Dodaj do ulubionych

Kto może być w Zarządzie Wspólnoty Mieszkaniowej

01.05.10, 00:22
Czy osoba mieszkająca na terenie danej wspólnoty mieszkaniowej, nie będąca
jednak właścicielem mieszkania w tej wspólnocie (kredyt mieszkaniowy wzięty na
konkubenta) może wejść w skład Zarządu tej Wspólnoty, czy nie może tego zrobić
bez specjalnych uprawnień? (licencji).
Czy np konkubent jako właściciel mieszkania może dać partnerce upoważnienie,
dzięki któremu mogłaby ona wejść do Zarządu w tej wspólnocie?
Bardzo proszę o odpowiedź tutaj i na e-mail: bbombel@wp.pl
Bardzo prosiłabym w miarę możliwości o podawanie konkretnych przepisów prawa,
które roztrzygają tę kwestię.
Edytor zaawansowany
  • marylalysiak 01.05.10, 00:54
    Ustawa oWL tego nie zabrania,(z grona właścicieli ,lub z poza grona),ale jest
    świeże rozporządzenie ministra infrastruktury.
    Dzisiaj wystosowałam pismo.
  • bbombel9 01.05.10, 15:11
    Jakie rozporządzenie? Mogłabyś napisać o tym coś więcej?
  • xxxll 01.05.10, 05:56
    bbombel9 napisała:

    > Czy osoba mieszkająca na terenie danej wspólnoty mieszkaniowej,
    > nie będąca jednak właścicielem mieszkania w tej wspólnocie (...)
    > może wejść w skład Zarządu tej Wspólnoty, czy nie może tego zrobić
    > bez specjalnych uprawnień? (licencji).

    Nic nie piszesz jak to wspólnota "mała" do 8 lokali czy "duża" powyżej 8 lokali...

    Do dużych ma zastosowanie prawo spisane w ustawie o własności lokali

    Art. 20.1. Jeżeli lokali wyodrębnionych, wraz z lokalami
    niewyodrębnionymi, jest więcej niż siedem, właściciele lokali są obowiązani
    podjąć uchwałę o wyborze jednoosobowego lub kilkuosobowego zarządu.
    Członkiem zarządu może być wyłącznie osoba fizyczna wybrana spośród
    właścicieli lokali lub spoza ich grona.




    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • bbombel9 01.05.10, 15:10
    To duża wspólnota.

    zadałam to pytanie, bo ktoś mi ostatnio powiedział, że nie można wejść w skład
    Wspólnoty Mieszkaniowej nie będąc właścicielem mieszkania (będąc konkubentką
    właściciela mieszkania) bez specjalnej licencji.

    A może chodzi o to? :
    "Rozdział 3- Zarządzanie nieruchomościami
    Art. 184
    1. Zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową wykonywaną przez
    zarządców nieruchomości na zasadach określonych w niniejszej ustawie.
    2. Zarządcą nieruchomości jest osoba fizyczna posiadająca licencję zawodową
    nadaną w trybie przepisów rozdziału 4 niniejszego działu.
    Art. 190
    Przepisów niniejszego rozdziału nie stosuje się [...] do zarządzania
    nieruchomościami bezpośrednio przez ich właścicieli lub użytkowników
    wieczystych[...]

    To jak to w końcu jest?
    Które przepisy są ważniejsze ?
    Ustawa o własności lokali nie zakazuje takim osobom bycia w Zarządach a Ustawa o
    Zarządzaniu Nieruchomościami już chyba trochę tak prawda?
  • koziorozka 01.05.10, 15:48
    bbombel9 napisała:
    > To jak to w końcu jest?
    > Które przepisy są ważniejsze ?
    > Ustawa o własności lokali nie zakazuje takim osobom bycia w Zarządach a Ustawa
    o Zarządzaniu Nieruchomościami już chyba trochę tak prawda?

    Mylisz (nie tylko ty) różne terminy
    Zarządca sprawuje zarząd powierzony i musi mieć licencję
    Członek zarządu wm (zarząd właścicielski NIE powierzony) nie ma z nim nic
    wspólnego.
    WM z zarządem właścicielskim często wynajmują firmy (człowieka) do
    administrowania nieruchomością i mylnie takiego administratora nazywają zarządcą
    --
    Zamość zadziwia
  • j666 01.05.10, 16:27
    Można.
    Natomiast gorzej z żądaniem wynagrodzenia.
  • bbombel9 01.05.10, 22:08
    No właśnie. Ktoś mi powiedział, że żeby pobierać wynagrodzenie to trzeba byłoby
    podpisać umowę z WM, a do tego trzeba byłoby mieć stosowne uprawnienia...(licencję)

    Dodam jeszcze może, że chodzi tu o dużą wspólnotę, w której lokatorski Zarząd
    chce mieć licencjonowanego administratora, natomiast zarządzania jako takiego
    nie chce już nikomu zlecać. Chce podzlecić samo administrowanie. Może to też
    jest różnica.
  • collinsowa 01.05.10, 22:41
    Jeżeli jest wybrany zarząd właścicielski (nie lokatorski!) to
    taki zarząd może sam zarządzać i nikt z członków zarządu nie
    potrzebuje żadnej licencji. Może też zatrudnić np.księgową do pomocy
    lub administratora do prowadzenia bieżących spraw (konserwacji,
    remontów, nadzorowania, sprzatania itp.pomocniczych prac). Taki
    administrator a właściwie zarządca nieruchomości też nie musi
    mieć licencji.Natomiast jeśli jako wspólnota chcecie aby taki
    zarządca ponosił częściową odpowiedzialność za swoją działalność
    (Rozdział 3 UoGN) to taki zarządca musi mieć licencję, posiadać OC
    oraz umowa z nim musi być zawarta w formie pisemnej z zarządcą
    prowadzącym działalność w tym zakresie (czyli z firmą zarządzającą).
    Wynagrodzenie takiemu zarządcy ustalają właściciele na podstawie
    art. 22 ust. 3 ppkt 1 UoWL
    .
    Natomiast jeżeli członkowie zarządu chcą być też wynagradzani to
    każdy z nich może zażądać wynagrodzenia na podstawie art.28 UoWL
    .
  • owner_wm 02.05.10, 00:10
    collinsowa napisał:
    > Taki administrator a właściwie zarządca nieruchomości też
    > nie musi mieć licencji.

    Nie wprowadzaj ludzi w błąd, panie "collinsowa".
    Zarządca nieruchomości to tytuł zawodowy, chroniony prawem.
    Zarządca nieruchomości musi mieć licencję zawodową. W przeciwnym razie nie jest zarządcą.

    ---
    owner
  • collinsowa 02.05.10, 07:00
    Do pani >owner_wm<

    Nie kombinuj bo przekombinujesz.
    Miałam na myśli zarządcę nieruchomości wspólnej o jakim mówi art.
    22 ust. 3 ppkt 1 UoWL
    a także zarządcę występującego w
    pozostałych art.UoWL.
    Wprowadzanie w błąd powinieneś zarzucić autorom portalu zarządca a
    także sędziom SN,którzy tą kwestię roztrząsali dokładnie w jednym z
    orzeczeń.
    W UoGN:
    Rozdział 3 Zarządzanie nieruchomościami
    Art. 184. 4. Z dniem wpisu do centralnego rejestru zarządców
    nieruchomości osoba, o której mowa w ust. 2, nabywa prawo
    wykonywania zawodu oraz używania tytułu zawodowego "zarządca
    nieruchomości". Tytuł zawodowy "zarządca nieruchomości" podlega
    ochronie prawnej
    .
    Art. 190. Przepisów niniejszego rozdziału nie stosuje się do
    gospodarowania nieruchomościami bezpośrednio przez właściwe organy,
    Agencję Nieruchomości Rolnych, Wojskową Agencję Mieszkaniową,
    Agencję Mienia Wojskowego oraz do zarządzania nieruchomościami
    bezpośrednio przez ich właścicieli
    lub użytkowników wieczystych,
    a także przez jednostki organizacyjne w stosunku do nieruchomości
    oddanych tym jednostkom w trwały zarząd.


    Wniosek: Jeżeli właściciel domu jednorodzinnego lub
    właściciele w małej wspólnocie (kamienicy) lub dużej zarządzają się
    sami to ich cały Rozdział 3 zgodnie z art. 190 nie dotyczy.
    Więc zatrudnionego zarządcę mogą sobie nazywać jak chcą.
    "...Ustawodawca jednoznacznie określił, że zarządcą jest ten komu
    powierzono czynności zarządzania z art.18 Ustawy. Zawieranie
    wszelkich umów cywilnoprawnych przez zarządy z art.20 na różne
    czynności z zakresu zarządzania czy administrowania nie czynią z
    zleceniobiorców zarządców w rozumieniu UWL nawet jeśli posiadają
    licencję. Są tylko zleceniobiarcami na określone czynności (jak ich
    zwał tak ich zwał : gospodarze, anioły, ciecie,
    administratrzy, "zarządcy" itp ). Sam fakt noszenia " buławy
    marszałkowskiej " w plecaku przez prostych żołnierzy nie czyni z
    nich marszałków. Podobnie i we WM miano zarządcy mogą nosić wszyscy,
    ale żeby być zarządcą trzeba wypełnić treść art.18 Ustawy..."

  • owner_wm 02.05.10, 21:16
    collinsowa napisał:
    > Do pani >owner_wm<

    Nie obrażaj się za tego "pana collinsowa". Próbowałem wyrażać się poprawnie.
    System podaje: "collinsowa napisał", czyli sam podałeś przy rejestracji, że
    jesteś mężczyzną. Powinieneś się na coś zdecydować i trzymać się jednej wersji.
    Teraz jest tak, że w profilu podajesz się za mężczyznę, a w postach za kobietę.
    Sprawa Twojej tożsamości i świadomości płciowej mnie nie interesuje, ale jakoś
    trzeba się do Ciebie zwracać.


    collinsowa napisał:
    > Wniosek: Jeżeli właściciel domu jednorodzinnego lub
    > właściciele w małej wspólnocie (kamienicy) lub dużej zarządzają się
    > sami to ich cały Rozdział 3 zgodnie z art. 190 nie
    > dotyczy
    . Więc zatrudnionego zarządcę mogą sobie nazywać jak
    > chcą.


    W zakresie zarządzania nieruchomością żaden rozdział ugn ich nie dotyczy. Ustawa
    o gospodarce nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych w zakresie sprawowania
    zarządu NW dotyczy tylko w jednym punkcie: art. 185 ust. 2. Umowa o zarządzanie
    jest umową nazwaną, która jest prawnie zastrzeżona dla zarządców nieruchomości z
    licencją. Takie jest stanowisko Sądu Najwyższego.

    W praktyce oznacza to tyle: jeżeli właściciele zechcą zawrzeć umowę o
    zarządzanie, to drugą stroną tej umowy musi być zarządca z licencją zawodową.
    Umowa o zarządzanie zawarta z osobą bez licencji jest nieważna
    - tak wynika
    z orzeczenia SN, które tu przytoczyłeś / łaś.

    Właściciele mogą sobie swojego zleceniobiorcę nazywać, jak chcą, ale
    administrator bez licencji nie może siebie nazywać "zarządcą nieruchomości", bo
    popełni wykroczenie. To jest podszywanie się pod osobę posiadającą określone
    uprawnienia, których on nie posiada oraz używanie tytułu zawodowego, chronionego
    przez prawo.


    collinsowa napisał:
    > Podobnie i we WM miano zarządcy mogą nosić wszyscy, ale żeby być
    > zarządcą trzeba wypełnić treść art.18 Ustawy..."


    Nieprawda.
    O bezprawnym używaniu tytułu "zarządca nieruchomości" pisałem wyżej.
    Co do art. 18.1 uwl - zarządcą w rozumieniu tego przepisu może być osoba bez
    licencji, bo w tym przepisie ustawodawca nie użył określenia "zarządca
    nieruchomości" (może dlatego, że jeszcze nie było ustawy o g.n. i licencji
    zawodowych zarządców), a tylko taki tytuł, zgodnie z art. 184 ust. 4 ugn,
    podlega ochronie prawnej .

    Zarządca sprawujący zarząd powierzony na mocy art. 18.1 musi mieć licencję
    tylko wówczas, jeżeli zawrze ze wspólnotą umowę o zarządzanie.


    -----
    owner
  • xxxll 02.05.10, 06:39
    collinsowa napisał:

    Taki
    > administrator a właściwie zarządca nieruchomości też nie musi
    > mieć licencji
    . Natomiast jeśli jako wspólnota chcecie aby taki
    > zarządca ponosił częściową odpowiedzialność za swoją działalność


    Bzdury wypisujesz "ONO"- collinsowa. Nie jest to pierwszy raz.

    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • j666 02.05.10, 18:46
    Mlisz się.
    Żądać wynagrodzenia na podstawie Art. 28 UoWL może jedynie członek
    zarządu będący właścicielem lokalu [we wspólnocie].


    -----
    > Natomiast jeżeli członkowie zarządu chcą być też wynagradzani to
    każdy z nich może zażądać wynagrodzenia na podstawie art.28 UoWL
    .
  • bbombel9 02.05.10, 19:30
    a dlaczego j666?
  • gosiakz 01.05.10, 22:51
    bbombel9 napisała:
    > "Rozdział 3- Zarządzanie nieruchomościami
    > Art. 184
    > 1. Zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową
    wykonywaną przez
    > zarządców nieruchomości na zasadach określonych w niniejszej
    ustawie.
    > 2. Zarządcą nieruchomości jest osoba fizyczna posiadająca licencję
    zawodową
    > nadaną w trybie przepisów rozdziału 4 niniejszego działu.
    > Art. 190
    > Przepisów niniejszego rozdziału nie stosuje się [...] do
    zarządzania
    > nieruchomościami bezpośrednio przez ich właścicieli lub
    użytkowników
    > wieczystych[...]
    >

    w/w art. ustawy o gospodarce nieruchomościami dotyczą nieruchomości
    Skarbu Państwa i Jednostek Samorządu Terytorialnego ( gminy)


  • collinsowa 01.05.10, 23:04

    Do >gosiakz<
    Nie wprowadzaj ludzi w błąd!
    UoGN owszem określa zasady gospodarownaia nieruchomościami Skarbu
    ale też i...
    Art. 1. Ustawa określa zasady:
    8) działalności zawodowej, której przedmiotem jest
    gospodarowanie nieruchomościami
    .


    - i temu zagadnieniu jest poświęcony cały Rozdział 3.
  • gosiakz 02.05.10, 09:00
    www.polskieustawy.com/act_index.php?logic=&dzur=1997&dzup=741&SearchExp=&SearchExp2=

    art.1
    1. Ustawa określa zasady:
    1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego
    (...)

    Zapisy aktów prawnych należy czytać całościowo, a nie wybiórczo !
  • collinsowa 02.05.10, 09:25
    Więc czytaj całościowo a nie wybiórczo!
    Art. 1. Ustawa określa zasady:
    1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego;
    2) podziału nieruchomości;
    3) scalania i podziału nieruchomości;
    4) pierwokupu nieruchomości;
    5) wywłaszczania nieruchomości i zwrotu wywłaszczonych
    nieruchomości;
    6) udziału w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej;
    7) wyceny nieruchomości;
    8) działalności zawodowej, której przedmiotem jest
    gospodarowanie nieruchomościami.

