Jak zmusić zarząd do przetargu?
Dwa lata temu zostałam trochę mimowolnie wybrana (trafniejsze byłoby stwierdzenie „wepchnięta” przez życzliwych sąsiadów, którzy stwierdzili, że trochę młodej krwi się przyda:-)) do zarządu naszej kamienicy. O ile wcześniej nie interesowały mnie zagadnienia z tym związane, o tyle od momentu zaistnienia w nowej dla mnie funkcji, zaczęłam przyglądać się funkcjonowaniu zarządu. Niespodziewanie dla mnie spotkało się to dużym oporem ze strony starszych panów zagnieżdżonych, jak podejrzewam, na intratnych posadkach. Otóż okazało się, że wszystkie remonty w ostatnich latach, a było ich kilka na pokaźne kwoty (wspólnota to ponad 50 mieszkań) wykonywały te same firmy bez żadnego przetargu. Co gorsza jakość usług nie należała do najwyższych, co stwierdziłam po rozmowach z kilkoma sąsiadami. Głównymi zarzutami były niechlujstwo, a czasami wręcz wandalizm . Niebawem wspólnota podejmie uchwałę o kolejnej inwestycji, ale już dotarło do mnie, że do remontu instalacji grzewczej przymierza się firma, która wymieniała nam dwa lata temu rury wodnokanalizacyjne. Pytałam „kolegów” z zarządu dlaczego znowu oni, czy sprawdzili ich konkurencyjność kosztową i co oni na niepochlebne opinie sąsiadów dotyczące jakości wykonania poprzednich usług. Otrzymałam lakoniczną odpowiedź, że tak, że oczywiście i że ludzie to się zawsze czepiają i w ogóle firma świetna jest. Sami przyznacie, że coś tu nieładnie pachnie.
Gdy rozmawiam z lokatorami, to oczywiście oddają mi rację, że warto coś z tym zrobić, ale jak przychodzi do zebrania wspólnoty, to pojawia się na nim 10 osób z czego siedem to zausznicy „grupy trzymającej władzę” (określenie zaczerpnięte z GW:-))
Mam w związku z tym pytanie. Czy można zmusić zarząd do przeprowadzenia transparentnego przetargu lub przeglądu ofert?
W swojej małej główce wyobrażam, to sobie tak. Podejmujemy stosowną uchwałę (polatam po piętrach i zbiorę podpisy), w której zobowiązujemy zarząd do przeprowadzenia przetargu na wybór wykonawcy każdej inwestycji/remontu powyżej jakiejś kwoty (załóżmy, że będzie to 5 000 zł) z jednoczesnym zastrzeżeniem, że wybór konkretnego wykonawcy musi być zaakceptowany jednogłośnie przez wszystkich członków zarządu. Można by tu jeszcze dodać, że każdy członek wspólnoty ma prawo zażądać wglądu w dokumenty i wskazać firmę, której oferta powinna być rozpatrzona. Dodatkowo na koniec wszyscy powinni otrzymać za potwierdzeniem coś na kształt sprawozdania, w którym byłyby wyszczególnione rozpatrywane oferty oraz uzasadnienie dlaczego dana firma została wybrana. Nie jestem prawniczką, więc nie mam pojęcia, czy tego typu zapisy będą wiążące dla zarządu i czy przypadkiem nie ma jakichś przepisów, które byłby nadrzędne dla moich wypocin:-) Może znacie jakieś inne rozwiązania?
Pozdrawiam
Sabina