Dodaj do ulubionych

wspolnota mieszkaniowa - kredyt

09.02.10, 19:33
Proszę o radę. Niedawno kupiłam mieszkanie (własnościowe) znajdujące
się w budynku z lat ’50. Aktualnie Wspólnota Mieszkaniowa planuje
remont części wspólnych a dokładniej ocieplenie budynku i remont
dachu. Niestety Zarząd WM zamiast zaproponować zwiększenie składki
funduszu remontowego przedstawił propozycję (właściwie bez prawa
sprzeciwu) zaciągnięcie kredytu na remont. Z czym ja osobiście się
nie zgadzam. Wolę wpłacić jednorazowo wysoką składkę zamiast
kolegialnie brać kredyt i odpowiedzialność za obcych ludzi oraz
zapłacic docelowo wiecej (o odsetki za kredyt). Zarząd WM grozi, że
jeśli nie zgodzę się na kredyt to i tak większością głosów zmuszą
mnie do tego (bo uchwała przejdzie 50 % głosów+1). Proszę o pomoc.
Czy taki kredyt będzie miał przełożenie na ewentualne moje prywatne
plany hipoteczne na nieruchomości lub potencjalną sprzedaż
niniejszej (bo przeciez nieruchomość zbywana musi być wolna od
obciążeń)?
Edytor zaawansowany
  • 09.02.10, 23:09
    Pamiętaj o jednej bardzo waznej rzeczy: Że po zaciagnięciu kredytu
    na remont nieruchomości twoje mieszkanie znacznie zyska na wartości.
    A jeśli wspolnota mieszkaniowa nie zgadza się na podniesienie
    skladki na FR to trudno. Przecież nie każdego właściciela lokalu
    stać na płacenie kolosalnego funduszu remontowego co miesiąc. Wolą
    żeby zarząd zaciągnął kredyt i podniosł opłate na jednym metrze
    kwadratowym. To lepsze niż wpłacanie co miesiąc oprócz opłaty
    eksploatacyjnej dodatkowej kwoty powiedzmy 800zl co miesiąc przez
    dwa lub trzy lata aby wspolnota uzbierała pieniądze na remont
    nieruchomości. Nasza wspólnota także zaciagnęła kredyt w wysokości
    120.000zl na remont dachu i instalacji elektrycznej. Spłacamy
    200.000zl. Więc takie rozwiązanie bardziej nam się opłacało.
  • 10.02.10, 01:25
    Nie rozumiem - jak po zaciagnieciu kredytu na remont wartosc mojego
    mieszkania moze wzrostanc. Jesli byl to skrot myslowy - od
    wyremontowanego domu - to ma to male znaczenie - budynek jest w
    stanie dobrym (mimo, ze nie ocieplony) i remont nie bedzie mial
    wplywu na cene, bo te ksztaltuje w tym przypadku glownie lokalizacja
    (rejon starego miasta w Warszawie). Jak nie stac wspolnoty na
    remont - to niech sie wstrzymaja (bo sporo brakuje) albo niech kazdy
    mieszkaniec sam indywidulanie wezmie kredyt na pokrycie swojego
    udzialu w remoncie jeslio nie stac go na wplate 20tys jednorazowo.
    Obrzydliwe jest to, ze ktos rozporzadza moim zyciem, moimi srodklami
    finansowymi; dla mnie takie rozwiazanie nie jest oplacalne i
    osobiscie na tym trace. Jesli Ty godzisz sie na to by za 120 000
    zaplacic 200 000 to super - dla mnie to jest niegospodarnosc WM.
  • 10.02.10, 02:17
    Natychmiat po przeprowadzniu remontu-termomodernizacji spadną opłaty
    na ogrzewanie.
    Mieszkanie będzie więcej warte, nowa elewacja i nowy dach!
    Potencjalny klient patrzy na wygląd budynku nieprawdaż?
    Kredyt wzięty przez wspólnotę nie obciąża hipoteki mieszkania.
  • 10.02.10, 10:30
    Mieszkanie w docieplonym budynku będzie więcej warte i będzie tańsze w eksploatacji.

    Jeśli będziecie korzystali z premii termomodernizacyjnej, to koszty kredytu nie
    będą wysokie.

    A obrzydliwa to jest Twoja postawa, jak Cię stać i chcesz sama o wszystkim
    stanowić, to kup dom jednorodzinny. A jak Cię nie stać, to się dogaduj ze
    współwłaścicielami.
  • 10.02.10, 10:52
    Dom mam. A mieszkanie to ... tylko mieszkanie - dlatego tak mnie
    irytuje gdy poza obowiazkowymi oplatami muysze wyrzucic kase na
    dodatkowe % od kredytu, ktorego nie potrzebuje.
  • 10.02.10, 12:40
    Jak się wychodzi za mąż, to warto patrzeć za kogo,
    jak się kupuje coś na spółkę, to warto patrzeć z kim.
  • 10.02.10, 14:24
    Niestety. Poprzednia wlascicielka minela sie z prawda opisujac
    sasiadow i stosunki panujace we WM; ale niestety czasu nie cofne.
    Zyje wsrod ludzi ograniczonych, nieuczciwych i do tego takich ktorzy
    kradna (chocby kwiaty spod okna, ktore zasadzilam na rzecz swoja i
    wszystkich ktorzy mogli je podziwiac i cieszyc sie tym); coz po
    ktorejs nocy zostaly tylko dolki w ziemi - tacy sa tu ludzie.
  • 10.02.10, 06:43
    autumn12a napisała:

    > Proszę o radę. Niedawno kupiłam mieszkanie (własnościowe)
    znajdujące
    > się w budynku z lat ’50. Aktualnie Wspólnota Mieszkaniowa planuje
    > remont części wspólnych a dokładniej ocieplenie budynku i remont
    > dachu. Niestety Zarząd WM zamiast zaproponować zwiększenie składki
    > funduszu remontowego przedstawił propozycję (właściwie bez prawa
    > sprzeciwu) zaciągnięcie kredytu na remont. Z czym ja osobiście się
    > nie zgadzam. Wolę wpłacić jednorazowo wysoką składkę zamiast
    > kolegialnie brać kredyt i odpowiedzialność za obcych ludzi oraz
    > zapłacic docelowo wiecej (o odsetki za kredyt). Zarząd WM grozi,
    że
    > jeśli nie zgodzę się na kredyt to i tak większością głosów zmuszą
    > mnie do tego (bo uchwała przejdzie 50 % głosów+1). Proszę o pomoc.
    > Czy taki kredyt będzie miał przełożenie na ewentualne moje
    prywatne
    > plany hipoteczne na nieruchomości lub potencjalną sprzedaż
    > niniejszej (bo przeciez nieruchomość zbywana musi być wolna od
    > obciążeń)?


    W uchwale o zaciąnięciu kredytu z banku powinien zostać umieszczony
    zapis dotyczący zabezpieczenia kredytu. Nie podała nam Pani tej
    informacji.
  • 10.02.10, 11:09
    Witam. Zabezpieczeniem ma byc fundusz remontowy, choc zarzad nie
    poinformowal o tym oficjalnie.
  • 12.02.10, 06:24


    Witam ponownie,

    sądzę, że budynek trzeba ocieplić dopóki są niskie ceny na rynku za
    tego rodzaju roboty. W zasadzie Pani nieruchomość lokalowa nie
    powinna zostać obciążona na rzecz banku. Proszę się tym nie martwić.

    Pozdrawiam
    SJ
  • 10.02.10, 10:02
    Koniecznie ustal, czy twoja wspólnota liczy do siedmiu lokali (mała wspólnota uchwałę "na Tak" o ociepleniu i remoncie dachu musi podjąć 100% właścicieli inaczej jest ona nieważna), czy więcej (we wspólnocie powyżej 7 lokali decyduje większość 51 % właścicieli licząc udziałami w nieruchomości wspólnej. Zawsze też zgodnie z art. 25 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali(Dz.U. 2000 r., nr 80, poz. 903 z późn. zm.) właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu, masz na to do 6-tygodni od podjęcia uchwały. Z doświadczenia podzielę się z tobą informacją, że w moim przypadku od wziętego kredytu w Banku Ochrony Środowiska na 8-lat na termomodernizację w wys. 200 tys. zł po odliczeniu udziału własnego w wys. 10 procent przez cały okres 96-miesięcy odsetki łącznie wraz z prowizją wyniosą ok. 26 tys. zł - nie ma przy tym faktycznie żadnego obciążenia hipoteki mieszkań, tylko gwarantem są wpływy na kontach wspólnoty, ciężko też Wam będzie zebrać samemu pieniądze na remont bo są to duże sumy i trwa to bardzo długi okres i ceny usług jak dotąd rosły szybciej niż inflacja. (dobrze piszesz, że koszty kredytu wynoszące 60 procent sumy kredytu to duuuużżżżeee przegięcie i można to nazwać niegospodarnością). Tak jak opisałaś, jeżeli remont jest potrzebny to lepiej jest podnieść wpłaty na fundusz remontowy, gdyż najmniej to ingeruje w finanse właścicieli (na twoim miejscu spróbowałbym nawiązać kontakt z zarządami wspólnot domów obok, które zostały już wyremontowane prosząc o informację jak i czym sie posiłkowali (kredyt, reklamy na ścianach bez okien itp piszesz, że nieruchomość jest położona w bardzo atrakcyjnym miejscu)by przeprowadzić remont z termomodernizacją). Życzę porozumienia.
  • 10.02.10, 11:05
    Witam. W tej lokalizacji nie bedzie doplat z reklam na budynkach.
    Ewentualnie tylko doplata za termomodernizacje - co jest pod znakiem
    zapytania, gdyz na ten rok nie ma podobno zarezerwowanych srodkow
    (byly do zeszlego roku - z tego co sie dowiedzialam w urzedzie).
    Raczej martwie sie o regularnosc wplat na konto WM - to , ze ja
    place skladke na fundusz remontowy nie oznacza, iz wszyscy
    mieszkancy tak robia - stad moje obawy co do konsekwencji
    zaciagniecia kredytu i odpowiedzialnosci kolegialnej.A inne domy..
    coz ich remont nie wyglada na zadowalajacy. Dodam, ze mimo tego iz
    nie odbyl sie przetarg to zarzad WM ma juz wybranego wykonawce
    (mocno zwiazanego z jednym z czlonkow zarzadu) - taka niespodzianka
    w kraju nad Wisla - czemu mnie to nie dziwi? Pozdrawiam
  • 11.02.10, 21:50
    Dopłata do termomodernizacji jest opłacalna przy kredycie na około 7 lat. Później pochłaniają ją odsetki. W uowl napisano, że odpowiedzialność za zobowiązania wspólnoty ponoszą solidarnie wszyscy jej członkowie proporcjonalnie do udziałów. Nie piszcie więc, że fundusz remontowy jest zabezpieczeniem. To nie do końca tak wygląda. Autumn12a po prostu myśli rozsądnie. Radzę udać się do banku i dowiedzieć się jakie mają zdanie na temat przegłosowania większością głosów kredytu przy pisemnym sprzeciwie zgłoszonym do banku.
  • 22.06.16, 22:06
    Po "fraknowiczach" ubranych w kredyty walutowe przyszła kolej na topienie Wspólnot Mieszkaniowych w kredytach termomodernizacyjnych. Tzw. "ocieplenia" to fikcja, a zyskuje na tym jedynie wykonawca i bank.
    Niemcy już otwarcie piszą o szwindlu modernizacyjnym, a Polacy ciągle dają się doić. Link do publikacji "Termomodernizacyjny szwindel" w opiniotwórczym niemieckim FOCUS niżej:

    Termomodernizacyjny szwindel.
  • 12.02.10, 08:19
    Masz rację. Zaciąganie kredytu jest niezgodne z prawem.
    W mysl ustawy o własności lokali na opłacenie kosztów zarządu
    własciciele uiszczają zaliczki, a nie zaciągaja kredyty w Banku.
    Uchwała ta zmusiłaby właściciela do zaciągnięcia kredytu wspólnie z
    innymi. Jest to niedopuszczalne. Masz płacic zaliczki na utrzymanie
    nieruchomosci a nie obsługę kredytu.

    Tak samo wspólnota mieszkaniowa ma za zadanie wspólnie zarządzac
    nieruchomoscią wspólna, a nie występować w roli pośrednika pomiedzy
    właścicielem a Bankiem. W razie czego zaskarż uchwałę i zażądaj
    wstrzymania jej wykonywania, aż do rozstrzygniecia sprawy.
  • 12.02.10, 09:03
    Skorzystaj z rady uowl, ale najpierw niech Ci da swoje dane i przyrzecze
    zwrot kasy za koszty sądowe jakie poniesiesz !
    Znając Twoją oszczędność, boleśnie odczujesz konieczność poniesienia kosztów
    sądowych.

    --
    Forum wspólnot mieszkaniowych - wspolnoty.net.pl
  • 12.02.10, 10:25
    Najpierw napisz co zlego widzisz w moim roziąwzaniu, a potem
    występuj ze swoimi radami.
    Nie masz co pisać poza straszeniem ludzi to sie nie odzywaj.
  • 12.02.10, 16:29
    Koszty sadowe to nie wiele dla mnie. Zastanawi mnie bardziej, czy
    zarzad WM poinformuje mnie o terminie powziecia uchwaly - od tego
    czasu jest 6 tygodni na zlozenie dokumentow w sadzie. Mam obawy co
    do tego, czy wogole zostane poinformowana o uchwale - tak dziala
    tutejszy komunistyczny zarzad.
  • 12.02.10, 19:13
    Jak cię nie poinformują to nie ma dla ciebie zobowiazania.
    Niepoinformowanie w tak ważnej kwestii oznacza ukrywanie dokumentów.

    Możesz zażądać listem poleconym za zwrotką aby poinformowali z
    zastrzeżeniem, że zamierzać zaskarżyć uchwałę w przypadku jej
    podjęcia. Koszt zaskarźenia to 200 PLN.
  • 12.02.10, 10:57
    uowl napisała:

    > W mysl ustawy o własności lokali na opłacenie kosztów zarządu
    > własciciele uiszczają zaliczki, a nie zaciągaja kredyty w Banku.

    i tak i nie,:) bo kredyt będzie miła do spłacenia wspólnota a nie właściciel lokalu, a jedynym zabezpieczeniem jest dostęp banku do konta funduszu remontowego.
    Innym warunkiem jest wysokość stawki na ten fundusz . Bank wyznacza jej najmniejszą wartość.



  • 12.02.10, 13:40
    Nie ma i tak i nie.

    Opłaty uiszczają własciciele niezależnie od siebie a nie
    wspólnota.Jeszcze dostęp banku do funduszu i wyznaczanie jego
    wartości. Zgroza.
  • 12.02.10, 21:10
    Może ktoś wyjaśni czy upoważnienie dla Zarządu do reprezentowania Wspólnoty na
    zewnątrz jest równoznaczne z upoważnieniem do zawarcia kredytu w imieniu
    wspólnoty? Czy w tym wypadku nie trzeba zgody wszystkich właścicieli?
  • 12.02.10, 22:52
    Po przeczytaniu wszystkiego co bylo dostepne moge
    powiedziec/napisac, ze upowaznienie zarzadu do reprezentowania WM
    nie jest jednoznaczne z upowaznieniem do zaciagniecia kredytu (ani
    innych zobowiazan finansowych).
  • 13.02.10, 13:23
    Oczywiście masz rację. Znawcy przepisów zarządzania we wspólnocie nabrali wody w usta. Polecam Tytuł IV Kodeksu Cywilnego
    Czynności prawne
    DZIAŁ I
    Zawarcie umowy
    Nie ma możliwości w naszym prawie aby ktokolwiek zawierał umowę finansową w moim imieniu, ze skutkiem dla mnie bez mojej zgody.
  • 07.03.10, 20:24
    Podciągam wątek - bo więcej ludzi ma podobne problemy ze zmuszaniem
    do wzięcia kredytu!!! Jednorazowa wpłata całego swojego udziału -
    jest wyśmiewana! O co tu chodzi? Proszę o głos osoby zorientowane w
    temacie i znające "ukryte pułapki".
    Zwolennikom "sprawiedliwości społecznej" i głosicieli o wzroście
    wartości mieszkania - dziękuję / takie rady nikogo nie interesują.
    Wręcz odwrotnie - mieszkanie we Wspólnocie z zaciagniętym kredytem
    do spłacenia - traci na wartości.
  • 07.03.10, 20:59
    Jeżeli ktoś myśli że branie kredytów we wspólnocie ma służyć
    właścicielom tzn. że żyje w nierealnym świecie.
    Branie kredytu np. na ocieplenie budynku ma tylko i wyłącznie jeden
    aspekt - czysty interes licencjonowanego.
    Za "ciężką pracę" wyjaśniającą konieczność wykonania robót i wzięcia
    kredytu (im większy tym lepiej) bierze dwie prowizje:
    - od banku za namotanie klienta
    - od firmy wykonawczej za danie roboty
    Odpowiedzialności za spłatę żadnej (bo to wspólnota, barani zarząd w
    imieniu właścicieli podpisze każdy kredyt).
    Żyć nie umierać. Ot cała tajemnica.
  • 07.03.10, 21:27

    Człowiek uczciwy nie będzie serwował fałszywych oskarżeń wobec
    innych osób bez przedstawienia dowodów.
    Ja nie brałem i
    nie biorę żadnych prowizji od pracowników banków oraz od wykonawców
    robót.Jeżeli ma Pan jakieś dowody w mojej sprawie, to proszę je
    przedstawić na tym forum.

    Stanisław Jaszczuk
    -licencjonowany zarządca
  • 07.03.10, 22:55
    Drogi Panie Stanisławie - uczciwi nie mają się czego obawiać.
    Ja nie pisałem że wszyscy, ale dotychczasowe kilkunaście przypadków
    z jakimi miałem do czynienia upoważnia mnie do takich stwierdzeń.
    Źródłem moich informacji są pracownicy banków - koligacje rodzinne,
    inne wspólnoty a także własna działalność gospodarcza w której z
    tego rodzajami przypadkami każdy przedsiębiorca ma do czynienia na
    każdym kroku - inaczej by wegetował a nie prosperował.
  • 08.03.10, 06:48
    balanger4 napisał:

    > Drogi Panie Stanisławie - uczciwi nie mają się czego obawiać.
    > Ja nie pisałem że wszyscy, ale dotychczasowe kilkunaście
    przypadków
    > z jakimi miałem do czynienia upoważnia mnie do takich stwierdzeń.
    > Źródłem moich informacji są pracownicy banków - koligacje
    rodzinne,

    Tak się złożyło, że ostatnio na tym forum bardzo duzo było ogólnych
    negatywnych wypowiedzi dotyczących zarządców. Mam prośbę do
    forumowiczów aby w miarę konkretnie (jeżeli jest to możliwe)
    określać osoby do których kierują zastrzeżenia.

    > inne wspólnoty a także własna działalność gospodarcza w której z
    > tego rodzajami przypadkami każdy przedsiębiorca ma do czynienia na
    > każdym kroku - inaczej by wegetował a nie prosperował.

    Temat ten jest bardzo interesujący. Zarządy wspólnot mieszkaniowych
    przy wyborze administratora stosują chyba najczęściej podstawowe
    kryterium - wysokość wynagrodzenia dla administratora. Wybierają
    osobę która pobierać będzie niskie wynagrodzenie za administrowanie
    i godzą się na inne wysokie koszty eksploatacyjne.
    Przy wyborze administratora wspólnoty powinne proponować osobom
    skłądającym oferty opracowywanie planów gospodarczych wg
    określonego schematu. Porównywanie planów gospodarczych pozwoli
    wspólnocie mieszkaniowej dostrzec wszystkie koszty, a nie tylko
    koszt administrowania/zarządzania nieruchomością. Czy ktos w Polsce
    zastosował taką metodę wyboru?



  • 07.03.10, 22:28
    Ułatwię Panu zadanie. Przygotowywałem dokumenty do zaciągnięcia
    kredytów dla wspólnot mieszkaniowych w następujacych bankach: DnB
    NORD - ul. Postępu. PKO BP - ul. Plutonu Torpedy, BOS - ul.
    Wojciechowskiego w Warszawie.

    SJ
  • 16.01.15, 14:26
    Witam
    Mam pytanie. Jesteśmy wspólnotą mieszkaniową liczącą 28 mieszkań. Jedna mieszkanka nie zgadza się w każdej kwestii z zarządem, oraz innymi mieszkańcami. Mamy wrażenie,ze przychodzi na zebrania aby się tylko kłócić i na wszystko nie zgadzać.
    Mamy w planach na ten rok docieplić budynek i podciągnąć CO. Czy na taką inwestycję potrzebny jest przetarg , czy wystarczy oferta firmy wybrana przez zarząd jako najkorzystniejsza? Czy muszę mieć min propozycje 3 firm, aby bez przetargu wybrać wykonawcę? Osoba konfliktowa uważa,że tak. Firma którą chcemy wynająć twierdzi,że nie, bo tylko inwestycje publiczne wymagają przetargu. Obecnie jesteśmy na etapie audytu.
  • 16.01.15, 14:38
    Wspólnoty nie organizują przetargów.
    Zarządy wspólnot wybierają wykonawców dowolną metodą - konkurs ofert, entliczek-pentliczek, kuzyn sąsiada, referencje itp.
  • 16.01.15, 23:02
    a na cholerę Wam ten kredyt ?

    jeżeli macie C.O. z sieci miejskiej - to do 30-czerwca skorygujcie moc zamówioną ( GJ z okresu 1 styczeń - 31 grudzień podzielone przez 10000 i wyjdzie moc w MW )

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.