    ======
    To jest całość art.pierwszego określajacego tak jak w każdej ustawie
    zakres przedmiotowy i podmiotowy danej ustawy.
    ==========
    Czego jeszcze nierozumiesz?
    Dalej się upierasz że UoGN dotyczy tylko wybiórczo niektórych?
  • owner_wm 02.05.10, 21:32
    collinsowa napisał:
    > Art. 1. Ustawa określa zasady:
    > 1) gospodarowania nieruchomościami stanowiącymi własność Skarbu
    > Państwa oraz własność jednostek samorządu terytorialnego;
    > 2) podziału nieruchomości;
    > 3) scalania i podziału nieruchomości;
    > 4) pierwokupu nieruchomości;
    > 5) wywłaszczania nieruchomości i zwrotu wywłaszczonych
    > nieruchomości;
    > 6) udziału w kosztach budowy urządzeń infrastruktury technicznej;
    > 7) wyceny nieruchomości;
    > 8) działalności zawodowej, której przedmiotem jest
    > gospodarowanie nieruchomościami.

    > ======


    Jak więc widzisz, ustawa nie dotyczy w ogóle gospodarowania (w tym: zarządzania):
    1) nieruchomościami w całości prywatnymi
    2) nieruchomościami będącymi współwłasnością osób fizycznych oraz Skarbu Państwa
    albo jednostek samorządu terytorialnego (gmin, powiatów, województw).

    Wniosek: ustawa o gospodarce nieruchomościami nie dotyczy zarządzania
    nieruchomościami wspólnymi we wspólnotach mieszkaniowych - ani tych w 100%
    prywatnych, ani tych z udziałem SP czy JST.

    Działalność zawodowa w zakresie zarządzania nieruchomościami to problem osób,
    które taką działalność prowadzą lub zamierzają prowadzić, a nie wspólnot
    mieszkaniowych.


    collinsowa napisał:
    > Dalej się upierasz że UoGN dotyczy tylko wybiórczo niektórych?


    Zgadza się. Upieram się przy tym stanowczo.
    I nie jestem w tym osamotniony - Sąd Najwyższy ma podobne zdanie.
    Polecam uważną lekturę uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2007, III CZP 69/07.
    Link: www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ic/III-CZP-0069_07.pdf

    --
    owner
  • collinsowa 02.05.10, 23:08
    Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś w tym poście i się zdecyduj
    które Twoje stwierdzenia są prawdziwe te czy kilka linijek niżej.
    Gdybym była >....< napisałabym że to co piszesz to bzdura.
    mala czy duża wspólnota nawet w 100% prywatna jeżeli powierzy czy
    nawet zatrudni zarządcę nieruchomości z licencją i OC w formie
    pisemnej to ma prawo od niego wymagać przestrzegania UoGN. O tym
    właśnie mówi przytaczany wyrok ten i inne zresztą też.
  • owner_wm 22.05.10, 21:09
    xxxll napisał:
    > Nic nie piszesz jak to wspólnota "mała" do 8 lokali czy "duża"
    > powyżej 8 lokali



    Co to za bzdury, xxxll?
    Przeczytaj wreszcie ustawę o własności lokali:

    Art. 19. Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych, należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem, do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności.

    Art. 20. 1. Jeżeli lokali wyodrębnionych, wraz z lokalami niewyodrębnionymi, jest więcej niż siedem, właściciele lokali są obowiązani podjąć uchwałę o wyborze jednoosobowego lub kilkuosobowego zarządu. Członkiem zarządu może być wyłącznie osoba fizyczna wybrana spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona.


    -----
    owner
  • bbombel9 02.05.10, 10:22
    Owej osobie chcącej wejść w skład Zarządu składającego się z lokatorów
    powiedziano, że nie może wejść w skład tego Zarządu bez licencji, bo musiałaby
    móc podpisać z Zarządem odpowiednią umowę na świadczenie swoich usług, a żeby ją
    podpisać i pobierać wynagrodzenie za zarządzanie to trzeba mieć licencję i koniec :/
  • gosiakz 02.05.10, 10:59
    A kto dotychczas pobierał wynagrodzenie za
    administrowanie/zarządzanie nieruchomością ?
  • bbombel9 02.05.10, 14:16
    To nowe osiedle. Do tej pory był Zarząd składający się z jednej osoby
    reprezentującej developera i zatrudniona przez nią firma administrująca.
  • gosiakz 03.05.10, 12:27
    bbombel9 napisała:

    > Do tej pory był Zarząd składający się z jednej osoby
    > reprezentującej developera i zatrudniona przez nią firma
    administrująca.

    bbombel9 napisała:

    > Do tej pory był Zarząd składający się z jednej osoby
    > reprezentującej developera i zatrudniona przez nią firma
    > administrująca.

    Czy dobrze rozumiem:
    Zarządem był pracownik developera czyli de facto developer ?
    A kto jest stroną umowy z "firmą administrującą" : Wspólnota
    Mieszkaniowa czy developer ?
    A może w aktach notarialnych są zapisy dot.zarządu ?

  • bbombel9 03.05.10, 23:39
    Do tej pory byl jednoosobowy prezes zarządu, którego praktycznie nie było bo
    składał się z tej tylko jednej osoby wydelegowanej od developera.
    Tak czy inaczej - teraz jest zarzad skladajacy sie z wlascicieli lokali i to ten
    nowy zarzad wspolnoty mieszkaniowej bedzie zaraz podpisywal wszystkie umowy - z
    administratorem rownież.
  • haneczka_wm 02.05.10, 12:12
    bbombel9 napisała:
    > Owej osobie chcącej wejść w skład Zarządu składającego się z
    > lokatorów powiedziano, że nie może wejść w skład tego Zarządu bez
    > licencji,
    To bardzo źlepoinformowano tę osobę.

    bbombel9 napisała:
    > bo musiałaby móc podpisać z Zarządem odpowiednią umowę na
    > świadczenie swoich usług, a żeby ją podpisać i pobierać
    > wynagrodzenie za zarządzanie to trzeba mieć licencję i koniec :/

    To może ci, którzy takich informacji udzielają wskazaliby ich
    podstawę prawną - wtedy byłby to konkret, a tak bajki opowiadają
    według własnego "widzimi się".

    Poza tym,właściciele mogą na administratora swojej nieruchomości
    wybrać kogo tylko zechcą i zapragną - to jest ich wola i decyzja, a
    również święte prawo własności.

    Jeśli zarządzanie nieruchomościa wspólną nie zostaje powierzone w
    trybie art.18 uowl to faktycznym/prawnym zarządcą nieruchomości
    wspólnej jest zawsze wspólnota czyli ogół właścicieli. Oni wybierają
    wtedy zarząd w trybie art.20.1. uowl i sami zarządzają swoją
    współwłasnością czyli nieruchomością wspólną.
  • collinsowa 02.05.10, 12:17
    Dokładnie tak.
    Haneczka jak zwykle wytłumaczyła to jaśniej i fachowo.
  • xxxll 02.05.10, 21:22
    haneczka_wm napisała:

    > Poza tym,właściciele mogą na administratora swojej
    > nieruchomości wybrać kogo tylko zechcą i zapragną - to jest ich
    > wola i decyzja, a również święte prawo własności.

    > To może ci, którzy takich informacji udzielają wskazaliby ich
    > podstawę prawną


    Tu nikt nie neguje prawa wyboru!!! do zarządu wspólnoty, problem powstaje
    w momencie,
    gdy za świadczone usługi dla wspólnoty - osoba trzecia (spoza wspólnoty -
    nie właściciel) będzie pobierał kasiorę od wspólnoty (właścicieli
    lokali)
    . W tym momencie uruchamiają się zapisy UoGN.



    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • owner_wm 02.05.10, 22:01
    xxxll napisał:
    > problem powstaje w momencie, gdy za świadczone usługi dla
    > wspólnoty - osoba trzecia
    (spoza wspólnoty - nie właściciel)
    > będzie pobierał kasiorę od wspólnoty (właścicieli lokali). W
    > tym momencie uruchamiają się zapisy UoGN.


    Pobranie wynagrodzenia nie oznacza jeszcze prowadzenia działalności zawodowej w
    zakresie zarządzania nieruchomościami. Jeżeli zawrzesz umowę zlecenia na naprawę
    roweru sąsiadowi i otrzymasz zapłatę za wykonaną usługę, to nie znaczy, że
    "prowadzisz działalność zawodową w zakresie naprawy rowerów" - to może być
    działalność uboczna, dodatkowa, oprócz pracy zawodowej w zupełnie innej branży.

    Bez wątpienia, licencja jest konieczna wówczas, jeżeli osoba niebędąca
    właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości zawiera umowę o
    zarządzanie
    (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2007, III CZP 69/07).

    W każdym innym przypadku wymóg posiadania licencji jest co najmniej dyskusyjny.
    Pobieranie wynagrodzenia z tytułu umowy zlecenia, umowy o administrowanie, czy
    też z tytułu członkostwa administratora w zarządzie wspólnoty - nie wymaga licencji.

    Owszem, licencję musi mieć osoba, wykonująca czynności z zakresu zarządzania
    nieruchomościami w imieniu przedsiębiorcy, prowadzącego działalność w zakresie
    zarządzania nieruchomościami - ale nie każda osoba, zatrudniana do tych celów
    przez tego przedsiębiorcę. W firmach zarządzających oprócz zarządców są przecież
    zatrudniani również pracownicy pomocniczy, czyli administratorzy (bez licencji).

    Nie jest rzadka sytuacja, kiedy zarządca z licencją "zarządza" kilkuset
    wspólnotami (!). Całą robotę odwalają administratorzy, zaś zarządca podpisuje
    tylko dokumenty. To nie jest sytuacja pożądana czy godna naśladowania, ale dość
    częsta w dużych firmach zarządzających i dopuszczalna przez prawo.

    -----
    owner
  • xxxll 03.05.10, 00:15
    > Bez wątpienia, licencja jest konieczna wówczas, jeżeli
    osoba niebędąca
    > właścicielem lub współwłaścicielem nieruchomości zawiera umowę o
    > zarządzanie
    (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 17.07.2007, III
    CZP 69/07).
    >
    > W każdym innym przypadku wymóg posiadania licencji jest co
    najmniej dyskusyjny.
    :D


    Widzę ownerku, że z miesiąca na miesiąc miękniesz ... ale
    jeszcze dużo czasu minie zanim posiądziesz takie zdolności
    interpretacyjne jak ja ...:D

    Teoretyzowanie to nie wszystko...




    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków
    dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe -
    www.ebos.pl/
  • owner_wm 03.05.10, 00:42
    xxxll napisał:
    > jeszcze dużo czasu minie zanim posiądziesz takie zdolności
    > interpretacyjne jak ja ...


    Tu się różnimy zasadniczo.
    Ja nie dostrzegam u ciebie ŻADNYCH zdolności interpretacyjnych.

    -----
    owner
  • xxxll 03.05.10, 06:53
    owner_wm napisał:

    > Tu się różnimy zasadniczo.

    Ownerku już nie jeden raz, twoja hardość, została "ukarana", obudziłeś się z ręką w nocniczku,
    czy to paragrafem, czy ośmieszeniem się na rożnych forach, łącznie z forum TWA. :D
    Zaślepienie w własną nieomylność interpretacyjna prawa WM doprowadzi wreszcie do "tragedii".

    A tak na marginesie jak już coś cytujesz to cytuj w całości,
    a nie wyrywaj słów z całości wypowiedzi czy orzeczenia sądowego, bo to zmienia zasadniczo interpretacje zapisów adwersarza.

    "Widzę ownerku, że z miesiąca na miesiąc miękniesz ...
    ale jeszcze dużo czasu minie zanim posiądziesz takie zdolności
    interpretacyjne jak ja ...:D

    Teoretyzowanie to nie wszystko... "



    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • collinsowa 02.05.10, 12:14
    Proszę nie mieszać pojęcia "zarząd" w znaczeniu funkcjonalnym i
    pojęcia "zarząd" w znaczeniu podmiotowym.
    W dużej wspólnocie macie obowiązek na podstawie art. 20 UoWL
    wybrać zarząd.
    "... Członkiem zarządu może być wyłącznie osoba fizyczna wybrana
    spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona
    ..."
    Koniec, kropka - w stosunku do członków zarządu wspólnoty żadna
    ustawa nie przewiduje szczególnych wymagań
    . To są wybrani
    przedstawiciele właścicieli, właściciele tak zadecydowali, to jest
    ich decyzja, zgodna z prawem, i tak wybrany zarząd staje się organem
    wspólnoty - właściciele decydują o wszystkim. W dużym skrócie
    wyjaśniłam to w poście z 1 maja z godz. 22.41.
    Zarząd wspólnoty nie podpisuje z żadnym członkiem zarządu umowy o
    świadczenie usług z tytułu bycia członkiem zarządu, jeżeli zatrudnia
    administratora i jemu płaci. Chyba że jesteście tak bogaci, to nikt
    Wam nie zabroni kupić nawet każdemu członkowi zarządu samochodu
    służbowwego.
    Kto niby tej osobie takie bzdury opowiada? Powtarzam - to
    właściciele decydują jak chcą być zarządzani oczywiście kierując się
    obowiązującymi w tym wypadku przepisami UoWL.
  • gossart 03.05.10, 13:53
    bbombel9 napisała:
    > Bardzo prosiłabym w miarę możliwości o podawanie konkretnych
    przepisów prawa, które roztrzygają tę >kwestię.


    Oprócz konkretnych przepisów prawa istnieją też inne "zapory"
    rozstrzygające tę kwestię, w postaci znajomości - przez kandydata do
    zarządu wspólnoty - podstawowych przepisów dotyczących
    wspólnot mieszkaniowych UoWL, kc i inne).

    Trzeba to sprawdzić przed wyborem, bo później będzie za późno...
  • j666 03.05.10, 16:04
    Nie żartuj.
    Jak spojrzysz wokół to dostrzeżesz, że nie matura lecz chęć szczera
    robi z mieszkańca członka zarządu.


    -----

    > Oprócz konkretnych przepisów prawa istnieją też inne "zapory"
    rozstrzygające tę kwestię, w postaci znajomości - przez kandydata do
    zarządu wspólnoty - podstawowych przepisów dotyczących
    wspólnot mieszkaniowych UoWL, kc i inne).
  • gossart 03.05.10, 18:55
    j666 napisał:
    > nie matura lecz chęć szczera , robi z mieszkańca członka zarządu.


    Żeby to tylko była... matura, a to i niekiedy trzy "semestry" SP !


  • bbombel9 03.05.10, 23:43
    taa nie ma to jak sobie konstruktywnie pogaworzyć :))
    Nawet na takich forach zdania są podzielone, a rozmowy najczęściej i tak kończą
    się na kłótniach między uczestnikami romowy i udowadnianiu wszystkim wkoło, że
    albo nie mają odpowiednich kierunków pokończonych albo nie mają odpowiednich
    zdolności interpretacyjnych :))
    Większość wpisów nie na temat...Nie wiem po co większość osób w ogóle wchodzi na
    takie fora - żeby się pokłócić z paroma osobami? Żeby wytknąć komukolwiek brak
    jakiegoś wykształcenia? Żeby podogryzać innym? Jezu...
  • super-monia122 22.05.10, 19:08
    Dziś dowiedziałam się ,że żeby być w Zarządzie wspólnoty nie będąc jej
    członkiem należy posiadać licencję.Dowiedziałam sie tego od
    doświadczonego zarządcy i jednocześnie profesora prawa.Ktoś ma inne
    informacje na ten temat?
  • koziorozka 22.05.10, 19:35
    super-monia122 napisała:
    > Dziś dowiedziałam się ,że żeby być w Zarządzie wspólnoty nie będąc jej
    członkiem należy posiadać licencję.

    A przeczytałaś choć 4 pierwsze posty w tym wątku?
    --
    Zamość zadziwia
  • owner_wm 22.05.10, 21:18
    super-monia122 napisała:
    > Dziś dowiedziałam się ,że żeby być w Zarządzie wspólnoty nie będąc
    > jej członkiem należy posiadać licencję.Dowiedziałam sie tego od
    > doświadczonego zarządcy i jednocześnie profesora prawa.Ktoś ma
    > inne informacje na ten temat?


    Inne od Pana Profesora? Tak, ja mam inne informacje.
    Pan Profesor-zarządca opowiada bajki. To czysta bzdura.
    Jeżeli właściciele lokali uchwałą powołają do zarządu wspólnoty osób spoza grona
    właścicieli lokali ("członków" wspólnoty), to jest to ich decyzja. Żaden przepis
    nie zabrania właścicielom powierzania swoich spraw osobom, do których mają zaufanie.

    Poinformuj Pana Profesora, że się myli.
    Zdaniem Sądu Najwyższego, gdyby jakiś przepis prawa zobowiązywał właścicieli
    nieruchomości do powierzania zarządu jego własnością wyłącznie licencjonowanym
    zarządcom, to taki przepis byłby sprzeczny z Konstytucją, jako ingerujący we
    własność prywatną. Niech Pan Profesor przeczyta uchwałę Sądu Najwyższego z dnia
    17.07.2007, III CZP 69/07.

    --
    owner
  • collinsowa 22.05.10, 21:25
    Tak, ja mam inne zdanie na ten temat.
    Jest to kolejny dowód, że wśród doświadczonych zarządców, na
    dodatek z tytułem profesorskim też trafiają się imbecyle
    .
    Ten gościu naopowiadał Ci głupot.
  • madox44 22.05.10, 22:06
    podaj chociaż nr licencji tego utytułowanego cudaka
  • super-monia122 22.05.10, 22:49
    czemu tak nerwowo ,przecież nie twierdzę ,że tak jest .Czyli wg Was te
    osoby ,które nie są włąscicielami czyli w ich przypadku nie ma mowy o
    zarządzie właścicielskim ,moga pobierać wynagrodzenie za swoja prace
    jako członkowie zarządu nie posiadając licencji.Jak to się ma do UWL?
    Jestescie pewni ,że żaden sąd tego nie zakwestionuje?
  • madox44 22.05.10, 23:33
    Poprzednicy już napisali, pewnie bez zmowy. Natomiast wyroki sądów
    polskich są nieprzewidywalne, uzależnione od miejscowych układów
    urzędniczo-polityczno-kumotersko-interesownych.
    Nie bez kozery rozpoczął się protest pod sejmem:

    www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536610,Stop-bezprawiu-ogolnopolski-protest-pod-sejmem-rp.html
  • collinsowa 22.05.10, 23:49
    W pełni zgadzam się z poglądem na temat sądów polskich. Znam wyrok
    gdzie sędzia, jednoosobowo ogłosił - uwaga - że dwa dodać dwa jest
    pięć bo tak w danej sytuacji należało dodawać.Gdy okrzykiem
    zareagowałam że to kretynizm, "niski sąd" zmieszał się tylko nie
    wiedząc co począć z tym fantem.
  • czajnik5 26.05.10, 23:05
    collinsowa napisała:

    > Znam wyrok gdzie sędzia, jednoosobowo ogłosił...że dwa dodać dwa
    > jest pięć bo tak w danej sytuacji należało dodawać.


    Brawo sędzia. Przynajmniej jeden normalny, który wie, że dwa plus dwa może się równać pięć lub cztery, w zależności od sytuacji.

    A gdybym Ci napisał, że dwa plus dwa równa się jedenaście, to też będziesz krzyczeć, że to kretynizm? Policz dobrze.

    O synergii i efekcie synergicznym słyszałeś/aś?

    > Gdy okrzykiem zareagowałam że to kretynizm,
    > "niski sąd" zmieszał się tylko nie wiedząc co począć z tym fantem.


    Myślę, że kłamiesz. Takie jest moje odczucie.

    --
    Z techniczno-budowlanego punktu widzenia
  • collinsowa 27.05.10, 00:10
    Nie, brawo sędzia - bo taki powinien orzekać w Izraelu (słynny
    kawał "a ile byście chcieli żeby było?").
    Wyrok nie dotyczył zagadnień matematycznych więc nawet liczby do
    jedenastu nie znajdują tu zastosowania.
    Nie używaj słów których znaczenia nie rozumiesz.
    Mały wykład:
    "...Efekt synergii oznacza uzyskiwanie zwielokrotnionych korzyści
    dzięki umiejętnemu połączeniu części składowych całości. Pojęcie to
    wykorzystywane jest głównie w kręgach menedżerskich w odniesieniu do
    przedsiębiorstw. Synergia może mieć wymiar zarówno dodatni, jak i
    ujemny.
    W dużym skrócie jest to skumulowanie wartości osiągniętej w wyniku
    fuzji lub przejęcia..."


    Przy najlepszych chęciach, posiłkując się szeroko pojętym pojęciem
    przenośni,nijak nie ma to zastosowania do postępowania sędziego na
    gruncie prawa cywilnego.

    p.s. okrzyk wydany w odpowiednim momencie, w odpowiedniej
    tonacji, z odpowiednim akcentem.... - mający nie być zwykłym
    okrzykiem tylko mieć określone znaczenie wywołujące nawet czasem
    podświadomie, określone zachowania jest ważnym narzędziem, jakie
    należy stosować zawsze mając na uwadze cel do jakiego się dąży.
  • collinsowa 27.05.10, 11:14
    Polecam zasadę - że jak brakuje argumentów to się nie odzywam w
    ogóle.
    howk!
  • czajnik5 27.05.10, 11:45
    collinsowa napisała:

    > Polecam zasadę - że jak brakuje argumentów to się nie odzywam w
    > ogóle.

    Czemu zatem się odzywasz?


    --
    Z techniczno-budowlanegopunktu widzenia
  • madox44 28.05.10, 20:36
    Grzegorz Lisicki z Gazety Wyborczej „wyje” biedak z bólu
    www.aferyibezprawie.org/
    Dnia 27.05.2010 r. na pikiecie STOP BEZPRAWIU, zjawił się
    dziennikarz Grzegorz Lisicki z Gazety Wyborczej, wysłany jak
    oświadczył na interwencję pracowników Sejmu RP. Ponoć z powodu
    głośnego zachowania pikietujących nie mogą biedacy wydajnie
    pracować. Inteligentny dziennikarz miał nadzieję, że obsmarował
    pikietę - przeczytaj artykuł:

    wyborcza.pl/1,94898,7945780,Beda_wyc_pod_Sejmem_przeciw_
    Tymczasem nagonka na protestujących pochodzi z najlepszych czasów
    Trybuny Ludu. Pan redaktor bez żadnych dowodów uznał, że repertuar
    Pietrzaka, czy też inne pieśni patriotyczne to tzw. wycie. Na tematy
    polskiego bezprawia uprawianego w prokuraturach i sądach nie chciał
    rozmawiać – bo jak sam oświadczył na prawie się nie zna. Rzetelny
    dziennikarz w normalnym kraju pomierzyłby najpierw hałas w
    decybelach a później przyszedłby i powiedział np. że hałas
    przekracza normy i czy nie można by go przyciszyć. Ale nie !!! Pan
    red. G. Lisicki ma subiektywne odczucie hałasu i przenosi go jako
    tzw. wycie na 2 stronę Gazety Wyborczej. Uprawia w ten sposób
    fałszywą propagandę z czasów Trybuna Ludu – nie słuchając żadnego
    argumentu protestujących. Ba, jest dumny, że wykonał świetną robotę
    dziennikarską.

    Chcemy niezmiernie serdecznie podziękować Panu red. Grzegorzowi
    Lisickiemu i całemu zespołowi redakcji Gazeta Wyborcza za bezpłatną
    reklamę i poinformowanie Warszawiaków, że taka akcja protestacyjna
    pod Sejmem RP jest prowadzona. Kultura a raczej jej brak i chytrość
    redaktora po prostu go przerosła. Z argumentami,, które podniósł nie
    będziemy polemizować, Delikatnie rzecz ujmując są one wyłącznie jego
    subiektywnymi odczuciami wyrwanymi z kontekstu wypowiedzi,
    pomijającymi istotę protestu. Jeśli dziennikarz poczytnej gazety nie
    potrafi zauważyć panoszącego się w RP bezprawia, fałszowania
    protokołów, kradzieży kart z akt śledztwa, to wg naszej opinii
    winien po prostu zmienić zawód.

    Przyjemnego odpoczynku red. Grzegorzowi Lisickiemu życzą
    protestujący pokrzywdzeni z pikiety pod Sejmem RP.

  • czajnik5 28.05.10, 21:16
    Madox-44, ja Ciebię jakoś tak kojarzę, tylko nie pamiętam skąd.
    Mógłbyś mi kolego przybliżyć, czy przypadkiem nie korespondowaliśmy ze sobą?

    Pozdrawiam.

    --
    Z techniczno-budowlanegopunktu widzenia
  • collinsowa 22.05.10, 23:44
    Nie powinnaś być taka zdziwiona.
    Trudno nie traktować ostro profesora, zarządcę doświadczonego,
    opowiadającego głupoty, które mogą narobić sporo kłopotów.

    Do UoWL tak to się ma jak mówi ten artykuł:

    "...Art. 20. 1. Jeżeli lokali wyodrębnionych, wraz z
    lokalami niewyodrębnionymi, jest więcej niż siedem, właściciele
    lokali są obowiązani podjąć uchwałę o wyborze jednoosobowego lub
    kilkuosobowego zarządu. Członkiem zarządu może być wyłącznie
    osoba fizyczna wybrana spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona
    ..."

    Tyle w tym temacie (tu nie ma żadnych innych warunków czy kryteriów
    dla członków zarzadu) - to właściciele decydują i nikt więcej
    - nawet proboszcza bez licencji też mogą sobie wybrać do zarządu.
    Gwoli ścisłości, zarząd wybrany uchwałą właścicieli jest zarządem
    wspólnoty. W sensie prawnym to nie jest zarząd właścicielski.
    Potocznie nazywa go się właścicielskim ale nie jest to precyzyjne
    określenie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka