Dodaj do ulubionych

Kto to jest administrator nieruchomości???

26.02.10, 08:35
Często na wielu wątkach pojawia się określenie "administrator
nieruchomości" i to, że może samodzielnie zatrudniać go Zarząd
Wspólnoty, przekazując mu dowolnie swoje pełnomocnictwa, niezależnie
od zdania właścicieli.

W UoWL nie ma ani słowa o administratorze nieruchomości, w Ustawie o
gospodarowaniu nieruchomosciami również. W "rozporządzeniu Ministra
Gospodarki I Pracy w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla
potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania pojawia" się:
213101 Administrator baz danych
213102 Administrator systemów komputerowych
213901 Administrator sieci informatycznej
241901 Administrator danych osobowych
241918 Administrator produkcji filmowej
Też brak administratora nieruchomości!

W każdym z wyżej wymienionych aktów prawnych pojawia się natomiast
zarządca nieruchomosci.
Kto to jest więc ten administrator nieruchomości i na jakiej
podstawie uważa się, że może być zatrudniany niezależnie od
właścicieli?
Edytor zaawansowany
  • collinsowa 26.02.10, 12:45
    Nie wiem, nie spotkałam się z tym, że administrator może być
    zatrudniony niezależnie od właścicieli. Pomijając oczywisty fakt, że
    np. zarządca nieruchomości zatrudniony na umowę ma w gronie swoich
    pracowników administratora. Myślę, że poniższe fragmenty nieco
    rozjaśnią sprawę:

    "...Bez wpływu na kwalifikację świadczonych usług jest np.
    nazwanie zawieranej umowy - umową o administrowanie, zamiast umową o
    zarządzanie, bądź też zlecenie zadań polegających na administrowaniu
    nieruchomością zamiast na jej zarządzaniu. Zgodnie bowiem z
    orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 19.01.2006r. ( sygn. akt: IV CK
    343/05) - w świetle art. 184 i 185 ustawy o gospodarce
    nieruchomościami, istnieje podstawa do stwierdzenia, że pojęcie
    administrowania, jako mające charakter węższy od zarządzania, mieści
    się w pojęciu zarządzania.
    ..." - opinia prawna adw. dr
    Sylwester Gardocki Partner w Kancelarii "Gardocki i Partnerzy
    Adwokaci i Radcowie Prawni"
    po wyroku: Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 2004-01-14, I CK
    108/03

    ---------------------------------------------------------------------
    Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury - z
    upoważnienia ministra - na zapytanie poselskie nr 1976
    w sprawie propozycji rozdzielenia zawodów administratora i zarządcy
    nieruchomości
    "... Zagadnienie ewentualnego zdefiniowania i prawnego
    uregulowania nowego zawodu o nazwie ˝administrator nieruchomości˝
    było w resorcie przedmiotem wielu rozważań prowadzonych z udziałem
    organizacji zawodowych zrzeszających zarządców nieruchomości, które
    miały na celu zidentyfikowanie rzeczywistych potrzeb rynku
    nieruchomości, ze szczególnym uwzględnieniem ewentualnej
    przydatności administratorów nieruchomości w procesie zarządzania
    nieruchomościami.
    ...W świetle wyżej cytowanego przepisu prawa szeroko pojęte
    czynności związane z bieżącym administrowaniem nieruchomościami są
    zaliczane do czynności pomocniczych, o których mowa w art. 185 ust.
    1b ustawy o gospodarce nieruchomościami...
    Należy także podkreślić, że ze względu na złożoność procesu
    zarządzania nieruchomością, trudne, a wręcz niemożliwe wydaje się
    wyodrębnienie zespołu czynności administrowania, które mogłyby być
    samodzielnie wykonywane przez osobę o kwalifikacjach niższych niż
    zarządca nieruchomości....
    Ponadto uprzejmie informuję, że w rozporządzeniu ministra
    gospodarki i pracy z dnia 8 grudnia 2004 r. w sprawie klasyfikacji
    zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy i zakresu jego
    stosowania (Dz. U. Nr 265, poz. 2644, z późn. zm.) oraz w
    rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 r. w sprawie
    Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług (Dz. U. Nr 89, poz. 844)
    wymieniony został zawód ˝zarządca nieruchomości˝ oraz usługa
    ˝zarządzanie nieruchomościami˝, natomiast brak jest zawodu
    ˝administrator nieruchomości˝ oraz usługi o nazwie ˝administrowanie
    nieruchomościami˝
    .
    Z poważaniem Podsekretarz stanu
    Piotr Styczeń Warszawa, dnia 22 lipca 2008 r.
    ============================================
  • uowl 26.02.10, 13:54
    Czyli tak jak mi sie wydawało wyodrębnianie administratora jest to
    zwykłe oszukiwania, gdyż nie ma kogos takiegio.

    Podejmowanie czynności pomocniczych w świetle prawa nalezy również
    zgodnie UoGN do zarządzania i może być wykonywane przez
    licencjonowanego zarządcę.

    > Nie wiem, nie spotkałam się z tym, że administrator może być
    > zatrudniony niezależnie od właścicieli
    Niestety taka jest często praktyka, a najlepiej zajrzyj sobie na
    forum wspolnoty.net.pl. TAm aż się roi od takich bzdetów.

    Collinsowa
    A co mi jeszcze powiesz Ty lub ktoś inny na fakt, iż tytuł "zarządca
    nieruchomości" podlega ochronie prawnej. Działa to chyba w obie
    strony?
    Czy zarządca nieruchomości określajacy się jako "administrator"
    łamie ten przepis?
  • collinsowa 26.02.10, 19:30
    Sorry, nie było mnie chwilę.
    Nie wiem, znam natomiast wspólnotę w której zatrudniony zarządca z
    licencjatem mówi że on tylko sprząta i za nic nie odpowiada - czyli
    jakby sam się deprecjonuje. Ale to jego chyba problem.
  • off-ice 27.02.10, 14:51
    zarządca z
    > licencjatem mówi że on tylko sprząta i za nic nie odpowiada

    Szanowni Dyskutanci, naprawdę zupełnie nie rozumiem w czym jest
    problem. Każda wspólnota powinna zawrzeć umowę cywilnoprawną na
    piśmie
    z zarządcą bądź administratorem, bądź dozorcą, bądź
    ochroniarzem lub sprzątającym itd. W takiej umowie dokładnie
    określa się zakres zleconych obowiązków oraz zakres odpowiedzialności
    z nich wynikający.
    W razie stwierdzenia szkody w związku z realizacją prac zleconych
    umową profesjonaliście, zleceniodawca może wystąpić na drogę
    sądową i domagać się pokrycia szkody (art. 429 k. c.)
    zgodnie z
    zapisem umownym, a jeśli szkoda przekracza umowny zakres
    rekompensaty, można dochodzić pozostałych roszczeń zgodnie z kc (to
    nie teoria tylko praktyka sprawdzona w boju 1,5 roczna wygrana
    sprawa w sądzie z profesjonalnym zarządcą z licencją).
    Cała ta semantyka dotycząca określenia "zarządca"
    czy "administrator" wynika z ustawy (UoGN) i dotyczy przede
    wszystkim nieruchomości skarbu państwa i gminnych oraz prywatnych
    ale tylko wtedy jeśli podpiszą umowę z licencjonowanym zarządcą
    o zarządzanie nieruchomością w rozumieniu ustawy. Bowiem
    jeśli wspólnota podpisze umowę z profesjonalnym licencjonowanym
    zarządcą ale tylko w zakresie np. podlewania kwiatów rosnących przy
    budynku (czyli nie w zakresie określonym w ustawie UoGN), to w
    umowie mogą określić takiego "zarządcę" ogrodnikiem i nie uchybia to
    żadnym przepisom prawnym, a firma (ogrodnik) odpowiada nie z ustawy
    (UoGN) a tylko z zapisów umownych między stronami takiej umowy (np.
    odpowiada za zaniedbanie w podlewaniu roślinności i szkody
    wynikające z tego tytułu k.c.).

    Reasumując - każdy kto podjął zobowiązanie umowne, odpowiada w
    zakresie, jaki został (najlepiej na piśmie) ustalony, chyba że
    zakres czynności umownej określa ustawa. Wtedy w ustawie jest podany
    zakres odpowiedzialności ustawowej, co nie oznacza, że nie można
    dochodzić odpowiedzialności przekraczającej zakres ustawowy, tj.
    odpowiedzialności cywilnej. Każdy, kto swoim działaniem może
    spowodować szkodę innym, podlega odpowiedzialności cywilnej i na tę
    okoliczność powinien się ubezpieczyć (np. polisa).
  • melelek 27.02.10, 15:03
    collinsowa napisał:

    > znam natomiast wspólnotę w której zatrudniony zarządca z
    > licencjatem
    mówi że on tylko sprząta i za nic nie odpowiada - czyli
    > jakby sam się deprecjonuje. Ale to jego chyba problem.


    Czyżbyś pisał o gościu podpisującym się pod wpisami SJ z Warszawy
  • melelek 27.02.10, 14:57
    uowl napisała:

    > Czyli tak jak mi sie wydawało wyodrębnianie administratora jest to
    > zwykłe oszukiwania, gdyż nie ma kogos takiegio.
    >
    i tego się trzymajmy...
  • xxxll 26.02.10, 14:57
    Nie dolewając oliwy do ognia
    wyszło ci >collinsowa<
    Maśło maślane


    czekam na dalsze "rewelacyjne wywody"...:>
    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • uowl 26.02.10, 15:15
    Wcale nie wyszło masło maslane tylko nie rozumiesz i jesteś
    przekonany o swojej mądrości.
    Dlaczego wyszło masło maślane?

    Jak zwykle bierzesz się za rozrabianie.
  • xxxll 26.02.10, 16:43
    uowl napisała:

    > Wcale nie wyszło masło maslane tylko nie rozumiesz

    Każdemu, kto ma inne zdanie (na tym forum i nie tylko) niż WY ,
    piszecie nie rozumiesz , naucz się czytać ze zrozumieniem, itd.
    a może WY zaczniecie czytać odrębne od waszych wpisy ze zrozumieniem
    i przestaniecie tworzyć na własne potrzeby teorie spiskowe pn. rozrabianie.


    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • babczyk 26.02.10, 20:45
    W świetle art. 184 i 185 ustawy o gospodarce nieruchomościami
    istnieje podstawa do stwierdzenia, że pojęcie administrowania
    , jako mające charakter węższy od zarządzania, mieści się w
    pojęciu zarządzania.

    W zasadzie obejmuje ono czynności faktyczne, do których należy:
    utrzymanie porządku i czystości w obrębie nieruchomości, ściąganie
    czynszów, rejestrowanie awarii i ich usuwanie oraz prowadzenie
    korespondencji."
    Wyrok SN z 19.01.2006 IV CK 343/05

    Zarządzanie zostało zdefiniowane w art. 185 ustawy o gospodarce
    nieruchomościami:


    "Art. 185. 1. Zarządzanie nieruchomością polega na podejmowaniu
    decyzji i dokonywaniu czynności mających na celu w szczególności:
    1) zapewnienie właściwej gospodarki ekonomiczno-finansowej
    nieruchomości;
    2) zapewnienie bezpieczeństwa użytkowania i właściwej eksploatacji
    nieruchomości;
    3) zapewnienie właściwej gospodarki energetycznej w rozumieniu
    przepisów Prawa energetycznego;
    4) bieżące administrowanie nieruchomością;
    5) utrzymanie nieruchomości w stanie niepogorszonym zgodnie z jej
    przeznaczeniem;
    6) uzasadnione inwestowanie w nieruchomość.
  • wspolnota.net.twa 27.02.10, 07:29
    Administrator - jest to stanowisko w strukturach podmiotu
    zarządzającego.


    Jak jest inaczej, to jest dorabianie na siłę ideologi do
    obowiązującego prawa na swoje i nie tylko swoje potrzeby.

    Zarządca nieruchomości i administrator nieruchomości to
    nie to samo co kierowca i szofer, choć znajda się tacy
    co udowodnią, że jest inaczej.


  • melelek 27.02.10, 15:07
    wspolnota.net.twa napisał:

    > Administrator - jest to stanowisko w strukturach podmiotu
    > zarządzającego.

    >

    No, wreszcie prosta odpowiedź , chyba wszyscy zrozumieli, że administrator nieruchomości nie istnieje jako zawód.


  • off-ice 27.02.10, 16:33
    > No, wreszcie prosta odpowiedź , chyba wszyscy zrozumieli, że
    administrator nier
    > uchomości nie istnieje jako zawód.

    Czy możesz wskazać przepis, zabraniający posługiwania się tytułem
    zawodowym ADMINISTRATOR BUDYNKU ????
  • uowl 27.02.10, 17:46
    Tu chyba naciągasz. UoGN regulująca sprawy działalnosci zawodowej
    nie przewiduje czegoś takiego. To właściciel może robić to co chce
    byle nie kolidowało z prawem. Inne podmioty posiadają umocowanie
    tylko w oparciu o przepisy prawa, które mówią co może robić. Dotyczy
    to takze zarządu nieruchomości.

    "Co nie jest zabronione to mogę robić" - obowiązuje nie wszystkich.
  • off-ice 27.02.10, 18:57
    > Tu chyba naciągasz. UoGN regulująca sprawy działalnosci zawodowej
    > nie przewiduje czegoś takiego.

    UoGN NIE DOTYCZY prywatnych nieruchomości.
    Właściciel - to WSPÓLNOTA (grupa prywatnych właścicieli).

    Inne podmioty posiadają umocowanie
    > tylko w oparciu o przepisy prawa, które mówią co może robić.
    Dotyczy
    > to takze zarządu nieruchomości.

    Inne podmioty posiadają umocowanie ale TYLKO W ZAKRESIE OKREŚLONYM
    USTAWĄ -
    Ustawa o gospodarce nieruchomościami
    z dnia 21 sierpnia 1997
    Dz.U. z 1997r. Nr 115, poz. 741

    Dział I
    Przepisy ogólne
    Art. 1
    1. Ustawa określa zasady:

    1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego,"

    Do prywatnych nieruchomości nie ma ta ustawa zastosowania, chyba że
    wspólnota podejmie uchwałę o powierzeniu zarządu LICENCJONOWANEJ
    FIRMIE.
    Zakładamy, że wspólnota nie powierzyła zarządzania firmie z licencją
    (czyli ustawa o UoGN NIE MA ZASTOSOWANIA).
    Jeśli więc ta ustawa nie ma zastosowania, to ma zastosowanie UoWL -
    Art. 18. 1. Właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej
    własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu
    notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną,

    lub

    Art. 20. 1. Jeżeli lokali wyodrębnionych, wraz z lokalami
    niewyodrębnionymi, jest więcej niż siedem, właściciele lokali są
    obowiązani podjąć uchwałę o wyborze jednoosobowego lub
    kilkuosobowego zarządu. Członkiem zarządu może być wyłącznie osoba
    fizyczna wybrana spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona.

    To są przepisy, które jak twierdzisz umocowują podmioty, które mówią
    co może robić. Zatem wskaż, które przepisy z UoWL zabraniają, aby
    wspólnota mogła sobie zatrudnić (uchwałą) ADMINISTRATORA BUDYNKU ???
    Lub wskaż, jakie przepisy zabraniają wspólnocie wybrać uchwałą MISS
    WSPÓLNOTY ??? Lub może które konkretnie przepisy zabraniają
    wspólnocie wybrać w uchwale „członka roku - wspólnoty” ?? Czy w
    jakichś przepisach jest taki zapis, że właściciel swojego mieszkania
    wraz z innymi współwłaścicielami są ograniczeni JEDYNIE zapisem
    ustawy UoWL??? A gdzie prawa konstytucyjne, a gdzie prawo cywilne
    wyrażone kc ??? Czyżby członek WM miał prawa obywatelskie
    ograniczone JEDYNIE do UoWL za karę??? Skąd to wziąłeś??? Podaj
    jakąś podstawę prawną swoich twierdzeń, bo inaczej jesteś
    niewiarygodny - niestety.
  • uowl 27.02.10, 19:49
    Tutaj niestety również fałszujesz gdyż UoGN dotyczy wykonywania
    działalności zawodowej nie tylko dla skarbu państwa. Dlatego celowo
    wymieniasz tylko pierwszy ppkt 1 art. tejże ustawy.
    Powołujesz się na UoWL w której nie ma ani słowa o administratorze.
    Jest wspomniany wyłącznie zarząd lub zarządca, tym bardziej żadna
    miss.

    Nie wyjaśniasz więc co było przedmiotem pierwszego postu o
    wybieraniu administratora poza wolą właścicieli i tłumaczeniu, że to
    może zostać dokonane przez zarząd poza ich wolą.
  • xxxll 27.02.10, 20:20
    off-ice napisał:

    > UoGN NIE DOTYCZY prywatnych nieruchomości.
    > Właściciel - to WSPÓLNOTA (grupa prywatnych właścicieli).

    Widzę, że mamy kolejnego uczestnika forum od teorii spiskowych.


    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • xxxll 27.02.10, 20:16
    off-ice napisał:

    > Czy możesz wskazać przepis, zabraniający posługiwania się tytułem
    > zawodowym ADMINISTRATOR BUDYNKU ????


    Nie istnieje taki tytuł zawodowy - administrator budynku



    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • off-ice 27.02.10, 22:32
    > Nie istnieje taki tytuł zawodowy - administrator
    budynku


    A jednak ISTNIEJE !!!
    Nasz (wspólnoty w której mieszkam) profesjonalny, licencjonowany
    ZARZĄDCA powołał ADMINISTRATORÓW budynków (ponieważ zajmuje się
    więcej niż jednym budynkiem) i zatrudnia ich jak gdyby nigdy nic.
    Czyli co trzeba teraz zrobić xxxlllllll ?? Zawiadomienie do
    prokuratury, co proponujesz??? Tylko bez teorii spiskowej proszę.
  • uowl 27.02.10, 16:04
    wspolnota.net.twa napisał:
    > Administrator - jest to stanowisko w strukturach
    podmiotu
    > zarządzającego.

    >
    > Jak jest inaczej, to jest dorabianie na siłę ideologi do
    > obowiązującego prawa na swoje i nie tylko swoje potrzeby.
    >
    >

    Niestety to co piszesz nie ma pokrycia w UoGN w częściach
    dotyczących zawodu zarządcy nieruchomości oraz podmiotów, które
    zajmują się taką działalnością. Jest więc inaczej niż piszesz i
    obnawiam się, że to ty dorabisza na siłę ideologie.

  • off-ice 27.02.10, 16:46
    Tym razem "wspólnota twa" ma rację. Tak się składa, że ustawa UoGN
    nie jest powołana do regulowania WSZELKICH kwestii dotyczących
    zarządu WSZELKIMI nieruchomościami, a ogranicza się jedynie do
    nieruchomości skarbu państwa i gminnych. Do prywatnych nieruchomości
    ma zastosowanie jedynie WARUNKOWO, tylko wtedy, jeśli
    wspólnota podpisze umowę z profesjonalnym zarządcą o zarządzanie w
    rozumieniu ustawy.
    A ty pytasz o kwestie dotyczące PRYWATNEJ NIERUCHOMOŚCI.

    Ustawa o gospodarce nieruchomościami
    z dnia 21 sierpnia 1997
    Dz.U. z 1997r. Nr 115, poz. 741
    Dział I

    Przepisy ogólne

    Art. 1
    1. Ustawa określa zasady:

    1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego,
  • uowl 27.02.10, 17:41
    Niestety, ale tutaj całkowicie nie masz racji.
    Ustawa określa zasady:
    1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego,
    ...
    8) działalności zawodowej, której przedmiotem jest gospodarowanie
    nieruchomościami.

    Działalność zawodowa w Ustawie została potraktowana jako oddzielny
    dział. Nie nazywa się Ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami
    stanowiącymi własność skarbu Państwa. Dlatego chyba też art 1 tejże
    ustawy skopiowałeś ale bardzo wybiórczo.

    Ale w UoWL dotyczącej ściśle wspólnot także nie pojawia się
    administrator. Zarządca przy pracy nie może używać względem siebie
    takiego określenia. Więc kto to jest? Czy tylko do nabijania
    właśccieli przez firmy zarządzające w butelkę?
  • off-ice 27.02.10, 19:07
    "Nie nazywa się Ustawą o gospodarowaniu nieruchomościami
    > stanowiącymi własność skarbu Państwa.

    Dział I
    Przepisy ogólne
    Art. 1
    1. Ustawa określa zasady:

    1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego,"

    No nie tylko skarbu państwa, jak byś dokładnie przeczytał, to byś
    się doczytał, że ustawa dotyczy również własności jednostek
    samorządu terytorialnego.
    Jednak będzie najlepiej, jak podejdziesz do pierwszej lepszej
    kancelarii prawnej, poprosisz o poradę prawną, a potem (jeśli porada
    będzie przeczyła twoim tezom) możesz się posprzeczać z mecenasem
    (oczywiście za dodatkową opłatą).
    Ja już nie będę cię przekonywał, bo nie muszę.
  • uowl 27.02.10, 19:43
    Udajesz święte oburzenie gdyż wytknąłem Tobie, że UoGN dotyczy
    wykonywania działalności zawodowej nie tylko w stosunku do
    nieruchomości skarbu państwa.

    Dlacego tego nie rozwijasz? Z uporem dziecka trzymasz się początku
    ustawy dotyczącej rzeczywiście skarbu państwa i jednostek samorzdu.

    Twój argument o odsyłaniu do kancelarii świadczy raczej o twoim
    błednym przekonaniu w stosunku do własnej osoby.
  • off-ice 27.02.10, 19:48
    Masz rację. Wystarczy??
  • xxxll 27.02.10, 20:32
    off-ice napisał:

    > Tak się składa, że ustawa UoGN
    > nie jest powołana do regulowania WSZELKICH kwestii dotyczących
    > zarządu WSZELKIMI nieruchomościami, a ogranicza się jedynie do
    > nieruchomości skarbu państwa i gminnych. Do prywatnych nieruchomości
    > ma zastosowanie jedynie WARUNKOWO, tylko wtedy, jeśli
    > wspólnota podpisze umowę z profesjonalnym zarządcą o zarządzanie w
    > rozumieniu ustawy.

    Ustawa UoGN gwarantuje ci odpowiedzialność zawodowa,
    czego ci nie gwarantuje zarząd właścicielski. Za jego błędy , kosztowne błędy, możesz dochodzić swych praw na drodze cywilnej.
    A to jest długa droga przez mękę.

    Zarządca z licencją , profesjonalista, ma ubezpieczenie od odpowiedzialności zawodowej i to jest droga krótsza, w celu pokrycia ewentualnych "kosztownych błędów".
    Dwa, taki zarządcą mając takie ubezpieczenie, pilnuje się, by nie dochodziło do "kosztownych błędów" w związku wykonywana pracą zawodową.




    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • off-ice 27.02.10, 22:51
    > Ustawa UoGN gwarantuje ci odpowiedzialność zawodowa,
    > czego ci nie gwarantuje zarząd właścicielski. Za jego błędy ,
    kosztowne błędy,
    > możesz dochodzić swych praw na drodze cywilnej.
    > A to jest długa droga przez mękę.

    Ale się uśmiałem :))))))))))
    Przez 1,5 roku nasza wspólnota sądziła się z naszym "profesjonalnym"
    zarządcom z licencją, zanim sąd orzekł o winie "profesjonalisty" i
    nakazał mu wypłatę odszkodowania.
    Nadmienię, że z "profesjonalistą" wspólnota posiada umowę cywilną -
    I W SĄDZIE TO WŁAŚNIE BYŁO GŁÓWNIE ROZPATRYWANE, jako podstawa
    określenia odpowiedzialności "profesjonalisty" !!

    > Zarządca z licencją , profesjonalista, ma ubezpieczenie od
    odpowiedzialności
    > zawodowej
    i to jest droga krótsza, w celu pokrycia
    ewentualnych "kosztowny
    > ch błędów".
    KAŻDY OBYWATEL, każda osoba fizyczna może wykupić polisę od
    odpowiedzialności cywilnej, z której można dochodzić odszkodowania.

    I jeszcze jedno pytanie - " > Ustawa UoGN gwarantuje ci
    odpowiedzialność zawodowa
    ,
    > czego ci nie gwarantuje zarząd właścicielski."

    - jaką odpowiedzialność zawodową gwarantuje UoGN ???
    Możesz wymienić w punktach??? Co takiego mogę uzyskać od
    partacza "profesjonalisty" czego nie mogę uzyskać od partacza
    Kowalskiego zgodnie z kc??
  • haneczka_wm 27.02.10, 21:37
    Kto to jest administrator nieruchomości?
    Ja wiem!!!
    To Ten Facet, z którym moja wspólnota podpisuje właśnie teraz
    umowę o administrowanie.
    Tak, tak nie o zarządzaniu, ale o
    administrowaniu.
    Sam się zadeklarował, że tak ją nazwie, kiedy zarząd przerobił jego
    całą umowę o zarządzaniu przedłożoną jako propozycję do opracowania
    naszej indywidualnej umowy.

    Numer jego licencji ma wibracje pozytywne, więc zaczynamy myśleć
    pozytywnie. Poza tym Ten Człowiek wie(!), gdzie jest jego miejsce i
    zdaje się mieć wyczucie sytuacji, że jedynie dobra i solidna
    współpraca oraz liczenie się z wolą wspólnoty są gwarantem
    zatrzymania klienta.
    Ponieważ administrowanie jest częścią zarządzania, nic nie
    stoi na przeszkodzie, aby podpisać umowę o administrowanie, a w niej
    ująć wszystko, co komu potrzebne do osiągnięcia celu, do którego
    zmierza.
    To naprawdę tylko i wyłącznie kwestia dobrej woli.

    Dlatego wspólnoty muszą i powinny mieć świadomość tego, że mają
    prawo do negocjacji i stawiania swoich warunków, zanim zdecydują się
    podpisać umowę administrowania/zarządzania.
  • miro.mix 28.02.10, 08:36
    haneczka_wm napisała:

    > Numer jego licencji ma wibracje pozytywne, więc zaczynamy myśleć
    > pozytywnie.
    > Sam się zadeklarował, że tak ją nazwie, kiedy zarząd przerobił jego
    > całą umowę o zarządzaniu nieruchomością wspólną


    Gratuluje, w ten sposób pozbył się odpowiedzialności i o to mu chodziło. Wyegzekwowanie odpowiedzialności na drodze cywilnej to długa i wyboista droga. Gratuluje roztropnego zarządu. :)
    Teraz władza i odpowiedzialność w rękach Zarządu, ale są dumni.

    Co się nie zrobi dla ...posiadania władzy.

  • off-ice 28.02.10, 10:24
    > Gratuluje, w ten sposób pozbył się odpowiedzialności i o to mu
    chodziło. Wyegze
    > kwowanie odpowiedzialności na drodze cywilnej to długa i wyboista
    droga. Gratul
    > uje roztropnego zarządu. :)

    Czy zatem mogę zapytać "roztropnego miro.mix" na czym polega i w
    jaki sposób szybciej niż na drodze cywilnej można wyegzekwować
    ODPOWIEDZIALNOŚĆ od licencjonowanego zarządcy???
    Będę wdzięczny za odpowiedź.
  • miro.mix 28.02.10, 10:41
    off-ice napisał:

    > Czy zatem mogę zapytać "roztropnego miro.mix" na czym polega i w
    > jaki sposób szybciej niż na drodze cywilnej można wyegzekwować
    > ODPOWIEDZIALNOŚĆ od licencjonowanego zarządcy???
    >


    Odpowiadam bez szyderstwa płynącej z twego wpisu.
    Zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi zarządcy, tak jak każdą inną z OC. Oczywiście
    musisz wykazać, że szkoda powstała z winy i tylko winny zaniechań zarządcy.

    I nie chodzi tu o jakieś parę zł, ale o odszkodowania grubszego kalibru Np.: za
    brak w odpowiednim czasie odśnieżenia dachu , który w wyniku zalegania śniegi
    się zawalił, czy przecieku danych osobowych właścicieli lokali do osób trzeci -
    stare zaliczki wylądowały na wysypisku śmieci, zamiast być zutylizowane.

    Spróbuj pociągnąć do odpowiedzialności zarząd właścicielski - życzę szczęścia -
    zobaczysz tylko mydlane oczka :)
  • off-ice 28.02.10, 12:09
    > Odpowiadam bez szyderstwa płynącej z twego wpisu.
    > Zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi zarządcy, tak jak każdą inną z
    OC.

    No cóż, naiwność ludzka NIE ZNA GRANIC - i piszę to zupełnie
    bez grama szyderstwa. To tylko oczywista oczywistość (jak mawia
    klasyk).

    Jak już wielokrotnie pisałem, nasza wspólnota posiada umowę o
    zarządzanie z licencjonowanym zarządcą. Pewnego mało pięknego dnia,
    okazało się, że z budynku którym zarządza licencjonowany
    profesjonalista oderwał się fragment metalowy i spadając uszkodził
    zaparkowany samochód. Do wspólnoty zgłosił się poszkodowany, został
    skierowany do zarządcy z licencją i ubezpieczeniem. Okazało się
    jednak, że ubezpieczyciel nie uzyskał od zarządcy zezwolenia na
    wypłatę odszkodowania, ponieważ zarządca ubezpieczony z licencją
    nie poczuwał się do winy w NAJMNIEJSZYM STOPNIU
    . Sprawa została
    skierowana do sądu i po 1,5 rocznym procesie sąd orzekł, że pokryć
    szkodę ma zarządca z licencją (a w domyśle jego ubezpieczyciel).
    To co opisałem NIE JEST TEORIĄ, a najpraktyczniejszą z praktyk, bo
    przećwiczoną w boju.

    Pytam więc nadal, Co takiego daje mi umowa z profesjonalistą
    licencjonowanym, czego nie daje mi umowa z Kowalskim bez
    licencji????? Kowalski też może wykupić polisę OC i NW na swoje
    działania wynikające z umowy i może to być warunek NIEZBĘDNY przy
    podpisaniu z nim umowy.

    I to nie jest pytanie szydercze, tylko pytanie o WIEDZĘ i FAKTY.
    I nic na to nie poradzę, że możesz odczuwać dyskomfort, jeśli tej
    wiedzy nie posiadasz i nie wiesz co odpowiedzieć, ale to nie moja
    wina i proszę mnie o to nie oskarżać.
  • go4 28.02.10, 12:38
    Semantyka językowa i tyle. W praktyce przekłada się na wzajemne
    spychanie obowiązków i odpowiedzialności. No właśnie, skoro o
    odpowiedzialności piszesz to jak przerzucić ją na
    administratora/zarządcę w momencie kiedy na koncie wspólnoty brak
    funduszy na odśnieżanie dachu. Ma płacić z własnej kieszeni?

    Administrator to Pan,który nie ma licencji. Unika samodzielnych
    decyzji, bo przecież od tego jest zarząd wspólnoty. Jest
    pracownikiem firmy zarządzającej nieruchomościami, wpada na godzinki
    i leci na kolejne osiedle.
    Teraz możesz mi wytłumaczyć jak pociągnąć takiego admina do
    odpowiedzialności za brak należytej staranności w odśnieżaniu (brak
    nadzoru), czego skutkiem jest zniszczenie lampy oświetleniowej i
    elewacji - przez wiele dni zasypywano śniegiem lampy.
  • off-ice 28.02.10, 13:09
    > Teraz możesz mi wytłumaczyć jak pociągnąć takiego admina do
    > odpowiedzialności

    Nie "admina" tylko jego pracodawcę "zarządcę" - tak samo, jak
    każdego innego - czyli z umowy - na drodze polubownej, lub umowy i
    kc - na drodze sądowej. Niestety NIKT nie wymyślił NICZEGO LEPSZEGO.
    Umowa z zarządcą to umowa cywilnoprawna i z tego tytułu podlega
    wszelkim regulacjom dotyczącym tego typu umów
    .

    Dlatego zadaję pytanie dot. zakresu odpowiedzialności -
    poprzednikom, ponieważ twierdzą, że jak się podpisze umowę z
    licencjonowanym partaczem to można bez stresu i szybciutko
    wyegzekwować odszkodowanie z jego polisy, co jest ewidentną bzdurą.
    A piszą to teoretycy gawędziarze, którzy kwestie dotyczące wypłaty
    odszkodowania znają z opowiadań i reklam towarzystw
    ubezpieczeniowych w TV.

    > Administrator to Pan,który nie ma licencji. Unika samodzielnych
    > decyzji, bo przecież od tego jest zarząd wspólnoty. Jest
    > pracownikiem firmy zarządzającej

    Wspólnota podpisuje umowę z ZARZĄDCĄ a NIE Z ADMINISTRATOREM!!
    Zatem ma regres do PRACODAWCY (zarządcy) a nie do jego
    pracownika (administratora) - w opisanym przez ciebie przypadku.
    Zatem wasze żale kierujecie w złą stronę i pewnie dlatego brak
    rezultatów.
  • go4 28.02.10, 13:22
    Mój tekst był skierowany do miro.m (podał przykład z odśnieżaniem
    dachu). Gorzkie żale na zebraniu ;) i tutaj kolejny kwiatek jeśli na
    zebraniu stawia się admin a nie szef firmy, a szkoda. Czasem warto
    wiedzieć, czy się klienta nie straci w najbliższym czasie i ogólnie
    jakie nastroje panują w wm.
  • miro.mix 28.02.10, 13:51
    go4 napisała:

    > tutaj kolejny kwiatek jeśli na
    > zebraniu stawia się admin a nie szef firmy
    , a szkoda. Czasem warto
    > wiedzieć, czy się klienta nie straci w najbliższym czasie i ogólnie
    > jakie nastroje panują w wm.

    Nic nie stoi na przeszkodzie, by Zarząd WM odwiedził szefa, a nie każdego kto zarządza nieruchomościami traktować jak aferzystę, złodzieja czy jak "chłopca do bicia".

    - Czy ty znasz tekst umowy o zarządzanie/administrowanie twojej wspólnoty?
    i powtarzam ile czasu poświeciłaś przed zebraniem, aby sprawdzić ile prawdy jest w tym co przygotował ci Zarząd wm , bo to ich broszka.

    Przychodząc "surowa" na zebranie wspólnoty jak na wywiadówkę w szkole, sama zaczynasz Gorzkie żale :>



  • go4 28.02.10, 14:38
    A dlaczego to zarząd ma stawiać się u szefa wynajętej firmy? Kto tu
    komu płaci? Admin działa jak filtr. W interesie szefa jest wiedzieć,
    co się dzieje we wspólnocie, czy są jakieś problemy i z czego są
    zadowoleni/niezadowoleni. Może pofatygować się raz do roku i
    spotkać, bądź co bądź, ze swoimi klientami.
  • miro.mix 01.03.10, 06:34
    go4 napisała:

    > A dlaczego to zarząd ma stawiać się u szefa wynajętej firmy? Kto tu
    > komu płaci?


    Ano po to, by zarząd wiedział, gdzie jest siedziba firmy sprawującej zarząd nad nieruchomością wspólną :D
    W wielu przypadka jest tak, że nie wie on, gdzie znajduje się siedziba takiej firmy.

    Też tak myślałem, że punk widzenia na sprawy wspólnotowe jest przez slogan - płace... więc wymagam, jak w nieruchomościach czynszowych.(komunalnych). Zapisy ustawowe właściciela lokalu nie interesują. To sa tylko jakieś tam dyrdymały.

    Współpraca, reprezentacja -jest rolą zarządu wspólnoty - współpracować z zarządca nieruchomości wspólnej. Jak nie ma prtnerstwa i współpracy pomiędzu tymi podmiotami to, źle sie dzieje we wspólnocie


    > W interesie szefa jest wiedzieć,
    > co się dzieje we wspólnocie, czy są jakieś problemy i z czego są
    > zadowoleni/niezadowoleni. Może pofatygować się raz do roku i
    > spotkać, bądź co bądź, ze swoimi klientami.

    Myślę, że taki szef wie co dzieje się we wspólnocie. Trudno by co roku spotykał się z każdą wspólnotą. Czas na zebrania sprawozdawcze jest bardzo krótki. To sześć - siedem tygodni. Jak zarządza 80 i w gorę, podmiotami, to jest mu trudno się spotkać. Tyle moich obserwacji.



  • miro.mix 28.02.10, 13:20
    go4 napisała:

    > Semantyka językowa i tyle. No właśnie, skoro o
    > odpowiedzialności piszesz to jak przerzucić ją na
    > administratora/zarządcę w momencie kiedy na koncie wspólnoty brak
    > funduszy na odśnieżanie dachu. Ma płacić z własnej kieszeni?

    nie, weźmie kredyt na wspólnotę, by wypełnić swe obowiązki,

    > Teraz możesz mi wytłumaczyć jak pociągnąć takiego admina do
    > odpowiedzialności

    > Administrator to Pan,który nie ma licencji. Unika samodzielnych
    > decyzji, bo przecież od tego jest zarząd wspólnoty.

    Na temat administratora się nie wypowiadam, (zapytaj tych od teorii
    spisowych, czy taki ktoś istnieje), bo Pan z znikąd po prostu nie
    istnieje jako zawód.

    Ja bym dobrał się do du... Zarządowi, że nie poodejmował trafnych decyzji .
    Władza kosztuje...


  • off-ice 28.02.10, 14:43
    > Na temat administratora się nie wypowiadam, (zapytaj tych
    od teorii
    > spisowych, czy taki ktoś istnieje), bo Pan z znikąd po
    prostu nie
    > istnieje jako zawód.

    www.edukacja-nieruchomosci.pl/kursy_i_szkolenia/administrator_w_budynkach_mieszkal
    nych_i_uzytkowych

    lex.pl/?cmd=szkolenia_jedno,11398&co=1&p=1&a=1
    edustacja.pl/pl/szkolenia/36892/administrator-budynkow-mieszkalnych-i-uzytkowych.php

    www.centrumkompetencji.pl/szczegoly_szkolenia_283.html
    www.hotfrog.pl/Produkty/Administracja
    www.pracuj.pl/oferty-pracy/archiwum/160/1601550.html
    www.abc.com.pl/problem/573/6
    www.infopraca.pl/praca/administrator-budynku-maintenance-manager/warszawa/915534

    www.ag.nieruchomosci.pl/obowiazkiadmin.html
    UMOWA O ADMINISTROWANIE NIERUCHOMOŚCIĄ -
    b) zorganizowanie bieżącej konserwacji i napraw budynku, ...
    Wymienione wyżej obowiązki Administrator zobowiązuje się
    wykonywać ...
    www.ign.org.pl/files/content/.../administrowanie-nieruchomoscia.doc

    Czy mógłbyś mnie łaskawie oświecić - skoro jak twierdzisz nie ma
    takiego zawodu "administrator budynków", to jak rozumiem, ci wszyscy
    którzy organizują kursy i szkolenia w zawodzie "administrator
    budynków" i ci co poszukują w ogłoszeniach "administratorów
    budynków" - chyba zwariowali. No bo jak można szkolić i poszukiwać
    ludzi w zawodzie którego nie ma!!
  • miro.mix 01.03.10, 06:10
    off-ice napisał:
    > Czy mógłbyś mnie łaskawie oświecić - skoro jak twierdzisz nie ma
    > takiego zawodu "administrator budynków" No bo jak można szkolić i
    poszukiwać
    > ludzi w zawodzie którego nie ma!!


    Masz racje to sa podmioty, które chcą wyciągnąć kase od
    niedoinformowanych. W Polsce wiele jest takich kursów i wiele
    niepotrzebnych szkoleń gdzie chodzi tylko o wyrwanie kasy.

    Jakbyś prześledzidził zakres obowiązków z poszczególnych firm
    zarządzających nieruchomościami stanowiska administratora
    nieruchomości
    tobyś dopiero wpadł w depresje. Zakres jest
    wolnoamerykanką.

    Zawodu odrębnego (samodzielnego) o nazwie administrator
    nieruchomości
    na dzień dzisiejszy nie ma .
    Jest to fumkcja w strukturze zarządcy nieruchomości (wspólnej)
    niezależnie, kto by to niebył.
    Tak jak nie ma zawodu "pomocnik murarza" ale szkolenie na taką
    funkcje się odbywają.

  • off-ice 01.03.10, 10:32
    > Tak jak nie ma zawodu "pomocnik murarza" ale szkolenie na taką
    > funkcje się odbywają.

    Powiem więcej, zawodu MURARZA też nie ma w spisie zawodów
    sklasyfikowanych, co jak rozumiem z twojego wywodu oznacza że nie ma
    murarzy, a szkolenia odbywają się tylko na funkcje.
    www.buwiwm.edu.pl/eu/public/db/
    To, że dany zawód nie figuruje w bazie danych o zawodach
    regulowanych nie oznacza że zawodu niema. Co najwyżej można
    powiedzieć, że dany zawód nie został wpisany do bazy danych o
    zawodach SKLASYFIKOWANYCH. A przecież nie ma prawnego zakazu
    wykonywania zawodu niesklasyfikowanego w bazie. Czy jest????

    To jest typowy problem, co było pierwsze - jajko czy kura?? W
    zawodach jest tak, że najpierw pojawia się jakiś ZAWÓD (coraz więcej
    ludzi go wykonuje) a następnie jest wpisywany do bazy danych o
    zawodach.

    Tak o tym mówi rzecznik min. edukacji :

    „- Zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku
    pracy, minister właściwy do spraw pracy zobowiązany jest do wydania
    rozporządzenia, które określa klasyfikację zawodów i specjalności na
    potrzeby rynku pracy oraz zakres jej stosowania”, mówi Bożena Diaby,
    dyrektor Biura Prasowego w Ministerstwie Pracy i Polityki
    Społecznej.
    „- Warto jednak podkreślić, że umieszczenie zawodu, specjalności w
    klasyfikacji dla potrzeb rynku pracy oznacza jedynie odnotowanie
    faktu, że na rynku pracy taki zawód (działalność) występuje.
    Klasyfikacja wprowadzona rozporządzeniem nie służy weryfikacji
    zdolności i kompetencji osób wykonujących zawody i specjalności”,
    wyjaśnia dalej dyrektor Diaby.
    Ponieważ rynek pracy ewoluuje, zmianie ulegają też zawody figurujące
    w klasyfikacji. Obecnie trwają intensywne prace nad aktualizacją
    tego spisu, którego ostatnia wersja pochodzi z 2007 roku. Dziś
    sklasyfikowanych zawodów i specjalności jest aż 1770, wkrótce będzie
    ich 2301.

    Czyli może wkrótce zawód ADMINISTRATOR BUDYNKÓW pojawi się w spisie
    zawodów sklasyfikowanych.
  • uowl 01.03.10, 10:40
    > Powiem więcej, zawodu MURARZA też nie ma w spisie zawodów
    > sklasyfikowanych,

    Ależ jest:
    7121 Murarze i pokrewni
    712101 Monter kamiennych elementów budowlanych
    712102 Murarz*
    712103 Zdun*
    712190 Pozostali murarze i pokrewni

    Dlaczego z uporem maniaka nie przyjmujesz do wiadomości, że
    określenie "zarządca nieruchomości" podlega ochronie prawnej, tak
    jak np. "radca prawny".
    Czy słyszałeś aby radca prawny nazwał się inaczej?
  • off-ice 01.03.10, 11:24
    Dlaczego z uporem maniaka nie przyjmujesz do wiadomości, że
    > określenie "zarządca nieruchomości" podlega ochronie prawnej,

    Czy możesz zacytować moją wypowiedź, w której : "....nie przyjmuję
    do wiadomości, że
    > określenie "zarządca nieruchomości" podlega ochronie prawnej,"".

    Będę wdzięczny.
  • xxxll 02.03.10, 06:25
    miro.mix napisał:

    > > Tak jak nie ma zawodu "pomocnik murarza" ale szkolenie na taką
    > > funkcje się odbywają.

    >
    off-ice napisał:
    >
    > Powiem więcej, zawodu MURARZA też nie ma w spisie zawodów
    > sklasyfikowanych, co jak rozumiem z twojego wywodu oznacza że nie ma
    > murarzy, a szkolenia odbywają się tylko na funkcje.


    Co ty za brednie i głupoty wypisujesz

    7121 Murarze i pokrewni
    712101 Monter kamiennych elementów budowlanych
    712102 Murarz*
    712103 Zdun*
    712190 Pozostali murarze i pokrewni


    Co ja czytam . Widzę, że kolega nie umie brać przykładu z edukacji i cały czas ma pod górke do szkoły. :)

    Udowodniono ci >off-ice<, czarno na białym, że nie ma zawodu administrator nieruchomosci - to jest tylko wymysł osób, którym takie okreslenie pomaga mydlić oczy tym niedoinformowanym i trwać w Zarządach właścicielskich na stołkach "Prezesów wspólnot"

    Po co ? By głosić teorie spiskowe, że zarządca nieruchomosci wspólnej nie musi mieć licenecji i wogóle takie "ścierwo", nie jest potrzebne wspólnotom , bo to złodziej, aferzysra i wogóle szkoda o nim pisać, zawracać sobie nim głowę.

    Taki Zarząd właścicielski, głoszą, może sam sobie wybrać administratora, z nim spisć umowę i a opłaty za jego utrzymanie przenieśc na wszystkich właścicieli. Ot , kupili sobie przysłowiowego chłopca do bicia.

    Przecież ONI (zarząd WM) piastują swe funkcje - zero odpowiedzialności, decyzyjności; maksimum kontroli wszystkich i wszystkiego - taki wspólnotowy świat wyłania się z twoich wpisów >off-ice<

    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • off-ice 03.03.10, 23:59
    > Co ja czytam . Widzę, że kolega nie umie brać przykładu z edukacji
    i cały czas
    > ma pod górke do szkoły. :)
    > Udowodniono ci >off-ice<, czarno na białym, że nie ma
    zawodu
    > administrator nieruchomosci


    Co ja czytam??? Widzę, że xxxxllll nie miał pod górkę (przynajmniej
    tak mu się wydaje), niemniej nie rozumie (lub udaje, że nie rozumie -
    czyli robi to co najlepiej wychodzi na zebraniach WM) jaka jest
    różnica między ZAWODEM REGULOWANYM a zawodem, którego jeszcze nie ma
    w spisie zawodów regulowanych ALE SĄ WYKONYWANE !!! Jeśli coraz
    więcej będzie pracujących w tych zawodach, to i one z czasem wejdą
    na listę zawodów regulowanych (tak twierdzi NIE OFF-ICE, tylko
    DYREKTOR BIURA PRASOWEGO w Ministerstwie Pracy i Polityki
    Społecznej - "...„- Warto jednak podkreślić, że umieszczenie zawodu,
    specjalności w klasyfikacji dla potrzeb rynku pracy oznacza jedynie
    odnotowanie faktu, że na rynku pracy taki zawód (działalność)
    występuje. Klasyfikacja wprowadzona rozporządzeniem nie służy
    weryfikacji zdolności i kompetencji osób wykonujących zawody i
    specjalności”, wyjaśnia dalej dyrektor Diaby. Świat się zmienia,
    zawody też.
    Ponieważ rynek pracy ewoluuje, zmianie ulegają też zawody figurujące
    w klasyfikacji. Obecnie trwają intensywne prace nad aktualizacją
    tego spisu, którego ostatnia wersja pochodzi z 2007 roku. Dziś
    sklasyfikowanych zawodów i specjalności jest aż 1770, wkrótce będzie
    ich 2301. "" )

    Ja wiem, że zarządcy licencjonowani już tak mają, że jeśli jakiś
    wywód przekracza trzy zdania złożone, to jest potężny problem z
    percepcją, zatem nie mam żadnych wątpliwości, że to co zacytowałem
    wyżej również nie będzie przez "zarządcę licencjonowanego"
    zrozumiane.


    > Przecież ONI (zarząd WM) piastują swe funkcje - zero
    odpowiedzialnośc
    > i, decyzyjności; maksimum kontroli wszystkich i wszystkiego
    -
    taki wspólno
    > towy świat wyłania się z twoich wpisów >off-ice<

    No jasne - jaka piękna teoria spiskowa autorstwa licencjonowanego.
    Wiem że to strasznie boli "zarządców licencjonowanych", że
    właściciel MA PRAWO decydować o swojej własności, że chce sprawdzać
    i kontrolować tych, którym powierza swą własność. Oczywiście dużym
    ułatwieniem dla "licencjonowanych zarządców" byłoby, gdyby mieli
    wolną rękę i mogli robić co tylko ułańska fantazja im podpowie
    (oczywiście na wszystko należy w takiej sytuacji
    posiadać "dup.ochron" w postaci podpisów zarządu właścicielskiego,
    bo zawsze można powiedzieć, że zarząd podpisał zgodę, więc zarządca
    wnosi np. o podjęcie uchwały dot. podwyżki swojego wynagrodzenia.)

    Reasumując, są na tym świecie tacy "zarządcy licencjonowani", którym
    bez kontroli nie powierzyłbym nawet zarządu nad psią budą (pomimo,
    że zawód "zarządca" jest wpisany na listę zawodów regulowanych),
    ponieważ byłoby mi żal psa.
  • uowl 04.03.10, 08:13
    Niesamowite.
    Najpierw wmawiał, że UoGN nie reguluje zawodów zwiazanych z
    zarządzaniem nieruchomosciami, a teraz dopatruje sie zarządcy
    nieregulowanego.
  • off-ice 04.03.10, 09:39
    > Najpierw wmawiał, że UoGN nie reguluje zawodów zwiazanych z
    > zarządzaniem nieruchomosciami,

    Podaj ten cytat i nr postu, w którym rzekomo to wmawiałem.
    Jeśli tego nie zrobisz, to jesteś typowym forumowym manipulantem i
    trolem, którego wpisy należy lekceważyć.
  • mieszkanie.i.wspolnota 28.02.10, 00:37
    Ustawy w tej sprawie milczą, zdrowy rozsądek podpowiada, że administrator to to samo, co zarządca.
    Zarządcą naturalnym jest właściciel, a we wspólnocie mieszkaniowej - ogół właścicieli. Funkcje zarządcy mogą być jednak POWIERZONE zarządowi wspólnoty (także zarzadcy notarialnemu lub przymusowemu), albo ZLECONE osobie fizycznej lub prawnej. Podkreśliłem słowa "powierzone" i "zlecone", bo w rozumieniu prawa to są dwie różne rzeczy.
    --
    www.kalinowski.waw.pl
    +48 501 514 786, skype: witold.kalinowski +4822 219 60 09
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
  • uowl 28.02.10, 08:08
    Dziękuję. Czyli tak jak myślałem.

    Używanie określenia "administrator" to w większości przypadków
    zwykła lipa,
    mająca za zadanie wmówi właścicielom, że Zarząd
    wspólnoty niby ma prawo do zawarcia umowy z "administratorem" bo to
    nie to samo co "zarządca". Kłamstwo.


    Ale proszę jeszcze wyjasnic różnicę między "powierzeniem"
    a "zleceniem" i jakie z tego wynikają w tym przypadku konsekwencje.
  • off-ice 28.02.10, 10:20
    > Ale proszę jeszcze wyjasnic różnicę między "powierzeniem"
    > a "zleceniem" i jakie z tego wynikają w tym przypadku konsekwencje.

    Nie ma co wyjaśniać, bo wszystko to KŁAMSTWO i LIPA !!
  • uowl 28.02.10, 18:50
    Jeżeli to kłamstwo i lipa to napisz co jest prawdą i dobre albo
    twoje posty warte są zignorowania.
  • mieszkanie.i.wspolnota 28.02.10, 22:20
    uowl napisał:
    > Ale proszę jeszcze wyjaśnić różnicę między "powierzeniem"
    > a "zleceniem" i jakie z tego wynikają w tym przypadku konsekwencje.

    Powierzenie następuje wyłącznie w drodze aktu notarialnego i może - choć nie musi - dać osobie, której powierzono zarząd, pełne kompetencje ZARZĄDU wspólnoty mieszkaniowej.
    (Art. 18 ustawy o własności lokali:
    1. Właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej.
    2a. Zmiana ustalonego w trybie ust. 1 sposobu zarządu nieruchomością wspólną może nastąpić na podstawie uchwały właścicieli lokali zaprotokołowanej przez notariusza. Uchwała ta stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej.)

    Zlecenie następuje w drodze pisemnej umowy cywilnej (niekoniecznie notarialnej), najlepiej formalnej umowy o zarządzanie nieruchomością określonej w art.185 ust.2 i 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Umowę podpisuje z zawodowym zarządcą zarząd wspólnoty. Zarządca NIE MOŻE na podstawie takiej umowy uzyskać uprawnień władczych zarządu wspólnoty wynikających z art.21 ustawy o własności lokali, tzn. uprawnienia do kierowania sprawami wspólnoty i do składania w jej imieniu oświadczeń woli.
    (Art.185 ustawy o gospodarce nieruchomościami:
    2. Zarządca nieruchomości lub przedsiębiorca, o którym mowa w art. 184 ust. 3, działa na podstawie umowy o zarządzanie nieruchomością, zawartej z jej właścicielem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką organizacyjną, której przysługuje prawo do nieruchomości, ze skutkiem prawnym bezpośrednio dla tej osoby lub jednostki organizacyjnej. Umowa wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. W umowie wskazuje się w szczególności zarządcę nieruchomości odpowiedzialnego zawodowo za jej wykonanie, numer jego licencji zawodowej oraz oświadczenie o posiadanym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z wykonywaniem czynności zarządzania nieruchomościami.
    3. Zakres uprawnień i obowiązków zarządcy wynika z przepisów ustawy, z przepisów odrębnych ustaw oraz z umowy o zarządzanie nieruchomością.)

    --
    www.kalinowski.waw.pl
    +48 501 514 786, skype: witold.kalinowski +4822 219 60 09
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
  • mieszkanie.i.wspolnota 28.02.10, 23:53
    Napisałem:
    "Powierzenie następuje wyłącznie w drodze aktu notarialnego...".
    Oczywiście każdy zgodny z prawem wybór zarządu wspólnoty to także powierzenie temu zarządowi funkcji zarządcy nieruchomości wspólnej.
    Chyba że w uchwale wyborczej zastrzeżono te funkcje dla kogoś innego.
    Wtedy jednak uchwała wyborcza byłaby także uchwałą o zmianie sposobu zarządu (bo jest to zmiana w stosunku do przepisów art.20 uwl) i wymagałaby, dla swej ważności, zaprotokołowania przez notariusza i wpisania do księgi wieczystej (uwl art.18 ust.2a)

    --
    www.kalinowski.waw.pl
    +48 501 514 786, skype: witold.kalinowski +4822 219 60 09
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
  • uowl 01.03.10, 12:18
    Chyba się do końca nie nie zgadza.

    Powierzenie zarządu, czyli w tym przypadku zawarcie umowy z
    określonym zarządcą, może nastąpić wyłącznie w formie umowy
    zlecenia. Nie ma innej formy czynności prawnej. Na pewno nie jest to
    nie umowa o dzieło.
    Umowa zlecenia w tym przypadku powinna zostać zawarta z udziałenm
    notariusza w formie aktu notarialnego.

    Proszę mi wybaczyć, żąglowanie pomiędzy powierzenie, a zlecenie
    przypomina żąglowanie pomiędzy zarządca, a administrator.
  • uowl 01.03.10, 12:27
    mieszkanie.i.wspolnota napisał:

    > Zlecenie następuje w drodze pisemnej umowy cywilnej (niekoniecznie
    notarialnej)
    > , najlepiej formalnej umowy o zarządzanie nieruchomością
    określonej w art.185 u
    > st.2 i 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Umowę podpisuje z
    zawodowym zarz
    > ądcą zarząd wspólnoty. Zarządca NIE MOŻE na podstawie takiej umowy
    uzyskać upra
    > wnień władczych zarządu wspólnoty wynikających z art.21 ustawy o
    własności loka
    > li, tzn. uprawnienia do kierowania sprawami wspólnoty i do
    składania w jej imie
    > niu oświadczeń woli.
    > (Art.185 ustawy o gospodarce nieruchomościami:
    > 2. Zarządca nieruchomości lub przedsiębiorca, o którym mowa w art.
    184 ust. 3,
    > działa na podstawie umowy o zarządzanie nieruchomością, zawartej z
    jej właścici
    > elem, wspólnotą mieszkaniową albo inną osobą lub jednostką
    organizacyjną, które
    > j przysługuje prawo do nieruchomości, ze skutkiem prawnym
    bezpośrednio dla tej
    > osoby lub jednostki organizacyjnej. Umowa wymaga formy pisemnej
    pod rygorem nie
    > ważności. W umowie wskazuje się w szczególności zarządcę
    nieruchomości odpowied
    > zialnego zawodowo za jej wykonanie, numer jego licencji zawodowej
    oraz oświadcz
    > enie o posiadanym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej za
    szkody wyrządzone
    > w związku z wykonywaniem czynności zarządzania nieruchomościami.
    > 3. Zakres uprawnień i obowiązków zarządcy wynika z przepisów
    ustawy, z przepisó
    > w odrębnych ustaw oraz z umowy o zarządzanie nieruchomością.)
    >

    Coś mi tu się nie zgadza.
    Dlaczego jeśli zarządca podpisuje umowę z właścicielem (czyli
    wspólnotą) nie może uzyskać uprawnień Zarządu wspólnoty. A nawet po
    co w tym przypadku włascicielom Zarząd wspólnoty. Przecież jego
    uprawnienia, jak tu jest cyrtowane z UoGN, wynikać mogą z UoWL.

    Gdzie pisze, że
  • uowl 01.03.10, 12:31
    Coś mi tu się nie zgadza.
    Dlaczego jeśli zarządca podpisuje umowę z właścicielem (czyli
    wspólnotą) nie może uzyskać uprawnień Zarządu wspólnoty. A nawet po
    co w tym przypadku włascicielom Zarząd wspólnoty. Przecież jego
    uprawnienia, jak tu jest cytowane z UoGN, wynikać mogą z UoWL.

    Z którego zapisu w prawie wynika, że umowa zlecająca zarząd,
    stanowiąca realizacje powierzenia zarządu nie jest powierzeniem
    zarządzania. Coś się nie zgadza.
  • highrise 01.03.10, 18:00
    uowl napisała:

    > Często na wielu wątkach pojawia się określenie "administrator
    > nieruchomości" i to, że może samodzielnie zatrudniać go Zarząd
    > Wspólnoty,(...)

    Moim zdaniem administratora może samodzielnie zatrudnić zarząd
    wspólnoty mieszkaniowej, pod jednym warunkiem, że właściciele
    lokali w planie gospodarczym lub w innej uchwale określili wysokość
    wynagrodzenia dla administratora nieruchomości wspólnej. Sprawa jest
    prosta ale nie należy jej upraszczać.

    (...)przekazując mu dowolnie swoje pełnomocnictwa, niezależnie
    > od zdania właścicieli.


    Zarząd wspólnoty mieszkaniowej nie może bez zgody właścicieli lokali
    "przekazywać" pełnomocnictw. Administrator może być doradcą, osobą
    pomocncną dla zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej.
    Administrator może być członkiem zarządu wspólnoty mieszkaniowej.


    > W UoWL nie ma ani słowa o administratorze nieruchomości, w Ustawie
    o
    > gospodarowaniu nieruchomosciami również. W "rozporządzeniu
    Ministra
    > Gospodarki I Pracy w sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności
    dla
    > potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania pojawia" się:
    > 213101 Administrator baz danych
    > 213102 Administrator systemów komputerowych
    > 213901 Administrator sieci informatycznej
    > 241901 Administrator danych osobowych
    > 241918 Administrator produkcji filmowej
    > Też brak administratora nieruchomości!
    >
    W w/w ustawach nie wymieniono również wiele innych zawodów
    potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania nieruchomości.
    Moim zdaniem nie ma potrzeby umieszczac zawodu administratora w
    przepisach ustawowych.

    > W każdym z wyżej wymienionych aktów prawnych pojawia się natomiast
    > zarządca nieruchomosci.
    > Kto to jest więc ten administrator nieruchomości i na jakiej
    > podstawie uważa się, że może być zatrudniany niezależnie od
    > właścicieli?

    Powtórzę to jeszcze raz, że adoministrator to osoba która może
    pomagać w pracy zarządu lub zarządcy nieruchomości
    wspólnej.Zatrudniany jest niezależnie od właścicieli lokali, jeżeli
    uznamy, że jest to czynność (sam wybór osoby) zwykłego zarządu.

    SJ
  • uowl 01.03.10, 20:12
    highrise napisał:

    > wspólnej.Zatrudniany jest niezależnie od właścicieli lokali,
    jeżeli
    > uznamy, że jest to czynność (sam wybór osoby) zwykłego zarządu.
    >
    > SJ
    Uznamy - czyli kto uzna?
    Czy pełnomocnictwo do czynności zwykłego zarządu można przekazywac
    bez wiedzy tego który dał pełnomocnictwo? Gdzie to usłyszałeś?
  • highrise 01.03.10, 21:26
    uowl napisała:

    > highrise napisał:
    >
    > > wspólnej.Zatrudniany jest niezależnie od właścicieli lokali,
    > jeżeli
    > > uznamy, że jest to czynność (sam wybór osoby) zwykłego zarządu.
    > >
    > > SJ
    > Uznamy - czyli kto uzna?
    > Czy pełnomocnictwo do czynności zwykłego zarządu można przekazywac
    > bez wiedzy tego który dał pełnomocnictwo? Gdzie to usłyszałeś?

    To co Pan napisał, to są wyłącznie Pana słowa. Takich słów nie
    słyszałem i chyba dobrze, że nie słyszałem. Może ktoś inny udzieli
    Panu odpowiedzi na to pytanie. ) Pozdrawiam SJ

  • uowl 02.03.10, 08:11
    Najlepiej udać "święty gniew". A kto niby napisał.

    Pytam na jakiej podstawie można użnać, że zatrudnianie jakiegoś
    administratora jest czynnością zwykłego zarządu?

    Jeżeli staawia się jakieś opinie to trzeba umieć je uzasadnić, a nie
    udawać obrażonego.
  • xxxll 02.03.10, 20:41
    TEZA:

    > zatrudnianie jakiegoś
    > administratora jest czynnością zwykłego zarządu?



    Właściciel lokalu ma mieć prawo decydowania komu powierza do przetwarzania swoje dane osobowe.
    Nie może o tym decydować tylko zarząd wspólnoty.
    Zarząd ma wykonać polecenie ogółu właścicieli lokali wyrażone w uchwale o wyborze zarządcy nieruchomości wspólnej.

    Co w przypadku, gdy zarząd będzie działał niezgodnie z prawem i zarządca się sprzeciwi? Na bruk zarząd go wyleje ?
    A może bardziej opłacalnym będzie dla wspólnoty wymiana członków zarządu?
    Oszołomów nie brakuje.


    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • owner_wm 06.07.10, 08:55
    uowl napisała:
    > W "rozporządzeniu Ministra Gospodarki I Pracy w sprawie
    > klasyfikacji zawodów i specjalności dla potrzeb rynku pracy oraz
    > zakresu jej stosowania pojawia" się:
    > 213101 Administrator baz danych
    > 213102 Administrator systemów komputerowych
    > 213901 Administrator sieci informatycznej
    > 241901 Administrator danych osobowych
    > 241918 Administrator produkcji filmowej
    > Też brak administratora nieruchomości!



    Już jest.

    Administrator nieruchomości - 411001.

    Patrz nowe rozporządzenie ws. klasyfikacji zawodów i specjalności:
    forum.gazeta.pl/forum/w,523,113783523,113783523,Zawod_administrator_nieruchomosci.html
    --
    owner
  • mona.dk 23.04.15, 10:30
    no niestety z tymi administratorami to różnie bywa, większość z nich naprawdę jest do zmiany -albo sa opózńienia w rozliczeniach, albo po 3 miesiącach od spotkania nic dalej nie jest zrobione. Mam kilka nieruchomosci w krakowie i jedną w Wawie - w krakowie zawsze jakies problemy wychodzą, a to ktoś kogoś zaleje bo rury stare, a to nie mogę się doprosić, żeby barierki pomalowani, porażka. w wawie wspólnota też zastanawia się nad wymianą zarządcy, póki co znalazłam taką firmę www.houseplus.pl/ ale wiadomo musi to zostać przegłosowane.
  • pawelec47 24.04.15, 18:43
    no i jaki morał wynika z tej dyskusji. czy udało się dojść do jakiejś konkluzji?czy udało się wypracować jakąś spójną definicję bardzo często występującego w problematyce wspólnot
    mieszkaniowych pojęcia administrator nieruchomości ? czy to to samo co zarządca nieruchomości?też chciałbym czegoś dowiedzieć się ,ale jednak bazując na pewnych zródłach.
  • pawelec47 26.04.15, 09:07
    Brak definicji ważnego pojęcia administrator nieruchomości jest jedną z wad ustawy o własności lokali , która w ogóle nie zawiera definicji podstawowych pojęć /może jedynie poza
    pojęciem nieruchomości wspólnej , które ta ustawa wprowadza/ .Ale już brakuje definicji zakresu zwykłego zarządu , którą żeby określić trzeba sięgać do orzecznictwa, które bywa
    niejednolite.Obowiązująca już dwadzieścia lat ustawa wymaga nowelizacji , usunięcia dostrzeżonych przez ekspertów błędów, jak na przykład nieprecyzyjne użycie podstawowego pojęcia "zarząd",które w języku polskim ma dwa desygnaty :1) wykonywanie czynności
    2)zarząd jako instytucja .W ustawie występują oba te znaczenia bez rozróżnienia co jest przyczyną wieloletnich sporów o sposób rozumienia zapisów ustawy.
    Najgorzej tak jak w tej dyskusji , gdy za wyjaśnianie pojęć biorą się domorośli eksperci co
    kończy się niczym poza ogólnym chaosem.
  • ty-mona 30.04.15, 06:46
    Poczytaj sobie na www.domena.gliwice.pl/ o zarzadcy nieruchomosci :)
  • pawelec47 02.05.15, 13:53
    rozumiem , że reklamujesz na forum usługi akurat tej firmy , no cóż - kapitalizm. Podoba mi się to ,że firma
    podkreśla w swojej ofercie że tylko świadczy usługę zarządzania nieruchomością wspólną dla właścicieli ,nie próbuje nimi zarządzać. Przeciwieństwem tego jest oferta skomercjalizowanych byłych jednostek komunalnych , aktualnie pseudo- firm . w Warszawie sztandarowym przykładem powyższego jest GGKO czyli Gminna Gospodarka komunalna Ochota , istna skamelina socjalizmu
  • 1kartofel 03.02.16, 00:00
    Zarządca nieruchomości to tytuł zawodowy osoby fizycznej i już nie obowiązuje. Wspólnota ma do wyboru dwa sposoby zarządzania nieruchomością wspólną tj. poprzez wybór zarządu ustawowego(na pods. art.20 uowl) czyli tzw. właścicielskiego wybieranego przez właścicieli (nie koniecznie spośród nich) ale zawsze osoby fizyczne lub fizyczną. Drugim sposobem zarządzanie nieruchomością wspólną jest tzw. zarząd powierzony (na pods. art.18 uowl) i ten jest zatrudniony przez właścicieli. Może to być osoba fizyczna prowadząca DG oraz posiadać OC, lub firma. Oba te sposoby wykluczają się na wzajem, czyli jak jest zarząd to nie może być zarządcy( w rozumieniu art 18 uowl) i v-ce versa. Wszystkie czynności związane z zarządzaniem prowadzi zarząd i podejmuje decyzje samodzielnie w zakresie zwykłego zarządu a jest nim np. zatrudnienie administratora ale tego nie musi robić. Żadna uchwała w sprawie zatrudnienia administratora nie jest potrzebna a nawet nie wskazana bo przy próbie zwolnienia amina-megalomana są problemy. Wspomnę że administrowanie jest wpisane w zarządzanie a nie odwrotnie.Często jest tak że wspólnota wybiera zarząd właścicielski a ten zatrudnia administratora który tytułuje się "zarządcą wspólnoty". Takiego "orła" należy od razu wykopać bo macie gwarancje że to "pan i władca". Zarząd powinien podpisać umowę o administrowanie i jak najbardziej może to zrobić z zarządcą nieruchomości ale ten będzie co najwyżej administrował. W innej sytuacji może dojść do poważnych konfliktów na linii właściciele-zarząd-admin. Zarząd pomimo iż wpisze sobie w umowę nie wiadomo co zawsze odpowiada (nawet karnie) przed właścicielami, co jest często wykorzystywane przez "zarządców wspólnot". Także proponuję sobie poczytać zanim się cokolwiek podpisze a do zarządów wybierajcie ludzi bystrych aby adminom palma nie odbijała i np. 25m2 papy wymieniali za 10 000 zł. dziękuję za uwagę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.