Jesteśmy małą wspólnotą miezkaniową /7 rodzin/. W budynku, który zajmujemy, konieczny jest remont dachu, na który każda z rodzin bierze oddzielny kredyt pod zastaw mieszkania, w częsciach stosownych do udzialu w budynku. Poniewaz jedna z rodzin jest finansowo "problematyczna" / nie płacą czynszu, dwoje z nich to narkonami i jedno alkoholiczka/, cześc czlonków spólnoty "wyskoczyła" z pomysłem, aby każda rodzina wzięła większy kredyt w wyrazie solidarności, wyręczając tym sposobem sąsiadów od odpowiedzialności za finansowanie przedsięwzięcia. Mają oni 20% udziału w budynku, nasza rodzina 22%, tak więc na nas wypałoby ponad 5ooo.Na moje protesty zasugerowano, ze są ku temu odpowiednie środki, zeby taka uchwałe podjąc i zmusic nas do solidarności. Czy rzeczywiście mozna takiej rzeczy dokonać w majestacie prawa?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.