Dodaj do ulubionych

Adaptacja strychu po raz setny

13.03.04, 12:23
Ktoś chce adoptować strych, który jest nad jego mieszkaniem. Byłoby to z
korzyścią zarówno dla niego, jak i wspólnoty, której wpłynęłaby z tego tytułu
jakaś „kasa”. Poza tym szkoda, żeby takie nieużywane pomieszczenie było
marnotrawione.
Oczywiście osoba adoptująca ten strych musiałaby ponieść wszelkie koszty z
tym związane, m.in. zmiany w aktach notarialnych (np. udziały) wszystkich
właścicieli lokali w tym budynku. Niestety mieszka tu ponad 100 rodzin, co
niweczy sens ekonomiczny tej adaptacji dla osoby zainteresowanej.
Czy ktoś ma pomysł jak wyjść z tej sytuacji, a raczej jak ją „obejść” ?
Myślałem o jakiejś formie umowy ze wspólnotą typu wynajem na warunkach
dających osobie adoptującej to pomieszczenie praktycznie bezpieczeństwo
bliskie tytułowi własności lokalu. Może iść w tym kierunku ? Jak to zrobić ?
Myślę, że to dość powszechny problem i może zainteresować wiele osób na tym
forum. Mam też 120 metrowy strych w ścisłym centrum W-wy, który się marnuje.
Z tym też chcę coś zrobić, ale te „puste” koszty związane z notariuszem
spędzają mi sen z powiek….

--
Pozdrawiam
dozorca

e-mail: netplus@wp.pl
Edytor zaawansowany
  • margot136 14.03.04, 01:54
    Nie da sie tego obejść.
    Ze też ci dozorcy tak dbają o nie swoją "kase" .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka