Dodaj do ulubionych

Niemiecki słoń w składzie porcelany

24.07.03, 13:44
Od Zielonych Świątek aż do lata trwa co roku festiwal roszczeń niemieckich
wypędzonych pod adresem Polski i Czech. Ziomkostwa przy okazji dorocznych
zjazdów żądają uznania za nieważne od samego początku czeskich dekretów
Benes�a i jakichś bliżej nie znanych historykom "dekretów Bieruta", wydanych
po wojnie w Polsce. Domagają się zwrotu majątków i odszkodowań. Straszą
pozwami przed sądami amerykańskimi i zablokowaniem integracji Polski i Czech
z Unią Europejską. A najlepiej - sugerują - byłoby uznać za nieważne II wojnę
światową i pakt Ribbentrop-Mołotow. To by z pewnością zadowoliło niemieckich
nacjonalistów, którzy objęli wygodne, opłacane z kieszeni podatników posadki
w centrali Związku Wypędzonych.

Bund der Vertriebenen (BdV) nie tylko chce odebrać to, co się jego zdaniem
wypędzonym należy. Wypędzonym z Polski i Czech należy się monument w centrum
Berlina, przypominający światu o niesprawiedliwości dziejowej, jaka spotkała
Niemców przed 58 laty. Taką funkcję ma pełnić Europejskie Centrum przeciw
Wypędzeniom. Okaże się, że dzieci ze szkolnych wycieczek, przyjeżdżając do
stolicy Niemiec, będą się uczyły poglądowo o wojnie jako tragedii wypędzeń.
Ofiary niemieckiej agresji to ofiary nazistów, Hitlera i grupy jego ludzi.
Naziści zniewolili naród niemiecki, a jego większość nic nie wiedziała o
obozach koncentracyjnych i zagładzie Żydów. Taka jest mniej więcej szkolna
wiedza młodego Niemca o ostatniej wojnie.
Własne ofiary są zwykle bliższe niż cudze. Można, współczując swoim, zachwiać
proporcję między zbrodniami dokonanymi przez Niemców na narodach Europy a
wypędzeniami będącymi konsekwencją tych zbrodni. Wypędzenia, jeśli przyjąć
logikę myślenia Eriki Steinbach, przywódczyni Związku Wypędzonych, to
tragiczna konsekwencja cudzej wojny. Oczywiście, idąc dalej tym tropem, gdyby
Hitler wygrał, problem by nie istniał.

Wypędzeni potrzebni od zaraz
Kiedy w 1998 r. do władzy doszła lewica: socjaldemokraci i Zieloni, zaświtała
nadzieja, że ta koalicja uciszy aktywistów wypędzonych. Wszak stanowili oni
klientelę wyborczą chadecji. Nic takiego się nie stało. Kanclerz Schröder
jeszcze w 2000 r. niechętnie odniósł się do projektu tzw. Europejskiego
Centrum przeciwko Wypędzeniom, dziś jednak wszystko wskazuje na to, że
centrum powstanie. Zwolennikiem idei Eriki Steinbach jest Otto Schily,
minister spraw wewnętrznych, a Bundesrat, izba wyższa parlamentu, podjął
uchwałę o ustanowieniu 5 sierpnia Dniem Pamięci Wypędzonych. Czasy się
zmieniły. Lewica, która z zaciętością zwalczała ziomkostwa w czasach, gdy u
władzy była chadecja, dziś gotowa jest wspierać coś, co można odczytać jako
wyraz pogardy dla wielu milionów ofiar obozów koncentracyjnych, wypędzeń i
eksterminacji rasowej i przykład odwrócenia historii. Projekt jest przejawem
rewizji historii i niemieckiego poczucia siły.
W 1984 r. wypędzeni wysunęli pomysł stworzenia centralnego archiwum wypędzeń
w Lubece. Miała być tam gromadzona dokumentacja dotycząca stosunków
własnościowych na byłych terenach Rzeszy, a pomysłodawcy podkreślali, że
wzorem jest dla nich archiwum zbiorcze w Salzgitter, gdzie gromadzono dowody
zbrodni reżimu NRD. Był to czas, kiedy większość Niemców w akcie solidarności
z Polakami podczas stanu wojennego wysyłała pomoc za Odrę. Pomysł wypędzonych
przyjęto chłodno. Chadecki rząd robił wszystko, aby inicjatywę utrącić.
Opozycja potępiła pomysł jako nieodpowiedzialny wybryk wypędzonych. Dziś
Gerhard Schröder, rozpaczliwie poszukując społecznego poparcia, nie chce
postawić tamy ich roszczeniom. Helmut Kohl powściągał wypędzonych, ich zapędy
znajdowały ujście w corocznych rezolucjach Bundestagu, nie zawsze miłych dla
Polaków i Czechów, ale nie mających realnego znaczenia.

Czerwony sztandar nad BdV
Erika Steinbach po zmianie władzy rozpoczęła flirt z SPD, zmierzając do
złagodzenia nieprzejednanego dotychczas stanowiska socjaldemokratów. Kohl
nigdy nie występował na zjazdach Związku Wypędzonych. Nie zrobił tego zresztą
żaden kanclerz. Zasadę tę złamał Gerhard Schröder, przemawiając na zjeździe
BdV w Berlinie w 2000 r. W ten sposób postawił coś w rodzaju grubej kreski,
oddzielającej dwa etapy działalności związku: dawny rewanżystowski i obecny
europejski. Istotnie, BdV z dużym zaangażowaniem straszył Polaków i Czechów,
a ostatnio także Słowaków i Słoweńców, niedopuszczeniem do ich integracji z
UE. Coś się jednak zmienia. Inne są nastroje i wypędzeni, wczoraj przeszkoda
na drodze do pojednania i integracji, dziś chcą być wzorem Europejczyków
upominających się o uniwersalne prawa człowieka.
Nikt nie kwestionuje tego, że Niemcy zostali wypędzeni z Czech czy z
zachodniej Polski, ale ataki ziomkostw na Polskę i Polaków za następstwa
wojny rozpętanej przez Niemcy niepokoją. Znaleźliśmy się razem we wspólnej
Europie i zamiast łagodzenia animozji obserwujemy ich świadome zaostrzenie.
Strach przed Niemcami w Europie Środkowej jest wciąż żywy i - powiedzmy to
sobie wprost - to nie tylko lęk przed upiorami przeszłości.
BdV nie ma żadnej - ani prawnej, ani politycznej - podstawy do egzekwowania
swoich żądań. Przez dziesięciolecia związek domagał się powrotu do granic z
1938 r. Po uregulowaniu sprawy granic w 1990 r. zaczął się domagać zwrotu
niemieckich majątków za Odrą i Nysą. Teraz z tego zrezygnował, ponieważ
Republika Federalna Niemiec zrzekła się w stosownych dokumentach dwustronnych
jakichkolwiek roszczeń majątkowych wobec Polski, także w imieniu swoich
obywateli. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego, rząd RFN przejął
zaspokajanie roszczeń wypędzonych, co zresztą robił, wypłacając im
odszkodowania, zatem pani Steinbach może skarżyć o nie władze swojego kraju.

Hipokryzja silnych
Gdyby nawet teoretycznie doszło do wypłacania odszkodowań, których żądają
ziomkostwa, trzeba by stwierdzić, kto został wypędzony, a kto uciekł przed
komunizmem. A takich była większość. W organie BdV "Deutscher Ostdienst" we
wrześniu 1996 r. zamieszczono podziękowanie dla niemieckich żołnierzy, którzy
umożliwili wypędzonym ucieczkę z ich rodzinnych stron do Niemiec. Wypędzonym!
Joschka Fischer, lider Zielonych i minister spraw zagranicznych, chciałby,
aby rząd czeski choć symbolicznie wypłacił odszkodowania Niemcom sudeckim.
Kandydat na pierwszego ministra spraw zagranicznych UE dziwnym trafem nie
zwrócił się do rządu rosyjskiego, by ten wypłacił rekompensaty wypędzonym z
Kaliningradu, czyli Königsbergu. Pewnie dlatego, że mogłoby to narazić na
szwank przyjaźń między Berlinem a Moskwą. Co innego Czesi, naród mały, bez
strategicznego znaczenia i arsenału jądrowego. Niemcy, aspirując do roli
europejskiego mocarstwa, poruszają się po środkowoeuropejskiej scenie z
gracją słonia w składzie porcelany.
Komuniści wmawiali nam, że pojałtański porządek Europy, którego elementem
było istnienie dwóch państw niemieckich, pozostawał jedyną gwarancją ochrony
przed niemieckimi roszczeniami. Czy dzisiejszy polski sojusz strategiczny z
USA mamy zacząć tłumaczyć koniecznością zabezpieczenia się przed niemieckimi,
w ogromnej mierze urojonymi, żądaniami?

Krystyna Grzybowska
www.wprost.pl/ar/?O=46893

Co do bezzasadności roszczeń nie byłbym
takim optymistą jak Pani Krystyna. Z resztą zgodzi się każdy myślący Polak.

A co do festiwalu hipokryzji i robienia z agresora ofiary, to chyba nie ma
bardziej obłudnego i przeżartego relatywizmem historyczneym tekstu od
zamieszcznych dzisiaj w "Rzeczpospolitej" uwag Helgi Hirsch :
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030724/publicystyka/publicystyka_a_10.html
Edytor zaawansowany
  • Gość: . IP: *.echostar.pl 24.07.03, 13:49

    ... a do niedawna myślałem że to powiedzonko dotyczy tylko towarzysza Lenina
  • heimer 25.07.03, 14:35
    Gość portalu: . napisał(a):

    >
    > ... a do niedawna myślałem że to powiedzonko dotyczy
    > tylko towarzysza Lenina

    No tak. Dla Ciebie Lenin to towarzysz.
    Pogratulowac.
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 14:26
    Wlasciwie patrzac na najnowsza historie Niemiec (przegrana woja,odbudowa,dobrobyt,zjednoczenie,pierwsza potega w Europie,stawianie sie przeciw USA,nieoficjalny przyjaciel swiata muzulmanskiego)to mozna domniemac,ze osiagna to ,o czym sie mowi,czego chca...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 24.07.03, 14:34
    >.. mozna domniemac,ze osiagna to ,o czym sie
    > mowi,czego chca...

    Czy juz większość tego chce .. ?
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 24.07.03, 14:32
    Rzeczywiście tekst Helgi Hirsch jest bardzo ciekawy. Dowiadujemy sie z niego
    m.in. że wypędzenie czuje sie jeszcze w drugim i trzecim pokoleniu i jest to
    poważny problem psychoanalityczny ( przekładający się m.in. na kondycję
    zdrowotną ). Zatem jeszcze dużo czasu upłynie zanim zostanie "wyleczony".
    Cierpienie jest rzeczywiscie wszędzie podobne bo człowiek ma uniwersalną budową.
    I z tego powodu jeśli SS-man odmroził sobie palce cierpiał zapewne tak samo jak
    i więzień którego pędzono po śniegu. Pytanie o winę i początek staje się tu
    relatywnie nieistotne - wszyscy cierpimy podobnie. Z tego powodu też zapewne
    rozpatrujący swój ból wypędzeni prezentują wzorową wiedzę na temat powstania
    warszawskiego ( należałoby ich koniecznie zaprosić na rocznicowe obchody) czy
    pacyfikacji polskich wsi. W koncu w Niemczech powstają tysiące pomnikow
    upamietnijących te wydarzenia z uniwersalnej historii ludzkiego cierpienia.

  • bebokk 24.07.03, 14:57
    W polskiej TV opowiadały te dziadki ( oczywiście wszyscy byli przeciwko
    Hitlerowi już wtedy ), że było strasznie zimno i że ruscy do nich bezczelnie
    strzelali.
    W zasadzie to powinni teraz podac do sądu Rosję, że nie dostarczyła im
    piecyków, kocy i innych rzeczy niezbędnych do wojaczki w zimie.
    A teraz taki biedaczysko ciągle cierpi.
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:02
    Glupie wasze posty.Dodawanie sobie otuchy i osmieszanie Niemcow do niczego nie doprowadzi.Bedziecie pilnie pisac posty antyniemieckie nawet wtedy,jak na parterze w "waszym"domu bedzie podpisywany akt wywlaszczenia na rzecz Niemca...
  • bebokk 24.07.03, 15:11
    Teraz ramach wyrównania rachunków i w imię zjednoczonej Europy teraz Niemcy
    wypędzą Polaków i wtedy będziecie zadowoleni.
    Jest tak Edek ?
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:27
    bebokk napisał:

    > Teraz ramach wyrównania rachunków i w imię zjednoczonej Europy teraz Niemcy
    > wypędzą Polaków i wtedy będziecie zadowoleni.
    > Jest tak Edek ?
    Wlasciwie nie powinno byc "oko za oko,zab za zab".Ale Amerykanie dali nam przyklad w ostatniej akcji na synow Husseina,ze mozna...
    Wydaje mi sie,ze jak Niemcy beda Polakow wyzucac,to im (Polakom)zamkna gebe za pomoca ?
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 15:27
    Gość portalu: Edek napisał(a):

    > bebokk napisał:
    >
    > > Teraz ramach wyrównania rachunków i w imię zjednoczonej Europy teraz Niemc
    > y
    > > wypędzą Polaków i wtedy będziecie zadowoleni.
    > > Jest tak Edek ?
    > Wlasciwie nie powinno byc "oko za oko,zab za zab".Ale Amerykanie dali nam przyk
    > lad w ostatniej akcji na synow Husseina,ze mozna...
    > Wydaje mi sie,ze jak Niemcy beda Polakow wyzucac,to im (Polakom)zamkna gebe za
    > pomoca ?
    ..Euro !
  • scand 24.07.03, 15:48
    > > Wydaje mi sie,ze jak Niemcy beda Polakow wyzucac,to im (Polakom)zamkna geb
    > e za
    > > pomoca ?
    > ..Euro !


    No to w takim razie będzie transakcja handlowa. Ciekawe tylko co zrobią z
    Polakami jak juz zajmą wszystkie domy.
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 16:13
    scand napisał:

    > > > Wydaje mi sie,ze jak Niemcy beda Polakow wyzucac,to im (Polakom)zamk
    > na geb
    > > e za
    > > > pomoca ?
    > > ..Euro !
    >
    >
    > No to w takim razie będzie transakcja handlowa. Ciekawe tylko co zrobią z
    > Polakami jak juz zajmą wszystkie domy.

    Wszystkich nie zajma.Polacy beda dalej tam mieszkac.Z Niemcami razem.Niemcy sie tego nie boja.Ale czemu Polacy maja stracha...Ja wiem czemu...
  • Gość: . IP: *.echostar.pl 24.07.03, 17:10
    sprawa jest prosta

    albo Polacy - albo niemcy

    nie da się pogodzić sprzecznych interesów,

    niemiecki nacjonalizm w Polsce przyniósł już wiele złego
  • gabrielacasey 25.07.03, 16:58
    nickiem wstydzil pod tym podpisac.
  • Gość: EinHaSSe IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 19:38
    Uh, to dobrze bo juz myslalem ze Polacy to SZOWINISCI!
  • Gość: EinHaSSe IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 19:43
    No bo trzeba bedzie pozaklejac te wszystkie tynki na kamienicach oraz dziury po
    ulicach, bo wstyd...
  • Gość: EinHaSSe IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 19:44
    No bo trzeba bedzie pozaklejac te wszystkie tynki na kamienicach oraz dziury po
    ulicach, bo wstyd...
  • gabrielacasey 25.07.03, 16:56
    irackich, i wlasnych?
  • gabrielacasey 25.07.03, 16:54
    NIEMIECKOSCI !!! Moj wujek, co sluzyl w hitlerowskiej Kriegsmarine (kartofli
    nie obieral, na helikonie tez tam nie gral)zawsze mowil, ze najgorsze w
    Niemczech takie polskojezyczne scheisse (? za ortografie nie odpowiadam, nie
    jestem niemieckojezyczna), bo samo nie wie ani kim, ani czym jest.
  • bebokk 25.07.03, 07:31
    Nie rozumiem tego, że w każdym niemieckim filmie dokumentalnym o wojnie
    kopmbatanci tylko jęczą i narzekają.
    WEDŁUG ICH SŁÓW ZA WOJNĘ WINĘ PONOSI TYLKO HITLER ( Austriak ), a reszta to
    wszytko ofiary.
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 25.07.03, 09:14
    Co sie dziwić zwykłym żołnierzom, kiedy generałowie mówili że tylko wykonywali
    rozkazy. Gauleiterzy zresztą też.
  • gabrielacasey 25.07.03, 16:59
    grali w orkiestrze wojskowej. Juz to przeciez Berlusconiemu wyjasnili...Malo?
  • Gość: boris IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.03, 16:16
    tomek9991 napisał:
    "Kandydat na pierwszego ministra spraw zagranicznych UE dziwnym trafem nie
    zwrócił się do rządu rosyjskiego, by ten wypłacił rekompensaty wypędzonym z
    Kaliningradu, czyli Königsbergu. "

    nie wiem czy wiesz, ale rosja juz chyba 2 lub 3 razy oferowala Niemcom polnocna
    czesc Ostpreußen. Za pare lat so tego dojdzie. tak, ze ubieganie sie o jakies
    rekompenstay i majatki nie ma najmniejszego sensu.
    PS.:
    z tego tez powodu tak duza aktywnosc Polski na tych terenach.
  • Gość: . IP: *.echostar.pl 24.07.03, 17:13

    dobry helmut
    to martwy helmut co gryzie ziemię pod Stalingradem
  • barabas 24.07.03, 17:21
    Baardzo cieszymy sie z tak rzeczowych i wywazonych wpowiedzi...
    Wiele one wnosza do poszerzenia wiedzy o sasiadach...
  • bebokk 24.07.03, 21:38
    W 1946 roku w Norymberdze toczył się proces przeciwko dowódcom Einsatzgruppen.
    Pod tą niewinną nazwą ( Grupy Zadaniowe ) kryły się gromady masowych
    zbrodniarzy złożone z SS-manów oraz ich pomagierów z kolaborantów litewskich i
    ukraińskich ( później trzon UPA ) wyrzynające w pień wszystkich Żydów i innych
    wrogów III Rzeszy.
    Otto Ohlendorf, przystojny generał SS ( na procesie Niemki rzucały mu kwiaty ),
    33 lata, świetnie opanowany angielski, z zawodu ekonomista ( co przyznaję z
    żalem ), który ze swoją "Einsatzgruppe D" zamordował 90 000 ludzi tak
    relacjonawał Amerykanom :
    "Bardzo zależało mojej osobie, aby ludzie , którzy mieli być rozstrzelani,
    zostali straceni w możliwie jak najbardziej humanitarny sposób, w przeciwnym
    razie byłoby to psychicznie nie do zniesienia DLA PLUTONU EGZEKUCYJNEGO" ( CZY
    BIEDACY Z PLUTONU, GDZIE DOKONYWANO STRESUJĄCYCH EGZEKUCJI TEŻ SĄ OFIARAMI
    WOJNY ? )

    Ten sam Ohlendorf : "TAM, GDZIE CHODZIŁO O OSIĄGNIĘCIE POŻADANEGO REZULTATU,
    WSZYSTKIE NARODY DOPUSZCZAŁY SIĘ MASOWYCH MORDERSTW TAK JAK NIEMCY."

    I najlepsze :
    "PRZYSZŁE POKOLENIA NIE BĘDĄ W STANIE DOSTRZEC ŻADENJ RÓŻNICY MIĘDZY MASOWYMI
    EGZEKUCJAMI NA ZAPLECZU FRONTU WSCHODNIEGO,A ZRZUCENIEM BOMB NA NIEMIEKCIE
    MIASTA LUB HOIROSZIMĘ I NAGASAKI"

    PS : W Norymberdze nie doceniono relatywizmu Ohlendorfa i po skazaniu na śmierć
    został powieszony.
    DZISIAJ W PIEKLE WARZĄC SIĘ W KOTLE Z POL-POTEM I STALINEM BIJE BRAWO CENTRUM
    PRZECIW WYPĘDZENIOM I INNYM NIEMIECKIM POMYSŁOM. !
  • barabas 25.07.03, 08:56
    A Bomber-Harris ma swoje pomniki... Oto jest relatywizm...
  • heimer 25.07.03, 14:42
    barabas napisał:

    > A Bomber-Harris ma swoje pomniki... Oto jest
    > relatywizm...

    I tak nie zrozumieja.
    Sa tak zapiekli w swoich zaskorupionych stereotypach, ze
    nic do nich nie dotrze.

  • tomek9991 25.07.03, 15:34
    Jest z Was dumny.
  • heimer 25.07.03, 14:40
    Gość portalu: . napisał(a):

    >
    > dobry helmut
    > to martwy helmut co gryzie ziemię pod Stalingradem

    No to masz problem.
    Jesli ci dobrzy gryza ziemie pod Stalingradem, to co
    zrobia ci zli, ktorzy sie ostali?

  • gabrielacasey 25.07.03, 17:01
    wstydu mu zostala.
  • Gość: EinHaSSe IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 19:34
    Dobry Bartek, to biedny bartek - ten co chodzi glodny po rynku bez majtek...
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.03, 13:24
    Wyobrazacie sobie :na Slasku dom kolo domu.Jeden zamieszkaly przez Niemcow,drugi przez Polakow.Niemcy caly tydzien zajeci plewieniem kwiatow,koszeniem trawy,przycinaniem krzewow,golf w garazu.A Polaki?MB albo BMW na pewno w garazu,a reszta?Pokazywali Niemca,co kupil domek w Grecji i teraz tam zyje jako rencista.
    We wsi mowia o nim,komiczny Niemiec,strzyze trawe raz na tydzien(dla tych ,co nie znaja Grekow-dla nich taki drobiazg jak zarosniety ogrod to zaden powod do podniesiedia dupy i koszenia)Wies opolska i polska..Tez mala roznica?Plon z hektara w opolskiem i w Polsce,ilosc mleka z opolskiej krowy i polskiej krowki????Polaki nie maja szans...
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 25.07.03, 13:46
    E tam. Jeżeli byłoby to najbliższe sąsiedztwo to nie byłoby róźnic - oczywiscie
    jeśli mieliby podobne zasoby finansowe. I są w Polsce rezydencje gdzie poziom
    ogrodu zaszokowałby drobnego Niemca...
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.03, 15:06
    Gość portalu: tet napisał(a):

    > E tam. Jeżeli byłoby to najbliższe sąsiedztwo to nie byłoby róźnic - oczywiscie
    >
    > jeśli mieliby podobne zasoby finansowe. I są w Polsce rezydencje gdzie poziom
    > ogrodu zaszokowałby drobnego Niemca...
    ale nie bogatego..A ogrod normalnego Niemca zaszokuje bogatszego Polaka.
    Jezdze do Polskie i domkow z ogrodkami tego typu jak u mnie we wsi jeszcze nie widzialem:Prawdziwa dachowka i cegla klinkierowa to juz 50 tys.euro:
    mitglied.lycos.de/oktavian26/Domy/
  • Gość: tet IP: *.p.lodz.pl 25.07.03, 15:16
    Obejrzałem. Są jednak u nas ładniejsze domy tyle że nie w takim zagęszczeniu -
    działki są większe. Jeśli chodzi o szeregowce to te budowane w Polsce są
    podobne do tych na zdjęciu.
    Róznica polega pewnie na tym że jednak w Niemczech jest ich jeszcze procentowo
    więcej. No cóż społeczenstwo bogatsze więc to widać co nie znaczy że i u nas
    nie ma ludzi stosunkowo bogatych.
  • Gość: Edek IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.03, 16:42
    Domki sa w zageszczeniu bo to osiedle domkow.Tam mieszka klasa srednia.W Polsce to tego typu domki stoja na duzych dzialkach i naleza do bogaczy.Te klomby i krzewy to w Niemcych ludzie po pracy kopia i plewia,w Polsce bogacze to samo daja sobie robic.Gdzie w Polsce w normalnym domu pieknie przed domem,trawa strzyzona raz na tydzien,podlewana.Zapomniec...
    Kto w Polsce uzywa nozyczek recznych do trawa do obcinania w miejscach niedostepnych.Polacy widzac takiego w Niemczech jeszcze dzis sie z niego smieja...
  • gabrielacasey 25.07.03, 17:07
    Toz to za darmo!!! W UK farmy (budynki wraz malym kawalekiem ziemi) nie kupi
    sie ponizej cwierc miliona funciakow.
  • gabrielacasey 25.07.03, 17:05
    Anglikom?
  • Gość: EinHaSSe IP: *.proxy.aol.com 12.11.03, 19:31
    Tomeczku,
    Dobrze ze wy mocie tyn klej, to se pozaklejacie jakie mocie straty po tym
    germanskim sloniu. Tylko nie ten coscie wyklejali zolnirom buty jak jeholi do
    Iraku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka