Dodaj do ulubionych

Dwa pytania

18.10.10, 09:21
Witam.
Dwa pytania.
Cytat
„Powódka błędnie utożsamia udzielenie przez zarząd pełnomocnictwa procesowego do prowadzenia konkretnej sprawy i związane z tym koszty, z kosztami remontów czy utrzymania czystości”
1.Jak należy interpretować i czy jest to do końca prawdziwe „błędnie utożsamia” „koszty” „ z kosztami remontów itp.” w świetle?
Art. 13
„Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, „
Art. 14
Na koszty zarządu nieruchomością wspólną składają się w szczególności:
1) wydatki na remonty i bieżącą konserwację,
2) opłaty za dostawę energii elektrycznej i cieplnej, gazu i wody, w części dotyczącej nieruchomości wspólnej, oraz opłaty za antenę zbiorczą i windę,
3) ubezpieczenia, podatki i inne opłaty publicznoprawne, chyba, że są pokrywane bezpośrednio przez właścicieli poszczególnych lokali,
4) wydatki na utrzymanie porządku i czystości,
5) wynagrodzenie członków zarządu lub zarządcy.

A wszystkie te koszty mogą być pokryte i opłacone, bo:

Art. 15
1. Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca.



2.W związku z powyższym, z, czego tak naprawdę ma być pokryte wynagrodzenie pełnomocnika?
Edytor zaawansowany
  • abwehrstelle_breslau 18.10.10, 11:38
    ad 1) nie mam zielonego pojęcia, co autor cytowanej sentencji miał na myśli...

    ad 2) jak to "z czego"? przecież jasne że z zaliczek! :)) katalog z art.14 jest przecież katalogiem otwartym (nie ogranicza się przecież tylko i wyłącznie do tych wyszczególnionych 5-ciu rodzajów kosztów)
  • collinsowa 18.10.10, 12:47
    Przytoczony cytat pochodzi z :
    ... uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 6 sierpnia 2008 roku, sygn. akt: I ACa 616/08, niepubl.:
    końcowy fragment uzasadnienia:
    "...zarząd pozwanej miał prawo ustanowic pełnomocnika procesowego i ustalic jego wynagrodzenie bez uprzedniej uchwały członków wspólnoty..."
    - to jest moim zdaniem ewidentne złamanie prawa przez sąd co potwierdza poniższy:
    komentarz redakcyjny portalu:
    "...O ile oczywistym jest, że zlecenie prowadzenia sprawy dotyczącej uchylenia uchwał należy do czynności zwykłego zarządu, to pogląd, iż zarząd uprawniony jest samodzielnie, bez uchwały wspólnoty ustanawiać wynagrodzenie adwokata jest zbyt daleko idący. Godzi on bowiem w podstawowe zasady wynikające z ustawy o własności lokali, w których ustawodawca przyjął, że o kosztach decydują sami właściciele tworzący wspólnotę mieszkaniową.
    To do ich kompetencji zastrzeżono uchwalanie planu gospodarczego, czy ustalanie wysokości zaliczek na pokrycie kosztów zarządu (art. 22 ustawy o własności lokali). Jeżeli powstaje konieczność zlecenia prowadzenia sprawy - zarząd winien zwrócić się do właścicieli o podjęcie uchwały w przedmiocie określenia wysokości wynagrodzenia dla pełnomocnika procesowego - o ile w planie gospodarczym nie zastrzeżono pozycji związanej z kosztami reprezentacji lub z innymi nie przewidzianymi wcześniej wydatkami. Koszty adwokackie są znaczne i odmienny sposób interpretacji ustawy o własności lokali w konsekwencji prowadzić może do licznych nieprawidłowości w zakresie zarządu majątkiem.
    .." - Źródło: Portal ZARZĄDCA www.zarzadca.pl/content/view/538/32/

    Komentarze:
    "... tej opisanej sytuacji, sądy łamią prawo, gdyż zabierają ustwawowe i niezbywalne prawo właścicieli, do ustanawiania planu finansowoego wspólnoty..."

    Są oczywiscie odwrotne wyroki SN jak chociażby ten:
    „…wytoczenie powództwa, zwłaszcza przeciwko właścicielowi jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu, a skoro nie została podjęta uchwała właścicieli o udzieleniu zarządowi pełnomocnictwa do wytoczenia powództwa, to zarząd wspólnoty nie mógł sam dokonać takiej czynności, ani też udzielić w tym celu pełnomocnictwa innej osobie. Tymczasem pełnomocnik powódki, który wniósł pozew i reprezentował wspólnotę w toku procesu, legitymował się pełnomocnictwem procesowym udzielonym przez przewodniczącego i wiceprzewodniczącego zarządu wspólnoty. Ponieważ występowanie w rozpoznawanej sprawie w charakterze pełnomocnika powódki osoby, która nie mogła i nie może być pełnomocnikiem, oznacza brak należytego umocowania stwierdzić trzeba, że postępowanie w sprawie dotknięte jest nieważnością (art. 379 pkt 2 k.p.c.), a uchybienie to nie może być usunięte w drodze zatwierdzenia przez stronę czynności dokonanych przez tę osobę (por. uchwałę SN z 28 lipca 2004 r., III CZP 32/04, OSNC z 2006 r., z. 1, poz. 2).Wydanie wyroku z wyżej wskazanych przyczyn stało się natomiast niedopuszczalne w związku z czym Sąd Apelacyjny z mocy art. 386 § 3 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i umorzył postępowanie w sprawie, a tym samym nie zachodziła potrzeba odnoszenia się do zarzutów zawartych w apelacji…” - Sąd Apelacyjny w Katowicach postanowienie z dnia 15. 02. 2008 r. (sygn. akt: I ACa 898/07).
  • collinsowa 18.10.10, 12:58
    Uzupełnienie w tej kwestii:
    „…W prawie cywilnym pozytywnym zarówno samo pojęcie zarządu, jak i pojęcia czynności zwykłego zarządu i przekraczających zwykły zarząd nie zostały zdefiniowane. Ustawa o własności lokali w art. 22 ust. 3 i 4 wymienia przykładowo czynności podejmowane przez zarząd wspólnoty, które przekraczają zakres zwykłego zarządu rzeczą wspólną. W piśmiennictwie dotyczącym wykładni wymienionych pojęć, występujących np. w art. 98 i 201 k.c., art. 36 k.r.o. oraz art. 935 k.p.c. przyjmuje się - co podziela Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym - że zarząd rzeczą wspólną polega na podejmowaniu wszelkich decyzji i dokonywaniu wszelkiego rodzaju czynności dotyczących przedmiotu wspólnego prawa. W literaturze przyjął się podział czynności zarządu na: czynności faktyczne, czynności prawne z zakresu prawa materialnego i czynności ,,procesowe", polegające na załatwianiu spraw urzędowych, dotyczących rzeczy wspólnych, przed sądami, władzami i urzędami.
    W doktrynie przyjmuje się, że czynnościami zwykłego zarządu rzeczą wspólną jest załatwianie bieżących spraw związanych z eksploatacją rzeczy i utrzymaniem jej w stanie niepogorszonym w ramach jej aktualnego przeznaczenia. Pozostałe czynności, nie mieszczące się w tych granicach, należą do kategorii czynności przekraczających zwykły zarząd rzeczą wspólną. Jednocześnie podkreśla się, że rozróżnienie tych czynności należy ustalać in casu, dla poszczególnych wypadków odrębnie. Tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu powołanej uchwały III CZP 182/93 oraz w uzasadnieniu wyroku z dnia 8 października 1997 r., II CKN 362/97 (OSNC 1998, nr 2, poz. 33)…
    ” - Wyrok SN z dnia 15 października 2002 r., II CKN 1479/00.

    Kwestią otwartą pozostaje pytanie: dlaczego niektóre sądy uważają że złożenie pozwu przeciwko właścicielowi o cokolwiek, a także wydatkowanie dodatkowych pieniędzy właścicieli na adwokata czy tez ekspertyzy z tym związane, jest normalną codzienną czynnością bieżącą i nie trzeba nawet informować o tym głównych sponsorów i zainteresowanych czyli właśnie właścicieli?
    To jest dopiero falandyzacja prawa w wykonaniu jego stróżów.
  • ola19801 18.10.10, 14:23
    Witam.
    W związku z przedstawionymi stanowiskami proszę o rozważenie następującej sytuacji w jej przebiegu chronologicznym i zgodności z prawem.
    1.Zarząd występuje przeciw właścicielowi na drogę sądową na podstawie art. 15 Uwl. Są do tego pewne podstawy-dług właściciela.
    2.Zarząd udziela pełnomocnictwa do prowadzenia postępowania pełnomocnikowi – radcy prawnemu
    3. Jest rok 2008 –wniosek rozpatruje referendarz sądowy i oddala wniosek nakazując uzupełnic go o dokumenty wskazujące na sposób sprawowania zarządu i formy jego zmiany.
    4. Z powodu nie uzupełnienia wniosku referendarz go oddala.
    5. Pełnomocnik wspólnoty składa skargę.
    6 .Skargę rozpatruje Sąd Rejonowy-Sędzia zawodowy stwierdzając ze skarga została prawidłowo złożona i jest zasadna
    7. Sprawa wraca na wokandę zostaje rozpatrzona i zostaje wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.
    8. Pozwana sprzeciwia się nakazowi wykazują wiele nieprawidłowości przy ustalaniu wysokości zaliczek, czerpaniu korzyści przez zarządcę i.t.d. wszystkie oparte na dowodach w posiadaniu których jest zarządca.
    9.Sąd Rejonowy przez dwa lata tak „chachmęci „w sprawie, że w końcowym efekcie wyrok staje się prawomocny, mimo że nie zostały uwzględnione i rozpatrzone argumenty przedstawione przez pozwaną.
    Pozwana zastosowała, ale czy słusznie:
    „W związku z moimi prawami ( łamanymi przez Sąd) wynikającymi z art. 379 ust.5 kpc wnoszę o stwierdzenie nieważności postępowania w niniejszej sprawie w zakresie od złożenia pozwu przez powódkę do wydania ostatniego postanowienia”
    Na podstawie:
    W związku z tym, że Sąd I instancji nie zastosował się do treści art. 357 kpc ( pozwana nie została powiadomiona o złożonej skardze ani o wyniku sprawy w I instancji) pozbawiona została w ten sposób możliwości obrony swoich interesów oraz zasady równego dostępu do wymiaru sprawiedliwości.

    Moje pytanie dotyczy: czy pozwana winna być bezwzględnie powiadomiona jak strona w sprawie o rozpatrywaniu skargi ( pkt 5,6) i powinno się jej umożliwić złożenie apelacji ( odnośnie wyroku w sprawie skargi, -strony mają prawo do apelacji-art.518 kpc)? Czy faktycznie zachodzą przesłanki do stwierdzenia nieważności postępowania? Sąd ma już wielo miesięczny poślizg. I teraz zaczyna grę na zwłokę zadając różne pytania bo okazuje się że część dokumentów zgineła ale klauzula wykonalności została wydana już 4 miesiące temu bez powiadomienia pozwanej do dzisiaj.

  • collinsowa 18.10.10, 14:38
    Sorry Ola.... ja nie jestem prawnikiem (prawniczką?) .
    To jest pytanie bardzo konkretne i szczegółowe związane z procedurami.
    Moim zdaniem oczywiście zostało złamane prawo - ale to zdanie się nie liczy.
    Sądzę że nawet tu na forum nie otrzymasz odpowiedzi bo żaden prawnik nie pokusi się o poradę gdy nie zna wszystkich szczegółów sprawy.
    Musisz zdawać sobie sprawę, że sądy w Polsce same są "źródłem bezprawia" i ze sprawiedliwością nie mają nic wspólnego.
    Co z tego, że będziesz miała rację, że ustawa mówi tak a sędzia czy jakaś sędzina uzna że mówi odwrotnie.
    Po moich przykrych doświadczeniach uwierzę w każdą głupotę sędziego bo wyrokowanie w Polsce to totolotek.
    W moim przypadku nawet w apelacji sędzina okręgowa uznała że uchwała posiadająca 38,9% udziałów "za" jest ważna i obowiązuje bo nikt jej nie zaskarżył!!! Co z tego że kwalifikuje się to pod rażące naruszenia prawa skoro sądu to nie rusza i d...pa zbita, koniec drogi (za mała kwota do kasacji) - sąd orzeka niezgodnie z prawem że nie masz racji, że ustawy są nie dla Ciebie itd... - możesz teoretycznie do Strassburga...hahaha.

    Moja rada: poszukaj prawnika mającego tzw. "chody", potrafiącego załatwić odpowiedni wyrok bo inaczej przegrasz wszystko.
  • serafin666 18.10.10, 17:13
    my mamy zawsze w planie gospodarczym pozycję "opłaty i prowizje bankowe,wydatki biurowe,koszty sądowe" - i po kłopocie...
  • ola19801 19.10.10, 21:09
    Witam.
    I za tą szczerość ci dziękuje „bez kozery”

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka