Dodaj do ulubionych

Gdzie można palić?

21.09.09, 18:10
U nas we wspólnocie administrator wywiesił ogłoszenie że zakazuje
sie palenia papierosów na balkonach bo to przeszkadza innym i jest
niezgodne z art. 13 ustawy. Czy należy się do tego stosować?
Obserwuj wątek
    • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 18:30
      ten-rak napisał:

      > U nas we wspólnocie administrator wywiesił ogłoszenie że zakazuje
      > sie palenia papierosów na balkonach bo to przeszkadza innym i jest
      > niezgodne z art. 13 ustawy. Czy należy się do tego stosować?



      zawsze ... a jak inni zaczęliby wylewać na twój balkon pomyje to nie przeszkadzałoby ci?
      • ten-rak Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 18:41
        Chwileczkę!
        Jest różnica: palę na swoim balkonie a pomyje bym wylewał na inny
        balkon.
        No i pytanie czy administrator może o tak sobie zarządzić. To duży
        blok i jest jakiś zarząd wspólnotowy, to chyba oni powinni wydawać
        polecenia a nie pani z administracji.
        • wiseman1 Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 18:48
          ten-rak napisał:

          > Chwileczkę!....

          Masz problem ze zrozumieniem art.13.1 UoWL?

          Art. 13. 1. Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego, uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, korzystać z niej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra.
          • ten-rak Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 19:07
            No mam właśnie problem, nie tyle problem ile problemik.
            Jedna wątpliwość jest taka że jeżeli komuś nadymiłem to niech mnie
            poda do sądu że mu utrudniam korzystanie z jego lokalu.
            Druga to taka, czy tak każdy może sobie wydawać jakieś zakazy i
            nakazy dotyczące mojego balkonu?
            Chyba są jakieś przepisy to regulujące?
            Czy wogóle wspólnota może mi dyktować co mam robić a co nie robić na
            moim balkonie?
            Wiem że (13 art.) mam nie utrudniać - więc mówię że jeżeli utrudniam
            paleniem komuś to chyba administrator nie jest od tego. Tak to było
            w poprzednim systemie.
        • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 18:53
          ten-rak napisał:

          > Chwileczkę!
          > Jest różnica: palę na swoim balkonie a pomyje bym wylewał na inny
          > balkon.

          Czy na pewno wiesz co piszesz, Pal sobie na tym swoim balkonie i wypuszczaj dym do swojego mieszkania, a nie do innych lokali.

          Tu chodzi o ten śmierdzący opar
          którego jesteś producentem.

          Nie wiem skąd takie oburzenie, że niepalący, którym te opary dymu tytoniowego szkodzą, uważasz za istoty drugiej kategorii
          mające się podporządkować twojej fanaberii.

          Pani z administracji nie zrobiła z tego z własnej inicjatywy , bo jej to wisi, lecz na podstawie skarg innych współwłaścicieli (sąsiadów)
        • haneczka_wm Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 19:06
          ten-rak jestem osobą niepalącą, nie znoszę dymu.... więc
          absolutnie nie biorę tutaj strony palaczy.
          Weź pod uwagę, że we wzajemnych stosunkach obowiązuje pewna kultura
          obcowania i należy liczyć się z potrzebami innych.
          Ale wszystko ma swoje granice......

          Czy wspólnota może zakazać komuś palenia papierosów na swoim
          balkonie? Uważam, że nie - balkon należy do właściciela lokalu,
          przynajmniej w tej części, która nie jest trwale połączona z
          elementami konstrukcyjnymi budynku.

          Ktoś, komu to przeszkadza powinien w tym czasie zamknąć u siebie
          okna i "przeczekać" palącego sąsiada. To wszystko, co w zasadzie
          można zrobić broniąc się przed papierosowym dymem.

          W którym miejscu palacz, palący papierosy na swoim balkonie narusza
          art.13 uowl?
          Wspólnota nie ma żadnych praw stosowania kar w tej materii, a
          regulamin, choć przyjęty przez większość wcale nie musi być
          respektowany przez wszystkich.

          Warto jednak rzucić palanie i to wcale nie z miłości do wspólnoty
          czy też z poczucia obowiązku stosowania się do przyjętego
          regulaminu porządku domowego.
          Wybór należy jednak do nas samych. :-)
          • ten-rak Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 19:12
            Też tak uważam że wszystko zależy od kultury, wzajemnych stosunków
            dobrosąsiedzkich, tolerancji itp.
            Też tak to rozumiem (stąd moje pytanie ) że wspólnota a tym bardziej
            administrator nie może tu nic zakazywać bo to jest >mój balkon<!
            • ten-rak Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 19:23
              Próbowałem podyskutować na prosty w sumie problem a oto głosy
              ekspertów od siedmiu boleści:
              - wspólnota.net.twa :
              "...a jak inni zaczęliby wylewać na twój balkon pomyje..."

              "...uważasz za istoty drugiej kategorii mające się
              podporządkować twojej fanaberii..."


              - wiseman1 : "...Masz problem ze zrozumieniem art.13.1
              UoWL..."

              ===================================================
              Wy sami ze sobą macie problem, może wylejcie sobie na .... pomyje to
              wam rozjaśni!

              Wielkie dzięki haneczka_wm !
          • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 19:24
            haneczka_wm napisała:

            > ten-rak jestem osobą niepalącą, nie znoszę dymu.... więc
            > absolutnie nie biorę tutaj strony palaczy.
            > Ktoś, komu to przeszkadza powinien w tym czasie zamknąć u siebie
            > okna i "przeczekać" palącego sąsiada. To wszystko, co w zasadzie
            > można zrobić broniąc się przed papierosowym dymem.

            Ażeby ktoś te pomyje, wylał na swój balkon,
            a one kapały miesiącami na twój balkon.
            Smród niech ci się roznosi latami, a ty zamykaj okna aż on "przeminie" - tyle obiektywizmu .

            Żyj kobieto w takich warunkach, to jest świetna sprawa, która nie narusza zapisów art.13 uowl.

            > Wspólnota nie ma żadnych praw stosowania kar w tej materii, a
            > regulamin, choć przyjęty przez większość wcale nie musi być
            > respektowany przez wszystkich.

            a takim prawie jak "Regulamin porządku domowego" ty słyszałaś?
            • collinsowa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 19:31
              Uchwalony przez wspólnotę regulamin porządku domowego nie może
              ingerować w prawa właścicieli lokali
              . Podstawowym celem
              działania wspólnot jest zarządzanie nieruchomością wspólną.
              "...Sąd Najwyższy oddalił skargę. W ustnym uzasadnieniu wyroku
              wyraził refleksję, że zaskarżony regulamin przypomina działalność
              spółdzielni mieszkaniowych w okresie PRL. Wtedy na wszystko trzeba
              było uzyskiwać zgodę. Tymczasem podstawowym zadaniem wspólnoty jest
              zarządzanie nieruchomością wspólną. Nie ma ona jednak żadnych
              uprawnień do ingerowania w prawa właścicieli...
              "
              Sygn. akt II CSK 600/08
              Balkon należy do właściciela (pomijając elementy konstrukcyjne)
              • tadzio.lidzia Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 20:11
                Masz rację Collinsowa ! Gdy właściciele oddadzą się całkowicie pod
                żądania oszołomów administracyjnych i innych , to utracą prawo do
                decydowania o własnej własności i praw z niej wynikających. A może
                oszołomy zarządowe czy administracyjne zakażą np. puszczania bąków
                na własnym balkonie, utrzymywania kwiatów, przesiadywania itp.
                Urzędniczyna , który jest opłacany z naszych, właścicieli pieniędzy
                nie ma prawa decydować o mojej własności.
                • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 20:38
                  tadzio.lidzia napisał:

                  > Masz rację Collinsowa ! Gdy właściciele oddadzą się całkowicie pod
                  > żądania oszołomów administracyjnych i innych , to utracą prawo do
                  > decydowania o własnej własności i praw z niej wynikających. A może
                  > oszołomy zarządowe czy administracyjne zakażą np. puszczania bąków
                  > na własnym balkonie, utrzymywania kwiatów, przesiadywania
                  itp.

                  no dobra od jutra zaczynam wylewać pomyje na swój balkon,
                  niech kapią niżej, zobaczymy jak dług sąsiedzi wytrzymają i co zrobią



                    • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 20:47
                      collinsowa napisał:

                      > Pomyje to się kiedyś wylewało na przyzbę jak pamiętam.
                      > Balkon nie jest do tego przeznaczony!


                      A do palenia tytoniu czy grillowania jest przeznaczony.

                      > Co zrobią? Zrób to się przekonasz jak Cię szybko kultury nauczą.


                      A w jaki to sposób tej kultury będą uczyć ?
                      Na wszelki wypadek zaproszę Wasyla - (2,05 150 kg żywej wagi)
                      jakby, który kultury nie chciał dotrzymać.


              • collinsowa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 20:47
                Warto sobie ściągnąć w całości ten wyrok tu z tej strony:
                http://www.zarzadca.pl/content/view/624/94/
                i podtykać każdemu pod nos kto będzie chciał wiedzieć co ja robię w
                mieszkaniu, ile zamieszkuje osób, co mam na balkonie albo gdy
                spóbują zarządzić kiedy kto ma iść kupkę robić.
                • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można palić? 21.09.09, 21:00
                  Warto sobie ściągnąć w całości ten wyrok tu z tej strony:
                  http://www.zarzadca.pl/content/view/624/94/
                  i podtykać każdemu pod nos kto będzie chciał wiedzieć co ja robię w
                  mieszkaniu, ile zamieszkuje osób, co mam na balkonie albo gdy
                  spóbują zarządzić kiedy kto ma iść kupkę robić.
            • haneczka_wm Re: Gdzie można spalić na stosie? 21.09.09, 22:23
              wspolnota.net.twa napisał:
              > Ażeby ktoś te pomyje, wylał na swój balkon,
              > a one kapały miesiącami na twój balkon.

              Po jakich grzybkach dym papierosowy zamienia się w pomyje i kapie
              miesiącami na mój (?) balkon?

              wspolnota.net.twa napisał:
              > Smród niech ci się roznosi latami,

              > Żyj kobieto w takich warunkach, to jest świetna sprawa,
              która nie narusz a zapisów art.13 uowl.

              Przyjmuję z pokorą i dziękuję Ojcze Prze-Orze z Zakonu
              Wspólnotowych Galerników
              , który w kapturze swego habitu kryjesz
              wiele nicków, za błogosławieństwo i namaszczenie.
              Mimo wszystko, nie jesteś trudny do rozpoznania..... :-))))))

              wspolnota.net.twa napisał:
              > a takim prawie jak "Regulamin porządku domowego" ty
              słyszałaś?

              A jak sądzisz wielebny???
              Regulamin porządku domowego jest dla Ciebie aktem woli większości,
              ograniczającym prawa i wolności osobiste człowieka, a wspólnota
              mieszkaniowa jawi się w Twoich marzeniach jako gułag nowoczesnej
              Europy?

              Krzesaj, aż wykrzesasz, a może...... wskrzesisz???? :-))))
              Specjalnie dla Ciebie:
              bjcs8730.wrzuta.pl/audio/5JnBFL0DOYo/jezu_jak_sie_ciesze
              • wspolnota.net.twa Re: Gdzie można spalić na stosie? 22.09.09, 14:37
                haneczka_wm napisała:

                > Przyjmuję z pokorą i dziękuję Ojcze Prze-Orze z Zakonu
                > Wspólnotowych Galerników
                , który w kapturze swego habitu kryjesz
                > wiele nicków, za błogosławieństwo i namaszczenie.
                > Mimo wszystko, nie jesteś trudny do rozpoznania..... :-))))))
                >
                > A jak sądzisz wielebny???
                > Regulamin porządku domowego jest dla Ciebie aktem woli większości,
                > ograniczającym prawa i wolności osobiste człowieka, a wspólnota
                > mieszkaniowa jawi się w Twoich marzeniach jako gułag nowoczesnej
                > Europy?

                Powiadam Ci....bluźnisz siostro ...wielokrotnie przełożona ... powiadam bluźnisz...:)




            • tadzio.lidzia Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 17:07
              Dodać należy, że wietrzenie własnych lokali, tudzież wypędzanie
              innych zapachów jak smrodki kulinarne, gazy metaboliczne itp. to nic
              innego tylko łamanie art. 13 UWL. Opamietajcie się ! Wolno czynić
              wszystko we własnym lokalu i balkonie,czym się nie narusza praw
              innych własności. Z pewnością palenie tytoniu na własnym balkonie
              nie narusza tych praw. Okaże się w toku dyskusji, że pokazywanie się
              brzydkiej sąsiadki na balkonie narusza art. 13 UWL bo szkodzi
              poczuciu dobrego smaku u sąsiadów. Sam nie palę, ale pozdrawiam
              wszystkich palaczy, niech palą u siebie ile chcą ( odymianie ma
              swoje pozytywne strony zwłaszcza w rolnictwie ). Pozdrawiam
              • go4 Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 18:14
                Pewnego razu, w pewnym mieście, całkiem nie tak dawno próbowano
                wprowadzić zakaz palenia na balkonach. Nic z tego nie wyszło. Muszę
                sobie tylko przypomnieć, co to było za miasto.
                  • wiseman1 Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 18:42
                    > W ramach ciągłości tematu mam pytanie czy picie alkoholu na własnym
                    > balkonie to naruszenie art.13 UWL
                    Trudno w sposob cywilizowany zareagowac na takie glupie wpisy.
                    Brak ci piatej klepki.
              • wiseman1 Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 18:40
                > Wolno czynić
                > wszystko we własnym lokalu i balkonie,czym się nie narusza praw
                > innych własności.

                Masz racje. Zatrzymaj swoj dym papierosowy na wlasnym balkonie.
                Twoj dym pamierosowy powoduje u mnie atak astmy i kilka razy
                doprowadzil do wizyty karetki podotowia w moim lokalu.
                Jesli nadal twierdzisz ze wypuszczanie Twojego smrodu papierosowego
                do mojego mieszkania nie jast zlamaniem par.13 to zastanow sie nad
                koniecznoscia doszkolenia sie z logicznego myslenia.
                • tadzio.lidzia Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 19:02
                  Masz pecha, lecz twója astma to Twój problem. Rozumując Twoim kurzym
                  móżdzkiem , to przyczyną wszelkich chorób są sąsiedzi ( zaćma bo
                  zbyt często podpatrujesz sąsiadki, prostata , bo nie masz czasu się
                  wysikać przez podglądanie, arytmia , bo ujrzałeś za wiele , brak
                  stolca też pewnie jest kumulacją tych zdarzeń, itp. ). Z zakresu
                  logiki mógłbym się z pewnością podszkolić ( nigdy wiedzy nie za
                  wiele, zwłaszcza jak się ma dwa fakultety / podaj e-maila ,a prześle
                  odpisy dyplomów/),jak masz predyspozycje do podniesnienia mego IQ to
                  piszę się od razu ( podaj termin i adres ). Pozdrawiam Mistrzu !
                  • ten-rak Re: Gdzie można palić - podsumowanie? 22.09.09, 19:09
                    Post gdzie można palić puściłem specjalnie ( nie było takiego
                    zdarzenia ) aby przekonać się na podstawie reakcji forumowiczek i
                    forumowiczów kto co sobą reprezentuje, jak na problem patrzy itp.
                    Po wypowiedziach niektórych dyskutantów wiadomo już kto jest kim i
                    dlaczego ich posty należy ignorować. Bo w sumie nie chodzi o palenie
                    na balkonie - chodzi o zakres ingerencji w prawa właściciela,
                    których nienaruszalność gwarantuje Konstytucja. Niektórzy, z "bożej
                    łaski" mieniący się zarządcami w gruncie rzeczy powinni
                    przekwalifikować się bo nie przystają do obecnych czasów. Oni już
                    się niczego nie nauczą w myśl mądrego przysłowia, i tak będą brnąć,
                    mamić, oszukiwać i kombinować nie mogąc się pogodzić z tym że to nie
                    oni są najważniejsi (vide - Anioł z Alternatywy).
                    Dla nich zrozumienie nawet jednego, pierwszego artykułu z UoWL jest
                    czarną magią ( Ustawa określa...zarząd nieruchomością wspólną
                    ).
                    Na swoją bezradność z braku argumentów mają tylko inwektywy którymi
                    psioczą na wszystkich i wszystko. Dla nich wszystko jest bzdurą co
                    nie jest po ich myśli. Nie wiedzą co to znaczy właściciel (dla nich
                    to to samo co lokator), nie wiedzą że jest coś takiego jak standardy
                    zawodowe, że kierowanie i zarządzanie ludźmi to cała gałąź nauki
                    której zasady nie każdy jest w stanie pojąć itd. itp....
                    Collinsowa przytoczyła wyrok w podobnej sprawie, który w
                    sposób jasny i oczywisty wyjaśnia kwestię granic ingerencji
                    wspólnoty. Znaleźli się tacy co nawet ten wyrok kwestionują i wielce
                    oburzeni miotają się że jakim prawem, co sądy są ......
                    Głupota jest straszliwą chorobą i najgorsze że nie ma na nią
                    lekarstwa.
                    Pocieszające jest to, że jak zauważyłem coraz więcej na forum (forum
                    właścicieli wspólnot ) pojawia się właścicieli którzy chcą aby prawo
                    było przestrzegane w ich wspólnotach, aby nie panoszyli się w nich
                    różne szemrane Anioły. których również na tym forum należy tępić.
                    Należy mieć nadzieję że ta tendencja się utrzyma i każdy własciciel
                    mający wątpliwości znajdzie na forum rozwiązanie problemów a nie że
                    zostanie obrzucony wyzwiskami zanim zdołał zadać pytanie czy
                    przedstawić problem.
                    Pozdrawiam.
                    • gutek147 Re: Gdzie można palić - podsumowanie? 23.09.09, 00:52
                      ten-rak napisał:

                      > Post gdzie można palić puściłem specjalnie ( nie było takiego
                      > zdarzenia ) aby przekonać się na podstawie reakcji forumowiczek i
                      > forumowiczów kto co sobą reprezentuje, jak na problem patrzy itp.


                      Puścił bąka niech się błąka...

                      Nie pierwszy już bełkot hobbisty ten-rak, ale tacy prostacy też się znajdują w polskiej społeczności, że oprócz czubka własnego nosa, niczego więcej nie widzą.
                      Prawo traktują jak kupon lotto. Fragmentami wyrywnymi z całości zamydlają oczy mniej doświadczonym.
                      Gdzieś przeczytałem, że takie osoby określa się jako "kulturalny cham".
                    • tadzio.lidzia Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 20:16
                      Widzisz kochany WISEMAN1 ! Astma oskrzelowa to uciążliwość, która
                      powoduje niedotlenienie mózgu, a i z tym związane zaburzenia w
                      prawidłowym odbiorze realiów ( ja na Twoim miejscu nie ujawniałbym
                      swych słabości postrzegania rzeczywistości ), a w związku z
                      powyzszym proponuję ci zakup maski tlenowej w celu unormowania pracy
                      mózgu i przejścia do zdrowej dyskusji ( a przy okazji jak będziesz
                      miał maseczkę tlenową to palenie sąsiedzkie tytoniu na balkonach Ci
                      nie będzie szkodziło ).
                            • tadzio.lidzia Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 20:50
                              Poziom spada! Czas ustąpić! Jesteś najmądrzejszy WEISMAN1! Nikt Ci
                              nie dorównuje w intelekcie. Roztrząsanie sporów z Tobą
                              było "rozkoszą". Majstersztykiem Twego dowcipu jest " kpienie" z
                              cudzego wykształcenia, bez świadomości go sprawdzenia. To niestety
                              nie "kpienie", a opluwanie. Uważam , że wobec takiego faktu, mam
                              prawo stwierdzić, że jesteś jak torbiel na zdrowym organiźmie, który
                              należy wycisnąć, a że ma astmę to łatwiej będzie zadusić. Wobec
                              powyższego wzywam wszystkich palaczy, sąsiadów WEISMANA1 do palenia
                              na maxa w celu udszenia jednostki aspołecznej jaką jest WEISMAN1.
                              • wiseman1 Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 20:56
                                Nie wiem czy mozna sie znizic poziomem intelektualnym nizej niz do
                                szydzenia z osoby chorej nasmiewania sie z jej choroby.
                                Zycze ci aby wszyscy w twoim otoczeniu ignorowali cie i traktowali jak
                                powietrze bo takiego smiecia jak ty inaczej nie mozna.
                                • tadzio.lidzia Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 21:12
                                  Dodam, ze mam trwałe orzeczenie o niepełnosprawności, ale nigdy nie
                                  przyjmuję tego za atut w życiu. Dla wszystkich jestem
                                  niepełnosprawny w pełni sprawny. WEISMAN1 jesteś chorym, małym,
                                  przygłupawym człowieczkiem , który przgnie swoją chorobą czy
                                  niepełnosprawnością wzbudzić litość innych osób. Jeśli chcesz się
                                  wspierać na innych to idź na żebry, poszukaj opieki, a nie utrudniaj
                                  życia innym.
                                • haneczka_wm Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 21:24
                                  wiseman1 napisał:
                                  > Nie wiem czy mozna sie znizic poziomem intelektualnym nizej niz
                                  > do szydzenia z osoby chorej nasmiewania sie z jej choroby.

                                  I tu Ciebie popieram. Uważam, że choroba i czyjeś nieszczęście z
                                  nią związane nie jest tematem do żartów i prześmiewania.

                                  Bezduszność jest często związana ze znaną maksymą, że: "syty
                                  głodnego nie zrozumie".

                                  Na małe pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że wszytko to, co sami
                                  dajemy - wraca do nas i los pięknie wyrównuje wszystkie rachunki, a
                                  to, że nie od razu....
                                  No cóż, przecież to tylko kwestia czasu.


            • haneczka_wm Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 21:02
              wiseman1 napisał:
              > Jesli ten palacz chce palic na swoim balkonie to niech ten dym
              > zatrzyma rowniez na swoim balkonie.

              W takim razie pozostaje się zastanowić, do kogo należy przestrzeń
              powietrzna wokół budynku i czy stanowi ona nieruchomość wspólną, bo
              tylko wtedy wspólnota ma prawo ustanawiać swoje prawa, ale tylko
              zgodnie z uowl i innymi obowiązującymi aktami prawnymi?

              wiseman1 napisał:
              > Zadymianie balkonow i mieszkan sasiadow jest wlasnie zlamaniem
              art. 13 UoWL.

              Zasady poprawnego współżycia społecznego wymagają zachowań, które
              nie są uciążliwe dla innych i to reguluje prawo. Możemy tutaj mieć
              do czynienia ze zjawiskiem immisji i dochodzić swoich praw przed
              sądem, gdy polubowne rozwiązania nie przyniosą oczekiwanych efektów.

              Z art.13 uowl praktycznie nic nie wynika, poza nałożeniem obowiązku
              korzystania z nieruchomości wspólnej w sposób nie utrudniający
              korzystania z niej przez innych, tam nie ma mowy o lokalu, ani
              balkonie należącym do danego lokalu.

              Art. 13 uwl
              1. Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu,
              jest obowiązany utrzymywać swój lokal w należytym stanie,
              przestrzegać porządku domowego, uczestniczyć w kosztach zarządu
              związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej, korzystać z
              niej
              w sposób nie utrudniający korzystania przez innych
              współwłaścicieli
              oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego
              dobra.




              • gutek147 Re: Gdzie można palić? 23.09.09, 01:12
                haneczka_wm napisała:

                > Z art.13 uowl praktycznie nic nie wynika, poza nałożeniem obowiązku
                > korzystania z nieruchomości wspólnej w sposób nie utrudniający
                > korzystania z niej przez innych
                , tam nie ma mowy o lokalu, ani
                > balkonie należącym do danego lokalu.

                - A jak, wg ciebie >haneczka_wm<, przebiega granica nieruchomości wspólnej na balkonie?


                No tak, lokal i balkon to tylko m2 , a nieruchomość wspólna to także otoczenie, atmosfera, po prostu m3, wyznaczone po granicy działki gruntowej - w górę i dół, otaczające nasze nieruchomości.
                Palenie na balkonach jest uciążliwością jak najbardziej ograniczającą komfort (innym którym to przeszkadza) korzystania z własnych lokali i nieruchomości wspólnej.

                Szkoda, że przy remoncie balkonu takiej piosenki nie śpiewasz >haneczka_wm< tylko szukasz paragrafów, że to wspólnota ma te nieliczne balkony remontować na koszt innych współwłaścicieli.




    • majkowa Re: Gdzie można palić? 22.09.09, 20:13
      Administrator nie ma prawa wywieszać takich zakazów.
      Sprawa dotyczy wyłącznie tych dwóch właścicieli lokali, a nie nieruchomości wspólnej.

      Sąsiad zadymiany może żądać na drodze sądowej zaprzestania palenia na balkonie, opierając się na art. 144 kc:

      "Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych."

      Moim zdaniem sprawa zadymiania sąsiada na balkonie jest analogiczna do zalewania łazienki przez sąsiada. Poszkodowany może dochodzić odszkodowania we własnym zakresie.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka