Dodaj do ulubionych

Ludzie kochani...

IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 17:15
Ludzie kochani, chyba oczy mamy na uwięzi, albo rozum się nam zaciął i serce
skamieniało, przecież taka jest w zasięgu oczu, rąk - tylko po błocie chodzi,
jest bezdomna i niechciana. Masz ty ojca i matkę? A to jest pierwsza i
najdroższa miłość.
Z niej się narodziłem, przez nią żyję. Wiem, że rodzice dali mi życie,
wszystko kim jestem, wszystko co posiadam mam z ich miłości. Takich też mam
nauczycieli, lekarzy, kapłanów, robotników, uczonych, posługujących i
rządzących, którzy uczciwie pracują, życie tracą obumierają jak ziarna
rzucone w ziemię i obdarzają mnie stokrotnymi owocami swojej miłości. Tylko
ja jestem jamochłon i nie potrafię powiedzieć dziękuję.
Pokazuję więc takich ludzi, którzy potrafili kochać i życie oddali Bogu,
ciało ziemi a serca Ojczyźnie. Czytam ich imiona na Monte Cassino, w Katyniu
i na Powązkach. To są Wojciechy, Stanisławy, Bobole. To są Kościuszki,
Rejtany, Sucharzewskie, Baczyńskie, Wiśniewskie i Popiełuszki - a to miłość
właśnie.
Zobacz Nazaretanka, Matka Siedliska niesie ulicą chore dziecko. To siostry
dziecko? Nie, to nasze dziecko. Matka Teresa wyjmuje robactwo z ran żebraka,
myje go i dźwiga do domu. Siostro, ja bym za 1000-dolarów tego nie zrobił. Ja
też nie, ale ty nie wierzysz w Boga, a ja wierzą, dlatego robię to za darmo.
Jadwigo, błogosławiona, młodziutka Królowo, upomniałaś się za losem
pokrzywdzonych chłopów. Król wyrównał im krzywdę. Królu, ale kto im za łzy
zapłaci?

A to właśnie miłość. Ojcze Maksymilianie, chyba oszalałeś, idziesz na śmierć
za Gajowniczka? Tak, bo on ma rodzinę, dzieci. Bracie Albercie, przecież to
bydlęta nie ludzie, a ty ich zbierasz do swego przytuliska? Żyli jak bydlęta,
niech chociaż umierają jak ludzie. To też miłość właśnie. Ludzie z Monaru, z
Zakładu dla zarażonych HIV-em. A czy im coś jeszcze pomoże, oni i tak musza
umrzeć? Tak, ale niech uwierzą, że ktoś ich kocha. To wy się nie zarażacie?
Zarażamy się, ale dopiero wtedy możemy mówić, że kocham ich ponad życie.
Policjanci, starażacy w święto waszego patrona św. Floriana was pytam: skąd
macie tyle odwagi, że narażacie swoje życie ratując innych? Z Ewangelii,
jeśli ktoś straci swoje życie dla innych, ten je odzyska. Tak to miłość
właśnie. A stąd już wystarczy podnieść oczy i zobaczyć krzyż i tego, który do
końca nas umiłował, aby zrozumieć: "nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś
życie oddaje za przyjaciół".

Bóg mnie dziś nazywa swoim przyjacielem. Tak, ale tylko wtedy kiedy spełnię
jego przykazanie, jeżeli nie to powie mi "sługo nieużyteczny i gnuśny, nie
byłeś wierny w małych rzeczach." Ale to wszystko co ksiądz mówi jest dobre
dla garstki wierzących, my jesteśmy...Jacy jesteśmy: wolni, tolerancyjni,
liberalni, demokratyczni, ludzie dialogu, negocjacji, dyplomacji,
współcześni, postępowi, oświeceni. Tak, ale nie jesteście wierni. A ja
ciemnogród, zacofanie, ciemnota, bigoteria, dulszczyzna, państwo wyznaniowe,
nietolerancja, parafiańszczyzna, kołtuneria, dogmatyczny fundamentalista,
klecha. Uprośćmy sobie tę skomplikowaną epitetologię. Ja tylko chcę być
człowiekiem wiernym Bogu.
Przyjaciel, który jest niewierny jest zdrajcą. Boję się niewiernego
przyjaciela. Przyjacielu, po coś tu przyszedł? Pocałunkiem mnie zdradzasz.
Obraża mnie ksiądz. Ja powinienem się wpierw obrazić. Nie obrażajmy się,
powiedzmy sobie prawdę.

Gdybym był prezydentem wszystkich Polaków to przy spotkaniu z Ojcem Świętym,
w imieniu tych wierzących, ucałowałbym ręce Piotra, największego z synów
mojego Narodu. Nie miałem odwagi. Tak, bo to trzeba kochać i być wiernym.

Jaśnieoświeceni panowie, gdybyśmy kochali ten Naród, grzeszny, nieujarzmiony,
zraniony, ale zawsze wierny, to zaczęlibyśmy konstytucję "W Imię Boga, który
nas wywiódł z domu niewoli, który stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla
naszego zbawienia, bez zawiłych, karkołomnych formuł dzielących
konstytucyjnie Naród na mądrzejszych i mniej mądrych. Jeden jest i nie ma
innego. On jest Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą, do Niego należą czasy,
pokolenia i wieczność.
200 lat temu umieli powiedzieć prosto - "W Imię Boga w Trójcy Jedynego
ustanawiamy i stanowimy."

Otrzymam konstytucję przysłaną na moje nazwisko, pewnie ładną, niebieską.
Oceniam prace komisji konstytucyjnych, ale przecież ktoś przedtem mnie
obrażał. Dlaczego chcesz, żebym ciebie kochał? Zbytnia uprzejmość. Nie
miałbyś żadnej władzy nade mną , gdyby ci z góry nie była dana. Dziękuję.
Uczycie mnie tolerancji. Być tolerancyjnym, to nie znaczy patrzeć na grzech i
pogłaskać złoczyńcę. Nie, nie mogę. To po co umarł Chrystus? I za co oddali
życie Piotr, Wojciech, Bobola, Popiełuszko? Bóg jest tolerancyjny, bo
przebacza, ale i sądzi. Bez uznania zła nie ma przebaczenia. Być
tolerancyjnym to znaczy potępić zło, a obronić człowieka.

A kochacie wy dzieci i młodzież? W czasach zorganizowanej bezbożności
osłaniałem ich jak mogłem, aby zachować ich czystość i dziecięcą radość.
Powiedz dziecku, dziewczynie, chłopcu całą prawdę o człowieku, o miłości, o
powołaniu, o jego godności. Nic co ludzkie nie jest mi obce. Ale prawdę tę
trzeba powiedzieć z miłością, jak o cudzie, który dzieje się we mnie.
Przeczytałem proponowane podręczniki i gdybym był dzieckiem pewnie miałbym
wstręt do rodziców, pewnie miałbym wstręt do każdej dziewczyny. O rzeczach
świętych nie może mówić profan. To robią lepiej chłopaki z podwórka. A może
niektórzy powinni mieć kuratorów seksualnych, bo to jest choroba myślenia i
woli, to jest zaraźliwe, wstręt rodzące?

Przeniosę się chyba do Papuasów oni są czyści, albo popatrzę na zwierzątka,
bo one to czynią i przeżywają ładniej.
Wy nie kochacie dzieci. One też nie będą kochać, bo nie będzie matki, ojca.
Będą tylko partnerzy. Dzieci będą wychowywane w żłobkach, w domach dziecka,
niepotrzebne będziemy zabijać. Rodzić się będą przez klonowanie, albo
inaczej. Miłości już nie będzie.

Gdyby papież i Kościół nie był taki fundamentalny łatwiej byłoby wynegocjować
konkordat, ustawy około konkordatowe, wejście do Unii, NATO. Pewnie tak.
Jestem bardzo za tym, aby ludzie stali się jedną rodziną, ale negocjacje nie
mogą być za cenę prawdy.
Przecież Prymas Tysiąclecia podpisał porozumienie i sygnatariusze wsadzili go
do więzienia.
Mieliśmy podpisane z sąsiadami umowy o nieagresji, a zaatakowali nas z obu
stron. Podpisaliśmy porozumienie z aliantami. Dotrzymał ktoś słowa, gdy
rozpaczliwie wołaliśmy o pomoc? Patrzyli, aż się wykrwawią, a resztę
zdradzili. Przyjaciół poznaje się w biedzie. Trzeba negocjować, ale nie za
cenę prawdy. Non possumus. Nie możemy, bo Naród sprawiedliwie z czasem osądzi
Kossakowskich, Massalskich i Ponińskich.

Chcę byśmy byli bezpieczni i w Europie, ale za jaką cenę? Powiedzmy sobie
prawdę. Niech nam policzą Grunwald, Wiktorię Wiedeńską, rozbiory, Bitwę pod
Warszawą, okupację, niewolę, obozy i ofiary. Czy to nic nie warte? Czy ofiary
życia są dziś nic nie warte? Pewnie nie. Dla tych co nie kochają pewnie to
naiwne, głupie i nic nie warte.
To w takim świecie nie warto żyć, bo i wiedza lekarzy nic nie warta i chleb z
polskiego pola nic nie wart, i praca górników i stoczniowców też nic nie
warta. Więc sprzedajmy się za darmo.

Kochacie wy Polskę, Ojczyznę moją, matkę? Popatrzcie co potrafi miłość. Ci
najbiedniejsi , oszołomy z Radia Maryja dali grosze swej biedy, aby uratować
rodziny stoczni. Pierzemy brudne pieniądze, ale czy grosz wdowi nic nie jest
wart? Wart, bo dawany jest z wiarą i miłością, on przeważył nawet królewską
szalę złota. Tylko miłość się liczy, więc nie zabijajcie tej miłości.

Ludzie dobrej woli, przecież w tej Ojczyźnie jest Matka Pięknej Miłości,
Sprawiedliwości społecznej i Dobrej Przemiany. Trzeba iść do matki, trzeba
iść do Królowej. Zapomnieliśmy, że tylko Ona jest tu Królową. Królewskiego
Aktu Ślubowań nikt nie odwołał i żadnym dekretem nie zniósł. Miłość Tej Matki
przewyżs
Edytor zaawansowany
  • Gość: snajper IP: *.acn.waw.pl 07.08.03, 02:37
    Gość portalu: Józef napisał(a):

    ) Ludzie kochani, chyba oczy mamy na uwięzi, albo rozum się nam zaciął i serce
    ) skamieniało, przecież taka jest w zasięgu oczu, rąk - tylko po błocie chodzi,
    ) jest bezdomna i niechciana. Masz ty ojca i matkę? A to jest pierwsza i
    ) najdroższa miłość.
    ) Z niej się narodziłem, przez nią żyję. Wiem, że rodzice dali mi życie,
    ) wszystko kim jestem, wszystko co posiadam mam z ich miłości. Takich też mam
    ) nauczycieli, lekarzy, kapłanów, robotników, uczonych, posługujących i
    ) rządzących, którzy uczciwie pracują, życie tracą obumierają jak ziarna
    ) rzucone w ziemię i obdarzają mnie stokrotnymi owocami swojej miłości. Tylko
    ) ja jestem jamochłon i nie potrafię powiedzieć dziękuję.
    ) Pokazuję więc takich ludzi, którzy potrafili kochać i życie oddali Bogu,
    ) ciało ziemi a serca Ojczyźnie. Czytam ich imiona na Monte Cassino, w Katyniu
    ) i na Powązkach. To są Wojciechy, Stanisławy, Bobole. To są Kościuszki,
    ) Rejtany, Sucharzewskie, Baczyńskie, Wiśniewskie i Popiełuszki - a to miłość
    ) właśnie.
    ) Zobacz Nazaretanka, Matka Siedliska niesie ulicą chore dziecko. To siostry
    ) dziecko? Nie, to nasze dziecko. Matka Teresa wyjmuje robactwo z ran żebraka,
    ) myje go i dźwiga do domu. Siostro, ja bym za 1000-dolarów tego nie zrobił. Ja
    ) też nie, ale ty nie wierzysz w Boga, a ja wierzą, dlatego robię to za darmo.
    ) Jadwigo, błogosławiona, młodziutka Królowo, upomniałaś się za losem
    ) pokrzywdzonych chłopów. Król wyrównał im krzywdę. Królu, ale kto im za łzy
    ) zapłaci?
    )
    ) A to właśnie miłość. Ojcze Maksymilianie, chyba oszalałeś, idziesz na śmierć
    ) za Gajowniczka? Tak, bo on ma rodzinę, dzieci. Bracie Albercie, przecież to
    ) bydlęta nie ludzie, a ty ich zbierasz do swego przytuliska? Żyli jak bydlęta,
    ) niech chociaż umierają jak ludzie. To też miłość właśnie. Ludzie z Monaru, z
    ) Zakładu dla zarażonych HIV-em. A czy im coś jeszcze pomoże, oni i tak musza
    ) umrzeć? Tak, ale niech uwierzą, że ktoś ich kocha. To wy się nie zarażacie?
    ) Zarażamy się, ale dopiero wtedy możemy mówić, że kocham ich ponad życie.
    ) Policjanci, starażacy w święto waszego patrona św. Floriana was pytam: skąd
    ) macie tyle odwagi, że narażacie swoje życie ratując innych? Z Ewangelii,
    ) jeśli ktoś straci swoje życie dla innych, ten je odzyska. Tak to miłość
    ) właśnie. A stąd już wystarczy podnieść oczy i zobaczyć krzyż i tego, który do
    ) końca nas umiłował, aby zrozumieć: "nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś
    ) życie oddaje za przyjaciół".
    )
    ) Bóg mnie dziś nazywa swoim przyjacielem. Tak, ale tylko wtedy kiedy spełnię
    ) jego przykazanie, jeżeli nie to powie mi "sługo nieużyteczny i gnuśny, nie
    ) byłeś wierny w małych rzeczach." Ale to wszystko co ksiądz mówi jest dobre
    ) dla garstki wierzących, my jesteśmy...Jacy jesteśmy: wolni, tolerancyjni,
    ) liberalni, demokratyczni, ludzie dialogu, negocjacji, dyplomacji,
    ) współcześni, postępowi, oświeceni. Tak, ale nie jesteście wierni. A ja
    ) ciemnogród, zacofanie, ciemnota, bigoteria, dulszczyzna, państwo wyznaniowe,
    ) nietolerancja, parafiańszczyzna, kołtuneria, dogmatyczny fundamentalista,
    ) klecha. Uprośćmy sobie tę skomplikowaną epitetologię. Ja tylko chcę być
    ) człowiekiem wiernym Bogu.
    ) Przyjaciel, który jest niewierny jest zdrajcą. Boję się niewiernego
    ) przyjaciela. Przyjacielu, po coś tu przyszedł? Pocałunkiem mnie zdradzasz.
    ) Obraża mnie ksiądz. Ja powinienem się wpierw obrazić. Nie obrażajmy się,
    ) powiedzmy sobie prawdę.
    )
    ) Gdybym był prezydentem wszystkich Polaków to przy spotkaniu z Ojcem Świętym,
    ) w imieniu tych wierzących, ucałowałbym ręce Piotra, największego z synów
    ) mojego Narodu. Nie miałem odwagi. Tak, bo to trzeba kochać i być wiernym.
    )
    ) Jaśnieoświeceni panowie, gdybyśmy kochali ten Naród, grzeszny, nieujarzmiony,
    ) zraniony, ale zawsze wierny, to zaczęlibyśmy konstytucję "W Imię Boga, który
    ) nas wywiódł z domu niewoli, który stał się człowiekiem i umarł na krzyżu dla
    ) naszego zbawienia, bez zawiłych, karkołomnych formuł dzielących
    ) konstytucyjnie Naród na mądrzejszych i mniej mądrych. Jeden jest i nie ma
    ) innego. On jest Początkiem i Końcem, Alfą i Omegą, do Niego należą czasy,
    ) pokolenia i wieczność.
    ) 200 lat temu umieli powiedzieć prosto - "W Imię Boga w Trójcy Jedynego
    ) ustanawiamy i stanowimy."
    )
    ) Otrzymam konstytucję przysłaną na moje nazwisko, pewnie ładną, niebieską.
    ) Oceniam prace komisji konstytucyjnych, ale przecież ktoś przedtem mnie
    ) obrażał. Dlaczego chcesz, żebym ciebie kochał? Zbytnia uprzejmość. Nie
    ) miałbyś żadnej władzy nade mną , gdyby ci z góry nie była dana. Dziękuję.
    ) Uczycie mnie tolerancji. Być tolerancyjnym, to nie znaczy patrzeć na grzech i
    ) pogłaskać złoczyńcę. Nie, nie mogę. To po co umarł Chrystus? I za co oddali
    ) życie Piotr, Wojciech, Bobola, Popiełuszko? Bóg jest tolerancyjny, bo
    ) przebacza, ale i sądzi. Bez uznania zła nie ma przebaczenia. Być
    ) tolerancyjnym to znaczy potępić zło, a obronić człowieka.
    )
    ) A kochacie wy dzieci i młodzież? W czasach zorganizowanej bezbożności
    ) osłaniałem ich jak mogłem, aby zachować ich czystość i dziecięcą radość.
    ) Powiedz dziecku, dziewczynie, chłopcu całą prawdę o człowieku, o miłości, o
    ) powołaniu, o jego godności. Nic co ludzkie nie jest mi obce. Ale prawdę tę
    ) trzeba powiedzieć z miłością, jak o cudzie, który dzieje się we mnie.
    ) Przeczytałem proponowane podręczniki i gdybym był dzieckiem pewnie miałbym
    ) wstręt do rodziców, pewnie miałbym wstręt do każdej dziewczyny. O rzeczach
    ) świętych nie może mówić profan. To robią lepiej chłopaki z podwórka. A może
    ) niektórzy powinni mieć kuratorów seksualnych, bo to jest choroba myślenia i
    ) woli, to jest zaraźliwe, wstręt rodzące?
    )
    ) Przeniosę się chyba do Papuasów oni są czyści, albo popatrzę na zwierzątka,
    ) bo one to czynią i przeżywają ładniej.
    ) Wy nie kochacie dzieci. One też nie będą kochać, bo nie będzie matki, ojca.
    ) Będą tylko partnerzy. Dzieci będą wychowywane w żłobkach, w domach dziecka,
    ) niepotrzebne będziemy zabijać. Rodzić się będą przez klonowanie, albo
    ) inaczej. Miłości już nie będzie.
    )
    ) Gdyby papież i Kościół nie był taki fundamentalny łatwiej byłoby wynegocjować
    ) konkordat, ustawy około konkordatowe, wejście do Unii, NATO. Pewnie tak.
    ) Jestem bardzo za tym, aby ludzie stali się jedną rodziną, ale negocjacje nie
    ) mogą być za cenę prawdy.
    ) Przecież Prymas Tysiąclecia podpisał porozumienie i sygnatariusze wsadzili go
    ) do więzienia.
    ) Mieliśmy podpisane z sąsiadami umowy o nieagresji, a zaatakowali nas z obu
    ) stron. Podpisaliśmy porozumienie z aliantami. Dotrzymał ktoś słowa, gdy
    ) rozpaczliwie wołaliśmy o pomoc? Patrzyli, aż się wykrwawią, a resztę
    ) zdradzili. Przyjaciół poznaje się w biedzie. Trzeba negocjować, ale nie za
    ) cenę prawdy. Non possumus. Nie możemy, bo Naród sprawiedliwie z czasem osądzi
    ) Kossakowskich, Massalskich i Ponińskich.
    )
    ) Chcę byśmy byli bezpieczni i w Europie, ale za jaką cenę? Powiedzmy sobie
    ) prawdę. Niech nam policzą Grunwald, Wiktorię Wiedeńską, rozbiory, Bitwę pod
    ) Warszawą, okupację, niewolę, obozy i ofiary. Czy to nic nie warte? Czy ofiary
    ) życia są dziś nic nie warte? Pewnie nie. Dla tych co nie kochają pewnie to
    ) naiwne, głupie i nic nie warte.
    ) To w takim świecie nie warto żyć, bo i wiedza lekarzy nic nie warta i chleb z
    ) polskiego pola nic nie wart, i praca górników i stoczniowców też nic nie
    ) warta. Więc sprzedajmy się za darmo.
    )
    ) Kochacie wy Polskę, Ojczyznę moją, matkę? Popatrzcie co potrafi miłość. Ci
    ) najbiedniejsi , oszołomy z Radia Maryja dali grosze swej biedy, aby uratować
    ) rodziny stoczni. Pierzemy brudne pieniądze, ale czy grosz wdowi nic nie jest
    ) wart? Wart, bo dawany jest z wiarą i miłością, on przeważył nawet królewską
    ) szalę złota. Tylko miłość się liczy, więc nie zabijajcie tej miłości.
    )
    ) Ludzie dobrej woli, przecież w tej
  • Gość: Jan IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 09:35
    Nie wstydzę się. Wysłałem przed chwilą!Ale kazania tego biskupa tak mi się
    podobają ze względu na poetycka trafnośc spostrzezeń i ukochania człowieka aż
    do wywołania wzruszeń, a przede wszystkim jednoznaczne krytyczne zdania
    względem UE, że nie mogę się powsztrzymać aby z wami się nie podzielić tymi
    mistrzowskimi zdaniami.
    A tu znowu docinki względem osoby a nie tematu.
    Przykre to dla mnie jezeli tak stale powtarzasz i nie pracujesz nad tekstem.
  • Gość: kai IP: 213.76.135.* 07.08.03, 09:38
    Wielu osobom astronomia nieodłącznie kojarzy się z teleskopem – długą rurą,
    której jeden koniec skierowany jest w niebo, a przy drugim tkwi oko okutanego w
    swetry i szaliki obserwatora. Rzeczywiście, teleskopy optyczne są nadal
    podstawowymi narzędziami badawczymi, choć dziś ich kształty zupełnie nie
    przypominają klasycznych lunet, a zamiast zmysłu wzroku wykorzystuje się o
    wiele czulsze i dokładniejsze detektory elektroniczne. Sam astronom nie musi
    już ślęczeć przy teleskopie, może korzystać z niego nawet z innego kontynentu
    za pośrednictwem Internetu. Aby zgłębić tajemnice Wszechświata, współcześni
    astronomowie stosują jednak znacznie szerszą gamę urządzeń.

    Teleskopy optyczne rejestrują promieniowanie widzialne. Nie ma jednak żadnego
    powodu, by wszystkie ciała niebieskie emitowały tylko (czy głównie) właśnie ten
    typ promieniowania. Mogą wysyłać również fale radiowe, podczerwone,
    ultrafioletowe, rentgenowskie, a nawet najbardziej energetyczne promienie
    gamma. Rodzaj emisji zależy od warunków panujących w danym obiekcie, na
    przykład od temperatury. Żeby je poznać, należy obserwować kosmos we wszystkich
    zakresach fal.

    Taki właśnie cel miała NASA, gdy opracowywała projekt czterech wielkich
    obserwatoriów kosmicznych. Ich zadaniem jest badanie Wszechświata w różnych
    zakresach promieniowania elektromagnetycznego. Najbardziej znanym z wielkich
    obserwatoriów jest Kosmiczny Teleskop Hubble’a, operujący w zakresie optycznym.
    Został wystrzelony w 1990 r. we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną
    (ESA). Przewiduje się, że jego misja potrwa do 2010 r. Drugim z kolei wielkim
    obserwatorium był Compton – obserwatorium promieniowania gamma. NASA umieściła
    je na orbicie w 1991 r. Działało przez 9 lat, dłużej niż przewidywano. Kolejnym
    przedsięwzięciem z tej serii było obserwatorium rentgenowskie Chandra.
    Wystrzelone w 1999 r. ciągle przekazuje istotne dane na Ziemię.

    Wszystkie te obserwatoria nazwano na cześć wybitnych uczonych. Kosmiczny
    Teleskop otrzymał imię Edwina P. Hubble’a, który w latach dwudziestych XX w.
    odkrył rozszerzanie się Wszechświata. Arthur Holly Compton był fizykiem
    badającym oddziaływanie cząsteczek światła – fotonów – z materią; za swoje
    osiągnięcia otrzymał w 1927 r. Nagrodę Nobla. Noblistą był również jeden z
    ojców współczesnej astrofizyki, Subrahmanyan Chandrasekhar. Skrót jego nazwiska
    posłużył do nazwania obserwatorium rent­genowskiego.

    Swoje własne imię będzie mieć także ostatnie, czwarte wielkie obserwatorium –
    kosmiczny teleskop podczerwieni (Space InfraRed Telescope Facility – SIRTF),
    który w przeciwieństwie do swoich poprzedników krążyć będzie nie wokół Ziemi,
    lecz wokół Słońca, podążając niejako za naszą planetą. W 2001 r. NASA rozpisała
    konkurs na nazwę satelity; jego wynik zostanie ogłoszony jednak dopiero po
    umieszczeniu SIRTF na orbicie. Zanim to nastąpi, musimy używać tego niezbyt
    wygodnego skrótu. SIRTF nie jest pierwszym kosmicznym obserwatorium
    promieniowania podczerwonego. W 1983 r. przez dziesięć miesięcy działał
    holendersko-brytyjsko-amerykański IRAS, zaś w 1995 r. Europejska Agencja
    Kosmiczna wystrzeliła ISO. Czułość instrumentów umieszczonych na SIRTF ma
    jednak znacznie przewyższyć wszystkie dotychczasowe.

  • Gość: snajper IP: *.malkom.pl / 172.20.40.* 07.08.03, 14:23
    Sposoby na oszczędność

    Zamiast kąpieli w wannie bierz prysznic. Pełna wanna to ok. 120 l wody. W ciągu
    5 min kąpieli pod prysznicem zużywasz tylko 50 l.

    Myj zęby i gól się przy zakręconych kurkach

    Natychmiast wymień uszczelkę w cieknącym kranie lub spłuczce klozetowej.

    UWAGA! Jeśli z cieknącego kranu będzie kapać tylko dziesięć kropli na minutę,
    to przez rok uciuła się dwa tysiące litrów wody!

    Zmywarki używaj dopiero wtedy, gdy zbierze się duża partia brudnych naczyń.
    UWAGA! Zmywarki automatyczne zużywają każdorazowo od 20 do 30 l wody.

    Pranie w pralce nastawiaj dopiero wtedy, gdy uzbiera się pełen bęben brudnej
    bielizny. Jeśli nie ma takiej potrzeby, nie używaj funkcji "pranie wstępne".
    Skróć też cykl płukania.

    Jeśli planujesz wymianę starego w.c. na nowy, pomyśl nad zainstalowaniem
    spłuczki z przyciskiem regulującym ilość spłukiwanej wody.

    Zamontuj baterię jednouchwytową. Regulacja temperatury za pomocą dwóch kurków
    to strata czasu i wody. Kran jednouchwytowy ustala temperaturę natychmiast.

    Jeśli mieszkasz w domu jednorodzinnym, zastanów się nad założeniem zbiornika na
    wodę deszczową. Z powodzeniem można ją wykorzystywać do podlewania ogródka lub
    mycia samochodu.

    Rada dla chętnych - podłącz odpływ z umywalki do rezerwuaru muszli klozetowej.
    Woda użyta do mycia rąk nadaje się do spłukania w.c.

    A przy podlewaniu

    woda chlorowana nie jest tak dobra dla roślin jak deszczówka,

    ziemia jest dostatecznie wilgotna, gdy lekko klei się w dłoni, jeśli przesypuje
    się między palcami, to jest za sucha, a jeśli możemy z niej wycisnąć wodę - za
    mokra,

    lepiej podlać ogród porządnie - raz na dwa, trzy dni - niż po trochu
    codziennie,

    ziemia musi zostać przemoczona na kilka do kilkunastu centymetrów,

    najlepiej podlewać wieczorem lub rano .

    (Źródło: Towarzystwo Ekologiczno-Społeczne "Wolę być")

    Ile wody zużywają warszawiacy?

    (tylko gospodarstwa domowe)

    Dane w tys. m sześc.

    1997 - 135,5

    1998 - 126,7

    1999 - 120,8

    2000 - 117,4

    2001 - 112,3

    2002 - 107,3

    (Źródło: MPWiK)

    Jak oszczędzają inni

    W Izraelu każde miasto musi zwrócić 80 proc. pobieranej wody w ściekach. Jeśli
    tego nie robi, płaci kary. To znakomita motywacja do oszczędzania. Cena wody
    zależy także od ilości zwróconych ścieków.

    W suchych stanach USA stosuje się program "gotówka za trawnik", zgodnie z
    którym mieszkańcy ograniczający trawnik do określonych rozmiarów otrzymują ulgi
    podatkowe.

    Np. w stanie Arizona w wielu przydomowych ogródkach rosną rodzime gatunki -
    kaktusy i sukulenty, którym odpowiada suchy klimat.

    Ponadto w USA od 10 lat panuje moda na wodooszczędne instalacje wodno-
    sanitarne: toalety, prysznice, wylewki, baterie. Nowe głowice prysznicowe
    zużywają 9,5 litra na minutę, a spłuczki klozetowe 6,7 litra wody na spłukanie.
    Ocenia się, że wprowadzenie tej normy spowodowało obniżenie średniego zużycia
    wody na osobę o 35 proc.

    (Źródło: Zbigniew W. Kundzewicz, "Recepta na wiek niedostatku wody")


  • gabrielacasey 08.08.03, 04:33
    Wojna stuletnia, okres wojen toczonych między Anglią a Francją w latach 1337-
    1453, których główną przyczyną było dążenie Walezjuszów do przejęcia
    kontynentalnych posiadłości Plantagenetów w Akwitanii (Guyenne). Działania
    wojenne prowadzone były wyłącznie na terytorium Francji, podzielić je można na
    4 okresy:

    1) 1337-1360 zwycięstwa Anglików (m.in. pod Crécy 1346 i Poitiers 1356)
    uwieńczone traktatem w Brétigny (1360), przekazującym we władanie angielskie
    północne i zachodnie wybrzeża Francji,

    2) 1360-1380 wzmocnienie pozycji militarnej Francji dzięki reformom
    przeprowadzonym przez Karola V Mądrego (1364-1380) i odzyskanie większości
    utraconych terenów,

    3) 1380-1420 załamanie się potęgi francuskiej pod rządami Karola VI Szalonego
    (1380-1422) i ofensywa Henryka V Lancastera (zwycięstwo pod Azincourt 1415),
    zakończona traktatem w Troyes (1420), uznającym Henryka V za dziedzica tronu
    francuskiego i przekazującym pod panowanie Anglików terytoria francuskie na
    północ od Loary,

    4) 1420-1453 sukcesy Francuzów spowodowane wzrostem nastrojów antyangielskich
    wśród niższych warstw społecznych - oswobodzenie Orleanu przez wojska Joanny
    d'Arc i koronacja Karola VII w Reims (1429), opanowanie Paryża (1435),
    pokonanie angielskiej armii ekspedycyjnej pod Castillon (1453) i zmuszenie
    Anglików do wycofania się z kontynentu (do 1558 w ich posiadaniu pozostawało
    jedynie Calais).

    Obydwa kraje zostały w wyniku wojny stuletniej osłabione i wyniszczone.
    Przyniosła również zmiany w sztuce wojennej, m.in. rycerskie pospolite ruszenie
    zostało zastąpione przez zawodowe wojska najemne, powszechnie zaczęto używać
    artylerii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka