chciałam prosić o pomoc lub wskazówkę gdzie/ jak powinnam dalej postępować w sprawie, którą opisuję poniżej.
W 2004 roku odebrałam mieszkanie - kilka miesięcy później okazało się, że lokal posiada różne wady, których nie byłam w stanie zauważyć podczas odbioru i tak:
- wilgoć na ścianach (w niektórych miejscach grzyb)
- lodowata podłoga zimą (szczególnie w sypialni, która znajduje się nad bramą wjazdową do garażu) i generalnie zimna podłoga
- zacieki na wewnętrznych ścianach tarasu, które powstały w wyniku ściekania jakiejś substancji/ farby z barierek, które nie zostały właściwie zabezpieczone
Złożyłam pismo do developera - jedno, drugie, trzecie (mam wszystkie kopie z potwierdzeniem przyjęcia). Pomimo wielu telefonów nikt się tym nie zajął. Zostały jedynie pomalowane barierki na tarasie, żeby nie tworzyły się nowe zacieki.
Tuż przed upływem gwarancji na budynek wysłałam kolejne pismo i dołączyłam do niego poprzednie - wróciło do mnie potwierdzenie, że list został odebrany - ale kontaktu nadal brak.
Równolegle to samo pismo złożyłam do Zarządu Wspólnoty i do firmy Zarządzającej budynkiem. Również brak reakcji ...
Mam pytanie, co w takiej sytuacji mogę/ powinnam robić dalej? O ile zacieki na tarasie jakoś mogę znieść to lodowatej podłogi (moim zdaniem źle ocieplonej - zaizolowanej od strony garażu) czy też wilgoci na ścianach ... nie bardzo.
Czy powinnam zgłosić się do jakiegoś eksperta budowlanego, aby ocenił to co się dzieje? czy Wspólnota powinna to zrobić?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.