
    rozbudowal przemysl

    na szczescie mlodzi niemcy nie maja (w wiekszosci) takiego szamba w glowach
  • barabas 16.07.03, 13:36
    Nie wiem co mowia starzy Niemcy - podejrzewam, ze sentyment do rezimu
    nazistowskiego jest znikomy (majac 60 lat niewiele mozna pamietac). Ale pal 6!

    Nieprawda jest, ze ludzki to byl pan, bo bezrobocie do wojny nie spadlo ponizej
    4 milionow (czyli znowu propaganda). Watpie czy ktos teskni za rozbudowanym
    aparatem przymusu, obozami koncentracyjnymi, wszechobecnymi tajniakami i
    panoszeniem sie partyjnych bonzow.
  • gabrielacasey 17.07.03, 03:41
  • barabas 17.07.03, 09:06
    Kaliningrad to Krolewiec - stolica Prus Wschodnich. Miasto zalozone przez
    Kawalerow Mieczowych...
    Inflanty to obecna Estonia i Lotwa. Z ciekawostek historycznych - p. Zagloba,
    szlachcic polski (o niesprawdzonym tytule) ruskiej narodowosci (a wiec
    Ukrainiec), proponowal podarowac Inflanty krolowi szwedzkiemu Karolowi
    Gustawowi.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:04
    Chyba Niderlandy, nie Inflanty.
    Proszę doczytac w dziele komunisty Sienkiewicza :))
  • barabas 17.07.03, 10:09
    Przeceniasz erudycje p.Zagloby...
    To byly Inflanty - "Potop" t. II
    (Dowcip polegal min. na tym, ze Inflanty juz byly przez Szwedow zajete - tylko
    kto to jeszcze pamieta :-))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:14
    Szkoda że nie mam pod ręką ksiązki bo bym sprawdził.
    Dla mnie dowcip Zagłoby polegał na tym że oferuje się coś co nie jest własne..
  • barabas 17.07.03, 10:31
    Wlasnie - nie wlasne :-))
  • tomek9991 16.07.03, 11:40
    To ulubione określenie w Bawarii !
    Prusy nie są landem, ale pruskość jest bliska większości Niemców.
    Prusakami są mieszkańcy Berlina, Brandenburgii, Dolnej Saksonii, Saksonii-
    Anhalt, Nadrenii-Westfalii, Szlezwiku-Holsztynu.
    PO 1871 roku pruski szowinizm był juz narzucany wszystkim Niemcom, eksportowany
    na południe
    i takie jednostki jak Adolf czy jego kumotrzy z Bawarii to WYNIK EKSPORTU
    PRUSKOŚCI NA POŁUDNIE NIEMIEC !
    A największe poparcie dla NSDPAP wcale nie było na południu Niemiec, bo np. w
    Bawarii przegrywała ona z chadekami nawet w 1932 roku, ale właśnie w PRUSACH !
    Np. w Prusach Wschodnich na NSDAP głosowało w 1932 roku przeszło 65% ( średnia
    niemiecka 32% ) !
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 11:46
    Bez wątpieia Hitler był wielbicielem Prus, a w szczególności Fryderyka II i
    jego metod. Tym nie mniej jego ruch rozwijał sie najpierw w Bawarii. To prawda
    ze w Bawarii było sporo sceptyków, głownie nie podobały tradycyjnym chlopom
    ataki NSDAP na kosciol katolicki.
  • barabas 16.07.03, 11:52
    Znani mi Bawarzy nie posluguja sie takimi okresleniami. Zdaje sie, ze obracamy
    sie w innych kregach.
    Hitler pochodzi z Austrii - stamtad droga do Prus jest daleka. Tym bardziej, ze
    Prusy byly panstwem prawa, a nie rezim totalitarny.
    Po Zjednoczeniu Niemiec Krolestwo Prus stalo sie jednym z krajow nalezacych do
    Rzeszy, co nie znaczy, ze Rzesza to Prusy.

    Skocz prosze z ta tania komunistyczna propaganda. Brakuje jeszcze argumentu, ze
    Krzyzacy znecali sie nad Jurandem ze Spychowa :-))
  • tomek9991 16.07.03, 11:58
    Wiem, że znowu zaprzeczysz wszystkim niewygodnym faktom,
    ale Hitler we WIEDNIU STAŁ SIĘ ENTUZJASTĄ ruchu wszechniemieckiego,
    który postulował przyłączenie Austrii do Niemiec. Uważał on Habsburgów za
    zdrajców niemieckości i domagał sie twardej polityki germanizacyjnej. W Polsce
    jego ośrodkiem było miasto Bielsko,
    gdzie wszechniemcy sprawowali rządy i nazywane "kleines Berlin". W Czechach ich
    bastionem były Sudety.
    Oni uważali się za Niemców na 200%, a nie za Austriaków.

  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:11
    > jego ośrodkiem było miasto Bielsko,
    > gdzie wszechniemcy sprawowali rządy i nazywane "kleines Berlin".

    Bielsko-Biała ? To ciekawe. Słyszałem że żyło tam sporo Niemców ale to że
    dominiowali wsród nich szowiniści pierwszy raz słyszę. Czy w latach 1920-1939
    nadal była tam większość niemiecka ? I jak się zachowywała po 39 ?
  • tomek9991 16.07.03, 12:47
    Bielsko było na terenie Śląska Cieszyńskiego niemiecką enklawa, otoczoną przez
    poskie wioski. Biała była taką enklawą po galicyjskiej stronie, ale tam Niemców
    było mniej.
    Wszechniemcy jeszcze w czasach austriackich wzywali do rozprawy z Polakami
    i Polacy powszechnie nazywali ich Prusakami. Kiedy w Białej otwarto Dom Polski,
    to Niemcy namalowali na nim wielką świnię.
    W tym samym czasie Niemcy z Cieszyna uważali sie raczej za Austriaków i z
    Polakami żyli w zgodzie,a arcyksiażę zmojego rodzinnego Żywca, Karol Habsburg
    za Polaka się uważał.
    Po 1918 roku szowiniści niemieccy nadal rządzili w mieście Bielsko, ale
    utracili rządy w Białej wskutek napływu Polaków. Niemal 100% z nich popierało
    hitlerowską partię Jungdeutsche Partei pod kierownictwem Rudolfa Wiesnera.
    Oczywiscie partia ta oficjalnie deklarowała lojalnośc wobec Polski, a
    nieoficjalnie byłą zwykłą V kolumną. Niemcy posiadali szkoły, język niemiecki
    obok polskiego w urzędach, liczne organizacje. Wiesner został mianowany przez
    Mościckiego senatorem II RP.
    Test z lojalności Niemców we wrześniu 1939 był jednoznaczny :
    1 września strzelali w plecy wycofujących się polskich żołnierzy, a następnie
    rozpętali piekło wobec Polaków i Żydów. Wiesner został generałem SS.
    W 1945 wiekszość uciekła ze strachu przed zemstą.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:54
    Dziękuję za informacje.
    Jeśli tak było to był to jeden z najbardziej niemieckich szowinistycznych
    ośrodków w Polsce. Ciekawe jak to się stało że tak bardzo róznili się od
    Niemców Cieszynskich ?
    Swoją drogą jeśli chodzi o V kolumną do tej pory znałem tylko pobieznie sprawę
    bydgoską a okazuje się że zjawisko miało szerszy zasięg.
  • tomek9991 16.07.03, 13:27
    Na twoje pytanie, dlaczego Bielsko było takie szowinistyczne,a np. w Cieszynie
    było inaczej trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć.
    Napewno ważne jest to, ze Bielsko i Biała to były miejscowości, gdzie łącznie
    Niemców było kilkadziesiąt tysięcy,a w Cieszynie kilka tysięcy i byli oni
    mniejszością ( coś w stylu kompleksu oblężonej twierdzy, otoczonej Polakami ).
    Ponadto w Cieszynie nie lubiano Prusaków zawsze, a w Bielsku ich uwielbiano za
    twardą postawę wobec słowiańskich podludzi.
    Dlaczego Prusacy byli nie lubiani poza Bielskiem ? Choćby za to, że siłą
    germanizowali, militaryzowali, wszystkim rozkazywali.
    A poza Bielskiem groziło to wojną domową. Tu ludzie chcieli żyć w zgodzie :
    Polacy, Niemcy i Czesi. A cesarz uosabiał WIELONARODOWĄ MONARCHIĘ.
    Języki polski, niemiecki i czeski były traktowane na równi w urzędach, akażda z
    narodowości miała włąsne szkoły. Tylko w Bielsku Niemcy nie dopuścili do
    otwarcia szkoły z językiem polskim !
    Prześladowany przez Prusaków działacz polski z Górnego Śląska Karol Miarka żył
    sobie później spokojnie w Cieszynie.
    A w takich miejscowościach jak Żywiec Niemców była garstka i ulegali szybkiej
    polonizacji.
  • Gość: Janek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:42
    tomek9991 napisał:

    > Na twoje pytanie, dlaczego Bielsko było takie szowinistyczne,a np. w Cieszynie
    > było inaczej trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć.
    > Napewno ważne jest to, ze Bielsko i Biała to były miejscowości, gdzie łącznie
    > Niemców było kilkadziesiąt tysięcy,a w Cieszynie kilka tysięcy i byli oni
    > mniejszością ( coś w stylu kompleksu oblężonej twierdzy, otoczonej Polakami ).
    > Ponadto w Cieszynie nie lubiano Prusaków zawsze, a w Bielsku ich uwielbiano za
    > twardą postawę wobec słowiańskich podludzi.
    > Dlaczego Prusacy byli nie lubiani poza Bielskiem ? Choćby za to, że siłą
    > germanizowali, militaryzowali, wszystkim rozkazywali.
    > A poza Bielskiem groziło to wojną domową. Tu ludzie chcieli żyć w zgodzie :
    > Polacy, Niemcy i Czesi. A cesarz uosabiał WIELONARODOWĄ MONARCHIĘ.
    > Języki polski, niemiecki i czeski były traktowane na równi w urzędach, akażda z
    >
    > narodowości miała włąsne szkoły. Tylko w Bielsku Niemcy nie dopuścili do
    > otwarcia szkoły z językiem polskim !
    > Prześladowany przez Prusaków działacz polski z Górnego Śląska Karol Miarka żył
    > sobie później spokojnie w Cieszynie.
    > A w takich miejscowościach jak Żywiec Niemców była garstka i ulegali szybkiej
    > polonizacji.

    A ja urodzilem sie w Cieszynskim,ale wolalbym zeby,cieszynskie bylo dalej w Niemczech.I zeby mnie deutsche z Saksoni przezywali ,ze mowie po slasku.Bo bym im do dupy nakopal.Tez ich nie rozumiem.Zaden w Niemczech ich nie rozumie.Bawarczyk tez ich nie rozumie.Jak i mnie...
  • bebokk 16.07.03, 20:35
    Bo jako Cieszyniak słyszałem, że tylko w latach 1939-1945.
    A wtedy :
    500 Cieszyniaków zginęło w Oświęcimiu, zamordowano wielu cieszyńskich księży
    katolickich i ewangelickich, wysiedlano ludzi do Generalnej Guberni
    i konfiskowano im wszystko, za odmowę przyjęcia Volkslisty był Polenlager (
    obóz pracy ) albo obóz koncentracyjny, np. w Ustroniu w 1944 rankiem gestapo
    urządziło sobie zabawę i bez sądu zastrzeliło 42 Ślązaków ( szli od domu do
    domu i strzelali do ludzi jak do zajęcy ), 1 września 1939 uroczyscie spalono w
    Cieszynie synagogę, itd....
    Mógłbym wymieniać dalej bardzo długo !
    I bardzo wielu kolaborantom Polacy po wojnie przebaczyli, bo na kolanach
    błagali o litość.
    A teraz ich potomkowie podnoszą łby.

    PS : po mojego dziadka gestapo przyszło już 1 września, ale dopadli go ruscy i
    zabili w Katyniu, babcię wypędzili hitlerowcy z mieszkania, brata od ojca
    teścia zamordowano w Dachau.


  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 21:56
    bebokk napisał:

    > Bo jako Cieszyniak słyszałem, że tylko w latach 1939-1945.
    > A wtedy :
    > 500 Cieszyniaków zginęło w Oświęcimiu, zamordowano wielu cieszyńskich księży
    > katolickich i ewangelickich, wysiedlano ludzi do Generalnej Guberni
    > i konfiskowano im wszystko, za odmowę przyjęcia Volkslisty był Polenlager (
    > obóz pracy ) albo obóz koncentracyjny, np. w Ustroniu w 1944 rankiem gestapo
    > urządziło sobie zabawę i bez sądu zastrzeliło 42 Ślązaków ( szli od domu do
    > domu i strzelali do ludzi jak do zajęcy ), 1 września 1939 uroczyscie spalono w
    >
    > Cieszynie synagogę, itd....
    > Mógłbym wymieniać dalej bardzo długo !
    > I bardzo wielu kolaborantom Polacy po wojnie przebaczyli, bo na kolanach
    > błagali o litość.
    > A teraz ich potomkowie podnoszą łby.
    >
    > PS : po mojego dziadka gestapo przyszło już 1 września, ale dopadli go ruscy i
    > zabili w Katyniu, babcię wypędzili hitlerowcy z mieszkania, brata od ojca
    > teścia zamordowano w Dachau.
    >
    >

    Wiesz jak bylo?Polakow brali do obozu.To byli ludzie naplywowi z innych zaborow.To nie byli Slazacy.To byli Polacy.Slazacy,co dostali 3 klase,to byli Slazacy od pokolen.I oni byli zawsze w Austrii,znali niemiecki i pisali gotykiem,jak moja bybka czy starzyk.Ci twoi to byli powstancy,moj starzyk z kolegami sie chowal na czas powstan.Twoje opowiesci to opowiadaj w Warszawie,a nie na Slasku!Moze ci tam uwierza..
  • bebokk 16.07.03, 23:01
    Jełopie głupi !
    Ze Śląska Cieszyńskiego w czasach austriackich z wyjątkiem burmaistrza Cieszyna
    Demla nie było ani jednego posła Niemca.
    Cieszyniacy w ogromnej większości popierali polskie partie,a do samej I brygady
    Legionów wstąpiło kilkuset.
    Moja rodzina jest tu z dziada pradziada i taki przydupas naziolski nie będzie
    mnie uświadamiał.
  • Gość: fickdusie densiewi IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.07.03, 23:44
    bebokk napisał:

    > Jełopie głupi !
    > Ze Śląska Cieszyńskiego w czasach austriackich z wyjątkiem burmaistrza
    Cieszyna
    >
    > Demla nie było ani jednego posła Niemca.
    > Cieszyniacy w ogromnej większości popierali polskie partie,a do samej I
    brygady
    >
    > Legionów wstąpiło kilkuset.
    > Moja rodzina jest tu z dziada pradziada i taki przydupas naziolski nie będzie
    > mnie uświadamiał.



    czyli tam gdzie ty jestes i twoja rodzina jest polska!? super podejscie.
    w ten sposob mozna od razu zaanektowac wszystko poza kregiem polarnym
    ;-))))))))))))))))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:03
    Hitler urodził sie na granicy austriacko-bawarskiej. Jego ruch rozwinął się w
    Bawarii, nie w Austrii.

    A co do Prus.

    Na scianie jego bunkra w Berlinie wisiał tylko jeden obraz - portret Fryderyka
    II -wlasciwego twórcy "wielkosci" Prus. Jeszcze na kilkanście dni przed
    śmiercią Goebels czytał mu dzieje tego króla aby podnieść na duchu Hitlera.
  • barabas 16.07.03, 12:15
    Nie bardzo rozumiem zwiazku...
    Co maja Prusy z ruchem wszechniemieckim i nazistami?
    Wilhelm I byl nieszczesliwy ze zostal cesarzem i uwazal, ze tytul krola w
    Prusach jest wiecej warty niz cesarska purpura.
    Prusy jako kraj zwiazkowy w Republice Weimarskiej byl bastionem SPD i trzeba
    bylo komisarycznego zarzadu Rzeszy, by te potege zlamac.

    Fryderk II niewatpliwie byl wybitnym wladca. Fakt, ze Hitler tez mial uznanie
    dla jego osiagniec w zadnym stopniu nie deprecjonuje jego wielkosci. Hitlerowi
    chodzilo tez tak naprawde tylko o jeden fakt z zycia Fryderyka: o tzw. Cud Domu
    Brandenburskiego podczas wojen slaskich.
    Niestety to nazisci probowali dla swoich propagandowych celow wmowic, ze
    istnieje bezposredni zwiazek miedzy Fryderykiem, Bismarckiem i Hitlerem. Zdaje
    sie, ze niektorzy na tym forum im uwierzyli..
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:21

    > Niestety to nazisci probowali dla swoich propagandowych celow wmowic, ze
    > istnieje bezposredni zwiazek miedzy Fryderykiem, Bismarckiem i Hitlerem.
    Zdaje
    > sie, ze niektorzy na tym forum im uwierzyli..

    Bo taki związek istnieje ! To tradycja pruskiego militarzymu .
    Bez sprawnej i przesyconej swoistą ideologią machiny wojskowej ani Fryderyk ani
    Bismarck ani Hitler nie byliby w stanie prowadzic swojej agresywnej polityki.
  • barabas 16.07.03, 12:26
    OK. Juz mnie to nudzi...
    Te stale miedlenie sloganow... i komnistycznej propagandy.
    Polecam "Krzyzakow" :-))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:28
    Tak, Sienkiewicz był komunistą a fakty powszechnie znane to slogany -
    przynajmniej to ustalilismy.
  • tomek9991 16.07.03, 12:51
    On ZAPRZECZA wszystkim faktom, co choćby w minimalnym stopniu są niekorzystne
    dla Niemców, a wszystko co polskie jest BE
  • corregidor 16.07.03, 12:54
    a co on- szwab ?
  • tomek9991 16.07.03, 13:30
    To Niemiec, który jest z pochodzenia Warmiakiem, fan Prus i Krzyżaków,
    skończył prawo w Toruniu,
  • barabas 16.07.03, 13:31
    O jakich powszechnie znanych faktach mowimy? Ze wszyscy Bawarzy uwazaja
    Prusakow za swinie? Pomijajac logiczna blednosc tego zdania, ktorego falsz moze
    udowodnic przedszkolak, nie bawi mnie wymiana inwektyw.
    O jakich uznanych faktach mowimy? Ze Hitler mial w gabinecie portret Fryderyka
    II.? Albo ze Bismarck byl knaclerzem Niemiec? No i co? Jakie wnioski wynikaja z
    tych faktow? Czy istnieje jakis zwiazek przyczynowy?

    Warto pamietac, ze granica zachodnia, byla przez wieki najstabilniejsza polska
    granica. Dlatego patrzenie na stosunki polsko-niemieckie z perspektywy
    ostatnich 60 lat jest moim zdaniem powaznym bledem (aczkolwiek psychologicznie
    uzasadnionym).
    Och, gdyby sie udalo to przelamanie "Erbfeindschaft" tak jak z Francja :-)
    Tylko tego musza chciec obie strony
  • tomek9991 16.07.03, 13:34
    Jesteś GOŚCIEM na polskim forum.
    Ani jednym zdaniem nie wyraziłeś skruchy za Hitlera,.
    Za to ciągle Polaków atakujesz i się czepiasz.
    A teraz piszesz o zgodzie.
    OBŁUDY ci Bozia nie żałowała
  • barabas 16.07.03, 13:41
    Dlaczego mam sie kruszyc?
    To tak jakby Polacy mieli przepraszac za Grunwald albo hold pruski.

    Myslalem, ze to forum czytelnikow GW. Gdzie sie tu kontroluje pochodzenie?
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 15:44
    też uważam że to troche przesada...
  • tomek9991 16.07.03, 16:03
    że HITLER PONOSI GŁÓWNĄ WINĘ ZA WASZE NIESZCZĘŚCIA, A NIEMCY W MIAŻDŻACEJ
    WIĘKSZOŚCI HITLERA POPIERALI !

    Bez tego twoje gadanie to tylko perfidna obłuda !
  • barabas 16.07.03, 16:23

    NSDAP nigdy nie mialo wiekszosci parlamentarnej, dlatego pierwszy rzad Hitlera
    byl rzadem koalicyjnym.
    To co sie stalo po "Machtergreiffung" i po uchwaleniu "Ermächtigungsgesetz" nie
    jest zadnym argumentem, bo w Polsce tez w wyborach osiagano wyniki ponad 90%
    poparcia.
  • tomek9991 16.07.03, 16:32
    DOBRZE WIESZ GNOJU, PERFIDNY GNOJU, ŻE HITLER MIAŁ POPARCIE OGROMNEJ WIĘKSZOŚCI
    NIEMCÓW, DOBRZE WIESZ, ŻE SZOWINIZM BYŁ POPIERANY PRZEZ 90% NIEMCÓW.


    Z PREMEDYTACJĄ, NONSTOP WYBIELASZ NIEMCÓW I OBWINIASZ POLAKÓW O NAJGORSZE,
    SZPIEGUJESZ, WĘSZYSZ, WCIĄGASZ NAIWNYCH W PUŁAPKI.

    ŻE TAKĄ PARSZYWĄ BESTIĘ POLSKA NA SWOIM CIELE WYHODOWAŁA !
  • barabas 16.07.03, 18:39
    Zazdroszcze ci tak dokladnych danych, ciekawi mnie tylko ich zrodlo (tylko
    prosze nie "Stawka wieksza niz zycie").
    Nie obwiniam nikogo, tylko sie pytam. Tym bardziej, ze najczesciej chodzi o
    tylko o stwierdzenie faktow, i podchodze bez uprzedzenia do tematu - wlasciwie
    o tym juz pisal Descartes w "Rozprawie o metodzie" (on na pewno nie mial z
    Niemcami nic do czynienia)
    Co do reszty: Uspokuj sie, odpocznij, pewnie upal zle znosisz.

    Chociaz? Niech spojrze w lustro...! Faktycznie jestem bestialsko przystojny...
  • heimer 16.07.03, 18:50
    barabas napisał:

    > Chociaz? Niech spojrze w lustro...! Faktycznie jestem
    > bestialsko przystojny...


    :))))))))))))))))))))))))))))))))))
    he, he, he :))))))))))))))))

    gratuluje !!!! ;))))))))))))
  • bebokk 17.07.03, 09:35
    Tutaj chodzi o to, że ty ani trochę nie uswiadamiasz sobie faktu, iż Niemcy
    ponoszą sami winę za swoją tragedię w czasie ostatniej wojny.

  • barabas 17.07.03, 09:38
    Tej odpowiedzilanosci nikt nie probuje ani umniejszac ani sie od niej uwolnic.
    Tutaj chodzi o to, ze Niemcy nie sa sami w tej winie i Polacy to nie tylko
    ofiary, ale i sprawcy.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:03
    Napewno jednak nie sprawcy wywołania tego procesu.
    Jest tak jak mówiła stara Czeszka w niemieckim filmie o Niemcach sudeckich:
    "Niemcy nauczyli nas nienawidzieć ".
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:00

    > Tutaj chodzi o to, że ty ani trochę nie uswiadamiasz sobie faktu, iż Niemcy
    > ponoszą sami winę za swoją tragedię w czasie ostatniej wojny.
    >

    Niemcy najbardziej doświadczony naród w czasie II wojny światowej :
    Hitler ich oszukał, Gestapo więziło, Amerykanie bombardowali, Rosjanie gwałcili,
    Polacy okradali itd ...
  • barabas 17.07.03, 10:15
    Czesciowo masz racje... bez watpienia...
  • gucio60 16.07.03, 14:28
    barabas napisał:

    > Och, gdyby sie udalo to przelamanie "Erbfeindschaft" tak jak z Francja :-)
    > Tylko tego musza chciec obie strony

    czy oby jestes pewien, ze erbfeindschaft z francja zostal przelamany, moze
    czesciowo na niwie politycznej ale napewno nie w stosunkach miedzy narodami
    francuzi, mieszkajacy przy granicy nawet rozumiejac jezyk niemiecki nie chca
    go rozumiec a w glebi francji wogole nikt go nie rozumie
    przy granicy moge poruzumiec sie po niemiecku jesli wyraznie zaznacze, ze nie
    jestem niemcem, ostatnio spotkalem sie z tym w colmar kupujac drobne upominki
    i banalny znaczek do kartki pocztowej, odpowiadano zdawkowo ale po francusku
    jest to pewien wykladnik "milosci do niemcow", bylbym wiec z ta przyjaznia
    bardzo ostrozny, barabas

    niemcy nigdzie ale to nigdzie w europie nie sa lubiani ale co najwyzej
    tolerowani ze wzgledow turystycznych
    to nie przez zazdrosc dla ichnego "wunderwirtschaft" bo to byl cud za
    amerykanskie dolary, nie lubia ich za historie, barabas
    w europie mawia sie "tylko zmarly niemiec jest dobrym niemcem"

  • barabas 16.07.03, 14:47
    Wybacz, ale tp powiedzonko znam tylko o Indianach.
    Ci cudzoziemcy, ktorych znam takich sentencji nie wypowiadali.
    Co do renomy Niemcow w Europie. No coz...
    W Kroacji sa na pewno lubiani. Pewnie przez Genschera :-)
    Podobno tez w Finlandii i Estonii... ale kto by sie tym przejmowal.

  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 14:59
    Niemcom idzie tak dobrze,bo sa nielubianiAmerykanie sa tez nielubiani.Polacy sa lubiani,Wegrzy,Ukraincy,Wlosi sa lubiani,Hiszpanie tez,Francuzi mniej,Anglicy tez malo.Ma to cos wspolnego ze stopa zyciowa?A widzicie!Duuzo!W Polsce przez to kolezenstwo wiele sie tracilo,bo zawsze sie ktos znalazl,ze kolezenstwo z toba wykorzystal.I w imie kolezenstwa krylo sie machloje,przestepstwa,co w ogolnym rozrachunku doprowadzilo do tego,co dzis w Polsce czy podobnych.Wlochy to typowy przyklad kraju lubianego z mafia,gdzie nikt nie zdradzi i nic nie wie.Prawdziwi przyjaciele,ci Wlosi...Bez turystow to druga Polska...
  • Gość: rafal IP: *.proxy.aol.com 16.07.03, 21:23
    barabas napisał:

    > Wybacz, ale tp powiedzonko znam tylko o Indianach.
    > Ci cudzoziemcy, ktorych znam takich sentencji nie wypowiadali.
    > Co do renomy Niemcow w Europie. No coz...
    > W Kroacji sa na pewno lubiani. Pewnie przez Genschera :-)
    > Podobno tez w Finlandii i Estonii... ale kto by sie tym przejmowal.
    -----------------------
    O kroackich Ustasza najlepszych pomagierach Hitlera na Balkanach slyszales?
    Bo niechlubna role Genschera w rozwaleniu Jugoslawi jak widze znasz.
    Finlandia (1941) i Estonia natychmiast stanely po stronie Hitlera.
    Stale wiec koneksje obowiazuja byc moze. Kto jeszcze?
    Slowacje mozesz tez dorzucic. Do dzis Bratyslawa to dla was Preßburg.


  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 15:42
    barabas napisał:

    > O jakich powszechnie znanych faktach mowimy?

    Pruski militaryzm datujący się od czasów Fryderyka II a w zasadzie jego ojca
    jest faktem. Oczywiscie ani Fryderyk ani Bismarck nie byli hitlerowcami,
    Hitler tylko nawiązał do tej tradycji wykorzystując ją dla swoich celów - tym
    nie mniej wszystkiego nie wymyslił od podstaw.


    > Warto pamietac, ze granica zachodnia, byla przez wieki najstabilniejsza
    polska
    > granica.

    A kiedy tak było ? Wtedy kiedy Niemcy (a raczej każde z niemieckich panstewek)
    były słabe, a Rzeczpospolita nie korzystał z tej słabości.
    A może powinna już wtedy napuścić Kozaków na Prusy ;)

    W momencie kiedy powstały silne Prusy granica przestała byc stabilna, Fryderyk
    II był zresztą pomysłodawcą I rozbioru.


    >Dlatego patrzenie na stosunki polsko-niemieckie z perspektywy
    > ostatnich 60 lat jest moim zdaniem powaznym bledem (aczkolwiek
    psychologicznie
    > uzasadnionym).

    Owszem to co sie działo po 39 roku oddziaływuje do tej pory najsilniej ale
    zyją jeszcze ludzie którzy pamietają okupację więc trudno się dziwić.

    > Och, gdyby sie udalo to przelamanie "Erbfeindschaft" tak jak z Francja :-)
    > Tylko tego musza chciec obie strony

    Mimo deklarowanej przyjazni wydaje mi się ze to tylko na szczeblu politykow.
    Ludzie w swej masie chyba az tak bardzo sie nie przyjaznią.
    Pod tym wzgledem gdyby tylko nie bylo zadan "wypedzonych" w Polsce byloby tak
    podobnie.
  • barabas 16.07.03, 16:01
    Zarzut militaryzmu wydaje mi sie o tyle przesadzony, ze patrzy sie na te czasy
    przez pryzmat wiedzy o pozniejszych wypadkach. Nie ulaga watpliwosci, ze
    stopien zmilitaryzowania pruskiego spoleczenstwa byl niezwykle wysoki. Z
    drugiej jednak strony tragedia Prus polegala na tym, ze bylo to panstwo
    racjonalne nie odwolujace sie do zadnej narodowej idei. To co mialo laczyc
    obywateli to wiernosc wobec suwerena, a tej uczy sie najszybciej w sluzbie
    publicznej lub w wojsku.
  • tomek9991 16.07.03, 16:42
    DWIE TRZECIE BUDŻETU Prus szło w XVIII wieku na wojsko !
    Jka możesz tak bezczelnie kłąmać ? Jak możesz ?
    Każda rzetelna NIEMIECKA książka o Prusach podkreśla militaryzm,
    wrogość wobec sąsiadów.
    Prusy zabrały Pomorze Szczecińskie Szwecji, Sląsk Austrii, Pomorze Gdańskie,
    Wielkopolskę Polsce, 40% obszaru Saksonii, w 1815 Nadrenię, potem w 1864
    Szlezwik Danii, w 1866 zlikwidowały i dokonały aneksji państwa Welfó (
    Hanower ),w 1871 Alzację i Lotaryngię.
    To było państwo oparte na grabieży i kierowało się brutalną siłą,
    co potwierdził Bismarck mówiąc o zjednoczeniu "krwią i żelazem".
    Hitler był w tym względzie godnym spadkobiercą Prus.
  • barabas 16.07.03, 18:44
    Alzacje i Lotaryngie anektowala Rzesza Niemiecka - to byly komisariaty Rzeszy.
    Ciekawe ile wydawaly na zbrojenia inne panstwa wspolczesne fryderycjanskim
    Prusom?
    Wybacz, ale to jakies nieporozumienie. A co z Francja? Co z Anglia, Rosja czy
    monarcia habsurgska? To byly wzory wstrzemiezliwosci...?
    Gdy rozum spi, budza sie potwory...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 09:21
    Voltaire dopoki nie pojechał do Prus też myślał że to model państwa oświeconego,
    dopiero po przyjeździe zdał sobie sprawę że to jedne wielkie koszary co
    doprowadziło do ochłodzenia jego stosunków z Fryderykiem II, władcy tyleż
    "oswieconego" co cynicznego.

    Militaryzm pruski był sprawą podówczas szeroko znaną w Europie. Dla niektórych
    był odstręczający ( tak został np. opisany w ksiazce Thackeraya "Barry
    Lyndon"). Inni się nim zachwycali.
    Ok. roku 1900 Młody Hitler wyrobił sobie o nim pozytywne zdanie zaczytując sie
    opisem wojny prusko-francuskiej z 1870 w ksiazce z domowej biblioteki ojca -
    juz wtedy pewnie zreszta doszedł do przekonania że on sam jest geniuszem
    militarnym ;)).
  • barabas 17.07.03, 09:33
    Nie przecenialbym delikatnosci Votaire'a i bardzo watpie, by mu przeszkadzalo,
    ze Prusy to koszary. W Sanssouci wytrzymal jednak 3 lata i wg wspolczesnych do
    rozstania doszlo dlatego, ze w Poczdamie to Fryderyk byl krolem a nie Voltair'e.

    Takie byly czasy, taka byla moda... Biedny elektor heski sprzedawal swoich
    zolnierzy Brytyjczykom, pruski krol "uzywal" swoich zolnierzy we "wlasnych"
    wojnach.

    Pmijajac kwestie prowadzenia wojny, praktykowana tolerancja Fryderyka byla
    czyms niezwyklym w owych czasach, kiedy deklaracje slowne zastepowaly czyny.
  • bebokk 17.07.03, 09:38
    Równolegle w Austrii panował cesarz Józef II.
    Zrobił wiecej od Fryderyka Wielkiego jako władca oświecony i na nikogo nie
    napadł w przeciwieństwei do frycka.
    Też wprowadził tolerancję religijną, zniósł tortury i porcesy czarownic,
    wprowadził obowiazek szkolny,
    a do tego chłopi mieli wolność osobistą, a w Prusach jeszcze było poddaństwo !
  • barabas 17.07.03, 09:43
    Rownolegle panowala Maria Theresia - tak dla porzadku...
    Jozef byl pozniej - czasy sie zmienily...
  • bebokk 17.07.03, 10:05
    Od 1780 roku był cesarzem do 1790.
    Kto w 1780 był królem Prus ?
  • barabas 17.07.03, 10:11
    Pytanie powinno brzmiec keidy zaczal panowanie... :-)
    To inna generacja... Mieszko tez nie byl tak tolerancyjny jak sie o nim mowi :-
    )) (pobobno to moj ulubiony przyklad)
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:22
    > To inna generacja... Mieszko tez nie byl tak tolerancyjny jak sie o nim
    mowi :-
    > )) (pobobno to moj ulubiony przyklad)

    Może Mieszko był Niemcem ;)) ?
  • barabas 17.07.03, 11:38
    Nie wiem kim byl Mieszko... Polakiem na pewno nie byl. Kacykiem plemienia Polan?

    Ale i Fryderyk nie byl Niemcem...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 11:45
    > Ale i Fryderyk nie byl Niemcem...

    Nie-Niemiec stał się ulubieńcem wszechniemców :))
  • barabas 17.07.03, 11:54
    Tak jak nie-Rosjanin Stalin jest ulubiencem Rosjan...

    Umarli nie moga sie bronic :-))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 12:01


    > Tak jak nie-Rosjanin Stalin jest ulubiencem Rosjan...
    >
    > Umarli nie moga sie bronic :-))

    jedno ich łączy napewno. Mieli w żyłach troche "polskiej krwi" ;)

    (oczywiscie jeśli siostre Zygmunta Starego uważać za Polkę)
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 09:57
    > Takie byly czasy, taka byla moda... Biedny elektor heski sprzedawal swoich
    > zolnierzy Brytyjczykom, pruski krol "uzywal" swoich zolnierzy we "wlasnych"
    > wojnach.

    Swoich czyli np. także chłopów polskich wcielanych siłą do wojska.


    > Pmijajac kwestie prowadzenia wojny, praktykowana tolerancja Fryderyka byla
    > czyms niezwyklym w owych czasach, kiedy deklaracje slowne zastepowaly czyny.


    Tolerancja religijna chyba tym łatwiej mu przychodziła że był dość cynicznym
    agnostykiem. Znane jest np. jego powiedzenie o przystąpinieu do komunii
    i "pożywieniu sie polską hostią"( to o I rozbiorze)
    Czy był natomiast tolerancyjny wobec tych którzy nie wykonowali jego poleceń ?
    Jego niszczenie polskiego handlu na gornej Wisle swiadczy ze nie ! :)
  • barabas 17.07.03, 10:04
    No teraz strzralmy na ostro! :-))
    Handel na Wisle to furda! On psul tez polska monete! Podobno krocie na tym
    zarobil...

    A krol angielski meczyl amerykanskie kolonie i parlament nakladal podatki bez
    pytania kolonistow... Tylko co z tego?
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:06
    To że nie był "tolerancyjnym" liberałem :)
  • barabas 17.07.03, 10:14
    Och prosze... On tworzyl i umacnial swoje panstwo... A Rzeczpospolita byla
    latwym lupem... Tak jak pozniej Turcja chory czlowiek Europy (mam nadzieje, ze
    porownanie z Turcja nie razi polskiej dumy narodowej :-))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:20
    Oczywiscie że jest zrozumiałe że mogąc "kraść" "kradł" ;)).
    Wstrzymywała go zresztą nie przyzwoitośc, a tylko postawa Rosja która
    początkowo chciała zachować Rzeczpospolitą jako swój osobisty protektorat.
    Niestety , ten cwany Fryderyk przekonał rodaczkę, że rozbiór Polski jest
    najlepszym politycznym rozwiązaniem.

    (Nawiasem mówiąc bez tego I kroku może nie doszłoby w przyszłosci do I i II
    wojny swiatowej)
  • barabas 17.07.03, 10:33
    Gdyby Zygmunt August mial meskiego potomka nie doszloby do wojen w Zatoce :-)))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:45
    Planujesz o jeden most za daleko..
  • gabrielacasey 17.07.03, 03:53
    ALZACJI.
  • Gość: rafal IP: *.proxy.aol.com 16.07.03, 21:00
    barabas napisał:

    > Znani mi Bawarzy nie posluguja sie takimi okresleniami. Zdaje sie, ze
    obracamy
    > sie w innych kregach.
    > Hitler pochodzi z Austrii - stamtad droga do Prus jest daleka. Tym bardziej,
    ze
    >
    > Prusy byly panstwem prawa, a nie rezim totalitarny.
    > Po Zjednoczeniu Niemiec Krolestwo Prus stalo sie jednym z krajow nalezacych
    do
    > Rzeszy, co nie znaczy, ze Rzesza to Prusy.
    >
    > Skocz prosze z ta tania komunistyczna propaganda. Brakuje jeszcze argumentu,
    ze
    >
    > Krzyzacy znecali sie nad Jurandem ze Spychowa :-))
    ------------------------------------
    Nie zaprzeczysz, ze Bayern byl wlasciwie ojczyzna Adolfa H.
    On i jego partia tam miala maximum poparcia i znalazla moznych poplecznikow
    (NSDAP na poczatku w Prusach i Turyngii byla nawet zakazana).
    Norymberga nie przypadkowo byla miejscem zjazdow tej bandy.
    Wplywowa rodzina Wagnerow wrecz otaczala go kultem.
    Jeszcze niedawno w Bayreuth u Wagnerow urodziny Hitlera byly oficjalnie
    swietowane.
  • Gość: Edziu IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 21:34
    Gość portalu: rafal napisał(a):

    > barabas napisał:
    >
    > > Znani mi Bawarzy nie posluguja sie takimi okresleniami. Zdaje sie, ze
    > obracamy
    > > sie w innych kregach.
    > > Hitler pochodzi z Austrii - stamtad droga do Prus jest daleka. Tym bardzie
    > j,
    > ze
    > >
    > > Prusy byly panstwem prawa, a nie rezim totalitarny.
    > > Po Zjednoczeniu Niemiec Krolestwo Prus stalo sie jednym z krajow nalezacyc
    > h
    > do
    > > Rzeszy, co nie znaczy, ze Rzesza to Prusy.
    > >
    > > Skocz prosze z ta tania komunistyczna propaganda. Brakuje jeszcze argument
    > u,
    > ze
    > >
    > > Krzyzacy znecali sie nad Jurandem ze Spychowa :-))
    > ------------------------------------
    > Nie zaprzeczysz, ze Bayern byl wlasciwie ojczyzna Adolfa H.
    > On i jego partia tam miala maximum poparcia i znalazla moznych poplecznikow
    > (NSDAP na poczatku w Prusach i Turyngii byla nawet zakazana).
    > Norymberga nie przypadkowo byla miejscem zjazdow tej bandy.
    > Wplywowa rodzina Wagnerow wrecz otaczala go kultem.
    > Jeszcze niedawno w Bayreuth u Wagnerow urodziny Hitlera byly oficjalnie
    > swietowane.

    To sie wiaze z powiazaniami Bawari z Austria.Bawaria byla zawsze krolestwem,wrogo nastawionym do Prus.Austryjacy to samo,prowadzili wojny z Prusami,np.o Slask.Chyba te dwa narody maja podobna historie,antypruska.Bawarczycy walczyli przy boku Napoleona przeciw Prusom.Szkoda mi Szwabow.To narod zamieszkujacy Bawarie i Badenie-Witenbergie.I oni kiedys z Polakami przy Napoleonie ramie w ramie.Inne niemieckie nacje sie z nich smieja,Polacy sie ze Szwabow smieje.Ojej....
  • heimer 16.07.03, 18:16
    tomek9991 napisał:

    > To ulubione określenie w Bawarii !

    Co prawda nie mieszkam w Bawarii ale w Niedersachsen,
    wczesniej mieszkalem w Nordrhein-Westfalen, i krotko w
    Hessen ale nigdy nie spotkalem sie z takim epitetem.
    W tym samym pokoju pracuje z kolega w Bayern i nigdy nic
    takiego nie powiedzial.


    > Prusy nie są landem, ale pruskość jest bliska
    > większości Niemców.
    > Prusakami są mieszkańcy Berlina, Brandenburgii, Dolnej
    > Saksonii, Saksonii-Anhalt, Nadrenii-Westfalii,
    > Szlezwiku-Holsztynu.

    Bzdura kompletna. Ludzie ze Szlezwiku sa bardziej
    skandywascy (dunscy, szweccy) niz niemieccy.
    Nadrenia-Wstfalia to juz w ogole kula w plot. Tam gdzie
    mieszkalem (pod Bonn) Niemcy mniej przypominaja Niemcow
    niz np. Wielkopolonie. Jako przaklad moge podac, ze nigdy
    nie doszlo do jakiegokolwiek spotkania o umowionej
    godzinie, zawsze sie spozniali.


    > PO 1871 roku pruski szowinizm był juz narzucany
    > wszystkim Niemcom, eksportowany na południe
    > i takie jednostki jak Adolf czy jego kumotrzy z
    > Bawarii to WYNIK EKSPORTU PRUSKOŚCI NA POŁUDNIE NIEMIEC

    Na czym polegal ten eksport jesli ci ludzie tam bardzej
    przpominaja poludniowcow z regionu morza srodziemnego niz
    przyslowiowych prusakow?


    > A największe poparcie dla NSDPAP wcale nie było na
    > południu Niemiec, bo np. w Bawarii przegrywała ona z
    > chadekami nawet w 1932 roku, ale właśnie w PRUSACH !

    Jesli przegrywali to gdzie ten eksport?


    > Np. w Prusach Wschodnich na NSDAP głosowało w 1932 roku
    > przeszło 65% ( średnia niemiecka 32% ) !

    To chyba normalne. Byl to region oddzielony od macierzy,
    a hasla Hitlera obiecywaly im polaczenie z krajem.


    A po za tym wcale Hitler nie mial tak dobrze z Prusakami.
    Wiekszosc generalicji Wehrmachtu to byli Prusacy ale
    jednoczesnie wielcy posiadacze ziemscy, bogacze i
    blekitna krew. Dla nich Hitler byl parweniuszem. Mial z
    nimi mnostwo problemow. Wspolnie dzialali i owszem, ale
    tylko dlatego ze bylo im po drodze. Ale na pewno sie nie
    lubili.
  • Gość: Jasiek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:07
    heimer napisał:

    > tomek9991 napisał:
    >
    > > To ulubione określenie w Bawarii !
    >
    > Co prawda nie mieszkam w Bawarii ale w Niedersachsen,
    > wczesniej mieszkalem w Nordrhein-Westfalen, i krotko w
    > Hessen ale nigdy nie spotkalem sie z takim epitetem.
    > W tym samym pokoju pracuje z kolega w Bayern i nigdy nic
    > takiego nie powiedzial.
    >
    >
    > > Prusy nie są landem, ale pruskość jest bliska
    > > większości Niemców.
    > > Prusakami są mieszkańcy Berlina, Brandenburgii, Dolnej
    > > Saksonii, Saksonii-Anhalt, Nadrenii-Westfalii,
    > > Szlezwiku-Holsztynu.
    >
    > Bzdura kompletna. Ludzie ze Szlezwiku sa bardziej
    > skandywascy (dunscy, szweccy) niz niemieccy.
    > Nadrenia-Wstfalia to juz w ogole kula w plot. Tam gdzie
    > mieszkalem (pod Bonn) Niemcy mniej przypominaja Niemcow
    > niz np. Wielkopolonie. Jako przaklad moge podac, ze nigdy
    > nie doszlo do jakiegokolwiek spotkania o umowionej
    > godzinie, zawsze sie spozniali.
    >
    >
    > > PO 1871 roku pruski szowinizm był juz narzucany
    > > wszystkim Niemcom, eksportowany na południe
    > > i takie jednostki jak Adolf czy jego kumotrzy z
    > > Bawarii to WYNIK EKSPORTU PRUSKOŚCI NA POŁUDNIE NIEMIEC
    >
    > Na czym polegal ten eksport jesli ci ludzie tam bardzej
    > przpominaja poludniowcow z regionu morza srodziemnego niz
    > przyslowiowych prusakow?
    >
    >
    > > A największe poparcie dla NSDPAP wcale nie było na
    > > południu Niemiec, bo np. w Bawarii przegrywała ona z
    > > chadekami nawet w 1932 roku, ale właśnie w PRUSACH !
    >
    > Jesli przegrywali to gdzie ten eksport?
    >
    >
    > > Np. w Prusach Wschodnich na NSDAP głosowało w 1932 roku
    > > przeszło 65% ( średnia niemiecka 32% ) !
    >
    > To chyba normalne. Byl to region oddzielony od macierzy,
    > a hasla Hitlera obiecywaly im polaczenie z krajem.
    >
    >
    > A po za tym wcale Hitler nie mial tak dobrze z Prusakami.
    > Wiekszosc generalicji Wehrmachtu to byli Prusacy ale
    > jednoczesnie wielcy posiadacze ziemscy, bogacze i
    > blekitna krew. Dla nich Hitler byl parweniuszem. Mial z
    > nimi mnostwo problemow. Wspolnie dzialali i owszem, ale
    > tylko dlatego ze bylo im po drodze. Ale na pewno sie nie
    > lubili.

    Masz racje.Mieszkam nad Ruhra,szkoda mi ,ze Niemcy tak podupadaja przez holote z zagranicy.I najlepsze,wladze mowia,oni sa z innych kultur,trzeba wybaczyc,przeczekac,az sie zintegruja.Gowno prawda.Te Arschlohe chca pozyskac wyborcow,wiadomo,ze oni wybieraja masowo czerwonych.A my musimy zagrysc jezyk.
  • bebokk 16.07.03, 19:16
    Kiedys sami Niemcy to przyznawali i wstydzili się głośno chwalić Bismarcka,
    Wilhelmów i starego Fryca.
    Każda książka historyczna nieniemiecka o Prusach mówi, ze to państwo było dla
    sąsiadów agresywnym potworem ( choć miało tez pewne plusy - było dobrze
    zorganizowane ).
    Ale teraz Niemcy zapomnieli o Hitlerze, nikogo już nie chcą przepraszać, są
    całkowicie niewinni ( to Polacy wymordowali przecież Żydów,a oni byli tylko
    ofiarami Polaków ).
    I znowu zaczynają szczuć, bezczelnie kłamać, poniżać itp.
    PRUSKA BUTA SIĘ ODRODZIŁA I SWIĘCI TRIUMFY !
  • Gość: Henio IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:21
    Nie podniecaj sie tak.Polski inzynier wymysli cos lepszego niz Mercedes,BMW albo dziadowskie AUDI(nie cierpie tych aut,nie wspominam vw))to Polska bedzie znana i witana na swiecie.Pole do popisu olbrzymie.Koszty produkcji w Polsce - marzenie,
    odpornosc spoleczenstwa - Neandertaler nie wytrzymal by tyle (byl zreszta Niemcem)Tylko dzialac...
  • heimer 16.07.03, 19:27
    Gość portalu: Henio napisał(a):

    > Neandertaler nie wytrzymal by tyle (byl zreszta Niemc
    > em)

    :)))))))))))))
    Czy to nie szowinizm???

  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:38
    Zrobie z siebie znawce za 3 grosze:Rzeka Neander lezy w Niemczech.Logicznie -dolina rzeki Neander czyli Neandertal lezy w Niemczech.Neandertaler....
  • heimer 16.07.03, 19:43
    Gość portalu: Edek napisał(a):

    > Zrobie z siebie znawce za 3 grosze:Rzeka Neander lezy w
    > Niemczech.Logicznie -do lina rzeki Neander czyli
    > Neandertal lezy w Niemczech.Neandertaler....

    A ja ciemniak myslalem, ze wszysca wyszli z Afryki.
    A tu prosze. Pierwsi byli Niemcy. No, no,...
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:59
    W Polsce unika sie tematow,gdzie Niemcy.....
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 20:06
    Zaszokuje cie drugi raz:W Niemczech jest pochowany jeden z 12 Apostolow Jezusa.Jedyny na polnoc od Alp!Nie tak znany jak Piotr,ktory spoczywa w Bazylice w Rzymie,nie tak znany jak Pawel,ktorego glowa(brutalni Wlosi,obcinali glowy by miec relikwie)znajduje sie w tabernakulum w Santa Maria Maggiore w Rzymie,ale tez bardzo znany.Czemu Polacy nie urzadzaja pielgrzymek do tego kosciola,do jego zwlok doczesnych?On widzial przeciez Jezusa!!!
  • heimer 16.07.03, 20:23
    Ktory? I gdzie lezy?
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 20:57
    heimer napisał:

    > Ktory? I gdzie lezy?

    Dla ulatwienia podam,ze pierwszy rzymski chrzescianski cesarz,Konstantyn Wielki,byl dowodca Legionow w Germani,dokladniej w Trierze.Do dzis stoi tam jego bazylika z sala tronowa i najwieksza budowla rzymska na polnoc od Alp,Porta Nigra.Jego matka byla Helena,dzis swieta Helena.
    Jego sala tronowa z 4 wieku:
    mitglied.lycos.de/oktavian4268/Bazylika.jpg
    i brama wiazdowa do miasta:
    mitglied.lycos.de/oktavian4268/PortaNigra.jpg
  • gabrielacasey 17.07.03, 04:33
    guzik wspolnego z Neandertalem...
  • gabrielacasey 17.07.03, 04:08
    ten Niemcem nie byl, nie jest i nie bedzie.
  • gabrielacasey 17.07.03, 04:06
    wielce skomplikowana. Jasne, ze dla arystokracji byl chamem, i to bez wzgledu
    na jej polityczne poglady. Jasne, ze paru arystokratow bylo w opozycji
    antyhitlerowskiej, ze paru innych arystokratow w armii organizowalo zamachy na
    Hitlera. Ale prawda sa takze arystokraci-wolontariusze w SS. Nawet w kobiecych
    formacjach SS.
  • heimer 17.07.03, 10:05
    gabrielacasey napisała:

    > wielce skomplikowana. Jasne, ze dla arystokracji byl
    > chamem, i to bez wzgledu na jej polityczne poglady.
    > Jasne, ze paru arystokratow bylo w opozycji
    > antyhitlerowskiej, ze paru innych arystokratow w armii
    > organizowalo zamachy na Hitlera. Ale prawda sa takze
    > arystokraci-wolontariusze w SS. Nawet w kobiecych
    > formacjach SS.

    Oczywiscie. Ja nie mowilem, ze cala smietanka towarzyska
    Niemiec byla przeciwko Hitlerowi. Co by nie mowic na
    temat dewiacji i nienormalnosci Hitlera, byl on bez dwoch
    zdan postacia charyzmatyczna. Potrafil oddzialywac na
    jednostki przecietne intelektualnie czy emocjonalnie.

    Jednak zdecydowanie generalicja pochodzenia pruskiego, w
    wiekszosci byla do Hitlera wrogo nastawiono. Uosabial
    wszystko czego nie lubili. Byl austryjakiem, zydem,
    bezrobotnym pseudo artysta, itd. Nie mial wygladu Niemca.
    Nie mial przeszlosci. Nie mial wyksztalcenia.
    Reprezentowal motloch.

    Wspolpracowali tylko na zasadzie obopolnych korzysci.
    Pozniej byli mu posluszni, bo nawet nie zauwazyli jak
    stali sie jego zakladnikami, bezwolnymi pomocnikami.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 10:24
    >. Byl .., zydem,


    Który z arystokratów tak o nim mówił :)) ?
  • Gość: . IP: *.echostar.pl 16.07.03, 17:55
    tomek9991 napisał:

    > Większośc Niemców ma pruską mentalność.
    > Z Bawarczykiem, Badeńczykiem, Sasem czy innym z południa Polak się dogada.
    > Ale Prusak jest wrogo nastawiony wobec innych narodów i przekonany o własnej
    > genialności. Do tego Prusak kojarzy postęp z tępym Ordnung, wymyślaniem
    tysięcy
    >
    > przepisów. Prusacy traktują brutalnie słabszych, bo dla nich ważna jest siła.
    > To niestety spadek po militaryźmie i po tym, że państwo to dosłownie powstało
    > dzięki grabieży sąsiadów.
    > Do tego dochodzi lansowane w Prusach "polnische Wirtschaft".
    > Robiono to celowo, aby uzasadnić rozbiory Polski.
    >
    > Forumowi Niemcy to klasyczni Prusacy !

    mochtegernedeutsche
  • barabas 17.07.03, 11:44
    Ach ci biedni niedomyci i zezwierzeceni Prusacy!
    Oto zwyciezki pochod cywilizacji nareszcie przyszedl do ich kraju! I
    spojrzcie! Jak slicznie lsnia czystoscia: Warmia, Mazury i Powisle (nie mowiac
    o obwodzie kaliningradzkim)...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 12:50
    Są obszary gdzie jest względna czystość i są obszary zapuszczone.
    To jest dość nierównowmierne.
  • freud1 17.07.03, 13:34
    Jak widzisz drogi barabasie, po raz kolejny dostajesz
    lekcje wyzszosci polskiej kultury i tolerancji nad
    "pruskim bydlem", nie lubianym przez nikogo na swiecie, a
    juz na pewno nie przez powszechnie uwielbianych polakow.
    Podziwiam Cie za to, ze znosisz ten caly faszystowski
    belkot, zaslaniajacy sie niemieckim hitleryzmem i
    nastawieniem francuzow do BRD. Zastanawiam sie tylko
    dlaczego powolujesz sie na Descartes´a. Przeciez to
    rzucanie perel przed wieprze. Wiekszosc i tak Cie uciszy
    "faktem", zes "niedomyte bydlo pruskie" albo jakichs inny
    "Volksdeutsch". "Jakze daleko sa juz inne kraje
    europejskie, a jakze jeszcze blisko Rzeczpospolita...".
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 13:46
    Nie wszyscy cenią aż tak wysoko Descartesa, ja wolę np. .. Kanta :))
  • freud1 17.07.03, 13:48
    Gość portalu: tet napisał(a):

    > Nie wszyscy cenią aż tak wysoko Descartesa, ja wolę np.
    .. Kanta :))

    To swietnie, ja szczerze mowiac preferuje Luhmanna i
    Habermasa...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 13:53
    Nie znam prawie w ogóle Niklasa Luhmanna, a o Habermasie ledwo słyszałem :(
  • freud1 17.07.03, 13:55
    Gość portalu: tet napisał(a):

    > Nie znam prawie w ogóle Niklasa Luhmanna, a o
    Habermasie ledwo słyszałem :(

    A szkoda...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:02
    Dlatego że to neomarksista ?
  • barabas 17.07.03, 14:07
    A to ciekawostka. Habermas neomarksista?
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:09
    Ze szkoly "frankfurckiej", czyż nie ?
  • barabas 17.07.03, 13:59
    A ja podziwiam presokratykow i sile ich wyobrazni... :-)

    U nas w Prusiech (tak mawial Kuba spod Wartmeborka - postac stworzona podczas
    plebiscytu) czytalem tez Montaigne'a...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:09
    Presokratejczycy. To prawda. Jeszcze dziś robi wrażenie jak można było być tak
    odważnym żeby zacząć myślec samodzielnie i tworzyć tyle konkurencyjnych
    systemów poglądu na świat. Przypomina to trochę sytuację z polską
    anarchizującą wielością poglądów na każdy temat ;)
  • barabas 17.07.03, 14:25
    Bardzo odwazne porownanie :-)
    Oni (Grecy) stworzyli cos nowego (o ile tak mozna powiedziec) praktycznie z
    niczego. Zroznicowanie pogladow w Polsce ma raczej charakter wtorny (przyznaje,
    ze to moje subiektywne uczucie) - jakos robi to wrazenie odgrzewanych kawalkow
    lub przetwarzaniem starych kompleksow...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:33
    Czy z niczego ? Tales pobierał podobno nauki u Egipcjan.. no ale i tak
    potencjał oryginalności Greków jest rzeczywiscie zdumiewajacy.

    Co do Polaków myślę jeśli porówna się Chryzostoma Paska, Mickiewicza ,
    Zeromskiego itd to jednak widac pewna zmiennosc pogladów na kondycje narodu.
    wiec przynajmniej w historii cos się zmienia :)

    Podobnie i teraz - cały czas jesteśmy polem ścierania się wielu idei i sił i
    nie jest to monotonne.
  • freud1 17.07.03, 14:13
    barabas napisał:

    > A ja podziwiam presokratykow i sile ich wyobrazni... :-)
    >
    > U nas w Prusiech (tak mawial Kuba spod Wartmeborka -
    postac stworzona podczas
    > plebiscytu) czytalem tez Montaigne'a...

    Przyznaje sie bez ogrodek zem niedoksztalcon, bo nazwisko
    Montaigne´a wiele mi nie mowi.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:14
    pewnie dlatego że żył dość dawno..
  • freud1 17.07.03, 14:16
    Gość portalu: tet napisał(a):

    > pewnie dlatego że żył dość dawno..

    ...Pewnie dlatego, ze mamy chyba jednak troszeczke inne
    zainteresowania...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:18
    Mozliwe.
  • freud1 17.07.03, 14:23
    Gość portalu: tet napisał(a):

    > Mozliwe.

    W swiecie nauk scislych na wiele pytan istnieje czesto
    tylko jedna, jedyna dopuszczalna odpowiedz. Nauki
    humanistyczne cechuja sie tym, ze na jedno pytanie
    istnieje wiele odpowiedzi
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:25

    >
    > W swiecie nauk scislych na wiele pytan istnieje czesto
    > tylko jedna, jedyna dopuszczalna odpowiedz. Nauki
    > humanistyczne cechuja sie tym, ze na jedno pytanie
    > istnieje wiele odpowiedzi

    A do którego typu zaliczyć politykę ?
  • barabas 17.07.03, 14:32
    Czy polityka jest nauka?
    Czy raczej sztuka?
  • freud1 17.07.03, 14:37
    barabas napisał:

    > Czy polityka jest nauka?
    > Czy raczej sztuka?

    Powinna byc tym pierwszym, ale jest niestety tym drugim...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:47

    > Powinna byc tym pierwszym, ale jest niestety tym drugim...


    "Powinna byc" to takie ... "pruskie" ;))
  • freud1 17.07.03, 14:49
    Gość portalu: tet napisał(a):

    >
    > > Powinna byc tym pierwszym, ale jest niestety tym
    drugim...
    >
    >
    > "Powinna byc" to takie ... "pruskie" ;))

    O kurcze, a ja myslalem, ze Slazakiem jestem... Chociaz
    okreslenie "Slazak", pewnie tez jest takie..."pruskie"...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:54

    >
    > O kurcze, a ja myslalem, ze Slazakiem jestem... Chociaz
    > okreslenie "Slazak", pewnie tez jest takie..."pruskie"...

    Nie, raczej "czeskie" ;)
  • barabas 17.07.03, 15:01
    Teraz stracilem watek - to kim Wy w koncu jestescie?
    Ja jestem Prusakiem-(niedomytym) Bydlakiem...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 15:03
    My to znaczy kto ? Ja mogę mówić tylko za siebie - jestem czystym
    antyprusakiem ;)
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 15:14
    ..ale tak naprawdę to człowiek cały czas się staje czymś nowym. "Pantha rhei"
    jak mówił jeden z przedsokratejczykow. Do jutra !
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:37
    Polityka rzeczywista jest przede wszystkim dzialaniem, a wiec , tak, rodzajem
    sztuki..chociaz może istnieje jakaś "naukowa" teoria tego działania.
  • freud1 17.07.03, 14:34
    Gość portalu: tet napisał(a):

    >
    > >
    > > W swiecie nauk scislych na wiele pytan istnieje czesto
    > > tylko jedna, jedyna dopuszczalna odpowiedz. Nauki
    > > humanistyczne cechuja sie tym, ze na jedno pytanie
    > > istnieje wiele odpowiedzi
    >
    > A do którego typu zaliczyć politykę ?

    Hmmm, w polityce pytania "wewnatrz-systemowe" przewaznie
    zadawane sa w sposob bardzo tendencyjny, dopuszczajacy
    tylko takie z nich, na ktore zna sie juz odpowiedz.
    Dlatego pytania z poza systemu (np. pytania zadawane
    przez media), sa bardzo czesto dla wiekszosci politykow
    niewygodne...
  • barabas 17.07.03, 14:36
    Zyl dawno, to prawda... Nie wiadomo czy byl filozofem... Nie wiem. czy
    jego "Essays" zostaly przetlumaczone na polski (chybe Boy sie tego podjal).
    W kazdym razie swiat wydaje sie byc piekne, gdy sie czyta te jedrne teksty,
    ktore kipia radoscia zycia i prosta madroscia plynaca z niezwykle erudycji.

    To problem niemieckich i polskich profersorow: Jak przekazac skomplikowane
    rzeczy w sposob zrozumialy i zajmujacy, nie splycajac zarazem tematu. :-))
  • freud1 17.07.03, 14:43
    Istnieja rozne definicje naukowe tego kompleksowego
    zagadnienia. Od teorii opierajacych sie na tlumaczeniu
    greckiego "polis" i "poleis" po definicje juz bardziej
    wspolczesne koncentrujace sie glownie na tzw. in- i
    output´cie...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:43
    Francuzi są ( a może byli ?) mistrzami stylu i popularyzacji, Niemcy natomiast
    to mistrzowie abstrakcji. Może dlatego uważa się Francuzów za frywolnych a
    Niemców za przyciężkich, ktorym produkt ich myśli przesłania często samego
    człowieka.
  • barabas 17.07.03, 14:48
    Juz Montesqieu marzyl o tym, by jego dzielo ("O duchu praw") mozna bylo znalezc
    na damskiej toaletce... (zdanie to ma naturalnie charakter przenosny, a
    toaletka to mebel, a nie slawojka :-)))
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 14:52
    Udało mu się . Może akurat nie dokładnie z jego dziełem, ale dziś można różne
    ciekawe rzeczy znaleźć na damskiej toaletce .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka